Dodaj do ulubionych

Radio Białystok - idą zmiany

27.08.09, 11:37
Miało być tak pięknie a wyszło jak zawsze. Gdy trzy lata temu na
czele białostockiej rozgłośni stanął doświadzcony działacz
Solidarności a jego zastępczynią została aktywistka SDP, wielu
pracowników tej instytucji miało nadzieję, że teraz to zapanuje
spokój, normalność i dobrobyt.
No i zapanował. Ale niestety tylko dla dworu - czyli grona zaufanych
współpracowników państwa prezesostwa.
Tak więc panstwo prezesostwo z jednej strony krzyczało wszem i wobec
że radio niszczone przez rząd Tuska stoi na krawędzi bankructwa,
dziennikarze dostali polecenie by sprawę abonamentu, ustawy
medialnej i zagłady radia poruszać przy każdej okazji. Nieważne czy
miało to sens czy nie. Zapisaną w układzie zbiorowym podwyżkę w 2008
roku wstrzymano, tłumacząc to złą sytuacją finansową.
Równocześnie państwo prezesostwo wystudiowało dwa kierunki
podyplomowo - PR i marketing. Jedne studia były na Jagiellonce,
drugie na UW. Za każde zapłaciło oczywiście radio. Radio zapłaciło
też za dojazdy państwa prezesostwa, noclegi w dobrych hotelach
(przecież tacy studenci nie będą spać w akademikach) i delegacje.
Wciskanie słuchaczom kitu o fatalnej kondycji finansowej radia było
pewnie ćwiczeniami praktycznymi z PR, za zeszły rok bowiem radio
osiągnęło prawie 2 mln zysków. Kit wciskano tym łatwiej, że przecież
słuchacze raczej do radia nie chodzą. Bo tam pełna schizofrenia - z
jednej strony lament że bankructwo, z drugiej klatki schodowe
prezesostwo wykłada marmurami.
Pracownikom antenowym tnie się wyceny, bo trzeba oszczędzać. Ale nie
wszystkim. Na przykład serdeczna przyjaciółka pani prezes o podobnym
jak ona hobby (tropienie komuchów) jako wydawca wycenia swojego męża
(on prowadzi takie śmieszne audycje w których swoim rozmówcom zadaje
pytania a potem sam na nie odpowiada; prowadzi też program od
którego radio zyskało przydomek IPN 24). Wycenia oczywiście lepiej
niż innych. Pan mąż ma też znacznie więcej od innych dziennikarz
programów.
Gdy jedne z pracowników przechodząc do bratniej instytucji poprosił
o urlop bezpłatny, prezesi mu odmówili. W tym samym czasie, na
drugim z rzędu urlopie bezpłatnym, w sumie juz od kilku lat,
przebywa serdeczna przyjaciółka pana prezesa. I inny przyjaciel.
Nad tym wszystkim do niedawna czuwała zdominowana przez LPR rada
nadzorcza, dla której wszystko było w najlepszym porządku, póki
prezesi byli lojalni. A byli, oj byli.
Ale rada się skończyła i prezesi się już w lekkiej panice pakują w
kartoniki. Do tego w firmie siedzi NIK. Ciekawe czy skończy sie
tylko na opuszczeniu ciepłych stołków, czy też okaże sie, że do
roboty bedzie musiał wkroczyć pan prokurator.
I to są drodzy czytelnicy właśnie media publiczne. Na to właśnie
łożycie abonament. Na prywatne folwarki.
Obserwuj wątek
    • iwonka50 Re: Radio Białystok - idą zmiany 27.08.09, 14:34
      > I to są drodzy czytelnicy właśnie media publiczne. Na to właśnie
      > łożycie abonament. Na prywatne folwarki.
      Takie prywatne folwarki są, zapewniam Cię, w prawie wszystkich państwowych firmach. A na nie płacimy te z podatki. I spróbój się tam bez znajomości dostać.
      • zewsi Re: Radio Białystok - idą zmiany 27.08.09, 18:00
        Phi. Dostać się jest łatwo (wystarczy paszport Polsatu).
        Gorzej z wyjściem na zewnątrz.
    • wbialymstoku Re: Radio Białystok - idą zmiany 27.08.09, 19:02
      Media ledwo dyszą. Zarówno prywatne , jak i państwowe.
      I po prostu trzeba z nich uciekać. Inna sprawa, że nie bardzo jest dokąd. Bo co
      to za profesja dziennikarz? Ż A D N A.
      Poza tym było wiadomo, że "POlityka miłości" zaprowadzi na bruk ludzi z mediów
      publicznych.
      • tesla-popow Re: Radio Białystok - idą zmiany 27.08.09, 19:42
        wbialymstoku napisał:

        > Media ledwo dyszą. Zarówno prywatne , jak i państwowe.
        > I po prostu trzeba z nich uciekać. Inna sprawa, że nie bardzo jest
        dokąd. Bo co
        > to za profesja dziennikarz? Ż A D N A.
        > Poza tym było wiadomo, że "POlityka miłości" zaprowadzi na bruk
        ludzi z mediów
        > publicznych.
        >
        Stary, obudź się. Zejdź na Ziemię. Jakie media publiczne? Gdzie ty
        widzisz media publiczne? To są media akurat tego układu, który się w
        odpowiednim momencie dorwał do koryta. Z własnością publiczną, czy
        działalnością pro publico bono - dla dobra publicznego to nie ma nic
        wspólnego.
        • w.koronkiewicz Re: Radio Białystok - idą zmiany 28.08.09, 00:20
          kilka spraw zostało poruszonych. i warto po kolei na nie odpowiedzieć.
          media publiczne to są takie, które utrzymywane są z abonamentu.
          telewizja publiczna, radio, lokalne ośrodki tvp i rozgłośnie regionalne.
          akurat sytuacje opisane w pierwszym wątku, że oto prezesostwo studiuje, moim
          zdaniem specjalną aferą nie jest. to chyba dobrze, że władze rozgłośni
          poszerzają swoją wiedzę. że za pieniądze podatników? że hotele? ano tak już
          jest, że delegacje się rozlicza.
          za długo pracuję w zawodzie dziennikarza, żebym nie widział jakie to balety
          można w delegacji rozliczyć. ktokolwiek nocował w hotelu, wie ze w usługi
          noclegowe wpisywana jest też kolacja i alkohol. bez przesadyzmy zatem. każdy z
          członków rady nadzorczej tvp dysponuje i gabinetem i sekretarką i wozem
          służbowu=ym i złotą kartą, którą reguluje wystawne kolacje. tymczasem
          kompetencje takiego członka są żadne. kasa jaka jest przewalana w warszawie jest
          wprost niewyobrażalna. na jednego dziennikarza przypada jeden dyrektor. mało
          tego. kontrakty dyrektorskie bardzo często sporządzone są w ten sposób, że po
          zwolnieniu, osobie odchodzącej należy się dwuletnia odprawa. pracowałem 3
          miesiace, bo jestem kolega partyjnym prezesa? przez dwa lata będę żył jak król
          nie robiąc nic!
          kontrakty gwiazdorskie dziennikarzy opiewają na kilkadziesiąt tysięcy
          miesięcznie. a zapewniam Państwa, że i nasz Grzegorz Sawicki z TVP Białystok
          dałby spokojnie radę z obowiązkami i mógłby byc podobną gwiazdą.
          to jest rzeczywisty problem publicznych mediów. na to idą co miesiąc grube miliony.
          prezesi pojechali na studia? bardzo dobrze. mieszkali w hotelu? być może. ktoś,
          kto to wszystko opisał jest bez dwóch zdań z firmy i ma szczegółowe informacje
          na ten temat. sam swego czasu pracowałem przez kilka lat w radiu jako
          dziennikarz i rozliczeń swego szefostwa nie znałem. prawdopodobnie zatem ów
          życzliwy też jest z wierchuszki radiowej i aż kolanami trze, żeby się do koryta
          dorwać.
          taki jesteś szlachetny w ujawnianiu przekrętów kolego - to się ujawnij. i
          zawiadom prokuraturę. że oto za państwowe pieniądze kierownictwo studiuje i w
          hotelach mieszka.
          dlaczego tego nie zrobisz? ano dlatego, że prezesostwo najwidoczniej ma prawo
          podnosić swe umiejętności i ma prawo korzystać z hoteli na koszt firmy. i jestem
          przekonany, że Ty o tym doskonale wiesz.
          daruj sobie zatem podobne sensacje.
          uprzejmie wszystkich Państwa informuję, że za kilka dni będę realizował program
          telewizyjny na zlecenie dużego inwestora. i że będę musiał w tym celu m.in.
          wyjechać do Lwowa. i że nocować będę w hotelu. no bo gdzie mam spać?
          • tesla-popow Re: Radio Białystok - idą zmiany 28.08.09, 07:27
            Pan nie zrozumiał - nikt nie mówi że zarząd nie miał prawa studiować
            i finansować obsługi swoich studiów z środków publicznych. Ja tylko
            mówię, że działo się to w czasie, kiedy ten sam zarząd kazał na prawo
            i lewo swoim pracownikom opowiadać (również na antenie), że radio
            stoi na krawędzi bankructwa, gdy tenże zarząd bankructwem uzasadniał
            wstrzymanie zagwarantowanych w układzie zbiorowym podwyżek.
            Nie wiem co z tego co zrobił w czasie swoich rządów zarząd zrobił
            wbrew prawu. To niech ustala NIK. Chociaż prawdą jest, że osoby przez
            ten zarząd zwalniane wygrywają przed sądami pracy. Więc zwalniał
            bezprawnie. Ja tylko pokazuję, że ten zarząd, który ponoć
            reprezentuje środowiska o najwyższej moralności, w rzeczywistości w
            każdym swoim działaniu uprawia tak daleko idącą hipokryzję i
            kumoterstwo, że trudno to ogarnąć.
          • stachkonwa Re: Radio Białystok - idą zmiany 30.08.09, 12:26
            " chyba dobrze, że władze rozgłośni
            poszerzają swoją wiedzę. że za pieniądze podatników? że hotele? ano
            tak już
            jest, że delegacje się rozlicza."

            Oba rodzaje opisywanych studiów podyplomowych są dostępne w
            Białymstoku. Jeśli instytucja bankrutuje, jeżdżenie za jej pieniądze
            np. do Krakowa w sytuacji, gdy stosowne kompetencje można nabyc na
            miejscu trudno uznac za przejaw gospodarności.
        • wbialymstoku Re: Radio Białystok - idą zmiany 28.08.09, 18:10
          Sam nie wierzysz w ten interes publiczny, dlaczego więc innych posądzasz o taką
          naiwną wiarę. Każdy wie, że publiczne, to znaczy utrzymywane z państwowych
          pieniędzy.
          O działaniu mediów (prywatnych i publicznych ;P) dla dobra lokalnej społeczności
          nie ma mowy. Ja widzę tu działanie odwrotne, na szkodę naszej lokalnej
          społeczności. W niektórych tematach widać czasem zmiany na lepsze, ale to raczej
          przypadek.
          • zewsi Re: Radio Białystok - idą zmiany 28.08.09, 18:27
            Hmmm. Wydaje mi się, ze pan Tesla nie krytykował tego, że media publiczne są
            "publiczne" tylko z nazwy.
            Wydaje mi się, że pisał zupełnie o czymś innym.
            • ultramontanist1 Re: Radio Białystok - idą zmiany 29.08.09, 21:50
              Skoro p. Koronkiewicz chce zostac bialostockim arbitrem elegancji i juz na dzisiaj daje lekcje "elegancji rowerowej", vide jego watek o elegancji uzywania rowerow w miescie, to winien tez nie mniej elegancko odniesc sie do innego swego kolegi bioracego wyplaty z tego samego radia - "tesli".
              Nie jestem do konca przekonany do metod "tesli" publikowania prywatnych zalow przedstawiajac adwersarzy w snopie swiatla akurat wtedy gdy maja zupelnie opuszczone gacie...
              To tez nie eleganckie.
              Ale na tym samym, malo eleganckim poziomie, jest w tym momencie, publiczne chwalenie sie: "A ja sobie z tymi inkryminowanymi osobnikami doskonale dogaduje sie; ten zas gnojek - "tesla", nie potrafi sie dogadac nic a nic".
              Ja to bym tam, widzac jak bija frajera siedzial cicho i nie bil-bym wtedy braw glosno.
              Dokopywanie juz raz kopnietemu ciagle uwazam za malo eleganckie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka