Off topics ... immortal 'breja'

11.12.10, 21:14
... od wieków, jako pamięc kronikarska sięga zimowa breja stała na przeskodzie większości kampanii militarnych. Można powiedziec, że była wyraźnie ... wbrew. Co może nam potwierdzic przebieg kampanii włoskiej z czasów IIWS. Gdzie właśnie błoto, obok linii defensywy niemieckiej było największym przekleństwem alianckich planistów i piechurów.
Nieinaczej ma się sytuacja w naszej współczesności, jednym z zimowych przekleństw jest 'immortal' breja zdobiąca nasze ulice. I to w 67 lat od zakończenia kampani na Półwyspie Apenińskim. A będąca refleksem intelektu osób odpowiedzialnych za planowanie i realizację tzw. 'fall weis' w naszych aglomeracjach. Jest to również, poniekąd, wybitny dowód na to, że II Korpus niestety ... jeszcze nie wrócił.
Szczególnie wzrusza widok 'innostrańców' totalnie zagubionych/zatopionych w błocku. A spragnionych romantycznego spaceru po skrzypiących śniegiem uliczkach jednej z medivalowych pereł narodowej korony miejskiej. Po odzieży widac, że 'wealthy persons', a my ich tak ... w morde błotem. Wprost 'The beściacki' advertisement naszej ojczyzny, naszych zdolności organizacyjno - planistycznych, co się niestety przekłada na ocenę naszego kraju. Tak, że zimą turystyka praktycznie zamiera. A są przecież turyści, którzy pragną zimowego spokoju w tzw. 'egzotycznych' miejscach.
Bo jeżeli materia urzędnicza decyduje się na 'chemię', w walce ze śniegiem. To trzeba ten 'syf' 'migusiem posprzątac, miast czekac ... aż spłynie. I to wiosnom ... panie, wiosnom.
Na przykład, Finlandia i Kanada odeszły od chemii na rzecz zwykłego żwirowania śniegowiska. Same oszczędności, bo żwir można wykorzystac ponownie, chemia ... spływa. Urzędnicy zazwyczaj ... zostają. Taką samą sytuację możemy znaleźc w miliusińkim monie ... ale to jest 'off topics' ;)))
Pełna wersja