Gość: mip18
IP: 195.116.69.*
26.01.02, 16:18
Podyskutujmy o białostockim ośrodku telewizyjnym. Chociaż będzie to wołanie
kota srającego na puszczy, bo nikt i tak sobie tych słów nie weźmie do serca i
palcem w bucie nie kiwnie, ale zawsze to przyjemnie wiedzieć, co vox populi
sadzi o tej chale, którą nam sie wciska za pośrednictwem okienka. Kilku dupków
z partyjnego namaszczenia trzyma dupy w stołkach przy Włókienniczej, odwalając
chałturę że aż zeby bolą i bierze za to niezły szmal. Żeby to jszcze byli
fachowcy (myślę o dyrekcji)!!! Spieprzyli dwa razy pod rząd orkiestrę Owsiaka i
śmieją się nam wszystkim w nos. Bobiera im się do dupy p[rokurator i... jak
wyżej! Mają blisko 30 spraw w sadzie pracy za wywalanie pracowników, którzy nie
włażą im bez masła w dupę i mają to wszystko dokładnie właśnie tam! Po serii
publikacji (a propos - czemu "Wyborcza" nabrała w sprawie WOŚP wody do ryja!?)
powinni iść sobie w p...du! Ale do tego trzeba mieć przynajmnmiej twarz!
Większość obecnego programu opiera się na powtórkach, fachowcy - dziennikarze
sypią się na szczaw jak gruchy. Zwycięska (niby) władza czyli SLD palcem w
bucie nie kiwa w sprawie robienia nas wszystkich czyli - telewidzów w bambuko!
Pewnie myślą, że "dyrektor" Jóźwiak (to ten od TVB) to persona utytułowana,
zdolna, błyskotliwa, no - geniusz telewizyjny po prostu. A to jest prosty buc,
który zna się na telewizji o tyle, że wie, kiedy pilotem przełączyć kanał! W
który nas wszystkich wpuszcza!
No i co on tu, k...., jeszcze robi!!!???