Dodaj do ulubionych

Psycholog dla dziecka

15.07.08, 12:03
Witam
Szukam psychologa dziecięcego, dla dziecka w wieku 5-10 lat.
Psycholog z Białegostoku lub woj. podlaskiego.
Obserwuj wątek
    • kornilo Re: Psycholog dla dziecka 15.07.08, 12:19
      za moich czasów to psycholog był w każdym domu. Wisiał na gwoździu albo na
      haczyku przy płycie.Kilka płynnych ruchów i po problemie bez analizowania racji
      czy była czy nie.Jakoś to mi nie zaszkodziło i parę skrótów przed nazwiskiem
      stoi :)
      • ultramontanist1 Re: Psycholog dla dziecka 15.07.08, 16:33
        Nie, nie jestem jakims tam specjalista od dzieci. Ba, jak dotad,
        nikt nawet nie pomyslal aby mnie uhonorowac za moje "zaslugi na
        niwie wychowawczej". Jednakze, przyznaje, coraz mniej mam zaufania
        do psychologow co to "...w kazdym domu wisiel(i) na gwozdziu albo na
        haczyku przy plycie...".
        Przezylem niegdys ciekawe zderzenie kultur wychowawczych gdy ktos
        tam z Polski odwiedzil mnie z ich dzieckiem.
        Oto, park duzy z mnostwem gawiedzi podziwiajacej rzadkie piekno
        natury. Nasz malenki gosc, niestety dosc kaprysny. Gdy, po ktoryms
        tam ostrzezeniu, dziecko na nowo pokazalo swoja kompletna
        niezaleznosc, jego tata mocno poirytowany, chwycil i dal mu dosc
        mocnego klapsa rozpetala sie burza! Nie, zeby tam z nieba;
        dziesiatki turystow otoczylo zaskoczonego mlodego tate z Polski i
        zaczelo mu wygrazac! Czesc chciala natychmiast dzwonic po policje.
        Wspialem sie na wyzyny szuki prestigiditatorskiej by jakos opanowac
        sytuacje i zazegnac konflikt jeszcze przed wybuchem.
        Ja osobiscie, nie widzialem nic zdroznego w zachowaniu taty dziecka
        ale tez wtedy zrozumialem, ze "polskie metody wychowania" dzieci,
        takie jakie i ja mam za soba, absolutnie nie sa akceptowane np., w
        krajach o kulturze anglosaskiej...
        • kornilo Re: Psycholog dla dziecka 16.07.08, 17:10
          W młodości byłem w Szwecji jako wiadomo kto.Pracowałem u ludzi którzy mieszkali
          za miastem , mieli wspaniały dom i czwórkę dzieci.Ojciec z matką chryp od
          szwedzkiego wychowania ale trwali w tym. Raz chcieli odpocząć i poprosili mamę
          taty a babkę dzieci, żeby je popilnowała kilka dni.Wyjechali.Dzieci jak dzieci
          te same ale jakieś cichsze? Poprosilem starszą panią aby odwizła mnie do miasta
          w sobotę.Ona się zgodziła i dawaj wołac tę czworkę.Tu zaczęły sie opory,
          pyskowanie itp. jak to dzieci. Babcia wymawiając kilka prostych słow ( szwedzki
          jest uboki w przekleństwa) wykonując kilka ruchów rózgą, spokoiła krnąbną
          gromadkę i wszystko zaczęło chodzić jak w zegarku. Zaskoczyłop mnie to. Pytam w
          czasie jazdy jak tylko trochę ochłonęła: a szwedzkie wychowanie? Ona odpowiada:
          powymyślali że szwedki gołe po ulicach biegają i pieprzą się z kim popadnie,
          naczytali się nieżyciowych książek o dzieciach i teraz to wszystko ( )
          wprowadzają w życie tak ,że dzieci robią im na głowę a pietnastolatki żyją od
          trzech lat juz konkubinatach. Diabelstwo!
          Nic dodać, nic ująć.Życia w życiu! :)
    • akcent.zoo Może tu? 16.07.08, 10:42
      szczegoly.pkt.pl/pociecha_poradnia_pedagogiczno_psychologiczna_9183daed9fb837666474b7083a7dccbd.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka