Dodaj do ulubionych

Smutne.........

09.06.09, 17:43
Post ten jest smutny i jeśli jesteś obecnie w ciąży zastanów się czy chcesz to
przeczytać.

Poronienie.
Chcę napisać o poronieniu. Mam nadzieję, że dzięki temu zwiększy się nasza
świadomość i że może komuś to pomoże.
Zachęcam do przeczytania, bo może kiedyś pomożecie komuś bliskiemu przejść
przez te trudne chwile.
Poronienie. W Polsce co roku spotyka ono ok. 40 000 kobiet - niezależnie od
ich wieku, stanu zdrowia oraz dbałości o siebie i dziecko. Dlatego dobrze jest
wiedzieć do czego ma się prawo. Niestety
nie zawsze jest przeszkolony personel. I często trzeba samemu szukać
informacji i walczyć o godne traktowanie siebie i swojego dziecka.
1. Masz prawo do rejestracji dziecka w Urzędzie Stanu Cywilnego. Szpital
wystawia w takiej sytuacji tzw. pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka.
Przysługuje ono każdemu dziecku (medycznie płodowi, zarodkowi), bez względu na
czas zakończenia ciąży. W USC otrzymasz wtedy skrócony akt urodzenia dziecka z
adnotacją, że urodziło się martwo. Aktu zgonu nie sporządza się. Akt urodzenia
z odpowiednią adnotacją jest jednocześnie 'aktem zgonu'.
2. Prawo do rejestracji dotyczy także tych dzieci, które zostały
poronione/urodzone w domu.
3. Prawo do rejestracji dziecka w USC dotyczy także dzieci, które zostały
poronione/urodzone poza granicami Polski, nawet jeśli państwo, w którym doszło
do poronienia/porodu prawo to ogranicza np. ze względu na długość trwania ciąży.
4. Masz prawo do urlopu macierzyńskiego (lub zasiłku macierzyńskiego, jeśli
przebywasz na urlopie wychowawczym). W przypadku narodzin martwego dziecka
kobiecie przysługuje połowa wymiaru urlopu. Obecnie jest to 8 tygodni.
5. Masz prawo do pochowania dziecka (jego ciała czy szczątków), bez względu
na czas zakończenia ciąży. Szpital wydaje wtedy Kartę Zgonu. Dokument ten
potrzebny jest na cmentarzu, aby pochować dziecko.
6. Masz prawo do uzyskania zasiłku pogrzebowego – bez względu na czas
zakończenia ciąży. W ZUS-ie należy przedstawić dokumenty potwierdzające prawo
do świadczeń oraz akt zgonu. W sytuacji, gdy akt zgonu nie został sporządzony
(dziecko urodziło się martwo) przedstawia się akt urodzenia z adnotacją o
martwych narodzinach.
7. W szpitalu masz prawo do uzyskania informacji.
8. Masz prawo, jak każdy pacjent, do uzyskania dokumentacji medycznej.
Informacje te są z forum
www.poronienie.pl/prawo_w_pigulce.html
Są to suche fakty, ale bardzo potrzebne. Więc przeczytajcie i podzilcie się
takim informacji z innymi. Bo personel medyczny nie zawsze chce pomóc.
Poronienie jest tragedią i nic tego nie zmieni, ale dobrze jest przeżyć je tak
jak my chcemy. Ja chciałam pochować mojego synka, ale panie położne w szpitalu
nie wiedziały co mam robić gdzie się udać żeby wszystko przebiegło godnie z
prawem. A przecież tak często mają do czynienia z takim tragediami. Na
szczęście miałam tyle siły i odwagi żeby szukać informacji. I udało mi się
dostać kartę zgonu. Pielęgniarka się tłumaczyła, że to dopiero wystawia się po
21tygodniu ciąży a lekarz tłumaczył się, że zapomniał wystawić.

Nie wiem jak zakończyć ten post...

Obserwuj wątek
    • mama_amelii Re: Smutne......... 10.06.09, 10:08
      smutne,ale na pewno niektórzy nie wiedza jakie maja prawa i godza sie na to co szpital proponuje:(
      Julka bardzo ci współczuję:(
    • usianka Re: Smutne......... 10.06.09, 13:28
      Bardzo Ci wspolczuje....
      Julka, mam pytanie jesli moge. Napisalas w kilku
      miejscach "niezaleznie od wieku ciązy". Czyli nawet jesli jest to
      powiedzmy 8-9 tygodni?
      • jolaa27 Re: Smutne......... 26.06.09, 11:31
        Bardzo ci współczuję..
    • villem0 Re: Smutne......... 10.06.09, 15:22

      Trochę się zdziwiłam, ze położna nie wiedziała co i jak, bo 5 lat temu, na Warszawskiej połozna sama z siebie powiedziała do czego mam prawo, co i jak pozałatwiać. Dziecko było w 13tc i nie było żadnego problemu z papierami itp.

      Chcę napisać o innym aspekcie poronienia dotyczącym samej kobiety i tego, co może sie z nią dziać. Nie wiem jak to wygląda od strony biochemicznej, ale ja (i nie tylko ja) miałam takie jazdy nastrojowe, że nikomu nie życzę. Nie wiedziałam co sie ze mną dzieje, bo nie dość, że rozpacz to jeszcze silna nerwica. Skończyło się na lekach uspokajających.
      Zaczyna się to mniej więcej w czasie jak baby blues po porodzie, czyli mniej więcej w 3 dobie. Silne przygnębienie, dziwne reakcje na normalne sytuacje, u mnie doszła całkowita bezsenność prowadząca do wyczerpania organizmu, trzęsawka, duszenie.
      Pisze o tym, bo chciałabym aby kobiety wiedziały, że w takich wypadkach trzeba szukać pomocy u lekarza.
      Kobieta po poronieniu może źle reagować na inne kobiety w ciąży lub z małymi dziećmi i niech wtedy nie czuje, że jest jakaś zła i godna potępienia. To po jakimś czasie minie.
      Różnie kobiety znoszą poronienie, jedne lepiej inne ciężko i przez długi czas nie mogą dojść do siebie.
      Napewno trzeba dać sobie dużo czasu ale nie ma uniwersalnej recepty.
      Ważne aby tej żałoby nie ciągnąć w nieskończoność, zwłaszcza gdy planuje się nadal dziecko.
    • julka130 Re: Smutne......... 10.06.09, 23:28
      villem0 ja poroniłam w PSK i położne nie umiały mi powiedzieć gdzie mam się udać
      i co zrobić. Jedynie zapytały czy chcę pochować. Przy wypisie nie dostałam karty
      zgonu, która jest potrzebna żeby załatwić wszystkie formalności. Ale byłam na
      tyle silna i świadoma czego chcę, że jeszcze pd szpitalem zadzwoniłam do
      kierowniczki Urzędu Stanu Cywilnego z zapytaniem co mam dalej robić. To ona mi
      wszystko wytłumaczyła. Pomógł nam tez kierownik zakładu pogrzebowego który nam
      wydrukował dokumenty gdzie jasno było napisane, że mamy prawo do uzyskania karty
      zgonu. Mój mąż wykonał dwie rundy do szpitala zanim uzyskał wszystkie dokumenty.
      A ja czekałam na niego pod szpitalem. Na niego i na naszego synka. Bo nie mogłam
      odjechać do domu i zostawić synka w prosektorium. Chciałam go pochować.

      Bardzo dziękuje Ci Basiu, że byłaś ze mną i mnie wspierałaś. I za to, że mogłam
      do Ciebie pisać o tym co czuję. Bardzo mi pomogłaś w tych trudnych dniach.
      Bardzo mi pomogło, że mogłam z tobą rozmawiać o tym co się dzieję. Zgadzam się
      co do tabletek. Ja i mój mąż przez pewien czas braliśmy tabletki uspakajające.
      Teraz jest lepiej.

      I tak jak pisałam, mamy prawo do pochowania dziecka nawet jeśli ciąża zakończy
      się w 8tygodniu. Zapraszam na www.poronienia.pl
      tam można znaleźć więcej informacji.

      Zamieściłam ten post nie w celu użalania się nad sobą czy szukania współczucia,
      ale w celu zwiększenia świadomości praw wśród kobiet.
      Postawiłam sobie tak cel. Chcę coś zmienić, pomóc komuś innemu. To jest pierwszy
      krok. Drugi jest taki, że chcę iść do lokalnej gazety i poprosić o umieszczenie
      artykułu. Chodź właściwie pierwszy krok już zrobiłam, uświadomiłam swojego
      proboszcza i dzięki temu on pomógł innej parze.

      Serdecznie wszystkich pozdrawiam.
      • anet77 Re: Smutne......... 11.06.09, 14:07
        julka130 bardzo dobrze, ze zamieściłas tu te informacje. Ja kilka
        lat temu tez nie wiedziałam,z e mam jakieś prawo i ze czegos moge
        sie domagac. Dzięki za te informacje, bo mi tez nikt o tym nawet nie
        wspomnial po poronieniu.
        • usianka Re: Smutne......... 11.06.09, 18:33
          moge sie pod Tobą podpisac
          co gorsza - moze nas to przeciez znowu spotkac, wiec lepiej mieć
          TAKIE informacje
          oby nam sie juz nigdy nie przydały
    • 0-jus-tyna Re: Smutne......... 26.06.09, 23:28
      julka 130 napisalas " Chodź właściwie pierwszy krok już zrobiłam,
      uświadomiłam swojego
      proboszcza i dzięki temu on pomógł innej parze."
      Minelo dobre pare lat ale ja nie moge zapomniec jak ksiadz nie
      chcial pochowac dziecka ktore zmarlo po 3-4 dniach zycia -to mialo
      miejsce w mojej bardzo bliskiej rodzinie. Tlumaczyl nie bylo
      ochrzczone ( nie uznal chrzestu przez pielgniarki). Mam nadzieje ze
      cos sie zmienilo i ksieza inaczej patrza na takie dzieci. Chyba ze
      jest roznica miedzy urodzonymi martwe a urodzone zywe ale zyly tylko
      chwile:(((((
    • igua Re: Smutne......... 27.06.09, 13:13
      Gosiu,
      po raz n-ty sprawiasz, że bardzo Cię podziwiam. bo w rzeczach pozornie małych
      masz dużo siły i pokazujesz, jak wielkie masz serce.

      rzadko zaglądam tu. nawet na swoją prywatną pocztę (o gazetowej nie mówiąc)
      rzadko zaglądam. cieszę się, że miałaś obok Basię, ale to piękne, że Ty zawsze
      myślisz o innych i że Twój zapał nie jest słomianym zapałem. Ogromnie ważne jest
      to, co napisałaś w tym poście (zresztą odzew mówi sam za siebie).

      Myślę, że nie ma większego problemu z tym, żeby wbić się właśnie z artykułem na
      temat praw rodziców po poronieniu np. do "kuriera porannego". i to jest ten
      moment, w którym forum powinno pokazać swoją siłę. jeśli pojawią się jakieś
      problemy - alarmuj tutaj! zapewniam, że głos wielu kobiet może coś zmienić.

      rozumiem, że masz się już nieco lepiej. jak będziesz mieć siły i chęci to choćby
      na priva napisz, jak się ogólnie macie - i co z pracą, a co z działalnością.

      ściskam i jeszcze raz dzięki za Twoje zaangażowanie we wszystko, czego się dotykasz
      • anet77 Re: Smutne......... 27.06.09, 13:46
        Pomysł z artykułem a Porannym bardzo mis ie podoba. Moze to by cos zmieniło.
        • czrabl Re: Smutne......... 07.07.09, 13:41
          Gdyby udało sie wydrukować Twój post w gazecie, to by mogło pomóc wielu ludziom...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka