Dodaj do ulubionych

Szaradziarstwo w reklamie

23.04.03, 17:40
Witam!
Szaradziarstwo i rozmaite jego formy pojawiają się w życiu codziennym.
Ostatnio bardzo popularne stało się ich wykorzystanie w reklamie, spotach,
hasłach, itp. Swego czasu redakcja "Rozrywki" opublikowała dość ciekawe
zadanie. Był to zbiór 4 anagramów, które stanowiły hasła reklamowe różnych
produktów. Spróbuję odtworzyć to zadanie:
1:
PIWO
_ _ _ _ _ _ . _ _ _ _ _/_ pełni.

2:
MARGARYNA
_ _ _ _ _. Margaryna na _ _ _ _ _.

3:
SOK
_ _ _ _ _ _ _ - nie _ _ _ _/_ _ _ sokom niczego.

4:
SAMOCHÓD
_ _ _ _. _ _ _ _ do popisu.

Były chyba tylko 4. W zasadzie jest to nie jak w temacie "szaradziarstwo w
reklamie" a "reklama w szaradziarstwie":) Szczerze powiedziawszy bardzo
podobało mi się to zadanie i zapamiętałem je do dziś, choć opublikowano je
kilka lat temu. Anagramy są proste, więc chyba każdy wie o jakie produkty
chodzi. Mam pytanie w związku z powyższym: "czy spotkaliście się (wciąż się
spotykacie) z ciekawym wykorzystaniem szaradziarstwa w reklamie?". Czekam na
spostrzeżenia, opinie i propozycje.
Pozdrawiam,
lucbach
Obserwuj wątek
    • reptar Re: Szaradziarstwo w reklamie 23.04.03, 20:33
      Kiedyś wymyśliłem reklamę szminki:
      _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
      _ _ _ _ _ _ _ / _ _ _ _


      Nie ma tu żadnej nazwy firmowej, żadnej marki czy nazwy własnej. Nie sądzę, by
      ktoś to rozszyfrował bez podpowiedzi, a i z podpowiedzią powinno być wściekle
      trudno.

      Oto podpowiedź:

      kolejne wyrazy to:

      1) przymiotnik sugerujący oszałamiające i niecodzienne walory produktu
      2) kolor
      3) rzeczownik w dopełniaczu (czego jest ten kolor).


      Powodzenia!
      • lucbach szminka 23.04.03, 20:46
        No cóż...pogłówkuję...:) Jak coś, to zwrócę się o rozwiązanie.
        pozdrawiam i dziękuję za odp.,
        lucbach
    • djjack Re: Szaradziarstwo w reklamie 24.04.03, 07:26
      Wirtualna Polska kilka lat temy w swojej billboardowej kampanii reklamowej
      wykorzystała hasło: "e-mail od Emila"
    • uhuhu Re: Szaradziarstwo w reklamie 24.04.03, 07:36
      Owo zadanie z czterema reklamami, o którym wspomina kolega lucbach, było
      autorstwa Michała Gargóla.

    • lucbach Szaradziarstwo w reklamie c.d. 28.04.03, 18:01
      miło wiedzieć:) Pana Gargóla znam poniekąd. Email od Emila...też niezłe:) No,
      panie Reptar, do anagramu ze szminką tracę już cierpliwość, więc proszę o
      odpowiedź, jeśli to możliwe (bo mnie już szlag trafia!:).
      pozdrawiam
      lucbach
      • reptar Re: Szaradziarstwo w reklamie c.d. 28.04.03, 18:11
        Nieboburczy cynober buzi.

        Nieboburczy to taki, co burzy niebo; występujący przeciw niebu. Jest w słowniku
        Doroszewskiego.

        Wiedziałem, że zapodawanie tego w postaci zadania nie będzie bezpieczne... ;-)
        • jw1969 Homonim-antyreklama 29.04.03, 08:05
          reptar napisał:

          > Nieboburczy to taki, co burzy niebo; występujący przeciw niebu.

          O pewnym pojeździe

          Nieboburczy?
          Nie, bo burczy!
        • lucbach rozwiązanie szminki... aaaaaaaa! 30.04.03, 13:40
          To straszne co ujrzałem. rzeczywiście trudne, a myślałem, że chociaż ten
          epitet określający jej niezwykłe zalety będzie do przetyrawienia, a kolor
          jakiś niestandardowy, np. siena palona:P Pozdrowionka,
          lucbach (grrrr...!)
    • uhuhu Re: Szaradziarstwo w reklamie 20.05.03, 15:13

      A wczoraj w MTV widziałem reklamówkę napojów Frugo, a właściwie reklamę
      konkursu, który ogłosił producent Frugo. Nazwa tego konkursu to... FRUGONETKA.
      Uroczo brzmi. No i nietrudno zgadnąć, co jest główną nagrodą. A jest to
      terenówka marki Suzuki.

      • lucbach Re: Szaradziarstwo w reklamie 21.05.03, 11:53
        I właśnie o to mi chodziło. Czekam na więcej:)
        lucbach
    • lucbach Re: Szaradziarstwo w reklamie 27.05.03, 21:56
      Płyta Krzysztofa Kasowskiego z roku... bodajże 2001(nie jestem pewien) nosi
      tytuł "za friko". Nieprzypadkowo - wykonawca nie rozdaje jej bynajmniej za
      darmo, ale do nagrania zaprosił 4 wykonawców rodem z Czarnego Lądu...:) Więc
      i "z Afriko":)))
      pozdrowienia
      lucbach
    • lucbach Re: Szaradziarstwo w reklamie 18.06.03, 22:38
      No i jeszcze jedna reklama. Tym razem zup...
      - Cześć
      - O, już jesteś?
      - Tak.
      - Rozbieraj się...
      - Do rosołu?
      - nie, dzisiaj pomidorowa.
      Mi sie podoba. Homonimy działają:) Aktywnie!
      lucbach
    • ahaba DODATEK PEŁEN KRATEK 23.06.03, 09:41
      Ostatnio tymi słowami zapełniono billboardy, a także niektóre strony "GW". Ma
      się ukazać 27 czerwca. Nie podano nic więcej. Czyż to nie frapujące? Strzelam.
      Ten dodatek będzie krainą krzyżówek płynącą.

      *trzyma mnie tu tylko grawitacja
      • reptar Re: DODATEK PEŁEN KRATEK 23.06.03, 09:59
        Widziałem jedną z takich reklam na łamach GW. Był to logogryf o Matrixie. Być
        może tematyczny, ale szaradziarsko - cienizna: rozwiązanie w JEDNEJ kolumnie!
    • lucbach KRATKi, O KTÓRYCH NIEZBYT WIELE WIADOMO 23.06.03, 23:01
      No sam ciekaw jestem, ale czy może być "dodatek pełen kratek"? Tylko czymś
      milusim :-). Czekamy cierpliwie
      pozdrówka
      lucbach
      • reptar Re: KRATKi, O KTÓRYCH NIEZBYT WIELE WIADOMO 24.06.03, 09:06
        A może to będzie - wiecie - coś a la "Gazeta w Szkocji"?

        Albo dodatek dla kuracjuszy zakładów penitencjarnych?
        (z wkładką „Zrób sobie pilnik”).

        A logopożalsiębożegryf w zajawce wydrukowali tak o, dla podpuchy tylko?
        • lucbach Re: KRATKi, O KTÓRYCH NIEZBYT WIELE WIADOMO 24.06.03, 16:44
          reptar napisał:

          > Albo dodatek dla kuracjuszy zakładów penitencjarnych?
          > (z wkładką „Zrób sobie pilnik”).
          No faktycznie, dobre. Poszło by jak świeże bułeczki:P Chociaż Ci więźniowie to
          tych kratek mogą już mieć powyżej uszu;)
          pozdróvka
          lucbach
    • reptar para w parze 24.06.03, 23:17
      Takie hasło - „para w parze” - widziałem na billboardach. Reklamują chyba sauny
      albo kabiny z prysznicem, nie doczytałem, bo mi billboard odjechał. Ale zdążyłem
      zauważyć, że para numer jeden to pan i pani, którzy okryci ręcznikopodobnymi
      tworami siedzieli w zaparowanej (numer dwa) kabinie.
      • nemala pierze 25.06.03, 06:31
        dość mocno utkwił mi w pamięci bilboard Książek telefonicznych: gdzie się
        pierze pierze
    • lucbach Na billboardach 28.07.03, 18:37
      Pozdczas wakacyjnych podróży na bilboardach coraz częściej widać zabawy
      językowe, może nie czysto szaradziarskie, ale zawsze...
      Tymbark: kapsel podparty na metalowej nóżce, rzucający cień. Hasło
      reklamowe: "cień dobry";
      Toyota Corolla: "Corollowych wakacji";
      Tak a propos, czy ktoś z Was wie, jak nazywają się takie upodobnienia
      brzmieniowe?
      pozdrawiam w tym wakacyjnym czasie, nie zapominając o krzyżówkach,
      lucbach
      • ahaba Re: Na billboardach 29.07.03, 13:22
        lucbach napisał:

        > Tak a propos, czy ktoś z Was wie, jak nazywają się takie upodobnienia
        > brzmieniowe?

        Jest to homofonia, czyli identyczność brzmienia wyrazów różniących się sposobem
        zapisu (np. ortografią), pochodzeniem czy znaczeniem. Takim homofonem MOŻE być
        MORZE. I jeszcze: CHART i HART, MÓR i MUR, MASZ i MAŻ, POD i POT, WIERZ i
        WIESZ. A nawet potrójny: LÓD, LUD i LUT.
        Na koniec jeszcze taki żart homofoniczny:
        Płynął buk przez Bug i dał Bóg, że buk wpadł w Bug.



        ---trzyma mnie tu tylko grawitacja---
        • reptar Re: Na billboardach 31.07.03, 15:53
          lucbach napisał:

          > Tymbark: kapsel podparty na metalowej nóżce, rzucający cień. Hasło
          > reklamowe: "cień dobry";
          > Toyota Corolla: "Corollowych wakacji";
          > Tak a propos, czy ktoś z Was wie, jak nazywają się takie upodobnienia


          ahaba napisał:

          > Jest to homofonia, czyli identyczność brzmienia wyrazów różniących się
          > sposobem zapisu (np. ortografią)



          Pozwolę sobie nie zgodzić się z przedmówcą. Identyczność to identyczność, a
          przykładom podanym przez przedprzedmówcę jednak do identyczności cośkolwiek
          brakuje. Nie wiem, jakie słowo byłoby tu strzałem w dychę, ale ja bym to nazwał
          mimetyzmem   ;-)



          A jeśli chodzi o nowe przykłady, to podobało mi się na plaży hasło "Toyota
          wszędzie morze" (a może to nie Toyota była? niektóre reklamy mają to do siebie,
          że choć doskonale pamiętamy koncept, trudno przypomnieć sobie, jaki to produkt
          reklamowano).
          • lucbach Re: Na billboardach 31.07.03, 16:28
            reptar napisał:
            > Pozwolę sobie nie zgodzić się z przedmówcą. Identyczność to identyczność, a
            > przykładom podanym przez przedprzedmówcę jednak do identyczności cośkolwiek
            > brakuje. Nie wiem, jakie słowo byłoby tu strzałem w dychę, ale ja bym to
            nazwał
            >
            > mimetyzmem   ;-)

            No więc jak, Panowie? Bo Szanowny Ahaba, jako przykład podał różnice w
            ortografii, w moich zś przykładach nie była to ortografia, sam więc nie wiem
            jakie okreslenie pasuje do całości...

            reptar dalej napisał:
            > A jeśli chodzi o nowe przykłady, to podobało mi się na plaży hasło "Toyota
            > wszędzie morze" (a może to nie Toyota była? niektóre reklamy mają to do
            siebie,
            > że choć doskonale pamiętamy koncept, trudno przypomnieć sobie, jaki to >
            produkt
            reklamowano).

            Właśnie! Dlatego wg mnie strzałem w dziesiątkę było hasło ściśle nawiązujące
            do produktu - Corollowe wakacje. Tego już zaponmnieć się nie da:) Pozdrawiam!

            lucbach
      • parodystka Re: Na billboardach - rebus 19.04.09, 01:11
        Tego chyba jeszcze nie było?
        Rebus co prawda na poziomie "Płomyka", ale dawni czytelnicy "Płomyka", którzy nie chcą lub nie mogą kupić sobie wanny, mogą tę reklamę zrozumieć ;-).
    • lucbach Re: Szaradziarstwo w reklamie 01.08.03, 10:43
      O, może to: KONTAMINACJA - w językoznawstwie: skrzyżowanie wyrazów; forma
      wyrazowa powstała z omyłkowego lub świadomego połaczenia ze sobą elementów
      różnych wyrazów, np. "barobus", "niedorzecznik prasowy" [za 'Vademecum
      Szaradzisty' B.A. Podgórscy, Poznań '98]. A ja bym do przykładów dodał jeszcze
      te 'Corollowe wakacje'. Co Wy na to?
      lucbach
      • reptar homonimia, mimetyzm, kontaminacja, kalambur 01.08.03, 10:53
        Kontaminacja może być (mnie się podoba). Można by też użyć słowa KALAMBUR,
        ale nie w takim znaczeniu, jakie postrzegamy my, szaradziści, poprzez nasze
        hobbystyczne skrzywienie, lecz w takim, jakie podaje Doroszewski i jakiego
        używa się w literaturze nieszaradziarskiej: "żartobliwa, dowcipna gra słów
        oparta na dwuznaczności wyrazów i identyczności lub podobieństwie ich brzmienia"
        • lucbach Re: homonimia, mimetyzm, kontaminacja, kalambur 01.08.03, 10:57
          Jednym słowem - wszystko to, co widnieje w Twoim topicu Panie Reptar;) (piętro
          wyżej)
          pozdrowienia,
          lucbach
        • luxer Re: homonimia, mimetyzm, kontaminacja, kalambur 13.08.03, 09:58
          ...a wszystko razem, to jedna wielka stylizacja językowa, dzięki której
          wypowiedzi mają przemówić do nas, konsumenta. Autorzy reklam swój cel osiągają
          róznymi sposobami, m.in. poprzez tworzenie neologizmów lub niby-słów, które
          naśladują brzmienie określonych wyrazów (np. słowo "Corollowych", kojarzące się
          z przymiotnikiem "kolorowych" lub zwrot "cień dobry", który odbierany jest
          jako "dzień dobry", bądź "cień", czyli odbicie oświetlonego przedmiotu,
          dobry ), a także stosowanie homofonów, o czym napisł ahaba (może - morze)oraz
          innych homo... i hiper... form, a także tych zdrowych "nowotworów", czyli
          kontaminacji.
          Suma sumarum, my za wiele nie mamy do powiedzenia, bo reklama i tak rządzi
          sie własnymi prawami, stosując to coraz wymyslniejsze (?) hasła oraz kształty
          wypowiedzi - nie zawsze zgodne z konwencją literacką.
          pzdr. Luxer
          • megalomaniac Reklama na dworcu!!! 13.08.03, 11:08
            A ja troche z innej beczki. Rok temu kiedy koczowalismy z kolega na dworcu w
            Krakowie "5h:-)" zauwazylem wielkie plakaty Rozrywki - reklamujace ich pismo
            bodajze RR. Niestety juz nigdzie niespotkalem tego rodzaju reklamy ( pomijam
            telewizyjne )


            pozdrawiam

            megalo...
          • reptar Re: homonimia, mimetyzm, kontaminacja, kalambur 13.08.03, 12:47
            luxer napisała:

            > Suma sumarum, my za wiele nie mamy do powiedzenia, bo reklama i tak rządzi
            > sie własnymi prawami, stosując to coraz wymyslniejsze (?) hasła oraz kształty
            > wypowiedzi - nie zawsze zgodne z konwencją literacką.



            Ja te zabawy słowem postrzegam jak najbardziej pozytywnie. Co do konwencji
            literackiej... hm... a taki Barańczak? Marianowicz? Lewis Carroll? Leśmian?
            To ludzie literatury, nie reklamy ani nie szaradziarstwa.
            • luxer Re: homonimia, mimetyzm, kontaminacja, kalambur 13.08.03, 13:47
              ..i jeszcze dorzuciłabym Tuwima ;))A tak w ogóle, to miałam na myśli reklamę
              sensu stricto tj. tworzoną przez Kowalskich, Nowaków i Pietraszkiewiczów dla
              potrzeb konsumenta, a zatrudnionych w firmie reklamowej na umową o dzieło.
              Niektóre z przecież hasła są wstrętne i nie przemawiają do odbiorcy, bo taki
              Kowalski, Nowak, czy Pietraszkiewicz nie władają piórem tak jak Barańczak,
              Leśmian i in.
              pzdr. Luxer
            • luxer Re: homonimia, mimetyzm, kontaminacja, kalambur 13.08.03, 18:21
              W związku z tym, że nie potrafię jeszcze robić odsyłaczy (linków) pozwoliłam
              sobie na przytoczenie Twojej wypowiedzi z innego postu :))

              "reptar 04-08-2003 14:10
              Na billboardach reklamują aviomarin hasłem "On od pawia nas wybawia".
              Jakkolwiek jestem zwolennikiem języka potocznego, a wyrazu "paw" w *takim*
              znaczeniu sam używam (choć tylko przy ludziach, z którymi łączy mnie duża
              zażyłość), wspomniane hasło budzi we mnie poważny niesmak. Wydaje mi się, że
              tutaj znacznie przekroczono granice nieelegancji.
              Wniosek o decyzji, czy użyć takiego a takiego wyrazu, nie decyduje
              przypisanie go przez leksykografów do określonej kategorii (wyrazów
              potocznych),lecz własna kwalifikacja, zazwyczaj bardzo liberalna, a mimo to w
              określonych przypadkach negatywna".

              Własnie chodziło mi o to, że wśród autorów reklam są tacy, którzy nie
              przestrzegają żadnych konwencji, siegając po hasła, jak sam napisałeś,
              które "budzą we mnie poważny NIESMAK".
              pzdr. Luxer
              • reptar Off topic o literaturze i linkach 14.08.03, 13:04
                Myślałem, że zgeneralizowałaś: igraszki słowne do jednego worka, konwencję
                literacką do osobnego. A literatura pełna jest słownych gierek. Wprawdzie jako
                przykład wymieniłem kilku asów, a bardziej należało wymienić kilku żałosnych
                pismaków, tylko że żaden nie przyszedł mi na myśl. Bardziej należało, bo
                chciałem wyrazić myśl, że coś takiego jak "konwencja literacka" przestało się
                liczyć. Literatura też już przyjmuje wszystko, a rozdzielenie, co jeszcze jest
                literaturą, a co nią nie jest, staje się coraz trudniejsze. Żyjemy w czasach
                braku zakazów i wcale nie na każdym odcinku wychodzi nam to na dobre
                (na przykład w antycznym dramacie nie wolno było pokazywać scen drastycznych -
                czasem marzy mi się powrót tego wędzidła). Można mówić o kiczu, niesmaku,
                partaninie itd., ale to wciąż podpada pod pojęcie "literatura" i "literatem"
                może dziś być nawet analfabeta. Jak widzisz, sam wstawiam cudzysłowy, ale
                wystarczy przejść się do księgarni - książki leżą na półkach baaardzo różne.

                Ale oczywiście masz rację, że daleko autorom reklamy z pawiem do pierwszego
                lepszego (ale z tych cenionych!) literata.


                Jeśli chodzi o wstawianie linków, to po prostu je musisz wpisać, ale koniecznie
                z tym ha-te-te-pe na początku. Same się podkreślą. Warto zadbać, żeby zmieściły
                się w jednej linii i żeby po linku była spacja, a jakby co, to zawsze można
                poćwiczyć na forum Testowym
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=1 .
                Skądinąd bardzo lubię to forum Testowe   ;-)
            • megalomaniac Re: homonimia, mimetyzm, kontaminacja, kalambur 13.08.03, 20:24
              Kolejny litera z zabaw slownych - Miron Białoszewski.

              Pozdrawiam

              megalo....
    • reptar Re: Szaradziarstwo może nie stricte w reklamie... 29.08.03, 09:08
      ...ale w dziedzinie do reklamy podobnej, bo chodzi o plakat. Przeglądam sobie
      dzisiejszą Wyborczą i na str. 10 jest artykuł o Blairze, a w nim zdjęcie
      z demonstracji przed parlamentem w Londynie. Na plakacie napis "B.liar"
      ("B.kłamca"). Czyli coś w rodzaju anagramu.
      • lucbach zasłyszane... 13.02.04, 12:32
        Zasłyszane w Radiowej jedynce, podczas bloku reklamowego:
        - Babciu, czy krzyżówki rozwiązuje się tak jak inne zadania?
        - Tak wnusiu, tylko trzeba się mocno skupić ;)
        (nie ma 100% zgodności z oryginałem).
        Była to reklama jakiegoś "życiodajnego" płynu, którego nazwa zaczyna się
        łacińskim słowem "życie".
        pozdrawiam,
        lucbach
      • totet Re: Szaradziarstwo może nie stricte w reklamie... 09.03.04, 08:41
        Przejrzałem wczoraj "Duży Format" ("obecnie poniedziałkowiec Gazety Wyborczej") i uwagę moją przykuł jeden z prezentowanych plakatów wyborczych z konkursu młodzieżowego ogłoszonego przez rosyjską telewizję. Na części plakatu biało-czerwona urna i wpadający do niej głos, a nad nią napis: PUT IN. Czyżby jakiś szaradzista - wyborca?
    • uhuhu Snickersowy metagram 08.03.04, 08:54
      Cały Karpacz obklejony jest fajnymi reklamami snickersów. Na rysuneczkach
      rozsianych tu i ówdzie przedstawieni są chuderlawi, anemiczni osobnicy w
      różnych zimowych sceneriach - a to stojący w kolejce do wyciągu narciarskiego,
      a to leżący na sankach, a to na rozbiegu skoczni narciarskiej. Pod każdym takim
      rysuneczkiem mamy batonik snickersa z ujmującym metagramem ZJEDZ I ZJEDŹ, że
      niby batonik doda nam energii i nie będziemy wyglądać, jak te chudziny z
      obrazków. Ładne.
    • djjack Czerwona łapka 19.03.04, 09:58
      Nie wszystkie spoty reklamowe z czerwoną łapką (myślę, że kojarzycie o jaki
      produkt chodzi) są moim zdaniem udane, ale jeden podoba mi się bardzo. To ten w
      którym pojawia się hasło "Pozdrawiamy drogich konkurentów".
      • luxer Re: Czerwona łapka na chodnikach! 19.03.04, 11:52
        Po raz pierwszy "czerwoną łapkę" zobaczyłam na ... płytach chodnikowych w
        Szczecinie. Zastanawiałam się: "Co to jest, co znaczy ta łapka"? Pierwsza myśl
        była oczywiście bardzo głupia: "Czyżby ktoś zaznaczył sobie drogę powrotną do
        domu?" ;)). Dopiero później sprawa się wyjaśniła :)))))))))))))))))))))))

        pozdrowiam luxer
    • jw1969 Zamierzone? Niezamierzone? 22.03.04, 22:39
      Reklama szamponu dla dzieci, którą spostrzegłem dzisiaj, z homonimem polsko-
      angielskim: na butelce napis „łagodność baby”.

      Interesująca z szaradziarskiego punktu widzenia reklama środka na problemy
      gastryczne: Steffen Moeller chwali go i mówi to tak, że nie wiadomo, czy „on to
      potrafi” czy też, metagramowo, „on to potrawi”.
    • marcin.miga Re: Szaradziarstwo w reklamie 19.04.04, 12:14
      Moje 0.03 zł:
      1. Kilka lat temu, gdy wszedł obowiązek posiadania kas fiskalnych firma CASIO
      (z którą akurat zawodowo byłem związany) dała tekst reklamowy:
      'Nie szarp się - kup CASIO' - oczywiście było to nawiązanie do konkurencji -
      SHARP. Nie wiem, jak to wyglądało w formie pisanej, bo słyszałem to tylko w
      wymowie.

      2. Samochód z reklamą zdrowej pościeli: 'Pościel sobie zdrowie' (chyba firma
      Wawer - nie mogłem odczytać, bo ozdobną/nieczytelną czcionką pisane było)

      3. A teraz wg mnie max:
      Reklama sklepu z wyposażeniem łazienek (płytki, te sprawy):
      'Czy kochaliście się kiedyś w łazience?'

      pozdrawiaMM
    • nemala metagram i inne 21.04.04, 09:32
      szalenie podoba mi się reklama sieci sklepów agd z wielkim napisem TOTALNE
      ZEUROCZENIE
      jak równiez w pewnym momencie pokazały się w okolicach 3-miasta przed Świętami
      Wielkiej Nocy "WIELKIE CENOBICIE", co zdecydowanie kojarzyło mi się z wiosennym
      swiniobiciem i ogólnym dobrobycie i obżarstwem, które w czasach dzisiejszych z
      braku przydomowego chlewika może wynikac tylko z zakupów po atrakcyjnych
      cenach :-))
      z dzisiejszej prasy natomiast polecam Politykę nr 17, str 5, z ciekawym
      rysunkiem "Korzenie demokracji" dla wszystkich, którym już się pogubiły wątki
      powstawania nowych partii i ugrupowań - schemat demokracji.

      z pozdrowieniami

      NEMALA
      • reptar Re: metagram i inne 21.04.04, 10:08
        nemala napisała:

        > szalenie podoba mi się reklama sieci sklepów agd z wielkim napisem TOTALNE
        > ZEUROCZENIE

        A ja szczerze mówiąc do dzisiaj nie wiem, o co w tym słowie chodzi - o "zero"
        czy o "euro"...

        > Wielkiej Nocy "WIELKIE CENOBICIE", co zdecydowanie kojarzyło mi się z
        > wiosennym swiniobiciem i ogólnym dobrobycie i obżarstwem


        A mnie się natychmiast skojarzyło z... cenobitem (po zajrzeniu do słownika
        okazało się, że to nie "cenobit", lecz "cenobita").

        Wg Doroszewskiego: "cenobita - zakonnik żyjący wspólnie z innymi, w budynkach
        wspólnych, w odróżnieniu od pustelnika". A "cenobicie" to forma celownika i
        miejscownika.

        A zatem komu wielkie? No jak to komu - cenobicie!
        • nemala Re: metagram i inne 21.04.04, 10:44
          TOTALNE ZEUROCZENIE = TOTALNE ZAUROCZENIE
          wydaje mi się ze chodzi o urok zakupów, przynajmnie tak to odbieram
          dla kobiet zakupy zawsze sa urocze .........
          • parodystka Re: metagram i inne 27.03.08, 09:33
            nemala napisała:

            > dla kobiet zakupy zawsze sa urocze .........

            Zwłaszcza jeśli zachęca je do tego reklama centrum
            handlowego w Gdańsku:

            MARZEC MARZEŃ
    • djjack Kampania reklamowa pewnego przewoźnika 07.05.04, 09:51
      "Szprychy do Koła", "Balony na Hel", "Peryskopy do Łodzi", "Zamki do
      Malborka" "Łopaty do Zakopanego", "Brzeszczoty do Piły", "Rękawice do
      Łap", "Farby do Zielonej Góry", "Smoczki do Krakowa", "Silniki do Nysy". Takie
      teksty pojawiają się na billboardach reklamujących firmę DHL Express Polska.
      Mnie się idea takich haseł bardzo podoba i dodałbym jeszcze od siebie "Czółenka
      do Krosna", "Kije do Wisły", "Pierniki do Torunia" i "Zegary do Jędrzejowa".
      Może macie inne propozycje?
      • jfalek Re: Kampania reklamowa pewnego przewoźnika 07.05.04, 10:52
        djjack napisał:

        > Może macie inne propozycje?

        są, ale ciut inne.....

        "Konie do Konina"
        "Krzyże do Krzyża"
        "Księża do Książa"
        "Łuki do Łukowa"
        "Maki do Makowa"
        "Sława do Sławy"
        "Sochy do Soch"
        "Złoto do Złotowa"
        • jw1969 Re: Kampania reklamowa pewnego przewoźnika 07.05.04, 11:12
          A może metagramowo, np. "Płucka do Płocka", "Mięska do Mińska", "Doznania do
          Poznania", "Tragi do Pragi"...
          Homonimowo: "Szczecina - do Szczecina", "Hagi (piłkarz) - do Hagi"
          Albo anagramowo: "Diorama - do Radomia", "Sanki do Niska", "Skale do Leska"
          (nieortograficznie: "Słuwka do Suwałk")
          I jeszcze (przepraszam): "Gnidy - (nigdy)do Gdyni", "Gburze - do Brzegu!"
      • uhuhu Re: Kampania reklamowa pewnego przewoźnika 07.05.04, 11:03
        To może:

        szminki do Ustki
        rózgi do Kijowa
        trunki - Nowy Sącz!
        bizony do Turowa
        narty na Białystok

        • lucbach Re: Kampania reklamowa pewnego przewoźnika 07.05.04, 15:53
          >Uhuhu:
          >szminki do Ustki
          >trunki - Nowy Sącz!

          równie dobre, jak i pozostałe:)
          Zgłoście się do działu reklamy z tymi pomysłami:)
          Hihi,
          pozdrawiam,
          lucbach
        • ahaba Re: Kampania reklamowa pewnego przewoźnika 14.05.04, 22:34
          uhuhu napisał:

          > trunki - Nowy Sącz!

          a może tak:
          trunki - Strzelno!
          • lucbach a w rybnym sklepie... 14.05.04, 22:42
            Dziś, kiedy odwiedziłem sklep rybny, mym oczom ukazała się wisząca przy suficie
            reklama: "najlepsze, co może dać morze". Może nieco oklepane, ale wdzięczne :)
            pozdrawiam,
            lucbach

            ---
            szukaŁ Baruch (i znalazł?)
            • lucbach Jogurtowo 09.06.04, 22:47
              Na jednym z billboard'ów w Szczecinie znalazłem bardzo interesujące hasło
              reklamowe. Obok kubka z jogurtem widniał napis: "ja brzoskwinię, maracuję". To
              świetna gra językowa: bierniki tych rzeczowników brzmią jak formy 1.os.l.poj.
              czasu teraźniejszego, których bezokoliczniki mogłyby brzmieć: 'brzoskwinić'(=
              delektować się brzoskwinią) i maracuować (= delektować się maracują). Całkiem
              smaczne, co nie:-)?
              pozdrawiam,
              lucbach

              ---
              szukaŁ Baruch (i znalazł?)
              • widok22 Fiesta la tina 10.06.04, 07:01
                lucbach napisał:

                > "ja brzoskwinię, maracuję". bezokoliczniki mogłyby brzmieć: 'brzoskwinić' i
                > maracuować. Całkiem smaczne, co nie:-)?

                Pewnie, że dobrze sobie czasem pobrzoskwinić. Tuwim kiedyś zabrzoskwinił się na
                amen - odkrył wtedy, że "zając" to imiesłów od "zać" (ja zajam, ty zajasz, on
                zaja). Nawet lekarz okazał się czasownikiem (od "lekać" - ja lekam, ty lekarz,
                on leka).

                A tygodnik "Tina" organizuje imprezę promocyjną pod tytułem "Fiesta la tina",
                oczywiście w gorących rytmach latynoskich.
              • djjack Piernikowo 10.06.04, 12:24
                Podobny pomysł byl już wykorzystany kilka lat temu przy okazji reklamy
                pierników. A brzmiało to "Ja pierniczę, ty pierniczysz, on pierniczy ..."
                • lucbach Re: Piernikowo 10.06.04, 21:14
                  djjack napisał:

                  > Podobny pomysł byl już wykorzystany kilka lat temu przy okazji reklamy
                  > pierników. A brzmiało to "Ja pierniczę, ty pierniczysz, on pierniczy ..."

                  Oni pierniczą ;-) Pamiętam. A pomysł "Tiny" - na czym polega?
                  pozdrawiam,
                  lucbach

                  ---
                  szukaŁ Baruch (i znalazł?)
                  • widok22 Re: Piernikowo 11.06.04, 06:02
                    lucbach napisał:

                    > A pomysł "Tiny" - na czym polega?

                    Bo "fiesta latina" (no, łacińska, latynoska) to dobra zabawa, więc "fiesta la
                    Tina" to taki kalamburek.
                    Pamiętam też reklamy klamek (takich do drzwi) - w postaci serii malutkich
                    zdjęć. Nazywała się ta seria "Re-klamki".
    • reptar nadzieja dla łysych 07.07.04, 09:06
      Pomyślałem sobie, że tytuł książki, którą można znaleźć pod adresem
      www.merlin.com.pl/katalog/30/365535.html , mógłby być wykorzystany
      w reklamie jakiegoś cudownego specyfiku dla łysych.
    • reptar Re: Szaradziarstwo w reklamie 07.07.04, 22:01
      Właśnie przeglądam sobie lipcową RR i uwagę moją zwrócił miniartykuł tankującego
      na stacji Orlen Ryszarda Juśkiewicza (tylko patrzeć, jak go teraz Józef Gruszka
      zawezwie!), który proponuje, by hasło reklamowe "Tu jakości broni orzeł"
      narysować jako rebus o członach tuja, kości Broni, orzeł (oj, marny byłby to
      rebus, jeśli wziąć pod uwagę ostatni tautoczłon; ale ja nie o tym chciałem).

      Nie mogłem się nie uśmiechnąć, wyobrażając sobie zachęcające do tankowania
      kości Broni   ;-)
      • lucbach Re: Szaradziarstwo w reklamie 28.07.04, 12:45
        Przy wjeździe do Torunia widnieje przyjemna reklama tego miasta - para
        metagramów:
        "Gotyk na dotyk"
        A nikt z Torunia się nie pochwalił...;)
        pozdrawiam,
        lucbach

        ---
        szukał Baruch (i znalazł?)
    • djjack Motoryzacyjna kampania reklamowa 06.08.04, 20:24
      Hasło reklamowe które zauważyłem w sierpniu na billboardzie promującym pewien
      samochód terenowy:
      "Same zalety, bez VAT"
    • reptar Re: Szaradziarstwo w reklamie 02.09.04, 12:03
      Zobaczyłem na jednym billboardzie hasło "Zakręcony sok do picia". Intrygujące.
      Ja zawsze piję odkręcony   ;-)
      • jw1969 Re: Szaradziarstwo w reklamie 27.09.04, 12:51
        We Wrocławiu pojawiły się nowy bank. Nazywa się DZ BANK. MÓgłby reklamować się
        hasłem: Trzymaj swoje pieniądze w naszym DZ BANKU!
        • lucbach Re: Szaradziarstwo w reklamie 28.09.04, 09:25
          Kiedy jechałem autobusem komunikacji miejskiej mym oczom rzucił się w dali
          billboard z reklamą iście szaradziarską:-) Już nawet nie gierki słowne, ciekawe
          kalambury, homonimy, skojarzenia, a po prostu krzyżówka! Gdy wracałem tą samą
          trasą przyjrzałem się jeszcze raz, żeby niczego nie pominąć, mimo, iż reklama
          jest czytelna;-)
          3/4 reklamy (jej górna część) zajmuje wycinek diagramu krzyżówki z wpisanym
          słowem "pasja" i podpisem: "przyjemność" nad diagramem. Pod diagramem zaś
          widnieje napis: "większa przyjemność" a obok niego kostka czekolady.
          Jestem pewien, że wielu z odwiedzających to forum zmieniłoby proporcje z
          reklamy, związane z doznaniami pochodzącymi z rozwiązywania i jedzenia:-)
          pozdrawiam,
          lucbach

          ---
          szukał Baruch (i znalazł?)
          • glory77 Re: Szaradziarstwo w reklamie 21.10.04, 15:59
            W reklamie paluszków rybnych firmy Frosta można usłyszeć: "FROSTA - smaczna i
            PROSTA!"
            • simply.blue Re: Szaradziarstwo w reklamie 30.10.04, 17:54
              a mnie sie ogromnie podoba hasło reklamowe na stronie www Gdańska: "Gdańsk -
              morze możliwości"
    • musztardek Re: Szaradziarstwo w reklamie 31.10.04, 22:24
      Przypominają mi się dwa przykłady z poletka operatorów telefonicznych, ale że
      oba hasła pojawiły się dość dawno, to nie gwarantuję dokładności. Może komuś
      się skojarzy i poda te hasła dokładniej?

      Któryś z operatorów komórkowych reklamował się hasłem wykorzystującym
      homofonię: "Sieć i rozmawiaj" (a może coś innego niż "rozmawiaj"? Tak czy owak,
      było napisane: "sieć" w sensie: "siedź")

      I jeszcze homonimowa reklama (chyba) Tepsy: "Telefon do mowy"

      Pozdrawiam,
      Musztardek
      • lucbach Re: Szaradziarstwo w reklamie 03.11.04, 16:37
        musztardek napisał:

        > Któryś z operatorów komórkowych reklamował się hasłem wykorzystującym
        > homofonię: "Sieć i rozmawiaj" (a może coś innego niż "rozmawiaj"? Tak czy
        owak,
        > było napisane: "sieć" w sensie: "siedź")

        Tak off-topicowo:
        ten zart językowy, homofon(?) przypomniał mi takie zdarzenie, jeszcze ze szkoły
        podstwowej, kiedy pewien pan, udając zdesperowanego wędkarza powiedział: "chodź
        płoć". Właśnie - "chodź" miał napisane... usłyszeć można było też co innego:)
        pozdrawiam,
        lucbach
      • lucbach Soki 03.11.04, 16:40
        Soki firmy Hortex w telewizji reklamowane są z hasającym chłopcem-zjawą i
        zabawnym homonimem pod koniec: "Hortex. Duszkiem." ;-)
        pozdrawiam,
        lucbach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka