ankaiw Re: zaproponujcie coś na weekend w Białymstoku :) 18.09.07, 12:37 dziecku, dorosłemu, rodzinnie??? Odpowiedz Link Zgłoś
anetina Re: zaproponujcie coś na weekend w Białymstoku :) 18.09.07, 12:51 dobre pytanie dla rodzinki :) Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: zaproponujcie coś na weekend w Białymstoku :) 18.09.07, 16:59 Hmm, jak jest ładna pogoda to spacer do parku Branickich, kawa w Odeonie - dla rodziców, dalej Akcent Zoo, pijalnia czekolady Wedla. Albo inaczej - wycieczka rowerowa (????) jak pada - to albo odwiedziny u znajomych :P albo Fikoland, gdzie maluch wyfika się do upadłego :)) Albo jeszcze inaczej - trochę poza B-stokiem. Arboretum, Lipowy Most - fajne miejsca z dala od miejskiego zgiełku. Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: zaproponujcie coś na weekend w Białymstoku :) 18.09.07, 19:23 a rodzinka z dzieckiem w wieku..... ? Odpowiedz Link Zgłoś
inez21 Re: zaproponujcie coś na weekend w Białymstoku :) 19.09.07, 00:18 A co jest ciekawego w Lipowym Moście i Arboretum i w którą to strone?/ Odpowiedz Link Zgłoś
igua Re: zaproponujcie coś na weekend w Białymstoku :) 19.09.07, 10:37 arboretum to dla takich wiekszych dzieci - mozna poogladac ciekawostki o puszczy knyszynskiej :D jest na drodze na krynki, zaraz za supraslem, trzeba szukac napisu po lewej (o ile pamietam, napis jest w drewnie) lipowy most... hmm... w surazkowie sa zwierzatka, na ritowisku, a w lipowym... hmm... nie wiem :D Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: zaproponujcie coś na weekend w Białymstoku :) 19.09.07, 20:25 W Lipowym Moście jest pole golfowe (ale to najmniej istotne z mojego punktu widzenia :)))), las dookoła, restauracja strzechą kryta, gdzie można napić się kawy, zjeść obiad albo deser :). Właściwie to nic specjalnego, ale zawsze jakaś odmana dla mieszczuchów. Lipowy Most przypomina mi trochę ten sławetny kompleks hotelowo- wypoczynkowy na trasie do Bobrownik - nazwa wsi wypadła mi z głowy (???) Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: zaproponujcie coś na weekend w Białymstoku :) 19.09.07, 22:29 Bobrowa Dolina? Nadal nie wiem w jakim wieku dziecko i co radzic :) Moja oszalałaby ze szczescia gdybym ją zawiozła do szkółki jezdzieckiej na kucyki :) Ale to przedszkolak :) Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: zaproponujcie coś na weekend w Białymstoku :) 19.09.07, 22:42 no tak, juz zajrzalam w podpis.... ;) Ze starszym moze teatr lalek? Moze basen? Stroma jest chyba calkiem ok dla rodziny z dziecmi w takim wieku jak u Ciebie w podpisie. Nigdy nie bylam w Gołębiu - tam chyba jest cos na ksztalt aquaparku. PseudoZoo ofkors :| Karmienie kaczek koło pałacu Branickich albo na Wierzbowej. Moze wypad w okolice Kiermus - fajne tereny na spacer - zwłaszcza zimą i przy slonecznej pogodzie. Albo Supraśl i przy okazji mozna zahaczyc o monastyr i muzeum ikon. Mojej córce (prawie 4 lata) sie podobało. W Supraslu (i nei tylko) mozna probowac zalatwic przejazdzke po lesie - zimą na saniach, a gdy nie ma sniegu normalnie wozem z konmi - czy jak to sie tam nazywa ;) Białowieża - to juz troche dalej. No i chyba warto poszperac na bialystokonline - tam zazwyczaj są informacje o wszelkich imprezach, festynach itp To tak na gorąco :) Odpowiedz Link Zgłoś
barbie4 mozna sobie w łeb strzelic 19.09.07, 23:04 za przeproszeniem , zakładajac ze dziecko ma 1 rok i pada deszcz. a jak nie pada to 350 raz park .... o nie. co tu nie mowic- Białystok to pustynia. co widac w niedziele w Auchanie ;( i dlatego nie rozumiem osób które mowia/ pisza w sondazach ze mieszka sie bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: mozna sobie w łeb strzelic 20.09.07, 02:09 Bo np. mnie mieszka się bardzo dobrze w Białymstoku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
barbie4 ?? 20.09.07, 10:48 tak z czystej ciekawosci: co ci sie tutaj podoba ? pomijajac "bo tutaj jest zielono". Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: ?? 20.09.07, 11:21 Oczywiście, że tak :) Dodam, że pogardziłam Krakowem ;) Kiedyś tam zamieszkałam na chwilę, ale wracałam ze szczęściem w oczach do Białego :) A mogłam zostać, bo mi proponowano dogodne warunki. Tu jest moje miejsce :) Może tu nie ma wielu atrakcji, zabytków itp. ale jest spokój i fajny klimat. Lubię ludzi tu mieszkających i wszystkie te kąty z rozbebeszoną Jurowiecką nawet :D Po prostu kocham to miasto, jak śpiewał Norbi (w jego przypadku to był Olsztyn ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: ?? 20.09.07, 17:12 Mi się w Białym podoba spokojniejsze życie niż np. w stolicy Owszem brakuje imprez, swoitego klimatu wielowymiarowego miasta, tego "czegoś" co przyciągnęłoby turystów, lepszych ulic, mądrzejszych władz, etc. ale miasta nękają różne bolączki. U nas jest spokojniej - takie odnoszę wrażenie i bardzo podoba mi się to, że żyję w tyglu międzykulturowym. Lubię po prostu wracać do Białego, bo tu czuję się dobrze - choć przyznaję zdradziłabym miasto dla jakiegoś innego nad morzem :P - mam słabość do Bałtyku :)) Odpowiedz Link Zgłoś
barbie4 Re: ?? 20.09.07, 19:17 przepraszam... ale nie chce mi sie wierzyc ze z miłosci do rozbebeszonej Jurowieckiej odrzuciłas Kraków. sorryyyy.... - nie ma gdzie tak naprawde wyjsc, nie ma koncertów i imprez(pomijam szanty ;/) - 4 kina z tego 3 to rudery - 1 hipermarket - nie ma dokad pojsc z dzieckiem- no chyba ze do syfnego Kręgu - Jardusia, tudzież do w/w hipermarketu - zarobki niskie, nie ma dobrej i dobrze płatnej pracy - zgiełk jest, i sa korki- jak na takie małe miasto wystarcza - i tak naprawde mamy 4 ulice, wystarczy zeby na którejs z nich remontowali a nie mozna przejechc przez miasto. itak dalej.. i tak dalej.... dobra... juz sie wiecej nie wtrącam. własciwie o czym innym był temat. przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: ?? 20.09.07, 21:14 barbie4 napisała: > przepraszam... ale nie chce mi sie wierzyc ze z miłosci do > rozbebeszonej Jurowieckiej odrzuciłas Kraków. > sorryyyy.... A jednak :D Pomieszkałam rok, owszem fajnie, ale serce mi się rwało do Białego. Poza tym taki Kraków to średnie miejsce do mieszkania. Akurat mieszkałam niedaleko Rynku. Mało zieleni, śmierdzące psimi odchodami skwerki, niesamowity hałas, za przeproszeniem obsrane balkony przez wredne gołębie (od tej pory mam uraz i niecierpię tych ptaków). I ludzie. Dziwni. Fajnie jest zajechać czasem do Krakowa, ale mieszkać tam? O nieee... > - 4 kina z tego 3 to rudery Multikino chyba budują, jesienią bedziesz mogła pójść ;D > - 1 hipermarket A to się też niedługo zmieni :D > - nie ma dokad pojsc z dzieckiem- no chyba ze do syfnego Kręgu - > Jardusia, tudzież do w/w hipermarketu My jeździmy na wieś :) A tak na codzień jeśli jest ładna pogoda to integrujemy się z sąsiadami na osiedlu :) > - zarobki niskie, nie ma dobrej i dobrze płatnej pracy No popatrz, nigdy bym tego nie powiedziała patrząc na ludzi np. ich zakupy w tym JEDYNYM póki co hipermarkecie ;) > - zgiełk jest, i sa korki- jak na takie małe miasto wystarcza Przesadzasz ;) Dużo jeżdżę samochodem i jedynie odczuwałam rozbudowę skrzyżowania kolo kościoła Rocha. > - i tak naprawde mamy 4 ulice, wystarczy zeby na którejs z nich > remontowali a nie mozna przejechc przez miasto. j.w. ;) > itak dalej.. i tak dalej.... > > > dobra... juz sie wiecej nie wtrącam. > własciwie o czym innym był temat. > przepraszam > Nie masz za co ;) Nie powiem, że jest idealnie. Jest sporo roboty, ale to jak wszędzie. A moje koleżanki warszawianki bardzo lubią przyjeżdżać do Białego, mówią że to miasto z klimatem :) Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: ?? 20.09.07, 22:37 jak to sie mowi... wszedzie dobrze gdzie nas nie ma... a potem - szara rzeczywistosc... Mam podobne podejscie do sprawy jak villem0, chociaz akurat nie Kraków mnie (a raczej mojego męża) wabił, ale Trójmiasto. Od zawsze uwielbiam Gdansk, od zawsze spedzam tam czesc wakacji i kusił mnei wyjazd, ale podejrzewam, ze mimo wielkiej milosci zyc bym tam chyba nie dala rady. Z roznych względów. Korki - no tu sie ubawiłam sromotnie. Wielkie halo jak trzeba postac z 15 minut na Lipowej, Dąbrowskiego czy na 1000lecia PP - stąd droga daleka, by mozna bylo powiedziec, ze jest "korek" :) A te problemy juz w zasadzie nzikły lub lada moment znikną. Wystarczy popatrzec na plany inwestycyjne w rozbudowie dróg - oj bedzie sie działo i to lada moment. Bstok moze nie jest w czubie polskich metropolii (bo jest w ogonie hihihi), ale wszystko rozbija sie o to co kto lubi i w czym sie dobrze czuje. Mi bardzo odpowiada te wolniejsze tempo zycia. A zarobki - no cóż, wierz mi - tutaj tez mozna sie dorobić. Jedyne co mnie tu wkurza to widoczne w wielu miejscach zatargi pomiedzy Polakami katolikami i prawosławnymi, ale tak samo jest wszedzie gdzie są liczne mniejszosci narodowosciowe. Na tym niestety wiele tracimy. Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: ?? 20.09.07, 22:52 usianka, ufff, myślałam że mój patriotyzm lokalny jest przeżytkiem ;) Mogłabyś napisać coś o tych zatargach? Bo myślałam, że właśnie tak fajnie nam się razem mieszka i dogaduje. Serio jakoś nie słyszałam o zatargach, ale w końcu wszystkiego nie słucham, więc napisz cokolwiek bom ciekawa :) Mnie było głupio, bo zdałam sobie sprawę, że żyjemy razem a tak mało wiemy o swoich zyczajach i religiach. Przynajmniej ja mało wiem o prawosławiu (wstyd). Ale w szpitalu leżałam z fajną dziewczyną i już wiem troszeczkę :) Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: ?? 20.09.07, 23:16 widzisz jakie jestesmy przezytki? ;) Nie bede przeciez rzucac nazwiskami :) W lokalnych firmach/instytucjach widac, ze nie jest tak calkiem rozowo. Dla mnie to niepojete, bo wyznanie od zawsze bylo ostatnią rzeczą, wraz ze stanem majatkowym, na podstawie ktorej mialabym "oceniac" czlowieka, ale troche mi sie oczy otworzyly, gdy zaczelam pracowac. Tzn. koledzy mi otworzyli oczy. U mnie w pracy widac wyraznie izolowanie sie niektorych osob (akurat chodzi o prawosławnych, ktorzy są mniejszością i "trzymają się" razem, co z drugiej strony nie powinno w sumie dziwic - ale do czasu az pojawi sie jakas sytuacja konfliktowa). Widze tez po sąsiadach, ze jednak te blizsze kontakty nawiązują sie głownie w obrębie tego samego wyznania chociaz to moze byc rownie dobrze zbieg okolicznosci.... Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: ?? 20.09.07, 22:51 Ani razu nie bylam w Kregu-Jardusiu, nie prowadzam dziecka do hipermarketu, w fikolandzie przez cale swoje zycie była 3 razy i jakos sie dziewczyna nie nudzi :) Nie czuje po prostu tego problemu :) Nie widze az takiej wielkiej potrzeby stwazania "klubów" dla malych dzieci - po co? To plac zabaw jest zły? Osobiscie cale lato, duza czesc wiosny i jesieni spedzamy na dzialce sami lub ze znajomymi - dla niektorych pewnie monotonnie jak cholera, ale to nam pasuje. Jestem w stanie zrozumiec, ze ktos ma zupelnie inne potrzeby - wtedy faktycznie nienajlepiej trafił. Ale jest swiatelko w tunelu :) aaa i jeszcze - nie ma gdzie wyjsc? U nas jest mało pubów, knajpek? Nie jest wcale tak zle!! Jedyny mankament to poziom obslugi :| Odpowiedz Link Zgłoś
barbie4 :) 21.09.07, 08:24 pewnie ze kazdy ma inne potrzeby. z mojego punktu widzenia/ miszkania/ siedzenia jest , no moze nie beznadziejnie ale tak sobie. mieszkam na TBS-ach, blokowisko- tak tak, wiem.. mozna gdzie indziej, ale skoro juz tu jestem ;) - w auchanie robia zakupy- bo nie ma gdzie, a kupuja duzo, bo w porównaniu z PSS-em jest duzo taniej, wiec ja czekam na otwarcie innych hipermarketów jak na zbawienie, zebym mogła o normalnej porze bez tłoku cokolwiek kupic. tak na marginesie kilka razy spotkałam tam sterczacego w kilometrowej kolejce b. prezydenta miasta- Tura i zeby nie maz, to chyba bym mu gebe obiła. zrobił z tego miasta zadupie. - podaj mi nazwe knajpki w której jest zakaz palenia i mozna zajsc z dzieckiem- oprócz horteksu - jak wspominałam miszkam na TBS, codziennie jezdze "obwodówka", wystarczy jedna stłuczka a do pracy moge dostac sie chyba tylko helikopterem. tak reasumujac- nie jest az tak fatalnie, ale biorac pod uwage ze jest to miasto wojewódzkie- no to chyba wystaczy bez komentarza. no, a ze mam dzisiaj urlop, to przebiegne sie z maluchem po okolicznych placach zabaw ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: :) 21.09.07, 11:17 witam sasiadke :) Ja jezdze do pracy w inną strone, ale moj mąż czesto jedzie obwodówką (ma alternatywne drogi dojazdu). Nie wiem gdzie jedziesz docelowo, ale akurat od nas z osiedla jest dobry wyjazd i mozna sie wbijac w ruch w rozne kierunki gdzies blizej centrum. Na pocieszenie Ci napisze, ze w przyszlym roku rusza modernizacja obwodnicy. Ja jak na zbawienie czekam na carrefura na Zielonych - bede miala po drodze :) Ale przeciez blisko jest Makro i jest Lidl na Dziesiecinach, ze nei wspomne i Stokrotce, Biedronce i tym podobnych wynalazkach. Lidl jest podobno ok (opinie znajomych). O knajpy mnie nie pytaj - jestem zadkim bywalcem. Ostatnio to podziwiam knajpki glownie zza kierownicy ;) A bylas w kawiarni na ulicy Przejazd (od Lipowej)? Podobno to jedyna prawdziwa kawiarnia w miescie :) Fotki deserów na stronce doprowadziły mnie do slinotoku :| W Wedlu mozna palic? zaznaczam ze pytam, bo nie bylam ;) Moze zapytaj o to na forum o bialostockich knajpach? Pod tym o Turze podpisuje sie obiema rekami ;) A i tak co by nie mowic o tym zadupiu to lubie tu mieszkac - no po prostu lubie :) Wieksze miasta lubie odwiedzic, pobyc tam troche, a zyc wole tutaj :) Odpowiedz Link Zgłoś
anetina Re: :) 21.09.07, 11:31 ja zawsze byłam anty nastawiona do Białego nie cierpiałam tu przyjeżdżać no niestety (a właściwie stety :)) mam męża z tego miasta :) ogólnie miasto jest dla mnie za wielkie za dużo ludzio anonimowych :( wszyscy ciągle gdzieś się spieszą macie piękne zrobione drogi, chodzi o obwodnicę i piękne place zabaw, praktycznie na każdym osiedlu to już jest wielki plus dla miasta :) parki też sa w porządku zoo w mieście również Odpowiedz Link Zgłoś
igua Re: :) 21.09.07, 13:08 jakie wszystko jest wzgledne :D anetina napisała: > ogólnie miasto jest dla mnie za wielkie > za dużo ludzio anonimowych :( > wszyscy ciągle gdzieś się spieszą to ostatnia rzecz, jaka bym o bialymstoku powiedziala :) > > parki też sa w porządku > zoo w mieście również > zoo? niestety to, co mamy nazywa sie zwierzyncem, bo w zadnym sensie zoo nie przypomina. i jest mocno przytlaczajace :( ale z braku laku... > Odpowiedz Link Zgłoś
anetina Re: :) 22.09.07, 08:36 nie powiedziałabyś, że miasto to jest wielkie? jest za duże jak dla mnie ale ja się wychowałam na wsi i w małym mieście :) Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: :) 22.09.07, 11:10 Anetino, Białystok to zdecydowanie nie jest wielkie miasto :) Wielka jest na pewno Warszawa, aglomeracja Katowic, Gdansk, Wrocław, Poznan, ale na pewno nie Białystok :) To co u nas jest obrzezem miasta, u mojej rodziny z Gdanska wywołuje śmiech, bo u nich taka odleglosc to scisle centrum :) Ale rozumiem Twój punkt widzenia, bo jesli ktos przyjezdza z małego miasta, to Bialystok moze wydawac sie nawet wielki :) Moim zdaniem wielkie miasto to tak z 500tys ludzi (jak na warunki polskie) - nam daleko do 300tys, a teraz gdy ludzie powyjezdzali do GB to moze i 200tys ledwo przekraczamy ;) Białystok nalezy do miast srednich, ale ja mam inną perspektywę, bo żyję tu od zawsze :) Fakt, Bialystok sie rozrasta, ale nie jest to takie tempo jak w wymienionych przeze mnie miastach (ba, nie mamy sie co równac nawet do znacznie mniejszego Olsztyna czy Rzeszowa). Odpowiedz Link Zgłoś
villem0 Re: :) 21.09.07, 13:40 Byłam w tej kawiarni ;) Fajna jest :) A jaki mają tort sachera, mniamm :) Kawka po wiedeńsku mi nawet smakowała mimo tego, że nie lubię kawy ;) A wedel... musze przypomnieć o nim mężowi :D Odpowiedz Link Zgłoś
igua barbie4 21.09.07, 13:10 barbie4 napisała: > - podaj mi nazwe knajpki w której jest zakaz palenia i mozna zajsc z > dzieckiem- oprócz horteksu * wedel * pizzeria quattro na osiedlu wysoki stoczek - ul. kollataja, czyli ta, ktora z TBS-ow mozesz w ramach spaceru przejsc od siebie :D pewnie sa jeszcze jakies. nie jest kolorowo, ale wierz mi, w wawie tez np. nie ma zbyt wielu miejsc przyjaznych matkom+dzieciom a moze jednak jakas akcja? tak podjudzam co chwile :D Odpowiedz Link Zgłoś
barbie4 Re: barbie4 21.09.07, 14:16 ja jestem jak najbardziej za akcja !! przede wszystkim - zrobic : podjazdy, windy, normalne drzwi dla matek z dziecmi i wózkami. to taki apel do zarzadzajacych ... np. fartlandią na Słonecznym Stoku. no coments. teraz jak musze isc po podstawowe produkty- chleb itp. to biore dzicko na rece, bo z wózkiem juz dałam soei spokój. zabisc sie mozna. a dalej: jakies miejsca gdzie w przypadku deszczu mozna pojsc z dzieckiem, za małym na fikoland, a za duzym zeby siedziało w miejscu. - wiem ze ta pseudo obwodówka bedzie remontowana. i jestem przerazona bo produkcyjna tez rozkopią. chyba normalnie pojde na wychowawczy :-) dostac sie musze na wysokośc Kwadratu. wiec nei mam alternatywy. - inne sklepy sa, ale ja naleze do tych "skapych" bo jesli w auchanie na paczce pieluch zaoszczedze ponad 10 zł ...., na deserkach zupkach i innych art. dla dzieci, ze nie wspomne o chemii. no to sie pcham tam. jak wymyslicie jakas akce to dajcie znac. np. "Białystok przyjazny matce z dzieckiem" Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: barbie4 21.09.07, 19:13 Eee tam, nie ma co narzekać, nie jest może zbyt różowo, ale dobrze jest i miejmy nadzieję, że będzie lepiej :))) a o zatargach na tle wyznaniowym to owszem słyszałam, ale z ust mojej przeszło 60letniej matki, ja sama osobiście nie doświadczyłam i nie zaobserwowałam w żadnym z miejsc swojej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: barbie4 21.09.07, 21:12 zatargi - moze za duze slowo... pzoa tym "młodzież" chyba troche inaczej juz do tego podchodzi, co nie zmienai faktu, ze ludzie po 40- tce to znacznaczesc tego miasta i nie da sie tego czasami nie zauwazyc Barbie4, od razu pomyslałam o Tobie: www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070921/REG00/70920030 Odpowiedz Link Zgłoś
hratli dlaczego zrobil z tego miasta zadupie? 22.09.07, 21:06 szczerze mowiac zaczelo sie cos wreszcie dziac. prosze o odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
igua jeszcze slowko o bialymstoku 22.09.07, 10:50 to moje miasto gdziekolwiek bym byla, zawsze wiem, jestem pewna, w pelni to czuje i glosno o tym mowie, ze pochodze z bialegostoku. zawsze chetnie tu wracam, bo to moje miasto. ale tez kocham warszawe i o niej rowniez moge powiedziec, ze to moje miasto - przeciez kochamy swoja rodzine, z ktorej wyszlismy, ale gdy zakladamy nowa, to ta nowa jest rownie wazna i kochana. to jest inna milosc, ale milosc. warszawe kocham inaczej, ale to rowniez moje miasto. nie umiem juz bez niej zyc. i mysle, ze fakt, iz te miasta sa tak niedaleko sprawia, ze moge spelnic wszystkie swoje zachcianki - gdy mam potrzebe na zgielk, na predkosc, na anonimowosc, na rytm i zapach duzego, chaotycznego miasta - mam warszawe. gdy potrzebuje spokoju, wolnego tempa zycia itd. - mam bialystok (a wtedy to nawet mam suprasl). i kiedy mowie, ze bialystok jest maly, to patrze na niego z perspektywy innych wiekszych miast (i tu nie tylko warszawy). ale gdy mowie, ze bialystok jest w marazmie i ze niewiele sie tu dzieje, to nie musze sie odwolywac do warszawy, ktora jest specyficzna pod tym wzgledem (jak kazda stolica), ani nie musze mowic, ze miasta wielkosci bialegostoku w europie to... wystarczy spojrzec np. na lublin - wielkosciowo podobny, a kompletnie inny w swoim charakterze. ale bialystok nigdy nie bedzie jak miasta, ktore maja dluuuuuga tradycje miejska. bialystok jest zbyt mlody, by miec pewne przyzwyczajenia. a jednoczesnie jest w idealnym miejscu, by moc czerpac z wielosci tego, co w sobie i okolicy ma. bialystok nie musi byc warszawa, nie musi byc krakowem, nie musi byc lublinem, trojmiastem czy olsztynem. niech bedzie takim swiezutkim miasteczkiem, ale niech znaczy cos wiecej niz zielen wokol palacu branickich i festyny z miodami. tak jest kulturalno-mentalna dziura!!! a mimo to wiele wartosciowych, znanych osob z niego wyszlo. i wiele sie corocznie zmienia na lepsze. cala reszta nalezy do nas (was :D ). od mysli "jest beznadziejnie" juz tylko krok do mysli "co zrobic, zeby bylo ciekawiej", a potem jeszcze tylko 2 kroki, zeby zmieniac rzeczywistosc no, to se pogadalam :D ide do pracy... jesli mowie Odpowiedz Link Zgłoś
usianka Re: jeszcze slowko o bialymstoku 22.09.07, 11:23 igua napisała: >nie musze mowic, ze miasta wielkosci bialegostoku w europie > to... w Europie? wystarczy rozejrzec sie po Polsce i to wschodniej.... Olsztyn, Rzeszów - przeciez to znacznie mniejsze miasta, a jednak.... Lublin przed wojną był znacznie wiekszy, nie ma co nawet porównywac. > jest kulturalno-mentalna dziura!!! no niby miasto akademickie.... i opere miec bedziemy ;) hehehe Ale mentalnosc ludzi pozal sie Boze... Małomiasteczkowe kompleksy u ludzi na wysokich stanowiskach niestety widac na kazdym kroku. Licze, ze to wszystko w koncu sie ruszy, bo tu jest ogromny potencjał. Odpowiedz Link Zgłoś
ankaiw Re: zaproponujcie coś na weekend w Białymstoku :) 23.09.07, 20:43 Bylam dziś w Bobrowej Dolinie, ale się zmieniło tam na niekorzyść :(( Kiedyś widać było, że to wszystko zadbane, teraz kort zarośnięty, staw zapuszczony zielskiem, na równej kiedyś trawce, kretowiska. Przędą chyba tylko dzięki weselom, bo i dziś ostatki weselników widziałam. Za to Lipowy Most rozkwita - widać tam rękę gospodarza :) p.s. akurat korzystając ze sprzyjającej w weekend pogody zrobiliśmy sobie wycieczkę do Lipowego i do Bobrowej Odpowiedz Link Zgłoś
mama_amelii a propo Bobrowej Doliny 23.09.07, 20:58 Wybudowali ją oszuści.Niezapłacili dla wykonawców(tynkarzom,elektrykom itp.w tym mojemu mężowi wisza około 3 tys.Wszyscy się z nimi sądzą w tej chwili). Odpowiedz Link Zgłoś