zulukilo
23.07.09, 21:35
Jest jasne, że w tym upadającym mieście nie da się przekonac
idiotów, że nie powinni robić czegokolwiek, co mogłoby szkodzić
opinii o Białymstoku. Dlatego prezydent Poliński nie powinien
zastanawiać się czy to wandale malują głupoty na murach i podpalają
namioty kongresowe, czy faszyści. Panie Prezydencie, na jedno
wychodzi! Dlatego trzeba stawiać sprawy jasno: nie ma prawa zdarzyć
się w Białymstoku coś, co zakłóci obchodzy święta. Jeżeli tego
władza nie upilnuje, niewiele jest warta. Jeden błąd juz popełniono.
Otóż przeciętnego Białostoczanina absolutnie nie obchodzą te
uroczystości poświęcone Zamenhofowi, nie potrafiono stworzyć jakiejś
pozytywnej, zbiorowej emocji w tej sprawie na większą skalę. Więc
może już nie kombinujmy, co by tu jeszcze schrzanić.