Gość: swiniopas
IP: *.asfd.broadband.ntl.com
07.10.07, 07:23
Ogladam dzis wczesnie rano TV Lukaszki.
Wlasnie pokazuja scenki z zycia prawoslawnych:
Wladyka Bialostocki Artemij ladnie mowi po rosyjsku
do wiernych w cerkwi w Grodnie, pelno ludzi w cerkwi
az stoja na zewnatrz. Piekna ikona smolenska w polskim
Supraslu, kopia oryginalu zrabowanego i trzymanego gdzies
w podziemiach Kremla. Pielgrzymka prawoslawnych idzie
droga po polskiej drodze dumnie niosac krzyz i symbole
religijne. Polski mnich prawoslawny mowi po polsku i trzeba
go tlumaczyc-az serce rosnie.
Pomyslalem sobie, ze jest cud o ktory powinnismy sie modlic
dzis rano. O to zeby nie bylo kordonu w poprzek Podlasia.
Aby podlascy prawoslawni z polskiej strony mogli co niedziele
pojechac do Grodna, Smolenska i na Lide. I tam nauczyc lokalnych
ludzi co to swoboda i religia prawoslawna co zakwitnac naprawde
moze tylko w wolnym kraju. WXL jesli nie na jawie to przynajmniej w sercach.