Gość: Gupik IP: *.koba.pl 24.05.07, 17:37 Chciałbym się zapytać osób mających lum które miały internet w tej firmie czy warto z tej firmy mieć internet i czy często mają problemy z sygniałem, i ogólnie jak chodzi, miejsce zainstalowania to Zabłudów. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Gupik Re: Internet z firmy NetCom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 10:08 czy nikt z was nie wie o tej firmie, ona jest w Niewodnicy Koscielnej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Internet z firmy NetCom IP: *.net-com.net.pl 28.07.13, 11:16 problemy z internetem są i to bardzo czesto, awaria za awarią, a gdy w koncu chciałam to zgłosić to nie da się z nimi skontaktować. Płacę wysoką kwotę za internet,którego więcej nie mam niz mam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Internet z firmy NetCom IP: *.tel.tkb.net.pl 21.10.13, 23:22 ja mam zupełnie inne doświadczenia, owszem zdarzają się awarie, ale to przeważnie przez prąd który jak wiadomo w niewolnicy ciągle nie powala. kontakt jest od 10-20 z tego co jest napisane na stronie i jak jeden nie odbiera to drugi tel. zawsze dyżuruje. No i przede wszystkim da sie grać w gry przynajmniej a nie to co tepsa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxxxxx Re: Internet z firmy NetCom IP: *.13-2.cable.virginmedia.com 22.10.13, 17:13 ALLADA O ZŁYM MZIMU Ballada co prawda została napisana w okresie Rocznicy Smoleńskiej, kiedy pan premier zdezerterował do Nigerii, wydaje sie jednak, że także dzisiaj nie straciła nic ze swojej wymowy BALLADA O ZŁYM MZIMU Poleciał Wódz na czarny ląd Choć sam był rudy jak lisica Zamierzał w diabły uciec stąd Gdzie świętowana jest rocznica Cykorii doznał przez Kaczora I chuda mu latała grdyka Co robić – pytał spin doktora Ten jedno słowo rzekł – Afryka Zaraz zrobiło się nerwowo Kapciowy dostał dajaryji* I począł dziwnie kręcić głową Jak sowa - dookoła szyi Ale od czego są „sponsorzy” Dzierżący pieczę nad koterią Niczym Opaczność palec boży... W mig dogadali się z Nigerią Lecieli rejsem czarterowym Choć druga TU-tka fruwać może Czy bali się że w świt kwietniowy W pancerną także walnie brzozę? *** Lot nad Afryką bez dramatów Wódz pilnie uczył się swahili W Warszawie pełno już jest kwiatów I ludzie znicze zapalili... Tymczasem gościa przywitały Serdecznie tak po nigeryjsku Czarne grubawe gienerały Niejeden mówil po rosyjsku A potem wodza postawili Na jakiejś skrzynce po bananach I tak się wspólnie jednoczyli Oni i polska Kubwa Bwana A „dobre mzima” w koralikach Co miały wręczać jakieś kwiatki Jakby dostały nagle bzika Poczęły wrzeszczeć jak wariatki Bo w nigeryjskiej jest tradycji Gdy panna rudą małpę zoczy Pięć lat dostaje prohibicji Pięć lat ją żaden nie obskoczy Wieczorem zaś do rezydencji Przyprowadzono „czarny diament” Lecz nie starczyło znów potencji Tabletki w Polsce - zapomniane... Rankiem umowę podpisano O wspólnym handlu detalicznym A drugą zaś parafowano O małym ruchu przygranicznym Ale się kapnął jeden Murzyn Że z tą granicą przesadzili Aż wódz się na doradców wkurzył Że mu o zmianach nie mówili Podobno jeszcze próbowano Sprzedać „orliki” cud premiera Ale dokument nosi miano Poufne – nigdy nie otwierać... A przed Pałacem Prezydenta Tysiace jeszcze płonie zniczy Warszawa – Polska wciąż pamięta I zda się dzisiaj głośno krzyczeć Gdzie się podziewa – w tę godzinę Szalony opętany człowiek... Gdy Niebo zna już jego winę I Niebo z nami dzisiaj w zmowie... *dajaryja: fonetyczne brzmienie angielskiego”dirrahea” (rozwolnienie) pan rzecznik nie może przecież dostać zwykłej sraczki.. Odpowiedz Link Zgłoś