Dodaj do ulubionych

Nieudane referendum w sprawie obwodnicy

IP: 82.139.157.* 21.05.07, 21:36
A jaka radość i satysfakcja. jakby wam ktoś w kieszeń ...
Obserwuj wątek
    • tomaszr33 Nieudane referendum w sprawie obwodnicy 21.05.07, 21:39
      Wielce szanowny Panie Redaktorze.
      Na wstępie swojej wypowiedzi gorąco przepraszam za bezczelność której
      dopuszczę się za chwilę w stosunku do Pańskiej wybitnej, niepowtarzalnej i
      unikalnej osobowości. Jeszcze raz bardzo przepraszam ale chciałbym zwrócić
      Pańską wielce szanowną uwagę iż dziś jest 21 maja 2007 a w dniu 12 marca 2007
      roku napisał Pan:"Jeśli koniecznie chcą państwo dowiedzieć się jak bardzo się
      pomylili, obiecuję
      w poniedziałek sięgnąć do stosownych dokumentów i przytoczyć dane co do dwóch
      miejsc po przecinku." Jeszcze raz pokornie Pana przepraszam za swą bezczelność
      ale ośmielam się przypomnieć że jeszcze nie przytoczył Pan tych dokumentów
      które mówią o konieczności wycięcia kilkuset hektarów lasu pod obwodnice
      Wasilkowa.
      Ps. Kilkaset hektarów trudno zgubić Pnie Redaktorze!!!

      Na koniec zagadka – jak nazywa sie potocznie osobę której słowa nie pokrywają
      się z czynami???
      • nekroskop88 Re: Nieudane referendum w sprawie obwodnicy 21.05.07, 21:40
        > Na koniec zagadka – jak nazywa sie potocznie osobę której słowa nie pokry
        > wają
        > się z czynami???

        politykiem ;)
        • tomaszr33 Re: Nieudane referendum w sprawie obwodnicy 21.05.07, 21:54
          lub dziennikarzem Gazety Wyborczej :)
          lub bardziej dosadnie ???
      • Gość: jakub.medek Re: Nieudane referendum w sprawie obwodnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 06:18
        pana ironiczna uprzejmość nie naprawi chamstwa, jakiego zaczęli dopuszczać się
        czytelnicy w tamtym wątku, chamstwa które sprawiło, że odechciało mi się
        dyskusji. Jak ktoś ma ochotę dowiedzieć się ile jest dokładnie tych hektarów,
        niech uda sie do nadleśnictwa dojlidy, albo GDDKiA przy ulicy Zwycięstwa.
        informacja nie jest tajna. Ale ja jej nie udzielę - ze wskazanych powyżej
        przyczyn.
        • tomaszr33 Re: Nieudane referendum w sprawie obwodnicy 22.05.07, 07:39
          Nie - Pan nie udzieli tej odpowiedzi z braku odrobiny chociaż ludzkiej
          uczciwości . Pan zwyczajnie nie potrafi przyznać się do popełnionego błędu. Czy
          taka postawa Pańskim zdaniem przystoi dziennikarzowi? Ja z Pańskiego uporu i
          panicznego strachu? przed przyznaniem się do błędu naprawdę nabieram coraz
          więcej wątpliwości odnośnie Pańskich, a zarazem i Pańskich pracodawców,
          intencji. Jak mam wierzyć w informacje które Pan przekazuje w swych artykułach,
          skoro przygotowuje je Pan nie zaglądając do żadnych dokumentów (chcę w to
          wierzyć) lub co gorsza po prostu Pańskie artykuły są nastawione na manipulację.
          Ps. Pan po prostu nie udzieli tej informacji tylko dlatego że zobowiązał się Pan
          do tego, a takie postępowanie po prostu nazywa się niestety kłamstwem, a nawet
          ociera się to o oszustwo.
          • Gość: jakub.medek Re: Nieudane referendum w sprawie obwodnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 09:44
            To pana zdanie. Niestety blędne. Jedyny sposób w jaki może się pan o tym
            przekonać to fatygując się bądź to do nadleśnictwa dojlidy, bądź to do siedziby
            GDDKiA. Ja tej informacji tutaj nie udzielę, z opisanych powyżej powodów. To że
            publikuję w gazecie a na forum wystepuję pod własnym nazwiskiem nikogo nie
            upoważnia do plucia na mnie, nie czyni też ze mnie niczyjego chłopca na
            posyłki. Obiecałem cos - prawda, ale słowa nie dotrzymałem z powodu państwa
            zachowania. To moje prawo.
            Ponadto wysuwa pan zbyt daleko idące wnioski na podstawie żadnych informacji -
            a to już jest oszczerstwo.
            Co do manipulacji i pisania nieprawdy - proszę popatrzeć co prognozowałem w
            sprawie obwodnicy Augustowa i co się później wydarzyło. Proszę też, jeżeli pan
            nazywa mnie kłamcą, wskazać konkretne teksty w których mijałem się z prawdą.
            Wasilków odpada - bo moja wiedza - wbraw temu co pan bez żadnych podstaw
            twierdzi - opiera się na dokumentach a pana na własnym "widzimisię".
            Kończe temat. Ale jeżeli pana to dalej bawi - powodzenia. tylko niech pan nie
            liczy na mój udział w tej "zabawie".
            • tomaszr33 Re: Nieudane referendum w sprawie obwodnicy 22.05.07, 10:32
              Jeżeli Pańska wiedza opiera się na dokumentach dlaczego Pan ich nie przedstawi?
              Odsyłanie przez Pana czytelników do Nadleśnictwa Dojlidy czy też GDDKiA jest z
              pana strony czystym cynizmem, bo wyżej wymienione instytucje nie udostępnią
              dokumentów "osobie z ulicy" i Pan doskonale z tego zdaje sobie sprawę. Ja
              niestety nie mam wglądu w dokumentację, ale z to mieszkam w odległości nie
              większej niż 2 km od planowanej obwodnicy Wasilkowa i potrafię ocenić na
              podstawie informacji publikowanych przez GDDKiA oraz będąc na miejscu że
              obwodnica Wasilkowa nie wymaga wycięcia kilkuset hektarów lasu, chociaż z tego
              względu że na co najmniej 1/3 długości przebiegać ma przez łąki!
              Pan nawet nie pofatygował sie aby pojechać i zobaczyć którędy naprawdę przebiega
              ta obwodnica!!!
              To jest rzetelność w Pana wydaniu.
              Nigdy nie wypowiadałem się na temat obwodnicy Augustowa w taki sposób jak na
              temat obwodnicy Wasilkowa, bo nie znam tamtych terenów. Ale biorąc pod uwagę
              informacje jakie podaje Pan na temat obwodnicy Wasilkowa z uporem pomimo iż sa
              one z gruntu nieprawdziwe (wystarczyło by gdyby Pan chociaż zobaczył gdzie ta
              obwodnica ma przebiegać!) to na jakiej podstawie mam wierzyć w inne Pana artykuły?
              >Obiecałem cos - prawda, ale słowa nie dotrzymałem z powodu państwa
              > zachowania. To moje prawo. - a moim prawem jest zadawanie Panu niewygodnych
              dla Pana pytań.

              >Proszę też, jeżeli pan
              > nazywa mnie kłamcą, wskazać konkretne teksty w których mijałem się z prawdą.
              > Wasilków odpada - bo moja wiedza - wbrew temu co pan bez żadnych podstaw
              > twierdzi - opiera się na dokumentach a pana na własnym "widzimisię".
              Na jakich dokumentach ??? - nie przytaczając ich jest to tylko Pańskie "widzimisię"
              Ja nie zakończę tego tej dyskusji. Będę drożył niestety dla Pana ten temat.
              • Gość: jakub.medek Re: Nieudane referendum w sprawie obwodnicy IP: *.bialystok.agora.pl 22.05.07, 10:55
                Po raz kolejny stwierdza pan ”fakty” na podstawie swojego ”widzimisię”.
                Postawił mi pan zarzut, że nigdy nie byłem na terenie trasy obwodnicy
                Wasilkowa. Ciekawe na jakiej podstawie pan to zrobił? Wywróżył z fusów? A może
                muchy panu powiedziały? Wystarczy czytać gazetę, żeby wiedzieć że walnął pan
                jak przysłowiowy łysy grzywką o kant kuli. Wymieniać artykuły? proszę bardzo -
                rozpoczęcie budowy to raz, wycinka drzew pod węzeł święta woda (swoją drogą z
                tego co pan pisze wnoszę, że to pan tam nigdy nie był) to dwa, wizyta premiera
                w tym właśnie miejscu - trzy (każda ze dokumentacją fotograficzną. To tylko
                wizyty zawodowe. Prywatnych niezliczę.

                Mówi pan że ma pan mi prawo zadawać niewygodne pytania - owszem. Ale pan
                insynuuje mi rzeczy nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. A w związku z
                tym ja nie czuję potrzeby mieć z panem do czynienia.
                Będzie pan drążył? A proszę bardzo - to wolny kraj. tak jak panu wolno drążyć,
                tak mnie wolno na to nieodpowiadać.

                Żegnam
                • tomaszr33 Re: Nieudane referendum w sprawie obwodnicy 22.05.07, 13:06
                  Obwodnica Wasilkowa to nie tylko węzeł w Świętej Wodzie.
                  Jeżeli zna Pan ten teren doskonale to ile lasu trzeba wyciąć licząc od ubojni
                  drobiu w Sochoniach do lini kolejowej? Jeżli dla calej obwodnicy kilkaset to na
                  tych łąkach co najmniej z 50. A może tam nie ma łąk?. Może obwodnica Wasilkowa
                  nie przebiega częściowo po drogach lokalnych? Może węzeł w Sochoniach nie jest
                  zlokalizowany częściowo na terenach uprawnych?. Bo sad Panie redaktorze to pole
                  uprawne a nie las.
                  Jak Pan widzi nigdy rzeczywiście tam nie byłem i nie mam pojecia o czym mowię.
                  Z całym przekonaniem twierdzę że kilkaset (to znacZy co najmniej 200) hektarów
                  wyssał Pan z palca.
                  Zarzuca mi Pan że piszę na podstawie swojego "widzimisię" - a Pan na jakiej
                  podstwie pisze że jest to kilkaset hektarów lasu. Ja jako podstwae do obliczenia
                  przyjołem informacje publikowane przez GDDKIA

                  Kontrakt obejmuje: budowę obwodnicy Wasilkowa w ciągu drogi krajowej nr 19
                  granica państwa - Białystok - Lublin - Rzeszów - granica państwa od Św. Wody do
                  projektowanego węzła na drodze krajowej nr 8 o długości odcinka 5,033 km.
                  Na odcinku długości 3,047 km wybudowana zostanie droga jednojezdniowa, a odcinek
                  dwujezdniowy będzie miał długość 1,986 km (w obrębie węzłów).Podstawowe
                  parametry techniczne:
                  - klasa techniczna drogi - S
                  - prędkość projektowa - VP = 100 km/h
                  - droga jednojezdniowa:
                  - szerokość jezdni - 7,00 m
                  - szerokość poboczy umocnionych - 2 x 2,00 m
                  - szerokość poboczy ziemnych - 2 x 1,25 m (1,50 m)
                  - droga dwujezdniowa:
                  - szerokość jezdni - 2 x 7,00 m
                  - szerokość pasa awaryjnego postoju - 2 x 2,50 m
                  - szerokość pasa rozdziału - 4,00 jm
                  - szerokość poboczy ziemnych - 2 x 1,25 m

                  www.gddkia.gov.pl/article/oddzialy/gddkia_bialystok/informacje/aktualnosci/article.php/id_item_tree/2744b21295e802af5f07e57392390ed1/id_art/702e1601a1bbcea4222e76f40fe708d7
                  to według Pana jest moje widzimisię?
                  szerokość pasa drogi dwujezdniowej 25,5m
                  długość drogi - 5033m
                  powierzchnia drogi - 128341,5m2
                  1ha - 10000m2
                  128341.5/10000 = 12.83415 ha - zakładając że od razu teren będzie przygotowany
                  pod drogę dwupasmową, dodając do tego otulinę ochronną o tej samej szerokości to
                  tylko podwoimy do niespelna 30ha. powieszcznie. Żeby uzbierać jeszcze 170ha
                  wezły powinny zajmować obszar około 300 x 300 m każdy. Gdzie pan widział
                  skrzyżowanie nawet pelną konieczynę na takiej rozpietości zlokalizowaną?
                  Ponadto nie wszędzie tam jest las.

                  Pan nawet tyle nie może przytoczyć na potwierdzenie swych słów.
                • tomaszr33 Re: Nieudane referendum w sprawie obwodnicy 22.05.07, 13:12
                  <...Wystarczy czytać gazetę...
                  Własnie w gazecie też wyczytałem że tam trzeba wyciąć kilkaset hektarów lasu
                  • Gość: Krab Re: Nieudane referendum w sprawie obwodnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 13:54
                    tomaszr33 napisał:
                    > <...Wystarczy czytać gazetę...
                    > Własnie w gazecie też wyczytałem że tam trzeba wyciąć kilkaset hektarów lasu

                    To nie czytaj.

                    P.S.Panie Jakubie, albo Pan się przyznaj do błędu, albo obal jego argument, bo on już od pół roku chodzi za Panem jak smród za wojskiem i pewnie się nie odczepi.
                    • Gość: jakub.medek Re: Nieudane referendum w sprawie obwodnicy IP: *.bialystok.agora.pl 22.05.07, 14:18
                      Nie mogę się przyznać do czegoś czego nie zrobiłem a obalać nie będę in
                      principiam. Jak chce się panu Tomaszowi pisać, to niech pisze, jego prawo. Przy
                      okazji, niejako za pana pośrednictwem chciałem do niego zaapelować, żeby skoro
                      tak blisko mieszka, to przeszedł się do powstającego węzła Święta Woda i
                      zobaczył, nawet na oko, jak duży jest obszar który został tam wylesiony.
                      Wskazówka jak trafić - obok dziewiętnastki na przeciwko sanktuarium zaraz za
                      stacją benzynową.

                      Pozdrawiam
                      • tomaszr33 Re: Nieudane referendum w sprawie obwodnicy 22.05.07, 15:22
                        A ja proponuje Panu redaktorowi przejść się z drugiej strony od strony "8". Może
                        pojechać do Sochoń, Woroszył i niech Pan redaktor zobaczy ile tam lasów już
                        zostało wyciętych i jeszcze jest do wycięcia. Ta droga to nie tylko węzeł
                        "Święta Woda". Niech Pan redaktor przejdzie się dalej w las i zobaczy jak daleko
                        od "19" siega obszar zalesiony. Śmiem przypuszczać iż to było dla Pana zbyt trudne.
                        Pisze pan Panie redaktorze "nawet na oko, jak duży jest obszar który został tam
                        wylesiony". Panie Redaktorze własnie to Pan chyba na oko te kilkaset hektarów
                        wyliczył.
                        Zarzucał mi Pan że według własnego "widzimisię" szacuję obszar wycinki. Czy dane
                        ze strony GDDKIA są błędne? Jeżeli tak to dlaczego każe mi Pan udać się do
                        GDDKIA żeby się dowiedzieć ile tego lasu tam trzeba wyciąć?
                        • Gość: Krab Re: Nieudane referendum w sprawie obwodnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 16:49
                          tomaszr33 napisał:
                          > A ja proponuje Panu redaktorowi przejść się z drugiej strony...

                          Ze wględu na upał, ja proponuje kontunować dyskusję przy zimnym piwku. Hektar w tą , hektar w tamtą. Przeliczymy to na hektolitry i będzie się zgadzać :))

                          • tomaszr33 Re: Nieudane referendum w sprawie obwodnicy 22.05.07, 16:51
                            zasadniczo jestem za:)
                    • tomaszr33 Re: Nieudane referendum w sprawie obwodnicy 22.05.07, 15:11
                      Przyznanie się do błedu jest ponad siłę Pana redaktora, a odnośnie obalenia to
                      jestem przekonany, że gdyby mógł to zrobić to by zrobił.
    • gieroy_asfalta panie redaktorze manipulatorze 21.05.07, 22:29
      "Dla mieszkańców Łomży i okolic bowiem obecny przebieg obwodnicy Augustowa
      przesądza o tym, że planowana od kilkunastu lat Via Baltica przebiegać będzie
      przez Białystok, czyli wbrew ich dążeniom"
      obwodnica Augustowa jest potrzebna tak czy inaczej, ma bowiem obsługiwać ruch w
      korytarzu tranzytowym z Litwy (przez Białystok i Rzeszów) na południe Europy,
      zaś Via Baltica na zachód Europy. Te trasy są niezależne od siebie, Via Baltica
      będzie Augustów omijać.
      • Gość: jakub.medek Re: panie redaktorze manipulatorze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 06:19
        Radzę zapoznać się z wynikami analizy firmy Scott Wilson.
        • gieroy_asfalta Re: panie redaktorze manipulatorze 22.05.07, 14:30
          otóz to, zapoznaj się pan. Wg zaleceń tejże firmy Via Baltica powinna
          przebiegać: Łomża-Ełk-Raczki-Suwałki.
      • Gość: Krab Re: panie redaktorze manipulatorze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 08:05
        gieroy_asfalta napisał:

        > obwodnica Augustowa jest potrzebna tak czy inaczej, ma bowiem obsługiwać ruch w
        > korytarzu tranzytowym z Litwy (przez Białystok i Rzeszów) na południe Europy,


        masz nieaktualne informacje, w związku z Euro 2012 S19 nie będzie modernizowana w takim kształcie jak planowano i na takim odcinku jak planowano.
        • gieroy_asfalta Re: panie redaktorze manipulatorze 22.05.07, 14:36
          to, że będzie modernizowana później (lubie nię bedzie wcale) nie oznacza , ze
          ta obwodnica nie jest potrzeba. Ruch stamtąd nie zniknie.
          • Gość: jakub.medek Re: panie redaktorze manipulatorze IP: *.bialystok.agora.pl 22.05.07, 14:56
            Nikt przy zdrowych zmysłach nie neguje potrzeby wyprowadzenia ruchu
            tranzytowego z Augustowa. Jak i całego szeregu innych miejscowosci w
            województwie, które są w takiej samej, luyb nawet gorszej sytuacji. Problem
            cały polega na tym, że gdyby rząd zastosował się do wyników analizy zleconej
            przez drogowców i Via Baltika przebiegała przez Łomżę i Ełk na Suwałki, to
            budowa obwodnicy Augustowa w obecnym kształcie nie miałaby żadnych racjonalnych
            podstaw. Zamiast tego należąloby wybudować kilkunastokilometrowy łacznik między
            obecnym skrzyżowaniem dróg nr osiem i sześćdziesiąt jeden na przedmieściach
            Augustowa a Via Baltiką która przekraczałaby Rospudę w okolicach Raczek.

            Zastrzegam, że w tej chwili to tylko gdybanie, decyzje w tej sparwie mają
            zapaść dopiero jesienią i należy być pewnym że znów wyjątkowo wnikliwie będzie
            się im przyglądać Bruksela. To ona wymusiła na Polsce wykonanie w końcu
            wielowariantowej analizy, która ma rozstrzygnąć o przebiegu tego korytarza.
            • gieroy_asfalta Re: panie redaktorze manipulatorze 22.05.07, 15:06
              sęk w tym, że obwodnica Augustowa potrzebna jest natychmiast. Ktoś kiedyś
              (wyprowadzenie ruchu z Augustowa palnuje się od roku 1992, gdy o Naturze 2000
              nikomu się nie śniło) popełnił być może błąd uznając, że wywłaszczenia
              chłopskiej ziemi będą bardziej kłopotliwe niż wytyczenie drogi przez państwowe
              bagno i las. Moim zdaniem jest już za późno aby zaczynać wszystko od początku,
              tym bardziej , że Via Baltcia via Raczki to na razie projekt przedwstępny, z
              realizacją na nie-wiadomo-kiedy.
              • Gość: jakub.medek Re: panie redaktorze manipulatorze IP: *.bialystok.agora.pl 22.05.07, 15:15
                Z jednej strony ma pan rację, z drugiej jest pewne drobne ale - proces przed
                ETS. Tak naprawdę pomimo szumnych zapowiedzi polityków nie wiadomo kiedy ta
                budowa i czy w ogóle, będzie mogła ruszyć pełną parą.
                • Gość: WW Re: panie redaktorze manipulatorze IP: 82.139.157.* 23.05.07, 20:45
                  ...ku waszej uciesze. Proszę pomieszkać, np. w Sztabinie, tak ze 12 miesięcy i
                  najlepiej z cała rodziną. Jestem ciekaw, po której stał by pan stronie?
                  Zdumiewa mnie zacietrzewienie, tym większe, im dalej zacietrzewiony mieszka.
                  Stąd powszechne domysły: co za tym stoi? Moim zdaniem moze to być
                  sprzedawalność gazety. A propos - jak idzie na Podlasiu?
                  • Gość: Krab Re: panie redaktorze manipulatorze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 21:40
                    Gość portalu: WW napisał(a):
                    > ...ku waszej uciesze. Proszę pomieszkać, np. w Sztabinie...


                    Dziwny naród. Viabaticę to by chcieli, ale TIRy to niech najlepiej jadą inną drogą.
                    To mówisz, że w Sztabinie jest największe natężenie ruchu w Polsce ???
                    Może masz na to jakieś badania, publikacje ???
                  • Gość: jakub.medek Re: panie redaktorze manipulatorze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 21:59
                    Proszę czytać uważnie co wyżej napisałem. Bo jak wnoszę z pana postu, nie zadał
                    pan sobie tego trudu. Pisałem o Suchowoli i innych miejscowościach. Czy pana
                    patriotyzm lokalny został śmiertelnie urażony tym że nie wymieniłem Sztabina?
                    Na tym odcinku ósemki jest jeszcze Korycin - w równie fatalnej sytuacji.
                    Ponownie odsyłam do Scotta Wilsona i liczę na inteligencję odbiorców.

                    A pytanie po której stronie stałbym? Po tej samej co teraz, czyli po tej która
                    słowo "zrównoważony" traktuje zgodnie z jego znaczeniem. Budować trzeba,
                    chronić trzeba - te obie sprawy są równoważne. Jeżeli ktoś mówi że ludzie są
                    ważniejsi, albo przyroda jest ważniejsza jest demagogiem.
                    Długo mieszkałem przy ulicy którą w białymstoku jedzie tranzyt na Kuźnicę,
                    Lublin i Bobrowniki, więc wiem jak to jest. Miałem też pecha mieszkać przez
                    jakiś czas w mińsku mazowieckim a proszę mi wierzyć, to co dzieje się w
                    Augustowie, czy Sztabinie piekłu Mińska nawet do pięt niedorasta. Ubawił mnie
                    pan tym zacietrzewiniem - statystycznie w liczbie bluzgów przodują na tym
                    forum i nie tylko ci, którym nie podoba się to co piszę. Może to jeden z
                    powodów dla których rzadko się tu udzielam - moge dyskutować, ale nie bawi mnie
                    to w momencie kiedy moich rozmówców stać wyłacznie na wyzwiska.

                    Widzę też, że jest pan kolejnym zwolennikiem spiskowej teorii dziejów. Czy
                    potrafi pan sobie wyobrazić sytuację w której nikt za tym nie stoi? W której
                    piszę to co myślę? W której można robić coś bo się w to wierzy? Jeśli nie, to
                    chyba nie mamy o czym rozmawiać, tym bardziej że to by wskazywało na to, że za
                    penem też ktoś stoi, tez sprzedawalność czegoś...
                    • tomaszr33 Re: panie redaktorze manipulatorze 24.05.07, 17:06
                      Analiza Scota Wilsona opiera się na minimalizacji kosztów budowy trasy Via
                      Baltika i zarówno ekonomicznych jak i środowiskowych. Owszem proponowany przez
                      nich przebieg jest pod tym względem optymalny. Chciałbym Panu jednak zwrócić
                      uwagę na jeszcze jeden aspekt pominięty praktycznie w tej analizie - Białystok.
                      Białystok to co najmniej 1/4 ludności podlasia. Jedno z największych (być może
                      największe ?) miast na wschód od Wisły. Potrzebuje on połączenia z resztą kraju
                      aby się rozwijać. Potrzebuje tak samo połączenia lotniczego jak i drogowego.
                      Myślę, że te twierdzenie nie podlega dyskusji. W chwili obecnej Białystok jest
                      praktycznie pozbawiony przemysłu wytwórczego którego produkcja była by
                      eksportowana po za granice województwa, nie mówiąc o Polsce czy świecie. Jest
                      tych kilka firm, ale ich udział w Białostockim rynku pracy jest znikomy. Proszę
                      zwrócić uwagę ilu młodych ludzi w sile wieku produkcyjnego wyjeżdża z
                      Białegostoku i okolic po za nasz region (w większości na stałe). Można
                      przypuszczać, że bez przyciągnięcia większych inwestycji za kilka lat głównym
                      źródłem dochodu mieszkańców miasta będzie ZUS i co wtedy. Przemysł to nie tylko
                      rafinerie, huty, czy zakłady azotowe. Jest wiele rodzajów działalności
                      produkcyjnej stosunkowo bezpiecznych dla środowiska naturalnego (piszę
                      stosunkowo bo, tu się z Panem zgadzam okolice nawet Białegostoku są jeszcze mało
                      zmienione ręką ludzką w porównaniu do większości Polski, nie mówiąc o krajach
                      europy zachodniej). Z drugiej strony sytuacja ekonomiczna Polski, nie pozwala
                      patrzeć optymistycznie na budowę dwóch równorzędnych pod względem technicznym
                      dróg w tak nie wielkiej od siebie odległości, i raczej możemy zapomnieć o tym że
                      jeżeli Via Baltika będzie poprowadzona przez Łomżę to Białystok otrzyma
                      przyzwoite popaczenie drogowe z Warszawą i co dalej z Białymstokiem, co z ludźmi
                      którzy stąd jeszcze nie wyjechali? mamy zacząć się rozglądać za pracą po
                      świecie?. Taką wizję rozwoju dla tego miasta widzi Scot i Wilson?
                      Podniesie Pan zaraz temat turystyki. Zgoda ale czy 1.2 mln. ludności podlasia
                      jest w stanie utrzymać się z turystyki? jakie atrakcje turystyczne ma Białystok
                      w porównaniu do np. Zakopanego, Mikołajek, Olsztyna, Sopotu?. Ilu ludzi w Polsce
                      i na świecie jest skłonnych do spędzenia urlopu spacerując po monokulturowym
                      lesie sosnowym?. Czy przyciągnie on setki tysięcy turystów. Brutalnie rzecz
                      ujmując turyści jadą latem żłopać piwsko i objadać się kiełbasą z grilla nad
                      wodę, a zimą w góry wypić herbatę z rumem po dniu staczania się ze stoku.
                      Większość ludzi przyjeżdżających nad Biebrzę, czy do Białowierzy spędza tam
                      dzień góra dwa i jadą dalej. Czy z tego może utrzymać się 300 tyś. mieszkańców
                      Białegostoku? Raczej nie.
                      Wiążąc natomiast budowę Via Baltiki z modernizacją drogi Białystok - Warszawa
                      pojawia się po prostu iskierka nadziei na to że coś w końcu się zacznie
                      pozytywnego dziać w tym mieście. Natomiast jeżeli Via Baltika zostanie
                      skierowana przez Łomżę to oznacza kolejne kilkanaście lat stagnacji dla
                      Białegostoku.
                      Niestety ale Polska północno-wschodnia jest zapóźniona pod względem rozwoju
                      gospodarczego w stosunku do reszty kraju (zauważa to też KE przyznając specjalne
                      środki na rozwój ściany wschodniej) i nie ma też naprawdę żadnych przewidzianych
                      inwestycji które mogły by się zacząć materializować w najbliższej przyszłości.
                      Natomiast budowa obwodnic Wasilkowa i Augustowa są inwestycjami które zaczynają
                      się materializować, ich przerwanie to tak jak zgasić światełko w tunelu (myślę
                      że zgodzi się ze mną większość mieszkańców podlasia choć jest to moje
                      subiektywne odczucie).
                      Jest jeszcze jeden szczegół, ale w naturze ludzkiej jest coś takiego że chcemy
                      żyć coraz lepiej, a dla ludzi mieszkających na podlasiu niczym szczególnym nie
                      są ani bagna Rozpudy, ani las wycięty pod węzeł w Świętej Wodzie, ani dzięcioł
                      czarny, czy bocian, ale równe szerokie drogi, praca za którą można się utrzymać
                      i móc odłożyć jeszcze jakieś pieniądze na np. nowy samochód czy remont domu bez
                      konieczności szukania pracy w Belgii, USA czy Wielkiej Brytanii.
                      • Gość: Krab Re: panie redaktorze manipulatorze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 21:16
                        tomaszr33 napisał:
                        i raczej możemy zapomnieć o tym że jeżeli Via Baltika będzie poprowadzona przez Łomżę to Białystok otrzyma przyzwoite popaczenie drogowe z Warszawą i co dalej z Białymstokiem, co z ludźm i którzy stąd jeszcze nie wyjechali?

                        Chyba przeginasz. Dobrą drogę do Warszawy i tak będziecie mieli. Rozwój Białegostoku nie powinien odbywać się kosztem przyrody i innych miejscowości.
                        Zsumuj liczbę ludności powiatów Łomży, Grajewa, Ełku, Pisza, Giżycka, Kolna itp.
                        Wyjdzie więcej niż te 500 tys. metropolii.
                        Ci ludzie pewnie cię nie obchodzą ??? Ale oni tez czekają na pracę i rozwój.
                        • tomaszr33 Re: panie redaktorze manipulatorze 25.05.07, 09:40
                          Na jakiej podstawie twierdzisz że i tak będziemy mieli?
                          Powiedz dlaczego raptem ktoś o tak cokolwiek zainwestuje w podlasie skoro nikt
                          tego nie robił przez blisko 60 lat?
                          A czy rozwój Łomży, Grajewa, Piszu, Ełku, Kolna itp ma odbywać się kosztem
                          Białegostoku?
                          Czy dlatego że mieszkamy na skraju Puszczy Kyszyńskiej to mamy założyć
                          "sukmany", aby Ci którzy zniszczyli swoje otoczenie mogli poprawić swoje
                          samopoczucie?.Pozyskiwanie drewna na terenie Puszczy Knyszyńskiej zostało
                          ograniczone do minimum jeszcze na długo przed tym zanim ktoś wpadł na pomysł
                          NATUYRY 2000. Czy dlatego że w latach 70 ubiegłego wieku ktoś pomyślał i zaczął
                          odbudowywać Puszczę Knyszyńska teraz mamy pozostać w tych latach 70tych? Wszyscy
                          tak dbają w całej niemal europie o to aby nie zniszczyć nam przyrody to może mi
                          pan powie ile miejscowości na terenie tych niezwykle cennych terenów
                          przyrodniczych ma kanalizację, ma gazociąg. Jeżeli Puszcza Knyszyńska jest taka
                          cenna to co zrobiono żeby tysiące metrów sześciennych drewna nie wylatywalo
                          przez koniny. Przecież niemal całkowicie ogrzewanie na tych terenach oparte jest
                          na drewnie. Nie przeszkadza to Panu?
                          Ps. nie potrafię sobie wyobrazić jaki wpływ może mieć Via Baltika na Giżycko.
                          • Gość: Krab Re: panie redaktorze manipulatorze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 11:21
                            tomaszr33 napisał:
                            > A czy rozwój Łomży, Grajewa, Piszu, Ełku, Kolna itp ma odbywać się kosztem
                            > Białegostoku?

                            To nie Łomża i inne miasta zmieniły przebieg Viabaltiki tylko Białystok. Pierwsza wersja miała iśc przez Grajewo. Zmiany wprowadził rząd Cimosiewicza. Wracamy do starych rozsądnych planów. Bliżej, taniej i nie przez obszary chronione. Topczewski idzie na emeryturę może w końcu będzie porządek.
                            Łukaszenko w końcu padnie i Białystok znów będzie miał "złoty okres", jego potęgą jest handel przygraniczny. Inne miasta nie będą już miały takiej szansy. Na tym ma polegać równomierny rozwój województwa podlaskiego.

                            P.S. Najkrótsza droga z Warszawy do Giżycka prowadzi przez Łomżę, Kolno, Pisz.Bardzo dużo samochodów ciężarowych jak i turystów tędy jeździ. W Kolnie w weekendy trudno jest przejśc przez jezdnię tylko nikt o tym nie trąbi tak jak o Augustowie.
                            • tomaszr33 Re: panie redaktorze manipulatorze 25.05.07, 13:02
                              Bliżej, taniej i nie przez obszary chronione. To
                              > pczewski idzie na emeryturę może w końcu będzie porządek.
                              Tak bliżej i taniej z Augustowa przez grajewo jest o całe 40 km bliżej.
                              Twierdzisz że Białystok też będzie miał dobrą drogę i ViaBaltika przez Łomże
                              jednocześnie to policzmy (obe drogi łączą się w Ostrowi Mazowieckiej tak że
                              liczmy od tego miasta):
                              Białystok - Ostrów Mazowiecka - 104km
                              Ostrów Mazowiecka - Augustów - 150km (obie odległości przybliżone ale raczej z
                              nie dużym błędem) łącznie to daje 254km.
                              Czyli zbudowanie 254km dróg według ciebie jest tańsze niż 190? (190 Ostrów
                              Mazowiecka - Białystok - Augustów).
                              Gdybyś się chwilę uważniej pochylił nad wypowiedziami wszelkich, kolejnych
                              władców Polski to byś raczej też doszedł do wniosku - droga Białystok - Warszawa
                              tak, ale jeżeli uda się ja upchnąć w Via Baltika. Nikt nigdzie i nigdy nie
                              powiedzial że możliwa jest modernizacja drogi W-Wa - B-stok przy jednoczesnej
                              buowie Via Balitiki przez Łomżę. Nikt migdny i inigzie nie rozważał możliwości
                              budowy tych obu dróg.
                              Ps. możesz podać konkretną datę kiedy padnie Łukaszenka - to bym sie przygotował
                              na ten bum handlowy!
                              • Gość: Krab Re: panie redaktorze manipulatorze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 13:33
                                tomaszr33 napisał:
                                > Czyli zbudowanie 254km dróg według ciebie jest tańsze niż 190? (190 Ostrów
                                > Mazowiecka - Białystok - Augustów).

                                Oczywiście :)
                                Jeśli skorzystamy z funduszy unijnych, a w przypadku VB przez Grajewo jest to możliwe, płacimy max. za 25 % inwestycji, czyli za 64 kilometry. Do drogi B-stok- Augustów UE nie dołoży nam ani centa, nie mówię już o kosztownej obwodnicy Augustowa, której nie trzeba by budować.
                                Nie bardzo mam teraz czas na szukanie mapki, która była kiedyś na stronie GDDKiA, a wynikało z niej, że oba odcinki w przyszłości będą realizowane jako drogi ekspresowe. Czyli wracamy do punktu wyjścia.
                                Tylko ??? Po co niszczyć przyrodę ??? Po co topić miliony w bagna ???

                                P.S. Taki twór jak Białoruś, samotnie długo nie pociągnie. Inną sprawą są plany Putina, np. kolej o szerokich torach do Wiednia. Do Słowacji już dociągnęli. Ale to już polityka zagraniczna naszego rządu.
                                • zewsi Re: panie redaktorze manipulatorze 25.05.07, 13:46
                                  Po pierwsze pieniądze z UE na Via Balticę to wróżenie z fusów.
                                  Po drugie, to nie płacimy max. 25%, tylko min. 25%, bo UE z zasady z funduszy
                                  strukturalnych dofinansowuje projekty do 75% kosztów.
                                  • Gość: Krab Re: panie redaktorze manipulatorze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 14:27
                                    zewsi napisał:
                                    > Po pierwsze pieniądze z UE na Via Balticę to wróżenie z fusów.
                                    > Po drugie, to nie płacimy max. 25%, tylko min. 25%...

                                    Oki, przeważnie 25 %.

                                    A z tym dofinasowanie to jak na razie nikt nie próbował się o nie starać. Przykładem obwodnica Augustowa. A politycy nasi jak i unijni twierdzą, że pieniądze się znajdą.
                  • Gość: jakub.medek Re: panie redaktorze manipulatorze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 22:02
                    Jeszcze się do tej uciechy odniosę. Wcale mnie nie cieszy, że nie umieliśmy
                    tego problemu rozwiązać sami. Bo to wstyd. Najzwyczajniej w świecie.
    • Gość: Na spokojnie Re: Jakie referendum warto zrobić Tiry na Tory IP: *.pools.arcor-ip.net 22.05.07, 19:04
      Bardzo ciekawy i rzeczowy artykul
      ze swietnymi, konkretnymi komentarzami.

      Warto tu dodac, ze calkowita
      szerokosc dwutorowej linii kolejowej wynosi okolo 13 metrow (slownie,
      trzynascie metrow),
      czyli jest to polowa szerokosci opisywanego tu odcinka drogi dwujezdniowej,
      natomiast szerokosc linii jednotorowej wynosi okolo 9 metrow (slownie, dziewiec
      metrow).
      Calkowita szerokosc opisywanej tu drogi jednojezdniowej wynosi prawie 14
      metrow, albo nawet troche wiecej.

      Wlasciwie caly transport towarowy moze przejac z
      powodzeniem istniejaca siec kolejowa,
      po dokonaniu pewnych udoskonalen.
      Tutaj podkreslic mozna zalety odcinka dwutorowego z Balegostoku do Kuznicy,
      jak i dobra sytuacja w odniesieniu do jednotorowego odcinak z Sokolki do Suwalk
      i dalej do Trakiszek. Duzym atutem jest rowniez zelekryfikowana linia z
      Bialegostoku do Elku i dalej do Olsztyna i Gdyni.

      Mozemy wybrac rozwiazania lepsze,
      a nie wzorowac sie na
      utrapieniach przejetych
      ze zgnilego zachodu.

      Mozna sie tylko cieszyc, ze taki stan przyrody posiadamy,
      razem z Dolina Rospudy, rzeka Biebrza i wiele innymi,
      a to stawia wszystkich na przyszlosciowym miejscu.

      Uwazam, ze trzeba to sobie cenic, bo to oznacza wiecej szczescia i
      lepsze samopoczucie dla wszystkich ludzi.

      Uszanowanie.


      • Gość: August 450 Re: Jakie referendum warto zrobić Tiry na Tory IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 19:32
        www.rospuda.augustow-online.pl/node/212#comment
        Na spokojnie - jesteś i tutaj.
        Pozdrowienia
      • Gość: WW Re: Jakie referendum warto zrobić Tiry na Tory IP: 82.139.157.* 23.05.07, 20:49
        Z pociągami co 6 min.? To nazywa się metro;-)
        • www.zieloni-bialystok.w.pl co 30 minut=100% tirów jedzie torami 24.05.07, 20:04
          PRZEZ aUGUSTOW PRZEJEZDZA 5000 TIROW DZIENNIE

          pociag zabierajacy co 30 minut w suwalkach 40 tirow i 100% tirów jedzie torami
      • www.zieloni-bialystok.w.pl Jakie referendum warto zrobić Tiry na Tory 24.05.07, 20:11
        • www.zieloni-bialystok.w.pl CD: Jakie referendum warto zrobić Tiry na Tory 24.05.07, 20:13

          W Szwajcarii od momentu wprowadzenia opłat ilość ciężarówek przejeżdżających
          przez Alpy zmniejszyła się o 10%, choć przedtem rosła z roku na rok. Wyraźnie
          wzrósł także udział transportu kombinowanego w całości przewozów oraz w
          liczbach bezwzględnych.
          Unia Europejska, która w poprzednich latach wywierała naciski na złagodzenie
          szwajcarskich przepisów, sama w końcu uznała słuszność tego kierunku działań,
          co znalazło wyraz w przyjętej w ubiegłym roku dyrektywie o eurowinietach.
          Zezwala ona poszczególnym krajom na wprowadzenie dla tirów opłat pokrywających
          w całości koszty zewnętrzne transportu drogowego. W Polsce, według oficjalnych
          dokumentów ministerstwa transportu, koszty te stanowią około 10% PKB, inne
          badania mówią o 14%. W styczniu 2007 r. brytyjski minister odpowiedzialny za
          transport przyjechał do Szwajcarii, by – jak powiedział – uczyć się na dobrych
          doświadczeniach konfederacji. A może by tak pojechali tam minister Polaczek i
          premier Kaczyński?

          Ten ostatni niestety często utożsamia rozwój cywilizacyjny z budową autostrad.
          Takie stwierdzenia znalazły się nawet w jego exposé. Jednak o prawdziwym
          dystansie cywilizacyjnym i kulturowym, który dzieli Polskę od Szwajcarii,
          świadczy sposób, w jaki Moritz Leuenberger, były szef szwajcarskiego
          departamentu ds. środowiska, transportu, energii i komunikacji, a potem
          prezydent tego kraju, wypowiada się o stowarzyszeniu obywatelskim Alpen-
          Initiative, które od lat walczy o bardziej proekologiczna politykę transportową:

          „Stowarzyszenie Alpen-Initiative przysparza ciągłych zmartwień kreatorom
          szwajcarskiej polityki transportowej. Wytrwale popędza nas do pracy, aby nikt
          nie zapominał o nakazie przenoszenia tranzytu na szyny oraz aby przełom
          zapoczątkowany w 1994 roku przez stowarzyszenie nie stracił na aktualności.
          Cierń wbity prosto w politykę transportową tkwi i bezustannie daje o sobie
          znać. Czasem pojawia się »zakażenie«, gdy Alpen-Initiative nie chce
          zaakceptować pierwszych owoców naszej polityki i rzuca je lekceważąco na
          pożarcie przeciwnikom reformy transportu. Zwiększenie udziału transportu
          kolejowego w przewozie towarów pokazuje, że promowane przez stowarzyszenie idee
          zyskują na znaczeniu. Stowarzyszenie nie przestaje przypominać nam o swoim
          cierniu, byśmy w odpowiednim czasie mogli zbierać plony swoich decyzji. Bez
          tego ciągłego nacisku z ich strony pewnie nigdy nie przekonalibyśmy się o
          zaletach transportu kombinowanego”.

          Jakże różnią się te eleganckie, pełne skromności i kurtuazji słowa najwyższego
          krajowego urzędnika od uprawianego przez Jarosława Kaczyńskiego i jego
          ministrów sugerowania obrońcom przyrody niskich pobudek, opowieści
          o „skansenie”, na jaki rzekomo skazuje nasz kraj program Natura 2000, wiary w
          rozwój przez asfaltowanie, w spisek Unii Europejskiej, demagogicznych oskarżeń
          o ochronę przyrody kosztem ludzi, nie mówiąc o nakazie policyjnej inwigilacji
          obywatelskich stowarzyszeń chroniących przyrodę. Uprawiane przez polskie władze
          i urzędników Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad szczucie lokalnej
          społeczności na obrońców przyrody też mogłoby w Szwajcarii wywołać nie tylko
          niesmak, ale i oburzenie. Tiry nie biorą się przecież w Augustowie z nieba, ale
          z konkretnej polityki transportowej.

          Warto jednak pamiętać, że w Szwajcarii dobrze widziane jest, gdy prezydent
          dojeżdża do pracy transportem zbiorowym i płaci za to z prywatnej kieszeni.
          Gdyby powstał cień podejrzenia, że tamtejszy minister środowiska ustalał trasę
          autostrady w zależności od położenia własnej posiadłości, to prawdopodobnie
          otrzymałby on dożywotni zakaz zbliżania się do urzędów publicznych. Choć gwoli
          historycznej ścisłości trzeba w tym miejscu dodać, iż w początku lat 80-tych
          miał miejsce w Szwajcarii szeroko komentowany przypadek, gdy budowę trasy
          komunikacyjnej przesunięto na życzenie prywatnego właściciela. Zrobiono to
          jednak za jego prywatne pieniądze i nie kosztem sąsiadów czy środowiska.
          Chodziło o szwajcarską posiadłość zairskiego dyktatora Mobutu Sese Seko...

          Nie wiem, czy w Polsce dojdzie do takiego referendum jak w Szwajcarii. Z uwagi
          na inną tradycję polityczną bardziej uzasadnione byłoby chyba oczekiwanie
          takich działań od polskich władz. Z moich, także krakowskich, obserwacji wynika
          jednak, że jak dotąd, gdy chodzi o ochronę przyrody, to najbardziej skutecznym
          w polskich realiach środkiem jest budowanie na granicy obszarów chronionych
          willi znanych polityków i biznesmenów. Jednak tylko takich, których już nikt
          nie przeskoczy i to na kilka pokoleń naprzód. Bo chociaż rozwój to fajna rzecz,
          ale najlepiej u innych, podczas gdy samemu najmilej żyje się w – jak to
          pogardliwie mówią polscy światowcy-rozwojowcy – „skansenie”. Może dzięki temu
          nie zabuduje się w Krakowie Lasku Wolskiego czy nie zbuduje willi na samym
          szczycie Kopca Kościuszki. Jednak takich problemów jak ten w Augustowie to nie
          rozwiąże. Bo skansen skansenowi nierówny, a różnica między Polską a Szwajcarią
          polega na tym, że tam trzeźwe, pozbawione kompleksów i megalomanii myślenie ma
          miejsce w skali kraju, podczas gdy w Polsce horyzont intelektualno-emocjonalny
          obecnych elit, ale i kształtowanej przez kiepskie media opinii publicznej,
          wyznacza płot własnego ogrodu, posada szwagra i parę gazetowych mądrości w
          głowie, w rodzaju tej, że „autostrady muszą być”, jak uzasadniała kiedyś swój
          kuriozalny wyrok pani sędzia z NSA. I tylko pech sprawił, że nad Rospudą, jak
          to na bagnach bywa, jest dużo komarów, więc prominenci rezydencje mają gdzie
          indziej. Olaf Swolkień
        • www.zieloni-bialystok.w.pl Więcej informacji na stronach internetowych: 24.05.07, 20:14

          Więcej informacji na stronach internetowych:
          www.zieloni.osiedle.net.pl/via-baltica-rospuda.htm
          www.zieloni-bialystok.w.pl -Białystok, Podlasie-lokalne informacje; eko -
          działalność, problemy, rozwiązania
          www.tiry-na-tory.w.pl
          www.via-baltica.w.pl - www.darzbor.v24.pl/via-baltica/index.htm
          MAPA - DLACZEGO VIA BALTICA PRZEZ BIAŁYSTOK TO NONSENS, PROJEKT OBWODNICY
          AUGUSTOWA I SUWAŁK OMIJAJĄCY DOLINE ROSPUDY I TERENY PRZYRODNICZE, INFORMACJE:
          www.darzbor.v24.pl/vb/index.php
          wszystko nt. wariantu omijającego obszar chroniony – szybciej i taniej:
          www.siskom.waw.pl/rospuda/Wariant_alt/
          www.viabalticainfo.org
          Raporty „Zielonego Mazowsza” na temat Rospudy www.zm.org.pl/?t=rospuda
          GAZETA WYBORCZA RAPORTY O ROSPUDZIE:
          www.gazetawyborcza.pl/8,75402,3900615.html
          Andrzej Strumiłło artysta malarz, mieszka w Maćkowej Rudzie nad Czarną Hańczą
          Podpisałem apel „Gazety”. Nie godzę się z zarozumialstwem technologicznymi
          administracyjną butą, przez które uczepiono się projektu budowy, nie licząc się
          z konfliktem, jaki z tego wyniknie. Wiem, jak bardzo potrzebna jest trasa Via
          Baltica. Jednak można było poprowadzić ją inaczej. Stracono czas, a teraz
          manipuluje się ludzkim zniecierpliwieniem i dramatem, by poprzeć szybką
          realizację projektu. Ja nie wierzę jednak, że decyzja o przeprowadzeniu
          alternatywnej drogi opóźni jej budowę. Przekonuje mnie pomysł obejścia doliny,
          tym bardziej że jest to tańsza wersja i ma szansę uzyskać finansowe wsparcie z
          Europy. Rozumiem gorycz mieszkańców Augustowa, ale zostali zmanipulowani –
          przez błąd techniczny albo czyjeś interesy. Tu jednak nie chodzi o jakąś
          roślinkę czy ptaszka z oryginalnym ogonkiem. Chodzi o ekosystem i przestrzeń,
          która raz zniszczona już nigdy się nie odbuduje.

          XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

          wiadomoscicsk.blog.onet.pl/2,ID180491658,index.html
          GDDKiA manipulowała z wyborem wariantów do analizy inwestycji transportowej, po
          to by przepchnąć swój wariant. Zapewne decyzja była już podjęta gdy pisano
          papiery, i opracowanie miało tylko wykazać słuszność z góry założonego
          przebiegu. Pod to dobrano warianty- jeden prosty na skróty, inne półkoliście
          wokół niego. Pobieżność jakich mało, a wynagrodzenie ktoś za taką analizę
          pobrał.
          rządowe warianty
          Niestety, analiza była nie niezależna, ale rządowa (niezależna analiza jest
          jeszcze na etapie opracowywania przez Scott Wilson). Pominięto dwa najtańsze
          warianty. Najkrótszy, który w całości omija dolinę Rospudy, oraz najtańszy
          wariant wschodni, pokrywający się z istniejącą drogą i tylko w Augustowie
          przechodzący estakadą przy torach nad istniejącą drogą.
          pozarządowe warianty- najkrótszy różowy i najtańszy jasnogranatowy
          Nawet gdyby pod uwagę nie brano kryteriów ekologicznych, to obecnie realizowany
          wariant za astronomiczne 25 mln PLN za 1 km (najdroższa droga w Polsce!) nie
          miałby najmniejszych szans. Ale przecież Unia Europejska narzuca prawem analizy
          wielokryteriowe.

          To, co zrobiła GDDKiA to jedno wielkie oszustwo. Ci ludzie kłamią opinię
          publiczną twierdząc iż postępowano zgodnie z prawem, i robią to w żywe oczy, ze
          świadomością tego że nie mają racji i że złamali prawo.
          najtańszy wariant wschodniej obwodnicy Augustowa
          Opr. Adam Fularz/ TransportInfo 2007-02-16


          Lista zwolenników obwodnicy do zapłaty kar UE

          zbieramy informacje o wsyztskich enuzjastach obwodnicy wbrew prawu UE

          niech tylko oni płaca kary UE

          pokazywali się w TV, Radiu POronnym nosili pomarańczowe wstążeczki

          pomarańczowy to kolor ostrzegawczy w sygnalizacji świetlnej oznacza że zaraz
          włączy się czerwone światło wstrzymujące ruch

          TREŚĆ ZASTRZEŻEN UNII EUROPEJSKIEJ Z 12.12.2006r.-OBWODNICE WASILKOWA,AUGUSTOWA
          SA SPRZECZNE Z PRAWEM,DLATEGO NIE FINANSUJE ICH UNIA EUROPEJSKA I NAKAŻE ICH
          ROZBIÓRKĘ,A PRZEZ TĘ ZAŚCIANKOWĄ GŁUPOTĘ CAŁA POLSKA STRACI WSZYSTKIE DOTACJE UE

          www.zm.org.pl/?a=bruksela-06c


          JAK POPIERAJA NIECH PŁACA KARY UNII EUROPEJSKIEJ

          ANTYEKOLODZY DO CZARNOBYLA,NA BIALORUS,SKORO ŁAMIENIECIE UNIJNE PRAWO

          dopóki Polska nie wybuduje obwodnic we wszystkich
          miastach (nierealne) to albo wdrażamy Tiry na Tory , albo niech Tiry omijaja
          Polske :) Przeciez nawet Warszawa jako jedyna Europejska stolica nie ma
          obwodnicy, a Minsiter Srodowisk aprzesuwa już zaprojektowana bo przeszkadza mu
          pod domem – identycznie jak burmistzr Augustowa

          po prostu tzreba projektowac poza obsaarem natura 2000 i zgodnie z prawem a nie
          by firmy drogowe nakradly jak najwiecej z panstwowej kasy

          to propozycja
          ogolnopolskiego referndum w sprawie Tiry na Tory www.tiry-na-tory.w.pl
        • www.zieloni-bialystok.w.pl Rail Baltica lepsza od obwodnicy 24.05.07, 20:15
          Rail Baltica lepsza od obwodnicy
          www.obywatel.org.pl/index.php?name=News&file=article&sid=7254
          Dodano: niedziela, 25 lutego 2007 - 16:03
          Nad doliną Rospudy walka w obronie polskiej przyrody przed polskim
          barbarzyństwem i bezmyślnością nabiera rumieńców. (...) Parę dni temu oglądałem
          reportaż w telewizji Trwam pod dumnym tytułem: „Po stronie prawdy”. Dochodzenie
          do prawdy według tej ponoć jedynej polskiej i katolickiej stacji wyglądało
          mniej więcej tak. Najpierw dano 5 minut na wypowiedzenie swoich racji na filmie
          obrońcom przyrody, potem przez 55 minut trwał zmasowany atak przedstawicieli
          lokalnej administracji i lokalnej społeczności. Znany mi skądinąd Wojciech
          Baturo głosił nawet, że te zdjęcia co to je pokazują w „Gazecie Wyborczej” to
          wielka lipa, bo są robione z lotu ptaka i żeby je zrobić trzeba latać
          helikopterem, a jak się lata to dopiero się szkodzi przyrodzie, a tak naprawdę
          to takich widoków tam nie ma.

          W czasie trwania reportażu prowadzący ojciec Piotr co chwila mówił, że jak my
          tu teraz rozmawiamy, to za naszymi plecami trwa intensywny ruch tirów i ludzie
          cały czas cierpią. I rzeczywiście, co pewien czas kamera pokazywała, jak
          przechodnie polskim zwyczajem podbiegają na przejściu przy sławnym rondzie i
          slalomem wymijają ciężarówki, które nawet nie raczą się zatrzymać. Co ciekawe,
          nie wywołało to wśród prowadzących ten program nasuwającego się od razu
          pytania, dlaczego na tym przejściu nie ma świateł czy choćby policji. Nikt z
          poszukiwaczy prawdy spod znaku telewizji Trwam nie wpadł też na pomysł, żeby
          zastanowić się, dlaczego wśród polskich ofiar wypadków drogowych piesi i
          rowerzyści stanowią 43%, a w całej Unii Europejskiej średnia wynosi 23%.
          Dlaczego te same ciężarówki notorycznie i bezkarnie łamią wszelkie przepisy w
          Polsce, a gdy tylko przekroczą granicę litewską, to jadą zgodnie z przepisami i
          o 30 kilometrów na godzinę wolniej. Dlaczego w niezależnych badaniach jesteśmy
          wymieniani jako kraj, gdzie skuteczność działania policji drogowej jest
          najniższa na kontynencie. Natomiast mówił o tym przekonująco jeden z
          uczestników krakowskiej manifestacji, częsty bywalec tamtych rejonów. Otóż po
          polskiej stronie granicy policji niemal nie uświadczysz, a jak już jest, to
          zamiast mandatu wystarczy dać około 100 złotych łapówki. Natomiast gdy minął
          granicę litewską i jadąc pustą szosą w nocy, wśród lasów przekroczył szybkość o
          10 kilometrów, to jak spod ziemi wyłonili się policjanci litewscy. Pytani, po
          co stoją przy takim małym ruchu, w nocy i na pustej szosie, odpowiedzieli, że
          po to, aby łapać i karać mandatami takich jak on.

          Na internetowej stronie „Tiry na tory” jej autorzy skrupulatnie zbierają opisy
          wypadków powodowanych przez tiry i protestów mieszkańców przeciw... No właśnie,
          niemal połowa z nich jest przeciw budowie obwodnic, które z reguły oznaczają to
          samo, co w Krakowie – po krótkim okresie ulgi ruch jest na starej drodze taki,
          jaki był, a oprócz tego kolejne osiedla pokryte są betonem, hałasem, spalinami.
          I to właśnie mieszkańcy tych dzielnic czy małych miejscowości, gdzie dotychczas
          było cicho, protestują przeciwko wyrzucaniu śmieci, czyli efektów złej polityki
          transportowej, za kolejny podmiejski płot.

          Charakterystyczny jest tu przykład moich rodzinnych Gliwic, gdzie problemy
          podobne do tych z jakimi boryka się Augustów miała rozwiązać autostrada A4.
          Oczywiście nie rozwiązała, tiry jak jeździły przez centrum miasta, tak jeżdżą,
          mieszkańcy nadal protestują, i jak to zwykle w Polsce wszyscy są bezradni.
          Natomiast władze miasta chcą przeciąć centrum kolejną drogą szybkiego ruchu, bo
          Unia daje na to pieniądze. To, że obok płynie przypominająca bardziej ściek niż
          rzekę Kłodnica, na której oczyszczenie Unia też dałaby pieniądze, nikogo nie
          interesuje. Nie twierdzę, że nigdzie nie trzeba budować obwodnic, czasem,
          zwłaszcza w małych miejscowościach, są one konieczne, ale wcale nie zawsze
          budowa obwodnicy oznacza jakąś radykalną poprawę sytuacji na dawnej trasie.

          Na budowę obwodnicy Augustowa zaplanowano jak dotąd pół miliarda złotych, choć
          inne oferty były o kilkaset milionów droższe, ale przecież nikt nie ma
          wątpliwości, że jeżeli potentat, który wygrał przetarg będzie w czasie budowy
          mieć kłopoty, to państwo, czyli podatnicy dołożą. Na pierwszy w Polsce
          program „Tiry na tory” w skali całego kraju przeznaczono w tym roku 50 milionów
          złotych, czyli 1/10 tego, co na obwodnicę jednego miasteczka. W najnowszym
          tygodniku „Przegląd” można tymczasem przeczytać, że budowa trasy kolejowej Rail
          Baltica od Białegostoku do Kowna kosztowałaby około 2,2 miliardów złotych, ale
          Unia mogłaby sfinansować do 85% całości, bo od lat to właśnie Rail Baltica jest
          zapisana jako jeden z unijnych priorytetów. A zatem na polskiego i litewskiego
          podatnika łącznie przypadłoby z tej sumy 15%, a więc zaledwie 330 milionów.
          Krótko mówiąc, to, co rozwiązałoby problem nie dwóch miast, ale całej trasy i
          nie zniszczyłoby przyrody, jest tańsze niż budowa jednej obwodnicy przez
          najcenniejsze przyrodniczo miejsca, nie mówiąc o karach, jakie raczej na pewno
          nałoży na polskich podatników Unia. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że Rail
          Baltica mogłaby zostać zbudowana szybciej, nie mówiąc o innych korzyściach, jak
          choćby ta, że z Warszawy do Wilna jeździlibyśmy w 3 godziny.

          Oczywiście powie ktoś, że nie można zagwarantować, iż kierowcy tirów zechcą
          wozić ładunki platformami kolejowymi. Otóż można. Uchwalona w 2006 r. dyrektywa
          Unii Europejskiej upoważnia już dzisiaj do nakładania na towarowy transport
          drogowy takich opłat, które pokrywają 100% kosztów zewnętrznych. Tymczasem
          według raportu Unii Europejskiej TERM 2005 (EEA Report No 3/2006 European
          Environment Agency, str. 31 i 52) Polska jest pod względem włączania kosztów
          zewnętrznych do opłat za benzynę i korzystanie z dróg przez tiry ostatnia w
          Europie (mogłyby one wzrosnąć o około 300%). Jest natomiast na drugim miejscu
          jeśli chodzi o wysokość stawek ze transport kolejowy. I tylko ktoś, kto wierzy,
          w teorię małego Jasia, że na tym świecie wszystko dzieje się przez przypadek,
          może twierdzić, że wpływy lobby autostradowego to spiskowa teoria dziejów. Poza
          tym jest jeszcze prawo i środki administracyjne, jest – a może raczej kiedyś
          będzie – polska policja z prawdziwego zdarzenia, nie biorąca łapówek, ale
          dająca mandaty. (...)

          Protestujących wspierają potężne media, jest za nimi Komisja Europejska i spora
          część krajowej opinii publicznej, zmiany klimatyczne zaczynają być widoczne
          nawet dla tych, którzy nie wychodzą z klimatyzowanych wnętrz, dlatego szkoda by
          było, gdyby cała ta spora mobilizacja i poświęcenie nie zostały zmienione w
          jakiś sukces bardziej długofalowy.
          Paradoksalnie, jestem przekonany, że gdyby rozwiązywanie problemu zacząć od
          Rail Baltica i zmiany stawek dla różnych rodzajów transportu w całej Polsce
          oraz programu doraźnych działań, takich jak choćby światła i kładki dla
          pieszych czy paru uczciwych policjantów w newralgicznych punktach miasta, to
          mieszkańcy Augustowa odczuliby ulgę szybciej niż w przypadku obwodnicy. W
          dodatku mieliby nadal w okolicy coś pięknego, czego nie ma już nigdzie indziej
          i czego wartość będzie rosła, a przede wszystkim zasłynęliby w Polsce jako ci,
          którzy pierwsi odważyli się być rozumni. A jeżeli Jarosław Kaczyński szczerze
          uważa, że lokalna społeczność ma prawo decydować w sprawach dotyczących
          finansów całej Polski, to można by zaproponować lokalne referendum nad zakazem
          tranzytu ciężarówek przez to miasto i przymus ładowania ich na platformy
          kolejowe. Albo na temat zamknięcia dla tirów przejścia w Budzisku. I niech to
          będzie referendum tylko na Podlasiu albo nawet w samym Augustowie. Jestem za.

          Wi
    • Gość: r.... a sprawozdanie finansowe zielonych za rok 2006? IP: 80.54.13.* 22.05.07, 20:18
      na wymaganej przepisami stronie
      bopp.pozytek.gov.pl/opp_pokaz.do;jsessionid=04DD4F07F0ED918FE3C24574DFA21FCC?oppId=39957
      ciągle go nie ma, przepisy są na
      www.pozytek.gov.pl/OPP,-,obowiazki,sprawozdawcze,724.html , ciekawe,
      czemu zielony nie chce go opublikować...
      • www.zieloni-bialystok.w.pl C a ty r..jak sprawozdanie ze wspołpracy z SB? 24.05.07, 19:59

        a ty r..jak sprawozdanie ze wspołpracy z SB?

        sprawozdanie dawno już zostało przekazane i to przed terminem anonimowy sbcki
        (?) klamczuchu : ) informacje o tym sa na www.zieloni.w.pl

        r.... to lewicowy (sbecki?) lobbysta pracujacy na zlecenie browarów, firm
        tytoniowych itp. osob niszczacych środowisko, zdrowie ludzi. Specjalizuje się w
        preparowaniu kłamstw na ich zlecenie jak np. blog „w obronie praw palaczy
        papierosów do trucia innych ludzi w miejscach publicznych”. Przypisuje innym
        swoje wypowiedzi itp. rappaport.blog.onet.pl/
        • Gość: uomrzan Re: C a ty r..jak sprawozdanie ze wspołpracy z S IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 20:42
          ... oraz na zlecenie cyklistów.

          Jeśli samochód jest legalny to mam prawo nim jeździć. Jeśli papieros jest legalny to mam prawo go palić. Każdy ma prawo unikać samochodów (mocno smrodzących) i palaczy papierosów (też smrodzących).
          Prawda - nie można jeździć samochodami po chodnikach (bo samochody na chodnikach przeszkadzają pieszym - i cyklistom) i palić w miejscach dla niepalących (bo dym tytoniowy przeszkadza tym niepalącym, którym to przeszkadza).

          Przecież w miejscu dozwolonym/publicznym każdy grzeczny kierowca na prośbę przechodnia wyłączy silnik - a grzeczny palacz na prośbę niepalącego zgasi papierosa.
          Prawda ?
          A może fałsz ? Może grzeczni palacze są grzeczniejsi niż grzeczni kierowcy ?
        • Gość: r.... zielony znowu udaje,że nie potrafi czytać... IP: 80.54.13.* 25.05.07, 21:15
          wkleja kawałek o jakimś rapaporcie a na wymaganej przepisami stronie
          bopp.pozytek.gov.pl/opp_pokaz.do;jsessionid=04DD4F07F0ED918FE3C24574DFA21FCC?oppId=39957
          ciągle nie ma sprawozdania finansowego zielonych za rok 2006, przepisy mówiące o
          marcowym terminie publikacji są na
          www.pozytek.gov.pl/OPP,-,obowiazki,sprawozdawcze,724.html , jak widać,
          zielony "szanuje" prawo...
    • alex.4 Re: Nieudane referendum w sprawie obwodnicy 27.05.07, 12:39
      PISowi nie udało sie zmobilizować wyborców na wybory. A referendum od początku
      było bez kompletnego znaczenia. Wyrzucenie pieniędzy w błoto
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka