Dodaj do ulubionych

Sąsiedzi w bloku

30.01.09, 22:34
Chciałabym poruszyć sprawę mieszkania w bloku i posiadania
niedowartościowanych sąsiadów, którzy z braku zajęcia, pracy,
chowają się w swoich klitkach za firankę i obmyślają plan jakby to
uprzykrzyć życie swoim sąsiadom. Wbrew pozorom nie są to tylko
przysłowiowe "mocherki" ale coraz częściej młodzi ludzie, którzy
dostali mieszkanie od rodziców lub mają 30-letni kredyt, a zgrywają
conajmniej właścicieli apartamentu na Manhatanie. Otóż kochani
właściciele "klitek" zajmijcie się lepiej sobą bo nie ma nic
gorszego jak niedowartościowany facet z posadą podrzędnego
znudzonego urzędasa i sflustrowana kura domowa z rolą społecznego
ciecia parkingowego (przepraszam wszystkich zawodowych stróżów-do
profesjonalistów mam szacunek)W bloku trzeba umieć żyć i akceptować
u innych posiadanie: dzieci, samochodów, psów. Jak ktoś nie potrafi
to proszę sobie kupić domek za miastem, a jak nie stać na domek to
niestety zostaje bloczek ze wspólnymi schodami, podwórkiem,
parkingiem, piaskownicą, trawą. Pozdrawiam wszystkich mieszkańców
bloków przy Al.Tysiąclecia Państwa Polskiego, szczególnie tych o
najniższym numerze. Niektórzy z Was są tak żałośni, że aż śmieszni.
Obserwuj wątek
    • shiva772 Re: Sąsiedzi w bloku 30.01.09, 22:49
      :))))
      To już napisz nam co ci sąsiedzi z niskich numerów za "pierepałki"
      ci zafundowali.
      Mentalność ludzi niedowartościowanych zmienia się tylko w sposób
      zwany "po dobroci". Będąc młodą studentką (dawno temu) doszłam z
      przyjaciółmi do onego wniosku drogą eksperymentów, jakże bolesnych.
      Mieszkam w domu na przedmieściach i niestety ciągle problem jest ten
      sam, obmyślają plan i siedzą za zasłonką ;) To ja w nich walę
      holenderską bronią i nie mam zasłon i firanek, chyba im sie znudziło
      bo plotki sie skończyły.
    • iwonka50 Re: Sąsiedzi w bloku 31.01.09, 15:30
      Ja mam sąsiadów za ścianą,którzy fundują mi regularnie co noc godzinę głośnych
      jęków. Kobita spokojnie mogłaby nagrywać podkłady dźwiękowe do pornoli. Już mam
      dość tych jęków ale nie wiem jak ich uspokoić? Nie chcę, żeby moje dzieci, które
      za ścianą śpią, tego słuchały. Może jakieś pomysły?
      • flamashab Re: Sąsiedzi w bloku 31.01.09, 16:06
        > Nie chcę, żeby moje dzieci, któr
        > e
        > za ścianą śpią, tego słuchały.

        Skoro śpią, to przecież nie słyszą :)

        > Kobita spokojnie mogłaby nagrywać podkłady dźwiękowe do pornoli. Już mam
        > dość tych jęków ale nie wiem jak ich uspokoić?

        Chyba zazdrość przez Ciebie przemawia :)
        • iwonka50 Re: Sąsiedzi w bloku 31.01.09, 19:31
          > Skoro śpią, to przecież nie słyszą :)
          Tak, tylko że oni potrafią zacząć juz o 20 albo np. o 7 rano.
          > Chyba zazdrość przez Ciebie przemawia :)
          Ha, ha. Akurat pudło ;)Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje. Ja hołduję tej
          zasadzie.
          • ultramontanist1 Re: Sąsiedzi w bloku 31.01.09, 19:55

            Okropnych rzeczy tu sie dowiaduje...
            Czyzby mila "iwonka" uwazala, ze kazda kobieta ktora pojekuje jest "krowa"?
            • iwonka50 Re: Sąsiedzi w bloku 31.01.09, 21:24
              Pojękuje to za mało powiedziane. Żeby pojękiwała to bym tego raczej nie
              słyszała. A tak to nikogo naokoło nie słyszę, tylko stamtąd odgłosy a'la agencja
              towarzyska. To o krowie to miała być taka przenośnia.
              • cham_z_wioski Re: Sąsiedzi w bloku 31.01.09, 22:15
                Czego się czepiasz ?
                Widocznie Twoja sąsiadka ma dobrego męża , który jej ostro zasadzi
                i dokładnie spenetruje :)
                • iwonka50 Re: Sąsiedzi w bloku 01.02.09, 22:51
                  To chyba nie jest mąż.
          • alex_4 Re: Sąsiedzi w bloku 01.02.09, 01:34
            iwonka50 napisała:
            > Ha, ha. Akurat pudło ;)Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje.
            > Ja hołduję tej zasadzie.

            duzy cyc a mleka nic!
        • flamashab Re: Sąsiedzi w bloku 01.02.09, 09:29
          A mi by nie przeszkadzały jęczenia sąsiadów, zdecydowanie wole jęki niż kłótnie.
          • shiva772 Re: Sąsiedzi w bloku 02.02.09, 18:02
            Ja bym spróbowała to zagłuszać - jakby sie zaczęło jęczenie o 20-ej
            to bym włączyła Sepulturę na cały regulator ;) Po kilku razach
            powinni się zorientować, że sąsiedzi nie chcą tego słuchać.
            Natomiast jeżeli jęczy po 22-ej to włóż sobie stopery do uszu.
            • ultramontanist1 Re: Sąsiedzi w bloku 02.02.09, 18:55
              I tak oto dyskusja o "dobrosasiedzkich stosunkach" przeszla z podtematu jeczen
              kobiecych do absolutnie profesjonalnego, o akustyce w budownictwie wielkoblokowym.
              Poniewaz owe wielkoblokowe mieszkania byly budowane za komuny, zas jakosc
              wszystkiego co tylko bylo produkowane za komuny, byla juz przyslowiowo niska,
              stad jedynym wyjsciem pozostaje modlitwa za zdrowie psychiczne mieszkancow
              polskich blokowisk...
              To jest sprawa szersza i wymaga rozwiazan calosciowych np.: ustawy sejmowej,
              ktoraby nakazywala dopuszczalna liczbe decybeli jaka sasiad moglby posylac przez
              sciane sasiadowi (sasiadce). W przeciwnym razie cale pokolenie Polakow stanie
              sie rozchwianym psychicznie "Samotnym Tlumem", nawiazuje tu do slynnego juz
              pojecia Amerykanina Nathana Glasera, uzytego wszakze w ciut innym kontekscie.
              Przeciez juz dochodzi do tego, ze dyskutanci, tak jak w tym wlasnie watku,
              wymieniaja miedzy soba propozycje jak najlepiej dowalic sasiadowi. I co widze,
              zamiast jakichs chrzescijanskich rozwiazan, rozwiazania absolutnie poganskie -
              "oko za oko"!
              Nie dlatego bym ja byl jakims zapoznanym swietym. Kudy tam!
              Ale, stopien fuszerki w po-komunistycznych domach jest porazajacy skoro nawet
              cos tak zwiewnego, intymnego i delikatnego jak pojekiwania kobiece, sa slyszalne
              zza sciany cudzego mieszkania.
              A z kolei, jakie wymagania akustyczne stawiaja dzisiaj architekci budowniczym
              apartamentow kosztujacych krocie w walucie badz co badz wymienialnej?
              Czy w ogole ktos nad tym panuje?
              • iwonka50 Re: Sąsiedzi w bloku 02.02.09, 19:12
                ultramontanist1 napisał:


                > Poniewaz owe wielkoblokowe mieszkania byly budowane za komuny, zas jakosc
                > wszystkiego co tylko bylo produkowane za komuny, byla juz przyslowiowo niska,

                A tu się raczej mylisz. Miałam bowiem przyjemność mieszkania w nowiutkim bloku
                gdzie słyszałam od sąsiadów szczekanie psa, kłótnie dzieci a nawet dialogi w "M
                jak miłość".

                > cos tak zwiewnego, intymnego i delikatnego jak pojekiwania
                > kobiece, sa slyszalne zza sciany cudzego mieszkania.

                Ani zwiewne, ani intymne ani też delikatne te jęki nie są. To jest coś na
                granicy krzyku.
                • stachkonwa Re: Sąsiedzi w bloku 02.02.09, 19:19
                  To jest coś na
                  > granicy krzyku.

                  Temperamentnych masz sąsiadów
                • ultramontanist1 Re: Sąsiedzi w bloku 02.02.09, 19:30
                  Stwierdzenia "iwonki" nie sa przeciwstawne moim nawet o jedna jote.
                  Skoro mieszkala w "nowiutkim bloku" gdzie akustyka byla fatalna to tylko znaczy, ze za "nowe pieniadze" (krocie w twardej walucie), otrzymala bubel godny czasow komuny. Ja na ten przyklad w takim przypadku szukalbym prawnie, finansowych retorsji.
                  ...
                  Co do niejakiej roznicy w opisach "jekow" to tlumacze to sobie dwojako: - albo sam mialem inne doswiadczenia, albo roznica plci powoduje, ze obydwoje inaczej percypujemy...
                  • iwonka50 Re: Sąsiedzi w bloku 02.02.09, 22:41
                    No cóż. Było nowe, jeno trochę się okazało za małe. A na nowe i duże niestety
                    mnie, pracownika sfery budżetowej nie stać :( Więc jest stare ale za to duże. I
                    jak widać, i słychać, zamieszkane nie tylko przez starych pryków ;)
                    • iwonka50 Re: Sąsiedzi w bloku 02.02.09, 22:45
                      Mała poprawka. Miało być: "w bloku zamieszkanym nie tylko przez starych pryków"
                      • ultramontanist1 Re: Sąsiedzi w bloku 03.02.09, 00:05

                        Ilez byloby smiechu gdyby sie okazalo, ze precyzyjna "iwonka" generalnie, nie docenia "starych prykow"...
                        • iwonka50 Re: Sąsiedzi w bloku 03.02.09, 11:25
                          Nie mam nic do starych a tamci za ścianą są młodzi.
            • iwonka50 Re: Sąsiedzi w bloku 02.02.09, 19:14
              Myślałam o tym. Przez wzgląd na moje najmłodsze, które chodzi spać przed 20.00,
              raczej tego nie zrobię.
              • anka1 Re: Sąsiedzi w bloku 03.02.09, 16:42
                Iwonka poswiec troche grosza, zrob remont, wyloz sciany korkiem i
                bedzie lepiej. 2 cm korkowej warstwy izoluja jak 80 cm mur.
                bedziesz miala z glowy jeki sasiadow :)
                • iwonka50 Re: Sąsiedzi w bloku 03.02.09, 21:21
                  Może i tak zrobię.
                  • kwiatuszek999 Re: Sąsiedzi w bloku 04.02.09, 21:47
                    chyba jestes z tych tzw "firankowcow", ktorym wszystko i wszedzie przeszkadza
                    dodam, ze w moim bloku wszelkie odglosy zza scian sa slyszalne w moim
                    mieszkaniu, ale po prostu ignoruje to ze np dziaciaki za sciana od rana do
                    wieczora sluchaja muzyki na caly reugulator, a co tydzien yrzadzaja nocne
                    posiadowy, coz taki urok blokowiska...
                    • iwonka50 Re: Sąsiedzi w bloku 05.02.09, 09:57
                      > chyba jestes z tych tzw "firankowcow", ktorym wszystko i wszedzie przeszkadza
                      Nie wszystko i wszędzie tylko jęki i zawodzenie: w środku nocy, nad ranem i
                      wieczorem, które słychać przez ścianę, pokój i jeszcze jedną ścianę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka