Dodaj do ulubionych

VAT sie nie kwalifikuje

31.05.05, 22:50
czyli 7 lub 22% kosztow inwestycji bedzie musialo byc sfinansowane przez
samorzady dodatkowo z wlasnych srodkow; jakos przypadkowo propaganda ostatnio
ucichla w naglasnianiu naszego "plusa" w UE


Olbrycht: Propozycja KE dotycząca VAT-u niekorzystna dla Polski
(PAP, pb/31.05.2005)
Propozycja Komisji Europejskiej zakładająca, że polskie gminy, powiaty czy
rząd nie będą mogły traktować VAT-u jako kosztu kwalifikowanego w rozliczeniu
projektów realizowanych przy udziale środków unijnych, jest niekorzystna dla
Polski.

Taką opinię wyraził polski eurodeputowany Jan Olbrycht (PO).

Zdaniem Olbrychta, który jest wiceprzewodniczącym Komisji ds. Polityki
Regionalnej w Parlamencie Europejskim, zmiana taka spowoduje, że wiele
inwestycji w Polsce, na które dostajemy dofinansowanie z funduszy
strukturalnych i Funduszu Spójności może być zagrożonych.

"Zagrożone będą projekty budowy autostrad, dróg, inwestycje w służbie zdrowia,
tworzenie bibliotek publicznych czy hali sportowych" - podkreślił Olbrycht.

Do tej pory polskie podmioty korzystające z Europejskiego Funduszu Rozwoju
Regionalnego i Funduszu Spójności dzieliły się na płatników VAT (firmy,
spółki) i niepłatników VAT (rząd, gminy, powiaty, organizacje pozarządowe).
Różnica między nimi polegała na tym, że płatnicy VAT mogli wystąpić o zwrot
podatku w kraju, natomiast niepłatnicy mogli zaliczyć go jako koszt
kwalifikowany w rozliczeniu z UE.

"Gminy, powiaty, rząd, organizacje pozarządowe nie mogą wystąpić o zwrot
podatku w kraju, ale za to w rozliczeniu z Unią VAT mógł być traktowany jako
koszt kwalifikowany. Propozycja Komisji (odnosząca się lat 2007-13) zakłada
utrzymanie VAT-u jako kosztu kwalifikowanego tylko w Europejskim Funduszu
Społecznym. W pozostałych dwóch przypadkach: Europejskim Funduszu Rozwoju
Regionalnego i Spójności Komisja proponuje, żeby VAT nie był kwalifikowany" -
wyjaśnił Olbrycht.

W jego ocenie, z tego wynika, że polskie władze publiczne będą musiały same
pokryć koszty projektów z VAT-em, ale do UE będą mogły wystąpić już z
rachunkami bez VAT-u. "Niebotycznie wzrosną w ten sposób koszty projektów
autostrad" - przekonywał polskich dziennikarzy eurodeputowany.

Komisja argumentuje zmianę tym, że do budżetu państw członkowskich nie powinny
spływać pieniądze, które mają być przeznaczone na inwestycje. Jej zdaniem, ma
to spowodować szybszy rozwój biedniejszych regionów.

Nie zgadzają się z tym polscy parlamentarzyści, którzy uważają, że propozycja
KE zniechęci bądź uniemożliwi polskim podmiotom korzystanie z funduszy
unijnych. "To będzie za drogie, VAT podniesie istotnie koszty poszczególnych
projektów" - zaznaczył Olbrycht.

Zapowiedział jednocześnie, że będzie zabiegał o przekonanie eurodeputowanych
do zachowania dotychczasowych przepisów. Liczy też na zrozumienie polskiej
komisarz odpowiedzialnej za politykę regionalną, Danuty Huebner. "Ostatnio
przedstawiłem pani komisarz swoje uwagi. Wysłuchała ich, mam nadzieje, że ze
zrozumieniem odniesie się do problemu" - powiedział.

Na początku lipca propozycja zmian KE będzie głosowana na forum PE. Sprawa
jest jednocześnie rozpatrywana przez ministrów państw UE. Nieoficjalnie
wiadomo, że możemy liczyć na poparcie m.in. Czech, Słowacji, Litwy i Łotwy.
Grecja się zastanawia.

podatki.onet.pl/1106150,1,0,wiadomosci.html
Obserwuj wątek
    • wislok1 Głos ex-burmistrza Cieszyna pozostanie... 31.05.05, 23:03
      ..głosem wołającego na puszczy..
      TV nie powie na ten temat ani słowa, tak jak o zniszczeniu saksów w Niemczech
      przez wprowadzenie ZUS-u dla pracujących.
      Za to będą liczne wypowiedzi o dobrodziejstwach konstytucji

      PS: Olbrycht jest chyba najlepszym fachowcem z wszystkich eurodeputowanych PO
    • rystani UE powinna płacić podatki w Polsce - popieram 31.05.05, 23:19
      • krzysztofsf Re: UE powinna płacić podatki w Polsce - popieram 01.06.05, 10:10
        Z tego co sie orientuje (kto zna temat moze skorygowac) w USA przy roznych (nie wszystkich) zakupach rzadowych placi sie bez podatku - czyli obrot gotowkowy jest na kwote netto. Dla mnie jest to logiczne, bo najpierw sa zabierane z podatkow pieniadze do budzetu, a potem czesc z nich mialaby znowu byc wydana na zaplate podatku - platnosc netto to eliminuje.
        • rystani Re: UE powinna płacić podatki w Polsce - popieram 01.06.05, 17:54
          A to byłoby pole do nadużyć!!.Agendy rządowe przekształciłyby się w firmy handlowe
          • haesek Re: UE powinna płacić podatki w Polsce - popieram 06.06.05, 15:05
            a gdzie tu widzicie problem?
            gmina rejestruje się jako płatnik VAT i go odzyskuje. VAT jest kosztem
            niekwalifikowanym w funduszach str. tylko wówczas gdy można go odzyskać.
            • krzysztofsf Re: UE powinna płacić podatki w Polsce - popieram 07.06.05, 09:24
              haesek napisał:

              > a gdzie tu widzicie problem?
              > gmina rejestruje się jako płatnik VAT i go odzyskuje. VAT jest kosztem
              > niekwalifikowanym w funduszach str. tylko wówczas gdy można go odzyskać.

              Jesli pieniadze (brutto) byly pozyczane to kwota VAT jest rowniez oprocentowana w banku - czy nie? Na moje pojecie gmina placi procenty bankowi od pieniedzy pozyczonych na splate vat zawartego w inwestycji, jednoczesnie przez kilka lat nie wplacajac do skarbu panstwa vatu od swoich "sprzedazy".
              Czyli przez najblizsze lata gmina splaca w banku pozyczke na swoja czesc finansowania inwestycji, w ktorej zawarta jaet kwota netto i vat oraz procenty od obu czesci, jednoczesnie nie wplacajac vatu ze swojej dzialalnosci. Jak pozyczka jest dlugoterminowa to tych procentow jest duzo, a jesli wplywy gminy nieduze to gminie nie stanowi, czy splaca 78 milionow netto czy 100 milionow brutto pozyczki ?
    • haesek Re: VAT sie nie kwalifikuje 06.06.05, 15:09
      i jeszcze jedno
      wszelkie aktualne problemy wynikające z wdrażania funduszy str. biorą się
      wyłącznie z zapóźnień i niedociągnięć polskiej strony a nie UE. wytyczne
      Komisji są znane i proste. to polskie prawodawstwo jest tak wewnętrznie
      sprzeczne, że samo połyka swój ogon. stąd tyle uaktualnień, doprecyzowań,
      uszczegółowiania. każdy kto pracuje w funduszach wie o czym mówię.
      • robisc Re: VAT sie nie kwalifikuje 06.06.05, 20:37
        haesek napisał:

        > i jeszcze jedno
        > wszelkie aktualne problemy wynikające z wdrażania funduszy str. biorą się
        > wyłącznie z zapóźnień i niedociągnięć polskiej strony a nie UE. wytyczne
        > Komisji są znane i proste. to polskie prawodawstwo jest tak wewnętrznie
        > sprzeczne, że samo połyka swój ogon. stąd tyle uaktualnień, doprecyzowań,
        > uszczegółowiania. każdy kto pracuje w funduszach wie o czym mówię.

        OK! Mnie raczej chodzilo o to, ze samorzadom zabraknie srodkow na
        wspolfinanowanie projektow i w rezultacie nie wykorzystamy znacznej czesci
        przyznanych Polsce funduszy; tymczasem usawy zezwalajacej jednostkom
        samorzadowym zadluzac sie pomostowo w sytuacji, kiedy sa na granicy ustwowego
        progu zadluzenia jak nie bylo tak nie ma.

        dyskutowalismy juz o tym na forum

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=10652641&a=10652641
        • haesek Re: VAT sie nie kwalifikuje 07.06.05, 08:01
          nie wiem czy to jest obecnie najważniejsza ustawa dla samorządów...
          o wiele istotniejszym i wręcz fundamentalnym problemem z którym już wkrótce
          spotka się Polska przy 1wszych kontrolach funduszowych Komisji E. będzie
          kwestia beneficjenta pomocy. idzie tu o to, że w Polsce nie rozdzielono ustawą
          osobowości prawnej p-dzy gminą a urzędem gminy (i ich zakresu kompetencji).
          fundusze w UE są przyznawane gminom, a nie urzędom, ale (i tu uwaga!!!) polskie
          prawo JEDNOZNACZNIE
          • sirland Re: VAT sie nie kwalifikuje 07.06.05, 11:55
            haesek napisał:

            > o wiele istotniejszym i wręcz fundamentalnym problemem z którym już wkrótce
            > spotka się Polska przy 1wszych kontrolach funduszowych Komisji E.

            Wszystko fajnie, tylko na czym polegają kontrole funduszowe. Chodzi Ci o tych
            audytorów co jeżdżą i sprawdzają? Przecież oni tylko opiniują, nie mogą nałożyć
            kary.
            Na jakiej podstawie mamy cokolwiek zwracać, gdzie to w warunkach jest zapisane?
            jesli dokumenty składał urząd gminy i zaakceptowali wniosek, mogą się teraz w
            d.. pocałować chyba?

            pzdr
        • haesek Re: VAT sie nie kwalifikuje 07.06.05, 08:01
          nie wiem czy to jest obecnie najważniejsza ustawa dla samorządów...
          o wiele istotniejszym i wręcz fundamentalnym problemem z którym już wkrótce
          spotka się Polska przy 1wszych kontrolach funduszowych Komisji E. będzie
          kwestia beneficjenta pomocy. idzie tu o to, że w Polsce nie rozdzielono ustawą
          osobowości prawnej p-dzy gminą a urzędem gminy (i ich zakresu kompetencji).
          fundusze w UE są przyznawane gminom, a nie urzędom, ale (i tu uwaga!!!) polskie
          prawo JEDNOZNACZNIE
          • haesek Re: VAT sie nie kwalifikuje 07.06.05, 08:06
            nie ROZRÓŻNIA.
            wykładnia zaś ministerialna jest sprzeczna - jeden minister twierdzi że gmina i
            UG to to samo, inny zaś że nie - to dwie odrębne jednostki posiadające 2 różne
            NIpy.
            efekt?
            gminy nie wiedzą kto jest rzeczywiście beneficjentem. jeśli zaś zrealizują
            jakiś projekt jako UG (sądząc że jest to to samo co gmina) a kontrola
            zakwestionuje takie podejście - gmina musi zwrócić kasę z odestkami. wbrew
            pozorom takich zagubionych gmin jest w Polsce większość.

            nic z tym do tej pory nie zrobiono ! a to wyjdzie z wielkim hukiem. wkrótce ! i
            będzie afera smile zobaczycie !
            • krzysztofsf Re: VAT sie nie kwalifikuje 07.06.05, 09:55
              haesek napisał:


              >
              > nic z tym do tej pory nie zrobiono ! a to wyjdzie z wielkim hukiem. wkrótce ! i
              >
              > będzie afera smile zobaczycie !

              Widzisz, jednym z argumentow eurosceptykow przed referendum bylo to, ze Polska nie jest przygotowana do akcesji i nie bedzie w stanie wykorzystac mozliwosci malowanych rozowa farbka w reklamach przedreferendalnych.
              • haesek argumenty za i przeciw - znowu... 07.06.05, 10:22
                krzysztofsf napisał:

                >
                > Widzisz, jednym z argumentow eurosceptykow przed referendum bylo to, ze
                Polska
                > nie jest przygotowana do akcesji i nie bedzie w stanie wykorzystac mozliwosci
                m
                > alowanych rozowa farbka w reklamach przedreferendalnych.


                błędna to teza, gdyż nakręca błędne koło.
                otóż pracuję w samorządzie i wiem, jaki panuje w nich burdel. polska
                biurokracja jest samonapędzającym się mechanizmem - swoiste perpetum mobile. i
                z roku na rok jest coraz gorzej - produkuje zbędne i głupie prawa wyjaśniające
                poprzednie zbędne i głupie prawa. a że nie ogarnia swym umysłem całości prawa -
                produkuje prawo wewnętrznie sprzeczne. sraczka legislacyjna - tak bym określił
                polskie ustawodawstwo, nadprodukcja i samowystarczalność - to polska
                biurokracja.
                i teraz wchodzą unijne regulacje dotyczące różnych segmentów gospodarki i
                polityki. oczywiście Polska musi się do nich dopasować. i czas najwyższy !!!
                w końcu następuje przegląd tego nasranego przez lata prawa, porządkowanie w
                logiczne ramy reguł, planowanie (nieudolne ale jednak!- NPR), dialog i
                konsultacje społeczne (udział w debacie organizacji pozarządowych), polityka
                sektorowa dot. rozwoju regionalnego (nieudolna, ale jednak), rolnictwa
                (nieudolna, ale jednak), polityki społecznej (wykluczenie społeczne,
                bezrobocie - silnie akcentowane w całej UE, całkiem dobrze rozwijającej się
                obecnie w Polsce), rozwoju MSP (nieudolna, ale jednak), itp....

                UE określa jasne reguły gry, stwarza mechanizmy UŁATWIAJĄCE rozwój. w interesie
                każdego z państw leży startegia ich wykorzystania. pomoc unijna polityki
                wewnętrznej nie znosi lecz ją wspomaga. brukselska upierdliwość PORZĄDKUJE
                polski burdel. powoli acz systematycznie. to proces rozłożony na lata. bez tych
                odgónych "prikazów", norm, reguł (często może i bzurnych, zbyt szczegółowych,
                ale nie sprzecznych wewnętrznie!!!) kryje się pewna myśl konstruktywna, której
                w Polsce brakuje. i dlatego jestem "za" gdyż Polska obecnie sama z siebie nie
                jest w stanie uporządkować chaos w jakim się pogrążyła na przestrzeni 15 lat.
                • krzysztofsf Re: argumenty za i przeciw - znowu... 07.06.05, 11:24
                  haesek napisał:

                  >>dlatego jestem "za" gdyż Polska obecnie sama z siebie nie
                  > jest w stanie uporządkować chaos w jakim się pogrążyła na przestrzeni 15 lat.

                  Poniewaz czesc (i to duza) tego chaosu powstala w procesie dostosowywania do ue konca lat 90-ych i pozniej, pozwole sobie pozostac przy swoim zdaniu.

                  W dodatku efekt praw Parkinsona jest znany od lat i wymaga drastycznych ciec w biurokracji. Jesli mimo skomputeryzowania ilosc urzednikow wzrosla kilkakrotnie przez ten okres, to sila rzaczy czesc z procedur, ktorymi sie zajmuja jast "zbiorem pustym" i moze byc wyeliminowana bez szkody dla calosci.Pilsudzki byl w stanie bez sil zewnetrznych wyprostowac podobny burdel i przeobrazic Polske w normalny kraj.
                  • sirland Re: argumenty za i przeciw - znowu... 07.06.05, 12:01
                    krzysztofsf napisał:

                    Pilsudzki byl w s
                    > tanie bez sil zewnetrznych wyprostowac podobny burdel i przeobrazic Polske w no
                    > rmalny kraj.
                    >

                    Piłsudzskiego już nie ma, haesek ma rację.

                    pzdr
                    • krzysztofsf Re: argumenty za i przeciw - znowu... 07.06.05, 12:13
                      sirland napisał:

                      > krzysztofsf napisał:
                      >
                      > Pilsudzki byl w s
                      > > tanie bez sil zewnetrznych wyprostowac podobny burdel i przeobrazic Polsk
                      > e w no
                      > > rmalny kraj.
                      > >
                      >
                      > Piłsudzskiego już nie ma, haesek ma rację.
                      >
                      > pzdr

                      Caly czas mam w pamieci rade, jaka udzielil Polsce ktorys z amerykanskich ekonomistow - stosujcie u siebie te rozwiazania, jakie stosowaly bogate kraje unii wtedy, gdy byly na podobnym etapie rozwoju - a nie obecne.
                      Nie uwazam, zeby wszsytko rozbijalo sie o kopiowanie rozwiazan Pilsudskiego - to byl przyklad na to, "ze jednak mozna".
                      • sirland Re: argumenty za i przeciw - znowu... 07.06.05, 12:26
                        krzysztofsf napisał:


                        >
                        > Caly czas mam w pamieci rade,

                        Słuchaj, ok. Moglibyśmy nawet stosować lepsze rozwiązania, niż te które
                        stosowali an początku stare kraje UE. Sęk w tym, że nasi urzędnicy nie są tak
                        dalekowzroczni. Sami nie jesteśmy w stanie wymyśleć nawet tak upośledzonych
                        rozporządzeń jakie obecnie unia stosuje. Nie mówiąc o lepszych. Przynajmniej to
                        dobre, że będziemy mieć skomplikowane, ale spójniejsze przepisy(co nie znaczy,
                        że spójnewink)

                        pzdr
                  • sirland Re: argumenty za i przeciw - znowu... 07.06.05, 12:19
                    krzysztofsf napisał:

                    > Poniewaz czesc (i to duza) tego chaosu powstala w procesie dostosowywania do ue
                    > konca lat 90-ych i pozniej, pozwole sobie pozostac przy swoim zdaniu.
                    >
                    jeszcze tylko dodam, że moim zdaniem większość tego "dostosowywania" nie miała z
                    prawem unii absolutnie żadnego związku. Czasami zachaczała o zalecenia unii, ale
                    te nie są obowiązkowe.

                    Tylko tak nam pieprzyli, że "unia nam kazała"

                    pzdr
            • robisc Re: VAT sie nie kwalifikuje 07.06.05, 21:20
              haesek napisał:


              > będzie afera smile zobaczycie !

              nie sadze - ten sam problem istnial juz przy programach przedakcesyjnych i gminy
              dostawaly pieniadze; zdecydowanie wazniejsza sprawa jest kwestia dostepnosci do
              zrodel finansowania;budzet centralny jest napiety, pozostaja wiec banki, ktore
              sa sklonne wpompowac kazda kwote, byleby tylko prawo na to pozwalalo; a
              tymczasem slyszalem, ze taki Krakow jest praktycznie na granicy i nie moze sie
              dalej zadluzac.
              • haesek Re: VAT sie nie kwalifikuje 08.06.05, 10:11
                robisc napisał:

                > haesek napisał:
                >
                >
                > > będzie afera smile zobaczycie !
                >
                > nie sadze - ten sam problem istnial juz przy programach przedakcesyjnych i
                gmin
                > y
                > dostawaly pieniadze; zdecydowanie wazniejsza sprawa jest kwestia dostepnosci
                do
                > zrodel finansowania;budzet centralny jest napiety, pozostaja wiec banki, ktore
                > sa sklonne wpompowac kazda kwote, byleby tylko prawo na to pozwalalo; a
                > tymczasem slyszalem, ze taki Krakow jest praktycznie na granicy i nie moze sie
                > dalej zadluzac.



                po1) ja nie piszę o Vacie tylko o kwalifikowalności beneficjentów (z tym bedzie
                afera). ale jeśli mówimy już o Vacie - to w przypadku sapardu była mini afera
                (przypominam że Arimr musiał zwórcić z budżetu państwa VAT). w F.Strukt.. są i
                większe pieniądze i nadal nie rozwiazany problem VAtu oraz kwalifikowalnosci
                beneficjentów (gmina czy urzad gminy). a to jest podstawa! jako praktyk mam na
                to inne spojerzenie niż laik gazetowy.
                po2) sprawa współfinansowania aktualnie jest problemem gazetowym - gminy jak
                widac mają zabezpieczone srodki na finansowanie inwestycji, natomiast jest za
                mało FS do podziału. wysokie zadłużenia i bankructwa gmin występują coraz
                rzadziej. gminy mają środki własne na finansowanie i promesy kredytowe. ale
                pożyczki bankowe nie mogą ruszyć do momentu uzyskania przez gminę dotacji. a
                nie ruszą ponieważ przy rozdziale funduszy decyduje polityczny układ.
                po3) pojawiają się z dnia na dzień o wiele poważniejsze przeszkody w absorpcji
                FS - vide nowe rozporządzenie MG w sprawie oceny projektów. to są główne
                probelemy ...a nie niedostępność gmin do środków finansowych ....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka