Dodaj do ulubionych

Za trzy, sześć, 10 lat?

17.12.23, 08:33
oko.press/widmo-inwazji-czy-rosja-zaatakuje-nato ja stawiam na 12 lat. A wy?
Obserwuj wątek
    • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 17.12.23, 09:06
      Znacznie szybciej.
    • stary_chinczyk Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 17.12.23, 10:04
      A skąd weźmie do tego potrzebne środki ?
      Rosja nie radzi sobie z podbojem części Ukrainy. Co jest w stanie zrobić NATO ?
      Sorry ale to nonsens .
      • ignorant11 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 17.12.23, 10:46
        stary_chinczyk napisał:

        > A skąd weźmie do tego potrzebne środki ?
        > Rosja nie radzi sobie z podbojem części Ukrainy. Co jest w stanie zrobić NATO ?
        > Sorry ale to nonsens .

        Przypomne, że odrazajacy i zbrodniczy cccp przez 40 lat nie zaatakował NATO a proporcje siły były dla nich znacznie korzystniejsze.

        Oczywiscie nie wolno lekcewarzyc i rozbudowywac system odstraszania
      • a4095211 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 12:52
        stary_chinczyk napisał:

        > A skąd weźmie do tego potrzebne środki ?
        > Rosja nie radzi sobie z podbojem części Ukrainy. Co jest w stanie zrobić NATO ?
        > Sorry ale to nonsens .

        stary_chinczyk napisał:

        > A skąd weźmie do tego potrzebne środki ?
        > Rosja nie radzi sobie z podbojem części Ukrainy. Co jest w stanie zrobić NATO ?
        > Sorry ale to nonsens .

        Zupełnie znikąd.

        Oni tam, jak w każdym zasiedziałym autorytaryzmie, zupełnie nie ogarniają takich kwestii, jak ewentualne koszty i skutki podejmowanych działań. Podbój Ukrainy jest właśnie tego najlepszym przykładem.

        Jak widać z przebiegu pierwszych 3 miesięcy wojny, nawet środków i działań potrzebnych do zdobycia i utrzymania Kijowa nie potrafili poprawnie określić i to w czasach gdy pomoc dla Ukrainy była zupełnie szczątkowa.

        Autokrata podjął decyzję o rozpoczęciu wojny i nikt z otoczenia nie odważył się go przekonywać, że to głupota. Wręcz przeciwnie. Ewentualnie i podobno tylko Nabulina chciała się podać do dymisji, ale szef wszystkich szefów wydał jej nakaz dalszej pracy, więc kobieta pójdzie na dno razem z okrętem.

        Reasumując. Raczej nie ma co przykładać zachodniej metodologii, logiki, obrazu rzeczywistości, podczas poszukiwania przyczyn takich czy innych decyzji podejmowanych na Kremlu itd. Jedyne co tam faktycznie działa to strach przed przewrotem pałacowym, czyli przypadkiem, gdy któregoś ranka na wszystkich kanałach TV znów będzie lecieć "Jezioro łabędzie" i oczywiście obawa o własne fizyczne bezpieczeństwo. Cała reszta jest pomijalna. Gdy autokrata poweźmie przekonanie, że on osobiście i jego władza przetrwa konflikt, to go wywoła i nawet brewka mu nie drgnie. Niezależnie czy będzie miał się konfrontować z NATO, całą ludzkością czy obcymi z Pasa Oriona.

        Pozdrawiam
        • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 20.12.23, 21:45
          To jeden z nielicznych od jakiegoś czasu przypadków gdy zgadzam sie z Tobą.
    • gangut Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 17.12.23, 10:04
      Po co Rosja miałaby atakować NATO? I przede wszystkim, czym? Nakręcanie atmosfery to zwykły lobbing, jak to określał Eisenhower, "kompleksu militarno-przemysłowego".
      • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 17.12.23, 20:39
        gangut napisał:

        > Po co Rosja miałaby atakować NATO? I przede wszystkim, czym? Nakręcanie atmosfe
        > ry to zwykły lobbing, jak to określał Eisenhower, "kompleksu militarno-przemysł
        > owego".

        Tak samo pisaleś, pytajac po co Rosja mialaby zaatakować Ukrainę?
        • ignorant11 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 00:52
          bmc3i napisał:

          > gangut napisał:
          >
          > > Po co Rosja miałaby atakować NATO? I przede wszystkim, czym? Nakręcanie a
          > tmosfe
          > > ry to zwykły lobbing, jak to określał Eisenhower, "kompleksu militarno-pr
          > zemysł
          > > owego".
          >
          > Tak samo pisaleś, pytajac po co Rosja mialaby zaatakować Ukrainę?

          No tak... ale potencjał Ukrainy jest znikomy wobec NATO. Tym bardziej że ESW jest w centrum zaiteresowania NATO.
          • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 03:20
            ignorant11 napisał:

            > No tak... ale potencjał Ukrainy jest znikomy wobec NATO. Tym bardziej że ESW je
            > st w centrum zaiteresowania NATO.

            Weź pod uwagę że Niemcy zaatakowały w 1940 Francję, mimo że Francja sama w pojedynke miała najsilniejsza armie na świcie, nawet bez korpusu brytyjskiego, lepsze od niemieckich czołgi - które były prawdziwymi czołgami, a nie tankietkami z karabinem 7,92 mm, silniejszą flotę i co najmniej nie gorsze lotnictwo.

            Dzisiaj Rosja może liczyć na przykład na to, że na co zawsze wszelcy satrapi liczą, że Ameryka, czy w ogóle zachód, nie odważy się walczyć, że wystarczy postraszyć bronią jądrową, i nie kiwną nawet palcem, gdy oni zaatakują najpierw Mołdawię a, później Litwę i Przesmyk Suwalski. " A dalej się zobaczy". Szabel nam nie zabraknie; szlachta na koń wsiędzie, Ja z synowcem na czele, i — jakoś to będzie!
            • ignorant11 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 13:17
              Mołdawii i Poslki jednoczesnie nie zaatakuja, bo zbyt by sie ozciagneli.

              Podobno maja az 2 k zołdnierzy w nadniestrzu ale podobno w kiepskim stanie a posiłku przez wciaz Wolna Ukraine i nie dotra, wiec zupelna beznadzieja.

              Mowi sie tak wiele o Przesmyku Suwalskim ale gdy sie jemu przyjrzec to jest on wymarzony do obrony ale koszmar dla atakujących, wiec tam mieli solidnie w dupe.

              To byłoby z udziałem Białorusi ale tereny przylegajace sa nawet oficjalnie nawet w 80% POLSKIE.
            • profes79 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 13:20
              Jeżeli atak na państwo NATO pozostanie bez odpowiedzi to sojusz można z marszu rozwiązać. Druga rzecz - jaki atak na Mołdawię? Patrzyłeś ostatnio na mapę? Tam za chwilę jestem ciekaw czy rosyjskie wojsko nie zacznie się poddawać, żeby z głodu nie zdechnąć.
              • ignorant11 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 14:30
                profes79 napisał:

                > Jeżeli atak na państwo NATO pozostanie bez odpowiedzi to sojusz można z marszu
                > rozwiązać. Druga rzecz - jaki atak na Mołdawię? Patrzyłeś ostatnio na mapę? Tam
                > za chwilę jestem ciekaw czy rosyjskie wojsko nie zacznie się poddawać, żeby z
                > głodu nie zdechnąć.
                >

                :))) A właśnie co z zaopatrzeniem dla kacapskich szwejów?

                Utrzymuje ich Nadniestrze? Bo nie wiem jak wyglada lańcuch dostaw?
              • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 15:45
                profes79 napisał:

                > Jeżeli atak na państwo NATO pozostanie bez odpowiedzi to sojusz można z marszu
                > rozwiązać. Druga rzecz - jaki atak na Mołdawię? Patrzyłeś ostatnio na mapę? Tam
                > za chwilę jestem ciekaw czy rosyjskie wojsko nie zacznie się poddawać, żeby z
                > głodu nie zdechnąć.
                >

                Mówimy o sytuacji gdy Rosjanie pokonali Ukrainę
                • profes79 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 16:52
                  Czyli czyste SF. Bo po pierwsze na pokonanie Ukrainy w taki sposób, żeby stanowiła ona trampolinę do dalszych działań na wzór Białorusi się nie zanosi; po drugie po takim pokonaniu Ukrainy Rosja jeszcze długo lizałaby rany, że nie wspomnę o oporze społecznym wobec okupanta. Wreszcie po trzecie - nawet Rosja chyba nie jest tak głupia, żeby brać sobie na kark kraik o najniższym w Europie PKB na głowę - nawet jeżeli to kraik o populacji trochę większej niż Jekaterynburg...No chyba, że chcą wrócić do mołdawskiego wina...
                  • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 17:20
                    profes79 napisał:


                    > ę o oporze społecznym wobec okupanta. Wreszcie po trzecie - nawet Rosja chyba n
                    > ie jest tak głupia, żeby brać sobie na kark kraik o najniższym w Europie PKB na
                    > głowę - nawet jeżeli to kraik o populacji trochę większej niż Jekaterynburg...
                    > No chyba, że chcą wrócić do mołdawskiego wina...
                    >

                    Jakim trzeba być idiotą aby twierdzić że rozpad ZSRR był NAJWIEKSZĄ katastrofą geopolityczną XX wieku? I jak trzeba być głupim, aby po 80 latach pokoju w Europie, rozpoczynać wielką wojnę o zabór terytorium obcego państwa? PKB nie ma znaczenia w myśleniu Putina, dla niego liczy się tylko odwrócenie rozpadu terytorialnego ZSRR i restytucja imperium carów na kolejne wieki.

                  • ignorant11 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 18:48
                    profes79 napisał:

                    > Czyli czyste SF. Bo po pierwsze na pokonanie Ukrainy w taki sposób, żeby stanow
                    > iła ona trampolinę do dalszych działań na wzór Białorusi się nie zanosi; po dru
                    > gie po takim pokonaniu Ukrainy Rosja jeszcze długo lizałaby rany, że nie wspomn
                    > ę o oporze społecznym wobec okupanta. Wreszcie po trzecie - nawet Rosja chyba n
                    > ie jest tak głupia, żeby brać sobie na kark kraik o najniższym w Europie PKB na
                    > głowę - nawet jeżeli to kraik o populacji trochę większej niż Jekaterynburg...
                    > No chyba, że chcą wrócić do mołdawskiego wina...
                    >

                    No Moskwa jest głupia i to skrajnie. Podobnie jak Hitler jeszcze na jednym sie nie umocnił a juz leciał dalej i zadzierał ze wszystkimi. Gdyby jeszcze z małymi ale on zadzierał z najwiekszymi potegami po kolei..

                    Zupełnie jak OLek... ale jego imperium trwało jedynie 13 lat.

                    Co innego SPQR podbijali nastepna prowincje gdy graniczna była juz całkiem zlatynizowana.

                    Przodkowie Putina carowie choc bandziory i najczesciej szaleni, jednak imperium budowali powoli i Syberie podbijali 150 lat jesli nie dłuzej.
                • profes79 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 16:53
                  Tak naprawde dla Rosji szanse na pomyślne zakończenie konfliktu sa dwie:
                  - zakończenie wsparcia Ukrainy przez ZAchód
                  - zmiana na prezydenckim stołku na Ukrainie na rzecz bardziej spolegliwego wobec Rosji kandydata.
                  • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 17:16
                    profes79 napisał:

                    > Tak naprawde dla Rosji szanse na pomyślne zakończenie konfliktu sa dwie:
                    > - zakończenie wsparcia Ukrainy przez ZAchód
                    > - zmiana na prezydenckim stołku na Ukrainie na rzecz bardziej spolegliwego wobe
                    > c Rosji kandydata.
                    >

                    Obydwa scenariusze są bardzo realne. Za rok z dużym prawdopodobieństwem Trump wygra wybory tutaj, i w takim wypadku jest niemal pewne że skończy się amerykańskie wsparcie dla Ukrainy. Czy Europa sama jest w stanie zapewnić potrzeby Ukrainy w zakresie obronnym? Nie wiem, ale jest duże ryzyko że nie, choćby dlatego Że węgierski Orban i ten nowy słowacki, będą je blokować, i trzeba będzie ciągłej walki politycznej o to w Brukseli.

                    Jak padnie zachodnie wsparcie dla Ukrainy, to pogorszy się ukraińska sytuacja na froncie, wtedy jest niemal pewne że na samej ukrainie ujawnią się siły chcące przerwać walkę o niepodległość tego kraju. Nie wiadomo więc jak to się skończy i ktoi w efekcie tego obejmie władzę w Kijowie.
                    • ignorant11 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 18:50
                      bmc3i napisał:

                      > profes79 napisał:
                      >
                      > > Tak naprawde dla Rosji szanse na pomyślne zakończenie konfliktu sa dwie:
                      > > - zakończenie wsparcia Ukrainy przez ZAchód
                      > > - zmiana na prezydenckim stołku na Ukrainie na rzecz bardziej spolegliweg
                      > o wobe
                      > > c Rosji kandydata.
                      > >
                      >
                      > Obydwa scenariusze są bardzo realne. Za rok z dużym prawdopodobieństwem Trump w
                      > ygra wybory tutaj, i w takim wypadku jest niemal pewne że skończy się amerykańs
                      > kie wsparcie dla Ukrainy. Czy Europa sama jest w stanie zapewnić potrzeby Ukrai
                      > ny w zakresie obronnym? Nie wiem, ale jest duże ryzyko że nie, choćby dlatego Ż
                      > e węgierski Orban i ten nowy słowacki, będą je blokować, i trzeba będzie ciągłe
                      > j walki politycznej o to w Brukseli.
                      >
                      > Jak padnie zachodnie wsparcie dla Ukrainy, to pogorszy się ukraińska sytuacja n
                      > a froncie, wtedy jest niemal pewne że na samej ukrainie ujawnią się siły chcące
                      > przerwać walkę o niepodległość tego kraju. Nie wiadomo więc jak to się skończy
                      > i ktoi w efekcie tego obejmie władzę w Kijowie.


                      Szcze ne wmerła Ukraina....
        • gangut Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 17:45
          Nie przypominam sobie. Tym niemniej, o ile wiele można znaleźć mniej lub bardziej uzasadnione powody do agresji Rosji na Ukrainę, o tyle jakichś powodów do agresji Rosji na NATO nie widzę.
          • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 18:02
            gangut napisał:

            > Nie przypominam sobie. Tym niemniej, o ile wiele można znaleźć mniej lub bardzi
            > ej uzasadnione powody do agresji Rosji na Ukrainę,

            Tak, tak, napisz jeszcze ten mniej lub bardziej uzasadnione wytłumaczenie, o nazistowskim rządzie Ukrainy, naziście Zeleńskim i nazistowskim państwie.

            o tyle jakichś powodów do ag
            > resji Rosji na NATO nie widzę.

            Do czasu. Wkróce nie pytany sam będziesz tu je prezentował.
            • gangut Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 18:17
              Zauważ, że znalezienie powodów agresji nie oznacza jej akceptacji. Historie o ukraińskich nazistach to raczej na użytek wewnętrzny (tak jak u nas opowieści o Putinie jako o "nowym Hitlerze" czy rzekomej restytucji imperium carów), można się doszukiwać powodów bardziej racjonalnych jak choćby obawa przed woltą polityczną Ukrainy i zagrożeniem militarnym z tej strony (tzn. nie samej Ukrainy ale Ukrainy w NATO, czy ściśle współpracującej z NATO).
              • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 18:48
                gangut napisał:

                > Zauważ, że znalezienie powodów agresji nie oznacza jej akceptacji. Historie o u
                > kraińskich nazistach to raczej na użytek wewnętrzny (tak jak u nas opowieści o
                > Putinie jako o "nowym Hitlerze" czy rzekomej restytucji imperium carów), można
                > się doszukiwać powodów bardziej racjonalnych jak choćby obawa przed woltą polit
                > yczną Ukrainy i zagrożeniem militarnym z tej strony (tzn. nie samej Ukrainy ale
                > Ukrainy w NATO, czy ściśle współpracującej z NATO).

                To nawet nie jest śmieszne. "Zagrożenie militarne dla Rosji ze strony Ukrainy". Rząd w Kijowie nie myślał bowiem o niczym innym, tylko o tym, aby zaatakować Rosję, i pójść na Moskwę. Pomyśl jakim Polska jest zagrożeniem militarnym dla Rosji....

                • gangut Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 19:23
                  No popatrz. A jak Sowieci zainstalowali rakiety na Kubie to nieomalże wybuchła trzecia wojna światowa. A wydawałoby się - co to za zagrożenie dla USA, te parę prymitywnych rakietek...
                  • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 19:31
                    gangut napisał:

                    > No popatrz. A jak Sowieci zainstalowali rakiety na Kubie to nieomalże wybuchła
                    > trzecia wojna światowa. A wydawałoby się - co to za zagrożenie dla USA, te parę
                    > prymitywnych rakietek...

                    Te prymitywne rakiety z Kuby mogły osiągnąć Waszyngton w ciągu kilku minut. Jakimi rakietami średniego i pośredniego zasięgu dysponuje Ukraina? A może bronią jądrową oddaną pare lat wczesniej Rosji szasta? I po co miałaby atakować mocarstwo nuklearne?
                    • gangut Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 19:37
                      Od granicy Ukrainy do Moskwy jest 650 km. Dlatego Ukraina w NATO, czy ściśle współpracująca z NATO (ergo możliwość rozmieszczenia broni jądrowej w takiej odległości od Moskwy) mogła być i zapewne była postrzegana jako skokowy wzrost zagrożenia. To oczywiście przykład, wcześniej chodziło np. o Krym pozwalający na kontrolowanie Morza Czarnego.
                      • profes79 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 19:59
                        Od granicy łotewskiej do Moskwy jest niecałe 600...
                        • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 21:34
                          profes79 napisał:

                          > Od granicy łotewskiej do Moskwy jest niecałe 600...
                          >

                          Gangut od lat wpisuje się na forum w rosyjską propagandę, nawet jeśli jest absurdalno-śmieszna. Ukraina dokonująca napaści zbrojnej na Rosję.... Zastanawiam się kiedy Kreml zacznie "obawiać się" zbrojnej napaści Estonii na Putinostan.
                          • gangut Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 19.12.23, 08:38
                            No tak. Jedynie racjonalne poglądy głosi na tym forum bmc31. Nawet jeżeli ograniczają się one do stwierdzenia że ruscy napadli bo taka już ich natura. To są te sławetne "nauki o bezpieczeństwie narodowym" które nam tu tu zachwalasz?
                            • profes79 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 19.12.23, 08:48
                              POwtórzę - granice Łotwy i Estonii są od Moskwy na tyle blisko, że Ukraina nic nie zmienia a te państwa tez są w NATO. Starannie omijasz odpowiedź na tę kwestię.
                              • gangut Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 19.12.23, 09:30
                                Nie omijam. Ale mapa pokazuje nam że granica ukraińsko-rosyjska jest jakieś trzy razy dłuższa niż granica Ukrainy z Łotwą i Estonią. Plus w razie wojny neutralizacja sił w państwach bałtyckich wydaje się znacznie prostsza.
                            • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 19.12.23, 08:50
                              gangut napisał:

                              > No tak. Jedynie racjonalne poglądy głosi na tym forum bmc31. Nawet jeżeli ogran
                              > iczają się one do stwierdzenia że ruscy napadli bo taka już ich natura.


                              Nigdy tak nie napisałem. Przeciwnie. Ruscy napadli bo Putinowi zamarzyło się przejść do historii. Jako Władimir Wielikij Odnowitjel.

                              To są t
                              > e sławetne "nauki o bezpieczeństwie narodowym" które nam tu tu zachwalasz?
                              • gangut Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 19.12.23, 09:33
                                Mało przekonujące. I wś nie wybuchła dlatego że Conrad von Hotzendorf miał idee fixe na punkcie blitzkriegu w Serbii.
                                • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 20.12.23, 01:57
                                  gangut napisał:

                                  > Mało przekonujące. I wś nie wybuchła dlatego że Conrad von Hotzendorf miał idee
                                  > fixe na punkcie blitzkriegu w Serbii.


                                  Ważnevże swoich braci Rosjan skutecznie przekonał.
                                  • profes79 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 20.12.23, 23:43
                                    I wojna to wybuchła bo wybuchnąć musiała. Pecha miał Ferdynand który był tym punktem zapalnym, ale gdyby nie to, to pewnie jeszcze w 1914 wydarzyłoby się coś, co do eksplozji by doprowadziło. Chyba żaden z wielkich graczy nie wyobrażał sobie, że mógłby ustąpić w obliczu agresji innej z potęg ówczesnej Europy a wtedy jeszcze nikt sobie nie wyobrażał, z jaką grozą wiąże się nowoczesna wojna totalna i nikt nie wahał się przed przystąpieniem do wojny jak w latach 30'.
                                    Może, ale tylko może, gdyby Niemcy uszanowali neutralność Belgii to do wojny nie włączyłaby się Wielka Brytania (a z pewnością nie tak szybko, jak to nastąpiło).
    • stasi1 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 17.12.23, 11:27
      Nato to może nie ale może Estonię?
      • ignorant11 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 17.12.23, 11:51
        stasi1 napisał:

        > Nato to może nie ale może Estonię?


        Przeciez Estonia to NATO...

        Jest bardzo mozliwe, że beda liczne prowokacje i próby szukania słabosci.

        Ale na Ukrainie dostali zimny kubeł i powinni jeszcze bardziej oberwac.
    • profes79 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 17.12.23, 13:05
      Na razie nie są w stanie pokonać Ukrainy. Pozostaje znowu pytanie - po co? W dzisiejszym świecie wojna tradycyjna staje się powoli przeżytkiem, kosztownym i pochłaniającym masę zasobów ludzkich; dzisiaj wojny toczy się gospodarczo. Może w przypadku małych państw można się tak "bawić (vide Armenia i Azerbejdżan) ale dużym państwom wojna po prostu nie służy.
      • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 17.12.23, 13:22
        profes79 napisał:

        > Na razie nie są w stanie pokonać Ukrainy. Pozostaje znowu pytanie - po co?


        Odpowiedź na to pytanie daje Ci atak na Ukrainę?

        W dz
        > isiejszym świecie wojna tradycyjna staje się powoli przeżytkiem, kosztownym i p
        > ochłaniającym masę zasobów ludzkich; dzisiaj wojny toczy się gospodarczo. Może
        > w przypadku małych państw można się tak "bawić (vide Armenia i Azerbejdżan) ale
        > dużym państwom wojna po prostu nie służy.
        >
        • profes79 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 17.12.23, 13:48
          Ktoś się mocno przeliczył - to nie miała być pełnoskalowa wojna tylko szybki atak na Kijów, wsadzenie na stołek "swojaka" i przyklepanie Ukrainy jako członka ZBIRu. Nie pykło i w Rosji zapewne też się zastanawiają w jaki sposób wyjść z tego z twarzą (poza być może otoczeniem Putina które ma włąsną wizję świata).
          • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 17.12.23, 16:59
            profes79 napisał:

            > Ktoś się mocno przeliczył - to nie miała być pełnoskalowa wojna tylko szybki at
            > ak na Kijów, wsadzenie na stołek "swojaka" i przyklepanie Ukrainy jako członka
            > ZBIRu. Nie pykło i w Rosji zapewne też się zastanawiają w jaki sposób wyjść z t
            > ego z twarzą (poza być może otoczeniem Putina które ma włąsną wizję świata).
            >

            Ale zadałeś pytanie po co.
            • profes79 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 17.12.23, 18:17
              Ale to nie miała być wojna. To miał być taki Anschluss. Rosja do wojny jako takiej przygotowana nie była.
              • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 17.12.23, 19:47
                profes79 napisał:

                > Ale to nie miała być wojna. To miał być taki Anschluss. Rosja do wojny jako tak
                > iej przygotowana nie była.
                >

                Wciaz kwestia po co "operacja specjalna"
                • stary_chinczyk Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 03:12
                  bmc3i napisał:

                  > Wciaz kwestia po co "operacja specjalna"

                  Złe pytanie. To nie jest kwestia tego po co.
                  Rosja uważała, że Ukraina jako słabe państwa, będzie łatwym celem. Celem, z którym Rosja sobie poradzi.
                  Przeliczyli się nawet w tym wypadku.
                  • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 03:26
                    stary_chinczyk napisał:

                    > bmc3i napisał:
                    >
                    > > Wciaz kwestia po co "operacja specjalna"
                    >
                    > Złe pytanie. To nie jest kwestia tego po co.
                    > Rosja uważała, że Ukraina jako słabe państwa, będzie łatwym celem. Celem, z któ
                    > rym Rosja sobie poradzi.
                    > Przeliczyli się nawet w tym wypadku.


                    Pytanie było "po co?", i w okół niego toczy się dyskusja.
                    • melikles Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 11:29
                      Odpowiedź jest prosta. Wiecznie żywa w Rosji ideologia "zbierania ruskich ziem". Oni uważają Ukrainę za cześć Rosji, a Ukraińców za takich Rosjan, drugiego sortu, ale Rosjan. Imperialny imperatyw.
                      • ignorant11 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 13:21
                        melikles napisał(a):

                        > Odpowiedź jest prosta. Wiecznie żywa w Rosji ideologia "zbierania ruskich ziem"
                        > . Oni uważają Ukrainę za cześć Rosji, a Ukraińców za takich Rosjan, drugiego so
                        > rtu, ale Rosjan. Imperialny imperatyw.
                        >

                        Pomijając kwestie etniczne to Ukraina jest zwornikiem geoplitycznym. Bez Ukrainy raczej trudno bedzie im utrzymac Białorus, co zreszta sie dzieje.

                        A Wolne Ukraina i Białorus to odrodzenie geopolityki z czasów nie tylko przedrozbiorowych ale wrecz odrodzenie Ugody Hadziackiej i wyparcie kacapstwa daleko od zywotnych centrów Europy.
                  • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 21.12.23, 01:35
                    stary_chinczyk napisał:

                    > bmc3i napisał:
                    >
                    > > Wciaz kwestia po co "operacja specjalna"
                    >
                    > Złe pytanie. To nie jest kwestia tego po co.
                    > Rosja uważała, że Ukraina jako słabe państwa, będzie łatwym celem. Celem, z któ
                    > rym Rosja sobie poradzi.
                    > Przeliczyli się nawet w tym wypadku.


                    Ptzypomnij dobie to...


                    defence24.pl/geopolityka/putin-wierzyl-ze-wojna-na-ukrainie-doprowadzi-do-rozpadu-nato
                    Władimir Putin wierzył, że po inwazji na Ukrainę NATO się rozpadanie, a kraje zachodnie będą błagać Rosję, by nie wyrządzała im krzywdy - wynika z wyciekłych dokumentów rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa


                    ******

                    To nie jest kwestia tego co Ty uważasz, lecz tego co Putin uważa że jest w stanie zrobić z NATO.
                    • ignorant11 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 21.12.23, 01:55
                      bmc3i napisał:

                      > stary_chinczyk napisał:
                      >
                      > > bmc3i napisał:
                      > >
                      > > > Wciaz kwestia po co "operacja specjalna"
                      > >
                      > > Złe pytanie. To nie jest kwestia tego po co.
                      > > Rosja uważała, że Ukraina jako słabe państwa, będzie łatwym celem. Celem,
                      > z któ
                      > > rym Rosja sobie poradzi.
                      > > Przeliczyli się nawet w tym wypadku.
                      >
                      >
                      > Ptzypomnij dobie to...
                      >
                      >
                      > defence24.pl/geopolityka/putin-wierzyl-ze-wojna-na-ukrainie-doprowadzi-do-rozpadu-nato
                      > Władimir Putin wierzył, że po inwazji na Ukrainę NATO się rozpadanie, a kraje z
                      > achodnie będą błagać Rosję, by nie wyrządzała im krzywdy - wynika z wyciekłych
                      > dokumentów rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa
                      >
                      >
                      > ******
                      >
                      > To nie jest kwestia tego co Ty uważasz, lecz tego co Putin uważa że jest w stan
                      > ie zrobić z NATO.

                      No jasne, ze tak było.... Nawet kreml powiedział to oficjalnie wydajac ultimatum, ze NATO ma sie cofnac do 1989 roku....

                      Jeszcze raz powtórze: stary niedołezny Biden, po wpadce w Afganistanie..., Ukraina państwo w rozkładzie.., Europa schodzaca, pauperyzujaca sie zdemoralizowana i szukajaca gdzie by tu zarobic...

                      Idealna sytuacja aby walnąc piescia w stól.

                      Wymarzona sytuacja aby zmienic sytuacje zasadniczo...
                    • stary_chinczyk Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 21.12.23, 06:18

                      >
                      > To nie jest kwestia tego co Ty uważasz, lecz tego co Putin uważa że jest w stan
                      > ie zrobić z NATO.

                      Nie wiem czemu mam wierzyć w te sensacje. A nawet gdyby, to już ci tłumaczyłem. NATO jest bez znaczenia.
                      Liczy się reakcja USA. A nie wiem czemu USA miałoby tolerować panoszenie się w własnej strefie interesów pseudomocarstwu o setki razy mniejszej sile militarnej.
                      Nawet gdyby Rosja spróbowała zaatakować NATO, to wyglądałoby to atak koguta na pędzący pociąg pancerny.
                      PO tygodniu walk rosyjskich czołgów nie byłoby ani w Paryżu, ani w Berlinie, ani w Warszawie, ani nawet w Wilnie.
                      Wogóle by ich nie było nigdzie. A przynajmniej materię która z nich by została, nie bardzo dałoby się nazywać czołgami.
                      Dysproporcja w technice, wyszkoleniu, logistyce, przewadze informacyjnej, dowodzeniu i każdym innym aspekcie jest druzgocąca na korzyść USA.
                    • stary_chinczyk Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 21.12.23, 09:51
                      Nie wiem też w jakim celu szerzysz tę zupełnie nieuzasadnioną psychozę wojny. To że Rosja próbuje z miernymi skutkami atakować na pół upadłe państwa w rodzaju Afganistanu, Czeczenii, Gruzji czy Ukrainy, nie oznacza, że jest realnym zagrożeniem dla któregokolwiek z państw zachodnich.
                      Rosja jest po prostu bardzo słabym państwem. Słabym także militarnie. Wbrew całej propagandzie którą szerzy.
                      Na ukrainie się obnażyli. Do dupy mają wszystko. Na czele z tym całym złomem, który na zachodzie w niektórych środowiskach wzbudzał takie zachwyty.
                      Z ilu to setek km, wg kolorowych magazynów, miały zwalczać cele rosyjskie systemy przeciwlotnicze. Najnowocześniejsze wersje F-15 miały nie być w stanie podejść na mniej niż 200km. A realia są takie, że przestarzałe ukraińskie drony lataj po całej Rosji jak chcą.
                      • ignorant11 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 21.12.23, 11:42
                        stary_chinczyk napisał:

                        > Nie wiem też w jakim celu szerzysz tę zupełnie nieuzasadnioną psychozę wojny. T
                        > o że Rosja próbuje z miernymi skutkami atakować na pół upadłe państwa w rodzaju
                        > Afganistanu, Czeczenii, Gruzji czy Ukrainy, nie oznacza, że jest realnym zagro
                        > żeniem dla któregokolwiek z państw zachodnich.
                        > Rosja jest po prostu bardzo słabym państwem. Słabym także militarnie. Wbrew cał
                        > ej propagandzie którą szerzy.
                        > Na ukrainie się obnażyli. Do dupy mają wszystko. Na czele z tym całym złomem, k
                        > tóry na zachodzie w niektórych środowiskach wzbudzał takie zachwyty.
                        > Z ilu to setek km, wg kolorowych magazynów, miały zwalczać cele rosyjskie syste
                        > my przeciwlotnicze. Najnowocześniejsze wersje F-15 miały nie być w stanie podej
                        > ść na mniej niż 200km. A realia są takie, że przestarzałe ukraińskie drony lata
                        > j po całej Rosji jak chcą.

                        No własnie! Jakos tak, choc można to rozwinąc w dzieło wielotomowe...

                        Natomiast nie wolno doprowadzic do przeswiadczenia, że NATO czy chocby poszczególne kraje sa wystawione na atak.
                      • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 21.12.23, 22:08
                        stary_chinczyk napisał:

                        > Z ilu to setek km, wg kolorowych magazynów, miały zwalczać cele rosyjskie syste
                        > my przeciwlotnicze. Najnowocześniejsze wersje F-15 miały nie być w stanie podej
                        > ść na mniej niż 200km. A realia są takie, że przestarzałe ukraińskie drony lata
                        > j po całej Rosji jak chcą.

                        Porównaj choćby na własne potrzeby wykrywalność malego frona, z wykrywalnością F-15.
                        • stary_chinczyk Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 22.12.23, 01:51

                          > Porównaj choćby na własne potrzeby wykrywalność malego frona, z wykrywalnością
                          > F-15.

                          Tu-141 nie jest małym dronem. Rosjanie nie wykrywają nawet su-24
    • kstmrv Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 17.12.23, 14:13
      Nawet gdy trump wygra i wstrzyma pomoc dla Ukrainy to sama Europa jest w stanie wysłać tyle broni, żeby udało się ochronić zachodnią Ukrainę (zwłaszcza że niebawem dojdą i F-16). A bez jej zajęcia putek nie może zaatakować NATO.
      • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 17.12.23, 20:41
        kstmrv napisał:

        > Nawet gdy trump wygra i wstrzyma pomoc dla Ukrainy to sama Europa jest w stanie
        > wysłać tyle broni, żeby udało się ochronić zachodnią Ukrainę (zwłaszcza że nie
        > bawem dojdą i F-16). A bez jej zajęcia putek nie może zaatakować NATO.
        >

        Pa.ietaj ze te F16 ktore ma dostac Ukraina, beda dalekie od najnowoczesniejszych wersji, a nawet od polskich Viperów.
        • kstmrv Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 01:41
          bmc3i napisał:

          > kstmrv napisał:
          >
          > > Nawet gdy trump wygra i wstrzyma pomoc dla Ukrainy to sama Europa jest w
          > stanie
          > > wysłać tyle broni, żeby udało się ochronić zachodnią Ukrainę (zwłaszcza
          > że nie
          > > bawem dojdą i F-16). A bez jej zajęcia putek nie może zaatakować NATO.
          > >
          >
          > Pa.ietaj ze te F16 ktore ma dostac Ukraina, beda dalekie od najnowoczesniejszyc
          > h wersji, a nawet od polskich Viperów.


          1. Póki co ich najważniejszym zadaniem będzie ochrona miast przed orkowymi dronami i cruise. Z powietrza robi się to znacznie efektywniej niż z ziemi (mimo starego radaru), co odciąży naziemną OPL i pozwoli wysłać większe jej ilości na front.
          2. W CAS nie ma większej różnicy czy wysyłamy F-16C czy F-16V, i tak trzeba zejść nisko żeby wykryć cel (to nie pustynny Irak czy Afganistan gdzie wszystko widać z daleka), narażąjąc się na MANPADS (choć flary to chyba te F-16 dostaną najnowszej generacji, taka "modernizacja" prawie nic nie kosztuje). Ale biorąc pod uwagę że tych MANPADS jest tam duże nasycenie to nawet F-16V byłoby ryzykownie posłać na CAS (wciąż nie tracę nadziei że ukraińscy piloci szkolą się również na A-10).
          3. Największa różnica między F-16C a F-16V byłaby w walce BVR. Ukraińcom bardzo by się przydało odsunięcie Su-3X na 100 km od linii frontu, żeby nie mogły zrzucać bomb kierowanych. Ale biorąc pod uwagę że Suchary muszą odpalać te bomby z dużych wysokości to i może starsze wersje Amraamów wystarczą (im wyższy pułap tym wyższy mają zasięg), zresztą AIM-120C7 może też im dołożą.
      • ignorant11 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 21.12.23, 01:58
        kstmrv napisał:

        > Nawet gdy trump wygra i wstrzyma pomoc dla Ukrainy to sama Europa jest w stanie
        > wysłać tyle broni, żeby udało się ochronić zachodnią Ukrainę (zwłaszcza że nie
        > bawem dojdą i F-16). A bez jej zajęcia putek nie może zaatakować NATO.
        >

        Jak wygra to nie wstrzyma:)))

        Juz mu deep state wytłumaczy, zresztą jak powiedział niejaki Lewandowski: to tylko kampania:)))

        A doświadczenie mówi, że władyka nie robi tego co chce i moze bardziej co chce suweren ale najbardziej robi to, co musi zrobic...
        • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 22.12.23, 07:37
          ignorant11 napisał:


          > A doświadczenie mówi, że władyka nie robi tego co chce i moze bardziej co chce
          > suweren ale najbardziej robi to, co musi zrobic...

          A suweren w tym przypadku mówi na Trump Rally, że nie ma żadnej wojny na ukrainie, zaś miliony uchodźców z Ukrainy w Polsce, to opłaceni aktorzy....
      • stasi1 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 24.12.23, 08:45
        Może byłaby w stanie wysłać ale czy zechce to zrobić? Zresztą co ja powstrzymuje teraz?
    • j-k fake news 17.12.23, 14:55
      Rosja PIERWSZA nie zaatakuje NATO ani za 3, ani za 6, ani za 12 lat.

      bo nie ma na to sil i srodkow - a przede wszystkim potrzeby.


      co innego jak NATO wejdzie wlasnymi wojskami na Ukraine

      - ale wtedy nie bedzie to "atak Rosji" - ale chec samego NATO do rozszerzenia tej wojny.
      • bmc3i Re: fake news 17.12.23, 17:00
        j-k napisał:

        > Rosja PIERWSZA nie zaatakuje NATO ani za 3, ani za 6, ani za 12 lat.
        >
        > bo nie ma na to sil i srodkow - a przede wszystkim potrzeby.
        >
        >
        > co innego jak NATO wejdzie wlasnymi wojskami na Ukraine
        >
        > - ale wtedy nie bedzie to "atak Rosji" - ale chec samego NATO do rozszerzenia t
        > ej wojny.

        Znaczy Rosja misla chec rozszerzania wojny, gdy wchodziła do Syrii?
        • j-k brak korelacji 17.12.23, 23:08
          bmc3i napisał:
          > Znaczy Rosja miala chec rozszerzania wojny, gdy wchodziła do Syrii?


          Asad byl i jest sojusznikiem Rosji.

          - Rosja weszla tam na jego usilna prosbe.

          PS. bylem onegdaj w Damaszku...


          wstyd sie przyznac...- bo bylo to 30 lat temu...


          • bmc3i Re: brak korelacji 18.12.23, 03:32
            j-k napisał:

            > bmc3i napisał:
            > > Znaczy Rosja miala chec rozszerzania wojny, gdy wchodziła do Syrii?
            >
            >
            > Asad byl i jest sojusznikiem Rosji.
            >
            > - Rosja weszla tam na jego usilna prosbe.
            >
            > PS. bylem onegdaj w Damaszku...
            >
            >
            > wstyd sie przyznac...- bo bylo to 30 lat temu...

            A Ukraińcy nie stali się sojusznikiem zachodu, i nie prosili go o interwencję militarną na Ukrainie?
            • j-k o nadal brak korelacji 18.12.23, 14:26
              bmc3i napisał:
              > A Ukraińcy nie stali się sojusznikiem zachodu,

              - nie stali sie. nie ma zadnych oficjalnych umow NATO - Ukraina

              i nie prosili go o interwencję militarną na Ukrainie?

              - prosili. ale interwencji (z wyzej wymienionych powodow) na razie nie ma.

              jest tylko pomoc materialowa i wywiadowcza.

              - cos pomoglem ?
              • ignorant11 Re: o nadal brak korelacji 18.12.23, 14:31
                j-k napisał:

                > bmc3i napisał:
                > > A Ukraińcy nie stali się sojusznikiem zachodu,
                >
                > - nie stali sie. nie ma zadnych oficjalnych umow NATO - Ukraina
                >
                > i nie prosili go o interwencję militarną na Ukrainie?
                >
                > - prosili. ale interwencji (z wyzej wymienionych powodow) na razie nie ma.
                >
                > jest tylko pomoc materialowa i wywiadowcza.
                >
                > - cos pomogłem ?


                No formalnie tak ale jest juz stowarzyszona z łe i jest na dobrej drodze do NATO.
              • bmc3i Re: o nadal brak korelacji 18.12.23, 15:50
                j-k napisał:

                > bmc3i napisał:
                > > A Ukraińcy nie stali się sojusznikiem zachodu,
                >
                > - nie stali sie. nie ma zadnych oficjalnych umow NATO - Ukraina

                NATO nie zawiera umów, miedzynarodowych nie jest państwem. Umowowy nie są zadnym krytyerium sojuszu. Te wszystkie dostawy broni i piniedzyu z zachodu, to na podstawie wrogości Zachodu do Ukrainy, czy sojuiszu?
                Sojusz jest stanem realcji miedzy panstwami, a nie umową.


                > i nie prosili go o interwencję militarną na Ukrainie?
                >
                > - prosili. ale interwencji (z wyzej wymienionych powodow) na razie nie ma.

                Nie padło w tym wątku ani jeden z powodów dla którego nie ma interwencji NATO na Ukrianie.


                > jest tylko pomoc materialowa i wywiadowcza.
                >
                > - cos pomoglem ?

                Tak, pokazałeś że nie znasz sie.
                • j-k bzdury 19.12.23, 16:09

                  > Sojusz jest stanem realcji miedzy panstwami, a nie umową.

                  - bzdury i niewiedza.


                  sojusz zawsze jest przypieczetowany umowa/traktatem - ktora to okresla warunki sojuszu

                  Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
                  • bmc3i Re: bzdury 19.12.23, 16:17
                    j-k napisał:

                    >
                    > > Sojusz jest stanem realcji miedzy panstwami, a nie umową.
                    >
                    > - bzdury i niewiedza.

                    > sojusz zawsze jest przypieczetowany umowa/traktatem - ktora to okresla warunki
                    > sojuszu
                    >
                    > Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.


                    Sojusz to wspólne interesy a nie umowa. Umową można co najwyżej sformalizować sojusz.
                    • ignorant11 Re: bzdury 19.12.23, 17:00
                      bmc3i napisał:

                      > j-k napisał:
                      >
                      > >
                      > > > Sojusz jest stanem realcji miedzy panstwami, a nie umową.
                      > >
                      > > - bzdury i niewiedza.
                      >
                      > > sojusz zawsze jest przypieczetowany umowa/traktatem - ktora to okresla wa
                      > runki
                      > > sojuszu
                      > >
                      > > Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
                      >
                      >
                      > Sojusz to wspólne interesy a nie umowa. Umową można co najwyżej sformalizować s
                      > ojusz.

                      A bez traktatu mozna miec sojusz?
                      • bmc3i Re: bzdury 19.12.23, 17:13
                        ignorant11 napisał:

                        > bmc3i napisał:

                        > > Sojusz to wspólne interesy a nie umowa. Umową można co najwyżej sformaliz
                        > ować s
                        > > ojusz.
                        >
                        > A bez traktatu mozna miec sojusz?

                        Ukraina ma jakiś traktat sojuszniczy z Polską? Japonia od dziesięcioleci korzysta z amerykańskiego parasola jądrowego, nie mając na ten temat żadnej umowy. Dopiero teraz japońscy premier lata do DC. aby sformalizować te sprawę. Sojusz to wspólne interesy, umowa określa tylko jak będą je realizować, a nie tworzy sama te interesy.
                        • j-k N I E W I E D Z A . 19.12.23, 21:56
                          bmc3i napisał: c3i napisał:

                          > A bez traktatu mozna miec sojusz?

                          NIE.


                          >
                          > Ukraina ma jakiś traktat sojuszniczy z Polską?

                          NIE.

                          Japonia od dziesięcioleci korzysta z amerykańskiego parasola jądrowego, nie mając na ten temat żadnej umowy.

                          - belkot.
                          Japonia byla wasalem USA.

                          I TO DALEJ TYLKO TAKTYKA

                          DOpiero teraz japońscy premier lata do DC. aby sformalizować te sprawę.
                          Sojusz to wspólne interesy, umowa określa tylko jak będą je realizować, a nie tworzy sam
                          > a te interesy.

                          WEZ NIE FILOZOFUJ, DZIECIE.

                          Sojusz - to taktyka potwierdzona Strategia

                          Japonczycy byli dlugo wrogami, a potem wasalami USA

                          dzis zmieniaja zdanie.
                          gdyz wobec wzrostu potegi Chin.

                          nie maja wyjscia.

                          Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
                          ponad 40 lat w polityce.
                    • j-k wykrecanie ogona kotem. 19.12.23, 17:11
                      bmc3i napisał:
                      > Sojusz to wspólne interesy a nie umowa. Umową można co najwyżej sformalizować s
                      > ojusz.


                      bez umowy na pismie - nie ma sojuszu.

                      "na gebe" - to moge Ci pozyczyc 20 zl.

                      ale przy pozyczce - 1000 zl, bezwarunkowo zarzadam umowy na pismie.

                      ERGO: - NATO nie ma umowy na pismie z Ukraina n/t wspolnej obrony.


                      • ignorant11 Re: wykrecanie ogona kotem. 19.12.23, 23:40
                        j-k napisał:

                        > bmc3i napisał:
                        > > Sojusz to wspólne interesy a nie umowa. Umową można co najwyżej sformaliz
                        > ować s
                        > > ojusz.
                        >
                        >
                        > bez umowy na pismie - nie ma sojuszu.
                        >
                        > "na gebe" - to moge Ci pozyczyc 20 zl.
                        >
                        > ale przy pozyczce - 1000 zl, bezwarunkowo zarzadam umowy na pismie.
                        >
                        > ERGO: - NATO nie ma umowy na pismie z Ukraina n/t wspolnej obrony.
                        >
                        >

                        No właśnie sam sobie zaprzeczasz gdy ida C$ i to grube i sprzet na wielka armie.
                      • bmc3i Re: wykrecanie ogona kotem. 20.12.23, 03:13
                        j-k napisał:

                        > bmc3i napisał:
                        > > Sojusz to wspólne interesy a nie umowa. Umową można co najwyżej sformaliz
                        > ować s
                        > > ojusz.
                        >
                        >
                        > bez umowy na pismie - nie ma sojuszu.


                        To Wasza rosyjska politologia.


                        >
                        > "na gebe" - to moge Ci pozyczyc 20 zl.
                        >
                        > ale przy pozyczce - 1000 zl, bezwarunkowo zarzadam umowy na pismie.
                        >

                        Polityka to nie bank. A mimo to wielu pożycza na gębę.


                        > ERGO: - NATO nie ma umowy na pismie z Ukraina n/t wspolnej obrony.


                        A mimo to kraje zachodnie pomagają Ukrainie. Tak jak nie potrzeba papieru, aby mieć prawnie wiążącą umowe
                        • j-k zbiorczo do ignoranta i bmc,wykrecanie ogona kotem 20.12.23, 15:43
                          bmc3i napisał:
                          > A mimo to kraje zachodnie pomagają Ukrainie.
                          Tak jak nie potrzeba papieru, aby mieć prawnie wiążącą umowe


                          kraje zachodnie (zwlaszcza USA) pomagaja Ukrainie - bo to lezy w ich Interesie.

                          i beda pomagac tak dlugo - jak w ich interesie bedzie to lezalo.

                          ale to nie jest sojusz i tu nie potrzeba zadnej umowy - bo te pomoc w kazdej chwili moga przerwac.

                          PONIATNO?

                          • bmc3i Re: zbiorczo do ignoranta i bmc,wykrecanie ogona 20.12.23, 17:22
                            j-k napisał:

                            > bmc3i napisał:
                            > > A mimo to kraje zachodnie pomagają Ukrainie.
                            > Tak jak nie potrzeba papieru, aby mieć prawnie wiążącą umowe
                            >
                            >
                            > kraje zachodnie (zwlaszcza USA) pomagaja Ukrainie - bo to lezy w ich Interesie.

                            Kazdy sojusz polega na zbieżnosci interesów. Jakby nie bylo w interesie Ukrainy i w interesie USA, to nie byloby sojuszu i pomocy.


                            > ale to nie jest sojusz i tu nie potrzeba zadnej umowy - bo te pomoc w kazdej ch
                            > wili moga przerwac.
                            >
                            > PONIATNO?
                            >

                            Kazda umowe mozna wypowiedzieć, to wynika z definicji umowy
                            • j-k Re: zbiorczo do ignoranta i bmc,wykrecanie ogona 21.12.23, 14:57
                              bmc3i napisał:
                              > Kazda umowe mozna wypowiedzieć, to wynika z definicji umowy


                              1. pod pewnymi warunkami, czasowymi, lub finansowymi.

                              2. umowa zaklada obowiazki obu stron.


                              w tym konkretnym wypadku dostarczajac bron i amunicje Ukrainie (bez umowy)

                              - darczyncy moga dostarczac te bron kiedy chca i ile chca - bo nie sa zobligowani zadnymi warunkami.
                              • bmc3i Re: zbiorczo do ignoranta i bmc,wykrecanie ogona 21.12.23, 21:33
                                j-k napisał:

                                > bmc3i napisał:
                                > > Kazda umowe mozna wypowiedzieć, to wynika z definicji umowy
                                >
                                >
                                > 1. pod pewnymi warunkami, czasowymi, lub finansowymi.
                                >
                                > 2. umowa zaklada obowiazki obu stron.
                                >
                                >
                                > w tym konkretnym wypadku dostarczajac bron i amunicje Ukrainie (bez umowy)
                                >
                                > - darczyncy moga dostarczac te bron kiedy chca i ile chca - bo nie sa zobligowa
                                > ni zadnymi warunkami.

                                Jesli darczyńcy sa zobowiązani do dostarczania czegokolwiek, to nie są darczyńcami. Bo darowizna z definicji i prawa jest dobrowolna i darczynca nie jest do niczego xobowiązany.
                                • ignorant11 Re: zbiorczo do ignoranta i bmc,wykrecanie ogona 21.12.23, 22:35
                                  Jasne, ze wspołdziałąnie ssojusznicze moze byc bez umowy. Wielokrotnie państwa czy wojska włączały sie do akcji, na rzcz kogos, kto w jakis tam sposób został zatakowany przez kogos niemiłego nam.
                                  • ignorant11 Re: zbiorczo do ignoranta i bmc,wykrecanie ogona 21.12.23, 22:38
                                    ignorant11 napisał:

                                    > Jasne, ze wspołdziałąnie ssojusznicze moze byc bez umowy. Wielokrotnie państwa
                                    > czy wojska włączały sie do akcji, na rzcz kogos, kto w jakis tam sposób został
                                    > zatakowany przez kogos niemiłego nam.
                                    >

                                    a nawet prywatnie.... udzielenie pomocy sobie napadnietej bez umowy ochroniarskiej, pomocy przedmedycznej mimo braki umowy o opiece....

                                    Odprowadzenie zgubionego dziecka czy psa czy rzeczy bez umowy na poszukiwanie:)))
                                  • j-k i znowu blad logiczny 27.12.23, 15:45
                                    ignorant11 napisał:

                                    > Jasne, ze wspołdziałąnie ssojusznicze moze byc bez umowy. Wielokrotnie państwa
                                    > czy wojska włączały sie do akcji, na rzcz kogos, kto w jakis tam sposób został
                                    > zatakowany przez kogos niemiłego nam.
                                    >

                                    i znowu blad logiczny.

                                    "wspoldzialanie sojusznicze" jest zawsze zwiazane z umowa.

                                    a wspoldzialenie bez umowy - to nie jest "wspoldzialanie sojusznicze" - tylko wspoldzialanie ZWYKLE.


                                • j-k dalej wijesz sie jak waz... 27.12.23, 15:48
                                  bmc3i napisał:

                                  > Jesli darczyńcy sa zobowiązani do dostarczania czegokolwiek, to nie są darczyńcami.

                                  - k... caly czas wlasnie o tym pisze.

                                  - darczynca te ten kto daje cos - nie majac zadnych zobowiazan wobec biorcy.

                                  Bo darowizna z definicji i prawa jest dobrowolna i darczynca nie jest do niczego xobowiązany.

                                  no wlasnie - potwierdzasz moje uwagi, zamiast po prostu powiedziec: - tak, masz racje.
                                  • bmc3i Re: dalej wijesz sie jak waz... 27.12.23, 17:20
                                    j-k napisał:

                                    > no wlasnie - potwierdzasz moje uwagi, zamiast po prostu powiedziec: - tak, mas
                                    > z racje.


                                    Nie, Ty piszesz "sojusz bez umowy nie jest sojuszem" - - nic dalszego od racji.
      • stary_chinczyk Re: fake news 17.12.23, 18:01
        Wtedy Rosja też nie zaatakuje, z tych samych powodów. Nie ma sił i środków. Dysproporcja między NATO i Rosją jest druzgocąca.
        Rosja praktycznie jest bezradna wobec lotnictwa NATO i odstaje na każdym polu.
      • ignorant11 Re: fake news 18.12.23, 13:24
        j-k napisał:

        > Rosja PIERWSZA nie zaatakuje NATO ani za 3, ani za 6, ani za 12 lat.
        >
        > bo nie ma na to sil i srodkow - a przede wszystkim potrzeby.
        >
        >
        > co innego jak NATO wejdzie wlasnymi wojskami na Ukraine
        >
        > - ale wtedy nie bedzie to "atak Rosji" - ale chec samego NATO do rozszerzenia t
        > ej wojny.


        Nasz wojska i tak wejda na Ukraine, co jest od dawna wiadome, bo wszyscy mowia obiecuja i potwierdzaja wejscie Ukrainy do NATO.
        • j-k doprawdy ? 18.12.23, 14:28
          ignorant11 napisał:

          > Nasz wojska i tak wejda na Ukraine, co jest od dawna wiadome, bo wszyscy mowia
          > obiecuja i potwierdzaja wejscie Ukrainy do NATO.


          - podaj zrodla skad Ty, to wiesz, bo ja uwazam to za niewykluczone, ale nic n/t nigdzie nie slyszalem.

          • ignorant11 Re: doprawdy ? 18.12.23, 14:34
            j-k napisał:

            > ignorant11 napisał:
            >
            > > Nasz wojska i tak wejda na Ukraine, co jest od dawna wiadome, bo wszyscy
            > mowia
            > > obiecuja i potwierdzaja wejscie Ukrainy do NATO.
            >
            >
            > - podaj zrodla skad Ty, to wiesz, bo ja uwazam to za niewykluczone, ale nic n/t
            > nigdzie nie slyszalem.
            >

            Ogólnie co słyszy sie z wypowiedzi włatców świata.

            Moze próba zawieszenia broni mrozenia dałaby sposób do wejscia NATO np do linii demarkacyjnej?

            Zreszta Korea nie jest w NATO ale sojusz z USA jest pewny.
    • ignorant11 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 17.12.23, 17:48
      Kwestia naszej polityki jest aby nie odwazyli sie nawet za 100lat.

      Potrzebna jest siłą zbrojna i na tyle powazna aby kacap dostawał drgawek na mysl o wojnie z nami.

      si vis pacem para bellum
    • virra-us Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 01:07
      Wejdą nie wejdą to już było…zamiast czekać na to co i tak będzie nieuchronne zorganizować własną operację specjalną i zabezpieczyć Białoruś,zawisnąć toporem nad Smoleńskiem. Ukraińska północna flanka zabezpieczona ,Armia Czerwona rozciągnięta na kolejne 1000 km. Nie będą w stanie pokonać Ukraińskiej nie wtym stuleciu.
      • ignorant11 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 18.12.23, 01:35
        virra-us napisał:

        > Wejdą nie wejdą to już było…zamiast czekać na to co i tak będzie nieuchronne zo
        > rganizować własną operację specjalną i zabezpieczyć Białoruś,zawisnąć toporem n
        > ad Smoleńskiem. Ukraińska północna flanka zabezpieczona ,Armia Czerwona rozciąg
        > nięta na kolejne 1000 km. Nie będą w stanie pokonać Ukraińskiej nie wtym stulec
        > iu.


        Wiecej bo Bałtyk juz mare nostrum. Królewiec w otoczeniu....

        Flota na MC tez jeszcze bradziej rozciaga kacapstwo A sa jescze Japończycy, w samej Azji Centralnej tez nie za kacapsko:)))
    • rzewuski1 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 20.12.23, 16:29
      Kiedy, Rosja zaatakowała kogoś silnego?
      Oni zawsze wybierają słabe,mniejsze kraje pogrążone w kryzysie.
      Jak NATO będzie zjedoczone to żądnego ataku z ich strony nie będzie.
      • ignorant11 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 20.12.23, 22:15
        rzewuski1 napisał:

        > Kiedy, Rosja zaatakowała kogoś silnego?
        > Oni zawsze wybierają słabe,mniejsze kraje pogrążone w kryzysie.
        > Jak NATO będzie zjedoczone to żądnego ataku z ich strony nie będzie.
        >

        Włąsnie wydało im sie, że NATO jest słabe, Biden stary i niedołęzny a Ukrainaw rozkładzie.

        Dlatego zaatakowali.
        • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 25.12.23, 23:46
          ignorant11 napisał:

          > rzewuski1 napisał:
          >
          > > Kiedy, Rosja zaatakowała kogoś silnego?
          > > Oni zawsze wybierają słabe,mniejsze kraje pogrążone w kryzysie.
          > > Jak NATO będzie zjedoczone to żądnego ataku z ich strony nie będzie.
          > >
          >
          > Włąsnie wydało im sie, że NATO jest słabe, Biden stary i niedołęzny a Ukrainaw
          > rozkładzie.
          >
          > Dlatego zaatakowali.

          Przecież nawet Trump, jako prezydent USA, mówił im publicznie, ze Ukraina to państwo upadłe. To dlaczego mieli nie pokonać szybko państwa upadłego?

          • stary_chinczyk Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 26.12.23, 00:43

            > Przecież nawet Trump, jako prezydent USA, mówił im publicznie, ze Ukraina to pa
            > ństwo upadłe.

            Mówił prawdę. Ukraina to państwo upadłe.

            >To dlaczego mieli nie pokonać szybko państwa upadłego?

            Bo Rosja upadła jeszcze niżej.

      • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 20.12.23, 22:46
        rzewuski1 napisał:

        > Kiedy, Rosja zaatakowała kogoś silnego?
        > Oni zawsze wybierają słabe,mniejsze kraje pogrążone w kryzysie.
        > Jak NATO będzie zjedoczone to żądnego ataku z ich strony nie będzie.
        >

        Rosja zawsze atakowała w sytuacjach gdy uznawała że może wygrać a nie gdy miala do czynienia ze słabym. To istotna różnica.
        • rzewuski1 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 20.12.23, 23:43
          To kiedy?
          Ukraina słaba, bez sojuszy i podzielona
          Gruzja mały kraj i słaby. Czeczenia to samo i w nikt jej nie uznawał.
          Stalin zaatakował Polske gdy Niemcy wyeliminowali w ten czy inny sposób gross sił Polskich, anektowal male bałtyckie kraje i zaatakował Finlandię mały kraj w sytuacji gdy Niemcy nie bardzo mogli pomóc Finom bo byli sojusznikami Stalina a zachód miał wojnę z Niemcami.
          W 1940r ZSRR nie zaatakował Niemiec gdy te rozprawiały się z Francją i miały słabe siły na wschodzie.
          W 1 wojnie światowej to Niemcy wypowiedziały wojnę Rosji.
          Napoleona nie zaatakowali tylko sam Napoleon na nich ruszył.
          Najwyżej można Turcję w XIXw ale ta była slaba już bardzo a i tak ruskie mieli sojuszkow.
          • ignorant11 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 21.12.23, 11:44
            rzewuski1 napisał:

            > To kiedy?
            > Ukraina słaba, bez sojuszy i podzielona
            > Gruzja mały kraj i słaby. Czeczenia to samo i w nikt jej nie uznawał.
            > Stalin zaatakował Polske gdy Niemcy wyeliminowali w ten czy inny sposób gross s
            > ił Polskich, anektowal male bałtyckie kraje i zaatakował Finlandię mały kraj w
            > sytuacji gdy Niemcy nie bardzo mogli pomóc Finom bo byli sojusznikami Stalina a
            > zachód miał wojnę z Niemcami.
            > W 1940r ZSRR nie zaatakował Niemiec gdy te rozprawiały się z Francją i miały s
            > łabe siły na wschodzie.
            > W 1 wojnie światowej to Niemcy wypowiedziały wojnę Rosji.
            > Napoleona nie zaatakowali tylko sam Napoleon na nich ruszył.
            > Najwyżej można Turcję w XIXw ale ta była slaba już bardzo a i tak ruskie mieli
            > sojuszkow.
            >
            >


            No włąsnie! Ani razu nie zaatakowała kogos, kto chocby sprawiał wrazenie silnego.
      • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 25.12.23, 18:50
        rzewuski1 napisał:

        > Kiedy, Rosja zaatakowała kogoś silnego?
        > Oni zawsze wybierają słabe,mniejsze kraje pogrążone w kryzysie.
        > Jak NATO będzie zjedoczone to żądnego ataku z ich strony nie będzie.

        Gdy Trump dojdzie o władzy za rok, zobaczysz to "zjednoczone NATO"
      • stasi1 Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 30.12.23, 12:43
        Raczej żadne państwo nie atakuje silniejszych od siebie. Może tylko Niemcy i Japonia w 20 wieku
    • kstmrv Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 25.12.23, 22:55
      OK, przyjmijmy że jednak ruscy stanęli na granicy i chcą nas zaatakować. Jak ten atak by wyglądał:

      1) W przeciwieństwie do Ukrainy Polska będzie miała dużą liczbę nowoczesnych czołgów oraz nowoczesną artylerię rakietową i lufową.
      2) Ukraińcy nie mogą atakować zachodnią bronią celów na terenie Rosji. Nas ta blokada nie dotyczy. W razie orkowej inwazji jeszcze tego samego dnia nasze JASSM zniszczyłyby setki celów w europejskiej części Rosji. W tym fabryki samolotów, czołgów, magazyny paliw, linie kolejowe.
      3) F-16 dyżurujące w strefie przygranicznej stworzyłyby No Fly Zone na odległość 100 km od linii frontu. A F-35 dzięki stealth dyżurowałyby za linią frontu, wykrywając nadjeżdżające rosyjskie jednostki naziemne.
      • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 25.12.23, 23:13
        kstmrv napisał:

        > OK, przyjmijmy że jednak ruscy stanęli na granicy i chcą nas zaatakować. Jak te
        > n atak by wyglądał:

        Zacząłby się od zmasowanego ataku rakietowego na polskie centra komunikacji oraz centra dowodzenia, na elektrownie, lotniska, stacje uzdatniania wody i główne centra informatyczne. Równocześnie z nim, rozpocznie się zmasowany atak cybernetyczny typów DOS i innych na rządowe, wojskowe i inne centra informatyczne, a systemy banków, a nawet na systemy informatyczne szpitali.

        W tym samym czasie ruskie wojska zmechanizowane i pancerne uderzą na Litwę, Łotwę i Estonię, w sposób skoordynowany z jednoczesnym atakiem na przesmyk suwalski w Kierunku Królewca przez Podlasie, ORAZ z atakami wspierającymi skierowanymi z Białorusi ku Warszawie oraz ze Lwowa na Kraków - wszystko po to aby odciągnąc wojska NATO od głównego ruskiego uderzenia na przesmyk suwalski.


        > 1) W przeciwieństwie do Ukrainy Polska będzie miała dużą liczbę nowoczesnych cz
        > ołgów oraz nowoczesną artylerię rakietową i lufową.

        Bez amunicji
        '

        > 2) Ukraińcy nie mogą atakować zachodnią bronią celów na terenie Rosji. Nas ta b
        > lokada nie dotyczy. W razie orkowej inwazji jeszcze tego samego dnia nasze JASS
        > M zniszczyłyby setki celów w europejskiej części Rosji. W tym fabryki samolotów
        > , czołgów, magazyny paliw, linie kolejowe.


        JASMY służą do precyzyjnych ataków na centra dowodzenia, a nie do niszczenia celów wielkopowierzchniowych jak fabryki. Takie ataki na fabryki tego rodzaju pociskami byłyby całkowicie nieskuteczne i bezwartościowe.


        > 3) F-16 dyżurujące w strefie przygranicznej stworzyłyby No Fly Zone na odległo
        > ść 100 km od linii frontu. A F-35 dzięki stealth dyżurowałyby za linią frontu,
        > wykrywając nadjeżdżające rosyjskie jednostki naziemne.

        To byłoby marnowanie potencjału F35. Ich celem jest walka z systemami naziemnymi i powietrznymi przeciwnika, a nie dyżurowanie
        • kstmrv Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 26.12.23, 00:17
          bmc3i napisał:

          > kstmrv napisał:
          >
          > > OK, przyjmijmy że jednak ruscy stanęli na granicy i chcą nas zaatakować.
          > Jak te
          > > n atak by wyglądał:
          >
          > Zacząłby się od zmasowanego ataku rakietowego na polskie centra komunikacji ora
          > z centra dowodzenia, na elektrownie, lotniska, stacje uzdatniania wody i główne
          > centra informatyczne.


          Ukraińcy obecnie mają skuteczność 95% w odpieraniu orkowych dronów, balistyków i cruise. My będziemy mieli 99%.


          > Równocześnie z nim, rozpocznie się zmasowany atak cybern
          > etyczny typów DOS i innych na rządowe, wojskowe i inne centra informatyczne, a
          > systemy banków, a nawet na systemy informatyczne szpitali.


          Ruscy zostaną natychmiast odcięci od internetu. Ewentualnie my się odetniemy od zagranicznego internetu.


          > W tym samym czasie ruskie wojska zmechanizowane i pancerne uderzą na Litwę, Łot
          > wę i Estonię, w sposób skoordynowany z jednoczesnym atakiem na przesmyk suwalsk
          > i w Kierunku Królewca przez Podlasie, ORAZ z atakami wspierającymi skierowanymi
          > z Białorusi ku Warszawie oraz ze Lwowa na Kraków - wszystko po to aby odciągną
          > c wojska NATO od głównego ruskiego uderzenia na przesmyk suwalski.


          NATO? Ja cały czas zakładam samodzielną obronę Polski (ewentualnie wespół z najbliższymi sąsiadami). Jeśli
          to całe NATO walczyłoby z ruskimi to ruscy w drugim, najpóźniej trzecim dniu wojny byliby już niezdolni do walki.


          > > 1) W przeciwieństwie do Ukrainy Polska będzie miała dużą liczbę nowoczesn
          > ych cz
          > > ołgów oraz nowoczesną artylerię rakietową i lufową.
          >
          > Bez amunicji


          Nie po to zamawiamy 500 HIMARS żeby były bez amunicji.


          > > 2) Ukraińcy nie mogą atakować zachodnią bronią celów na terenie Rosji. Na
          > s ta b
          > > lokada nie dotyczy. W razie orkowej inwazji jeszcze tego samego dnia nasz
          > e JASS
          > > M zniszczyłyby setki celów w europejskiej części Rosji. W tym fabryki sam
          > olotów
          > > , czołgów, magazyny paliw, linie kolejowe.
          >
          >
          > JASMY służą do precyzyjnych ataków na centra dowodzenia, a nie do niszczenia ce
          > lów wielkopowierzchniowych jak fabryki.


          Cel może być wielkopowierzchniowy, ale ma tylko kilka newralgicznych punktów których zniszczenie wyłącza fabrykę na dłuższy czas. Orki odbudują te punkty? To powtórny nalot JASSM.


          > Takie ataki na fabryki tego rodzaju poc
          > iskami byłyby całkowicie nieskuteczne i bezwartościowe.


          en.wikipedia.org/wiki/AGM-158_JASSM#Operational_history
          Ale alternatywnie mogą być PrSM, Tomahawki czy cokolwiek innego o odpowiednim zasięgu.


          > > 3) F-16 dyżurujące w strefie przygranicznej stworzyłyby No Fly Zone na o
          > dległo
          > > ść 100 km od linii frontu. A F-35 dzięki stealth dyżurowałyby za linią fr
          > ontu,
          > > wykrywając nadjeżdżające rosyjskie jednostki naziemne.
          >
          > To byłoby marnowanie potencjału F35. Ich celem jest walka z systemami naziemnym
          > i i powietrznymi przeciwnika, a nie dyżurowanie


          Oczywiście przy użyciu amunicji kasetowej byłyby zdolne do niszczenia całych kolumn orkowych czołgów po ich wykryciu. Niemniej wobec niedoskonałości rozpoznania satelitarnego (o czym niedawno założyłem wątek) misje czysto rozpoznawcze byłyby jednymi z ważniejszych dla F-35.
          • bmc3i Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 26.12.23, 01:51
            kstmrv napisał:


            > NATO? Ja cały czas zakładam samodzielną obronę Polski (ewentualnie wespół z naj
            > bliższymi sąsiadami). Jeśli
            > to całe NATO walczyłoby z ruskimi to ruscy w drugim, najpóźniej trzecim dniu wo
            > jny byliby już niezdolni do walki.



            Samodzielna obrona to mrzonka.

            > > > 1) W przeciwieństwie do Ukrainy Polska będzie miała dużą liczbę now
            > oczesn
            > > ych cz
            > > > ołgów oraz nowoczesną artylerię rakietową i lufową.
            > >
            > > Bez amunicji
            >
            >
            > Nie po to zamawiamy 500 HIMARS żeby były bez amunicji.


            Nie mamy 20 000 pocisków artyleryjskich na każdy dzień,.

            > > JASMY służą do precyzyjnych ataków na centra dowodzenia, a nie do niszcze
            > nia ce
            > > lów wielkopowierzchniowych jak fabryki.
            >
            >
            > Cel może być wielkopowierzchniowy, ale ma tylko kilka newralgicznych punktów kt
            > órych zniszczenie wyłącza fabrykę na dłuższy czas. Orki odbudują te punkty? To
            > powtórny nalot JASSM.
            >
            >
            > > Takie ataki na fabryki tego rodzaju poc
            > > iskami byłyby całkowicie nieskuteczne i bezwartościowe.
            >
            >
            > en.wikipedia.org/wiki/AGM-158_JASSM#Operational_history
            > Ale alternatywnie mogą być PrSM, Tomahawki czy cokolwiek innego o odpowiednim z

            Marnowanie pocisków. Takie straty naprawia się w kilka godzin

            > Oczywiście przy użyciu amunicji kasetowej byłyby zdolne do niszczenia całych ko
            > lumn orkowych czołgów po ich wykryciu. Niemniej wobec niedoskonałości rozpoznan
            > ia satelitarnego (o czym niedawno założyłem wątek) misje czysto rozpoznawcze by
            > łyby jednymi z ważniejszych dla F-35.


            Podstawowym zadaniem F-35 bedzie wymiatanie ruskich systemów przeciwlotniczych SAM i krów WRE, aby F-16 mogły swobodnie działać,. oraz strącanie od czasu do czasu Su-35 oraz Su-57, jeśli się napatoczą. Do zadań ubocznych, należeć będzie wykrywanie ruskich pocisków balistycznych i cruise, oraz przekazywanie informacji o nich do IBICS
            • kstmrv Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 31.12.23, 18:36
              bmc3i napisał:

              > kstmrv napisał:
              >
              >
              > > NATO? Ja cały czas zakładam samodzielną obronę Polski (ewentualnie wespół
              > z naj
              > > bliższymi sąsiadami). Jeśli
              > > to całe NATO walczyłoby z ruskimi to ruscy w drugim, najpóźniej trzecim d
              > niu wo
              > > jny byliby już niezdolni do walki.
              >
              >
              >
              > Samodzielna obrona to mrzonka.


              Tą "mrzonkę" Ukraina skutecznie wdraża od prawie dwóch lat.


              > > > > 1) W przeciwieństwie do Ukrainy Polska będzie miała dużą licz
              > bę now
              > > oczesn
              > > > ych cz
              > > > > ołgów oraz nowoczesną artylerię rakietową i lufową.
              > > >
              > > > Bez amunicji
              > >
              > >
              > > Nie po to zamawiamy 500 HIMARS żeby były bez amunicji.
              >
              >
              > Nie mamy 20 000 pocisków artyleryjskich na każdy dzień,.


              Ale będziemy mieli.


              > > > JASMY służą do precyzyjnych ataków na centra dowodzenia, a nie do n
              > iszcze
              > > nia ce
              > > > lów wielkopowierzchniowych jak fabryki.
              > >
              > >
              > > Cel może być wielkopowierzchniowy, ale ma tylko kilka newralgicznych punk
              > tów kt
              > > órych zniszczenie wyłącza fabrykę na dłuższy czas. Orki odbudują te punkt
              > y? To
              > > powtórny nalot JASSM.
              > >
              > >
              > > > Takie ataki na fabryki tego rodzaju poc
              > > > iskami byłyby całkowicie nieskuteczne i bezwartościowe.
              > >
              > >
              > > en.wikipedia.org/wiki/AGM-158_JASSM#Operational_history
              > > Ale alternatywnie mogą być PrSM, Tomahawki czy cokolwiek innego o odpowie
              > dnim z
              >
              > Marnowanie pocisków. Takie straty naprawia się w kilka godzin


              W klika godzin to można naprawić fabrykę młotków.


              > > Oczywiście przy użyciu amunicji kasetowej byłyby zdolne do niszczenia cał
              > ych ko
              > > lumn orkowych czołgów po ich wykryciu. Niemniej wobec niedoskonałości roz
              > poznan
              > > ia satelitarnego (o czym niedawno założyłem wątek) misje czysto rozpoznaw
              > cze by
              > > łyby jednymi z ważniejszych dla F-35.
              >
              >
              > Podstawowym zadaniem F-35 bedzie wymiatanie ruskich systemów przeciwlotniczych
              > SAM i krów WRE, aby F-16 mogły swobodnie działać,. oraz strącanie od czasu do c
              > zasu Su-35 oraz Su-57, jeśli się napatoczą. Do zadań ubocznych, należeć będzie
              > wykrywanie ruskich pocisków balistycznych i cruise, oraz przekazywanie informac
              > ji o nich do IBICS


              Tyle teoria (praktyka również, ale przy założeniu że to całe NATO walczy z Rosją). W przypadku samodzielnej obrony Polski przed Rosją działania naszych F-35 wyglądałyby inaczej (choć oczywiście w/w misje również by wykonywały).
    • kaczkodan Re: Za trzy, sześć, 10 lat? 28.12.23, 11:20
      NATO w Europie ma już ponad 1000 nowoczesnych samolotów które zrobią z rosyjskiej obrony jesień średniowiecza. Po tygodniu w europejskiej części Rosji nie będzie elektrowni podłączonej do sieci elektrycznej i działającej sieci kolejowej oraz sprawnego samolotu. Nato ma możliwość sparaliżowania obrony rosyjskiej bardzo rozmaitymi środkami, o niektórych Rosjanie po prostu nie wiedzą i poznają je w godzinie 0.

      A po uzyskaniu dominacji powietrznej można już tylko negocjować pokój. Kto wie, może za Sachalin Japonia zdecyduje się prowadzić rozmowy pokojowe :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka