Gość: uciekinier
IP: *.dip.t-dialin.net
13.10.07, 14:50
Przerazajace, jak pod plaszczem administracji publicznej i
szkolnictwa wyzszego PO zdobywa wyborcow! mlodzi, otwarci ludzie
sa "edukowani" w wielkiej mierze przez czlonkow platformy i slepo
sledza propagowane poglady i idealy. Nie jestem zwolennikiem
PiSowskiej polityki, ale i PO traci moj szacunek, kiedy ogladam
watek "wybory" na internetowym forum uczelni. Nawet pan Rydzyk juz
odkryl taka metode korzystania z naiwnych, mlodych zasobow
ludzkich - roznice stanowia jedynie (w zasadzie calkowicie w tym
kontekscie nieistotne) tresci gloszonych pogladow oraz wielki
skandal wokol ubiegania sie przez Rydzyka o srodki unijne, podczas
gdy WSAP korzysta z nich na nieustannie. Argument?
Rydzyka "uczelnia" nie spelnia miedzynarodowych standardow! a WSAP
spelnia? czy moze wystawia suplementy do dyplomow nie podajac
uzyskanych punktow ECTS? standardy miedzynarodowe... (nie bronie tu
moherowej uczelni ani pana Rydzyka, po prostu porownuje... tak na
marginesie, by zapobiec atakom ze strony ludzi, ktorzy -jak ja- nie
popieraja oglupiania spoleczenstwa, jakakolwiek droga by sie ono
odbywalo)
wiem, wiem... za chwile beda protesty pt "wykladamy neutralne
tresci natury prawnej, a srodki europejskie tylko sluza poziomowi
edukacji naszych studentow". od razu argumentuje, ze tresci
formalne roznia sie zasadniczo od "luzno rzuconych" podczas zajec
zdan przez niektorych szczegolnie ambitnych politycznie
wykladowcow. w ten sposob zdobywa sie sympatie sluchajacych i
ksztaltuje sie ich poglady. a srodki finansowe sluza wladzom
uczelni i wykladowcom, a posrednio koncernom samochodowym i firmom
budowlanym... nie wspominajac juz o wyswietlaniu regularnych
rozkladow na ekranach LCD.
nie podlega watpliwosci, ze rekrutacja studentow nie jest zalezna
od pogladow politycznych, poniewaz sa oni zrodlem dochodow
finansowych oraz sa jedynie "surowcem politycznym" w momencie
immatrykulacji. ciekaw jestem jednak, czy rekrutacja kadry naukowej
(i nie tylko) odbywa sie na podobnie luznych zasadach...
podejrzewam, ze nie. i prosze nie argumentowac Panem Matwiejukiem.
moim zdaniem postepowanie wladz uczelni jest karygodne, a jeszcze
bardziej skandaliczny jest fakt akredytacji uczelni o tak
ewidentnych zamiarach! Za brzegami Odry i Baltyku cos takiego nie
ma miejsca.
pora zakonczyc te wypowiedz... pozostalo mi jedynie pozyczyc
studentom rozsadku i obiektywnosci, a wykladowcom i wladzom uczelni
zycze europeizacji - ideowej, nie ekonomicznej!
pozdrawiam