Dodaj do ulubionych

O jedno chore dziecko za dużo

28.08.09, 17:19
słusznie, że pani Beata walczy. dla mnie to jest oczywiste, że
dwójka niepełnosprawnych dzieci wymaga większej opieki niż jedno i
więcej niż dziecko pełnosprawne. państwa obowiązkiem jest im pomóc.
powodzenia:)
Obserwuj wątek
    • malaise4 O jedno chore dziecko za dużo 29.08.09, 17:53
      Zawsze jest ogromnie wstyd za bezmyślność prawodawców, tzw.opieki społecznej,
      durnych przepisów / byle tylko nic nie zrobić, zamieść problem pod dywan.
      Poznawałam p. Basię kilka lat temu, gdy walczyła o badanie prenatalne - wtedy
      czarni i biali decydenci wiedzieli lepiej co bylo skuteczne i potrzebne
      przyszłej matce, jak gdyby czekali na przyjście kolejnego chorego dziecka na
      świat. Wtedy się doczekali, tylko całe nieszczęście spadło nie na nich, tylko
      na rodzinę ppWojnarowskich. Więc możne obrońcy życia zajmą się pomocą dla
      żyjących ?
        • nick_llatarnika Re: O jedno chore dziecko za dużo 29.08.09, 23:20
          A co ma piernik do wiatraka? Trzeba być skończonym głupcem, by tego nie
          rozumieć. Obrońcy życia walczą o to, by na starość miał kto zmienić wam zasikane
          pampersy, zaś pani Beata słusznie walczy z bezmyślnością urzędników państwowych.

          I jeszcze smutna refleksja. Dlaczego zawsze się znajdą podłe hieny, które
          żerując na cudzym nieszczęściu, próbują wykorzystać je do swych
          ideologiczno-politruckich niskich zagrywek?
          • iwonka50 Re: O jedno chore dziecko za dużo 30.08.09, 22:21
            nick_llatarnika napisał:

            > A co ma piernik do wiatraka? Trzeba być skończonym głupcem, by tego nie
            > rozumieć. Obrońcy życia walczą o to, by na starość miał kto zmienić wam zasikan
            > e
            > pampersy,
            Jak już tak walczą to niech będą konsekwentni i walczą o dzieci i ich zdrowie
            również po urodzeniu a nie tylko przed.
            > zaś pani Beata słusznie walczy z bezmyślnością urzędników państwowych
            Teraz tak. Ale wcześniej chciała usunąć ciążę, bo było 100% pewne, że dziecko
            urodzi się kaleką. A owi "obrońcy życia" jej to uniemożliwili. To niech teraz
            dorzucą co nieco na leki dla chorej córki.
            • prawdziwyzenek Re: O jedno chore dziecko za dużo 30.08.09, 22:26
              iwonka50 napisała:

              > Ale wcześniej chciała usunąć ciążę, bo było 100% pewne, że dziecko
              > urodzi się kaleką. A owi "obrońcy życia" jej to uniemożliwili. To niech teraz
              > dorzucą co nieco na leki dla chorej córki.

              Czy dobrze rozumiem (z twojego wpisu to wynika), że lepiej byłoby gdyby córka tej pani nie żyła, bo wówczas nie trzeba byłoby wydawać pieniędzy na jej leczenie?
              • iwonka50 Re: O jedno chore dziecko za dużo 31.08.09, 13:42
                Dobrze rozumiesz. Ta pani chciała dokonać aborcji, bo wiedziała, że dziecko
                będzie niepełnosprawne. Mało tego. Ponoć był jakiś telewizyjny program, gdzie
                mówiła o tym przy tym dziecku a to już jest dla mnie chore. Ja nie twierdzę, że
                ja bym tak zrobiła na jej miejscu. Piszę tylko jakie są fakty. Mimo, ze w
                świetle prawa mogła przerwać, praktycznie jej to uniemożliwiono. No niech teraz
                wspaniałomyślnie te same osoby dołożą na leczenie.
                • prawdziwyzenek Re: O jedno chore dziecko za dużo 31.08.09, 13:59
                  Sprawa była głośna na całą Polskę. Ciekawy jestem, gdy dziewczynka dorośnie, co ta pani powie swojej córce? Powie jej jak walczyła publicznie o to żeby się nie urodziła?
                  Ja nie rozumiem takich ludzi - mając jedno dziecko chore (choroba uwarunkowana genetycznie), dopuszczają do następnej ciązy (bo chyba ta pani nie została zgwałcona?), a potem mają pretensje do całego świata.
                • azp11 Re: O jedno chore dziecko za dużo 31.08.09, 17:08
                  To chyba normalne, że ludzie nie chcą mieć na sumieniu czyjegoś życia.
                  Jak można mieć pretensje do lekarza za to, że nie chciał brudzić rąk
                  skrobankowym procederem.
                  Pisanie, że jej uniemożliwiono zaszlachtowania dziecka, mija się
                  trochę z realiami. Chyba wszyscy doskonale wiemy, że gdyby naprawdę
                  chciała usunąć, to by to zrobiła. Może specjalnie żądała tego od
                  takich ludzi, którzy tego nie zrobią, żeby potem mieć argumenty w
                  sądzie (chyba była jakaś sprawa o odszkodowanie). W takiej sytuacji
                  musiałbym przyznać, że jest przebiegła. Natomiast opowiadanie przy
                  dziecku, że chciała je wyskrobać, budzi moją najgłębszą litość.
                  Rzeczywiście chora sprawa.
                • nick_llatarnika Re: O jedno chore dziecko za dużo 31.08.09, 20:44
                  "Ta pani chciała dokonać aborcji, bo wiedziała, że dziecko
                  będzie niepełnosprawne"


                  Czy ty jesteś normalna? Ta pani nie mogła wiedzieć czy dziecko będzie niepełnosprawne czy też nie. Do tego są potrzebne są badania prenatalne. Ponieważ znajdowała się w tzw grupie podwyższonego ryzyka, takie badania powinna przejść, bo jej się należały, choćby dlatego, że ponad połowę pieniędzy wypracowanych przez jej męża zabiera państwo. Między innymi po to, by utrzymywać takich aroganckich, pewnych swej bezkarności lekarzy, jak ten, który bezprawnie, wbrew podstawom wiedzy i sztuki lekarskiej, odmówił jej takich badań. W cywilizowanym kraju, ta pani dostałaby wyrokiem sądu wielomilionowe odszkodowanie...

                  Jeszcze raz więc powtarzam - nie bądź podłą hieną, nie próbuj wykorzystywać cudzego nieszczęścia do jakichś niskich swoich rozgrywek politrucko-ideologicznych
                  • iwonka50 Re: O jedno chore dziecko za dużo 31.08.09, 21:44
                    1. SMD typ Kozłowski (dysplazja kręgosłupowo-nasadowa) jest zaburzeniem
                    dziedziczonym w sposób dominujący. Jeden allel genu tej pani, kodującego tę
                    chorobę jest wadliwy a jeden prawidłowy. Kiedy jeden z rodziców posiada
                    zmieniony gen, może on przekazać swojemu dziecku albo prawidłowy gen albo
                    zmieniony gen. Zatem dla każdego z dzieci ryzyko odziedziczenia zmienionego genu
                    i wystąpienia choroby wynosi 50% (1 na 2 przypadki).
                    2. Nie istnieją badania prenatalne zdolne wykryć tę chorobę.
                    3. "Czy ty jesteś normalna?", "nie bądź podłą hieną,","Czyżbyś więc podle
                    kłamała" - myślę, że za dużo słuchasz radio Rydzyka.
                    • nick_llatarnika Re: O jedno chore dziecko za dużo 31.08.09, 22:13
                      "i wystąpienia choroby wynosi 50% (1 na 2 przypadki)."

                      Nawet niebardzawo chcę grzebać w cudzym nieszczęściu, wnikać w szczegóły choroby
                      jej dzieci, bo uważam, że ta pani, chociaż ma zupełnie inne poglądy ode mnie,
                      zmaga się z codziennością, która być może by mnie przerosła, a więc przede
                      wszystkim chylę czoła przed nią.

                      Faktem jednak jest, że po pierwsze niepotrzebnie wywlekasz szczegóły cudzego
                      nieszczęścia, a po drugie głupio skłamałaś , poprzednio twierdząc, że
                      miała 100% pewność, a teraz zjechałaś już do 50%.

                      Po raz trzeci powtarzam - nie bądź podłą hieną. Daj tym ludziom spokój, nie
                      wywlekaj szczegółów, zakończ dyskusję...
                      • iwonka50 Re: O jedno chore dziecko za dużo 31.08.09, 22:25
                        nick_llatarnika napisał:

                        > głupio skłamałaś , poprzednio twierdząc, że
                        > miała 100% pewność, a teraz zjechałaś już do 50%.
                        Kłamstwo to sytuacja, gdy znam prawdę a ją ukrywam. Świadomie podaję fakty
                        niezgodne z moją wiedzą o rzeczywistości. Tak nie było. Przypomniałam sobie co
                        nieco z genetyki ze studiów i już wiem dokładnie jak się rzeczy mają.

                        Fizjologia kłamstwa [edytuj]
                        > Po raz trzeci powtarzam - nie bądź podłą hieną.
                        Ja też powtarzam - za dużo słuchasz Radia Maryja.
            • nick_llatarnika Re: O jedno chore dziecko za dużo 31.08.09, 21:03
              'Jak już tak walczą to niech będą konsekwentni i walczą o dzieci i ich
              zdrowie również po urodzeniu a nie tylko przed.'


              Głupi pomysł. Niech murarz domy buduje, krawiec szyje ubrania, itd...

              Często media donoszą o dewiacjach i okrucieństwach wobec dzieci dokonywanych
              przez pijane matki i ojców. Tak więc rodzina, nie jest być może najdoskonalszym
              miejscem na wychowanie dziecka, ale lepszego miejsca cywilizacja ludzka nie
              wynajdzie...


              A państwo? Powinno rodzinę wspierać, finansowo pomagać, jak najmniej się
              wtrącać. Tylko rodziców i opiekunów-zwyrodnialców surowo karać i dłuuugo w
              pierdlu trzymać...

              'Ale wcześniej chciała usunąć ciążę, bo było 100% pewne, że dziecko urodzi
              się kaleką.
              '

              To po co są badania prenatalne? Czy może prawda była taka, że dowiedziała
              się o tym zbyt późno? Czyżbyś więc podle kłamała?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka