Dodaj do ulubionych

Linux vs. Windows czy czas już na panike w biaym?

IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 20:21
Policja wpadła do domów tylko tych, którzy kupili nielegane oprogramowanie, a
ich sprawy umorzono bo szukają tylko tych co rozprowadzają i na tym
zarabiają. Myślicie żeby sie przenieść na Linuxa albo sobie sprawić orginał?
Obserwuj wątek
    • hawk.eye Re: Linux vs. Windows czy czas już na panike w bi 03.12.03, 20:28
      No co Ci z samego systemu? A co z resztą oprogramowania?
      • Gość: zuk09 Re: Linux vs. Windows czy czas już na panike w bi IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 20:54
        Office jest na Linuxsie, tylko szkoda bądzie nero, antywirusa, paint shopa, no
        muza i filmy, no jest mały problem.
        • spec5150 Re: Linux vs. Windows czy czas już na panike w bi 03.12.03, 21:10
          Gość portalu: zuk09 napisał(a):

          > Office

          ze 3 np openoffice, koffice, lub office dla gnome (abiword itp).

          > jest na Linuxsie, tylko szkoda bądzie nero

          k3b: k3b.sourceforge.net/cgi-bin/index.pl/screenshots
          xcdroast: www.xcdroast.org/#screenshots

          > antywirusa,

          jak wejdziesz na strone mksvira to oni maja moze max 7 wirusow na linuxa. a
          antywirusy sa praktycznie jedynie dla serwerow pocztowych (sendmail np.) z
          których poczte odbierają klienci windowsowi.

          > paint shopa, no

          www.gimp.org - darmowy program na windowsa i na linuxa (i nie tylko)
          developer.gimp.org/screenshots/gimp-svg-import.png
          > muza

          www.xmms.org/screenshots.php
          > i filmy, no jest mały problem.

          mplayer: mp.dev.hu/homepage/design6/screen.html
          xine: xinehq.de/index.php/screenshots

          czego jeszcze Ci brakuje?
          • piecyk.gazowy Re: Linux vs. Windows czy czas już na panike w bi 03.12.03, 21:18
            spec5150 napisał:

            > czego jeszcze Ci brakuje?

            AutoCad, CorelDraw, MaxPayne i kilku innych drobiazgów...
            • spec5150 Re: Linux vs. Windows czy czas już na panike w bi 03.12.03, 21:45
              piecyk.gazowy napisał:

              > spec5150 napisał:
              >
              > > czego jeszcze Ci brakuje?
              >
              > AutoCad,

              nie ma - może www.linuxcad.com/ ?

              > CorelDraw,

              z Corel nie,
              zobacz:
              www.inkscape.org/screenshots/
              sketch.sourceforge.net/screenshots.html
              > MaxPayne

              wygląda na to że działa:
              www.transgaming.com/gamepage.php?gameid=29
              winex oficjalnie musisz kupić, ale możesz za friko pociągnąc z cvs i skompilować.
              może też dział pod zwykłym Wine - nie wiem.

              > i kilku innych drobiazgów...

              nie ma kupe specjalistycznych rzeczy jak ww CADy, ale wiele firm używa już
              multiplatformowych GUI Toolkitów także nie jest źle a ma być lepiej.
              jak masz coś jeszcze to służę pomocą.
              • Gość: dominik09@op.pl Re: Linux vs. Windows czy czas już na panike w bi IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 23:00
                Od kogo w białymstoku moge kupiś linuxa, na allegro chodzą takie na 7 płytach
                z dodatkami. Znajdzie sie ktoś za 14zł, żeby nie płacić 9zł za przesyłke :)
                • spec5150 Re: Linux vs. Windows czy czas już na panike w bi 03.12.03, 23:13
                  Gość portalu: dominik09@op.pl napisał(a):

                  > Od kogo w białymstoku moge kupiś linuxa, na allegro chodzą takie na 7 płytach
                  > z dodatkami. Znajdzie sie ktoś za 14zł, żeby nie płacić 9zł za przesyłke :)

                  jak masz SDI to możesz sam ściągnąć i wypalić. Chyba że nie masz takich
                  możliwości. Różne dystrybucje są tutaj: www.linuxiso.org/ .
              • Gość: piecyk gazowy Re: Linux vs. Windows czy czas już na panike w bi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.03, 08:24
                spec5150 napisał:

                > nie ma kupe specjalistycznych rzeczy jak ww CADy

                Jak pójdę do pracy, to pracodawca będzie mnie pytał o CAD-a Autodesku, a nie
                o "kupę specjalistycznych rzeczy".
                • spec5150 Re: Linux vs. Windows czy czas już na panike w bi 04.12.03, 17:23
                  schodzisz trochę z tematu. rozmawiamy o Linuxie jako alternatywie nie płacenia
                  za Windows i kupe innego oprogramowania. Ty widocznie nie masz takiej
                  alternatywy i musisz albo kupować albo używać piratów, co nie jest tematem rozmowy.
                  • piecyk.gazowy Re: Linux vs. Windows czy czas już na panike w bi 04.12.03, 22:46
                    spec5150 napisał:

                    > schodzisz trochę z tematu.

                    Wcale nie schodzę. Wczuj się w rolę studenta architektury.

                    > rozmawiamy o Linuxie jako alternatywie nie płacenia
                    > za Windows i kupe innego oprogramowania. Ty widocznie nie masz takiej
                    > alternatywy i musisz albo kupować albo używać piratów, co nie jest tematem
                    rozm
                    > owy.

                    Sam AutoCAD-a nie używam i go nie potrzebuję. Dałem tylko przykład.
    • Gość: dodi wreszcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 10:58
      wreszcie będzie pozadek, sprawy umażają - ale mienie(komp) przepada
      super ! Aby tak dalej smierć piratom!
      • alex.4 Re: wreszcie 04.12.03, 17:14
        ja kupiłem z oryginalnym opragromawaniem...
        ale mam nadzieje, że takie akcje spowodują wycofywanie się ludzi z produktów
        Microsoft i przechodzenie na Linuxa... niech Gates pójdzie z torbami.... W USA
        doszedł on do porozumienia z administracją Busha, zobaczymy czy UE ukarze go za
        nieuczciwą walkę z konkurencją....
        Pozdr
        • ralston Re: wreszcie 04.12.03, 17:25
          Mam Windows kupione razem z komputerem. Poza tym korzystam głównie z typowego
          biurowego oprogramowania, tj. edytor tekstów, arkusz kalkulacyjny, program do
          prezentacji. Wszystko to można załatwić ściągając darmowego Open Office'a. Jest
          wersja na Windows i jest na Linuxa. Ja korzystam z tego na Windows i szczerze
          mówiąc byłem pozytywnie zaskoczony tym, jak ładnie to chodzi i co może. Nie ma
          też problemu z wymianą plików z użytkownikami MS Office, bo Open office czyta i
          zapisuje w tych formatach. Do obróbki grafiki używam GIMP-a - ale ten jest
          jeszcze niestabilny i dość często mi się wywala. Muszę wypróbować najnowszą
          wersję - może będzie trochę lepsza?
          • alex.4 Re: wreszcie 04.12.03, 18:50
            allplayery czy vplayery mozna dostać kupujac gazety z płytami...
            ja jak kupowałem swojego laptopa oprócz windowsa dostałem też nero czy
            powerdvd.
            rzeczywiście mozna nie płacić (windows wliczony jest w cene kompa) Gatesowi i
            być legalnym.... :)
            Pozdr
            • ralston Re: wreszcie 04.12.03, 22:11
              Wliczony w cenę kompa. I tak i nie. Jak byś na to nie patrzył - składaki
              zawsze kupisz taniej...
    • Gość: m Re: Linux vs. Windows czy czas już na panike w bi IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 04.12.03, 17:37
      www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33182,1806562.html
      Na 6,2 mln polskich internautów padł blady strach. W kilku miastach Polski
      policja zapędziła się w pogoni za piratami komputerowymi do prywatnych mieszkań

      Od kilku dni internetowe fora i listy dyskusyjne pękają od plotek i komentarzy.
      Wulgarne hasło kibiców "CHWDP" ("Ch... W D... Policji") przerobiono na "Chowaj
      Windows Do Piwnicy". Ludzie wynoszą płyty z nielegalnymi kopiami do znajomych,
      którzy nie mają komputerów. W sklepach ustawiają się kolejki po legalne
      programy. Np. Janusz Panasiuk z gorzowskiego Gobitu sprzedaje dziennie
      trzydzieści Windowsów, kilka tygodni temu "schodziły" najwyżej trzy.

      Na każdy legalny program komputerowy przypada drugi piracki - twierdzą
      producenci. Jednak do tej pory w walce z piratami policja ograniczała się
      głównie do kontrolowania firm.

      Panikę w sieci wywołały policyjne akcje w Zielonej Górze, Katowicach, Rudzie
      Śląskiej, Sosnowcu i Piekarach Śląskich. Łączna liczba rewizji w prywatnych
      mieszkaniach nie przekracza na razie kilkudziesięciu, ale policja nie wyklucza
      kolejnych.

      Wbrew plotkom nie ma nalotów na chybił trafił.

      W Zielonej Górze przeszukano kilka dni temu mieszkania 42 osób, które kupowały
      nielegalne oprogramowanie w kafejce internetowej. Jej właściciel jest
      podejrzany o piractwo na dużą skalę; 22 klientom postawiono zarzuty.

      W Rudzie Śląskiej policjanci skontrolowali domowe komputery kilku pracowników
      firmy internetowej Elsat. I zażądali pełnej listy 1,5 tys. abonentów. Michał
      Moś, wiceprezes Elsatu: - Mieli nakaz prokuratora. Dałem im nazwiska, adresy i
      umowy.

      - Wszystkich nie sprawdzimy - mówi Grzegorz Olejniczak ze śląskiej policji. Ale
      ostrzega: - Zapukamy do drzwi tych, którzy ściągali przez internet programy od
      osób podejrzewanych przez nas o piractwo.

      Na Śląsku skontrolowano także kilku innych dostawców internetu. Zarekwirowano
      kilkadziesiąt komputerów, kilkaset płyt CD i dyskietek wartych około pół
      miliona złotych.

      Nękana pytaniami klientów kablówka Multimedia Polska (475 tys. abonentów w
      całym kraju) uspokaja: "Nie przekazywaliśmy policji żadnych baz danych".

      Co ci grozi, jeśli masz na dysku pirackie programy, filmy i muzykę w formacie
      MP3?

      - Nawet do dwóch lat więzienia. W praktyce - przyznaje Wiesław Ciepiela z
      lubuskiej policji - skupiamy się na hurtownikach. Ale żeby udowodnić im winę,
      musimy dotrzeć do odbiorców.

      Jeden z największych do tej pory procesów o piractwo w Polsce zakończył się w
      październiku w Gorzowie. Skazano tylko trzech właścicieli sklepu, którzy
      handlowali nielegalnymi programami - po dwa lata w zawieszeniu, 20 tys. zł
      grzywny i zadośćuczynienie dla Microsoftu (po 30 tys. zł). Aby udowodnić im
      winę, przeszukano mieszkania około 300 klientów. Trefne programy znaleziono u
      blisko stu. Jednak postępowanie wobec nich umorzono warunkowo z powodu znikomej
      społecznej szkodliwości czynu.
      • Gość: m Re: Linux vs. Windows czy czas już na panike w bi IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 04.12.03, 17:53
        www1.gazeta.pl/kraj/1,34317,1807468.html
        Nie prowadzimy żadnych zmasowanych działań, robimy to samo co od kilku lat -
        wyjaśnił w środę PAP rzecznik śląskiej policji kom. Grzegorz Olejniczak.
        Odniósł się tym samym do informacji pojawiających się od pewnego czasu w
        internecie, że policja w poszukiwaniu pirackich oprogramowań zaczęła "wchodzić
        do prywatnych mieszkań".

        "To czysta psychoza. Widocznie gdzieś po drodze policjanci trafili w czuły
        punkt albo w dobre miejsce" - podkreślił Olejniczak. Dodał, że ma to jednak
        swoje dobre strony, bowiem część posiadaczy komputerów zaczyna się obawiać
        konsekwencji i rezygnuje z nielegalnych programów.

        Tydzień temu podczas obrad sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych,
        w których uczestniczył m.in. komendant główny policji nadinsp. Leszek Szreder,
        posłowie z woj. lubuskiego powiedzieli, że docierają do nich "niepokojące
        informacje" o akcji policji w Gorzowie Wlkp., według których policjanci wchodzą
        do domów ludzi i sprawdzają ich komputery i dyskietki. Podobne informacje
        zamieszczały na stronach internetowych osoby ze Śląska.

        Rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp. Wiesław Ciepiela
        przyznał w rozmowie z PAP, że lubuska policja prowadzi kampanię antypiracką.
        Jej celem jest ustalenie i pociągnięcie do odpowiedzialności osób, które
        czerpią korzyści z nielegalnego powielania i handlu oprogramowaniem
        komputerowym, filmami czy utworami muzycznymi.

        "Poprzez dotarcie do osób, które mogą mieć nielegalne oprogramowanie, zbieramy
        dowody przeciwko tym, którzy je produkują i sprzedają na masową skalę, jednak
        do tej pory tylko kilkakrotnie skorzystaliśmy z możliwości ustalenia ich za
        pośrednictwem internetu i to w sprawach, które są już zamknięte"- powiedział
        Ciepiela.

        W ostatnich tygodniach lubuska policja przeprowadziła 42 przeszukania w
        prywatnych mieszkaniach na terenie Zielonej Góry. Znalazła sprzęt i nielegalne
        oprogramowanie komputerowe. W wyniku akcji zarzuty posiadania i handlu
        nielegalnym oprogramowaniem, w tym wysoce specjalistycznym i bardzo drogim,
        przedstawiono 22 osobom. W przypadkach osób, które posiadały nielegalne
        oprogramowanie dla własnych potrzeb, sprawy karne były umarzane, a jedyną
        konsekwencją było skasowanie oprogramowania.

        Także Olejniczak powiedział PAP, że w ostatnim czasie w regionie (na Śląsku)
        doszło do kilku dużych akcji przeciw piratom komputerowym, ale - jak
        podkreślił - głównym celem tych działań nigdy nie są zwykli posiadacze sprzętu
        komputerowego.

        "Policjanci starają się docierać do osób, które zajmują się kopiowaniem i
        rozprowadzaniem nielegalnego oprogramowania. Główny nacisk kładziemy albo na
        jakieś firmy, albo na administratorów sieci internetowej. W mieszkaniu może się
        pojawić policja, ale to nie jest tak, jak piszą internauci, że policja chodzi
        od mieszkania do mieszkania i zabiera komputery"- zaznaczył.

        Dodał, że w praktyce w mieszkaniach prywatnych policjanci pojawiają się tylko
        wówczas, gdy przeszukanie może pomóc w udowodnieniu przestępstwa hurtownikom.

        "Funkcjonariusze wchodzący do domów muszą okazać nakaz sądu lub prokuratury,
        albo - w nagłych sytuacjach - legitymację służbową" - wyjaśniał, ostrzegając
        przed oszustami, którzy w takich sytuacjach mogą chcieć wykorzystać niewiedzę
        właścicieli komputerów i podawać się za policjantów. Zawsze można potwierdzić
        tożsamość policjanta, dzwoniąc do komendy policji - przypomniał.

        Według policjantów, właściciele komputerów nie zawsze są świadomi, że posługują
        się pirackimi programami, dlatego też nie można ich z góry traktować jak
        przestępców. W przypadku, kiedy robią to świadomie, popełniają jednak
        przestępstwo paserstwa.

        Jak poinformował PAP rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej Maciej
        Kujawski, za świadome posiadanie pirackiego oprogramowania i czerpanie z niego
        korzyści materialnych grozi do pięciu lat więzienia. Jeżeli dana osoba nie
        wiedziała, że kupiła tzw. pirata (oprogramowanie, filmy, muzyka - PAP) - do 2
        lat więzienia. Osobom rozprowadzającym pirackie oprogramowania, nagrania (także
        w internecie) grozi do 3 lat więzienia.

        Piractwo internetowe jest jednak zdaniem policji i prokuratury odrębnym
        problemem, trudniejszym do udowodnienia i zwalczania. Obecnie ze stron
        internetowych, głównie zagranicznych, ale też polskich, ściągnąć można
        praktycznie wszystko. Z technicznego, a często i prawnego punktu widzenia
        monitorowanie takich stron jest jednak skomplikowane.

        O tym jak bardzo powszechne są przestępstwa związane ze sprzedażą nielegalnych
        gier komputerowych i oprogramowania świadczą statystyki Komendy Głównej
        Policji. W 2002 roku policjanci zabezpieczyli blisko 4 tys. dyskietek z
        pirackim oprogramowaniem wartości ponad 71 tys. zł, sprzęt do powielania
        pirackich programów i gier wartości ponad 2 mln 100 tys. zł. Zlikwidowali 237
        nielegalnych punktów kopiowania programów i gier, 539 punktów sprzedaży
        pirackich programów i 257 punktów - pirackich gier komputerowych.


        • Gość: salmotrutta Re: Linux vs. Windows czy czas już na panike w bi IP: *.compass.net.nz 04.12.03, 20:54
          Jak poinformował PAP rzecznik warszawskiej Prokuratury Okręgowej Maciej
          > Kujawski, za świadome posiadanie pirackiego oprogramowania i czerpanie z
          niego
          > korzyści materialnych grozi do pięciu lat więzienia. Jeżeli dana osoba nie
          > wiedziała, że kupiła tzw. pirata (oprogramowanie, filmy, muzyka - PAP) - do 2
          > lat więzienia. Osobom rozprowadzającym pirackie oprogramowania, nagrania
          (także
          >
          > w internecie) grozi do 3 lat więzienia.
          >
          ...widocznie duzo miejsc w wiezieniach maja...i mocy przerobowych w sadach...
    • Gość: u Re: Linux vs. Windows czy czas już na panike w bi IP: 217.153.94.* 04.12.03, 21:34
      u

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka