Dodaj do ulubionych

Opera społecznie pożądana

19.12.08, 09:50
Uff... "Opera społecznie pożądana". Same zboki:wiatr hula,koszty
rosną,a społeczeństwu nadal się chce... Ciekawe jak to"
społeczeństwo" zechce finansowac tę utrzymankę klasy Lux w tej
przerośniętej mentalnie wsi z ratuszem na betonowym placu i rynkiem
wybrukowanym kocimi łbami w obrębie centrum gminy nieopodal
betonowej bryły przyszłej opery?
Obserwuj wątek
    • wbialymstoku Opera społecznie pożądana 19.12.08, 11:06
      PRopaganda jak za Gierka :)))
      Pomożecie? POMOżEMY!!!!!!POMOżEMY!!!!!!POMOżEMY!!!!!!
    • microwella Re: Opera społecznie pożądana 19.12.08, 11:45
      To się nazywa artykuł na zamówienie.

      Trzy razy przekroczyć kosztorys inwestorski i nikt jeszcze nie jest oskarżony. Szykuje się druga oczyszczalnia.
      • jakub.medek Re: Opera społecznie pożądana 19.12.08, 13:02
        microwella napisał:

        > To się nazywa artykuł na zamówienie.
        >
        > Trzy razy przekroczyć kosztorys inwestorski i nikt jeszcze nie
        jest oskarżony.
        > Szykuje się druga oczyszczalnia.

        Poproszę o imię i nazwisko. Jesli starczy panu/pani odwagi, kieruję
        sprawę do sądu. Bo pan/pani podważa moja zawodową wiarygodność,
        czyli naraża mnie na konkretne straty.
        Ale sadzę że jak zwykle skończy się na tchórzliwym ujadaniu zza
        węgła anonimowej gównażerii. Odwaga cywilna, ponoszenie
        odpowiedzialności za własne słowa, to tu na forum cecha nader rzadka.
        • bogo2 Re: Opera społecznie pożądana 19.12.08, 13:57
          nikt nie podwaza i nie kwestionuje panskiej wiarygodnosci.!

          komentarz, ktory pan kontestuje, opiera sie na tym, co pan
          napisal... " Wielu polityków niejednokrotnie podawało w wątpliwość
          sens prowadzenia inwestycji, której koszt od chwili wbicia w ziemię
          łopaty po raz pierwszy wzrósł już co najmniej trzykrotnie."...

          jakie, z tego powodu ponosi pan straty, to juz pana broszka... !!!

          jakub.medek napisał:

          > microwella napisał:
          >
          > > To się nazywa artykuł na zamówienie.
          > >
          > > Trzy razy przekroczyć kosztorys inwestorski i nikt jeszcze nie
          > jest oskarżony.
          > > Szykuje się druga oczyszczalnia.
          >
          > Poproszę o imię i nazwisko. Jesli starczy panu/pani odwagi,
          kieruję
          > sprawę do sądu. Bo pan/pani podważa moja zawodową wiarygodność,
          > czyli naraża mnie na konkretne straty. (...)
          • jakub.medek Re: Opera społecznie pożądana 19.12.08, 16:12
            Nie rozumiemy się. Uzytkownik mikrowella napisał, komentując tekst
            informacyjny mojego autorstwa, co następuje:

            "To się nazywa artykuł na zamówienie."

            Stwierdzenie podważa moją wiarygodność jako dziennikarza. To nawet
            nie jest sugestia. Mikrowella stwierdził/ła wprost, że opisując
            wyniki badań PBS DGA uczyniłem to na czyjeś zlecenie. Dziennikarze
            tak nie robią. A jeśli robią, to przy tekście jest wyraźnie
            zaznaczone, że chodzi o artykuł sponsorowany. Tu takiej informacji
            nie ma. Więc... koń jaki jest każdy widzi.
            Liczę na to, że użytkownik Mikrowella znajdzie dość cywilnej
            odwagi, by próbować udowodnić to twierdzenie przed sądem. A jesli mu
            się nie uda, to ponieść za to oszczerstwo konsekwencje.
            Zarazem uprzedzam, że nie zamierzam podejmować żadnych prób w
            kierunku zidentyfikowania użytkownika Mikrowella. Albo ma honor i
            ponosi odpowiedzialność za swoje słowa i wówczas sam się ujawni,
            albo jest zwykłym obszczymurem, ujadającym zza węgła.
            • ultramontanist1 Re: Opera społecznie pożądana 19.12.08, 16:38
              Ja to bym sie tak nie denerwowal bo, jak widze, wszystko idzie ku lepszemu...
              I Opera jest spolecznie pozadana i spluniecie w strone krytykow felietonu w tym, kolejnym wpisie, jest juz bezblednie wyartykulowane, vide: "...mikrowella...jest zwyklym obszczymurem, ujadajacym zza wegla".
              W poprzednim wpisie bowiem, choc rownie pelnym swady, vide: "...ujadajaca...anonimowa gownazeria", draznilo mnie owo "gownazeria".
              O ile latwiej, i do tego z wydechem wymawia sie to slowo jako "gowniarzeria"...
              • jakub.medek Re: Opera społecznie pożądana 22.12.08, 23:13
                ultramontanist1 napisał:

                > Ja to bym sie tak nie denerwowal bo, jak widze, wszystko idzie ku
                lepszemu...
                > I Opera jest spolecznie pozadana i spluniecie w strone krytykow
                felietonu w tym
                > , kolejnym wpisie, jest juz bezblednie wyartykulowane,
                vide: "...mikrowella...j
                > est zwyklym obszczymurem, ujadajacym zza wegla".
                > W poprzednim wpisie bowiem, choc rownie pelnym swady,
                vide: "...ujadajaca...ano
                > nimowa gownazeria", draznilo mnie owo "gownazeria".
                > O ile latwiej, i do tego z wydechem wymawia sie to slowo
                jako "gowniarzeria"...

                Drogi panie, rzeczy zwykłem nazywać po imieniu. Różę rózą a gó...
                gównem. Jesli to pana razi, proszę nie czytać tego co piszę.
                Przecież to w pełni dobrowolne. Ja, jesli mi towarzystwo nie
                odpowiada, pozwalam je sobie opuścić. Po co mam się męczyć.
            • bogo2 Re: Opera społecznie pożądana 19.12.08, 16:47
              wydaje mi sie, ze sie pan myli..!

              "microwella" mowi o zamowieniu, pan o zleceniu...
              byc moze to przejezyczenie z pana strony...

              nigdzie "microwella" twierdzi, ze opisujac
              wyniki badań PBS DGA czyni , to pan na czyjeś zlecenie....

              microwella napisala tylko . " To się nazywa artykuł na zamówienie.
              Trzy razy przekroczyć kosztorys inwestorski i nikt jeszcze nie jest
              oskarżony. Szykuje się druga oczyszczalnia. "



              jakub.medek napisał: (...)

              Mikrowella stwierdził/ła wprost, że opisując
              > wyniki badań PBS DGA uczyniłem to na czyjeś zlecenie. (...)
        • microwella Re: Opera społecznie pożądana 20.12.08, 08:41
          A witam Pana Redaktora!
          Na wstępie pragnę podziękować za "Życzenia Świąteczne" i tu z mojej strony krótko - wzajemnie.
          Sądami to może sobie Pan Redaktor wrony straszyć. Forum jest po to by można było anonimowo wyrazić swoje opinie i nie mam zamiaru publicznie przedstawiać się z imienia i nazwiska. Wystarczy sprawdzić IP i do sądu.
          Nie wiem tylko czy sąd da Panu wiarę, bo "zamawiający" mogą być różni np. redaktor naczelny.
          Spokojnych i Wesołych Świąt Panie Redaktorze, bo takimi "pyskówkami" więcej Pan stracił wśród czytelników niż przez moje "zamówiony". Ale to już zostawmy sądom.

          • jakub.medek Re: Opera społecznie pożądana 20.12.08, 09:09
            Potaniała odwaga, oj potaniała w naszych czasach. Naujadać umie
            każdy, ponieść za to odpowiedzialność - z tym już trochę gorzej.
            Na zamówienie redaktora naczelnego??? Proszę się nie kompromitować...
            • seguee Re: Opera społecznie pożądana 20.12.08, 09:45
              Szanowny Panie redaktorze!
              Z tak delikatnymi nerwami jak Pańskie wykonywanie jakże stresującego zawodu
              dziennikarza musi być niezwykle przykrą rzeczą. Na Pańskim miejscu
              zastanowiłabym się nad zmianą zawodu na spokojniejszy.
              Jako czytelnik byłabym wdzięczna, gdyby Pan zaprzestał praktyk napadania na
              forumowiczów i wyzywania ich na ubitą ziemię z powodu krzywd rzeczywistych czy
              też urojonych, bez znaczenia.
              W mojej (subiektywnej oczywiście, a może i staroświeckiej) ocenie jest to
              niesmaczne i nielicujące z godnością dziennikarza.
              Ot, taka, nieobraźliwa, mam nadzieję, opinia.
            • microwella Re: Opera społecznie pożądana 20.12.08, 10:20
              Może o kompromitacji lepiej nie pisać. Bo kto się skompromitował to widać także po wpisach innych forumnowiczów.
              Każdego, kto będzie miał inne zdanie niż Pański artykuł będzie Pan równał z błotem. A może pojedynek ??? Szable czy pistolety ???
              Na Pańskim miejscu więcej tak bardzo bym się nie upierał przy podaniu moich danych osobowych. Jeśli je podam to od razu zażądam przeprosin za ten stek wyzwisk. Jeśli nie, to dopiero będzie proces, a stać mnie na dobrych adwokatów. Już widzę te przeprosiny na pierwszej stronie gazety. Może i w radio albo TV ????
              • competer1 Re: Opera społecznie pożądana 22.12.08, 22:48
                Hehe, cała gazetowa akcja poparcia tej budowli opiera sie na ankiecie z sugerowanymi odpowiedziami typu opera, operetka, teatr czy kabaret? Klientela wypełniająca ankietę była zapewne bardzo obyta z tymi nazwami i wiedziała czym się róznią :). Szkoda, że nie dodano obok pytania, czy za taką kasę cała akcja ma sens. Pamietam polemikę sprzed kilkunastu miesięcy na ten temat. Wtedy koszty były tylko przekroczone o połowę, dzisiaj już jest totalny "sajgon" w kosztorysach, a słychać głosy, że "nic sie nie stało". Gdyby Pan Medek był obiektywny i rzetelny do bólu w kleceniu tego artykułu to zapewne mógłby zrobić lokalną karierę nie tylko w Wyborczej, ale może i w TV? Moim zdaniem stawianie tego silosa ma taki sam sens jak budowa w Wilanowie Świątynii Opatrzności Bożej. Wszystko zajebiście podobne, tylko proporcje deko inne. Tam wyleciało w tym roku 40 grubych baniek z budżetu, tutaj proporcjonalnie mniej:)
                • jakub.medek Re: Opera społecznie pożądana 22.12.08, 23:09
                  Drogi panie a czy pan w ogóle przeczytał ten artykuł? To opis
                  przeprowadzonych na zlecenie urzędu marszałkowskiego, wyników jakie
                  one przyniosły. NIe mi oceniać, czy one są wiarygodne.
                  Pana zdaniem rzetelnością bym się wykazał nie publikując ich? A może
                  manipulując ich wynikami? Albo wprost kłamiąc przy ich opisywaniu,
                  pisząc że czarne jest białe a białe czarne?
                  • competer1 Re: Opera społecznie pożądana 23.12.08, 10:06
                    Szanowny Panie Medek. Już w tytule "Opera społecznie pożądana" i w pierwszych dwóch zdaniach: "Chociaż na placu budowy od pół roku hula wiatr, a koszty wciąż rosną, społeczeństwo się nie zniechęca. Z profesjonalnych badań marketingowych wynika, że zarówno białostoczanie, jak i goście spoza regionu, widzą potrzebę budowy opery w stolicy województwa.", opisujesz Pan nieprawdę, półprawdę lub g...prawdę. Jakie to profesjonalne badania, gdy gościa się pyta czy chce obejrzeć kabaret, a nie mówi się mu ile to go już kosztowało. Manipuluje się ludźmi, robiąc właśnie takie ankiety i pisząc na zamówienie takie artykuły. Sens by to wszystko miało gdbyby stawiał to prywatny inwestor, za prywatną kasę, lub poniesione koszty były proporcjonalne do potrzeby posiadania w mieście tego typu jednostki. Ja wiem, że kultura wyższa jest potrzebna, że w piątkowe wieczory śmietanka się nie mieści w fiharmonii i coś z tym trzeba zrobić. Jednak pompowanie publicznej kasy w budynek, gdzie będzie sprawdzała się jakaś rycząca czterdziestka i zmyłki jak ta ankieta i Pana artykuł nic tu nie zmienią. Ktoś niżej napisał, że nic nie będzie, ani Via Baltici, ani opery, ani niczego. Napiszę, że musi być, ale planowane i budowane z głową, uczciwie i bez mydlenia oczu. A taki wydźwięk ma tenże artykuł.
              • jakub.medek Re: Opera społecznie pożądana 22.12.08, 23:06
                Proszę bardzo. Ja swoją opinię podtrzymuję. Przypominam pana zdanie
                od którego zaczęła się ta dyskusja:

                "To się nazywa artykuł na zamówienie."

                Nie widzę tu trybu przypuszczającego. Nie widzę polemiki z
                informacjami zawartymi w informacyjnym artykule, stanowiącym
                wyłacznie opis sytuacji wokół opery i wyników badań zleconych przez
                urząd marszałkowski.
                Widzę za to stwierdzenie. Krzywdzące wobec mnie. Ale to akurat jest
                tu najmniej ważne. Znacznie istotniejsze jest to, że tym
                stwierdzeniem podkopuje pan moją zawodową wiarygodność. Czyli naraża
                mnie na ewentualne straty. Dziennikarstwo to mój zawód i źródło
                utrzymania. A dziennikarz piszący - jak pan stwierdził - na
                zamówienie, nie jest żadnym dziennikarzem. Ergo - jest dla
                czytelników i wydawców niewiarygodny.
                Co w tej kwestii najważniejsze, pana stwierdzenie jest nieprawdziwe.
                Czyli mijając się z prawdą narusza pan moje dobre imię, narażając
                mnie na potencjalne straty.
                I zamiast przeprosić, ma pan czelność grozić mi dobrymi adwokatami?
                Brakuje mi słów drogi panie.
                • microwella Re: Opera społecznie pożądana 23.12.08, 08:59
                  1. "To się nazywa artykuł na zamówienie."
                  2. "wyłacznie opis sytuacji wokół opery i wyników badań zleconych przez
                  urząd marszałkowski."
                  Konia z rzędem, kto widzi różnicę.
                  Ktoś zlecił (zamówił) ten opis, ktoś go wykonał, a Pan to opublikował. Być może w dobrej wierze, ale jednak. Mało tu miejsca na dziennikarstwo.

                  Treść przypomina raczej doniesienia z sowieckiego frontu.
                  - Wielu poległo, nie wiemy ilu jeszcze zginie, ale musimy iśc do przodu, bo nasi niemieccy towarzysze w Berlinie ( razem trzech )liczą na nas.
                  • kuczowski Re: Opera społecznie pożądana 23.12.08, 09:11
                    drodzy panowie, panie, może lepiej dać się zasadzić lasem i niech tej
                    via`baltiki tutaj nie robią. Zamiast modernizować "8" postawić szlaban z napisem
                    REZERWAT ŚCISŁY. A my stańmy się leśnymi ludkami i cofnijmy się parę (tyś) lat w
                    rozwoju - ja bym sobie poradził:-)
                    pozdrawiam wszystkich i WESOŁYCH ŚWIĄT!
                  • jakub.medek Re: Opera społecznie pożądana 23.12.08, 14:19
                    microwella napisał:
                    > 2. "wyłacznie opis sytuacji wokół opery i wyników badań zleconych
                    przez
                    > urząd marszałkowski."

                    Artykuł prasowy (nie felieton, komentarz czy inna forma odautorska)
                    powinna być wyłacznie opisem sytuacji.


                    > Ktoś zlecił (zamówił) ten opis, ktoś go wykonał, a Pan to
                    opublikował. Być może
                    > w dobrej wierze, ale jednak. Mało tu miejsca na dziennikarstwo.

                    Pisanie o faktach (a sporzadzenie raportu i jego wyniki to fakty) to
                    właśnie dziennikarstwo.

                    Generalnie powiem tak - ta dyskusja mnie nuży. Moje imię i nazwisko
                    pan zna, mail jest w Gazecie. Zastać mnie można w redakcji przy
                    Sienkiewicza.
                    • alex.4 Re: Odwaga jest bardzo tania 25.12.08, 10:02
                      Zabawnie wyglada tra dyskusja. Jeden z jej uczestników powiedział głupote (tekst jest zamówiony w domyśle przez inwestora), a potem brak mu odwagi aby wycofac sie z glupoty, ktora napisal. Zenada
    • wbialymstoku Re: Opera społecznie pożądana 23.12.08, 11:27
      Gołym okiem widać, że przygotowuje się lud podlaski do zaskakującego zwrotu
      akcji w temacie opery.
      Warto zwrócić uwagę, że w ostatnim czasie uruchomiono propagandową machinę na
      temat wspaniałej przyszłości okolic opery, Młynowej i Rynku Siennego. Sama idea
      zrobienia tam minicentrum była OK. Miała sens koncepcja Rynek Kościuszki -
      Suraska jak łącznik - Rynek Sienny. Miała sens pod warunkiem, że właściwe
      centrum miasta żyje. A ono jest w tej chwili trupem.
      W takiej sytuacji uprawiany przez władze PR na temat opery i Rynku Siennego to
      PRopaganda i odwracanie uwagi od rzeczywistych problemów typu Plac Inwalidów,
      Rynek Kościuszki, DH Nowy, pustostany na Lipowej i Sienkiewicza, schody na
      Lipowej przy Aptece obok antykwariatu, itdp...
      • kajmir Re: Opera społecznie pożądana 23.12.08, 20:41
        A może to Ty odwracasz uwagę od Rynku siennego i opery.
    • smetny_troche Re: Opera społecznie pożądana 24.12.08, 07:26
      Moze mi wyjasnisz co oznacza cytuje: "przerosnietej mentalnie wsi". To po pierwsze.Po drugie, wies pozostanie na zawsze wsia jesli mieszkancy nie zechca zostac mieszczuchami. Zatem bywaj wiesniaku, mam nadzieje ze nie urazilem, wszak tam wlasnie w tej "WSI" mieszkasz. Czy nie tak.
    • maureen2 Opera społecznie pożądana 25.12.08, 14:10
      próbka 500 nie jest reprezentatywna,profesjonaliści
      zastanawia życzenie tubylców oglądania kabaretu i disco i przyciąg-
      nięcia tym turystów,he,he,na grilla z piwkiem oczywiście
      sens istnienia opery to rozwinięcie tu innych form sztuki,wyjście
      z ogródka z piwem i disco,sala szkoły muzyczniej w kierunku na Kawa-
      leryjską jest mała i słabo rozkreklamowana przy róznych koncertach,
      zakładam,że na tym terenie tez są ludzie zdolni,którzy mają słuch,
      głos i sprawne ręce i mogą zapraszać podobnych z kraju i świata.
    • martines999 Re: Opera społecznie pożądana 25.12.08, 17:22
      Ale jaja:) Od razu nie podobało mi się to logo i miałem sporo wątpliwości ale
      skoro wzięli się z to "zawodowcy" z eskadry to pomyślałem że może jednak wiedzą
      co robią a tu proszę...Ale obciach; jak nie Kononowicz to jakieś pedalskie
      logo...Znowu gnicie z Białego.
      Wracam do stołu, szkoda słów.
      • martines999 Re: Opera społecznie pożądana 25.12.08, 17:22
        Sorry to nie wpis do tego tematu a do plagiatu loga.
        • shiva772 Re: Opera społecznie pożądana 25.12.08, 21:58
          Po pierwsze primo odnoszę sie tylko do artykułu i wpisu autora
          wątku. Dalszą dyskusję z przyczyn obiektywnych pominęłam.

          Oczywiście, że białostocka opera sie utrzyma i jest na nią
          zapotrzebowanie. Tylko człowiek który nigdy nie siedział w
          Dramatycznym/filharmonii na dostawianych krzesełkach lub tylko
          człowiek który nigdy nie walczył o bilet do
          filharmonii/dramatycznego na jakiś fajny koncert może w to wątpić.
          Ile razy chcę pójść na coś ciekawego do teatru/filharmonii zawsze
          muszę zabiegać o bilety ze 2 miesiące wcześniej! Ile razy jestem w
          teatrze/filharmonii jest zawsze wypchana po brzegi.
          O!
          • maureen2 Re: Opera społecznie pożądana 25.12.08, 22:09
            a wejściówki,czyli schody i może coś się zwolni/ktoś nie przyjdzie
            więc sorki,ale ja na kanapie z płyty wolę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka