Dodaj do ulubionych

Skrzypczak sie opamietal

17.04.15, 00:31
"Będzie wojna?
Dlaczego pani straszy?

Ja? Przecież pan mówił, że mamy wspierać Ukrainę, że broń im dawać, szkolić.
Ale już nie mówię. Wycofuję się ze wszystkiego, co powiedziałem na temat Ukrainy, na temat wsparcia tego kraju.

Kilka dni temu prezydent Komorowski przemawiał w Najwyższej Radzie Ukrainy, gwarantował swoją przyjaźń.
A kilka godzin później ukraińscy parlamentarzyści uchwalili ustawę gloryfikującą UPA. W tym momencie zrozumiałem, że Ukraina zupełnie nie liczy się z Polską. To, co się stało na Wołyniu, rzeź 100 tys. Polaków przez UPA trzeba mieć z tyłu głowy. Mojego wuja UPA zamordowała, przybijając widłami do drzwi stodoły. Z tego, co wiem, trzy dni umierał. Ich bestialstwo przekracza ludzką wyobraźnię. Hitlerowscy Niemcy tego nie wymyślili, co robili Ukraińcy. () Zastanawiam się, na czym prezydent Poroszenko buduje przyszłość Ukrainy. Na krwiożerczym nacjonalizmie? Straszne to. Od dawna mówię, że Ukraińcy powinni wyzbyć się nacjonalizmów, bo jak się nie wyzbędą, to współpraca z Polską będzie bardzo trudna, a w zasadzie niemożliwa."

Fragmet wywiadu generała Skrzypczaka dla Dziennika...
Obserwuj wątek
    • bmc3i Re: Skrzypczak sie opamietal 17.04.15, 04:50
      anton_pl napisał:

      > "Będzie wojna?
      > Dlaczego pani straszy?
      >
      > Ja? Przecież pan mówił, że mamy wspierać Ukrainę, że broń im dawać, szkolić.
      >

      > Ale już nie mówię. Wycofuję się ze wszystkiego, co powiedziałem na temat Ukrain
      > y, na temat wsparcia tego kraju.
      >
      > Kilka dni temu prezydent Komorowski przemawiał w Najwyższej Radzie Ukrainy, gwa
      > rantował swoją przyjaźń.
      > A kilka godzin później ukraińscy parlamentarzyści uchwalili ustawę gloryfikując
      > ą UPA. W tym momencie zrozumiałem, że Ukraina zupełnie nie liczy się z Polską.
      > To, co się stało na Wołyniu, rzeź 100 tys. Polaków przez UPA trzeba mieć z tyłu
      > głowy. Mojego wuja UPA zamordowała, przybijając widłami do drzwi stodoły. Z te
      > go, co wiem, trzy dni umierał. Ich bestialstwo przekracza ludzką wyobraźnię. Hi
      > tlerowscy Niemcy tego nie wymyślili, co robili Ukraińcy. () Zastanawiam się, na
      > czym prezydent Poroszenko buduje przyszłość Ukrainy. Na krwiożerczym nacjonali
      > zmie? Straszne to. Od dawna mówię, że Ukraińcy powinni wyzbyć się nacjonalizmów
      > , bo jak się nie wyzbędą, to współpraca z Polską będzie bardzo trudna, a w zasa
      > dzie niemożliwa."
      >
      > Fragmet wywiadu generała Skrzypczaka dla Dziennika...
      >


      Znasz pojęcie real politic?
      Wolisz mieć za sąsiada bufor oddzielający nas od Rosji - Ukrainę symbolicznie gloryfikującą UPA, czy Rosję z Ukrainą w składzie?
      • odyn06 Re: Skrzypczak sie opamietal 17.04.15, 08:10
        Co za głupie pytanie. Odpowiedź jest oczywista, ale sposób realizacji dobrego sąsiedztwa już na początku budzi wątpliwości.
        Rozbudzanie ukraińskiego nacjonalizmu, zdaniem władz w Kijowie, ma scalać podzielonych Ukraińców. Problem w tym, że to strategia niebezpieczna dla Polski.
        Istnieje bowiem niebezpieczeństwo, że oddawszy separatystom Donieck i dla polepszenia samopoczucia nacjonaliści, a może i władze w Kijowie upomną się o Zakierżonnyj Kraj.
        I co wtedy Matruniu? Co wtedy?
        Znów obudzimy się z ręką w nocniku?
        • o333 Re: Skrzypczak sie opamietal 17.04.15, 12:40
          polacy to po prostu banda zwykłych frajerów.
          • odyn06 Re: Skrzypczak sie opamietal 17.04.15, 13:38
            Masz farbowańcu całkowitą rację.
            Od jutra to sie kończy.
            :-))
            • adam_al To jutro! 17.04.15, 13:43
              > Od jutra to sie kończy.
              Czyli to co podała Rossija24, że w Polsce pojawiają się głosy konieczności ataku prewencyjnego Polski na Rosję to prawda! Polacy zaatakują jutro!
              :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
              • odyn06 Re: To jutro! 17.04.15, 14:31
                Dobrze zrozumiałeś.
                Tamtejszych propagandzistów i otrika przy okazji po...ło zupełnie.
                :-))
            • o333 Re: Skrzypczak sie opamietal 17.04.15, 14:54
              odyn06 napisał:

              > Masz farbowańcu całkowitą rację.
              > Od jutra to sie kończy.
              > :-))

              Wszyscy by na tym zyskali co jest całkowicie logiczne. Gdyby tak było ale nie macie charakteru. Wasze chciejstwo i pieniactwo jako cechy narodowe nigdy na to nie pozwolą.
              • odyn06 Re: Skrzypczak sie opamietal 17.04.15, 15:12
                Jestem świadom naszych narodowych wad.
                Ale na twoje rabstwo bym się nie zamienił. Im bardziej cię władza na.....la, tym bardziej ją wielbisz.
                Ot taki sobie rosyjski sadomasochizm.
                :-))
                • o333 Re: Skrzypczak sie opamietal 17.04.15, 15:22
                  odyn06 napisał:

                  > Jestem świadom naszych narodowych wad.
                  > Ale na twoje rabstwo bym się nie zamienił. Im bardziej cię władza na.....la, ty
                  > m bardziej ją wielbisz.
                  > Ot taki sobie rosyjski sadomasochizm.
                  > :-))

                  Problem jest taki skoro już mówimy o dzisiejszej władzy to opowiedz mi jak to jest teraz w Rosji? Pośmieję się z ciebie. Wypowiadasz się o czymś o czym nie masz pojęcia.
                  • odyn06 Re: Skrzypczak sie opamietal 17.04.15, 15:31
                    Stara śpiewka. Wysil się na coś bardziej oryginalnego.
                    PS. Płacą ci od postu? A może ryczałtem?
                    :-))
                    Koniec dyskusji, bo myślami jestem przy obiedzie. Nie chcę, aby mi ktoś te myśli przednie popsuł.
        • bmc3i Re: Skrzypczak sie opamietal 17.04.15, 18:47
          odyn06 napisał:

          > Co za głupie pytanie. Odpowiedź jest oczywista, ale sposób realizacji dobrego s
          > ąsiedztwa już na początku budzi wątpliwości.
          > Rozbudzanie ukraińskiego nacjonalizmu, zdaniem władz w Kijowie, ma scalać podzi
          > elonych Ukraińców. Problem w tym, że to strategia niebezpieczna dla Polski.
          > Istnieje bowiem niebezpieczeństwo, że oddawszy separatystom Donieck i dla polep
          > szenia samopoczucia nacjonaliści, a może i władze w Kijowie upomną się o Zakier
          > żonnyj Kraj.



          A dlaczego takie zalozenie? Scenariusze mozna snuc najrozniejsze, takze taki, ale w najgorszym mozliwym przypadku, co ukrainscy nacjonalisci moga zrobic poza - jak piszesz - upominaniem sie? Poza wszystkim, Polska jestr w stanie skutecznie przeciwstawic sie "upominaniu sie" Ukraincow. Jest wstanie przeciwstawic sie "upominaniu" Rosji?
          Co lepsze, a co gorsze - upominanie sie Rosji, czy Ukrainy?



          > I co wtedy Matruniu? Co wtedy?
          > Znów obudzimy się z ręką w nocniku?


          A z reka gdzie sie obudzimy, jesli pewnego dnia zacznie upominac sie Rosja? Juz wiele lat temu, ktos stwierdzil ze Rosja nie jest w stanie odbudowac imperium, bez Ukrainy.
      • herr7 dobre pytanie? 17.04.15, 08:58
        Skąd ta pewność, że "samostijna" Ukraina wzorująca się na banderowskich zbrodniarzach będzie państwem mniej niebezpiecznym dla Polski aniżeli Rosja, która przez większość swojej historii była państwem w miarę cywilizowanym? Czyżby Pawło Kowal ci powiedział, że czcząca banderowców Ukraina będzie przyjacielem Polski?
        • odyn06 Re: dobre pytanie? 17.04.15, 09:44
          Sęk w tym, że matrek i forumowi folksdojcze postrzegają ten konflikt krańcowo i odmiennie. Sprawa jest bardziej złożona, a dobrze to widać z krajowej perspektywy.
          Pozdrawiam
        • speedy13 Re: dobre pytanie? 17.04.15, 10:07
          Hej

          herr7 napisał:

          > Skąd ta pewność, że "samostijna" Ukraina wzorująca się na banderowskich zbrodni
          > arzach będzie państwem mniej niebezpiecznym dla Polski aniżeli Rosja,

          Stąd, że Ukraina nie posiada broni jądrowej, a co jest warta ich armia mogliśmy przekonać się naocznie w ostatnim czasie. Wobec ich trudnej sytuacji gospodarczej nie ma też raczej widoków na jakieś większe pieniądze na wydatki wojskowe. Więc zanim Ukraina dojdzie do takiego poziomu, żeby mogła podskoczyć do kogoś z NATO to jeszcze baaaaardzo dużo czasu upłynie.
          • herr7 Re: dobre pytanie? 17.04.15, 11:09
            Brednie. Banderowskie watahy mordowały Polaków w okrutny sposób pomimo tego, że upowska partyzantka nie słynęła ze szczególnej odwagi w walce z uzbrojonym przeciwnikiem. Polacy mogą być mordowani przez banderowskich bandytów choćby dzisiaj, gdyż sprzyjają im nasze władze, które obroną polskiego interesu państwowego nigdy nie były zainteresowane. To nie jest przypadek, że powstają w Polsce pomniki UPA.
            • speedy13 Re: dobre pytanie? 17.04.15, 13:02
              A, przepraszam. Myślałem że dyskutujemy merytorycznie, nie ideologicznie.
              • adam_al Re: dobre pytanie? 17.04.15, 13:29
                A pro po merytoryki, powinniśmy bez skrupułów wykorzystać sytuację i pozyskać (w ten czy inny sposób) technologie i doświadczonych ludzi ze stojącego na rozdrożu ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego. Pomogłoby to znakomicie w realizacji naszych rakietowych snów.
              • herr7 Re: dobre pytanie? 17.04.15, 13:48
                Gdzie w bredniach które wypisujesz jest jakieś merytoryczne uzasadnienie? Dlaczego uważasz, że Ukraina, dla której zbrodniarze z UPA są bohaterami narodowymi będzie przyjazna Polsce? Uzasadnij to merytorycznie, jeśli potrafisz? Popieranie upowskich pogrobowców w Kijowie przez warszawską elitę nie wynika z realizacji polskich interesów, a z braku zainteresowania przez tą elitę polskim interesem państwowym. To nie jest przypadek, że były prezydent Kwaśniewski, jako "człowiek do wynajęcia" służy ukraińskim oligarchom. Robi to za pieniądze, a nie dla idei. Taki poziom reprezentuje polska elita.
                • patmate Re: dobre pytanie? 17.04.15, 14:01
                  herr7 napisał:

                  > Gdzie w bredniach które wypisujesz jest jakieś merytoryczne uzasadnienie? Dlacz
                  > ego uważasz, że Ukraina, dla której zbrodniarze z UPA są bohaterami narodowymi
                  > będzie przyjazna Polsce?

                  DObrze, przyjmij to jako cenę, za odsunięcie FR dalej od granic UE/RP/NATO.

                  >Uzasadnij to merytorycznie, jeśli potrafisz? Popieran
                  > ie upowskich pogrobowców w Kijowie przez warszawską elitę nie wynika z realizac
                  > ji polskich interesów, a z braku zainteresowania przez tą elitę polskim interes
                  > em państwowym.

                  Czy polskim interesem narodowym jest państwo zależne od FR u naszej pod-wsch granicy?

                  >To nie jest przypadek, że były prezydent Kwaśniewski, jako "czło
                  > wiek do wynajęcia" służy ukraińskim oligarchom. Robi to za pieniądze, a nie dla
                  > idei. Taki poziom reprezentuje polska elita.

                  Wcześniej za Pomarańczowej Rewolucji też mu płacili?

                  Pzdr
                  • fidziaczek Re: dobre pytanie? 17.04.15, 14:07
                    To odsuwanie to trochę fikcja dopóki istnieje okręg kaliningradzki.
                  • herr7 Re: dobre pytanie? 17.04.15, 14:10
                    I tak Polska graniczy z Rosją. Być może o tym nie wiesz. Ukraina nas przed Rosją nie obroni, choćby z tego powodu, że Rosja nie musi nas zajmować - to są takie kalkulacje "strategów" rodem z XIX w. Jeżeli wokół Ukrainy wybuchnie wojna i Polska zostanie w tę wojnę wciągnięta to rakieta z okolic Kaliningradu dotrze do Warszawy w ciągu dwóch minut. Popieranie Ukrainy przeciwko Rosji może się skończyć tym, że zostaniemy wciągnięci w wojnę nuklearną. Módlmy się więc, żeby umiarkowany Putin rządził Rosją jak najdłużej.
                    • patmate Re: dobre pytanie? 17.04.15, 16:34
                      herr7 napisał:

                      > I tak Polska graniczy z Rosją. Być może o tym nie wiesz.

                      Nie nie wiem. Graniczy z enklawą. Zobaczymy w którą stronę pójdzie Białoruś.

                      > Polska zostanie w tę wojnę wciągnięta to rakieta z okolic Kaliningradu dotrze d
                      > o Warszawy w ciągu dwóch minut. Popieranie Ukrainy przeciwko Rosji może się sko
                      > ńczyć tym, że zostaniemy wciągnięci w wojnę nuklearną.

                      Znasz wynik wojny nuklearnej? Rosjanie nie znają?

                      >Módlmy się więc, żeby um
                      > iarkowany Putin rządził Rosją jak najdłużej.

                      Co się dzieje w FR mi zwisa, grunt, zeby byli trochę dalej.

                      Pzdr
                      • herr7 jedno jest pewne... 17.04.15, 16:42
                        Ameryka i UK nie zaryzykują zniszczeniem Waszyngtonu w zemście za zniszczenie Warszawy. Za peryferyjny kraj, taki jak Polska nikt nie będzie na Zachodzie umierał.
                        • marko125 Herr 17.04.15, 17:26
                          Hokeista nie podskoczy NATO nawet jak amerykańskie wyrzutnie rakiet będą się instalować pod Charkowem. :) Dzięki Putinowi NATO moze już robić co tylko chce pod samym nosem Rosji :)
                • speedy13 Re: dobre pytanie? 17.04.15, 14:55
                  Hej

                  herr7 napisał:

                  > Gdzie w bredniach które wypisujesz jest jakieś merytoryczne uzasadnienie? Dlacz
                  > ego uważasz, że Ukraina, dla której zbrodniarze z UPA są bohaterami narodowymi
                  > będzie przyjazna Polsce?

                  Zaraz zaraz. Jakie "przyjazna"? Ja o żadnej przyjaźni nic nie mówiłem. Zadałeś konkretne pytanie, cytuję: "Skąd ta pewność, że "samostijna" Ukraina wzorująca się na banderowskich zbrodniarzach będzie państwem mniej niebezpiecznym dla Polski aniżeli Rosja,"? Na które odpowiedziałem zgodnie z moim przekonaniami, że taka pewność wynika z ewidentnej słabości ukraińskich sił zbrojnych jak i całej tamtejszej gospodarki, która wyklucza szybkie tych sił unowocześnienie. I tyle. Niezależnie od wszelkiej przyjaźni czy nieprzyjaźni.

                  Agresywny chuligan, który jest potężnym, uzbrojonym osiłkiem, w oczywisty sposób jest dla mnie bardziej niebezpieczny, niż agresywny chuligan, który jest bezrękim, schorowanym karłem. Bo ten pierwszy może mnie zabić. A ten drugi co najwyżej zwymyślać obelżywymi słowami (o ile akurat nie zadławi go atak kaszlu).
                  • herr7 Re: dobre pytanie? 17.04.15, 16:04
                    Agresywnym, uzbrojonym po zęby osiłkiem są obecnie jedynie Stany Zjednoczone. Spełniają przy tym definicję chuligana, gdyż chuligan nigdy nie zaatakuje silnego, tak więc Stany nigdy nie zaatakują silnych państw, takich jak Rosja, czy choćby Chiny, a nawet Iran.

                    Ukraina jest obecnie bardzo słaba, ale Polska militarnie też nie jest silniejsza. Jeżeli jednak Ukraina się kiedyś wzmocni to może się okazać, że będzie stanowić zagrożenie dla słabej Polski, gdyż Rosji Ukraina sama raczej nie zaatakuje. Problem tkwi jednak w tym, że słaba Ukraina też może być problemem, jeżeli będzie pielęgnować banderowskie tradycje, na co ma pełne przyzwolenie ze strony polskiej pseudoelity. W końcu UPA militarnie się nie liczyła, ale była wystarczająco silna żeby mordować tysiące bezbronnych polskich cywili na Kresach.
                    • speedy13 Re: dobre pytanie? 17.04.15, 16:41
                      Hej

                      No i znowu ideologią smrodzisz. Ale niech ci tam będzie, jak ci tak wygodniej.

                      herr7 napisał:

                      > Agresywnym, uzbrojonym po zęby osiłkiem są obecnie jedynie Stany Zjednoczone.

                      Co mnie to obchodzi? Szansa że USA napadną na Polskę jest w dającej się przewidzieć przyszłości zerowa.

                      > Ukraina jest obecnie bardzo słaba, ale Polska militarnie też nie jest silniejsz
                      > a.

                      Od Ukrainy jest silniejsza zdecydowanie. I biorąc pod uwagę stan gospodarki w obu państwach można moim zdaniem przewidywać, że taka sytuacja utrzyma się w w dającej się przewidzieć przyszłości lub nawet pogłębi.

                      Jeżeli jednak Ukraina się kiedyś wzmocni to może się okazać, że będzie stano
                      > wić zagrożenie dla słabej Polski,

                      Jeśli kiedyś w przyszłości tak się stanie, to się będziemy mogli znowu o to pokłócić. A na razie jest jak jest. Rosja grozi i straszy i ma czym, więc trzeba się z tym liczyć. Ukraina może sobie straszyć albo nie straszyć, to bez znaczenia, bo nie bardzo ma czym straszyć.

                      > UPA militarnie się nie liczyła, ale była wystarcza
                      > jąco silna żeby mordować tysiące bezbronnych polskich cywili na Kresach.

                      Od roku 1944 do 2015 sytuacja geopolityczna w regionie uległa jednak pewnym zmianom, które być może ci umknęły. Proponuję zapoznanie się z mapą i zastanowienie się, gdzie są obecnie bezbronni polscy cywile, których ukraińscy nacjonaliści mogliby zaatakować.
                      • herr7 Re: dobre pytanie? 17.04.15, 16:57
                        Gdybyś w 38 r powiedział mieszkańcom Kresów, że ich ukraińscy sąsiedzi z którymi żyli w zgodzie od dziesiątków lat będą w okrutny sposób ich cztery-pięć później mordować to większość powiedziałaby, że jest to niemożliwe. Czy geopolityka jest obecnie inna? Z pewnością żyjemy w mniej stabilnych czasach, niż 10-15 lat temu. Czy ktoś w 1990 r przewidziałby, że na Ukrainie będzie dziś wojna domowa?

                        Do jakiej "geopolityki" się odwołujesz, skoro Zachód potrafił zdestabilizować Bliski Wschód, a robi to obecnie pod nosem Rosji na Ukrainie? Skąd ta pewność, że "nasza chata s kraja" i nic nam nie grozi?
                        • speedy13 Re: dobre pytanie? 17.04.15, 17:26
                          Hej

                          herr7 napisał:

                          > jest obecnie inna? Z pewnością żyjemy w mniej stabilnych czasach, niż 10-15 lat
                          > temu. Czy ktoś w 1990 r przewidziałby, że na Ukrainie będzie dziś wojna domowa

                          Ależ ja to samo twierdzę. Nie wiadomo oczywiście co będzie w dalszej przyszłości, różnie się może zdarzyć. Trzeba więc w pierwszej kolejności zająć się bieżącymi problemami, tym co jest teraz, i stosowanie do tego działać.

                          Mi na przykład rozkleiły się zimowe buty-trapery. Muszę więc iść do sklepu i kupić sobie nowe. Nie będę się przy tym wcale zastanawiał, że w dalszej przyszłości globalne ocieplenie może doprowadzić do tego, że w zimie będzie można chodzić w sandałach albo i na bosaka po miękkich tropikalnych mchach.
                        • stasi1 Re: dobre pytanie? 19.04.15, 08:22
                          Akurat w 38 to raczej Ukraińcy byli tepienie przez Polaków. Więc trudno się dziwić że za kilka lat jak sie sytuacja zmieniła to byliśmy oburzeni
                          • odyn06 Prorok? Nie. Poyeb 21.04.15, 15:31
                            pl.wikiquote.org/wiki/Eduard_Limonow
      • anton_pl Re: Skrzypczak sie opamietal 17.04.15, 10:47
        bmc3i napisał:
        > Znasz pojęcie real politic?
        > Wolisz mieć za sąsiada bufor oddzielający nas od Rosji - Ukrainę symbolicznie g
        > loryfikującą UPA, czy Rosję z Ukrainą w składzie?

        Tak, niech sobie będzie Ukraina, ale głupotą jest konfliktowanie sie z tego powodu z Rosją, i to stawanie w pierwszym szeregu, deklaracje pomocy wojskowej, której nie ma, zagrzewanie do walki tak jak Kaczyński i inni z PO na majdanie, jak Kaczyński darł morde: "Sława Ukrainie!", to Ukraina miała jeszcze Krym, teraz nie ma ani Krymu ani Donbasu, a jak straty terytorialne będą jeszcze większe to sfrustrowane społeczeństwo ukrainskie obwinie Polskie że namawiała do walki a w chwili próby nie pomogła. I jeszcze ta ustawa, to tak jakby polski sejm w dniu wizyty Natanyahu głosował nad ustawą zakazującą potępiania szmalcowników...
        • bmc3i Re: Skrzypczak sie opamietal 17.04.15, 18:54
          anton_pl napisał:

          > bmc3i napisał:
          > > Znasz pojęcie real politic?
          > > Wolisz mieć za sąsiada bufor oddzielający nas od Rosji - Ukrainę symbolic
          > znie g
          > > loryfikującą UPA, czy Rosję z Ukrainą w składzie?
          >
          > Tak, niech sobie będzie Ukraina, ale głupotą jest konfliktowanie sie z tego pow
          > odu z Rosją, i to stawanie w pierwszym szeregu, deklaracje pomocy wojskowej, kt
          > órej nie ma, zagrzewanie do walki tak jak Kaczyński i inni z PO na majdanie, ja
          > k Kaczyński darł morde: "Sława Ukrainie!", to Ukraina miała jeszcze Krym, teraz
          > nie ma ani Krymu ani Donbasu, a jak straty terytorialne będą jeszcze większe t
          > o sfrustrowane społeczeństwo ukrainskie obwinie Polskie że namawiała do walki a
          > w chwili próby nie pomogła. I jeszcze ta ustawa, to tak jakby polski sejm w dn
          > iu wizyty Natanyahu głosował nad ustawą zakazującą potępiania szmalcowników...
          >


          Zadalem Ci jednak bardzo konkretne pytanie, a Ty nie udzieliles na nie jakiejkowliek odpowiedzi. Snujesz tylko jakie mniej lub bardziej wydumane wizjie. Powotrze - zapytalem co wolisz.
          • anton_pl Re: Skrzypczak sie opamietal 18.04.15, 08:40
            bmc3i napisał:
            > Zadalem Ci jednak bardzo konkretne pytanie, a Ty nie udzieliles na nie jakiejko
            > wliek odpowiedzi. Snujesz tylko jakie mniej lub bardziej wydumane wizjie. Powot
            > rze - zapytalem co wolisz.

            Wole żeby Polska sąsiadowała ze słabą Ukrainą, a Ukraina rządzona przez tych co tam mieszkają z definicji zawsze będzie słaba...
            • bmc3i Re: Skrzypczak sie opamietal 19.04.15, 06:45
              anton_pl napisał:

              > bmc3i napisał:
              > > Zadalem Ci jednak bardzo konkretne pytanie, a Ty nie udzieliles na nie ja
              > kiejko
              > > wliek odpowiedzi. Snujesz tylko jakie mniej lub bardziej wydumane wizjie.
              > Powot
              > > rze - zapytalem co wolisz.
              >
              > Wole żeby Polska sąsiadowała ze słabą Ukrainą, a Ukraina rządzona przez tych co
              > tam mieszkają z definicji zawsze będzie słaba...

              No wiec informuję Cię, że to z definicji niemożliwe, i przyjmij to do wiadomości. Słaba Ukraina zostanie wchłonięta przez Rosje, a żeby była samodzielna, musi byc silna. Jesli zas zostanie wchłonieta przez Rosję, wtedy będziemy mieli drugą zimną a w przyszłosci gorącą wojnę, tym razem, na naszym terytorium jako terytorium frontowym przeciw Rosji.
              • anton_pl Re: Skrzypczak sie opamietal 19.04.15, 09:02
                bmc3i napisał:
                > No wiec informuję Cię, że to z definicji niemożliwe, i przyjmij to do wiadomośc
                > i. Słaba Ukraina zostanie wchłonięta przez Rosje, a żeby była samodzielna, musi
                > byc silna. Jesli zas zostanie wchłonieta przez Rosję, wtedy będziemy mieli dru
                > gą zimną a w przyszłosci gorącą wojnę, tym razem, na naszym terytorium jako ter
                > ytorium frontowym przeciw Rosji.

                To fakt, słabe państwa upadają, nawet jak jeszcze jakiś czas formalnie zachowują niepodległość, ale co do Ukrainy to nie mam złudzeń, i tu podam Ci link do tego co pisał Dmowski w 1933 roku, kiedy Ukrainy jeszcze nie było, ale już były różne koncepta...
                foton3.blox.pl/2014/07/Boze-Dmowski-byl-prorokiem.html
        • rzewuski1 Re: Skrzypczak sie opamietal 17.04.15, 19:20
          o Ukraina miała jeszcze Krym, teraz nie ma ani Krymu ani Donbasu, a jak straty terytorialne będą jeszcze większe to sfrustrowane społeczeństwo ukrainskie obwinie Polskie że namawiała do walki a w chwili próby nie pomogła.


          Przecież to nie Ukraińcy zaatakowali Rosjan tylko oni zostali zaatakowani wiec twierdzenie ze z winy Polski i Kaczyńskiego stracili Krym i pół Donbasu jest moim zdaniem ostrym przegięciem.
          Gdyby się nie bronili to stracili by więcej. To czy Polska namawiała czy nie jest bez znaczenia bo przecież sam założyłeś wątek w którym Skrzypczak mówi ze oni się z nami nie liczą i z tym się zgadzasz wiec nie możesz teraz twierdzić ze w winy Polski Ukraina cierpi bo ta namawiała ich do walki w obronie ich ojczyzny. Ukraińcy nie mieli wyjścia musieli walczyć inaczej stracili by znacznie więcej.
          • bmc3i Re: Skrzypczak sie opamietal 19.04.15, 06:47
            rzewuski1 napisał:

            > o Ukraina miała jeszcze Krym, teraz nie ma ani Krymu ani Donbasu, a jak straty
            > terytorialne będą jeszcze większe to sfrustrowane społeczeństwo ukrainskie obwi
            > nie Polskie że namawiała do walki a w chwili próby nie pomogła.
            >
            >
            > Przecież to nie Ukraińcy zaatakowali Rosjan tylko oni zostali zaatakowani wiec
            > twierdzenie ze z winy Polski i Kaczyńskiego stracili Krym i pół Donbasu jest mo
            > im zdaniem ostrym przegięciem.


            To bardzo eufemistyczne określenie.



            > Gdyby się nie bronili to stracili by więcej. To czy Polska namawiała czy nie je
            > st bez znaczenia bo przecież sam założyłeś wątek w którym Skrzypczak mówi ze on
            > i się z nami nie liczą i z tym się zgadzasz wiec nie możesz teraz twierdzić
            > ze w winy Polski Ukraina cierpi bo ta namawiała ich do walki w obronie ich ojc
            > zyzny.

            No, POlska to taki kraj z którym nikt się nie liczy, ale jest w stanie namowic tych innych do wojny z panstwami trzecimi.
    • anton_pl A tu cały wywiad 17.04.15, 10:57
      wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/488161,general-waldemar-skrzypczak-w-dgp-ze-mnie-dupa-nie-polityk-ukraina-nie-liczy-sie-z-polska.html
      • rzewuski1 Re: A tu cały wywiad 17.04.15, 19:36
        an jest od lat 70. w wojsku, zna pan ich świetnie.

        I na poziomie taktycznym nie boję się ich. Trenowałem z nimi i zawsze ich rozjeżdżałem na ćwiczeniach. Za jednego mnie proponowali pięciu Rosjan. To żart po wódce, oczywiście. Armia rosyjska ma charakter masowy i ich walorem jest przytłaczająca przewaga nad tym, czym dysponuje Europa zachodnia i my.


        Na poziomie taktyczny pan Skrzypczak ich rozjeżdża.
        Ciekawe kiedy z nimi ćwiczył w latach 70, 80?
        On ich zna bardzo dobrze.

    • patmate Re: Skrzypczak sie opamietal 17.04.15, 13:00
      Lepsze kwiatki w dalszej części wywiadu:
      ...W wywiad nie wierzę wcale, bo widać wyraźnie po Ukrainie, jak zawiódł. Nie wykrył, jakie Putin ma zamiary wobec Krymu. Mówiłem już pani, że na terenie Polski FSB i wszystkie rodzaje rosyjskiego wywiadu są wszędzie. Natomiast naszych u nich nie ma. Antek wyciął wszystkich w pień....

      pzdr
      • odyn06 Re: Skrzypczak sie opamietal 17.04.15, 13:41
        Pisaliśmy o tym na forum wielokrotnie.
      • bmc3i A teraz ta ważna cześć wywiadu 19.04.15, 07:11
        W Polsce też?

        Mam swoją godność żołnierską, nie będę się prosił. Choć wie pani, ja zawsze służyłem Polsce. Nikomu innemu. Teraz jak coś mówię, palcem pokazuję, to nikt nie słucha, bo politycy są mądrzejsi, wiedzą wszystko lepiej. A potem to „lepiej” wychodzi nam po Ukrainie, po Krymie i wszyscy są zaskoczeni, oburzeni, zaniepokojeni. Opowiem coś pani. W MON-ie nie wiedzieli, co zrobić z tymi organizacjami paramilitarnymi, z tymi grupami rekonstrukcyjnymi. Mówiłem, że przed wojną było coś takiego, jak Federacja Polskich Związków Obrońców Ojczyzny, która zrzeszała wszystkie takie organizacje paramilitarne i obronne. I MON to ostatnio zrobił. Oczywiście, nikt nie powiedział, że to moja sugestia. Trzy lata temu mówiłem ministrowi Siemoniakowi, że system mobilizacji jest niesprawny. Dopiero wydarzenia na Ukrainie spowodowały, że minister podjął decyzję o ćwiczeniach rezerwistów w pododdziałach.

        Czyli to też pana zasługa?

        Mówiłem o tym po prostu. Program pancerny kto zbudował? Niech nikt sobie tego nie przypisuje. Niech pani zapyta ministra Siemoniaka, kto powiedział pierwszy, że najważniejszy jest program obrony powietrznej. Ja myślę perspektywicznie. Myślę o skutkach. Żyjemy w kraju, w którym nikt nigdy za nic nie odpowiedział. Armię rozbrajano od początku pierwszej dekady XIX wieku. Reformy z tamtego czasu nie są bezimienne, podpisywały je konkretne osoby za przyzwoleniem ministra Klicha. Ci ludzie, polscy generałowie wręcz się prześcigali w propozycjach, co jeszcze zlikwidować. W ten sposób zdobywali łaski na salonach. I oni znają wojsko tylko z salonowej

        *************


        Wyraża się trochę jak Jorl, co najlepszego świadectwa mu nie wystawia, ale istotne jest meritum tego co mówi. Gdyby w ramach odpowiedzialności politycznej, polityków karano śmiercią, Minister Psychiatra Obrony Klich, powinien być pierwszym polskim politykiem po 1989 roku, ktory powinien trafić na szafot.
        • odyn06 Re: A teraz ta ważna cześć wywiadu 21.04.15, 09:37
          Matruniu.
          On mówi prawdę. Nie ważne jak. Ważne co.
          I nie przy..laj się do Dowódcy. Tak w WP tytułuje się prawdziwych dowódców.
          A ty?
          Do pięt mu nie dorastasz. Polemicznie.
          • bmc3i Re: A teraz ta ważna cześć wywiadu 25.04.15, 07:01
            odyn06 napisał:

            > Matruniu.
            > On mówi prawdę. Nie ważne jak. Ważne co.
            > I nie przy..laj się do Dowódcy. Tak w WP tytułuje się prawdziwych dowódców.
            > A ty?
            > Do pięt mu nie dorastasz. Polemicznie.


            Jak w co drugim poście puściłeś bąka. Gdzie ja się do niego przyp..łem? Zgadzając się z nim?
    • fidziaczek Re: Skrzypczak sie opamietal 17.04.15, 13:05
      Skrzypczak został kacapskim trollem :P
      Osławionym webbrygadzistą. :P

      A tak go wychwalały gorące głowy na forach :)
    • rzewuski1 Re: Skrzypczak sie opamietal 17.04.15, 15:53
      Skrzypczak pobłądził trochę niestety ale to zwykły trep.
      Ukraina jako państwo nigdy nie stanowił dla Polski wielkiego zagrożenia(raczej było odwrotnie).
      Natomiast Rosja już parę razy zniszczyła nasze państwo lub uczyniła z naszego kraju swój protektorat.
      Nie liczą się z nami bo nasza pomoc to tylko słowa praktycznie. Wiec trudno żeby byli strasznie wdzięczni bo niby za co?
      Rosja skłócona z Ukrainą to dla chytrych Lachów to co powinno trwać 1000 lat i dłużej.
      Polska i Ukraina to nie są bratnie narody i historia nasza jest czasami straszna i tego już nie zmienimy ale budować poprawne i przyjacielskie relacje to powinien być fundament zarówno dla Warszawy jak i Kijowa.


      • patmate Re: Skrzypczak sie opamietal 17.04.15, 16:31
        rzewuski1 napisał:

        > Polska i Ukraina to nie są bratnie narody i historia nasza jest czasami straszn
        > a i tego już nie zmienimy ale budować poprawne i przyjacielskie relacje to powi
        > nien być fundament zarówno dla Warszawy jak i Kijowa.

        I to jest realpolitik.....
    • jorl Re: Skrzypczak sie opamietal 17.04.15, 21:55
      speedy13 napisał:


      > Ależ ja to samo twierdzę. Nie wiadomo oczywiście co będzie w dalszej przyszłośc
      > i, różnie się może zdarzyć. Trzeba więc w pierwszej kolejności zająć się bieżąc
      > ymi problemami, tym co jest teraz, i stosowanie do tego działać.
      >
      > Mi na przykład rozkleiły się zimowe buty-trapery. Muszę więc iść do sklepu i ku
      > pić sobie nowe. Nie będę się przy tym wcale zastanawiał, że w dalszej przyszłoś
      > ci globalne ocieplenie może doprowadzić do tego, że w zimie będzie można chodzi
      > ć w sandałach albo i na bosaka po miękkich tropikalnych mchach.

      Nie speedy, dobry polityk teraz mysli co bedzie za lat 20.
      Jak tak nie robi jest zlym politykiem.
      • marko125 Re: Skrzypczak sie opamietal 17.04.15, 22:15
        To WWP jest złym politykiem :)
        • jorl Re: Skrzypczak sie opamietal 17.04.15, 22:21
          nie mozesz tego prawidlowo ocenic m125.
          • marko125 Re: Skrzypczak sie opamietal 17.04.15, 22:48
            Ależ mogę. On nawet nie przewidział, że Zachód mu zwinie Ukrainę sprzed nosa a raz już próbował w 2004, ale nie dotarło do wielkiego przywódcy. To jeden z najgorszych przywódców Rosji.
            • jorl Re: Skrzypczak sie opamietal 18.04.15, 08:17
              A ja czytalem w powaznych mediach niemievkich, sa takowe i czasem pisza ciekawe rzeczy, ze Putin ostrzegal juz Busha zeby nie probowal przejmowac Ukrainy bo skonczy sie to wojna domowa tamze. Bush odpuscil ale Obama juz nie. I scenariusz tego co sie dzieje na Ukrainie jest wlasnie taki o jakim Putin mowil Bushowi.
              To tylko takim prymitywom jak Tobie drogi m125 sie wydaje ze Putin nie wiedzial co moze Zachod zrobic.
              A jesli chodzi o Ciebie tobTwoje krotkoterminowe nie 20letnie prognozy sa ciaglebfalszywe. Dlatego lepiej korzystaj z okazji siedz cicho i nie prognozuj
              • marko125 Re: Skrzypczak sie opamietal 18.04.15, 09:23
                Ojej wiedział ? To jest aż taką miernotą, że pozwolił by Rosja straciła całkowicie wpływy na Ukrainie :) Jedynie na co go było stać to oderwanie Krymu i zrobienie ruskiego getta na 1/3 Donbasu. To rzeczywiście geniusz geopolityki. Zachodowi ta wojenka nie przeszkadza, ba jest bardziej na rękę niż Putinowi.

                Najlepsze prognozy to miał Igorek :)
                • jorl Re: Skrzypczak sie opamietal 18.04.15, 11:52
                  Musial najpierw sprzatac to bagno co Twoja ulubiona komuna zostawila w Rosji. Ten syf komunistyczny w gospodarce trwa ponaprawiac. Przerobic na to co sie nalezy czyli na kapitalizm. Wiembze taki jak Ty drogi m125, h7 uwazacie ze komuna byla dobra ale to jest idiotyzm.
                  Przerobienie kraju na kapitalizm trwa, wlasnie w Rosji nareszcie jest zrobione i dopiero teraz kapitalistycznymi metodami Rosja zaczyna byc na tyle silna aby stawic czolo Zachodowi.
                  Obama zaatakowal teraz bo wiedzial ze moze w 2017 Rosja sama by Ukraine militarnieprzylaczyla. Brakowalo Rosji pare lat i dlatego musi sie to teraz odbywac po kawalku. Z wielkimi zniszczeniami.
                  To dla Ciebie m125 za trudne bo przeciez na gospodarce tej kapitalistycznejbnowoczesnej sie nie znasz. Nadajesz z nedznego kawalka Europy gdzie przemyslu nie ma pojecia nie masz dla Ciebie nedzna komuna to jedyne co znasz ale Swiat jest inny. Silne kraje sa kapitalistyczne i tylko ta droga jest prawidlowa. Dla Rosji tez naturalnie.
                  • marko125 Re: Skrzypczak sie opamietal 18.04.15, 12:33
                    Przerobienie kraju na kapitalizm trwa, wlasnie w Rosji nareszcie jest zrobione
                    > i dopiero teraz kapitalistycznymi metodami Rosja zaczyna byc na tyle silna aby
                    > stawic czolo Zachodowi.

                    Tak no właśnie widać tą siłę. Gospodarka coraz bardziej uzależniona od surowców, coraz słabszy przemysł, jedynie jeszcze zbrojeniówka jakoś tam funkcjonuje. I tyle. Przy niskiej cenie ropy wszystko się wali. Tak właśnie ta silna Rosja stawia czoło Zachodowi. Nie rozśmieszaj mnie.

                    > Obama zaatakowal teraz bo wiedzial ze moze w 2017 Rosja sama by Ukraine militar
                    > nieprzylaczyla. Brakowalo Rosji pare lat i dlatego musi sie to teraz odbywac po

                    Buhahahaha zaatakował teraz no i wygrał. Tak to Putin przewidział.

                    a Ciebie nedzna komuna to jedyne co znasz ale Swiat jest
                    > inny. Silne kraje sa kapitalistyczne i tylko ta droga jest prawidlowa. Dla Ros
                    > ji tez naturalnie.

                    Pitolosz takie farmazony. Ja za komuny miałem kila lat więc daruj sobie Jorl te idiotyzmy. Rosja jest gospodarczo karłem.
                    • jorl Re: Skrzypczak sie opamietal 03.05.15, 15:41
                      marko125 napisał:

                      > Pitolosz takie farmazony. Ja za komuny miałem kila lat więc daruj sobie Jorl te
                      > idiotyzmy.

                      Naprawde? Takis chloptas drogi m125? Az sie wierzyc nie chce!
                      Ale powiedzmy ze to prawda. To w takim przypadku wogole nie masz o niczym pojecia chlopcze.
                      Ciagle opowiadasz o potedze ZSRR. Jak byl taki potezny to dlaczego sie rozpadl jak wydmuszka?
                      Sami ludzie w nim mieszkajacy ten kraj rozwalili.
                      Wracajac do Twojego wieku, rozumiem 30-35l. A wiec ja mam takie powiedzenie ze mlody nie moze byc madry a stary moze byc oczywiscie glupi.
                      Co najmniej w zagadnieniach wymagajacych wiedzy z wielu dziedzin. Np. geopolityka. Wymaga wiedzy gospodarczej, technicznej, znajomosci zachowac ludzi. To wszystko mozna nabrac tylko z wiekiem. Dlatego istnieja kraje ze np. prezydent musi osiagnac odpowiedni wiek.

                      Mlody moze w jakies dziedzinie np. matematki cos umiec, waska dziedzina, tak moze byc. Ale nigdy w takiej szerokiej jak geopolityka.
                      A wiec tracisz ciagle okazje siedziec cicho. Bo co piszesz to glupoty. Zrozumiale.
                      Oczywiscie cale stada starych sa tez glupi, to juz napisalem, sa takowi i na tym forum.
                      • fidziaczek Re: Skrzypczak sie opamietal 03.05.15, 17:08
                        Młody może być mądry ale dopiero w dzisiejszych czasach gdy tempo życia wciąż rośnie i gdy pojawił sie internet.
                        Po prostu dzisiejszy 30-40 latek może przerobić i przyswoić o wiele więcej wiedzy niż przerobił jeszcze 30 lat temu jakiś 60-latek.

                        • jorl Re: Skrzypczak sie opamietal 03.05.15, 17:16
                          Nieprawda. Informacje to nie wszystko. Potrzebne sa przemyslenia, doswiadczenie zyciowe.
                          Widac sporo i tu na forum internetowcow ktorzy schizofreniczne poglady maja. To znaczy poglady na podobne zagadnienia raz takie a raz inne. Bo cos w necie przeczytal.
                          • jorl Re: Skrzypczak sie opamietal 03.05.15, 17:18
                            Dodam ze i Twoj 60latek tak samo ma dostep do interentu. Nie mniejszy jak mlody. Wiec tu jest remis.
                            • fidziaczek Re: Skrzypczak sie opamietal 03.05.15, 17:29
                              Ale 30 lat temu nie miał :)
                              A taki 5 czy 10-latek już tak.
                              Taki 60-latek 30 lat temu gdy chciał jakiejś wiedzy zasięgnąć musiał szukac w bibliotece, czytać często całą książkę by znaleźć interesujące go fragmenty.
                              Dziś ten 30-latek może wpisac w google kilka słów kluczowych i już po chwili może czytac dokładnie to co go zainteresowało. Ogromna oszczędność czasu.

                              Więc stary i młody mogą przyswajac tak samo, ale problem w tym że gdy stary był młodym to przyswajał bardzo wolno bo miał mniejszy dostęp do wiedzy a latka leciały.

                              Inna sprawa że niewielu ludzi skorzysta z takiej możliwości, wiadomo ze wiekszosc woli pooglądac pornole czy seriale i oni będą w wieku 60 lat o wiele głupsi niż dzisiejszy 60-latek bo on takiego dostępu do pornoli nie miał :)

                              Więc dziś są możliwości by stac się mądrym o wiele wieksze, by stac się mądrymjuż jako młody człowiek, tylko że pokus jest tak wiele że o wiele mniej ludzi niż kiedyś z tej możliwości zostaniae mądrym skorzysta

                              • jorl Re: Skrzypczak sie opamietal 03.05.15, 17:56
                                Ciagle sie nie rozumiemy. Dostep do informacji ma obecny 60 latek taki sam jak 40latek. Tak samo dlugo maja dostep do netu. Wiec tu sie po prostu zeruje. W tym nie ma zaden przewagi.
                                Ale nie same informacje sa wazne. Rozwiazywanie zagadnien tez, i to bardzo. A do tego trzeba czasu, to jest po prostu praca.

                                Abstrahuje tu od tego ze w necie jest duzo smieci, mawia sie ze papier jest cierpliwy ale w necie jeszcze latwiej sie pisze. Bo to juz jak sie go ma to naprawde nic nie kosztuje. A pisanie na papierze kosztuje papier. I dlugopis.

                                Widac i na tym forum mlodziez. Internetowa. Taki jeep np. Glupot sie naczytal jak to Niemcy bombe A juz (prawie) mieli, jak problemy techniczne ktore rozwiazali Niemcy przy V2 starczyly dla wszystkich rakiet do dzisiaj. Teraz tylko wystarczy V2 wziasc i bezmyslnie mozna zbudowac Saturna.
                                A takie myslenie wlasnie sie bierze z stad ze taki niczego w zyciu nie skonstruuowal, nie wie jak taki proces konstruowania wyglada ale bo ktos podobny do niego napisal w necie, on przeczytal i sam tego ze swoim doswiadczeniem zweryfikowac nie moze. Wiec klepie glupoty ozorem.
                                • fidziaczek Re: Skrzypczak sie opamietal 03.05.15, 18:28
                                  > Ciagle sie nie rozumiemy. Dostep do informacji ma obecny 60 latek taki sam jak
                                  > 40latek. Tak samo dlugo maja dostep do netu. Wiec tu sie po prostu zeruje. W ty
                                  > m nie ma zaden przewagi.

                                  I właśnie dlatego mówię ze dziś 30-40 latek moze zdobyć tyle wiedzy i madrości co 60-latek
                                  Bo era sprzed internetu to było czołganie się a teraz jest sprint

                                  > Abstrahuje tu od tego ze w necie jest duzo smieci, mawia sie ze papier jest cie
                                  > rpliwy ale w necie jeszcze latwiej sie pisze. Bo to juz jak sie go ma to napraw
                                  > de nic nie kosztuje. A pisanie na papierze kosztuje papier. I dlugopis.

                                  No jest i dopiero z czasem można się nauczyć jak odsiewac ziarno od plew
                                  • jorl Re: Skrzypczak sie opamietal 03.05.15, 18:56
                                    fidziaczek napisał:


                                    > I właśnie dlatego mówię ze dziś 30-40 latek moze zdobyć tyle wiedzy i madrości
                                    > co 60-latek

                                    Ale nie w stosunku do 60latka teraz. Moze wiedziec wiecej w stosunku do 60 latka sprzed 20 laty.


                                    > Bo era sprzed internetu to było czołganie się a teraz jest sprint
                                    >


                                    Tez nie przesadzajmy. Bardzo czesto komputer to jest granie w gry, ogladanie glupot, plotek.




                                    > No jest i dopiero z czasem można się nauczyć jak odsiewac ziarno od plew

                                    Sama ta umiejetnosc nie przychodzi. Do tego trzeba miec wiedze, nie ta internertowa w formie informacji.
                                    A przemyslenia, rozwiazania zagadnien.


                                    Ja widze u Ciebie oceny zjawisk gospodarczych ktore sa napewno falszywe. O kapitalizmie, komunizmie. Daleki jestes od rzeczywistosci, moze tez wiedza internetowa? Tylko?
                                    Np. nie rozumiesz jaka potega jest konkurencja. Jakim motorem ona jest. I wlasnie kapitalizm ja wyzwala. Komuna nie.
                                    W Niemczech robi sie wsrod konstruktorow w tam samym biurze walke konkurencyjna pomiedzy inzynierami. Celowo, mozna powiedziec szczuje sie jednych na drugich. I to napewno funkcjonuje, produktywnosc rosnie chodz niby traci sie czas. Znam to z autopski, kiedys podlegalem sam jej teraz moim chlopcom to samo funduje.
                                    Ja to wlasnie z zycia doskonale znam i wiem jak to nalezy cenic. Ty wydaje mi sie tego nie rozumiesz. Bo tego doswiadczenie nie znasz. Nie znasz waski konkurencyjnej miedzy ludzmi, przedsiebiorstwami. Wg regul ale twardej i okrutnej nawet.
                                    To wszystko podnosi konkurencyjnosc spoleczenstwa. I systemem do tego jest wlasnie kapitalizm. Nic innego.
                                    • fidziaczek Re: Skrzypczak sie opamietal 03.05.15, 19:54
                                      > Ja widze u Ciebie oceny zjawisk gospodarczych ktore sa napewno falszywe.

                                      Nie nie, to jest wiedza nieintuicyjna. Mało tej prawdziwej wiedzy nawet na studiach z ekonomii.
                                      Później się ludziom się w głowach nie mieści np. że banki udzielając kredytów hipotecznych kreują nowe pieniądze a nie korzystają z lokat które zgromadziły.

                                      > Np. nie rozumiesz jaka potega jest konkurencja. Jakim motorem ona jest. I wlasn
                                      > ie kapitalizm ja wyzwala. Komuna nie.

                                      Doskonale rozumiem.
                                      Tylko Ci co chwalą konkurencję zapomnieli że podstawą wszystkiego jest współpraca.
                                      Im stworzysz wiekszą grupę współpracujących ludzi tym jest ona silniejsza.
                                      I konkurując pokona tych co chcą tylko konkurowac a nie współpracują ze sobą.
                                      Współpraca jest ważniejsza od konkurencji.
                                      Gdyby nie była wszyscy tworzylibyśmy do dziś jednoosobowe podmioty.
                                      Bez współpracy bylibyśmy dalej człowiekiem pierwotnym i konkurowalibyśmy ale o samice i upolowaną zwierzynę :)
                                      • jorl Re: Skrzypczak sie opamietal 03.05.15, 20:31
                                        fidziaczek napisał:


                                        > Później się ludziom się w głowach nie mieści np. że banki udzielając kredytów h
                                        > ipotecznych kreują nowe pieniądze a nie korzystają z lokat które zgromadziły.

                                        No to ja wlasnie jestem takim czlowiekim! Dla mnie kredyty pochodza z lokat.
                                        W koncu ten kto odklada do banku czyli ma depozyty ogranicza swoja konsumpcje. Bo nie kupuje towary ktore moglby kupic. Ale te towary wytworzyl bo dostal za nie kase.
                                        I ktos inne bierze te lokaty jako kredyty i za nie kupuje te towary z ktorych ten z depozytami zrezygnowal.
                                        Jezeli sie bedzie pieniadze kreaowalo czyli po prostu drukowalo musi powstac inflacja.
                                        Oczywiscie np. banki w Polsce wiecej daja kredytow jak maja depozytow. Tak moze jest 20% wiecej. Ale te pieniadze dostaja a dokladnie pozyczaja je od swoich bankow matek z zagranicy. Ale i tu powtarza sie ta zasada. Istnieja kraje jak Niemcy gdzie wiecej jest w bankach depozytow jak kredytow, na rynku krajowym, trzeba dodac a wiec banki z Niemiec daja ta kase np. do Polski. Na kredyty dla Polakow. To skutkuje ze Niemcy maja weikszy export jak import a Polska odwrotnie.
                                        Suma sie musi zgadzac.





                                        > Doskonale rozumiem.
                                        > Tylko Ci co chwalą konkurencję zapomnieli że podstawą wszystkiego jest współpra
                                        > ca.
                                        > Im stworzysz wiekszą grupę współpracujących ludzi tym jest ona silniejsza.
                                        > I konkurując pokona tych co chcą tylko konkurowac a nie współpracują ze sobą.
                                        > Współpraca jest ważniejsza od konkurencji.
                                        > Gdyby nie była wszyscy tworzylibyśmy do dziś jednoosobowe podmioty.


                                        Alez konkurencja nie wyklucza wspolpracy! Do zadan wiekszych tworza sie zepoly ludzkie ktore rozwiazuja te wieksze zadania ale one musza miec konkurencje. Aby byly produktywne.
                                        A tez nie przeszkadza to ze istnieje konkurencja w zespolach. I tym samym przesuwanie sie ludzi w hierachii w tych zespolach. To przesuwanie optymalizuke prace zespolu.


                                        Widze drogi fidziaczek ze jestes antybanksterowiec i antykapitalista. Tak przypuszczalem.
                                        A ja dokladnie odwrotnie. Probanksterowiec i prokapitalista. Ja zyje zawodowo od wielu dziesiecioleci w konkurencji i ja sobie chwale. Bo na codzien widze jej ogromne zalety.
                                        • fidziaczek Re: Skrzypczak sie opamietal 03.05.15, 21:10
                                          > No to ja wlasnie jestem takim czlowiekim! Dla mnie kredyty pochodza z lokat.

                                          To i tak jest dobrze bo wielu myśli że jak dadza 1000 złotych na lokatę to one tam leżą w sejfie i że bank je po prostu trzyma.
                                          Drugi etap wtajemniczenia to jest taki jak Ty mówisz, że kredyty z lokat.
                                          Kolejnym (bo nie ostatnim) jest to:
                                          wyborcza.biz/biznes/2,114423,,Kreacja_pieniadza,,156222412,11603.html
                                          pl.wikipedia.org/wiki/Kreacja_pieni%C4%85dza
                                          A jak się jacyś politycy połapali i zdziwili jak to działa to teraz chcą to zablokować :P
                                          www.bankier.pl/wiadomosc/Islandia-chce-odebrac-bankom-mozliwosc-kreacji-pieniadza-3316468.html
                                          > Jezeli sie bedzie pieniadze kreaowalo czyli po prostu drukowalo musi powstac in
                                          > flacja.

                                          No to zobacz jak rośnie podaż pieniadza w Polsce
                                          www.bankier.pl/gospodarka/wskazniki-makroekonomiczne/podaz-pieniadza-m3-pol
                                          A inflacji za bardzo nie ma :P
                                          No i skąd się biora te pieniadze, przeciez oficjalnie nikt nie dodrukowuje a w 5 lat ich ilośc urosła o 50% :)

                                          > Alez konkurencja nie wyklucza wspolpracy! Do zadan wiekszych tworza sie zepoly
                                          > ludzkie ktore rozwiazuja te wieksze zadania ale one musza miec konkurencje. Aby
                                          > byly produktywne.

                                          Sam teraz widzisz ze współpraca jest konieczna.
                                          gdyby nie była należy podzielić twoją firmę na jednosobowe podmioty i konukurujcie ze sobą :)
                                          Zgodnie z tym co wpaja się wszystkim ludziom dookoła taka zdrowa konkurencja przyniesie tylko korzysci :)
                                          Wiesz ze tak nie bedzie
                                          Im wiekszy zespół współpracujących ludzi tym wieksze efekty może uzyskać.
                                          Własciwie nawet Ty sam możesz się zwolnić i robić samemu to co robisz konkurując ze swoją firmą. Nie zrobisz tego bo to osłabi Ciebie, a jesli firma nie znajdzie na Twoje miejsce dobrego pracownika to osłabi również firmę.
                                          Czyli tak podział może spowodować że ogólnie Ty I firma będzie słabsi niż Ty w firmie, mimo że zgodnie z teorią powinno być lepiej bo będziecie konkurować!

                                          Konkurencja jest tylko po to byście się nie zaczęli w tej firmie obijać. Czyli organizacja musi czuć strach żeby się nie rozleniwiła - strachj jest najpewniejszym motywatorem, ale nie najlepszym
                                          Lepsza motywacją jest pasja i wiara w idee.
                                          Jeśli dane społeczeństwo uwierzy w socjalizm to będzie pracowac wydajnie bez konkurencji.
                                          Jesli ludzie pracującyc w NASA uznają że wyprawa na księżyc jest czymś wspaniałym to będa dla tej misji pracować wydajnie bez konkurencji.
                                          I taka idea dalej o wiele lepsza motywację niż strach.
                                          Problem w tym że trudno ludzi zmotywować, więc na dzień dzisiejszy posługujemy się tą gorsza motywacją, czyli strachem przed konkurencją.
                                          Cały czas jednak podkreślam, konkurencja to tylko mały dodatek do współpracy, można ją zastąpić czymś innym.
                                          Lub stworzyć molocha tak wielkiego, by inne firmy (nawet wydajniejsze) nie były w stanie z tym olbrzymem konkurować, tak jak Ty sam miałbyś problemy by konkurować na rynku robiąc to co robisz ale sam, włąśnie ze względu na to że mógłbys być za mały

                                          > Widze drogi fidziaczek ze jestes antybanksterowiec

                                          Nie jestem, wiem jak oszukańczy jest to system, ale tez doskonale wiem że w obecnym momencie (przy ograniczoności zasobów) jedyny możliwy.
                                          Sam jestem w pewien sposób beneficjentem tego systemu bo go zrozumiałem

                                          >antykapitalista. Tak przypuszczalem.

                                          Antykapitalista to jetem.
                                          Pełen kapitalizm (którego chce Korwin, bo on uwąza że w Europie mamy socjalizm) to brak jakichkolwiek regulacji, tak jak było w XIX wieku.
                                          A więc 5-letnie dzieci w pracy, praca 7 dni w tygodniu, po 12 czy 16 godzin dziennie.
                                          Maksymalna konkurencja i maksymalna wydajność.
                                          Brak szkół publicznych, przeciez nie każdy musi umieć czytac i pisać, moze pracowąc od 5 roku życia i pracowac dobrze
                                          To jest prawdziwy kapitalizm i jestem przeciwko niemu.
                                          Jak ktoś myśli że jest za kapitalizmem to chyba nie bardzo wie jak wyglądał prawdziwy wolny kapitalizm bez regulacji, obwarowań, ograniczeń.
                                          8 godzinny dzień pracy i to nie pracują już 5-latki to zdobycze socjalizmu, jesli je popierasz - jesteś socjalistą :)








                  • herr7 łysy Jorlu p. jak potłuczony 19.04.15, 09:57
                    Jorlu, ty to chyba pracujesz w firmie high-tech ale jako dozorca lub sprzątaczka. Putin od 15 lat już sprząta po tym komunizmie i jakoś efektów sprzątania nie widać. Rosja przeszła dokładnie tę samą drogę co Polska i pozostałe kraje regionu i nawet na jotę nie zmieniła swojej kursu pomimo kryzysu w 2008 r i wojny na Ukrainie. Putin łudzi się, a być może i nie ma wyboru że gospodarczy system jaki powstał w Rosji po upadku komunizmu będzie funkcjonował. Ale on nie funkcjonuje i gdyby nie naturalne bogactwa Rosji to byłaby tam bieda jak w Bangladeszu.

                    Putin jest takim "geniuszem", że pomimo tego że jego byt zależy od wydobycia ropy zaniedbał rozwijanie technologii związanych z jej wydobyciem i obecnie jest całkowicie zależny od wrogiego Zachodu. Widocznie usłuchał takich doradców, jak ty, że "kapitalizm" w razie potrzeby je stworzy. Otóż rosyjski kapitalizm żadnych nowych technologii nie tworzy. Przestań więc Jorlu p.erdolić, jak to Putin rozwija nowoczesne gałęzie gospodarki, gdyż Rosja jak była zacofanym krajem, tak nim pozostała. Pomimo kapitalizmu.
                    • jorl Re: łysy Jorlu p. jak potłuczony 03.05.15, 16:59
                      Najpierw lysy drogi h7 znaczy ze mam wiecej jak normalnie testosteronu. I mam. A to uwazam za bardzo dobre dla mnie, mam wiecej jak inni napedu do nauki, pracy i walki. Taki skutek testosteronu.
                      Ty h7 zapewne testosteronu ponizej normy. Widac w postac, nielogicznosci tak u baby.

                      Teraz co do kapitalizmu i komunizmu. Juz na poczatku lat 80tych wiedziano w najwyzszych kregach ZSRR ze komuna jest nieproduktywna. I ze trzeba zmienic system gospodarczy. Tylko przez nacisk militarny Reagena opozniano to bo bylo oczywiste ze podczas transformacji bedzie Rosja jak kraj latwa do zniszczenia a wrogow to Rosja ma. I to smiertelnych. USA napewno.

                      Ale Gorbaczow ta zmiane zaczal Jelzin ja dalej prowadzil i dobrze. Ja, w przeciwienstwo do wielu na tym forum wiem doskonale na czym polega gospodarka kapiotalistyczna i co to bylo komuna. I to w najwazniejszej czesci gospodarki bo w przemysle. Od dawna, wlasnie ze wiem jak wyglada przemysl zachodni, z moje pracy, wiem jak trudno z komuny to zrobic. I jednoczesnie nie tracac za duzo know-how ktore w przemysle komunistycznym w koncu tez bylo. To nie byl kraj 3 Swiata. Jak Chiny czy Korea Pd kiedys.


                      Piszesz drogi h7 ze podobnie zmieniono gospodarke w Polsce i w Rosji. Obydwie w kapitalizm ale drogi byly zasadniczo rozne.
                      W Polsce przemysl zostal sprzedany tzn nie przemysl a juz bezrobotni ludzie z niego, bez zachowania jakiekoleirk chodzby czesci techniczego know-how. Zeby nie bylo ja nie naleze do tych co zawodza ze tanio itp. W Polsce sprzedano a w Rosji zamieniono fabryki w spolki akcyjne gdzie akcje dostali pracownicy. I wtedy zaczelo sie prywatyzacja w Rosji dla Rosjan, w Polsce dla Zachodu. Zasadnicza roznica. W Polsce przemysl zachodni zainstalowal na gruzach polskiego przemyslu Montownie im Balcerowicza gdzie bezmyslnie montuje sie urzydzenia wg dokumentacji zachodnie, z podzespolow zachodnich na maszynach zachodnich. W Rosji co rzutniejsi skupili od innych akcje i zaczynali byc wlasciscielami. Roznie to szlo duzo padlo ale sporo uratowalo z komuny techniczne know-how. Trwalo to dlugo ale zaczyna sie krecic juz. W Rosji. W Polsce? Wyrobnik Zachodniej mysli technicznej.

                      Wlasnie teraz widac ze Rosyjski przemysl, juz sprywatyzowany staje na nogi, te sankcje tylko mu pomoga tak naprawde. Polska jest kolonia glownie niemiecka. No ale tak chcieliscie wiec OK.

                      Tak na zakonczenie mam jasne pytanie. Naprawde h7 m125 uwazacie ze Rosja powinna dalej w komunistycznej gospodarce siedziec? Tak mysle ze uwazacie. A jak nie, jak mialby byc kapitalizm to jaka droga mialoby sie to odbyc? Polska czy Rosyjska? Polska czyli sprzedaz na Zachod wg motta przyjdzie do nas zorganizujcie na prace bo my to tylko pizze sami potrafimy robic czy droga rosysjka pozwolic przejac fabryki przez najbardziej rzutkich Rosjan? Niech oni kombinuja? Tak jak w kapitalizmie powinno byc?

    • jorl Re: Skrzypczak sie opamietal 05.05.15, 21:47



      fidziaczek napisał:


      > Drugi etap wtajemniczenia to jest taki jak Ty mówisz, że kredyty z lokat.
      > Kolejnym (bo nie ostatnim) jest to:
      > rel="nofollow">wyborcza.biz/biznes/2,114423,,Kreacja_pieniadza,,156222412,11603.html
      > rel="nofollow">pl.wikipedia.org/wiki/Kreacja_pieni%C4%85dza
      > A jak się jacyś politycy połapali i zdziwili jak to działa to teraz chcą to zab
      > lokować :P
      > rel="nofollow">www.bankier.pl/wiadomosc/Islandia-chce-odebrac-bankom-mozliwosc-kreacji-pieniadza-3316468.html

      Ja jak takie glupoty czytam ktore linkujesz to naprawde mialbym chec zablokowania internetu a kazac czytac mniej ale za to solidne ksiazki. Bo te wiadomosci z internetu nawet nie daja zero wiedzy a ujemna.
      I cale stada ludzikow czytajacych w necie te Terabyty o banksterach maja przez to tylko sieczke w glowach.

      Wezmy ta Islandie. W ktorej, wg Twoje linku ktos chce teraz nie pozwolic na kreacje pieniedzy przez banki. Jakis palant to napisal, uzyl slowa kreacja a taki madry z internetu jak Ty dopadles tego, podparles sie WiKi i juz wiesz ze banki drukuja kase. Drukuja w tej czy innej formie. Ale jednoznacznie daja wiecej kredytow jak lokat.
      A jak jest naprawde? W tej Islandi jak bylo i jak jest?

      Banki Islandzkie od wielu lat oferowaly wiecej % na odkladane w nich pieniadze. Sam widzialem w Niemczech takie ich ogloszenia, byly % wyraznie wieksze ja w niemieckich bankach. Na wskutek politycznych decyzji mogly do tych islandzkich bankow skladac pieniadze obywatele z innych krajow. I to masowo robili, jasne, % troche wiekszy, niby sie oplacalo, do czasu jak ich im nie ukradziono. Islandzie banki mialy duzo, i to ogromnie wiecej kasy od obywateli z innych krajow jak od swoich. Co robily te islandzkie banki z ta kasa? Dawaly kredyty. Tak jak to banki robia i slusznie. Ale komu? Duzo wiecej juz Islandczykom jak obcokrajowcom. I to kredyty konsumpcyjne czyli na domy samochodziki itd. Importowane naturalnie. Nagle Islanczycy zaczeli zyc bogato ale za pozyczone od obywateli z innych krajow pieniadze. I konsumowali duzo towarow ktore sami nie wyprodukowali albo nie dali za nie przez siebie wyprodukowane towary. I tych kredytow dawaly, jak sie nalezy nie wiecej jak mialy wkladow. Ale duzo wiecej bylo kredytowe dla Islandczykow jak Islandzkich wkladow. Jak sie zrobiloby bilans Islandzie wklady i islandzkie kredyty bylby wielki minus.
      Wracajac do Twojego linku mysle ze ten palant co pisal w tym sensie pisal ze ta "islandzka" roznica to byly kreacja pieniedzy.

      I co sie w Islandii narobilo? W tym 2008r (?) musialo walnac bo Islandczycy zyli duzo powyzesj swojej produktywnosci i to sie konczy kiedys. Jak w Grecji Hiszpanii itd. Co prawda w kazdym troche inczej ale zasada zycia duzo za nie swoje ta sama.

      Teraz Islandczycy pospadali lbami na beton, banki islandzki kasy obywatelom zagranicznych oddac nie chca, tego sie pare miliardow narobilo, po prostu plajta czyli kradziez kasy innym.
      W tym Twoim linku pisza ze jakis cwany polityk chce anulowac po prostu dlugi Islanczykom, a ze za ta kase sobie samochodziki pokupowali czy domy pobudowali to juz ich. Ukradzine.
      To slowo ze kreacja ma byc zabroniona to mysle ze moze byc poczwarnie opowiedziane ze wiecej banki islandzkie nie moga wiecej Islandczykom dawac kredytow jak Islanczycy odkladaja w nich kase.

      Widzisz drogi fidi aby cos czytac trzeba umiec przy tym analizowac. tego w necie sie nie nauczysz, to trzeba ksiazke, problemy rozwiazywac a nie Terabyte smieci z netu sciagac.


      Tez o konkurencji i wspolpracy piszesz z internetu a nie z praktyki zyciowej. Glupoty.

      Mysle ze internet sporo ludziom wiecej szkodzi tak naprawde jak pomaga. Zeby rozumiec rzeczywistosc. Przypadek Islandia. I Ty drogi fidi





      • fidziaczek Re: Skrzypczak sie opamietal 05.05.15, 22:48
        Aleś Ty uparty :)
        Chyba wychodzisz z założenia że jeśli rozmawiasz z kimś o czymkolwiek w necie to on nie moze wiedzieć więcej od Ciebie. :)
        Wytłumaczyłeś sobie jakoś Islandię, pomijając że politycy chcą zablokowac proces kreacji pieniadza przez banki komercyjne. Pominąleś sobie również definicje kreacji które Ci podałem a które możesz sobie znaleźć i w innych językach szerzej opisane.
        Po prostu nie mieści Ci się w głowie że Ty musisz zarabiac pieniadze a bank może sobie je wyciągać z kapelusza. Uznajesz to za tak duży szwindel że jest to dla Ciebie absurdalna teoria spiskowa. Nie chcesz sie pogodzić z tym że tak właśnie się dzieje.

        Więc proszę Cie o analize tylko jednego wykresu skoro o tej analizie mówisz
        www.bankier.pl/gospodarka/wskazniki-makroekonomiczne/podaz-pieniadza-m3-pol
        Spójrz na 1 marzec roku 2010 - w polsce mielismy w obiegu 721mld pln
        Spójrz na 1 marzec 2015 - w polsce mieliśmy 1066mld pln
        Przez 5 lat przybyło 345 mld pln.
        Przeanalizuj i powiedz mi skąd się te dodatkowe 345 mld pln wzięło. :)
      • fidziaczek Re: Skrzypczak sie opamietal 05.05.15, 23:02
        Może definicja mnożnika kreacji pieniądza pozwoli Ci uwierzyć w to ze pieniadz jest kreowany?

        pl.wikipedia.org/wiki/Mno%C5%BCnik_kreacji_pieni%C4%85dza
        Pisałeś też wcześniej ze wraz z dodrukiem pieniądza musi się pojawiać inflacja.
        Jeśli chcesz się zagłębiać w podstawu ekonomii wyjasniające dlaczego niekoniecznie tak się dzieje to mam dla Ciebie wzór:
        MV = PY,
        gdzie:
        M – nominalna podaż pieniądza,
        V - szybkość obiegu pieniądza,
        P - ogólny poziom cen,
        Y – realna wielkość produkcji (PKB).
        pl.wikipedia.org/wiki/Ilo%C5%9Bciowa_teoria_pieni%C4%85dza
        Czyli jeśli produkcja jest stała (Y), ceny produkcji sa stałe(P), a ilośc pieniądza wzrosnie dwukrotnie (M) to by ceny nie wzrosły musi spaśc szybkośc obiegu pieniądza (V) również dwukrotnie
        wtedy dalej lewa strona równa się prawej.
        Po wielkim kryzysie z roku 2008 szybkośc obiegu pieniadza cały czas spada dlatego inflacji wciąz nie widać.
        Musisz zaakceptowac fakt że sa dziedziny których nie zdążyłeś poznać i sam rozsądek nie wystarcza by je zrozumieć. Tak jak rozsądek nie wystarcza by rozumieć mechanike kwantową
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka