Dodaj do ulubionych

dr Jacek Szamatowicz

05.05.09, 12:40
Miałam okazję zetknąć się z tym lekarzem na ginekologii w klinice uniwersyteckiej.
Nie wymagam aby ktoś nade mną skakał, ale zajął się fachowo i przynajmniej reagował na poważne sygnały zgłaszane przez pacjenta.
Byłam po wypadku, ogromnym krwotoku z dróg rodnych i zabiegu szycia, zostałam wypisana w drugiej dobie do domu, bo "leżeć to może i pani w domu". OK, leżeć mogę, ale zostałam wypisana bez żadnych leków, mimo że byłam po zabiegu i dostawałam w szpitalu antybiotyk.
W domu oczywiście zaczęły się powikłania.
Zupełnie zignorowano moje uwagi, że nie mogę chodzić, bo tak bolą mnie łydki. W domu okazało się, ze szanowny pan dr wypisał mnie z zapaleniem żył.

Jest niepoważny. Przyszedł mi powiedzieć abym po wypis przyszła kilka dni później, bo on dziś nie ma nastroju. I pojechał na polowanie zostawiając oddział bez lekarza.
Próbowałam dopominać się o antybiotyk przed wyjściem do domu, ale połozne bezradnie rozkładały ręce, no bo oczywiście nie było komu o tym zadecydować.
Musiałam się później fatygować z gorączką na izbę przyjęć, bo nawet nie wiedziałam jaki antybiotyk dostawałam w szpitalu, bo nie dostałam wypisu.

Nie wiem jakim jest fachowcem, ale co to za lekarz, który ma aż tak rażące niedociągnięcia w pracy na oddziale??

Pielęgniarki na oddziale bardzo w porządku. Z ich strony opieka była bardzo dobra.

Bardzo żałuję, że nie wiem jak się nazywał lekarz dyżurujący, który mnie szył, bo był świetny. Z chęcią wystawiłabym mu bardzo dobrą opinię.
Obserwuj wątek
    • maretta111 Re: dr Jacek Szamatowicz 05.05.09, 18:53
      Prowadził moja pierwszą ciąże i na jego USG dziecko mi się kurczyło a nie
      rosło, a płeć to też pomyłka, zmieniłam lekarza chyba w 6 miesiącu ciąży
      • villem0 Re: dr Jacek Szamatowicz 06.05.09, 07:03
        Jak to się dziecko kurczyło??
        Ale wszystko z dzieckiem było ok?

        Dorzucę jeszcze, bo wczoraj trafiłam na ostry dyżur.
        No to szanowny pan doktor wypisał mnie ze sporą anemią bez leków.
        Nie zlecił mi powtórnych badań na oddziale i według niego wszystko było ok.
        Morfologia z wczoraj wykazała hemoglobinę na poziomie 9 g/dl. Lekarka była mocno zdziwiona, że nie dostałam leków.

        Nie chcę z tym panem mieć więcej do czynienia.
    • julka130 Re: dr Jacek Szamatowicz 06.05.09, 23:09
      Dobrze, że ostrzegasz innych. Może dzięki temu, tacy wspaniali fachowcy będą
      mieć coraz mnie pacjentek.
      • maretta111 Re: dr Jacek Szamatowicz 07.05.09, 12:40
        Według pana doktora miałam urodzić córcię, urodził się synuś. Jeśli chodzi o
        kurczenie się dziecka, to według jego USG dziecko nie rosło z wizyty na wizytę
        tylko malało, ha, ha, a urodził się długi, bo 59 cm i zdrowy.
      • villem0 Re: dr Jacek Szamatowicz 08.05.09, 08:14
        Gosia, muszę ostrzec, zwłaszcza te, ktore trafią do niego na oddział w psk, bo pewnie prywatnie jest bez wiekszych zastrzezeń, chociaż, jak pisze poprzedniczka to chyba też niekoniecznie.

        Do rażących zaniedbań dokładam to, że nie zlecił mi powtórnych badań krwi przed wypisem (krew miałam tylko pobraną przed zabiegiem). Nie dosć że tego nie zrobił to jeszcze wypuścił bez leków.
        Okazało się, że mam bardzo dużą anemię, dlatego zamiast czuć się lepiej czułam się znacznie gorzej. Hgb 9,5 przy moim wzroście i masie zwalało mnie z nóg, nie mówiąc o skokach ciśnienia i kołataniu serca.
        Przez niego ciągałam się po ostrych dyżurach po nocy. W MSWiA zajęli się w końcu jak należy, bo w psk odesłali mnie z kwitkiem.
        Zrobili badania, lekarka się za głowę złapała, że zostawiono mnie tam bez pomocy, w dodatku dostałam w psk zły antybiotyk.
        Grrr... mam uraz do psk po całości :/

        Honor ginekologii ratuje lekarz, który mnie szył, bo trafiłam na niego kilka dni później w poszukiwaniu pomocy, obejrzał mnie od strony ginekologicznej i powiedział, żebym przyszła na następny jego dyżur za kilka dni to znów obejrzy jak się to wszystko goi.
        Nadal nie wiem jak się nazywa, ale się dowiem, bo zasługuje na wiele dużych plusów.

        A na Szamatowicza zamieram złożyć skargę do nfz i izby lekarskiej.
        Wiem, że nie usłyszę "przepraszam", ale niech się ktoś dowie o tym jak olewa pacjentki.
        • usianka Re: dr Jacek Szamatowicz 08.05.09, 09:08
          Villem0, jedyne co moge napisac to to, ze strasznie Ci wspolczuje
          przejsc... Wracaj do zdrowia!!
          I dzięki za ostrzezenie.
    • iwonka50 Re: dr Jacek Szamatowicz 14.05.09, 14:38
      Tak to jest. Ojciec wybitny ale synuś to już nie bardzo. Również potwierdzam, że
      fachowiec z niego to co najwyżej średni.
    • anonim5522 Re: dr Jacek Szamatowicz 18.03.15, 22:25
      Osoba z mojej rodziny została zoperowana przez tego lekarza który nie miał pojęcia o chorobie pacjentki. Lekarz po operacji nie był w stanie powiedzieć rodzinie jak przebiegała operacja i najwyraźniej nie chciał poinformować o tym najbliższych. Doktor unika rozmowy z rodziną stosując przeróżne wymówki i świadomie wprowadza w błąd. Odradzam tego lekarza ponieważ nie posiada umiejętności do tego zawodu. Pacjentka z nowotworem została odesłana do domu i doktor przepisał Jej leki przeciwbólowe typu Paracetamol itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka