Dodaj do ulubionych

prawo jazdy

01.06.03, 18:46
Jestem w trakcie robienia prawo jazdy. Jesli mozecie napiszcie,jak wyglądało
to w waszym przypadku. Tylko proszę mnie nie dołować. We wtorek mam pierwszą
jazdę. Jestem trochę zła na samą siebie, ponieważ mam amerykańskie prawo
jazdy -ale już straciło ważność.A gdybym zdążyła na czas musiałabym zdać
tylko teorię, a teraz czeka mnie pełny egzamin. Najgorszy będzie ten placyk
(podobno).
Pozdrawiam i czekam na wypowiedzi w tym temacie.Czy myślicie,że ciężarną
potraktują ulgowo na egzaminie???
Obserwuj wątek
    • Gość: rowerzyk Re: prawo jazdy IP: w3cache:* / *.gazeta.pl 01.06.03, 19:32
      travelka napisała:

      > Jestem w trakcie robienia prawo jazdy. Jesli mozecie napiszcie,jak wyglądało
      > to w waszym przypadku.

      Poszedlem na kurs. Wysluchalem wszystkich wykladow, wyjezdzilem godziny.
      Chcialem dokupowac wiecej, ale instruktor stwierdzil, ze radze sobie calkiem
      dobrze. Poszedlem na egzamin. Tego ile bledow zrobilem na teori to juz sie
      pewnie nigdy nie dowiem, ale zdalem. Placu malo nie oblalem na ruszaniu pod
      gorke. Na miescie: zapialem pasy, pojechalem tam gdzie chcial egzaminator, nie
      spowodowalem zadnej niebezpiecznej sytuacji, slowem wykazalem sie opanowaniem i
      mysleniem wiec i ta czesc zakonczylem z wynikiem pozytywnym.

      > Tylko proszę mnie nie dołować.

      Ciaza nie zwalnia od myslenia, a prawa fizyki kazdego obowiazuja takie same.
      Przykro mi.

      > We wtorek mam pierwszą
      > jazdę.

      Powodzenia! Jezeli cos nie wychodzi pytac. Jezeli cos dalej nie wychodzi pytac.
      I cwiczyc...

      > Jestem trochę zła na samą siebie, ponieważ mam amerykańskie prawo
      > jazdy -ale już straciło ważność.A gdybym zdążyła na czas musiałabym zdać
      > tylko teorię, a teraz czeka mnie pełny egzamin.

      Teraz zlosc juz nic nie pomoze. Trudno. Za to jestes madrzejsza o kolejne
      doswiadczenie i moze dzieki temu kiedys unikniesz wiekszego bledu.

      > Najgorszy będzie ten placyk
      > (podobno).

      Samochod nie sluzy do jazdy tylko na wprost i wbrew temu, co chcieli by
      coponiektorzy nie da sie nim kierowac za pomoca mysli. Wiec albo udowodnisz
      egzaminatorowi i sobie, ze w pelni nad nim panujesz, albo jezdzij autobusem.
      Podobno teraz parodie zrobili, bo juz sie nie robi wszystkich manewrow, a tylko
      jeden wylosowany.

      > Pozdrawiam i czekam na wypowiedzi w tym temacie.Czy myślicie,że ciężarną
      > potraktują ulgowo na egzaminie???

      Egzaamin zdawalem w czasie niezlej sniezycy i do tego z prawa reka w gipisie.
      Wyrozumialosc egzaminatora polegala na zmianie samochodu z poloneza na ktorym
      sie uczylem jezdzic, na przednionapedowe uno. Siedzialem wtedy w uno po raz
      pierwszy w zyciu, ale samochod to samochod. Pedaly i kierownica sa takie same.
      Tylko instruktor pokrotce wytlumaczyl gdzie sa jakie przelaczniki i jak sa
      ulozone biegi. Polonezem zakopal bym sie gdzies na miescie, ale i stad moje
      problemy z ruszeniem na placu pod gorke. Z powodu gipsu nie robilem egzaminu
      praktycznego na motorze. Zdalem ja, po zdjecu gipsu kilka tyg. pozniej.
      To bylo w lutym 1993.
      The End
      • Gość: uomrzan Re: prawo jazdy IP: *.lomza.sdi.tpnet.pl 01.06.03, 23:30
        Jak zdasz w Wawie to będziesz lepszy od wszystkich pozoistałych w Twoim
        mieście. Jak zdasz w Łomży będziesz lepszy od zdecywanej większości (wiem bo
        bywam dwa razy w tygodniu). Jak zdasz w Białymstoku to będziesz musiał się
        liczyć z tym, że będziesz przejeżdżał przez Łomże lub przez Warszawę żeby
        gdziekolwiek w świat pojechać...

        Przepraszam, ale strasznie mnie drażni ton niektórych wyppowiedzi i musiałem
        gdzieś żółć wylać. W ramach przeprosin gotów jestem piso stawiać...
        W Białym będę i w sobote i w niedzielę... Do usług...
        • ralston Re: prawo jazdy 01.06.03, 23:34
          To czemuś żołć ulał na Bogu ducha winnego Rowerzyka? Teraz od piwa się nie
          wywiniesz ;)
          • Gość: rowerzyk Re: prawo jazdy IP: w3cache:* / *.gazeta.pl 02.06.03, 17:57
            ralston napisał:

            > To czemuś żołć ulał na Bogu ducha winnego Rowerzyka? Teraz od piwa się nie
            > wywiniesz ;)

            dzieki :)
            Jezeli juz mi sie jakies piwo nalezy to prawa do niego chcialbym scedowac na
            ralstona, bo ja to conajwyzej Isostara. :)
            • ralston Re: prawo jazdy 02.06.03, 18:03
              Gość portalu: rowerzyk napisał(a):

              > ralston napisał:
              >
              > > To czemuś żołć ulał na Bogu ducha winnego Rowerzyka? Teraz od piwa się nie
              >
              > > wywiniesz ;)
              >
              > dzieki :)
              > Jezeli juz mi sie jakies piwo nalezy to prawa do niego chcialbym scedowac na
              > ralstona, bo ja to conajwyzej Isostara. :)

              Łomatkobosko! Rowerzyk, gdzieżeś się taki uchował??? Piwa nie pijasz? A może
              Ty młodzieńki jeszcze bardzo jesteś?
              • Gość: rowerzyk (OT)Re: prawo jazdy IP: w3cache:* / *.gazeta.pl 02.06.03, 18:33
                ralston napisał:

                > Łomatkobosko! Rowerzyk, gdzieżeś się taki uchował??? Piwa nie pijasz? A może
                > Ty młodzieńki jeszcze bardzo jesteś?

                hmmm 192 wzrostu, prawie 90 km wagi i pisalem juz kiedys, ze mam 24 lata. :)
                Ale ja podobno zawsze jakis taki dziwny bylem :) Ale z drugiej strony to czy
                bez piwa nie mozna sie obejsc?
                I dosc tego bo juz calkowicie odeszlismy od tematu watku.
                • ralston (OT)Re: prawo jazdy 02.06.03, 18:50
                  Gość portalu: rowerzyk napisał(a):

                  > ralston napisał:
                  >
                  > > Łomatkobosko! Rowerzyk, gdzieżeś się taki uchował??? Piwa nie pijasz? A m
                  > oże
                  > > Ty młodzieńki jeszcze bardzo jesteś?
                  >
                  > hmmm 192 wzrostu, prawie 90 km wagi i pisalem juz kiedys, ze mam 24 lata. :)
                  > Ale ja podobno zawsze jakis taki dziwny bylem :) Ale z drugiej strony to czy
                  > bez piwa nie mozna sie obejsc?
                  > I dosc tego bo juz calkowicie odeszlismy od tematu watku.

                  Tak całkiem nie odeszliśmy, bo przecież prowadzić samochodu po wypiciu piwa nie
                  wolno ;) Hehehe - wzrostu mam conajmniej tyle samo, kilogramów kilka więcej,
                  lat trochę więcej więcej niż więcej kilogramów a jak miałem 24 lata to piwa też
                  nie piłem. Zacząłem po trzydziestce i to raczej nie "sportowo" ;) Ze mnie taki
                  pijak teoretyk :) ale zawsze się dziwię, kiedy drugiego takiego spotykam :)))
      • Gość: |andy| Re: prawo jazdy IP: *.com / 192.168.4.* 02.06.03, 16:08
        Gość portalu: rowerzyk napisał(a):

        > Podobno teraz parodie zrobili, bo juz sie nie robi
        wszystkich manewrow, a tylko
        >
        > jeden wylosowany.

        Obowiązkowy jest łuk + pierwsza osoba z listy losuje
        zestaw (2 manewry), cZyli w sumie są 3 manewry (łuk i 2
        wylosowane)

        Andrzej
        • Gość: rowerzyk Re: prawo jazdy IP: w3cache:* / *.gazeta.pl 02.06.03, 18:12
          Gość portalu: |andy| napisał(a):

          > Obowiązkowy jest łuk + pierwsza osoba z listy losuje
          > zestaw (2 manewry), cZyli w sumie są 3 manewry (łuk i 2
          > wylosowane)

          Acha. Dzieki.
          Nie zmienia to jednak faktu ze jest to parodia. Dawniej nie bylo wyjscia i
          trzeba bylo sie nauczyc. Dzisiaj mozna kombinowac i liczyc na szczescie. I jak
          nie za pierwszym. to za n-tym razem wylosuje sie ten manewr ktory sie ma jako
          tako opanowany :)
          • ralston Re: prawo jazdy 02.06.03, 18:18
            Gość portalu: rowerzyk napisał(a):

            > Gość portalu: |andy| napisał(a):
            >
            > > Obowiązkowy jest łuk + pierwsza osoba z listy losuje
            > > zestaw (2 manewry), cZyli w sumie są 3 manewry (łuk i 2
            > > wylosowane)
            >
            > Acha. Dzieki.
            > Nie zmienia to jednak faktu ze jest to parodia. Dawniej nie bylo wyjscia i
            > trzeba bylo sie nauczyc. Dzisiaj mozna kombinowac i liczyc na szczescie. I
            jak
            > nie za pierwszym. to za n-tym razem wylosuje sie ten manewr ktory sie ma jako
            > tako opanowany :)

            Kiedy ja zdawałem egzamin, w ogóle nie było manewrów na placu. Za to w trakcie
            jazdy po mieście egzaminator kazał mi parkować przodem i tyłem, wjeżdżać tyłem
            w bramę i temu podobne. Czy jest plac, czy go nie ma. Jeden manewr obowiązkowy,
            trzy losowane, czy pełen zestaw to tak naprawdę nie ma znaczenia. I tak ktoś,
            kto kończy pomyslnie egzamin nie umie jeszcze jeździć i tak...
    • ralston Re: prawo jazdy 01.06.03, 23:12
      Travelka - wszystko jest dla ludzi. Zdasz - jak nie za pierwszym razem, to za
      kolejnym. Praktykę musisz jakąś mieć, skoro amerykańskie prawko masz. Jeśli
      tak, jeśli trochę w życiu przejeździłaś, to nie powinno być źle. Nie zdany
      egzamin czyni kierowcą a dopiero spora praktyka w prowadzeniu w rozmaitych
      warunkach...
      Pozdrawiam i trzymam kciuki za powodzenie.
      • travelka Re: prawo jazdy 02.06.03, 15:53
        Ralston dzieki za ciepłe słowa. Oczywiście, że jeździłam-4 lata po Chicago.
        Niestety miałam do czynienia z "automatem", a tu muszę się nauczyć jeździć na
        biegowym. Nie mówiąc już o nawale teorii ( w porównaniu ze Stanami).
        Jutro pierwsza jazda-pewnie placyk.Napisze jak było.
        Pozdrawiam!
        • travelka Re: prawo jazdy 13.06.03, 21:53
          Mam już za sobą parę godzin jazdy po mieście-to niewiarygodne jak wiele spraw
          pan instruktor jest w stanie załatwić podczas tych jazd.Podaję przykłady:kupno
          farby,wizyta w banku,spotkanie ze znajomym...Nie będę więcej wymieniać,ale
          dzień przecież krótki a taki pan instruktor też musi pozałatwiać swoje sprawy.
          Na placyk wjadę dopiero we wtorek.Omawialiśmy już te manewry na teorii,ale
          zobaczymy jak pójdzie w praktyce.
          Podsumowując wolę jednak automat niż to ciągłe przekładanie biegów i wciskanie
          sprzęgła.A jeśli chodzi o teorię 487 pytań to moim zdaniem lekka przesada.
          • Gość: rowerzyk Re: prawo jazdy IP: w3cache:* / *.gazeta.pl 13.06.03, 22:59
            travelka napisała:

            > Mam już za sobą parę godzin jazdy po mieście-to niewiarygodne jak wiele spraw
            > pan instruktor jest w stanie załatwić podczas tych jazd.

            Heh, przewaznie jazde mialem z rana. Dwie godziny na raz. Juz sie
            przyzwyczailem, ze jechalem na zielone wzgorza, by pan instruktor mogl zjesc
            sniadanie

            > Na placyk wjadę dopiero we wtorek.Omawialiśmy już te manewry na teorii,ale
            > zobaczymy jak pójdzie w praktyce.

            :) ja tez chcialem najpierw pocwiczyc na placu ale od pierwszej godziny
            zostalem rzucony na gleboka wode :)

            > Podsumowując wolę jednak automat niż to ciągłe przekładanie biegów i
            > wciskanie sprzęgła.

            Wprawdzie przyjemnosci pojezdzenia automatem nie mialem, ale pewnie masz racje.

            > A jeśli chodzi o teorię 487 pytań to moim zdaniem lekka przesada.

            Jak zdawalem na prawko, to ksiazka z pytaniami na interesujace mnie ktegorie
            miala jakies 600 pytan. 3 razy zrobilem sobie tescik skladajecy sie z nich
            wszystkich. Za pierwszym razem, na poczatku kursu zrobilem czterdziesci kilka
            bledow. Za 3 razem, tuz przed egzaminem: 4. (no powiedzcie czyz nie jestem
            genialny :) )

            Pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka