Dodaj do ulubionych

Iran a broń jądrowa

23.04.26, 14:29
Czy posiadanie przez reżim broni jądrowej oznaczałoby jej pewne użycie przeciwko Izraelowi?

Dotychczasowe doświadczenie pokazuje, że posiadanie takiego oręża nie oznacza jego użycia. Nawet takie tyranie jak KRLD i ZSRS traktują/traktowały bombę jako polisę ubezpieczeniową, gwarantującą ich nienaruszalność. Jak się okazało w przypadku sowietów, niewystarczającą, żeby zapobiec rozpadowi państwa i systemu.

Cele na rosyjskim terytorium atakuje - i to dosyć skutecznie i na znacznych głębokościach - Ukraina, i nie przeszkadza jej w tym rosyjski potencjał jądrowy.

Z kolei w przypadku Pakistanu i Indii wzajemne szachowanie się głowicami powoduje, że odwieczny i stale tlący się konflikt w zasadzie nie eskaluje.

Oczywiście jest izraelski punkt widzenia, który - choćby ze względu na brak głębi strategicznej - zakłada, że żaden z zagrażających państwu żydowskiemu krajów NIE MOŻE mieć broni jądrowej. Taki sam pogląd prezentują USA.

Ale można postawić tezę, że posiadanie broni jądrowej wymusza odpowiedzialność i rozwagę, liczenie się z tym, że jej użycie spowoduje adekwatny odwet.

Zapraszam do dyskusji.
Obserwuj wątek
    • odyn06 Re: Iran a broń jądrowa 23.04.26, 17:06
      Broń jądrowa jest "potrzebna" Iranowi w procesie budowania pozycji regionalnego mocarstwa w oparciu o szyicki muzułmanizm. Dotychczas, środkami politycznymi i wojskowymi zdominowali dwa państwa upadłe, czyli Liban i Jemen.
      Ściśle współpracowali z syryjskim reżymem Assada i bojówki Strażników Rewolucji kontrolowały granicę syryjsko-izraelską na wzgórzach Golan, co widziałem na własne oczy.
      O obecności Iranu w Syrii świadczy fakt, że ich ważnego generała Mousavi Izraelczycy puknęli pod Damaszkiem. Tamże rozwalili wiele składów broni dla Hezbollahu, instalacje wywiadu radioelektronicznego na pobliskich górkach oraz spalili kolumny transportowe broni w kierunku doliny Bekaa też.
      Izrael wszedł w posiadanie broni jądrowej w czasie, kiedy w Iranie rządził szach Reza Pahlavi i to wówczas Iranowi nie przeszkadzało.. Oba kraje ściśle współdziałały politycznie, wojskowo i szkoleniowo. Dopiero rewolucja i przejęcie władzy przez mułłów szyickich położyło temu kres.
      Znaczenie Iranu, jako wroga Izraela wzrosło znacznie, gdy sunnickie kraje arabskie straciły ochotę na zniszczenie Izraela po kilku przegranych wojnach, a potem straciły cierpliwość do sprawy palestyńskiej.
      W tym momencie Iran stał się głównym wrogiem "małego szatana", czyli Izraela. Próby dokuczania Izraelowi rękami Hezbollahu nie okazały się zbyt owocne, a Iran wiedział dobrze, że w przypadku napaści Iranu na Izrael, tenże nie zawaha się, aby postawić wiadomego grzybka nad Teheranem.
      Stąd też trwająca już dziesięciolecia batalia o własny uran (wirówki), rakietowe środki przenoszenia ładunków jądrowych, zaczynając od modyfikacji topornych R-300 ( nie mylić z rakietami przeciwlotniczymi), aż do dzisiejszych, zaawansowanych rakiet balistycznych, w których jest rosyjska, chińska i pakistańska myśl techniczna.
      W dotychczasowych działaniach Mossad i Aman zabiły kilka kompanii irańskich naukowców, rozwaliły hale pełne wirówek do wzbogacania uranu, zniszczyły wiele innych obiektów nuklearnych, ale nie należy się łudzić co do celu końcowego, jaki ajatollahom przyświeca.
      Im nie chodzi o pokój zbrojny. Im nie chodzi o równowagę, ale im chodzi o przewagę nad malutkim Izraelem, aby go zmiękczyć, a potem wygumkować na amen.
    • j-k Z Iranem byloby inaczej, niz z Rosja. 23.04.26, 17:57
      Ukraina nie boi sie zaatakowac Nuklearnej Rosji, bo wie, ze Rosja przeciw niej broni "A" nie uzyje - chyba, zeby

      konwencjonalnie totalnie przegrywala, co jest raczej nieprawdopodobne.


      Z Iranem byloby inaczej.

      wystarczy, ze Iran posiadlby 20 bomb "A" to juz moglby totalnie szantazowac Izrael.

      Izrael jest bowien malutki i wystarczy kilka bomb atomowych - by go calkowicie zniszczyc.


      - zalozmy, ze Iran wystrzeliwuje jednoczesnie 15 rakiet z bombkami "A" - sily obronne izraela niszcza 12 rakiet

      ale 3 docieraja do celu i jest praktycznie po Izraelu.

      Naturalnie Izrael ze swoim potencjalem jadrowym na okretach podwodnych wystrzelilby w odwecie 20 rakiet z "A" na pokladzie.

      Polowa Iranu by splonela, ale kraj jako taki by - przetrwal.

      Iranskim szalencom moglby chodzic po glowie taki CZARNY scenariusz...





      • azyata Re: Z Iranem byloby inaczej, niz z Rosja. 23.04.26, 20:28
        Czy mułłowie są szaleńcami?

        Może - w przypadku posiadania broni jądrowej - wystarczyłoby im zapewnienie nienaruszalności reżimu? Teraz Izrael i USA atakują konwencjonalnie Iran kiedy chcą...

        Inna sprawa: jak Iran mógłby zdobyć bombę?

        Albo stworzyć ją samodzielnie, albo dostać od kogoś z dotychczasowego "klubu" atomowego.

        Teoretycznie "darczyńcą"/sprzedawcą mogłyby być Rosja, Chiny, Pakistan albo KRLD. Ale to tylko spekulacje.
        • j-k no wlasnie... az cztery... 23.04.26, 21:17
          azyata napisał:
          zdobyć bombę?
          >
          > Albo stworzyć ją samodzielnie, albo dostać od kogoś z dotychczasowego "klubu" atomowego.
          >
          > Teoretycznie "darczyńcą"/sprzedawcą mogłyby być Rosja, Chiny, Pakistan albo KRLD.
          Ale to tylko spekulacje.


          - naturalnie, ze to spekulacje.
          ale Iran ma w czym (w kim) wybierac...)
      • odyn06 Re: Z Iranem byloby inaczej, niz z Rosja. 23.04.26, 20:41
        Zgadzam się
        Bilans grzybków zawsze byłby dla Iranu korzystniejszy.
    • bmc3i Re: Iran a broń jądrowa 23.04.26, 18:20
      azyata napisał:

      > Czy posiadanie przez reżim broni jądrowej oznaczałoby jej pewne użycie przeciwk
      > o Izraelowi?
      >
      > Dotychczasowe doświadczenie pokazuje, że posiadanie takiego oręża nie oznacza j
      > ego użycia.


      Nie mamy żadnych doświadczeń z państwami dysponującymi bronią atomową, które jednocześnie mają nakaz "wspierania uciśnionych" i "walki z imperializmem" wpisany w konstytucję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka