Gość: Ziomek
IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl
13.09.03, 23:01
Wyszedłem wieczorem z psem i byłem świadkiem ciekawego wydarzenia. Otóż ulicą
Broniewskiego (Antoniuk) szli sobie młodzi Niemcy, jeden za drugim trzymając
się za ramiona (tzw. gęsiego) i dośc głośno śpiewali po niemiecku. Było to
ok. 21.30. Wszyscy byli w pomarańczowych kurtkach z jakimś nadrukiem i prawie
każdy z browarem w ręku. W rozmowie z jednym dowiedziałem się, że są z Drezna
i że sobie śpiewają. Nic więcej nie chciał powiedzieć, ale nie dziwił się
nawet, kiedy powiedziałem, że mogą mieć problemy, jeśli się nie przymkną.
Czy ktoś wie, z jakiej okazji się tu znaleźli ? Czy to jakaś kontra na Marsz
Sybiraków ?
Swoją drogą zaczynam rozumieć włoskich polityków, którzy podsumowali
niemieckich wczasowiczów. Zachowują się, jakby byli u siebie ...
Zastanawiałem się, czy im w odpowiedzi nie zaśpiewać "Roty", ale odpuściłem,
bo pewnie by nie zrozumieli.