Dodaj do ulubionych

mordo ty nasza

IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 04.10.07, 23:33
Po prostu moczymorda
Tagi:

* Kwaśniewski

Picie wódki w Polsce nie jest niczym nadzwyczajnym. Polacy uwielbiają
hulaszczy tryb życia i dlatego rzadko kogoś gorszy dobrze napity obywatel.
Wódka ma też swój bardziej duchowy (spirytualny) wymiar. Sporo dzieł znanych
pisarzy i poetów powstało tylko dzięki obniżonej ilości krwi płynącej w
wypełnionych alkoholem żyłach. Nasz redakcyjny kolega Piotr Lisiewicz potrafi,
nie bez racji, znaleźć silne związki między dobrą literaturą a dobrym
kielichem. Nie można też zapomnieć, że stany duchowe uzyskane dzięki
spirytualiom nie sprzyjają publicznemu okazywaniu, cytując znanego
językoznawcę, pa francuski - savoir vivre'u. Trudno więc wymagać od znanych
osobistości wielkiej twórczości i jednocześnie wielkiego opanowania.

Można zrozumieć, że Kwaśniewski jadąc na wschód nie tylko nieoczekiwanie
odzyskuje niezwykłą sprawność w mówieniu po rosyjsku, ale także luzuje sobie
jak zwykły mieszkaniec Kraju Rad, kiedy jest u siebie. Nie jest już
prezydentem i mam nadzieję, że nie będzie też premierem. Nie może więc wiele
popsuć w polityce zagranicznej. Nie wstydzę się też go jako obywatel państwa,
którym rządził, bo nigdy na niego nie głosowałem. Prawdę mówiąc, widok
bełkocącego i potykającego się autorytetu postkomunistów nie tyle sprawił mi
przykrość, ile wprawił w doskonały nastrój. Jeżeli połowa idących na wybory
była w stanie poprzeć tę karykaturę męża stanu, to niech wstydzi się za siebie
i za mnie. Niech pije to piwo zaprawione odorem ulubionych drinków eksmagistra.

Mnie w Kwaśniewskim nic nie gorszy, a coraz więcej śmieszy. Wśród byłych
aparatczyków pijaństwo było nawet pewnym przejawem człowieczeństwa: bardziej
wrażliwy na trzeźwo nie mógł tak pieprzyć jak tępy psychopata wykonujący każdy
rozkaz z Moskwy. Jeżeli będzie kiedyś Sąd Boży nad komunistami, to część z
nich może śmiało podnieść jako okoliczność łagodzącą, że sprzedając swój kraj
byli pijani. Nie chodzi o to, że nie wiedzieli co robili, tylko że nie mogli
tego zrobić, co nam zrobili, na trzeźwo. Niewiele, ale w niezmierzonym
miłosierdziu Pana Boga może zawsze coś znaczyć.

Nie postawiłbym więc Kwaśniewskiego - i nie tylko dlatego, że stawianie go nie
jest łatwe - w szeregu najzatwardzialszych piewców komunizmu. Jeżeli coś mnie
w ostatnich wydarzeniach naprawdę denerwuje, to publiczne robienie nam
wszystkim wódy z mózgu. Kwaśniewski nie upił się dlatego, że coś mu się
przydarzyło, albo dlatego, że Ukraińcy są zbyt gościnni, tylko dlatego, że
jest pijakiem, jeżeli nie alkoholikiem. Nie należę do jego świty ani nie
koleguję się z dziennikarzami, którzy do tej świty należą. To, co jednak
widziałem i słyszałem przy okazji jego rozlicznych wizyt, wystarczy każdemu
zdroworozsądkowo myślącemu człowiekowi, by wiedzieć, że mamy do czynienia z
powszechnie znanym problemem. Problem nie pojawił się ani wczoraj, ani pięć
lat temu. Widoczny był i oczywisty, od kiedy Kwaśniewski wkroczył do pałacu
prezydenckiego. I może ktoś wyjaśni, gdzie byli niezależni dziennikarze z
niezależnych mediów, którzy przez dziesięć lat przeoczali taki szczegół, że
prezydent ma wyraźnie widoczny problem alkoholowy. Można było niejednego
świństwa nie zauważyć, ale jak można było pominąć to, że głowa państwa chwieje
się i bełkocze na ważnych uroczystościach państwowych.

Widok władzy odbierał dzisiejszym gwiazdom "niereżimowych" mediów zdolność
postrzegania zjawisk, które bez trudu ocenia zwykły zjadacz chleba.

A jak ów zjadacz chleba ocenia to, co dokazuje były prezydent, zaprezentowała
mi moja sąsiadka: panie Tomku, oni mówią teraz do Kwaśniewskiego "mordo ty
nasza", a przecież powinno być moczymordo.

(na prośbę Junony wklejam swój ostatni komentar
Obserwuj wątek
    • prostowicz Re: mordo ty nasza 06.10.07, 18:06
      >>Jeżeli będzie kiedyś Sąd Boży nad komunistami,

      Nad komunistami nie będzie żadnego polsko-kolickiego sądu bożego.
      • alex.4 Re: mordo ty nasza 06.10.07, 18:07
        Nie da się ukryć że pijany Kwaśniewski mówi rozsądniej niż trzeźwy Kaczyński. To
        oczywista oczywistość:) Porażające jest to że Kwaśniewski mówi w językach obcych
        a Kaczyński nie:)
    • alzb Re: mordo ty nasza 06.10.07, 18:25
      Masz duzo racji co do Kwasniewskiego i jego sklonnosci alkoholowych.
      Ale trzeba chyba oceniac ludzi po tym jak wypelniaja obowiazki za
      ktore im placimy.A tu coby niepowiedziec Kwach na glowe bije
      (przynajmniej na razie) Kaczorka. Przeciez Ziobro nie dlatego nie
      nadaje sie na oberprokuratora,ze ma 'inne" preferencje plciowe, ale
      dlatego ze swoim postepowaniem i kompletna arogancja prawna
      dyskredytuje ten urzad! Skolnnosci alkoholowe sp. Jacka kuronia nie
      neguja jego zaslug dla Polski.Pewien angielski premier Winston C.
      tez za kolniez nie wylewal ,a chyba nikt nie watpi w jego zaslugi.I
      tak dalej.
      Dzis gdyby Polacy mogli, Kwasniewski w wyborach o 4 dlugosci
      pokonalby Kaczynskiego! Robil dobrze to za co mu
      placilismy.Reprezentowal Polske!
      • Gość: idzikczortu Re: mordo ty nasza IP: *.dyn.optonline.net 06.10.07, 20:15
        To jest niezwykle wymowne kto zabiera glos i w czyim towarzystwie
        dmie w jedna dudke. Oto glos zabiera polakozerca slynny Tawariszcz
        Prastauycz, a tuz za nim goni (a ktozby to?), przepraszam bo
        chcialem dopisac tez slowo "towarzysz" - "Alex4", no i owa
        enigma "alzb" ktory najlepiej mi sie rozszyfrowuje
        jako "alzheimerowy Belzebub". Wszyscy oni jak jeden maz bronia prawa
        do tego by ster Polski przejal ponownie alkoholowy recydywista
        Kwasniewski. No coz jezeli w Polsce znajdzie sie i taki elektorat
        ktory ma za nic interes Polski i dla ktorego wazniejsze jest by ster
        przeszedl w rece "starego i sprawdzonego" (umie chlac jak prawdziwy
        Czekista), towarzysza sekretarza "naszej partii", to pozostaje mi
        tylko modlic sie by do czegos takiego nie doszlo.
        Towarzyszowi "alzb" cos tam majaczacemu o Churchill'u ("...tez za
        kolnierz nie wylewal...)" porownujacemu go do Kwasniewskiego
        chcialbym uzmyslowic nieprawdopodobna roznice miedzy tymi dwoma.
        Roznice glebsza nizli przepascie w Himalajach; podczas gdy
        Kwasniewski nie byl w stanie pelnic swych funkcji, nawet tak malych
        jak reprezentacyjne, prezentujac sie swiatu jako denat alkoholowy to
        Churchill umial pic i caly czas siebie kontrolowal. A jaka to byla
        kontrola to "daj nam Panie Boze". Po pierwsze otrzymal nagrode Nobla
        w dziedzinie literatury. Po drugie popijajac swoja ulubiona
        konkokcje na bazie whisky w tajnym spotkaniu z Prezydentem USA na
        Atlantyku byl na tyle dobry, ze udalo mu sie przekonac Roosevelta do
        wkroczenia do wojny na froncie atlantyckim. Po trzecie, gdy przed
        przemowieniem w BBC do wszystkich Anglikow by utrzymali ducha walki
        z Hitlerem poprosil o kapenke swojej whisky, personel ani nie chcial
        slyszec o tem, gdy w koncu stanelo na jego, powiedzial takie
        przemowienie, iz do dzisiaj ciarki po plecach chodza. Malo tego, owe
        historyczne churchillowskie nagranie BBC jest dzisiaj kanonem w
        zestawach akademickich do nauki sztuki oratorskiej.
        Malo jeszcze? Gdzie Rzym gdzie Krym?
        • alex.4 Re: mordo ty nasza 06.10.07, 20:21
          Kaczyński nie pijąc alkoholu cały czas opowiada straszliwe androny. W rezultacie
          nasza pozycja w Europie dawno nie była tak słaba. jesteśmy na marginesie. Dobrze
          że wczesniej do Europy weszliśmy bo z takim premierem UE nasz by nie przyjeła.
          Kaczyński opowiadał głodne kawałki o ZOMO stanie wojennym w przypadku zwycięstwa
          PO i wielu innych rzeczach których powinien się wstydzić. To najbardziej
          obciachowy premier w historii Polski.
          • Gość: 123 alex.4 dla ciebie twój idol IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 06.10.07, 23:46
            www.youtube.com/watch?v=HWyM7FlHdME&mode=related&search=
      • Gość: 123 Re: mordo ty nasza IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 06.10.07, 23:41
        Kwach nie dał by rady o 4 długości wyprzedzić Kaczyńskiego bo by się wypieprzył
        na podłogę jak w Iraku
      • Gość: J07 Re: mordo ty nasza IP: *.nycmny.east.verizon.net 07.10.07, 05:53

        alzb,belkoczesz niczym Kwasniewski.Wyznajesz zasade;pije,a wiec swoj
        chlop."Robil dobrze to za co mu placilismy."- Placimy
        dalej,Kwasniewskiemu,Walesie,kazdy podatnik placi.A ci panowie miast
        byc wdziecznymi za hojna kase,wyzywaja nas Polakow od ciemnogrodu
        itp.Polacy powinni tym panom podziekowac za "reprezentowanie" Polski
        i odeslac na 700-set zlotowa emeryture.Mam nadzieje,ze tak sie
        stanie,potrzabne jest wprowadzenie stosownego wpisu do Konstytucji
        RP.
        • Gość: Czarna Manka Re: mordo ty nasza IP: *.asfd.broadband.ntl.com 07.10.07, 08:04
          Zwiazek literatury z alkoholem jest dobrze znany.
          Reymont to przeciez przypadek kliniczny. Wzial Nobla
          za Chlopow ale pozniej ta Ziemia Obiecana, tortura
          dla gimnazjalistow- po prostu nie dalo sie czytac tego skrwiela.
          Dziwilismy sie dlaczego? teraz wiadomo- mial delirium tremens,
          wtedy nie pisze sie dobrze. A wspolczesna poezja polska?
          Oni sie chyba wszyscy zapijali na smierc, poczynajac od
          Galczynskiego, Broniewskiego itp.
          Natomiast Zydzi czy zydowaci jak Mickiewicz, Tuwim, Slonimski- wszyscy trzezwi
          niczym koszerne swinie! Dlatego ja nie rozumiem
          jak Mr Stolzman moze sie tak upijac: czy Mamele nie uczyla w domu jak byc
          grzecznym? No i ten Kalkstein o dwoch glowach: przynaleznosc do Naszych co
          najmniej watpliwa. No chyba ze spotkam sie z nimi w rynsztoku i z butelka
          denaturki w reku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka