Dodaj do ulubionych

Jedwabne: demon drzemał?

10.07.09, 09:15
Brak słów. Ot i cały katolicyzm. Teraz też KK uczy nienawiści. Mam tylko nadzieję, że do podobnych czynów już nie dojdzie.
Obserwuj wątek
    • tasman23 Jedwabne: demon drzemał? 10.07.09, 13:01
      Cały czas mówi się o pojednaniu- i co? Gdzie nauka JP2. Historia
      kraju pokazuje , że jak nie było innych wrogów to między sobą się
      tłukli. Najgorsze to jest to , że ludzie ci otrzymali rozgrzeszenie
      inie czują w sobie winy ale to nieprawda oni widzą te oczy pełne
      strachu i też nienawiści, ponieważ byli to sąsiedzi czasem i
      przyjaciele - normalni zwykli ludzie. Dlaczego nie mówi się o tym w
      domu, szkole, kościele. Ciężko przyznać się do swoich błędow -
      pozostaje jednak sumienie.
      • stachkonwa Re: Jedwabne: demon drzemał? 10.07.09, 14:09
        "Najgorsze to jest to , że ludzie ci otrzymali rozgrzeszenie"

        A skąd wiesz, że je dostali? To przecież sprawa między nimi i ich
        spowiednikiem.
    • absztjfikant Re: Jedwabne: demon drzemał? 10.07.09, 15:44
      Masakra w Al-Szejk - 1.01.1948 - tej nocy około 200 uzbrojonych żydowskich
      morderców Podeszło pod małą wioskę 5km na południowy wschód od Hajfy. Bandyci
      wrzucali do domów granaty i wykańczali niedobitki ogniem karabinów. Zginęło
      ponad 40 osób.
      • pamejudd Cos nieskuteczni ci mordercy byli... 16.07.09, 10:43
        O ile bardizej efektywna okazala sie gromada polskich prostakow z widlami.
        • stachkonwa Re: Cos nieskuteczni ci mordercy byli... 16.07.09, 20:15
          Wy z tej Bialorusi czy tam Rosji to wszyscy tacy głupi jesteście,
          czy to tylko twoja matka głupie dziecko ma?
    • azp11 Re: Jedwabne: demon drzemał? 10.07.09, 18:24
      To nie były incydenty.
      pl.wikipedia.org/wiki/Judenordnungsdienst
      >...Mam tylko nadzie
      > ję, że do podobnych czynów już nie dojdzie.




      _
      A na twoim miejscu,Wojtek,Rudnickiemu tak bym nie ufał. On jest w
      opozycji..
      Wymyślił Dd.
      • stachkonwa Re: Jedwabne: demon drzemał? 10.07.09, 18:34
        Zazdrościsz podpalaczom, więc chociaż na forum starasz się jątrzyc?
        • azp11 Re: Jedwabne: demon drzemał? 10.07.09, 18:52
          Czyżbyś bronił tych z OD?
          • stachkonwa Re: Jedwabne: demon drzemał? 11.07.09, 15:36
            Nie ,za to ty za wszelką cenę starasz się bronic debili z
            endecji,opętanej nienawiscią częsci kleru i tych z onr, ponieważ to
            oni są winni takim Jedwabnem...Czego się zresztą spodziewac po
            klakierze nowaka. Co tylko robisz na żydowskim forum?
            • azp11 Re: Jedwabne: demon drzemał? 11.07.09, 22:44
              Ja nikogo nie bronię, za to ciebie najwyraźniej wyprowadzają z
              równowagi fakty dotyczące zagłady Żydów. Zbrodnia w Jedwabnem to
              jednorazowy incydent, co oczywiście nie jest żadnym
              usprawiedliwieniem
              tego czynu (nawiasem mówiąc osądzonego po wojnie). Zbrodnie
              popełniane
              przez policję żydowską i judenraty były natomiast czymś
              permanentnym. Jeżeli więc czcimy rocznicę wydarzeń w Jedwabnem, to
              ile
              razy w roku powinniśmy obchodzić rocznice zbrodni popełnianych w
              gettach, tym bardziej tragicznych, że to Żydzi Żydom ten los
              gotowali.
              Nie wiem, dlaczego bronisz tych oprawców?
              • stachkonwa Re: Jedwabne: demon drzemał? 12.07.09, 12:16
                Nikogo nie bronię. Ty natomiast usiłujesz zmienic temat. Kto żydom
                los zgotował, jaki zgotował i kto mu w tym pomagał, to już od dawna
                wiadomo. Wiadomo też, co sami żydzi robili z tymi żydowskimi
                policjantami. Polacy mogli do tego nie przykładac ręki, ale
                niektórzy bardzo chętnie przykładali. Nie wiem, dlaczego usiłujesz
                to zbagtelizowac.

                Twoja argumentacja jest na zasadzie: Polacy sami sobie zgotowali
                los, ponieważ istnieli granatowi policjanci, a i paru konfidentów
                gestapo by się znalazło.

                "Zbrodnia w Jedwabnem to
                > jednorazowy incydent"

                Niestety, mijasz się z prawdą.
                • azp11 Re: Jedwabne: demon drzemał? 12.07.09, 13:39
                  Nie bagatelizuję tego, przecież nazywam to zbrodnią (a nie jakimś
                  tam przykładaniem ręki).
              • nick_llatarnika Re: Jedwabne: demon drzemał? 14.07.09, 02:12
                azp11 napisał:


                > przez policję żydowską i judenraty były natomiast czymś
                > permanentnym. Jeżeli więc czcimy rocznicę wydarzeń w Jedwabnem, to
                > ile
                > razy w roku powinniśmy obchodzić rocznice zbrodni popełnianych w
                > gettach, tym bardziej tragicznych, że to Żydzi Żydom ten los
                > gotowali.
                > Nie wiem, dlaczego bronisz tych oprawców?
                >

                Kochana grando z Sonderkommando, prześmierdła dymem bratnich ciał?

                pl.wikipedia.org/wiki/Sonderkommando
                • stachkonwa Re: Jedwabne: demon drzemał? 14.07.09, 16:47
                  "7 października 1944 roku nastąpił słynny "bunt Sonderkommando" w
                  Krematorium IV. Był to ostatni z trzech wielkich buntów w dziejach
                  hitlerowskich obozów (po buncie w Sobiborze i Treblince). Wzięło w
                  nim udział prawie całe Sonderkommando (poza obsadą Krematorium III).
                  Po zgromadzeniu przemyconych z obozu w Monowicach materiałów
                  wybuchowych więźniowie częściowo zniszczyli krematorium nr IV i
                  razem z więźniami osadzonymi w krematorium nr II podjęli próbę
                  masowej ucieczki"

                  Tu jest stosowny cytat opisujący ich "entuzjazm" wobec tej pracy
      • fiat_lux Re: Jedwabne: demon drzemał? 10.07.09, 20:29
        azp nie kompromituj sie. nie mow nic bo nie ma na to zadnego usprawiedliwienia.
        w polsce jest tylu meneli i wykolejencow ze nie trudno mi uwierzyc w
        najdrastyczniejsza wersje zydowska tej historii
        • czabanow Re: Jedwabne: demon drzemał? 10.07.09, 21:22
          fiat_lux napisał:

          > azp nie kompromituj sie. nie mow nic bo nie ma na to zadnego
          > usprawiedliwienia. w polsce jest tylu meneli i wykolejencow ze nie
          > trudno mi uwierzyc w najdrastyczniejsza wersje zydowska tej
          historii


          Ktora z wersji jest prawdziwa. W stodole spalono 300 (wersja IPN)
          czy 1200 (wersja Grossa)Zydow?
          • fiat_lux Re: Jedwabne: demon drzemał? 10.07.09, 22:02
            czabanow napisał:

            > fiat_lux napisał:
            >
            > > azp nie kompromituj sie. nie mow nic bo nie ma na to zadnego
            > > usprawiedliwienia. w polsce jest tylu meneli i wykolejencow ze nie
            > > trudno mi uwierzyc w najdrastyczniejsza wersje zydowska tej
            > historii
            >
            >
            > Ktora z wersji jest prawdziwa. W stodole spalono 300 (wersja IPN)
            > czy 1200 (wersja Grossa)Zydow?

            obojetnie ktora

            www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_021102/plus_minus_a_16.html
            • czabanow Re: Jedwabne: demon drzemał? 10.07.09, 22:23
              fiat_lux napisał:
              > > Ktora z wersji jest prawdziwa. W stodole spalono 300 (wersja IPN)
              > > czy 1200 (wersja Grossa)Zydow?
              >
              > obojetnie ktora

              obojetnie ktora... czyli ta tez jest prawdziwa

              www.wiadomosci24.pl/artykul/der_spiegel_to_polacy_mordowali_zydow_97666.html

              • fiat_lux Re: Jedwabne: demon drzemał? 10.07.09, 22:48
                czabanow napisał:

                > fiat_lux napisał:
                > > > Ktora z wersji jest prawdziwa. W stodole spalono 300 (wersja IPN)
                > > > czy 1200 (wersja Grossa)Zydow?
                > >
                > > obojetnie ktora
                >
                > obojetnie ktora... czyli ta tez jest prawdziwa
                >
                > www.wiadomosci24.pl/artykul/der_spiegel_to_polacy_mordowali_zydow_97666.html
                >

                pojedz do juchnowca czy okolicznych wiosek czy do atlanty czy w okolice tykocina
                a bez wielkego wysilku w czasach pokoju mozesz dostac w morde od menela za nic.
                trudno tak uwierzyc ze w czasach wojny i bezprawia ten sam motloch mogl zabijac?
                mi nie trudno
                • czabanow Re: Jedwabne: demon drzemał? 10.07.09, 22:53
                  Nie odwracaj kota ogonem. To nie jest odpowiedz na moje pytanie. Ja
                  pytalem, ktora wersja jest prawdziwa: IPN, Grossa, czy moze Der
                  Spiegel.
                  • fiat_lux Re: Jedwabne: demon drzemał? 10.07.09, 23:37
                    czabanow napisał:

                    > Nie odwracaj kota ogonem. To nie jest odpowiedz na moje pytanie. Ja
                    > pytalem, ktora wersja jest prawdziwa: IPN, Grossa, czy moze Der
                    > Spiegel.

                    zapytales mnie ktora wersja jest prawdziwa czy ipn (300) czy grossa (1200). wiec
                    ja ci odpowiadam: nawet jesli w jedwabnem zginelo 300, czy 200 czy 150 osob, to
                    ludzie tego samego pokroju, moi rodacy, zarzneli za friko kolejne 300 czy 500 w
                    pobliskim radzilowie, kolejne 500 czy 1000 w innych pobliskich wsiach. roznica
                    300 a 1200 nie ma znaczenia dla mnie znaczenia - nie przynosi mi zadnej ulgi
                    fakt ze moi rodacy wyrzneli bestialsko 300 osob a nie 1200 jak pisza inni.

                    chcialbym znalezc usprawiedliwienie ze moze byli tam niemcy czy doczytac sie
                    usprawiedliwienia w artykule o zydowskiej policji w warszawie zapodanym przez
                    zp, ale im wiecej czytam tym wiecej znajduje zrozumienia dla zydow z ub z lat
                    50tych czy dla bandy bielskiego ktorzy po raz pierwszy od bardzo dawna mogli
                    odreagowac za dekady pogromow, przesladowan, zycia w terrorze i bycia
                    traktowanym jaka druga czy trzecia kategorie w kraju w ktorym mieszkali od setek
                    lat (a wiec ktory mozna by potraktowac za wlasny)

                    wcale nie poczuwam sie do przeprosin narodow ani do niczego podobnego, wpajano
                    mi po prostu przez lata historie o walecznym i rycerskim narodzie polskim a tu
                    sie okazuje ze jak co do czego przychodzi to slychac o bandzie meneli mordujacym
                    za grosze a na chwalebna postawe stac nieliczne jednostki

                    a jesli ciebie interesuje matematyka a nie historia i refleksja to wydaje mi sie
                    ze nie mamy o czym rozmawiac
                    • tygrysio_misio Re: Jedwabne: demon drzemał? 11.07.09, 16:17
                      zgadzam sie ze wszytskim... tylko,ze nazywanie tych ludzi menelami jest
                      odbijaniem pileczki... mowieniem, ze to byli inni, ci gorsi...a to byli normalni
                      ludzie, przykladne rodziny... dobrzy obywatele

                      spoleczenstwo stara sie oddalic od siebie, od swoim przodkow wine mowieniem o
                      jakis menelach... tyle,ze gdyby to byli tylko menelowie, to reszta spoleczenstwa
                      poradzilaby sobie z nimi... nie poradzila bo popierala tych "meneli" z dobrych
                      rodzin
                    • ultramontanist1 Re: Jedwabne: demon drzemał? 11.07.09, 17:21
                      Jak tak czytam sobie i czytam wynurzenia "fiata luxowego" tak to jemu jest wszystko czy "zamordowano 30, 300 czy 3000", to sie zastanawiam po co on wogole zabiera glos w takiej trudnej dyskusji.
                      Kazda dyskusja aby byla chocby tynfa warta to musi miec jakis sens, jakies zalozenie logiczne, ze oto gdy powstana takie warunki - takie fakty moga miec miejsce. Albo na odwyrtke.
                      Pisze to jako przedstawiciel pokolenia, ktory fizycznie nie mial szans by uczestniczyc w tamtejszych decyzjach, animozjach czy strzelaniu do siebie.
                      I dlatego ze mna trzeba rozmawiac ostroznie, by mnie ta sprawa wogole zainteresowala. I dlatego sprawdzam czy tacy rozni "Grossowie" nie pisza za czyjes pieniadze kolejnej propagandy bo ja rzygam juz na sama mysl o kolejnym czytaniu propagandowej gadzinowy.
                      Polacy, niestety, poza milionem roznych plag egipskich, musieli jeszcze bronic swoich umyslow przed jadem roznych gadzinowek, ktore w morzu wiadomosci podawaly trucizne klamstw by w ten sposob zdobyc zaufanie i stac sie zolnierzem "ich" piatej kolumny tj., gadzinowkarzy.
                      Tak niegdys robily gadzinowki niemieckie. Tak robily gadzinowki sowieckie a potem po-sowieckie wlaczajac w to az po dzien dzisiejszy "Trybune" i "NIE". Tak to zreszta robia jeszcze dzisiaj rozne gadzinowki "zakamuflowane" gdzie rozni tacy Grossowie pisza o spaleniu przez Niemcow 1400 Zydow w jednej stodole, zapedzonych tam nie tylko przez Niemcow ale takze, pomagajacych Zolnierzom Wehrmachtu - polskim lumpom z Jedwabnego.
                      Gdyby owa, Grossowa cyfra bylo prawdziwa to mielibysmy tu, na ziemi Bialostockiej, cud porownywalny z cudami biblijnymi. Niech ktos sprobuje wcisnac 1400 ludzi w typowa, podlaska stodolke. Ze to okrutne porownanie? Ale przeciez cuda biblijne zawsze mialy drugie, okrutne, dno. Oto z jednej strony, na ten przyklad, wspaniala ucieczka Izraelitow wsrod rozstepujacych sie fal Morza Czerwonego, a drugiej, tragiczny los i okrutna, gwaltowna smierc topiacych sie w z-stepujacych sie falach, zolnierzy pre-dynastycznej Armii Faraona.
                      Ale,jezeli cudu zadnego nie bylo, jezeli Gross poprostu lze, bo wepchniecie takiej ogromnej liczby, bylo fizycznie nie mozliwe to ja sie pytam o cala ta nadbudowke, o to dlaczego on lze? Co jest celem jego manipulacji? Kto mu placi? Kto wydaje mu jego pisaniny z jego fantastyczna matematyczna kalkulacja?
                      To jedno.
                      Drugim, jeszcze szerszym problemem w takiej dyskusji oceniajacej dzialania poprzednich pokolen jest osadzenie ich w kontekscie czasow.
                      Jezeli ja dzisiaj mam bic sie w piersi za zyciowe wybory moich przodkow to chcialbym byc pewien czy ktos, kto dzisiaj sie tego domaga, rzeczywiscie przedstawia moich przodkow w swiecie prawdziwym a nie zmanipulowanym przez sztafaz politycznych uprzedzen.
                      I zeby tam nie dyskutowac po proznicy, dla mnie smierc z rak bandytow jakiejkolwiek masci nawet jednego czlowieka jest nie do przyjecia; jest prawdziwa tragedia.
                      Ale w przypadku oceny tamtejszych, wojennych Jedwabniczan chcialbym przynajmniej slowo uslyszec o ich egzystencjalnych dylematach, o tym co przechodzili mlodzi ludzie tworzacy komorki podziemia widzac jak ich zydowscy wspolziomkowie witaja Armie Czerwona. Armie, ktora bardzo ostro od samego poczatku zaczela szukac ludzi podziemia, zaczela rusyfikowac. To byla autentyczna i tragiczna historia ludzi Bialostocczyzny wymagajaca wyborow.
                      Wielu wtedy nie potrafilo znalezc sensu zycia, wielu bylo poprostu zagubionch.
                      Slowem, chcesz bym ocenial swoich przodkow?
                      To najpierw pokaz swoje kredencjaly...
                      • stachkonwa Re: Jedwabne: demon drzemał? 13.07.09, 16:06
                        Logika była prosta. WSZYSCY. Nieważne 300 czy 3000. To, co piszesz
                        to włśanie jest nacjonalistyczna gadzinówa, od kórej rzygac się chce
                        właśnie. Poza tym słowa "ultramontanist" szukałew słowniku języka
                        polskiego. Nie ma takiego

                        > Slowem, chcesz bym ocenial swoich przodkow?
                        > To najpierw pokaz swoje kredencjaly...

                        Po ksywie myuślę, że o wymordowanych Indianach chcesz pisac, ale to
                        nie związku w tym wątkiem, więc goń się.
                        • ultramontanist1 Re: Jedwabne: demon drzemał? 13.07.09, 18:08
                          "Stach Konwa" pisze, iz "Logika byla prosta. Wszyscy...".
                          Niestety, dla mnie (i pewnie dla wiekszosci, ktorym myslenie krytyczne nie jest obce) - slowo "wszyscy" jest na tyle abstrakcyjne i tak dalece wszech-ogarniajace, iz oznacza takze - "nikt".
                          Jestem pewnie ciut cyniczny ale to wynik karmienia mnie najbardziej zaklamana historia swiata, kraju i regionu, ktore nolens volens, musialem przejsc niczym koklusz dzieciecy jak i zreszta wszyscy inni nieszczesnicy - moi wspolziomkowie.
                          Odtad mam autentyczna awersje do pisanego slowa gdzie sie pojawia owe magiczne - "wszyscy" (a juz szczegolnie wtedy gdy jest pisane kapitalami). Rzygam, (odruch nabyty), gdy tylko sie napatocze na broszure propagandowa udajaca publikacje ksiazkowa i gdzie zobacze manipulowanie liczbami, datami i roznymi pominieciami, ktore nie pasowalyby do zalozonego a priori, propagandowego celu.
                          Nie mylic, okreslenia "broszura propagandowa" pisana z pominieciem rygorow warsztatu historycznego, w ocenie tej amerykanskiej publikacji p. Grossa, uzyl byl jeden z obecnie najbardziej znanych historykow na swiecie prof. Norman Davies.
                          Moge tylko przypuszczac, ze animusz "Stacha Konwy" w atakowaniu mnie za moje votum separatum wynika z jego ukrytej dotad, tajnej broni tj., faktow na temat Jedwabnego, ktore za chwile pokaze wszystkim...
                          P.S.
                          Co do swojej nazwy "Ultramontanist" to wyjasniam, iz zwiazana ona jest w sposob "ultra" z przepieknym krajobrazowo stanem Montana (tam gdzie zyja koniokrady).
                          Podobnie zreszta jak i "Stach Konwa" zwiazany jest bezposrednio z ciekawa miejscowoscia Konew kolo Spaly.
                          Zanim sie "pogonie" to chcialbym tez dodac, ze przywolani przez ciebie Indianie to wyjatkowo dumni ludzie i jakby z dystansem podchodzacy do "bialego czlowieka" (by nie powiedziec - uzywaja sporej dawki myslenia krytycznego). Zaprzyjaznienie sie z jednym takim panem, o niezwykle ciekawej osobowosci, z plemienia Choctaws (Czokto), w dawnej Krainie Cherokee (Czerkii), kosztowalo mnie mnostwo prezentow. Dlatego, ja bym tam tak nimi nie pomiatal...
                          • stachkonwa Re: Jedwabne: demon drzemał? 13.07.09, 19:39
                            Ponieważ bawisz się w sofizmaty (fuj, co za relatywistyczna zabawa),
                            więc ci wyjasnię:

                            wszyscy, którzy tam mieszkali

                            poniał?

                            > Podobnie zreszta jak i "Stach Konwa" zwiazany jest bezposrednio z
                            ciekawa miej
                            > scowoscia Konew kolo Spaly.

                            Jeśli o Stachu Konwie wiesz tyle, co napisałeś, to nie dziwią mnie
                            wypisywane przez ciebie bzdury
                    • azp11 Re: Jedwabne: demon drzemał? 11.07.09, 23:16
                      Fiat_lux napisał:
                      ale im wiecej czytam tym wiecej znajduje zrozumienia dla zydow z ub
                      z lat 50tych czy dla bandy bielskiego ktorzy po raz pierwszy od
                      bardzo dawna mogli odreagowac za dekady pogromow, przesladowan,
                      zycia w terrorze i bycia traktowanym jaka druga czy trzecia
                      kategorie w kraju w ktorym mieszkali od setek lat (a wiec ktory
                      mozna by potraktowac za wlasny)
                      _______________
                      Wcale nie zaskoczyłeś mnie tym zrozumieniem.
                    • czabanow Re: Jedwabne: demon drzemał? 13.07.09, 17:42
                      fiat_lux napisał:
                      > 300 a 1200 nie ma znaczenia dla mnie znaczenia

                      dla ciebie moze i nie, dla Grossa zalezy zeby bylo 1200 ofiar mimo
                      wykazanych w sledztwie IPN 300. Dlaczego zatem nie podawac wersji
                      najblizszej faktom historycznym?

                      > zp, ale im wiecej czytam tym wiecej znajduje zrozumienia dla zydow
                      > z ub z lat 50tych czy dla bandy bielskiego ktorzy po raz pierwszy
                      > od bardzo dawna mogli odreagowac za dekady pogromow, przesladowan,
                      > zycia w terrorze

                      mozesz zrozumiec bandy bielskiego a czy robisz z niego
                      Holywoodskiego bohatera? Jesli nie robisz to juz wybrales pewna
                      wersje wydarzen. Dlaczego nie mozna dociekac prawdy ile bylo
                      zydowskich ofiar w Jedwabnem?

                      > a jesli ciebie interesuje matematyka a nie historia i refleksja to
                      > wydaje mi sie ze nie mamy o czym rozmawiac

                      Odwracanie kota ogonem. To tak samo jakby ukrainski nacjonalista nie
                      chcial z Toba rozmawiac o liczbie ofiar rzezi na Wolyniu bo szlachta
                      polska przez wieki przesladowala ukrainsich chlopow.
                      Jesli ty rzetelne sledztwo nazywasz matematyka, to wybacz,
                      rzeczywiscie nie ma z Toba o czym rozmawiac. Dla Ciebie rownie dobra
                      wersja historii jest ta podana przez Der Spiegel.
                • azp11 Re: Jedwabne: demon drzemał? 11.07.09, 23:09
                  Przecież temu nikt nie zaprzecza.
            • azp11 Re: Jedwabne: demon drzemał? 11.07.09, 23:08
              Jeżeli obojętnie która, to czy przyjąłbyś taką wersję, że tam zginęło
              12 osób? Nie broń kłamstw Grossa.
        • stachkonwa Re: Jedwabne: demon drzemał? 11.07.09, 16:40
          Ależ przeciez to jest ich metoda: odwracanie kota ogonem i
          sugerowanie, że "sami sobie los zgotowali" (aha, znaczy, ze nazisci
          co dojednego byli zydami? a może chodzi o to, ze mieszkańcy z takich
          miateczek jak jedwabne bohatersko wzieli cudze winy na siebie?)
          ewentualnie liczenie kosci i ważenie pipiołów (czy te kosci i
          popioły z tylu ludzi, czy z tylu). Jeśli uważasz, że to "robota
          meneli", to tzreba by uznac, że, niestety, różne azp
          i "absztyfikanty" to menele alby wykolejeńcy właśnie. Nie takie to
          proste.
          • azp11 Re: Jedwabne: demon drzemał? 11.07.09, 22:10
            Co się tak DK zaplułeś?
        • azp11 Re: Jedwabne: demon drzemał? 11.07.09, 23:05
          To ty piszesz o usprawiedliwianiu. Ja chcę tylko zwrócić uwagę na
          wybiórcze traktowanie tych, którzy przyczyniali się do śmierci Żydów.
          O zbrodniach Niemców prawie nikt nie wspomina, o haniebnych czynach
          (związanych z holokaustem)samych Żydów wręcz nie można mówić, bo zaraz
          jakiś głupek napisze, że to tacy jak azp są odpowiedzialni za pogromy,
          że mordowałbym, gdybym miał okazję; próbuje się natomiast oskarżać
          Polaków o zagładę Żydów. Jeżeli się mówi o tej sprawie, to nie można
          obrażać się na fakty.
          • black_mandragora Re: Jedwabne: demon drzemał? 12.07.09, 08:58
            azp11 napisał:
            Jeżeli się mówi o tej sprawie, to nie można
            > obrażać się na fakty.

            Białostocka prokuratura Instytutu Pamięci Narodowej, prowadząca śledztwo w sprawie mordu na ośmiu Polakach w miejscowości Świdry - Wissa, natrafiła na ślad jej organizatora Mieczysława Kosmowskiego, agenta gestapo. Podczas wojny wydał na śmierć wielu Polaków i Żydów z terenów ziemi łomżyńskiej i białostockiej. Prokuratorzy rozpatrują też tezę, że Kosmowski jako agent gestapo przygotowywał pogromy żydowskie. Chodzi o wydarzenia z lipca 1941 roku w kilku miejscowościach w okolicach Szczuczyna i Łomży. Jest rzeczą oczywistą, że Polacy nie mogli robić tego, co chcieli, na terenach zajętych przez III Rzeszę. Nie mogli więc organizować pogromów. Organizowali je Niemcy, którzy specjalnie się do tego przygotowywali - twierdzą prokuratorzy IPN.

            tekst:
            www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20090711&id=po01.txt
          • stachkonwa Re: Jedwabne: demon drzemał? 12.07.09, 19:54
            > O zbrodniach Niemców prawie nikt nie wspomina, o haniebnych
            czynach
            > (związanych z holokaustem)samych Żydów wręcz nie można mówić, bo
            zaraz
            > jakiś głupek napisze, że to tacy jak azp są odpowiedzialni za
            pogromy,
            > że mordowałbym, gdybym miał okazję; próbuje się natomiast oskarżać
            > Polaków o zagładę Żydów. Jeżeli się mówi o tej sprawie, to nie
            można
            > obrażać się na fakty.

            To przestań obrazac się na fakty albo zacznij w końcu czytac
            normalne lektury. W tych, które ja czytam (1) nikt nie ma
            wątpliwosci, kto rozpętał to piekło (Niemcy, dodam gwoli ścisłości),
            (2) nikt nie ma wątpliwosci, że funkcjonowała zydowka policja i
            zachowywała się tak, jak się zachowywała (mozna sięgnąc chocby
            do "Pianisty" albo do tej wydanej ostatnio ksiązki o łódzkim
            getcie), (3) nikt nie ma wątpliwosci, że inne nacje mają znacznie
            znacznie więcej na sumieniu.


            • azp11 Re: Jedwabne: demon drzemał? 12.07.09, 20:06
              Dobrze że GroSSa nie czytałeś.
              • stachkonwa Re: Jedwabne: demon drzemał? 13.07.09, 15:30
                Czytałem. Myslę, że przeceniasz jego wpływy
    • bogo2 diabel,albo judasz, kaze pisac takie zdania...!!! 11.07.09, 17:51

      ktos,kto to drukuje, to judasz z wyboru !!!

      (...)
      W piątek mija 68 lat od chwili, gdy część polskich mieszkańców
      Jedwabnego spędziła swych żydowskich sąsiadów do stodoły na
      przedmieściach i spaliła żywcem.(...)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka