Dodaj do ulubionych

Paradoksy wyborów:

23.05.07, 19:34
1. Tołwiński dostał 2406 głosów i się nie dostał; wniosek: nie brakuje
takich, co się nabieraja na "ślachcica" (przyznawać się kto głosował), ale
zarazem osoby, która dostała naprawdę wiele głosów nie będzie
2. Korwin- Mikke 2340 (prawie) i też się nie dostał za to dostał się gośc z
samoobrony, który dostał około 500 głosów: wniosek- jeśli głosowałeś na UPR
("liberalne") głosowałeś na supersocjalistyczną Samoobronę (sytuacja
ewidentnie wbrew woli wyborców)
3. lewica dostała prawie trzy razy więcej głosów niż Samoobrona, ale będzie
miała tyle samo radnych (znów ewidentnie wbrew wyborowi mieszkańców
województwa)
---------------
tak oto partie swoimi własnymi decyzjami (blokować, nie blokować, z kim
blokować z kim nie) spowodowały, że ostateczne wyniki są inne, niż
rzeczywiste wybory
---------
i ciekawostka. nasz forumowy zielony dostał 17 głosów, ale zapowiada
unieważnienie wyborów
Obserwuj wątek
    • Gość: uomrzan Re: Paradoksy wyborów: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 20:30
      Z tym liberalizmem daj już proszę spokój.

      Przypominam tylko delikatnie, że dla mnie (i podejrzewam większości mi
      podobnych) wygrana PO jest tak samo dobra/zła jak PiSu. Dlatego jest mi obojętne
      kto z tych dwóch wygrał.

      Blotki.
      Zła Samoobrona przy PiS ?
      A PSL przy PO ? Cacy ?
      Niby liczy się danie główne ale czasem ważny jest tylko deser...

      Ja rozumiem, że Tobie zależy na jednej ze stron. Proszę zrozum, że jest to z
      mojego punktu widzenia zupełnie obojętne. A niech se rządzą... Do usr...
      Byle w miarę mądrze (innymi słowy: jest mi obojętne kto rządzi Polską źle).

      P.S. 1. Nie stało się nic złego (ani dobrego). Dla Polski jest obojętne, czy
      rządzi PiS czy PO, czy lewica, czy cykliści. Bo myślę, że nic się nie zmieni
      poza nazwiskami zanotowanymi przez prokuratorów...

      P.S. 2. Na szczęście jest UE - tam zdarzy się czasem normalność.

      P.S. 3. Tobie zależy. To już wiem. Czy potrafisz zrozumieć, że innym to "wisi" i
      mają do tego takie samo prawo (żeby im "wisiało" jak Tobie "zależało") ? Twoje
      "zależy" nie jest ważniejsze niż moje "wisi". Ważniejsze jest cóś inszego.
      Ty przecież wiesz co...

      POZDRAWIAM
      • Gość: idzikczortu Re: Paradoksy wyborów: IP: *.sub-66-174-92.myvzw.com 23.05.07, 21:33
        Interesujaca analiza tyle tylko, ze koncowy wydzwiek "uomrzana" jest wyraznie
        tumi-wisi-styczny czyli po polsku: obciazony relatywizmem moralnym.
        A byloby zle gdyba choroba takiego relatywizmu rozprzestrzeniala sie w Polsce
        bo w koncu trafili bysmy na droge prowadzaca prosto do "francuskiej"
        degrengolady.
        Byc moze wyniki ostatniego glosowania, gdy Francuzi masowo poszli do urn
        (wybierajac Sarkozego), swiadcza o "Przebudzeniu Francji".
        • Gość: bromden1 Re: Paradoksy wyborów: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 21:42
          a mi zależało na tym, by [jakkolwiek, aby] doszło do w miarę stabilnej
          koalicji. niestety, blokowanie list spowodowało, że ciężar walki spoczął na
          klinczu PO-PiS, ponieważ na pomniejsze partie prawie nie głosowano i skończyło
          się znów irytującym remisem. oczywiście najbardziej debilną taktykę przyjęło
          LiD nie blokując się z nikim i najwięcej na tym straciło. ja generalnie
          [pomarzyć można] najchętniej zabroniłbym wyborów samorządowych pod szyldem
          jakiejkolwiek partii, bo moim zdaniem właśnie upartyjnienie samorządów
          spowodowało tak mizerną frekwencję nic innego [poczucie, że i tak nie wejdzie
          ten, kogo ja chcę, tylko ten, kogo chce partia]
          • Gość: bromden1 Powtarzam jeszcze raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 21:47
            - jest wyjście,
            - wielu ludzi nadal wierzy, że możliwe jest PO-PiS
            - PO nie powinna zachowywać się jak panienka przed nocą poślubną "chciałabym-
            boję się"
            - w obecnej sytuacji wiadomo było, że jeśli PO nie chce powtórki poprzedniego
            wyniku, to powinna była zblokować się z LiD
            - ale PO chce być jak toyota: na tyle nijaka, by wszyscy jej chcieli: nie
            mohery i nie komuna
            - PO "partią rozsądku". już kiedyś taka partia była. Nazywała się Unia Wolności
            - za kilka lat wyklaruje się (tak sądzę) podział PiS LiD (a PO się zamieni w
            taką małą coraz mniejszą partyjkę)
            - nie można mieć ciastka i zjeść ciastka równocześnie. trzeba coś wybrać
    • Gość: bromden Re: Paradoksy wyborów: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 21:20
      uważam, że to jest tak. samorząd jest innym rodzajem władzy, niż parlament i
      rząd. tu znacznie ważniejsze są OSOBISTE przymioty kandydatów, a znacznie mniej
      ważne relacje partyjne, wewnątrzpartyjne itp. te paradoksy, o których piszę
      oraz beznadziejna frekwencja wynikają z dwóch rzeczy:
      - upartyjnienie samorządów,
      - ostateczna rozgrywka mająca się nijak do rzeczywistych wyborów
      ----------------
      powinna nastąpić zmiana ordynacji bardziej premiująca ludzi na których się
      FAKTYCZNIE głosuje
      • Gość: sru... Re: Paradoksy wyborów: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 15:03
        Weź nie świruj bromden... Gdzie jak gdzie ale w PIS nie ma OSOBISTE,m z
        wyjątkiem trzech max...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka