Dodaj do ulubionych

Polacy to narod wojenny

IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.03, 19:58



czemu tak jest ze Polacy zawsze musza gdzies
walczyc:-) Faktem jest ze za czasow Rzeczpolspolitej
Szlacheckiej trzeba bylo toczyc wojny grabieżcze,
obronne, prewencyjne - takie byly czasy.

Polacy walczyli bardzo dzielnie pod wodza Napoleona
co on sam czesto docenial i mawiał:
"dla moich Polakow nie ma rzeczy niemozliwych"

Podczas I wojny walczyli we wszysktich armiach:
Pruskich, Austriackich, Rosyjskich, Angielskich,
Amerykanskich a nawet wloskich.
Potem wygrana wojna z potęgą ZSRR w 1920r.

II wojna to walka ramie w ramie z Amerykanami.
Anglikami, oraz jako jedyni walczylismy ramie
w ramie ze Zwiazkiem Radzieckim zdobywajac Berlin.

Wiele brawurowych i świetnych wygranych przez Polakow
i z udzialem Polakow to dowos ze Polacy lubia żołnierkę.

Malo sie o tym mowilo ale sporo Polakow sluzylo
w Bundeswerze. Byla ich tam naprawde spora liczba.
Nie przyjmowano Polakow tylko do oddzialow SS
obawiajac sie odmowy wykonywania rozkazów.

Ostatnio napadlismy Czechoslowacje w 1968r

Teraz napadlismy Irak chociaz podobnie wedlug
prawa nie. Ale nie oszukujac sie napadlismy ich
u boku Amerykanow, Anglikow i Australijczykow.
Polscy zolnierze bardzo chetnie przystapili
do dzialania a wiekszosc polskiego spoleczenstwa
byla z tego dumna.

Czemu Polacy tak bardzo lubia wojny i lubia walczyc?

pozdr
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Re: Polacy to narod wojenny 04.04.03, 20:32
      Gość portalu: ERYK napisał(a):

      >> Malo sie o tym mowilo ale sporo Polakow sluzylo
      > w Bundeswerze. Byla ich tam naprawde spora liczba.
      > Nie przyjmowano Polakow tylko do oddzialow SS
      > obawiajac sie odmowy wykonywania rozkazów.
      >

      Bundeswera to armia niemiecka po wojnie. Za Hitlerka to mieli oni Wermacht. Co
      do tych służących w Wermachcie, to służyło tam wielu Ślązaków, którzy jednak
      poddawali się lub czmychali do aliantów przy pierwszej okazji. Niemcy co prawda
      próbowali stworzyć jakiś oddział polskich ochotników, ale znaleźli 5, czy 7
      chętnych w całej Polsce. Warto też napisać, że nasz ruch oporu często wysyłał
      podrobione podania Volksdeutschów o przyjęcie ich do Wermachtu. Z tego powodu
      dość spora ich liczba wyjechała na front (nie mogli przecież odmówić - "sami"
      chcieli jechać).
      • Gość: zwiadowca Re: Polacy to narod wojenny IP: *.rz.fh / 10.0.1.* 05.04.03, 20:22
        >>> Mial powstac oddzial goralski.Tworzono go gdzies na lubelszczyznie
        (Trawniki czy cos takiego),zeby ciezej bylo uciekac do domu.na poczatku
        zglosilo sie okolo 200 chetnych, potem jednak okazalo sie, ze wiecej ludzi
        dezerteruje niz jest chetnych do sluzenia :->>>

        >>> Ataku na Irak nie nazwalbym klasycznym najazdem - to nowa kategoria
        konfliktu. Czy sie to komus podoba czy nie.

        >>> Rzeczywiscie, jestesmy narodem bitnym i jestem z tego dumny!!
        • Gość: Malkontent Re: Polacy to narod wojenny IP: *.grudziadz.sdi.tpnet.pl 05.04.03, 20:44
          >>> Ataku na Irak nie nazwalbym klasycznym najazdem - to nowa kategoria
          konfliktu. Czy sie to komus podoba czy nie.
          Najazdem nie,ale agresją tak.
        • wielki_czarownik Ja słyszałem o jeszcze innym oddziale 05.04.03, 22:59
          Miało to być jakieś polskie SS. I do tego właśnie oddziału zgłosiła się
          jednocyfrowa liczba ochotników.
        • Gość: Zulu Re: Polacy to narod wojenny IP: *.telia.com 06.04.03, 14:20
          Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

          > >>> Mial powstac oddzial goralski.Tworzono go gdzies na lubelszczyznie
          >
          > (Trawniki czy cos takiego),zeby ciezej bylo uciekac do domu.na poczatku
          > zglosilo sie okolo 200 chetnych, potem jednak okazalo sie, ze wiecej ludzi
          > dezerteruje niz jest chetnych do sluzenia :->>>
          >
          > >>> Ataku na Irak nie nazwalbym klasycznym najazdem - to nowa kategori
          > a
          > konfliktu. Czy sie to komus podoba czy nie.
          >
          > >>> Rzeczywiscie, jestesmy narodem bitnym i jestem z tego dumny!!
          _______________________________________________________________________________
          _Tak cos wtym jest,ale jezeli nie zrobilismy tego udzialu w tej wojnie tzn ze
          sie nic nie nauczylismy przez ostanie 50 lat od zakonczenia II WOJNY SWIATOWEJ.
          Saddam dalej meczyl by swoj kraj gnebil ludzi ,a z koleji my bysmy cicho
          siedzieli i handlowali,jak FRANCJA,NIEMCY i moja Szwecja /bunkry i podziemia
          Skånska/.Tak przynajmniej te 50lat niewoli nauczylo nas czegos,odrazu bez
          wahania przystapilismy do koalicji dumny jestem.Zreszta wiekszac szwedow nie
          popiera polityki oficjalnej,ale juz sie boja o tym rozmawiac.Wstydza sie za
          hipokryzje ,ktorej dokonuja.Nic nie moga zrobic,jakbysmy nie glosowali zawsze
          socjalisci wygrywaja cos w tym jest.
          • Gość: zwiadowca Re: Polacy to narod wojenny IP: *.rz.fh / 10.0.1.* 06.04.03, 20:59
            Zdaje sie kolego Zulu, ze zgadzamy sie nie tylko w kwestiach militarnych i
            geopolitycznych, ale takze w zakresie polityki gospodarczej i spolecznej :-)
            Zdeklarowanym liberalem jestem :-)
    • Gość: Kuba Re: Polacy to narod wojenny IP: 217.97.129.* 08.04.03, 11:53
      Mysle ze nam chyba jednak wychodzi zolnierka niz praca w biurze...tak sie
      zastanawialem ile na dzien dizsiejszy warta jest np. taka Bundeswehra. Bo
      sprzet sprzetem ale jak czesto romawialem z roznymi Niemcami to oni wszyscy
      byli bez wyjatku pacyfistami, lewakami, i tak dalej nawet jesli wlasnie sluzyli
      w wojsku...Ciekaw jestem , choc wolalbym jednak tego nei sparwdzac ;) czy
      dizsiejsze dywizje niemieckie bylyby porownywalne w karnosci , bitnosci i
      ofiarnosci jak kiedys...

      Zrestza jeszcze jedna kwestia moze to sie w spoleczenstwach zmienia...w kocu
      miasta-panstwa wloskie do czasow renesansu byly rezerwuarem zolnierzy zacieznych
      w wielu wojnach a wielu owczesnych moznowladcow przy pomocy swych bitnych armii
      prowadzilo krwawe kampanie przeciwko cestarstwu czyli glownie Niemcom. A potem
      taka degrengolada w prawie kazdej wojnie...nawet w Abisynii dostawali...

      • wielki_czarownik O naszych żołnierzach 08.04.03, 12:19
        Co by nie mówić są dobrze wyszkoleni. Nasi poborowi na każdych zawodach i
        ćwiczeniach dają amerykańcom w dupsko aż się kurzy. Nie wierzycie? Zapytajcie
        jakiegoś zawodowego oficera, który ma kontakt z wojakami z innych krajów,
        • Gość: jarek4 Re: O naszych żołnierzach IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 08.04.03, 12:57
          wielki_czarownik napisał:

          > Co by nie mówić są dobrze wyszkoleni. Nasi poborowi na każdych zawodach i
          > ćwiczeniach dają amerykańcom w dupsko aż się kurzy. Nie wierzycie? Zapytajcie
          > jakiegoś zawodowego oficera, który ma kontakt z wojakami z innych krajów,

          tam gdzie o wygranej nie stanowi sprzet który mamy troszke przestarzały
          jestesmy lepsi.

          Wermacht upss teraz to juz bundeswehra nadal jest dobrze przygotowany do wojny,
          podobno to najlepsi zolnierze w nato, oni i amerykanie sie licza reszta to
          odpady;-))

          zródlo: tatuś
          • Gość: and Re: O naszych żołnierzach IP: 192.9.200.* 09.04.03, 10:09
            Gość portalu: jarek4 napisał(a):

            > Wermacht upss teraz to juz bundeswehra nadal jest dobrze przygotowany do
            wojny,
            > podobno to najlepsi zolnierze w nato, oni i amerykanie sie licza reszta to
            > odpady;-))
            Potwierdzam, że jest taka opinia wśród naszych oficerów. Choć moje osobiste
            doświadczenie wojskowe to jedynie SPR, to wśród kadry panowało przekonanie, że
            niemiecki szwejo więcej wart niż inny profi. Natomiast co do Amerykanów, to
            odczucia są różne. Trochę jednak przereklamowani, zwł. USMC. Ale nie traktujcie
            tego, co piszę, jako dogmatu. Głos w dyskusji i ...
            Pozdro.
          • Gość: zwiadowca Re: O naszych żołnierzach IP: 141.18.6.* 09.04.03, 11:45
            Gość portalu: jarek4 napisał(a):

            > Wermacht upss teraz to juz bundeswehra nadal jest dobrze przygotowany do
            wojny,
            >
            > podobno to najlepsi zolnierze w nato, oni i amerykanie sie licza reszta to
            > odpady;-))
            >
            > zródlo: tatuś

            >>> To powiedz tatusiowi, ze jeszcze sa np. Brytyjczycy, ktorzy w Iraku
            pokazali, ze sa wiele warci. Sa jeszcze liczne jednostki specjalne z roznych
            krajow np. GROM, czy snajperzy kanadyjscy...
            • mako75 Re: O naszych żołnierzach 09.04.03, 12:09
              No wlasnie brytyjczycy....
              Pozytywnie mnie zaskoczyli. Profesjonaliści w każdym calu i chyba przewyższają
              tym amerykanów.
              Słyszałem wypowiedź oficera brytyjskiego na temat koalicjantów. Tłumaczył, że
              jeżeli z jakiegoś budynku padnie strzał to:
              1) brytyjczycy: wycofują sie, obserwują budynek, organizuja w nocy wypad i
              staraja sie aresztować delikwentów.
              2) amerykanie: walą w budynek z wszystkiego co maja pod ręką łącznie z
              granatnikami i po 1,2 do 1 godziny wchodzą do budynku.

              Brytyjczyk twierdzi, że nie nastraja to zbyt pozytywnie irakijczyków
              (przynajmniej niektórych do amerykanów)

              Pozdrawiam
              • Gość: Kuba Re: O naszych żołnierzach IP: 217.97.129.* 09.04.03, 12:21
                Zreszta wystarczy popatrzec na brytyjskich pilotow...kto tak ladnie lata GR
                Tornado na malej wysokosci, albo Harierami...jednak flegmatyczni bo
                flegmatyczni ale moze dzieki temu wlasnie...
                Jednak mnie bardziej chodzilo nie o jedniostki doborowe, specjalne, tylko
                normalna piech. zmot., wojska pancerne... jak na przyklad wygladaloby takie
                morale panzergrenadierow na miejscu np. 7 pancernej czy nawet 3 DP US..
                Mam ogolnie wrazenie, ze tak jak np. w Stanach wojsko to jest jednak pewna
                warosc sama w sobie, to np. w Europie Zachodniej sily zbrojne to taki sam
                kawalek chleba jak urzednik w ratuszu czy pracownik firmy. Weeekend i do
                domciu...
                • mako75 Re: O naszych żołnierzach 09.04.03, 13:04
                  Gość portalu: Kuba napisał(a):

                  > Zreszta wystarczy popatrzec na brytyjskich pilotow...kto tak ladnie lata GR
                  > Tornado na malej wysokosci, albo Harierami...jednak flegmatyczni bo
                  > flegmatyczni ale moze dzieki temu wlasnie...
                  > Jednak mnie bardziej chodzilo nie o jedniostki doborowe, specjalne, tylko
                  > normalna piech. zmot., wojska pancerne... jak na przyklad wygladaloby takie
                  > morale panzergrenadierow na miejscu np. 7 pancernej czy nawet 3 DP US..
                  > Mam ogolnie wrazenie, ze tak jak np. w Stanach wojsko to jest jednak pewna
                  > warosc sama w sobie, to np. w Europie Zachodniej sily zbrojne to taki sam
                  > kawalek chleba jak urzednik w ratuszu czy pracownik firmy. Weeekend i do
                  > domciu...


                  Masz chyba racje...amerykanie podchodzą do tego jak do służby krajowi i z
                  założenia wiedzą, że wcześniej czy później trafią na jakiś konflikt podczas
                  swojej sluzby, i wezmą udział w walkach.
                  Europejczycy (jak widać chyba poza brytyjczykami) nastawione maja armie tak
                  pacyfistycznie, że chyba najlepiej dla budżetów tych państw byłoby je
                  rozwiązać :)))
    • Gość: maxikasek Re: Polacy to narod wojenny IP: 212.14.9.* 09.04.03, 10:06
      To chyba dobrze że w tych spedalonych czasach nie zapomnieliśmy dlaczego
      człowiek wygrał ewolucję. A ponadto to zawsze lepiej wychodziło nam walczenie
      niż gospodarowanie.
    • serwal Re: Polacy to naród wojenny. 09.04.03, 10:22
      Kiedyś był taki dobry film o powstaniu styczniowym z Franciszkiem Pieczką i
      Olgierdem Łukasiewiczem w rolach głównych. Motyw przewodni to ranny powstaniec
      (Łukasiewicz) ukrywający się w dworze szlacheckim, w którym pozostał służący
      (Pieczka) i córka właściciela. Gdy Rosjanie odnajdują powstańca i w zasadzie
      mogliby go zabić, to rosyjski dowódca postanawia zachować go przy życiu.
      Wypowiada wtedy znamienne słowa: "Ech, Polaki, Polaki. Wy to umierać umiecie,
      ale żyć - nie". No właśnie, nasz naród - niestety mało wykazuje się
      błyskotliwością na co dzień. Niby to tacy mądrzy jesteśmy, wszystko umiemy
      zrobić i to tak, że chwalą nas najwybitniejsi stratedzy wszech czasów (vide
      słowa Napoleona). Lecz trzeba spojrzeć prawdzie w oczy: za dużo jest u nas
      poetów, marzycieli, malwersantów, intrygantów i mafiozów. Jedni kradną, a
      drudzy opiewają ich czyny. I tak w kółko. Nie ma się co dziwić, że potem tak
      chętnie umieramy, bo jak żyć w takich warunkach. A do życia trzeba podejść
      praktycznie. Za mało jest takich ludzi jak: Skłodowska-Curie, Mościcki,
      Staszic, których działania przyczyniły się do rozwoju nauk i przemysłu w
      Polsce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka