Dodaj do ulubionych

Niechciani lokatorzy

IP: *.csk.pl 03.09.07, 10:21
Czyżby z wiekiem tym ludziom w głowach się poprzewracało?
Obserwuj wątek
    • Gość: Wilk Niechciani lokatorzy IP: 212.244.211.* 03.09.07, 17:09
      Pani Aleksandro, dlaczego nie napisała Pani co robili inni sąsiedzi gdy wchodziła Pani do ich domów, oglądanie mszy Św. jest takie sensacyjne? może któryś lokator np. wyszedł z toalety i nie umył rąk. To dopiero by była sensacja...
      Żenujące.
      • Gość: dd Re: Niechciani lokatorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.07, 19:12
        jeszcze ciekawszy jest inny motyw: ten co przeciw państwu Z. jest
        po wyroku, a doktorowi nauk humanistycznych państwo Z. nie
        przeszkadzają. "subtelne". gratuluję pani redaktor niewątpliwej
        finezji
    • Gość: Były mieszkaniec Niechciani lokatorzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.07, 19:07
      Mieszkałam w tym bloku przez kilkanaście lat. Gdy Państwo Zdeb wprowadzili się
      do tego bloku, skończyło się szczęśliwe dzieciństwo wielu dzieci i spokojne
      życie większości mieszkańców: wyzwiska, zastraszanie, grożenie, oskarżanie,
      skarżenie do dyrekcji szkół, do zakładów pracy. Ale to dawne czasy, wiek robi
      swoje- w porównaniu z tym, co Ci ludzie wyczyniali przed laty (wtedy ta eksmisja
      byłaby bardziej zasadna), teraz można określić ich mianem "aniołków". I zawsze
      było tak, jak tym razem, byli brani w obronę przez policję (wtedy jeszcze
      milicję), sędziów, urzędników. Pomyślicie sobie, bo pewnie byli niewinni. Więc
      wyobraźcie sobie taką sytuację- do Waszego dyrektora przychodzi na skargę Pani
      Zdeb i rozpacza, prawie mdlejąc mówiąc, jak ją wyzywacie, zastraszacie. Dyrektor
      wzywa Was i to co możecie zrobić, to powiedzieć, że to nieprawda. Ale dyrektor
      sobie myśli - a może jednak coś w tym jest. Opinia jest więc już zszargana. A
      jak dyrektor nie zareaguje - to trzeba na skargę na dyrektora - wyżej, a jeżeli
      tam nie - to jeszcze wyższej. Tworzyli takie łańcuszki: nie reagował dzielnicowy
      - bo to co mówili mijało się z prawdą - skarga na dzielnicowego do komendanta,
      jak komendant nie zareagował po ich myśli - to do jego przełożonego. Dla mnie
      zawsze było zagadką- jak tacy prości ludzi są w stanie manipulować osobami
      wykształconymi. A jak przechodzicie ulicą Pani Zdeb krzyczy wulgaryzmy pod
      Waszym adresem. Mieszkańcy tego bloku, wypowiadający się o tej rodzinie w tak
      napastliwy i niegrzeczny sposób - mają w swej pamięci tak dużo zdarzeń z
      przeszłości, że ja, mogę ich zrozumieć. Pani redaktor i czytelnicy, którzy nie
      doświadczyli "dobrodziejstwa" wspólnego zamieszkiwania z rodziną Zdeb- na pewno
      wyrobią sobie zdanie następujące: biedni ludzie (Państwo Zdeb) mieszkający z
      gromadą wrednych (chamskich) sąsiadów, chcących się ich pozbyć. Poruszył mnie
      ten artykuł, bo po raz kolejny czyni się tę rodzinę ofiarą, a to oni przez tych
      kilkanaście lat wyrządzili wiele krzywdy mieszkańcom. Wylewanie nieczystości -
      to drobnostka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka