Dodaj do ulubionych

opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzęcie.

IP: 195.228.203.* 22.05.05, 18:41
galaxy.uci.agh.edu.pl/cgi-bin/log2html.cgi?military+military.2000-10+1338
galaxy.uci.agh.edu.pl/cgi-bin/log2html.cgi?military+military.2000-10+1339
galaxy.uci.agh.edu.pl/cgi-bin/log2html.cgi?military+military.2000-10+1326
galaxy.uci.agh.edu.pl/cgi-bin/log2html.cgi?military+military.2000-10+1322
Obserwuj wątek
    • Gość: A.L. Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: *.c155.petrotel.pl 22.05.05, 21:46
      Wiadomo o tym od dawna. Chłopcy z gimnazjów srają w portki po obejrzeniu kobry
      czy dzwonu, ale rzeczywistość jest trochę inna.

      Na temat Miga-29 pisaliśmy nie raz, ale kwiatki będą zawszwe - ostatnio ktoś
      stawiał znak równości między JHTMS i wskaźnikiem nahełmowym z 29-tki :-)).

      Kiedyś osobiście byłem wielkim fascynatem tej techniki, jednak na początku lat
      90 przestała działać propaganda, pojawiły się rzetelne informacje, materiały,
      porównania, jak człowiek w wojsku poobcował z tą techniką, pogadał z obsługą i
      pilotami .... zimny prysznic. Papierowe parametry to nie wszystko.

      Łada vs Audi

      Pzdr.
      • Gość: Fulcrum Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.05, 22:50
        Tia.....Rzucili padlinę (tzn kilka postów pilota, któremu nie odpowiadał widok
        włączonego kokpitu w 29 smt w którym siedział a nie LATAŁ :) i już hieny się
        zebrały :) Jeżeli do mnie pijesz o ten nahełmowy wskaznik to ja z niczego się
        nie wycofam i to ty (wy) się chyba kompromitujecie przywołując ten temat. Ja
        tylko kiedyś stwierdziłem, że w końcu lat 70 Rosjanie mieli już gotowy tandem
        celownik nahełmowy plus R73, a wtedy to amerykanie byli na poziomie jakiś
        wczesnych Aim-9 M którym uciekłby średnio schlany Rusek w jakimś "archaicznym"
        i beznadziejnym Migu czy Suce :) Obecny nahełmowy celownik w "naszym" F-16
        razem Aim9X to już inna sprawa (tzn to jest rzeczywiście maksymalny high-tech i
        złego słowa na to nie powiem) i ja nie podejmuję się dyskusji na ten temat (tzn
        porównania z najnowszymi rozwiązaniami rosyjskimi tzn z R-73M czy przyszłej R-
        74 - tu więcej napisze wam pewnie kolega Berkut).A co do "mappingu" (a'propos
        postów pilota) to może i w 29smt to jest to "pic na wodę" ale w Su 30 MKI i
        szczególnie w Su34 to jest to już rozwiązane równie nowocześnie co w
        najnowszych systemach zachodnich.Pozdrawiam
        • Gość: axx Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: *.155.popsite.net 23.05.05, 02:04
          Wiadomo ,wystarczy przeczytac tytul. Jezeli wystepuje tam slowo rosyjski czytaj
          hujowy lub do dupy. Jezeli wystepuje slowo amerykanski to czytaj
          super,najlepszy. A przeciez obydwa sa tak samo zawodne i niedoskonale jak cala
          ta technika. Amerykanskie samoloty sa stare. Bardzo stare i zuzyte.Niektore
          maja juz ponad 50 lat. Nowych brak. Te slynne F-16 ktorymi tak sie
          podniecacietak naprawde nadaja sie do zespolu akrobatycznego. W sobote
          ogladalem taki pokaz na lotnisku Andrews Air Force Base pod Washingtonem.
          Zespol "Thunderbirds" wlasnie latal na F-16. Przed pokazami dwa musieli
          odholowac do naprawy i juz sie nie pojawily. To wlasnie koniec "zimnej wojny"
          zastopowal rozwijanie i budowe nowych konstrukcji. Brakuje przeciwnika.
          Przeciwnika oczywiscie zdolnego cos takiego robic. Takim przeciwniekiem byly
          kiedys Soviety.No i do tego wyscig w Kosmosie. Wszystkie programy po obu
          stronach nie sa rozwijane i prawdopodobnie nie beda. W 100 % jestem przkonany
          ze gdyby w sobote na tym lotnisku pojawily sie maszyny sovieckie powiedzmy
          nawet te Migi 29 bylyby one tutaj hitem.O samolotach sovieckich transportowych
          nawet nie wspominam.
          • Gość: A.L. Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 08:26
            > Wiadomo ,wystarczy przeczytac tytul. Jezeli wystepuje tam slowo rosyjski
            > czytaj hujowy lub do dupy

            Możej kolega nieco niefortunnie napisał "ruski", ale bez przesady. Fanów
            techniki zza Buga cechuje pewnego rodzaju zacietrzewienie i brak luzu.
            Wielokrotne z dużym uznaniem pisałem o rosyjskich/radzieckich pomysłach i
            wzorach uzbrojenia, a co do ogólnej opini moje (nasze) prawo - generalnie
            cieszę się, że technika rosyjska w naszym wojsku powoli odchodzi do
            przeszłości.
            Jeżeli chodzi natomiast o adwersaży w dyskusji o wartości rosyjskiego
            uzbrojenia na tle konstrukcji zachodnich to właśnie WAS fanatycy broni z
            czerwoną gwiazdą ;-) cechuje wstręt do wszystkiego co zachodnie i brak
            obiektywnej oceny (za wyjątkiem Berkuta, który przy swoim uwielbieniu
            rosyjskiej techniki potrafi docenić także wytwory innych przemysłów
            zbrojeniowych - szacuneczek).

            Sugeruję wrzucić trochę na luz.
            O wyższości rosyjskiej techniki mogę pogadać, ale tylko z posiadaczami Ład i
            Moskwiczy ;-))

            Pozdrowienia i miłego dnia życzę.
            • Gość: technior Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: 217.153.220.* 23.05.05, 09:27
              Nie będę tutaj porównywał możliwości bojowych sprzętu zza wschodniej granicy i sprzętu zza oceanu -bo to na tym forum jest robione regularnie !
              Powiem tylko tyle -wiele lat pracowałem przy obsłudze sprzętu lotniczego made in ZSRR-zaliczyłem trzy typy samolotów i co mogę powiedzieć?
              Ano sprzęt ten ma jedną zaletę-jak to mawiają Rosjanie jest gniotsa a nie łamiotsa.Jest wyjątkowo wytrzymały na wszelkiej maści uszkodzenia mechaniczne (pamiętam miga 23 który siadał na zahamowanych wszystkich kołach-sądzę że ef by się rozpadł , a 23 nawet nie uszkodził podwozia -skończyło się na wymianie kół )
              Co do łatwości obsługi -tutaj niestety sprzęt zachodni bije na łeb wszystko co zrobili w ZSRR czy teraz Rosji. Miałem kilkakrotnie okazję dokładnie pooglądać sobie F-15,16 Tornado czy Mirage -wszystko tam jest tak poukładane ze nie ma problemu z dostaniem się gdziekolwiek czy z wymianą części, po za tym do tego dochodzi kapitalnie zorganizowana diagnostyka .W przypadku sprzętu wschodniego często jest tak ze nawet prosta czynność obsługowa staje się sporym problemem natury technicznej (patrz zalanie oleju na Bisie).Oczywiście i w tym względzie Rosjanie się rozwijają ,bo widoczna jest spora różnica miedzy "pokoleniami" migów-zdecydowanie lepiej jest na migu 29 niż na migu 21 ,ale i tak daleko jeszcze do pracy w "rękawiczkach" przy obsłudze f-16.
              Co jeszcze ? sprzęt zachodni jest wykonany z lepszych ,lżejszych materiałów -agregaty są o połowę mniejsze większość złącz jest samozabezpieczająca się .Sprzęt wschodni wozi wielkie ,ciężkie agregaty i całą masę drutu zabezpieczającego (tzw. kontrówka)-wszystko to wpływa na masę zabieranego uzbrojenia ,wyposażenia czy paliwa.
              To tyle uwag z punktu widzenia technika.

              Pozdrawiam technior
              • Gość: axx Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: *.res.east.verizon.net 23.05.05, 13:23
                Nie jestem fanem tej techniki ale staram sie obiektywnie patrzec na stan
                techniki i to nie tylko w tej dziedzinie. Amerykanscy projektanci popelnili i
                popelniaja bledy w takiej samej ilosci jak sovieciarze. Bylem w Air Space
                Museum w Washington D.C. i osobiscie zapytalem przewodnika o ten fotel
                wyrzucany ze slynnego F-104 Starfighter zwanego przez komune latajaca trumna.
                Tak fotel mial katapulte wyrzucana do.....dolu. Pilot musial odwrocic samolot
                przed odpaleniem co na malej wysokosci bylo nie do wykonania.
                Dodal ze nie tylko ten samolot ale i B-52 mialy fotele wystrzeliwane do dolu.
                Dlaczego tak zaprojektowano ? Nie ma precyzyjnej odpowiedzi na to pytanie.
                Po prostu blad i prawdopodobnie swiadomy. Co do samochodow produkcji USA to
                juz ten problem jest historia. Zadna firma nie dorowna produktom japonskim.
                System Toyoty (quality control) wdrozono w wielu amerykanskich fabrykach.
                Produkty japonskie sa lepsze. A firmy amerykanskie przenosza produkcje do
                miedzy innymi Polski.Samoloty pasazerskie tez juz obecnie budowane sa w wielu
                krajach. Lepsza jakosc i taniej. Co ciekawe wspolpracuja z sovieciarzami.
                Boening.Takze EADS ma dwa biura projektowe w Rosji.
                Projektowanie i produkcja nie konczy sie na USA i Rosji. Japonia bylaby
                zapewnie w tej dziedzinie najlepsza ale jest krotko trzymana przez USA.
                • Gość: Speedy Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 01:13
                  > wyrzucany ze slynnego F-104 Starfighter zwanego przez komune latajaca trumna.
                  > Tak fotel mial katapulte wyrzucana do.....dolu. Pilot musial odwrocic samolot
                  > przed odpaleniem co na malej wysokosci bylo nie do wykonania.

                  Gwoli ścisłości fotel wyrzucany w dół był tylko w F-104A (no i B-wersja
                  treningowa). Samolot ten był mysliwcem przechwytującym operującym przede
                  wszystkim na dużych wysokościach (pułap prawie 20 km). Wiec nie była to taka
                  straszna dolegliwość. Oczywiscie jesli wypadek zdarzyl sie przy
                  starcie/lądowaniu no to gorzej, poniżej 600 m nalezalo obrócic samolot przed
                  katapultowaniem się. Jednak myśliwiec taktyczny F-104C/D oraz najbardziej
                  rozpowszechniony F-104G mialy fotel wyrzucany normalnie, do góry.
                  > Dodal ze nie tylko ten samolot ale i B-52 mialy fotele wystrzeliwane do dolu.
                  > Dlaczego tak zaprojektowano ? Nie ma precyzyjnej odpowiedzi na to pytanie.
                  B-52 projektowany był w bardzo dawnych czasach i wymagał dosc licznej załogi
                  którą trzeba było jakoś pomieścić. W zwiazku z tym przednia (dziobowa) kabina
                  załogi jest dwupoziomowa, na gorze piloci, na dole operator radaru i nawigator.
                  Siłą rzeczy ci co siedzą na dole, mają fotele wyrzucane w dół, dosyć trudno
                  byłoby to jakoś inaczej zrobić. W latach 50-tych było to zresztą dosyc czesto
                  stosowane rozwiązanie, np. w rosyjskich bombowcach Tu-16 i Tu-22 część załogi
                  katapultowała się w dół.
                  • Gość: A.L. Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 09:27
                    >Tu-22 część załogi
                    > katapultowała się w dół.

                    W Tu-22 chyba cała trójka
            • Gość: Fulcrum Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.05, 15:31
              A.L. czyżbyś pisał też o mnie używając określeń "zacietrzewienie", "brak luzu"
              czy "brak obiektywnej oceny"? Nie wiem ilu i jakich tu (na forum) macie
              fanatyków ale proszę mnie nie obrażać - preferujac sprzęt rosyjski (radziecki)
              staram sie zachować resztki :) obiektywizmu i doceniam sprzęt zachodni.
              Nieczęsto się tu pojawiam (kolega Berkut rzeczywisćie często stara sie w sposób
              cywilzowany bronić "czerwonej strony" techniki wojskowej :) ale czytam prawie
              wszystkie posty. Poza tym, kolego A.L. , nie odpisałeś na mój 1 post w tym
              wątku.Pozdrawiam
              • Gość: A.L. Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 16:41
                >A.L. czyżbyś pisał też o mnie używając określeń "zacietrzewienie", "brak luzu"
                >czy "brak obiektywnej oceny"? Nie wiem ilu i jakich tu (na forum) macie
                >fanatyków ale proszę mnie nie obrażać - preferujac sprzęt rosyjski (radziecki)
                >staram sie zachować resztki :) obiektywizmu i doceniam sprzęt zachodni.

                Ciebie, ani nikogo nie mam zamiaru obrażać. Odnoszę po prostu wrażenie, że
                pewna grupa osób stwierdzenie, że T-72 jest do dupy, czy coś w tym stylu
                traktuje jak obelgę skierowaną pod adresem swojej matki (od razu podkreślę - w
                tym miejscu generalizuję, nie myśląc o konkretnych osobach).

                >Tia.....Rzucili padlinę (tzn kilka postów pilota, któremu nie odpowiadał widok
                >włączonego kokpitu w 29 smt w którym siedział a nie LATAŁ :) i już hieny się
                >zebrały :)

                Chłodne oceny Miga są charakterystyczne dla osób mających użytkowy z nim
                kontakt (nie zza barierki na pokazach).

                >Jeżeli do mnie pijesz o ten nahełmowy wskaznik to ja z niczego się
                >nie wycofam i to ty (wy) się chyba kompromitujecie przywołując ten temat. Ja
                >tylko kiedyś stwierdziłem, że w końcu lat 70 Rosjanie mieli już gotowy tandem
                >celownik nahełmowy plus R73, a wtedy to amerykanie byli na poziomie jakiś
                >wczesnych Aim-9 M którym uciekłby średnio schlany Rusek w jakimś "archaicznym"
                >i beznadziejnym Migu czy Suce :)

                Aim-9 były wzorem do kopiowania dla Rosjan i jak pokazuje historia konfliktów
                zbrojnych po II wojnie światowej z tym uciekaniem po pijaku na migach nie było
                najlepiej.

                Co do celownika nahełmowego z Miga, odniosłem podobne wrażenie, ale gdy
                przywołano go w dyskusji o JHCMS. Oczywiście, że to nie te same generacje
                sprzętu i zupełnie inne możliwości. Tamtemu urządzeniu bliżej do przyrządu
                laryngologicznego - więc przywołanie jego wydało mi się nietrafione. Podobnie
                rozumując co niesamowitego jest w silniku nowej M5 - przecież mały Fiat 30 lat
                temu też miał silnik.


                >Obecny nahełmowy celownik w "naszym" F-16
                >razem Aim9X to już inna sprawa (tzn to jest rzeczywiście maksymalny high-tech
                >i złego słowa na to nie powiem) i ja nie podejmuję się dyskusji na ten temat
                >(tzn porównania z najnowszymi rozwiązaniami rosyjskimi tzn z R-73M czy
                > przyszłej R-74 - tu więcej napisze wam pewnie kolega Berkut).

                Nawet Berkutowi bedzie ciężko pisać o najnowszych rozwiązaniach bo wiadomo o
                nich tylko tyle, że są najlepsze na świecie i czekają na kupca.

                >A co do "mappingu" (a'propos
                >postów pilota) to może i w 29smt to jest to "pic na wodę" ale w Su 30 MKI i
                >szczególnie w Su34 to jest to już rozwiązane równie nowocześnie co w
                >najnowszych systemach zachodnich.

                Być może. Jakość elektroniki w Su 30 MKI niewątpliwie się poprawiła (głównie za
                sprawą izraelczyków), choć jak działa funkcja mappingu (którą realizuje
                rosyjski radar) nie wiem, być może rewelacyjnie - choć raczej nie w pierwszej
                partii dostarczoych SU bo tej do miana samolotu wielozadaniowego jeszcze
                daleko. Sytuacja oczywiście w kolejnych seriach poprawiła się znacząco.

                Co do Su-34 - typowy problem w takich dyskusjach - co z tego że zajefajnie jak
                seryjnych Su-34 nie ma.

                Pzdr.
                • Gość: Fulcrum Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.05, 17:22
                  > Chłodne oceny Miga są charakterystyczne dla osób mających użytkowy z nim
                  > kontakt (nie zza barierki na pokazach).

                  Oki... tylko ten pilot w nim siedział a nie latał. Chętnie bym zobaczył opinie
                  pilotów którzy mieli okazję latać i coś bojowo odpalić z takiego 29 SMT albo z
                  Su 30 MKI

                  > Aim-9 były wzorem do kopiowania dla Rosjan i jak pokazuje historia konfliktów
                  > zbrojnych po II wojnie światowej z tym uciekaniem po pijaku na migach nie
                  było
                  > najlepiej.

                  Rosjanie nawet po prostu skopiowali sidewindera Aim9A i nazwali go R-13
                  (chyba) :) Ale nie porównuj tamtych rakiet do R-73. Mimo wszystko musisz chyba
                  przyznać, że na początku lat 80 R-73 Archer + celownik nahełmowy(dziś może i
                  przestarzały) nie miał sobie równych i zachód dorobił się pocisku o podobnych
                  parametrach dopiero na początku (w połowie?) lat 90

                  > Co do Su-34 - typowy problem w takich dyskusjach - co z tego że zajefajnie
                  jak
                  > seryjnych Su-34 nie ma.

                  Jest już kilka seryjnych Su34 i podobno produkcja już ruszyła. Ten program jako
                  jeden z nielicznych w Rosji ma pełne finansowanie i gwarancję zamówień od sił
                  powietrznych. Możliwości radaru Su34 w dziedzinie kartografowania terenu są
                  świetnie opisane w którymś numerze NTW sprzed kilku laty. Była tam mała
                  monografia Su 34 o fajnym tytule "nowy miecz imperium"(czy jakoś tak) :)
                  Pozdrawiam
                  • Gość: A.L. Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: *.c157.petrotel.pl 23.05.05, 17:58
                    > Mimo wszystko musisz chyba
                    > przyznać, że na początku lat 80 R-73 Archer + celownik nahełmowy(dziś może i
                    > przestarzały) nie miał sobie równych i zachód dorobił się pocisku o podobnych
                    > parametrach dopiero na początku (w połowie?) lat 90

                    AIM-9B (A był prototypem) - odpalany tylko z tylnej półsfery, cel niemanewrowy
                    AIM-9E/G/H/J - cel manewrujący, tylna półsfera, na tle ziemi
                    AIM-9L/P - odpalenie z również z przedniej półsfery, też na tle ziemi
                    AIM-9M z dowolnego kierunku, także pod dużym kontem na podstawie wskazań
                    celownika nahełmowego, dyskryminacji tła - nie daje się zmylic "na słońce",
                    bardzo ciężko flarą. Trudna do wykrycia - nie dymi mało gazów. W uzbrojeniu od
                    1983 roku.

                    Archer na uzbrojeniu od 1987 roku (choć opracowana kilka lat wcześniej). Więc
                    może nie wyprzedziła konkurencji, lecz oczywiście była i jest to świetna broń i
                    tego oczywiście nie kwestionuję.
                    • Gość: A.L. Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: *.c157.petrotel.pl 23.05.05, 18:07
                      > pod dużym kontem

                      o k.... -> kątem
                    • Gość: Fulcrum Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.05, 18:10
                      R73 weszła do uzbrojenia na początku lat 80 (nie pamiętam dokładnie który to
                      był rok 82 albo 83) razem z pierwszymi migami 29 i Su 27 (kiedy to jeszcze były
                      supertajne maszyny i Rosjanie oficjalnie nie ujawnili ich istnienia). R73 ma tą
                      przewagę nad starszymi Aim9 (nie mówię tu o wer. X), że potrafi wykonywać
                      niesamowite manewry (gdzie przeciążenia mogą przekraczać kilkanaście g). Wadą
                      starszych wersji r73 (na tle dzisiejszych nowoczesnych rakiet typu Python V czy
                      Aim9x) jest mała odpornosć na zakłócenia i próby oszukania głowicy (gotowa już
                      r73m podobno jest jużo o wiele bardziej odporna na zakłócenia ale trzeba
                      przyznać, ze jej głowica dalej nie widzi realnego obrazu celu tak jak w
                      najnowszych głowicach zachodnich - zobaczymy co Rosjanie zrobią w R74)
                      Pozdrawiam
                      • Gość: A.L. Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: *.c154.petrotel.pl 23.05.05, 21:12
                        > R73 weszła do uzbrojenia na początku lat 80 (nie pamiętam dokładnie który to
                        >był rok 82 albo 83) razem z pierwszymi migami 29 i Su 27

                        Sama konstrukcja zaczęła się rodzić jeszcze pod koniec lat 70-tych. W latach 85-
                        86 Rosjanie rozpoczęli ich produkcję. W roku 87, o którym pisałem była już
                        dostępna w większej liczbie egzemplarzy w linii.
                        Tak na marginesie w Polsce, która zakupiła te pociski dla 29-tek, nigdy nie
                        przeprowadzono ich odpalenia (chyba jest ich niewiele, strzelamy tylko z R-60)

                        > kiedy to jeszcze były
                        > supertajne maszyny i Rosjanie oficjalnie nie ujawnili ich istnienia

                        Jak w Polsce opublikowano pierwsze zdjęcie Miga-29 (o ile mnie pamięć nie myli
                        w Wirażach) nie spałem chyba ze dwa dni :-)))

                        >R73 ma tą przewagę nad starszymi Aim9 (nie mówię tu o wer. X), że potrafi
                        > wykonywać
                        > niesamowite manewry (gdzie przeciążenia mogą przekraczać kilkanaście g). Wadą
                        > starszych wersji r73 (na tle dzisiejszych nowoczesnych rakiet typu Python V
                        > czy Aim9x) jest mała odpornosć na zakłócenia i próby oszukania głowicy
                        >(gotowa już
                        > r73m podobno jest jużo o wiele bardziej odporna na zakłócenia ale trzeba
                        > przyznać, ze jej głowica dalej nie widzi realnego obrazu celu tak jak w
                        > najnowszych głowicach zachodnich - zobaczymy co Rosjanie zrobią w R74)

                        Jeżeli chodzi o właściwości wysokomanewrowe to faktycznie dzięki wektorowaniu
                        ciągu zdecydowanie przewyższała ówczesne konstrukcje. Dopiero Pythony 4 i 5,
                        Aim-9X, Asraam i IRIS-T osiągnęły ten poziom.
                        Co do tego strzelania w bok max. kąt odchylenia od osi samolotu wynosił do 70
                        stopni (przy wskazaniu urządzeniem nahełmowym)

                        Pzdr.
                        • Gość: A.L. Pociski p-p cd.. IP: *.c157.petrotel.pl 24.05.05, 00:06
                          /Rodzina śpi więc dokończę/

                          Napisałem:

                          > Jeżeli chodzi o właściwości wysokomanewrowe to faktycznie dzięki wektorowaniu
                          > ciągu zdecydowanie przewyższała ówczesne konstrukcje. Dopiero Pythony 4 i 5,
                          > Aim-9X, Asraam i IRIS-T osiągnęły ten poziom.
                          > Co do tego strzelania w bok max. kąt odchylenia od osi samolotu wynosił do 70
                          > stopni (przy wskazaniu urządzeniem nahełmowym)

                          Izraelczycy twierdzą, że już Python 4 w komplecie z Elbit DASH (czyli
                          celownikiem nahełmowym) przeskoczył Archera - czułość głowicy, odporność na
                          zakłócenia, możliwość ataku celu lecącego równolegle, podobna manewrowość i
                          przeciążeniach. Na poziomie Aim-9L/M stawiają Pythona 3. Wiadomo każdy swoje
                          chwali, choć w moim subiektywnym rankingu pierwsze miejsce w tej kategorii
                          przyznaję Pythonowi 5 (np. możliwość ataku celu za samolotem). Niestety z racji
                          problematycznej możliwości przenoszenia w wew. komorach uzbrojenia, to zapewne
                          Aim-9x bedzie na pokładach izraelskich JSF (jeżeli takowe bedą).

                          Aim-9M był produkowany b. długo w wersjach od Aim-9M-M1 do M10. Głowice
                          nowszych modów są oceniane na sporo b.zaawansowane od tego co oferują Rosjanie
                          w Archerach. Choć sam pocisk cechuje się niższą manewrowością. Różnica 40g do
                          60g. Niebagatelne znaczenie ma fakt, czy pilot dysponuje celownikiem nahełmowym
                          (wersja M może współpracować z takim urządzeniem).

                          Nasi wschodni sąsiedzi posiadają właśnie Sidewindery w wersji M dla swoich
                          Grippenów więc może kiedyś na sucho można bedzie porównać Grippena + Aim-9M z F-
                          16 bl.50 + Aim-9X. Lub z Migiem-29 i Archerem /oczywiście przy świadomości
                          różnic w czasie powstania pewnych rozwiązań ;-))/

                          Przy całej tej dyskusji należy zwrócić uwagę na fakt, że rola tego typu
                          pocisków w maleje na rzecz pocisków średniego zasięgu - z niecierpliwością
                          czekam na Meteora. No chyba, że mamy do czynienia z misjami policyjnymi lub
                          początkem konfliktu kiedy to wypada nawiązać kontakt zwrokowy z potencjalnym
                          przeciwnikiem.

                          A Angole twierdzą, że ich Asraamy są tak rewelacyjne że nie potrzeba działka na
                          Typhoonach. Kiedyś już raz zrezygnowano z uzbrojenia lufowego?


                          Czołem
                  • Gość: Michal Buslik Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 18:03
                    Obecnie jest 1 ( slownie jeden ) seryjny Su 34 , do konca roku przejma go WWS

                    A produkcja i owszem ruszyla tylko ze jest to raczej manufaktura poki co ( 5
                    sztuk do konca 2006 )
                • michalgajzler Hinduskie Su i pewna propozycja 23.05.05, 18:12
                  Tak przy okazji sie wtracę;-). Ostatnio Rosjanie zaproponowali Hindusom
                  następującą transakcję - "my bierzemy pierwsze dostarczone Su-30, wy trochę
                  dopłacacie i dostajecie nowe MKI". Co ciekawe tłumaczyli propozycję tym, iż
                  (cytat z pamięci) "nie będą w stanie doprowadzić pierwszych dostarczonych
                  samolotów do standardów reprezentowanych przez poźniejsze maszyny" (co kolwiek
                  by to miało oznaczać). Informacje przeczytałem na jakiejś indyjskiej stronie.
                  Tak na mój gust - czy nie mają czasem jakiegoś kupca na używane Su-30?;-) Np.
                  Indonezja? (to już tylko moje domysły).
                  A co do elektroniki MKI - spory jest tam także udział Francuzów jak i samych
                  Hindusów. Ale to chyba wszyscy wiedzą;-).
            • Gość: miki Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: *.dip.t-dialin.net 23.05.05, 16:26
              A co z posiadaczami "Wani Prinz"?
            • Gość: Berkut Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 00:38
              > cieszę się, że technika rosyjska w naszym wojsku powoli odchodzi do
              > przeszłości.

              Ja bym takimi S 400, S300 VM, Smerczem, Su 30 MKI itp nie wzgardził :)

              pozdro
              • Gość: Michal Buslik Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 08:33
                nie rosyjska tylko radziecka
                a to " mala " roznica

                Mig 29 9.12 na ktorym tak sie wiesza psy w tym watku to samolot z konca lat
                70 - tych , nalezy go porownywac z niemodernizowanymi F 16 A/B a z tych
                porownan wychodzi nienajgorzej
              • Gość: saniel Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: 212.33.93.* 01.06.05, 23:19
                Iskander i KA52 też by się przydał
          • Gość: miki Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: *.dip.t-dialin.net 23.05.05, 16:25
            No gdyby pokazali ciele z 8 nogami to bylby jeszcze wiekszy hit.
            • Gość: axx Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: *.155.popsite.net 24.05.05, 04:46
              W uzupelnieniu dodam ze "ruskie" maja hujowe bomby atomowe. A to za sprawa jak
              zwykle elektroniki . Nieprawdaz panie generale? Tak podobno zapytal dziennikarz
              jednej z gazet jednego z amerykanskich generalow odpowiedzialnych za jakis
              program. Oczywiscie to co pan powiedzial jest prawda. No powiedzmy nasza
              rakieta trafi w cel z dokladnoscia powiedzmy 300m a soviecka z dokladnoscia 1
              km (bo hujowa wiadomo) ale niestety zadna to pociecha dla mieszkancow Nowego
              Jorku.Sorry.
              • Gość: Berkut Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.05, 23:10
                Ps dokładnosc Topola M szacuje sie na 150 m :)
                pozdro
                • Gość: saniel Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: 212.33.93.* 02.06.05, 11:06
                  a na co marnować kasę na te hiper nowoczesne systemy naprowadzania ,kilometr w
                  te czy wewte i tak miasta niema
    • Gość: saniel Re: opinie polskiego pilota Mig-29 o ruskim sprzę IP: 212.33.93.* 02.06.05, 00:13
      O różnicach w sprzęcie między wschodem a zachodem powiem tak:

      UWAGA PISZĘ DOWCIP
      Amerykanie lecąc w kosmos mieli problem , czym pisać w stanie nieważkości
      długopis odpada, toteż wydali 1.000.000$ na specjalny długopis piszący bez
      udziału grawitacji, zaś Rosjanie lecą c w kosmos używali ołówków.

      MOŻNA JUŻ SIĘ ŚMIAĆ

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka