charakter Białegostoku

13.12.08, 04:35
jaki charakter ma miasto Białystok???
dałem się ponieść atmosferze przedświątecznej kupując upominki
rodzinie i więcej jeżdżiłem po mieście niz zwykle,,,
Zastanawiaałem sie nad charakterem tego miasta...
    • maureen2 Re: charakter Białegostoku 13.12.08, 09:18
      taaa,charakter miasta,a pieniądze na prezenty to pewnie kradzione ??
      • zidi1 Re: charakter Białegostoku 14.12.08, 07:01
        maureen2 napisała:

        > taaa,charakter miasta,a pieniądze na prezenty to pewnie
        kradzione ??
        dlaczego sądzisz ,ze kradzione!!!
        cieżkopracuję,więc mam.
        • maureen2 Re: charakter Białegostoku 14.12.08, 10:10
          cięzko pracuje i ma czas na blablanie ?
          ja nie pracuję i też mam,czas też,he,he
        • brutus36 cieżko pracuję - nie ma się czym chwalić 18.12.08, 18:04
          maureen2 napisała:

          > cieżko pracuję,więc mam.

          To se znajdź lżejszą robotę. "Ciężko pracuję" - he, jest czym się
          szczycić. Liberałki wpoili wam kult pracy, harujecie jak woły i
          jeszcze jesteście z tego dumni.


    • bogo2 Re: charakter Białegostoku 13.12.08, 17:22
      przed wojna okreslali to zydzi, po wojnie chlopi...
      co z tego ulepisz , to twoje... :)


      zidi1 napisał:

      > jaki charakter ma miasto Białystok???(...)
      • 141288bs Re: charakter Białegostoku 14.12.08, 05:13
        Raczej,trudny do okreslenia,gdyz puls jest slabo wyczuwalny.
    • koczisss Re: charakter Białegostoku 14.12.08, 10:11
      Charakter, a jaki ma mieć twór zlepiony z kilku wsi, a cały ten teren
      poprzecinany blokowiskami?
      Większość mieszkańców to gleba, czyli chyba już wiesz jaki może mieć charakter
      ta pipidówa:)
      • 141288bs Re: charakter Białegostoku 14.12.08, 14:33
        koczisss napisał:

        > Charakter, a jaki ma mieć twór zlepiony z kilku wsi, a cały ten
        teren
        > poprzecinany blokowiskami?
        > Większość mieszkańców to gleba, czyli chyba już wiesz jaki może
        mieć charakter
        > ta pipidówa:)

        Mozesz wymienic miasta,ktore nie sa "tworem zlepionym z kilku wsi",
        albo nie bedace wczesniej wsia?
        • koczisss Re: charakter Białegostoku 14.12.08, 14:56
          Oczywiście raczej takowych nie ma, ale w Białymstoku te podziały nadal widać.
          Wystarczy pojechać na Starosielce i od razu widać, że odróżniają się od choćby
          Zielonych Wzgórz, albo pojechać na ulicę Starosielce i przejść się pod pod
          torami tym malutkim zamkniętym tunelem. Inny świat, blokowiska to
          pseudonowoczesność, a po drugiej stronie początek XX wieku. A cała Bagnówka,
          Wyżyny, czy inne Dziesięciny.

          Białystok to taki miszmasz, wszystko wymieszane i jak się jedzie to wciąż inna
          zabudowa nie pasująca do siebie, żadnej harmonii tylko nieład, syf, przykład
          ścisłe centrum miasta, ulica Młynowa, Kijowska.
          • kajmir Re: charakter Białegostoku 14.12.08, 15:40
            Więc podsumowując:
            -Charakterem Białegostoku jest jego różnorodność, ruralistyczna geneza.
            -Charakterem Białegostoku jest chaos przestrzenny.
            • maureen2 Re: charakter Białegostoku 14.12.08, 19:20
              taaa... ruralistyczna... i bukoliczna,a moze i nawet bagienno-szuwa
              rowa i mulista ?
              • koczisss Re: charakter Białegostoku 14.12.08, 19:25
                Bagiennoszuwarowy to jest w Olsztynie:)
                • shiva772 Re: charakter Białegostoku 14.12.08, 20:39
                  Białystok jest miastem w sam raz, idealnym do życia (bez mega
                  korków), spokojnym, przytulnym, ma sporo miejsc do wyjścia, jest
                  miastem czystym. Najgorsze, że większość z mieszkańców Białegostoku
                  w rodzaju Koczissa ma kompleksy i nie zauważa pozytywów a w typowo
                  polski sposób narzeka i szuka dziury w całym.
                  • kajmir Re: charakter Białegostoku 14.12.08, 21:51
                    Można można kochać ale nie ślepo.
                    Jeśli zależy nam na tym mieście powinniśmy umieć i chcieć mówić o jego wadach.

                    Ja dla przykładu nie uważam tego miasta za czyste, mieszkańców uważam wręcz za
                    brudasów, którzy śmiecą gdzie popadnie - wystarczy spojrzeć na przystanki
                    autobusowe, przejść się po centrum.


                    P.S. wolę koczissa niż trollowanie maurenn, który/a uparł/a się by udowodnić że
                    nie potrafi wnieść nic sensownego do dyskusji.
                  • koczisss Re: charakter Białegostoku 14.12.08, 22:20
                    Miastem czystym?
                    To my chyba mówimy o dwóch różnych miastach:)

                    Widocznie Tobie Białystok ogranicza się do Rynku Kościuszki, faktycznie tam jest
                    czysto, ale może czasem przejdź się na Młynową, Kijowską, czy np. Wróbla albo
                    Słonimską.

                    To tam ta osławiona czystość?

                    Całe miasto zasyfione, połamane chodniki, ulice dziurawe, trawniki wydeptane,
                    wyjeżdżone przez samochody, a wszędzie stosy śmieci.

                    Faktycznie piękność.
              • stachkonwa Re: charakter Białegostoku 15.12.08, 12:47
                > taaa... ruralistyczna... i bukoliczna,a moze i nawet bagienno-szuwa
                > rowa i mulista ?

                Nie kpij z określeń, których nie znasz
    • lindow1 Białystok fajny charakter ma... 16.12.08, 12:48
      i plac duży,wybetonowany w swoim centrum ,jak w prawdziwej gminie,
      z ratuszem ,knajpami,do kościołów rzut beretem.Tu przechodnie tłoczą
      się ,chodzą ławami przepychają na przejściach dla pieszych niczym na
      spornych miedzach.Latorośla białostoczan do perfekcji opanowały
      wszelkie wulgaryzmy od których gęste jest powietrze zarówno w
      popularnych galeriach handlowych jak i ulicach tego wiejskiego dla
      wielu miasta. To tu, w tym mieście, na jego ulicach rozpanoszył się
      prymitywny nikotynizm.Przy szkolnych śmietnikach palą tytoń
      uczniowie,ulicami spacerują kobiety z niemowlętami w wózkach i
      papierosami w dłoniach, dziewczęta o przetłuszczonych włosach i
      staruszki o ziemnistych twarzach z wypisanym na nich nałogiem.Jak
      nigdzie indziej- sztachając się łakomie kiepskim,tanimi ,
      śmierdzącymi papierosami.Białystok fajny charakter ma bo, np.
      Jezusek rodzi się tu dwa razy,wielu białostoczan z tej okazji ma
      podwójne święta ,podweójnego kaca...
      • ultramontanist1 Re: Białystok fajny charakter ma... 16.12.08, 18:03
        Ciekawe podejscie.
        Mam na mysli "lindowowa" metode gdzie autor opisujac charakter
        miasta opisal cechy charakterystyczne mieszkancow "...dziewczyny o
        przetluszczonych wlosach i staruszki o ziemistych twarzach...".
        W koncu, mieszkancy tez okreslaja swoje miasto.
        Nie wiem na ile owe "ziemiste twarze" sa fotografia nawyku starszych
        Bialostocczanek nie uzywania makijazu a na ile odzwierciedlaja slaby
        stan zdrowia i dlugich lat odzywiania sie byle czym w czasach
        komunizmu "cokolwiek tam rzucili do sklepu na kartki".
        Poniekad wszyscy (mam na mysli tych, ciut bardziej leciwych),
        jestesmy dotknieci pokomunistyczna szaroscia twarzy i moze tez ducha
        (?).
        .......
        Kto jeszcze zna bialostocki slang: "No masz sztachnij sie raz!"?
        Nawiazuje tu do "lindowego" akapitu "...sztachajac sie
        lakomie...smierdzacymi papierosami...".
        Co do "rodzenia sie Jezuska dwa razy", to mi to zupelnie nie
        przeszkadza. Tym bardziej gdy sobie przypomne niegdysiejszych
        niezwykle sympatycznych, prawoslawnych sasiadow z Wygody
        skladajacych zyczenia swiateczne i oczekujacych, nie mniej
        serdecznych zyczen dla nich, dwa tygodnie pozniej...
        • azp11 Re: Białystok fajny charakter ma... 16.12.08, 21:05
          Nie wiem, jak było w pierwszych latach po wojnie, ale w czasach
          które pamiętam, z powodu niedożywienia społeczeństwo uszczerbku na
          zdrowiu raczej nie doznawało. Powiedziałbym nawet, że bardziej mogła
          szkodzić konsumpcja wszystkiego, co na kartki dało się kupić, a
          jeżeli do tego dorzucić jeszcze ofertę dobrze wówczas
          prosperujących "babek", to nie da się ukryć, że niektórym przed
          końcem miesiąca na chleb nie starczało. I tu bym szukał związku z
          ziemistymi twarzami, jeżeli mamy je kojarzyć z czasami komunizmu.
          Oczywiście, zdaję sobie sprawę Idzik, z retoryki jaką się
          posługujesz, więc i moją odpowiedź potraktuj z przymrużeniem oka.


          A na twoim miejscu,Wojtek,Rudnickiemu tak bym nie ufał. On jest w
          opozycji..
          Wymyślił Dd.
    • burza1111 Re: charakter Białegostoku 17.12.08, 23:36
      Kochamy Białystok- miasto zajeło w jednej z gazet 1 czy 2 miejsce w kategori, jako miejsce, w którym się najlepiej żyje. Mi tu dobrze, dużo zieleni, czysto, ładnie, chociaż z roku na rok jest coraz ruchliwiej na ulicach. Może i to dobrze, miasto sie rozwija, jednak bardziej mi się podobało kilka lat temu. Dobrze mi się żyje w Białymstoku, ludzie są mili, żyją nieco spokojniej niż w innych miastach. Fenomenem miasta jest świetna komunikacja miejska. Nie chwalą jej tylko ci, którzy nie byli w innych miastach. Można zegarki nastawiać zgodnie z godziną przyjazdu autobusu, naprawdę !
      • szczurwbasenie Re: charakter Białegostoku 18.12.08, 09:42
        Białystok? Wciąż niepewny własnych możliwości. Nieraz woli siedzieć pod blokiem i łuszczyć pestki zamiast zrobić coś dla siebie i innych, coś ciekawego. Ciągle się uczy: jak spędzać wolny czas, jak rozmawiać, jak się zmieniać. Swojski. I to bardzo dobrze. Wbrew temu, co się ostatnio pisze, otwarty na innych i ciekawy świata. Daje duże możliwości tym, którzy chcą mieć wpływ na jego charakter.

        www.szczurwbasenie.blogspot.com
    • brutt Re: charakter Białegostoku 19.12.08, 22:22
      Nie mogę się zgodzić z powyższymi opiniami że Białystok jest miastem czystym.
      Prawda, jest miastem w którym łatwiej się żyje ze względu na szybkość
      przemieszczania się, ale nie jest miastem czystym. Po 6 miesięcznym pobycie poza
      B-stokiem, po powrocie od razu uderza brud jaki panuje na ulicach, a w
      szczególności oblepione brudem samochody. Piach i brud zmieszany z wilgocią,
      sprawia że ulice są oblepione breją błotnego syfu. Wiem że taką mamy aurę, ale
      nie usprawiedliwia to właścicieli do nie mycia aut w trakcie zimy. Na niektórych
      to nawet już nie można odczytać tylnich tablic rejestracyjnych. Sprawia to
      wrażenie że B-stok jest miastem niechlujów. Jakoś to nie rzuca się w oczy w
      innych miastach tak jak w Białymstoku.
      • azp11 Re: charakter Białegostoku 19.12.08, 22:42
        No cóż, Białystok jest miastem wielokulturowym.
        • makjus Re: charakter Białegostoku 20.12.08, 11:04
          azp11 napisał:

          > No cóż, Białystok jest miastem wielokulturowym.

          Ooo,tak! Takie paryżewo w miniaturze, albo londyniszcze
          przybiałoruskie z domieszką podmoskiewskiej dzierewni... Chyba,że
          masz na myśli taką wielokulturowośc na miarę rangi tego miasta w
          pejzażu kulturowym kraju..? ("Mój kraj nad Wisłą(...)" etc.)
      • maureen2 Re: charakter Białegostoku 19.12.08, 23:09
        ajak ktoś lubi mieć samochód oblepiony zamiast wypastowanego,to co ?
        • shiva772 Re: czystość miasta to sprawa względna 19.12.08, 23:52
          Hehehe, chyba tylko Ci którzy w Londynie, Warszawie, Rzymie,
          Amsterdamie, Brukseli, Berlinie itd nie byli mogą narzekać na to, że
          w Białym jest brudno :)))
          Ludzie! Białystok jest hiperczysty!!! Mamy tu kosze na ulicach,
          obywatele z oporami/wstydem wywalają ogryzki na chodnik, makdonaldów
          z tymi papieruchami po kanapkach ni ma. Na co wy narzekacie???? Że
          krzywe chodniki?? Że nie świeci na błysk jak w
          niemieckich/holenderskich małych miasteczkach????
          Znowu kompleksy wyłażą, miasto to miasto, nie ma społeczeństwa
          idealnego!!!!!
          • maureen2 Re: czystość miasta to sprawa względna 19.12.08, 23:56
            no ja bardzo przepraszam,ale w małych miasteczkach w okolicy jest
            własnie tak jak w małych miasteczkach u Niemca i Holendra, i to od
            dawna,trawniczki zasiane,wystrzyżone,krzaczki w rządek,krawęzniki
            i i kostka ułozona,zamiecione i jeszcze lampki świecą aż strach
          • koczisss Re: czystość miasta to sprawa względna 20.12.08, 16:38
            A rozjeżdżone przez samochody trawniki?
            Wydeptane ścieżki w tychże trawnikach, choć obok jest chodnik?
            Śmieci na przystankach, gdzie zawsze stoi kosz?

            Ty na prawdę chyba nie chodzisz po ulicach, skoro nie widzisz wszędobylskiego syfu!
            • bogo2 Re: czystość miasta to sprawa względna 20.12.08, 17:04
              czy ty nie rozumiesz,ze chodniki powinny byc tam, gdzie wydeptane
              sa sciezki w trawnikach....!!
              czy ty nie rozumiesz,ze zycie jest najlepszym sprawdzianem,, gdzie
              chodnik musi byc..!!!


              koczisss napisał: (..)
              > Wydeptane ścieżki w tychże trawnikach, choć obok jest chodnik?
              (..)
              • koczisss Re: czystość miasta to sprawa względna 20.12.08, 18:48
                Znając życie, gdyby zrobić chodnik tam gdzie jest wydeptane, to barany zaczęły
                by łazić w jeszcze innym miejscu!
                Rozumując po Twojemu, tam gdzie są rozjeżdżone trawniki powinny być zbudowane
                parkingi, tak?
                • bogo2 Re: czystość miasta to sprawa względna 21.12.08, 14:21
                  ludzie nie barany, ludzie wydeptuja , tam, gdzie chodnik powinien
                  byc, a nie odwrotnie...
                  ludzie nie barany, parkuja tam gdzie, zamiast trawnikow, parkingi
                  powinny byc zbudowane, natychmiast...!!!
                  to nie chodzi, o rozumowanie...moje, czy twoje...?
                  tu chodzi o to, ze zycie nadaje miejscu sens i funkcje...
                  ludzie beda przestrzegac przepisow, ktore nie kloca sie z
                  zyciem...!!!

                  koczisss napisał:

                  > Znając życie, gdyby zrobić chodnik tam gdzie jest wydeptane, to
                  > barany zaczęły by łazić w jeszcze innym miejscu!
                  > Rozumując po Twojemu, tam gdzie są rozjeżdżone trawniki powinny
                  > być zbudowane parkingi, tak?
                  • koczisss Re: czystość miasta to sprawa względna 21.12.08, 14:25
                    Aha, to oznacza, ze trawniki muszą być poszatkowane w taką kratownicę, gdzie
                    więcej będzie betonu niż trawy, tak?
                    Jeśli tak ma być, to w centrum i nie tylko nie powinno być obszarów zielonych,
                    bo samochody są stawiane wszędzie gdzie się da.
                    Gdyby nie słupki w niektórych miejscach postawione, to nie było by zielonego
                    trawnika w centrum.
                    Weź Ty bogo się lepiej lecz, bo widać, ze coś masz z głową nieteges:)
                    • stachkonwa Re: czystość miasta to sprawa względna 21.12.08, 14:35
                      lucide.blox.pl/resource/plochingen_hundertwasser.jpg
                      Tu masz przykład miasta, gdzie jest takie nieteges osiedle z krzywymi chodnikami
                      zbudowanymi tam, gdzie wcześniej ludzie ścieżki wydeptali
                      • stachkonwa Re: czystość miasta to sprawa względna 21.12.08, 14:38
                        www.tresoar.nl/educatie/woningwet/W4/Foto/Organisch%20dorp%20Hundertwasser.jpg
                        A to osiedle (na zdjęciu projekt) to już mocno nieteges
                        • koczisss Re: czystość miasta to sprawa względna 21.12.08, 16:14
                          To rozjeżdżone trawniki, bo komuś ciężko poszukać miejsca parkingowego to też
                          jest w porządku?

                          Jeśli tak uważasz, to jesteś niechluj jak większość Białostoczan!
                      • bogo2 Re: czystość miasta to sprawa względna 21.12.08, 15:39
                        dzieki... !!!
                        czasami jedna fotka wszystko mowi...

                        stachkonwa napisał:

                        > lucide.blox.pl/resource/plochingen_hundertwasser.jpga
                        > Tu masz przykład miasta, gdzie jest takie nieteges osiedle z
                        krzywymi chodnikam
                        > i
                        > zbudowanymi tam, gdzie wcześniej ludzie ścieżki wydeptali
                    • bogo2 Re: czystość miasta to sprawa względna 21.12.08, 15:57
                      nie, to oznacza tylko to, ze trawniki, powinny byc tam, gdzie nie
                      kloca sie z codziennoscia...
                      jezeli w centrum, samochody stawiane sa wszedzie, tam gdzie obszary
                      zielone sa...to znaczy,ze obszary zielone, sa zle zaprojetowane....
                      ludzie przestrzegaja przepisow, ktore nie kloca sie z zyciem..

                      koczisss napisał:

                      > Aha, to oznacza, ze trawniki muszą być poszatkowane w taką
                      > kratownicę, gdzie więcej będzie betonu niż trawy, tak?
                      > Jeśli tak ma być, to w centrum i nie tylko nie powinno być
                      > obszarów zielonych,bo samochody są stawiane wszędzie gdzie się da.
                      • koczisss Re: czystość miasta to sprawa względna 21.12.08, 16:16
                        Czyli trzeba wszędzie zrobić betonowe place, to wtedy będzie wszystko dobrze
                        zaprojektowane:)

                        Idąc dalej wedle Twego rozumowania, to jak ludzie przechodzą przez jezdnię nie
                        po przejściach, to tam też zróbmy przejście, bo pewnie źle to jest
                        zaprojektowane, czyli ulice powinny być jednym wielkim przejściem, bo jak się
                        nie postawi płotka przy ulicy to ludziska łażą jak chcą!
                        • bogo2 Re: czystość miasta to sprawa względna 21.12.08, 16:36
                          wydaje mie sie, ze sie mylisz...

                          dobrze zaprojektowane jest wtedy, kiedy pozwala ludziom,przestrzegac
                          przepisow... ludzie beda przestrzegac przepisow, ktore nie kloca sie
                          z zyciem...!!!


                          koczisss napisał:

                          > Czyli trzeba wszędzie zrobić betonowe place, to wtedy będzie
                          > wszystko dobrze zaprojektowane:)
                          • koczisss Re: czystość miasta to sprawa względna 21.12.08, 16:45
                            Czyli przejścia co 10 m, bo jak jest mnie to kłóci się z życiem, bo nigdy nie
                            wiadomo czy komuś w danej chwili nie będzie się chciało przejść na drugą stronę.

                            Nie da się nikomu dogodzić i zawsze znajdzie się taki bogo, który powie, że to
                            jest źle zaprojektowane, bo akurat musi tędy przechodzić,a nie można i to kłóci
                            się z życiem.
                            • bogo2 Re: czystość miasta to sprawa względna 21.12.08, 18:19
                              wydaje mie sie , ze sie mylisz....!

                              da sie wszystkim dogodzic...

                              jezeli ludzie ida na skroty, tam gdzie tereny zielone sa, to tam
                              powinien byc chodnik....!!!!
                              jezeli ludzie parkuja w centrum, tam gdzie tereny zielone sa, to tam
                              powinien byc parking....!!!
                              pozwol ze powtorze....
                              dobrze zaprojektowane jest wtedy, kiedy pozwala ludziom,przestrzegac
                              przepisow... ludzie beda przestrzegac przepisow, ktore nie kloca sie
                              z zyciem...!!!



                              koczisss napisał:
                              (..)
                              >
                              > Nie da się nikomu dogodzić i zawsze znajdzie się taki bogo, który
                              > powie, że to jest źle zaprojektowane, bo akurat musi tędy
                              > przechodzić,a nie można i to kłóci się z życiem.
                              >
                              >
                              • koczisss Re: czystość miasta to sprawa względna 21.12.08, 18:33
                                Jednak idiota jesteś.

                                Tu nie chodzi o to, że coś jest źle zaprojektowane (choć czasem bywa), ale o
                                zwykłe niechlujstwo, bo komuś ciężko jest zrobić 2 kroki więcej i zasuwa po
                                trawniku.

                                Ścieżki rowerowe też są źle zaprojektowane, bo po nich chodzą ludzie i stawiają
                                samochody.

                                Miejsca ustawienia koszy też są nie przemyślane, dlatego ludzie rzucają papiery
                                i niedopałki tak jak stoją.

                                Ławki w parkach są źle skonstruowane, dlatego "młodzież" zamiast siedzieć na
                                siedziskach robi to na oparciach, a nogi trzymają tam gdzie dupa powinna być.

                                Nie ma spluwaczek, co bardzo kłóci się z życiem, dlatego wszyscy charkają na
                                chodnik tak jak stoją.

                                Kosze są jakieś nie bardzo, to dlatego śmieci lądują w lesie, albo w piecu.

                                Tak bogo, masz racie, to wszystko jest to życie i wredni ustawodawcy i
                                projektanci winne, a nie biedni ludzie, bo oni to tak niechlujnie postępują, bo
                                wszystko jest nieżyciowe.

                                Kończę rozmowę, bo z głąbami mi się nie chce gadać.

                                Aha, u siebie w mieszkaniu też śmieci rzucasz jak stoisz, bo przecież kosz stoi
                                pewnie w kuchni, a to takie nieżyciowe?
Pełna wersja