stachkonwa
15.04.08, 08:43
Przyglądam się temu, co się od paru dni dzieje na tym forum i wiem, że lada
moment (albo już tak jest) kolega o ksywie tomekk będzie najbardziej
nielubianą tu postacią. Naraził się już właściwie wszystkim. Odpuść sobie
człowieku. Kiedy tu przyjechałem, początkowo dałem się nabrać na mit
wieloetnicznego, wieloreligijnego i wielokulturowego Podlasia. Czas wszystko
zweryfikował. Tu nie ma zbyt wiele wieloetniczności, za to jest mnóstwo
zderzających się nacjonalizmów i fundamentalizmów. Parę dni temu elitarny,
zdałoby się, artysta, zasugerował w wywiadzie, że tu nie ma Polski, lecz
Wielkie Księstwo Litewskie. Nieważne, że to było 500 lat temu i że takie hasło
jest całkowicie idiotyczne. Równie dobrze można napisać, że tu i w warszawie
jest Rosja, ponieważ tak było jeszcze mniej, niż 100 lat temu!
----------------------
Dopóki będzie istniało to forum, będzie tu trwała nieustanna nonsensowna wojna
między prostowiczami, gerwazjuszami, edicami (wymieniam pierwszych z brzegu,
którzy w ostatnich dniach cierpieli na forumowe adhd), ciągle będą się
pojawiać ludzie za głupi, by wiedzieć, że nie używa się wobec symboli
narodowych określeń per "szmata" oraz tropiciele spisków A przeciw B i spisków
B przeciw A. Dlatego szarpanie się z tym nie ma sensu.
-------------------------------
Chłopaki, darujcie sobie. Jest wiosna, kobiety zaczynają nosić krótsze
spódnice, a wy tu przed komputerami marnujecie sobie młodość i oczy. Tomkowi
(ale i innym) zalecam coś na uspokojenie. Może szklanka melisy?