Dodaj do ulubionych

Wycinka starych drzew na Pietraszach

12.11.07, 18:23
Nadleśnictwo Dojlidy w północno w- wschodniej części Lasu Pietrasze wycięło
stare, pamiętające jeszcze czasy przedwojenne sosny w jednym z najbardziej
malowniczych zakątku lasu. Kiedy zadzwoniłem do zastępcy nadleśniczego ten
stwierdził, że oni maja swój plan urządzenia lasu a że przy jego sporządzaniu
żadne organizacje ekologiczne ani mieszkańcy miasta nie protestowali więc
uznali, że mogą ciąć jak im pasuje. Z mojej perspektywy ten las de facto pełni
funkcje parku miejskiego, powinien podlegać ochronie krajobrazowej. To co
wyprawia w nim Nadleśnictwo woła o pomstę do nieba.
Obserwuj wątek
    • koczisss Re: Wycinka starych drzew na Pietraszach 12.11.07, 18:37
      Parkiem jest las "Antoniukowski", a Las Pietrasze jest zwykłym lasem gospodarczym:)
      • inks Re: Wycinka starych drzew na Pietraszach 12.11.07, 18:58
        Przejdź się i zobacz co tam panowie leśnicy zrobili, mi nie jest do śmiechu...
        • koczisss Re: Wycinka starych drzew na Pietraszach 12.11.07, 19:17
          Las gospodarczy to i zrobili, proste?
          Nikt w Parku Zwierzynieckim, czy Antoniukowskim tego robić nie będzie!
          • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Wycinka starych drzew na Pietraszach 12.11.07, 19:31
            Las to las. Ile w województwie jest ładnych lasów przeważnie są to szpalery
            20-30 letnich sosenek przy których jeszcze widać bruzdy od pługa. Fajnie by
            było, jakby liczba starych drzewostanów wzrastała, a każdy a lasów gospodarczych
            miał enklawy starych drzewostanów. Inaczej Lasy Państwowe powinny sie nazywać
            Państwowymi Gospodarstwami Drzewnymi.

            P.S/ Intrygujące, że ten wątek nie zainteresował obrońców wspaniałych i cennych
            dla Europy ekosystemów Rynku Kościuszki.
            • koczisss Re: Wycinka starych drzew na Pietraszach 12.11.07, 20:49
              Widzisz, bo gdzie Pietrasze, a gdzie Rynek Kościuszki:)

              Oczywiście zgadzam się z Tobą, bo tam gdzie stare drzewa, to życie bujniejsze.
              Owady, ptaki i inne zwierzęta mają gdzie żyć, rozmnażać się, to samo tyczy się
              grzybów, roślin.
              Gdy jest stary drzewostan, to las żyje, a nie jest cichą, pozbawioną życia
              uprawą sosnową.,
              Ale widzisz, jak chce się mieć deski, to trzeba ciąć stare drzewa, tego nie
              przeskoczysz:)
              • inks Re: Wycinka starych drzew na Pietraszach 13.11.07, 01:12
                Widać nadleśnictwo strasznie ich potrzebowało. Mogli pewnie wyciąć selektywnie,
                po jednej sośnie co kilkadziesiąt metrów, ale co tam, wycięli jak leci.
                Straszna głupota i tyle.
            • inks Re: Wycinka starych drzew na Pietraszach 13.11.07, 00:37
              Ale Las Pietrasze nie powinien być lasem gospodarczym, to jest jedyny ( i
              ostatni) taki ładny naturalny masyw leśny przylegający bezpośrednio do miasta.
              Co prawda Nadleśnictwo z jakąś maniakalną zaciekłością próbuje powycinać w nim
              wszystkie malownicze fragmenty, ale może się uda ich w końcu powstrzymać. Jeśli
              nie to za chwile zabiorą się za okolice zanikowego strumienia w sercu lasu (
              przy starej strzelnicy) albo za te piękne brzozy rosnące sobie ciągle jeszcze
              spokojnie w pobliżu wzgórz widokowych.Potem posadzą rzędy tych wątłych sosenek
              w rzędach co pół metra i stwierdzą: jak pięknie urządziliśmy ten las". Mają
              swój "plan wyrębu", metry sześcienne i najwidoczniej zero wrażliwości.
            • anka1 Re: Wycinka starych drzew na Pietraszach 13.11.07, 08:23
              daruj sobie te chamskie prowokacje, spiacy. gdyby ktos protest
              zorganizowal to na pewno ktos tam bylby. podobnie w przypadku
              wycinki na Rynku Kosciuszki. nie zapominaj,ze drzew ze skwerku
              bronili m. in. Jerzy Maksymiuk, Pawel Malaszynski, prof.
              Nikitorowicz. ale wladza ma ludzi w ... jak widac, o drzewach juz
              nie wspominajac. tne, bo moge, prawda ?
              • kajmir Re: Wycinka starych drzew na Pietraszach 13.11.07, 21:19
                A o Pietraszach nic, no cóż spodziewałem się z tego. A Maksymiuk i Małaszyński,
                no sory tych postaci to już nie przeskoczę. Jak oni ich bronili to musi coś
                znaczyć, to był najważniejszy ekosystem tej części globu. Co tam przy nim jakiś las.

                Już nie krzycyzsz o astmie, katastrofie ekologicznej??
                • anka1 Re: Wycinka starych drzew na Pietraszach 14.11.07, 08:45
                  kajmir napisał:

                  > A o Pietraszach nic, no cóż spodziewałem się z tego. A Maksymiuk i
                  Małaszyński,
                  > no sory tych postaci to już nie przeskoczę. Jak oni ich bronili to
                  musi coś
                  > znaczyć, to był najważniejszy ekosystem tej części globu. Co tam
                  przy nim jakiś
                  > las.
                  >
                  > Już nie krzycyzsz o astmie, katastrofie ekologicznej??

                  masz trudnosci ze zrozumieniem tego co czytasz ? najwyrazniej tak,
                  bo nie potrafisz sie odniesc do tresci mojego postu. analfabetyzm
                  funcjonalny szerzy sie w zastraszajacym tempie.
                  naprawde mam nadzieje, ze za swoje podejscie do ekologii kiedys
                  zaplacisz wlasnym zdrowiem. moze wtedy dotrze do twojego
                  zabetonowanego lba po co sa drzewa na swiecie, ba nawet w miastach.
              • koczisss Re: Wycinka starych drzew na Pietraszach 15.11.07, 20:23
                > daruj sobie te chamskie prowokacje, spiacy. gdyby ktos protest
                > zorganizowal to na pewno ktos tam bylby

                Aneczko, wynika z tego, ze tylko potrafisz skomleć i bredzić na forum!
                Dlaczego sama nie zorganizowałaś tego protestu, tylko liczysz na kogoś?

                >naprawde mam nadzieje, ze za swoje podejscie do ekologii kiedys
                >zaplacisz wlasnym zdrowiem. moze wtedy dotrze do twojego
                >zabetonowanego lba po co sa drzewa na swiecie, ba nawet w miastach.

                Piszesz o jakimś podejściu do ekologii, a sama nawet palcem w bucie nie
                dłubniesz w tej sprawie, tylko komuś zarzucasz indolencję w danym temacie!!!
      • inks Re: Wycinka starych drzew na Pietraszach 12.11.07, 18:59
        Powinno się ich wpuścić z piłami do Parku Zwierzynieckiego, zwłaszcza w okolice
        pałacu Branickich- ile to tam starych drzew można wyciąć w imię "odnowy
        drzewostanu".
        • Gość: wkoronkiewicz Re: Wycinka starych drzew na Pietraszach IP: 85.232.247.* 13.11.07, 10:42
          w parku zwierzynieckim popisuje się zieleń miejska.
          mam pytanie dotyczące owej wycinki na Pietraszach. w którym
          dokładnie miejscu do niej doszło?
          • inks Re: Wycinka starych drzew na Pietraszach 13.11.07, 10:51
            To miejsce znajduje się na lewo od kanału sanitarnego biegnącego przez las,
            (patrząc w stronę ul. Wasilkowskiej), ok 200 metrów od skrzyżowania leśnych dróg.
            • inks Re: Wycinka starych drzew na Pietraszach 13.11.07, 12:04
              Inny sposób dojścia do tego miejsca: trzeba od strony ul. Wysockiego wejść do
              lasu przy kanale sanitarnym ( kto go w ogóle pozwolił poprowadzić przez las-
              cały czas są tam poodkrywane pokrywy), i iść w wzdłuż niego, ta wycinka będzie
              po prawej stronie, tuż przed skrzyżowaniem leśnych dróg ( jedna z nich łączy się
              z drogą wiodącą od szosy augustowskiej do ul. Wysockiego-tą która prowadzi obok
              miejsca straceń). I jeszcze uwaga: ten las jest równie cenny przyrodniczo jak
              Rospuda i może warto w końcu o niego powalczyć. Inaczej będziemy mieli tam
              zaoorane "pola sosnowe" zamiast pięknych drzew.
              • kajmir Re: Wycinka starych drzew na Pietraszach 13.11.07, 21:20
                inks napisał:

                > Inaczej będziemy mieli tam
                > zaoorane "pola sosnowe" zamiast pięknych drzew.

                Czyli zupełnie jak niedaleko miejscowości Pawły za Zabłudowem.
                • inks Re: Wycinka starych drzew na Pietraszach 15.11.07, 19:16
                  Postanowiłem utrzymać ten wątek... są takie miejsca nieraz daleko od nas do
                  których przyjeżdża telewizja i wszyscy stają w ich obronie: lasy deszczowe,
                  nasza Rospuda, a my mamy pod nosem piękny naturalny las który jest niszczony i
                  nikt ni kiwnie nawet palcem. Popatrzcie zresztą sami- to las Pietrasze okiem
                  biologa (opis zaczerpnąłem z Podlaskiego Serwera Ekologicznego-
                  www.eko.pb.bialystok.pl/bialystok/3.htm):
                  Na Pietraszach można spotkać różne gatunki sikor - bogatki, sikory modre i
                  ubogie, szczególnie związane z sosną czubatki i sosnówki (ryc. 8), a także
                  raniuszki, pełzacze, kowaliki i mysikróliki (ryc. 9). Oprócz pospolitego
                  dzięcioła dużego w starych sosnach gnieździ się znacznie od niego większy
                  dzięcioł czarny, o przenikliwym, donośnym głosie (sound 6). Wysoko w koronach
                  drzew już u schyłku zimy gniazda zakładają kruki. Najbardziej jednak typowe
                  ptaki borów mieszanych to chyba drozd śpiewak (sound 5), kos i sójka, wszystkie
                  bardzo tu pospolite.

                  W głębi Lasu Pietrasze, za starą strzelnicą i miejscem straceń, u stóp pokrytego
                  młodym lasem pagórka wybija kilka źródeł. Pagórek jeszcze trwa, ale z coraz
                  większym trudem zachowuje formę nadaną mu niegdyś przez wytapiający się
                  lodowiec. Woda bez problemu radzi sobie z piaszczystym podłożem. Część
                  wzniesienia, nieustannie podmywana przez kilka tysięcy lat, osunęła się tworząc
                  jakby półkolisty amfiteatr - niszę źródliskową o opadających stromo
                  kilkumetrowych ścianach. Dno wybranej przez wodę niszy zajmuje las łęgowy. Nawet
                  w słoneczny, letni dzień jest tu bardzo ciemno. Korony olch nie przepuszczają
                  zbyt wiele światła. W wodzie, pomiędzy kępami mchu, rzeżuchy i wielkolistnych
                  ostrożeni, leżą pnie drzew i złamane konary. Wieczorem można spotkać tu sarny,
                  które przychodzą do wodopoju.

                  Źródła dają początek wartkiemu strumieniowi. Wędrówka jego brzegiem trwa jednak
                  bardzo krótko. Po jakimś czasie, trafiając na bardzo przepuszczalne podłoże,
                  strumień raptownie znika pod ziemią. Takie kryjące się pod ziemią cieki nazywane
                  bywają "ponikami". Jego dalszy, podskórny bieg można śledzić idąc wzdłuż ciągu
                  obniżeń, zarośniętych miejscami wierzbami i trzciną. Wśród nich można odnaleźć
                  jedną z roślin, które przetrwały na Podlasiu od ustąpienia lodowca - relikt
                  glacjalny, wierzbę borówkolistną oraz coraz rzadszą wierzbę śniadą. "Ponik"
                  doprowadza nas do ogródków działkowych i do nasypu kolejowego. Stąd można wrócić
                  pieszo w stronę Białostoczku, albo dojść do pobliskiego przystanku 102. W Lesie
                  Pietrasze biorą początek również inne strumienie. Jeden z nich meandrując płynie
                  od cmentarza komunalnego w stronę ul. 1000-lecia, za którą uchodzi do Białej.

                  Południowe obrzeża Lasu Pietrasze dochodzą do wysokich, piaszczystych pagórków,
                  z których rozpościera się wspaniała panorama na większą część naszego miasta.
                  Stoki pagórków zajmują murawy napiaskowe, wrzosowiska i luźne zapusty sosny i
                  jałowca (ryc. 10). To siedliska wielu gatunków owadów. W gorące sierpniowe dni
                  aż roi się tu od drobnych, ale niezwykle barwnych motyli - czerwończyków,
                  kraśników, modraszków i lśniaków szmaragdków.
                  • kajmir Re: Wycinka starych drzew na Pietraszach 17.11.07, 09:21
                    Pamiętam był w lesie kiedyś fajny strumyk.
                    Jakim zaskoczeniem był dla mnie fakt, że pewnego razu zamiast strumyka
                    zobaczyłem beton a strumyk został uwięziony. Cytując słowa Entów "Uwolnić rzekę":)
    • inks List do Nadleśnictwa 13.11.07, 12:10
      Wysłaliśmy go wczoraj:

      Chcielibyśmy stanowczo zaprotestować przeciwko wycince prowadzonej w lesie
      Pietrasze. Trwa tam obecnie wycinka najstarszej najbardziej atrakcyjnej części
      lasu (zrąb całkowity). Co więcej, zgodnie z informacjami uzyskanymi przeze nas w
      Nadleśnictwie Dojlidy, w ciągu najbliższych 10 lat planowane jest wycinanie
      kolejnych części najstarszej, najbardziej malowniczej, naturalnej, urozmaiconej
      i cennej przyrodniczo części lasu (w pobliżu kanału sanitarnego, w północno-
      wschodniej części lasu). Uważamy to za skandal, zwłaszcza wobec planów
      przekształcenia Lasu Pietrasze w rekreacyjną część miasta.

      Las Pietrasze już teraz pełni de facto funkcje parku miejskiego odwiedzanego
      przez tysiące mieszkańców Białegostoku w celach rekreacyjnych, tymczasem
      Nadleśnictwo Dojlidy traktuje go jak typowy las gospodarczy, miejsce pozysku
      drewna nie zwracając jakiejkolwiek uwagi na jego walory krajobrazowe. Mieszkamy
      w pobliżu lasu Pietrasze o urodzenia i uważamy, że działania prowadzone na jego
      terenie przez Nadleśnictwo Dojlidy konsekwentnie niszczą jego walory
      przyrodnicze i krajobrazowe i są czystym barbarzyństwem. W miejsce pięknych
      połaci lasu pojawia się cherlawy młodniak, sztuczny las, który nigdy nie dorówna
      atrakcyjnością przyrodniczą naturalnemu starodrzewowi. Las Pietrasze nie ma
      przecież takiej naturalnej siły odtworzeniowej jak większe kompleksy leśne.

      Nie rozumiemy dlaczego przy planowaniu urządzania lasu Pietrasze nie są brane
      pod uwagi jego walory krajobrazowe. Od lat obserwujemy jak znikają
      najładniejsze, najciekawsze przyrodniczo części lasu. Jak wyjaśniono nam w
      Nadleśnictwie Dojlidy wycinki te prowadzone są bo przy powstawaniu planu
      urządzania lasu ani mieszkańcy ani organizacje ekologiczne nie zgłaszały żadnych
      uwag. Czy bez takich uwag, bez nagłośnienia sprawy w mediach, zainteresowania
      nimi organizacji ekologicznych pracownicy Nadleśnictwa Dojlidy sami nie mogą
      dojść do wniosku, że ich działania aczkolwiek zgodne z planem pozysku drewna są
      sprzeczne z elementarną logiką i prowadzą do nieodwracalnej dewastacji lasu? Las
      Pietrasze przewyższa atrakcyjnością przyrodniczą Park Zwierzyniecki, pełniąc
      podobne funkcje. Czy jesteście Państwo sobie wyobrazić równie agresywną
      gospodarkę leśną na jego terenie? Tymczasem w jakiś niezroumiały dla nas sposób
      jest ona możliwa na terenie Lasu Pietrasze.

      Co więcej gospodarka leśna jest tam od lat prowadzona w sposób niezgodny ze
      sztuką. Gałęzie po wycinkach drzew iglastych na przestrzeni minionych lat były
      zrzucane na stosy w znajdujących się w tym lesie dawnych okopach co powodowało
      liczne pożary lasu. Rozumiemy argumenty o konieczności pozostawiania biomasy w
      lesie, jednak z tego co wiem, w przypadku drzew iglastych powinno tam mieć
      miejsce zrębkowanie, a to nie było prowadzone.


      Nie rozumiemy też decyzji nadleśnictwa, dzięki której na terenie lasu
      organizowane są imprezy masowe
      z wykorzystaniem systemów nagłaśniających. Las jest miejscem w którym występuje
      kilkanaście gatunków zwierząt, w pobliżu wzgórz na których organizowane są
      imprezy masowe znajdują się stanowiska lęgowe ptaków. Czy na pewno jest to
      stosowne miejsce na umieszczanie kolumn o dużej mocy? Nadleśnictwo Dojlidy nie
      reaguje też na sygnały o niszczeniu lasu przez motocykle terenowe i quady, choć
      doskonale wiadomo, w której części lasu można użytkowników tych pojazdów
      spotkać. Kilka wizyt strażników leśnych i policji mogłoby rozwiązać ten problem.
      Wielokrotnie zgłaszaliśmy powyższe uwagi telefonicznie władzom Nadleśnictwa
      Dojlidy, tym razem czynimy to pisemnie mając uwagi na ich uwzględnienie.

      • inks Re: List do Nadleśnictwa 17.11.07, 00:55
        . Na Pietraszach można spotkać różne gatunki sikor - bogatki, sikory modre i
        ubogie, szczególnie związane z sosną czubatki i sosnówki (ryc. 8), a także
        raniuszki, pełzacze, kowaliki i mysikróliki (ryc. 9). Oprócz pospolitego
        dzięcioła dużego w starych sosnach gnieździ się znacznie od niego większy
        dzięcioł czarny, o przenikliwym, donośnym głosie (sound 6). Wysoko w koronach
        drzew już u schyłku zimy gniazda zakładają kruki. Najbardziej jednak typowe
        ptaki borów mieszanych to chyba drozd śpiewak (sound 5), kos i sójka, wszystkie
        bardzo tu pospolite.

        W głębi Lasu Pietrasze, za starą strzelnicą i miejscem straceń, u stóp pokrytego
        młodym lasem pagórka wybija kilka źródeł. Pagórek jeszcze trwa, ale z coraz
        większym trudem zachowuje formę nadaną mu niegdyś przez wytapiający się
        lodowiec. Woda bez problemu radzi sobie z piaszczystym podłożem. Część
        wzniesienia, nieustannie podmywana przez kilka tysięcy lat, osunęła się tworząc
        jakby półkolisty amfiteatr - niszę źródliskową o opadających stromo
        kilkumetrowych ścianach. Dno wybranej przez wodę niszy zajmuje las łęgowy. Nawet
        w słoneczny, letni dzień jest tu bardzo ciemno. Korony olch nie przepuszczają
        zbyt wiele światła. W wodzie, pomiędzy kępami mchu, rzeżuchy i wielkolistnych
        ostrożeni, leżą pnie drzew i złamane konary. Wieczorem można spotkać tu sarny,
        które przychodzą do wodopoju.

        Źródła dają początek wartkiemu strumieniowi. Wędrówka jego brzegiem trwa jednak
        bardzo krótko. Po jakimś czasie, trafiając na bardzo przepuszczalne podłoże,
        strumień raptownie znika pod ziemią. Takie kryjące się pod ziemią cieki nazywane
        bywają "ponikami". Jego dalszy, podskórny bieg można śledzić idąc wzdłuż ciągu
        obniżeń, zarośniętych miejscami wierzbami i trzciną. Wśród nich można odnaleźć
        jedną z roślin, które przetrwały na Podlasiu od ustąpienia lodowca - relikt
        glacjalny, wierzbę borówkolistną oraz coraz rzadszą wierzbę śniadą. "Ponik"
        doprowadza nas do ogródków działkowych i do nasypu kolejowego. Stąd można wrócić
        pieszo w stronę Białostoczku, albo dojść do pobliskiego przystanku 102. W Lesie
        Pietrasze biorą początek również inne strumienie. Jeden z nich meandrując płynie
        od cmentarza komunalnego w stronę ul. 1000-lecia, za którą uchodzi do Białej.

        Południowe obrzeża Lasu Pietrasze dochodzą do wysokich, piaszczystych pagórków,
        z których rozpościera się wspaniała panorama na większą część naszego miasta.
        Stoki pagórków zajmują murawy napiaskowe, wrzosowiska i luźne zapusty sosny i
        jałowca (ryc. 10). To siedliska wielu gatunków owadów. W gorące sierpniowe dni
        aż roi się tu od drobnych, ale niezwykle barwnych motyli - czerwończyków,
        kraśników, modraszków i lśniaków szmaragdków. Tuż nad powierzchnią piaszczysk
        podlatują siwoszki, duże szarańczaki o błękitnie zabarwionych drugich parach
        skrzydeł, które gwałtownie rozkładane w czasie skoku mają odstraszać
        drapieżnika. W widnych miejscach polują niezwykle zwinne trzyszcze, chrząszcze o
        plamistych pokrywach i budzących respekt szczękach. Na wrzosach i malinach
        żerują gąsienice pawicy grabówki, pięknego motyla o rozpiętości skrzydeł
        dochodzącej do 7,5 cm. Żyją tu też osy samotnice - szczerkliny piaskowe o dość
        makabrycznych z ludzkiego punktu widzenia obyczajach. Szczerkliny składają jaja
        w norkach wykopanych w piasku, w których dla swego potomstwa urządzają spiżarnie
        pełne schwytanych gąsienic. Sparaliżowane gąsienice stopniowo zjadane są żywcem
        przez larwy osy.

        Nagrzane zbocza pagórków są siedliskiem nie tylko owadów, ale także gadów i
        płazów. Pełno tu jaszczurek zwinek, a przy odrobinie szczęścia na skraju lasu
        można spotkać ropuchę paskówkę i grzebiuszkę ziemną. Uwaga - w Lesie Pietrasze
        żyją również jadowite żmije zygzakowate!

        Między wzniesieniami a zakładami przemysłowymi i handlowymi przy ul. Andersa
        znajduje się rozległe obniżenie zajęte przez zarośla wierzb, olszy i osiki (ryc.
        11). To wytopisko pozostałe po oderwanej od lądolodu bryle martwego lodu. Wolne
        przestrzenie między wierzbami i olszyną zajmują ziołorośla i fragmenty łąk
        wilgotnych, które wiosną i w pełni lata pokrywają się kwiatami czarcikęsu,
        ostrożeni, rdestu wężownika, wiązówki (ryc. 45), a także storczyków. Co ciekawe,
        rosnący tu, objęty ochroną ścisłą storczyk - stoplamek krwisty (ryc. 12) pojawia
        się licznie także na przyległych gruzowiskach, dając świadectwo niezwykłej
        zdolności adaptacji do środowiska skrajnie przeobrażonego przez człowieka.

        • Gość: student Re: List do Nadleśnictwa IP: *.elpos.net 17.11.07, 12:03
          Popieram!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka