Dodaj do ulubionych

Nie chce wywolac skandalu, ale ....

15.07.07, 05:10
czy nie uwazacie ze niemiecka armia - no, moze z wyjatkiem lotnictwa - podczas
II w.s. byla wysmienita?

Pomijajac wszystkie taktyczne i strategoczne bledy, zwlaszcza Hitlera, w
kazdych warunkach potrafila walczyc jak zadna inna. Uwazam ze nasz emocjonalny
stosunek do niej jako przeciwnikow i nazistow to jedno, ale nalezy sie jej
szacunek dla kunsztu i walecznosci, czy chociazby podziw.

Smiem sadzic, ze bez kilku niemieckich bledow tamtej wojny, faktycznie bylaby
armia niezwyciezona, przynajmniej dopoki amerykanie nie skorzystaliby
przeciwko niej z broni atomowej.
Obserwuj wątek
    • marek_boa Re: Nie chce wywolac skandalu, ale .... 15.07.07, 09:44
      Można podziwiać Niemiecką armię ale li tylko za wyszkolenie i dobry sprzęt! To
      nie kilka błędów Matrek sprawiło,że Niemcy przegrały wojnę!"Normalni" historycy
      twierdzą,że Niemcy przegrały wojnę w momencie zaatakowania ZSRR w taki sam
      sposób jak Japonia przegrała wojnę atakując USA!Za duży kąsek do przełknięcia
      spowodował udławienie się!
      -Pozdrawiam!
      • ignorant11 Re: Nie chce wywolac skandalu, ale .... 15.07.07, 10:36
        marek_boa napisał:

        > Można podziwiać Niemiecką armię ale li tylko za wyszkolenie i dobry sprzęt! To
        > nie kilka błędów Matrek sprawiło,że Niemcy przegrały wojnę!"Normalni" historycy
        >
        > twierdzą,że Niemcy przegrały wojnę w momencie zaatakowania ZSRR w taki sam
        > sposób jak Japonia przegrała wojnę atakując USA!Za duży kąsek do przełknięcia
        > spowodował udławienie się!
        > -Pozdrawiam!


        Sława!

        Moze nawet nie zsrr.., tu z definicji przegrał wojne ladowa.

        Ale nie miał juz zadnych szans w wojnie przeciwko UK.

        Nawet gdyby nie sowiety i nie USA, to UK w końcu wyniszczyłoby Niemcy nalotami
        strefowywymi przez flote 4 tys ciezkich bombowców...


        Zreszta on zaatakowal i USA.

        Co sprawiło,ze nie mogł wygrac wojny morskiej ani powietrznej z UK ani USA
        osobno, a co dopiero razem, ani ladowej z sowietami.

        Z definicji przegrał wojne w momencie jej rozpoczęcia.

        Z Francja to raczej fuks niz zwyciestwo potencjałow.



        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
        • marek_boa Re: Nie chce wywolac skandalu, ale .... 15.07.07, 10:42
          Szanse Ignorant pokonać Wielką Brytanię Hitler to miał spore a dlaczego ich nie
          wykorzystał to już inna sprawa! Co do tych 4000 ciężkich bombowców to Zacznij
          od tego KIEDY taka liczba się pojawiła i DLACZEGO Brytyjczycy dokonywali
          nalotów nocnych! Jak pokazała historia NAWET Amerykańskie naloty nie pokonały
          Niemców a cóż dopiero pisać o Brytyjskich?
          • ignorant11 Re: Nie chce wywolac skandalu, ale .... 15.07.07, 10:49
            marek_boa napisał:

            > Szanse Ignorant pokonać Wielką Brytanię Hitler to miał spore a dlaczego ich nie
            >
            > wykorzystał to już inna sprawa! Co do tych 4000 ciężkich bombowców to Zacznij
            > od tego KIEDY taka liczba się pojawiła i DLACZEGO Brytyjczycy dokonywali
            > nalotów nocnych! Jak pokazała historia NAWET Amerykańskie naloty nie pokonały
            > Niemców a cóż dopiero pisać o Brytyjskich?



            Sława!

            Otóż nigdy nie było 4floty 4tys cieżkich bombowców, ale co najwyzej ok tysiaca
            stad słynne naloty tysiacem bombowców.
            4tys ciezkich 4silnikowych bombowców to był projekt, który został zarzucony po
            wejsciu USA do wojny a scislej po decyzji o inwazji. Środki na te flote
            pochloneły przygotowania do inwazji.

            Argumentem,że samo lotnictwo moze wygrac wojne jest front dalekowschodni gdy bez
            inwazji kapitulowała Japonia.


            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • marek_boa Re: Nie chce wywolac skandalu, ale .... 15.07.07, 10:55
              Ignorant czy Ty czasem Czytasz to co sam Piszesz?:)Japonia nie skapitulowała
              przed bombowcami tylko przed samą inwazją Wysp Macierzystych ze względu na
              to ,że...nie bardzo miał ich już kto bronić! 100000 Japońskiego "volksturmu"
              uzbrojonego w ...bambusowe dzidy raczej nie ma co liczyć!
              • ignorant11 Re: Nie chce wywolac skandalu, ale .... 15.07.07, 10:58
                marek_boa napisał:

                > Ignorant czy Ty czasem Czytasz to co sam Piszesz?:)Japonia nie skapitulowała
                > przed bombowcami tylko przed samą inwazją Wysp Macierzystych ze względu na
                > to ,że...nie bardzo miał ich już kto bronić! 100000 Japońskiego "volksturmu"
                > uzbrojonego w ...bambusowe dzidy raczej nie ma co liczyć!


                Sława!

                A co wyniszczyło japońska armie i japoński przemysł, który podobnie jak
                niemiecki nigdy nie dorównywał efektywnoscia amerykańskiemu.

                Przypominam,że us-planisci przewidywali jeszcze straty właśne ok 1mln raz ok
                3mln po stronie japońskiej zas zakończenie wojny dopiero na wiosne 1946...


                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
                • marek_boa Re: Nie chce wywolac skandalu, ale .... 15.07.07, 11:13
                  Japońską armię wyniszczyło bronienie się na wyspach "nie macierzystych" i
                  utrzymywanie milionowej Armii Kwantuńskiej w Chinach!Gdyby ściągnęli te
                  jednostki do obrony Wysp Macierzystych to pewnie by się i bronili!
                  • ignorant11 Re: Nie chce wywolac skandalu, ale .... 15.07.07, 11:22
                    marek_boa napisał:

                    > Japońską armię wyniszczyło bronienie się na wyspach "nie macierzystych" i
                    > utrzymywanie milionowej Armii Kwantuńskiej w Chinach!Gdyby ściągnęli te
                    > jednostki do obrony Wysp Macierzystych to pewnie by się i bronili!


                    Sława!

                    Chyba jednak musieli sie utrzymywac sie w Azji ze wzgledu na surowce, których
                    Japonia jest pozbawiona.

                    Niewatpliwie Japońce popelnili wiele bledów.

                    Ale najwazniejszym był atak na USA.

                    Mogli co najwyzej podobnie jak Niemcy zdobyc poczatkowa przewage i szybko
                    zawrzeć pokoj.

                    Ale USA miały zbyt wielkie rezerwy na przewlekła wojne.

                    Forum Słowiańskie
                    gg 1728585
                    • ignorant11 Re: Nie chce wywolac skandalu, ale .... 15.07.07, 11:24
                      Sława!

                      Armia kwantuńska chyba była przeceniana skoro Sowietom tak łatwo z nia poszło.

                      NB juz ok 1939 były starcia S-J zwycieskie dla Rosji.

                      Moze AK miała powazne znaczenie vs Chiny, ale nawet nie Sowiety

                      Forum Słowiańskie
                      gg 1728585
                      • marek_boa Re: Nie chce wywolac skandalu, ale .... 15.07.07, 11:29
                        Armi dowodzonej przez Rodiona Malinowskiego poszło tak dobrze nie ze względu
                        na "przecenienie" sił Japońskich tylko ze względu na bardzo dobre opracowanie
                        planów operacji i doświadczenie bojowe żołnierzy!Dość dużą pomocą była też
                        przewaga techniczna Rosjan!
                        • ignorant11 Re: Nie chce wywolac skandalu, ale .... 15.07.07, 14:50
                          marek_boa napisał:

                          > Armi dowodzonej przez Rodiona Malinowskiego poszło tak dobrze nie ze względu
                          > na "przecenienie" sił Japońskich tylko ze względu na bardzo dobre opracowanie
                          > planów operacji i doświadczenie bojowe żołnierzy!Dość dużą pomocą była też
                          > przewaga techniczna Rosjan!



                          Sława!

                          Toż ja własnie napisałem,że AK bywa przeceniana.

                          Marku! Czytaj uważnie!

                          Forum Słowiańskie
                          gg 1728585
                        • wolf34 operacją w VIII 45r dowodził marszałek Wasilewski 15.07.07, 16:17
                          Marku-plan rozbicia Armii Kwantuńskiej opracował marszałek Aleksandr Wailewski-
                          to on jako Naczelny Dowódca na Dalekim Wschodzie zaplanował a pózniej dowodził
                          całą operacją i działaniami 3 radzieckich frontów.
                          Zaś Armia Kwantuńska została w latach 1943-1944 osłabiona odesłaniem kilku
                          najsilniejszych,doborowych dywizji m.in na Tajwan.
        • rzewuski1 Re: Nie chce wywolac skandalu, ale .... 15.07.07, 11:32
          Nawet gdyby nie sowiety i nie USA, to UK w końcu wyniszczyłoby Niemcy nalotami
          > strefowywymi przez flote 4 tys ciezkich bombowców...


          skad by wzieli zalogi i pilotów do tej ofensywy?
          gdyby Niemcy walczyli z UK sam na sam to UK by poniosły kleske
          >
          >
          • ignorant11 Re: Nie chce wywolac skandalu, ale .... 15.07.07, 14:52
            rzewuski1 napisał:

            > Nawet gdyby nie sowiety i nie USA, to UK w końcu wyniszczyłoby Niemcy nalotami
            > > strefowywymi przez flote 4 tys ciezkich bombowców...
            >
            >
            > skad by wzieli zalogi i pilotów do tej ofensywy?
            > gdyby Niemcy walczyli z UK sam na sam to UK by poniosły kleske
            > >
            > >
            >


            Sława!

            Fakty mówia calkowicie co innego.

            Niemcy przegrały bitwe o Brytanie, przegrały bitwe o Atlantyk...

            Skad wzieliby załogi?

            Szkoliby wiecej z Australii, N Zelandii Afryki Południowej, Kanady, z Indii...


            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • profes79 Re: Nie chce wywolac skandalu, ale .... 15.07.07, 17:41
              Niemcy przegrali bitwe o Anglie z powodu bledu Hitlera - zmiany celow z
              wojskowych an cywilne. Nawet zrodla angielskie przyznaja ze po prostu Anglikom
              konczyly sie rezerwy ludzkie i sprzetowe.
              Bitwe o Atlantyk Niemcy przegrali w momencie wlaczenia sie do wojny USA,
              seryjnej produkcji transportowcow (Liberty) i statkow eskortowych. Dopoki USA
              nie bralo udzialu w wojnie Anglicy placili za walki na Atlantyku wysoka cene.
              Bombardowania Rzeszy to kompletna porazka - jak znajde podam podsumowanie -
              koszty wypraw byly wieksze niz koszty tego co niszczono.
              Zadnej wojny nie wygralo lotnictwo. Japonia poddala sie po dwoch atakach
              nuklearnych, kiedy dla cesarza jasne stalo sie ze dalsza obrona moze tylko
              zakonczyc sie zaglada Japonii. Sam pomysl desantu na wyspy macierzyste byl
              przez Amerykanow rozwazany, ale bardzo niechetnie kazdy bowiem wiedzial ze
              nalezy sie liczyc z ciezkimi stratami.
              Australia i Nowa Zelandia w pewnym momencie byly bardziej zajete obrona
              wlasnych terenow niz walka w Europie. Owszem brali w niej udzial (w Afryce) ale
              mimo wszystko nie byly to jakies olbrzymie ilosci jednostek. Pozniejsze
              jednostki bombowe zaczeto tworzyc gdy wreszcie szala wojny na wschodzie
              przechylila sie wyraznie na strone Aliantow. To samo dotyczy hindusow.
              • ignorant11 Re: Nie chce wywolac skandalu, ale .... 15.07.07, 18:01
                profes79 napisał:

                > Niemcy przegrali bitwe o Anglie z powodu bledu Hitlera - zmiany celow z
                > wojskowych an cywilne. Nawet zrodla angielskie przyznaja ze po prostu Anglikom
                > konczyly sie rezerwy ludzkie i sprzetowe.
                > Bitwe o Atlantyk Niemcy przegrali w momencie wlaczenia sie do wojny USA,
                > seryjnej produkcji transportowcow (Liberty) i statkow eskortowych. Dopoki USA
                > nie bralo udzialu w wojnie Anglicy placili za walki na Atlantyku wysoka cene.
                > Bombardowania Rzeszy to kompletna porazka - jak znajde podam podsumowanie -
                > koszty wypraw byly wieksze niz koszty tego co niszczono.
                > Zadnej wojny nie wygralo lotnictwo. Japonia poddala sie po dwoch atakach
                > nuklearnych, kiedy dla cesarza jasne stalo sie ze dalsza obrona moze tylko
                > zakonczyc sie zaglada Japonii.

                +++Takai nuklearne to tylko naloty strefowe z uzyciem nowego typu bomby- skutki
                podobne...

                Sam pomysl desantu na wyspy macierzyste byl
                > przez Amerykanow rozwazany, ale bardzo niechetnie kazdy bowiem wiedzial ze
                > nalezy sie liczyc z ciezkimi stratami.

                +++Jesli w obu powyzszych zdaniach nie ma sprzecznosci to ja sie musiałem uczyc
                jakieś innej sredniowiecznej logiki...

                > Australia i Nowa Zelandia w pewnym momencie byly bardziej zajete obrona
                > wlasnych terenow niz walka w Europie. Owszem brali w niej udzial (w Afryce) ale
                >
                > mimo wszystko nie byly to jakies olbrzymie ilosci jednostek. Pozniejsze
                > jednostki bombowe zaczeto tworzyc gdy wreszcie szala wojny na wschodzie
                > przechylila sie wyraznie na strone Aliantow. To samo dotyczy hindusow.


                Sława!

                Australia Kanada nadal równiez podległe Lobndynowi jak były Indie do do Gandiego...
                :))

                Ostatnio L wspanialomyslnie zgodził sie aby Gubernator Australi pochodził z tego
                najmniejszego kontynentu...
                :)))


                Znajdx mi jakikolwiek fakt o tym ze Australia czy Kanada kiedykolwiek
                podskoczyły LOndynowi...

                Londyn zawsze ma co chce.

                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
              • cossack Re: Nie chce wywolac skandalu, ale .... 15.07.07, 23:25
                > Bitwe o Atlantyk Niemcy przegrali w momencie wlaczenia sie do wojny USA,
                > seryjnej produkcji transportowcow (Liberty) i statkow eskortowych.
                Tu bym plemizował. Jakkolwiek masowa produkcja statków w USA była nie do
                przecenienia, to sądzę, że Bitwę o Atlantyk Niemcy przegrali na płaszczyźnie
                technologicznej (asdic, radar).
                > Dopoki USA
                > nie bralo udzialu w wojnie Anglicy placili za walki na Atlantyku wysoka cene.
                A tu nie zgodzę się całkowicie. To właśnie po przystąpieniu USA do wojny z
                Niemcami nastąpił gwałtowny wzrost zatopionego tonażu. Właśnie rok 1942 to
                największy tonaż zatopiony w Bitwie o Atlantyk (szczyt to czerwiec 1942-ponad
                800 tys. BRT). Na ten właśnie okres przypadają "żniwa" U-botów
                (m.in. "Paukenschlag").
                W tym momencie należy wspomnieć o tym, że to właśnie w 1942 roku (pierwsza
                połowa) to Brytyjczycy pomagali USA w opanowaniu dramatycznej sytuacji u
                wschodnich wybrzeży USA. Admiralicja brytyjska pomagała organizować system
                konwojów, oraz przekazała pod rozkazy US Navy ponad 30 okrętów z doskonale
                wyszkolonymi załogami.
      • matrek Bledy 15.07.07, 13:36
        Sadze ze jednym z wiekszych bledow Hitlera, bylo pozwolenie Anglikom na
        sprowokowanie sie nalotem na Niemcy i przejscie z bombardowan lotnisk i zakladow
        lotniczych, na bonbardowania miast. Czytalem, ze po niedlugim czasie od poczatku
        Bitwy o Anglie, sily RAF-u zmalaly do ilosci krytycznej. Jeszcze ponoc tydzien
        dwa i RAF przestalby istniec jako sila zdolna do skutecznych dzialan, co
        pozwoliloby Niemcom na pelna realizacjie plany Lew Morski. Przerzucenie sie zas
        przez Niemcow na bombardowanie miast, pozwolilo RAF-owi na zlapanie oddechu i
        odbudowe swoich sil.

        Idac dalej, po zniszczeniu RAF-u zadna sila nie obronila by wysp przed niemiecka
        inwazja, to zas pozwoliloby Hitlerowi na atak na ZSRR bez niezatapialnego
        brytyjskiego lotniskowca na zapleczu, a wiec bez koniecznosci utrzymywania dosc
        znacznych w sumie sil na zachodzie. A przeciez i bez tych sil, ktore Hitler
        musial trzymac w zachodniej Europie, Rosjanom ledwo co udalo sie obronic Moskwe.
        Pisalem juz to swojego czasu - Niemieckie plany wojny przeciw ZSRR oparte byly
        na zalozeniu ze Stalin skapituluje po zdobyciu Moskwy. Zalozen slusznych, jak
        pokazuje fakt ze tuz przed dojsciem Wehrmachtu pod Moskwe roztrzesiony Stalin
        nakazal szukac mozliwosci kontaktu z Niemcami w sprawie prowadzenia rozmow.

        Gdyby wiec Hitler nie mal ciagle nad glowa zachodniego bata i dysponowal na
        froncie wschodnim zachodnioeuropejskimi jednostami, kto wie, jak skonczylaby sie
        wojna na wschodzie.
        • funnypunch Re: Bledy 15.07.07, 14:31
          Gdyby więcej było Jodla, a mniej Hitlera to by wygrali. To taka analogia do
          bitwy o Narwik. Jodl to był świetny wojskowy. I raczej tylko wojskowy, bo
          został zrehabilitowany w latach 50 bodajże, bo okazało się, że nie miał udziału
          w masowych mordach itp.

          A co do USA, to gdyby Niemcy wygrali z UK, to mogli by wygrać z ZSRR (bo
          mogliby trochę zluzować siły na zachodzie, a pewno zajęcie moskwy by
          wystarczyło do wygranej - chwilowej oczywiście). Wtedy myślę, że byłaby szansa
          na finansowanie projektu A9/A10 czyli rakiet balistycznych zaprojektowanych w
          latach II wojny światowej, które w założeniach miały przenosić ładunek jądrowy.
          Niemcy mieli pecha z bombą atomową, bo nie wiedzieli z tego co pamiętam jak
          wykorzystać coś innego do moderacji stosu niż D2O. A całe jej zapasy zostały
          wywiezione przez aliantów chwilę przed zajęciem norwegii. A zresztą nawet gdyby
          A9/A10 przenosiły konwencjonalne ładunki, to wystarczy pomyśleć jaki efekt na
          morale USA miałoby bombardowanie Nowego Jorku przez Niemców. Wtedy juz tylko
          nowe Me i niemcy panują nad przestworzami nad Europą. I ciekaw jestem czy nawet
          po kapitulacji Japonii, USA wtedy bez możliwości wsparcia przez UK
          zaatakowałyby Niemców. Bo dość daleko do dowożenia by mieli. Chyba tylko przez
          ziemie dawnego ZSRR.

          Ale się zagalopowałem w zabawie "Co by było gdyby?" :D Lubię tą zabawę.
          • matrek Re: Bledy 15.07.07, 14:35
            ja tez. Mysle ze tok rozumowania masz sluszny, z tym ze ja ewentualne odbijanie
            Europy przez Amerykanow, rozpoczalbym raczej w Afryce, niz w Rosji, co groziloby
            odcieciem Niemcow w Rosji od Heimatu.
    • grogreg Armia niemiecka nie byla przygotowana na wojne... 15.07.07, 10:03
      .... taka jaka przygotowal jej Hitler.
      Armia niemiecka byla gotowa to wojny blyskawicznej i tylko blyskawicznej. Nie
      posiadala rezerw ani ludzkich ani sprzetowych.
      Szybka akcja w Polsce, na Balkanach, we Francji spoko. Dluga wojna?
      Jakosac sprzetu spadala (chocby stopy z ktorych robiono pancerze czolgow)
      czezarowki wypieraly koone odwody, zreszta Wermacht nigdy nie byl w pelni
      zmotoryzowany, a profesjonalnych zolnierzy zastepowali coraz mlodsi albo coraz
      starsi poborowi coraz gorzej wyszkoleni.
      Najlepiej to widac w systemie szkolenia pilotow. Alianci (nie liczac Sowietow)
      pilota ktory wylatal jakas tam liczbe godzin, zdobyl dosiwadczenie kierowali do
      osrodkow szkoleniowych gdzie szkolil swoich nastepcow. Niemiecki pilot latal do
      smierci.
      • marek_boa Re: Armia niemiecka nie byla przygotowana na wojn 15.07.07, 10:32
        Toż samo dotyczy sprzętu! Wielu historyków uważa ,że gdyby np. w broni
        pancernej Niemcy skupili się na wielkoseryjnej produkcji czołgów typu
        Pz.Kpfw.IV/Pz.Kpfw.V a "darowali" by sobie Pz.Kpfw.VI, tak jak to zrobili
        Amerykanie z M4A2 Shermann i Rosjanie z T-34!
        -Pozdrawiam!
        • ignorant11 Re: Armia niemiecka nie byla przygotowana na wojn 15.07.07, 10:44
          marek_boa napisał:

          > Toż samo dotyczy sprzętu! Wielu historyków uważa ,że gdyby np. w broni
          > pancernej Niemcy skupili się na wielkoseryjnej produkcji czołgów typu
          > Pz.Kpfw.IV/Pz.Kpfw.V a "darowali" by sobie Pz.Kpfw.VI, tak jak to zrobili
          > Amerykanie z M4A2 Shermann i Rosjanie z T-34!
          > -Pozdrawiam!



          Sława!

          Spotkałem sie ze stwierdzeniem ze najbardziej wykończył niemiecką broń pancerna
          Ferdynand Porsche projektujac Tygrysa, który był skomplikowany i wysysał moce
          produkcyjne, a ponadto był nie do naprawy w warunkach polowych, co sprawialo,że
          maly defekt eliminował jednostke na zawsze.
          Ile mozna było wyprodukowac lzejszych czołgów w miejsce jednego tygrysa.., ilez
          innego sprzetu!


          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
          • marek_boa Re: Armia niemiecka nie byla przygotowana na wojn 15.07.07, 11:06
            Matre Dios Ty jednak dobrze Dobrałeś sobie nick!:) Ferdynandów/Elephantów
            wyprodukowano raptem 90 sztuk! Chodzi TYLKO i WYŁĄCZNIE o to ,że Niemcy zaczęli
            się "rozdrabniać" w produkcję nowej ,niesprawdzonej broni a na tym cierpiała
            produkcja potrzebnego w tym czasie sprzętu,który już był dopracowany i
            sprawdzony! Po za tym w niektórych aspektach działał czynnik "bezwładności
            biurokratycznej" między innymi:
            - Torpedy elektryczne z zapalnikami magnetycznymi i kontaktowymi(przez 2 lata
            nie mogli "rozwiązać" tego problemu)
            - produkcja armat Pepanc 3,7cm PaK 36/37
            - spadochrony desantowe
            • ignorant11 Re: Armia niemiecka nie byla przygotowana na wojn 15.07.07, 11:17
              marek_boa napisał:

              > Matre Dios Ty jednak dobrze Dobrałeś sobie nick!:) Ferdynandów/Elephantów
              > wyprodukowano raptem 90 sztuk! Chodzi TYLKO i WYŁĄCZNIE o to ,że Niemcy zaczęli
              >
              > się "rozdrabniać" w produkcję nowej ,niesprawdzonej broni a na tym cierpiała
              > produkcja potrzebnego w tym czasie sprzętu,który już był dopracowany i
              > sprawdzony!

              +++Marku! Bardzo cenie Twoja erudycje, ale odnosze wrazenie,że czasem jak
              powyzej odpowiadasz automatycznie. Zauwaz,że ja napisałem ca to samo. A Ty
              parafrazujesz moj post oczywiscie cennie uzupelniajac go ale od razu musisz mnie
              obrazac...

              Ja nie wymyslam Ci od trepów ani policjatów( milicjatów) a tez moglby przyjmujac
              Twoja maniere...


              Po za tym w niektórych aspektach działał czynnik "bezwładności
              > biurokratycznej" między innymi:
              > - Torpedy elektryczne z zapalnikami magnetycznymi i kontaktowymi(przez 2 lata
              > nie mogli "rozwiązać" tego problemu)
              > - produkcja armat Pepanc 3,7cm PaK 36/37
              > - spadochrony desantowe

              +++Nt bezwładnosci biurokratycznej pisał równiez sir Arthur. Podczas gdy Usańce
              juz na poziomie dywizji mogli dogadywac sie bezporednio z przemyslem, w UK
              musialo wszystko zatwierdzic min lotnictwa, przemysłu i jeszcze cos tam.

              Harris zartował,że wojne zakończono by znacznie wczesniej gdyby zbombadowano
              brytyjskie min lotnictwa...
              :))

              Podaje równiez bardzo ciekawy przykład z samych Niemiec.
              Atak na Diesieldorf miał sparalizowac niemiecki przemysł, gdyz tam znajowały sie
              centrale wielu firm.

              Natomiast wywiad przechwytywał zaskakujace meldunki niemieckie: " dokumentacja
              zniszczona, produkcj idzie pełna para"...
              :))
              • marek_boa Re: Armia niemiecka nie byla przygotowana na wojn 15.07.07, 11:47
                Ignorant KIEDY uda Ci się Pisać MERYTORYCZNIE to wtedy dyskusja z Tobą jest
                możliwa i wcale nie staram się Ciebie obrażać!
                - Co innego "niechęć" do współpracy między różnymi rodzajami wojsk a co
                innego "biurokratyczna indolencja" jaka miała miejsce w Niemczech!Na temat
                dogadywania się w USA między żołnierzami a przemysłem to niestety mit! Właśnie
                np. jeśli chodzi o Shermanna! Już pod Anzio żołnierze meldowali ,że czołg
                ma "za krótkie ręce"(armata 75mm i M1-76,2mm) do niszczenia Niemieckich czołgów
                Pz.Kpfw.V Panther! Rozwiązanie Brytyjskie czyli Shermann Firefly z doskonałą
                armatą pepanc 76,2mm(17 funtówka) zostało zaproponowane Amerykanom już w
                sierpniu 1943 roku ale...Ci obstawali ,że 75-ka jest wystarczająca!Dopiero
                wiosną 1944 roku zaczęto na gwałt szukać nowych rozwiązań!
                - Żadne naloty czy to Angielskie czy Amerykańskie na centra przemysłowe tak na
                prawdę nie zniszczyły Niemieckiego przemysłu! Zniszczyły go dopiero naloty
                lotnictwa taktycznego na infrastrukturę komunikacyjną i paliwową!
                • mechanior Re: Armia niemiecka nie byla przygotowana na wojn 15.07.07, 13:14
                  Albert Speer w swoich wspomnieniach pisał że gdyby lotnictwo Alianckie było
                  bardziej konsekwentne w nalotach na cele przemysłowe to III Rzesza z braku
                  podstawowych środków produkcji skapitulowałaby na wiosnę 1944 roku.Często
                  wspominał że trudnym do pojęcia było w jego mniemaniu bombardowanie Berlina i
                  innych miast.
                  • axx611 Re: Armia niemiecka nie byla przygotowana na wojn 15.07.07, 14:44
                    Armia niemiecka byla chyba najlepsza armia w 1939 roku na swiecie. Swietnie
                    wyszkolona,zdyscyplinowana,doskonala kadra dowodcza. Armie uzbrajal rownie
                    dobry przemysl. Likwidacja bezrobocia i praca dla wszystkich. Pozniej
                    fantastycznie rozbudowany system pracy przymusowej dla pokonanych i
                    mniejszosci.Oczywista jest rzecza ze to ZSRR zgubil Niemcy hitlerowskie.
                    Rowniez Anglia wyszla z wojny jako panstwo pokonane ekonomicznie bo sie
                    zadluzyla i zostawila kolonie. Z tego co pamietam to koalicja panstw walczacych
                    z hitleryzmem liczyla sobie okolo 40. Czyli caly swiat musial zespolic swoje
                    wysilki aby pokonac militarnie. Zatem na wielkie uznanie moze zaslugiwac
                    zdecydowane zwyciestwo Rosji. Ona okazala sie lepsza militarnie i to zarowno w
                    produkcji jak i wykorzystaniu rezerw w rownie skutecznych jak niemieckie
                    obozach pracy. Dla Rosji nie byla to nowosc historyczna. Kiedys pokonala wojska
                    Napoleona ktore byly juz w Moskwie. A obecnie sovietu nie mozna takze
                    zbombardowac a o pokonaniu tak naprawde to mozna zapomniec.
                    • axx611 Re: Armia niemiecka nie byla przygotowana na wojn 15.07.07, 14:54
                      A tak na marginesie to super defilady. Nozka w gore,buciki wyglancowane jak
                      psie jajka, bardzo ladne marsze, wpadajace do ucha. Oficerowie zawsze w
                      nienagannie skrojonych mundurach,czysci i pachnacy. Chlopcy rownie dobrze
                      ubrani,krotko przystrzyzone wlosy i prowadzace usmiechy kapelanow. Tych mieli
                      sporo. Bo Bog byl zawsze z nimi.
                      • funnypunch Re: Armia niemiecka nie byla przygotowana na wojn 15.07.07, 14:57
                        Chlopcy rownie dobrze
                        > ubrani,krotko przystrzyzone wlosy i prowadzace usmiechy kapelanow. Tych mieli
                        > sporo. Bo Bog byl zawsze z nimi.

                        Do 1937 roku o ile dobrze pamiętam. Potem już sami obchodzili Boże Narodzenie,
                        ale coraz mniej kapłanów u nich zostawało. Hitler zawiódł się na Piusie XII,
                        który go nie poparł. Ostatnio ujawniono dokumenty, że Pius nawet dość ostro
                        nieoficjalnie walczył z Faszyzmem. Choć faktem jest, że za większe zagrożenie
                        uważał komunizm.
                    • ignorant11 Gdyby nie Amerykanie to Sowieci 15.07.07, 15:02
                      Sława!


                      ... zarli by trwae zamiast amerykanskiej tuszonki, nie mieliby ciezarówek.

                      To oczywiscie mit sowieckiej propagandy.

                      Prawda jest natomiast ze Rosja-Sowiety miała wielkie rezerwy surowcowe i ludzkie.

                      Którymi NB rozporzadziła niezwykle rorzutnie, co widac nawet do dzisiaj.

                      Zreszta to nie Rosja poniosła najwiekszy ciezar wojny ale Białorus i UKraina-
                      kraje okupowane przez Rosje Sowiecka i najbardziej zniszczone przez wojne.


                      Na szczęscie zarówno IIRzesza jak zsrr oba imperia zla i zbrodni sa dzisiaj juz
                      wyłacznie kategoria historyczna, sa wyrzutem i przestroga historii do jakiego
                      zdziczenia moze dojsc nasza "cywilizacja"...

                      Forum Słowiańskie
                      gg 1728585
              • frogfot Re: Armia niemiecka nie byla przygotowana na wojn 16.07.07, 13:33
                Co do biurokracji, to USA borykało się bez mała lata z wadami torped i nikt nie
                był władny by wydać zezwolenie na 2 strzały testowe.
                • marek_boa Re: Armia niemiecka nie byla przygotowana na wojn 17.07.07, 00:29
                  Zgadza się! Tylko ,że Amerykanie MOGLI sobie na to pozwolić a Niemcy nie
                  bardzo! Proponuję ostatni numer specjalny "Militarii"wyd.Kagero na temat walk o
                  Norwegię czyli operacja "Wesserubung"!
                  -Pozdrawiam!
    • gangut Trudno się z tym zgodzić 15.07.07, 15:28
      Niemiecka myśl wojskowa II wojny światowej nie nosi znamion wielkości. Na
      poziomie taktycznym było nieźle, im wyżej, tym gorzej. W skali państwa - chodzi
      mi o mobilizację wojenną gospodarki - było po prostu tragicznie.
      • matrek Re: Trudno się z tym zgodzić 15.07.07, 15:42
        gangut napisał:

        > Niemiecka myśl wojskowa II wojny światowej nie nosi znamion wielkości. Na
        > poziomie taktycznym było nieźle, im wyżej, tym gorzej. W skali państwa - chodzi
        >
        > mi o mobilizację wojenną gospodarki - było po prostu tragicznie.



        Przeciez w tym watku mowa o Armii, nie o bledach najwyzszych dowodcow (ktorych w
        wiekszosci przypadkow i tak miala fantastycznych), ani tym bardziej o gospodarke.

        Inna sprawa, ze absolutnie nie zgadzam sie z Toba co do tragicznosci mobilizacji
        wojennej bombardowanej gospodarki.
        • gangut To sprecyzuj co rozumiesz przez "armię" 15.07.07, 15:49
          bo może ja coś nie tak zrozumiałem. Skoro wyższe dowództwo to nie armia, system
          zamowień wojskowych to nie armia, to o co chodzi? O szeregowego w okopie? A czy
          niemiecki szeregowy w okopie tak znowu pzrewyższał żołnierza amerykanskiego
          czyy radzieckiego?
          • axx611 Re: To sprecyzuj co rozumiesz przez "armię" 15.07.07, 15:53
            Oczywiscie ze tak i to znacznie. Nie gwalcil bo mial zabronione ustawa o rasie
            a takze nie nosil 20 zegarkow. Czy widziales zdjecie niemieckiego zolnierza z
            okopow z 20 zegarkami na reku.
          • matrek Re: To sprecyzuj co rozumiesz przez "armię" 15.07.07, 16:05
            przedstawilem to juz w pierwszym poscie, otwierajacym watek:
            "czy nie uwazacie ze niemiecka armia - no, moze z wyjatkiem lotnictwa - podczas
            II w.s. byla wysmienita?"

            Armia, rozumiana jako sily zbrojne.
            Moj podziw budza zdolnosci bojowe Wehrmachtu i Kriegsmarine.

            Nie wnikam w gospodarke niemiecka, tylko w to, jak zachowywal sie zolnierz
            niemiecki na polu bitwy. Nie wliczam w to niemieckiego lotnictwa, bo ono nic
            szczegolnego nie pokazalo, potrafilo walczyc i zwyciezac tylko gdy mialo nad
            przeciwnikim przewage liczebna i jakosciowa.
            • axx611 Re: To sprecyzuj co rozumiesz przez "armię" 15.07.07, 16:09
              Nie tylko wysmienita ale najlepsza na swiecie. Widzialem zdjecie z 1937 roku
              pokazujace cwiczenia artylerii USA w Chicago. Konie i jeszcze raz konie.
            • gangut Eee tam, nic nadzwyczajnego Niemcy nie pokazali 15.07.07, 16:16
              IMHO oczywiście. W każdym razie terytoria np. na wschodzie szybciej tracili niż
              wcześniej zdobywali. Zresztą we wspomnieniach generałów alianckich też
              specjalnego szacunku dla niemieckiego żołnierza trudno się doszukać.
              • matrek Re: Eee tam, nic nadzwyczajnego Niemcy nie pokaza 15.07.07, 16:43
                gangut napisał:

                > IMHO oczywiście. W każdym razie terytoria np. na wschodzie szybciej tracili niż
                >
                > wcześniej zdobywali.


                Co takiego?! Niemcom zajscie pod Moskwe zajelo pol roku od czerwca do grudnia
                1941 r. Rosjanom przejscie tej samej trasy w druga strone zajelo 2 lata.


                Zresztą we wspomnieniach generałów alianckich też
                > specjalnego szacunku dla niemieckiego żołnierza trudno się doszukać.
                • gangut Nie o to mi chodzi 15.07.07, 20:19
                  Chodzi mi o operacje typu np. Bagration.
              • matrek A'propos wspomnien alianckich generalow 15.07.07, 16:45
                gangut napisał:

                > wcześniej zdobywali. Zresztą we wspomnieniach generałów alianckich też
                > specjalnego szacunku dla niemieckiego żołnierza trudno się doszukać.


                Zauwaz, ze oni nie mieli tego samego dystansu do sprawy na jaki my mozemy juz
                sobie dzisiaj pozwolic.
                • axx611 Re: A'propos wspomnien alianckich generalow 15.07.07, 17:15
                  Co tu mowic o niemcach kiedy i Napoleon potrzebowal prawie tego samego czasu a
                  nawet doszedl do Moskwy w dobrym czasie.Z tym ze zostal pozniej kompletnie
                  rozbity a rosjanie po prostu podpalili Moskwe i tutaj zawiodla francuzow
                  wyobraznia co moze zrobic sovieciarz.
                  A przeciez armia francuska tak uwielbiana przez polakow (bo polacy lubia
                  obietnice) byla w tym czasie wlasnie najlepsza na swiecie. Tylko w tej armii
                  przyslugiwala lewatywa z koniaku oficerom ale tylko w drodze na Moskwe.
                  • ignorant11 Cos nie wierze... 15.07.07, 17:39
                    axx611 napisał:
                    Tylko w tej armii
                    > przyslugiwala lewatywa z koniaku oficerom ale tylko w drodze na Moskwe.


                    Sława!

                    To zapewne jakas anegdota.

                    Bo chyba nie dalbym przypalic se dupska alkoholem...

                    Wole wypić.
                    :))


                    Forum Słowiańskie
                    gg 1728585
                    • funnypunch Re: Cos nie wierze... 15.07.07, 17:48
                      Przedewszystkim po parudziesięciu sekundach byłbyś pijany w sztok. A axx611
                      cały czas gada o lewatywie z koniaku. Pewno próbował i dlatego ma takie wizje
                      złych kapłanów. :D

                      No offense ax611
                      • ignorant11 Re: Cos nie wierze... 15.07.07, 17:55
                        funnypunch napisał:

                        > Przedewszystkim po parudziesięciu sekundach byłbyś pijany w sztok. A axx611
                        > cały czas gada o lewatywie z koniaku. Pewno próbował i dlatego ma takie wizje
                        > złych kapłanów. :D
                        >
                        > No offense ax611


                        Sława!

                        Niewatpliwie- czopki działaja silniej i szybciej niz tabletki.


                        Forum Słowiańskie
                        gg 1728585
    • lew.erwin Warto dodać, że... 15.07.07, 19:08
      ...Alianci prawie na bieżąco czytali szyfry OKW. Dysponowali więc wiedzą gdzie i
      jakimi siłami uderzy przeciwnik.
      • ignorant11 Re: Warto dodać, że... 15.07.07, 22:16
        lew.erwin napisał:

        > ...Alianci prawie na bieżąco czytali szyfry OKW. Dysponowali więc wiedzą gdzie
        > i
        > jakimi siłami uderzy przeciwnik.


        Sława!

        No ale to swiadczy dobrze o Aliantach wlasnie( Tu znaczny polski udział) a
        skromniej o Niemcach...

        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
    • awprawo Re: Nie chce wywolac skandalu, ale .... 15.07.07, 20:17
      Polacy byli tak samo dobrzy jeśli nie lepsi (w wielu przypadkach jak
      najbardziej ale mieliśmy trochę inną motywację - my broniliśmy ojczyzny i życia
      a Niemcy działali jako złodzieje) - wystarczyło dać Polakom porządne uzbrojenie
      i dowodzenie (np. 10 BKZmot.)
    • jorl Re: Nie chce wywolac skandalu, ale .... 15.07.07, 20:29
      Armia niemiecka byla wlasciwie najlepsza na swiecie bo polaczona byla doskonala
      organizacja i przemysl rozwinietego kraju z ideologia Übermenscha. Ta ideologie
      wlasnie w tym celu byla przez Hitlera wymyslona i stosowana. Oczywiscie karne
      kompanie tez.
      Czytam "Kriegstagebuch des OKW". Jestem w pazdzierniku 1941. Rosja. Plan
      zakladal wygranie z Rosja do polowy wrzesnia. Z tych codziennych raportow wynika
      dlaczego sie tak nie stalo. Ciagle kontrataki Rosjan na wielu odcinach przewaga
      lotnicza Rosjan kontrataki z uzyciem ciezkich czolgow. Czesto Niemcy musieli
      przechodzic na krotko do obrony nawet. Tez czesto zajadla obrona i dobrze
      zorganizowana. Nawet kotly z Rosjanami Niemcy musieli solidnie sie narobic aby
      je likwidowac.
      Podstawowy blad Niemcow byl ze w 1940r nie zagonili z takim samym okrucienstwem
      wszystkich dostepnych niewolnikow do pracy jak to nacisnieci okolicznoisciami
      zrobili w 1944r.
      A Hitler w 1940r myslal ze da sie z Anglia zawrzec pokoj. Tu sie przeliczyl. W
      dowodztwie Niemiec w 1940r panowalo "wygralismy wojne teraz tylko pokoj i sprawa
      zalatwiona". Totalny blad w rozumowaniu. W 1941r USA juz zaczela szkolenia u
      siebie oddzalow do okupacji Niemiec. Przed wojna z nimi.
      Pozdrowienia
    • funnypunch Re: Nie chce wywolac skandalu, ale .... 15.07.07, 20:38
      Gdybym to ja nimi dowodził to by wygrali ;)
      • jorl Re: Nie chce wywolac skandalu, ale .... 15.07.07, 20:54
        funnypunch napisał:

        > Gdybym to ja nimi dowodził to by wygrali ;)

        Nie polegalo na dowodzeniu a na resursach. Czytalem niedawno feldmarschalla
        Keitla o Hitlerze. Powiedzial ze w takiej wojnie wojsko jest tylko czescia.
        Zaplecze przemysl propaganda itd sa rownie wazne. I dlatego potrzebny jest taki
        Hitler ktory sie wszystkim zajmowal. Codziennie. Moze by wygrali jakby KZy juz w
        1940r takie mieli jak w 44r. Miliony niewolnikow pracujacych ponad sily. To by
        pomoglo. Czy by wystarczylo? Kluczem byla Rosja.
        Pozdrowienia
        • axx611 Re: Nie chce wywolac skandalu, ale .... 15.07.07, 21:13
          Masz calkowita racje bo prowadzenie wojny jest takze duza ekonomiczna
          sprawa.Niemcy mialy opanowane to do perfekcji czego np. nie mozna powiedziec o
          Polsce i to w czasie pokoju kiedy istnieje super bezrobocie bo rzadzacy tak
          naprawde nie potrafia tego problemu zlikwidowac.
          Zatem jeszcze raz. Armia niemiecka byla najlepsza. Dobrze rozwiniety przemysl i
          zagonienie do pracy kilku milionow za darmo(ale ubezpieczonych). Dobrze
          podbudowana ideologia bo haslo zyd jest naprawde chwytliwe co widac nawet teraz
          w Polsce.
          Niemcy swoj upadek zawdzieczaja koalicji a Rosji w szczegolnosci. I mozna to
          czuc i dzisiaj ze soviet nie bedzie tylko przygladal sie i patrzyl na
          demokracje. Te nowe kraje post komunistyczne zbytnio podskakuja nie majac
          zadnych atutow a tylko sa umiejetnie wykorzystywani w zamian za obietnice.
      • matrek Re: Nie chce wywolac skandalu, ale .... 15.07.07, 21:20
        funnypunch napisał:

        > Gdybym to ja nimi dowodził to by wygrali ;)



        Nie prawda, bo gdybym ja dowodzil :)
    • ignorant11 Zwróćcie uwagę, że 15.07.07, 22:25

      Sława!

      NIemcy w czasie IIWS panowały nad cała cywilizowana Europa z wyjatkiem UK i
      Hiszpanii, wiec na dzisiejsze trzeba uwazać że była to wojna zhegemonizowanej ue
      przeciwko UK i USA.

      Rosja to wiadomo- dodatkowy front i napewno sporo pomógł, ale rozstrzygnać nie
      mógł samodzielnie.


      Mimo to wygrała koalicja anglosaska z jej olbrzymimi zasobami i mozliwosciami
      surowcowymi, kapitałowymi, ludzkimi oraz organizacyjnymi i przeymysłowymi
      Pokonała koalicje ue i Japonii- wyekwipowała potezna rosyjska armie ladowa.

      Szkoda, że zabrakło jej sił na pokonanie potem Sowietów lub wczesniejsze
      zakończenie wojny w Europie...

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • funnypunch Re: Zwróćcie uwagę, że 15.07.07, 22:58
        > Szkoda, że zabrakło jej sił na pokonanie potem Sowietów lub wczesniejsze
        > zakończenie wojny w Europie...

        Szkoda
      • jorl Re: Zwróćcie uwagę, że 15.07.07, 23:02
        ignorant11 napisał:


        > Mimo to wygrała koalicja anglosaska z jej olbrzymimi zasobami i mozliwosciami
        > surowcowymi, kapitałowymi, ludzkimi oraz organizacyjnymi i przeymysłowymi
        > Pokonała koalicje ue i Japonii- wyekwipowała potezna rosyjska armie ladowa.
        >
        > Szkoda, że zabrakło jej sił na pokonanie potem Sowietów lub wczesniejsze
        > zakończenie wojny w Europie...



        Dlaczego nie wygrala wczesniej? I potem nie z Sowietami? Proste. Przecieniasz
        jej sile. To jest ta prawidlowa odpowiedz.

        I w tym przecenianu dalej zyjesz. Do dzisiaj.

        Pozdrowineia
        • ignorant11 Re: Zwróćcie uwagę, że 15.07.07, 23:06
          jorl napisał:

          > ignorant11 napisał:
          >
          >
          > > Mimo to wygrała koalicja anglosaska z jej olbrzymimi zasobami i mozliwosc
          > iami
          > > surowcowymi, kapitałowymi, ludzkimi oraz organizacyjnymi i przeymysłowymi
          > > Pokonała koalicje ue i Japonii- wyekwipowała potezna rosyjska armie ladow
          > a.
          > >
          > > Szkoda, że zabrakło jej sił na pokonanie potem Sowietów lub wczesniejsze
          > > zakończenie wojny w Europie...
          >
          >
          >
          > Dlaczego nie wygrala wczesniej? I potem nie z Sowietami? Proste. Przecieniasz
          > jej sile. To jest ta prawidlowa odpowiedz.
          >
          > I w tym przecenianu dalej zyjesz. Do dzisiaj.
          >
          > Pozdrowineia


          Sława!

          Napisałem,że zabrakło sił. Umiesz czytac? Ty za to ciagle przeceniasz to
          zadupie jakim była jest i pozostanie Rosja...

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
          • vandermerwe Powracajacy temat 16.07.07, 06:59
            Jest to powracajacy temat. Armia niemiecka jest uznawana za najlepsza w okresie
            II w.s. Byly nowsze opracowania i przyczyne tego stanu rzeczy upatruje sie w
            (choc nie tylko) :
            1. bardzo dobrym wyszkoleniu kadry oficerskiej i wynikajace stad konsekwencje;
            2. wysokim poziomie dyscypliny zolnierskiej;
            3. zdolnosci do podejmowania samodzielnych decyzji nawet przez szeregowego
            zolnierza.

            Ten ostatni punkt, podkreslany nawet w opracowaniach anglosaskich, jest o tyle
            ciekawy, ze przez lata Anglicy np twierdzili, iz zolnierz niemiecki byl
            bezmyslnym automatem. Okazalo sie, ze np zolnierz brytyjski,
            pozbawiony "opieki" oficerskiej byl zupelnie zagubiony i tacil wiele ze
            zdolnosci efektywnego dzialania. Wojsko amerykanskie jest czesto okreslane
            jako "cywile w mundurach".

            Pozdrawiam
            • pzl-old Re: Powracajacy temat 16.07.07, 07:40
              Dodam jeszcze bardzo dobre współdziałanie róznych rodzajów broni. Piechota
              Należy tez dodac bardzo sprawna łączność, co sprawia że mozna lepiej reagowac na
              rozwój wydarzeń.
              Na koniec jeszcze przypomna o myśli taktycznej niemieckich generałów.
            • matrek Re: Powracajacy temat 16.07.07, 07:59
              vandermerwe napisała:


              > zdolnosci efektywnego dzialania. Wojsko amerykanskie jest czesto okreslane
              > jako "cywile w mundurach".
              >
              > Pozdrawiam
              >

              Tego nie slyszalem. Co to znaczy?
              • billy.the.kid Re: Powracajacy temat 16.07.07, 08:09
                to znaczy dokładnie to co znaczy.
            • azyata Moim zdaniem (dyletanta) 16.07.07, 10:18
              Niemcy wyciągnęli najlepsze wnioski z Wielkiej Wojny.

              Za wszelką cenę chcieli uniknąć przewlekłej wojny pozycyjnej - stąd stawka na
              Blitzkrieg. Wykorzystali np. doświadczenia oddziałów szturmowych z końcowego
              okresu walk na froncie zachodnim 1918 r.

              Z drugiej strony nie potrafili prawidłowo ocenić determinacji kierownictwa
              brytyjskiego i sowieckiego, a zwłaszcza potencjału mobilizacyjnego
              stalinowskiego ZSRR i oczywiście potencjału wojennego USA. Przeceniali przy tym
              sprzeczności między zachodnimi demokracjami a sowietami, antykomunizm UK i USA.
              Nie udało się Niemcom uniknąć wojny na dwa fronty. No i jakość europejskich
              sojuszników Rzeszy, którzy stanowili dla niej wieksze czasem obciążenie, niż
              pomoc.

              W sumie: bardzo dobrzy na poziomie taktycznym i operacyjnym, ale zadecydowały
              błędy na poziomie decyzji strategicznych i dysproporcja w potencjale
              gospodarczym między (szerzej ujmując) Aliantami i Osią.

              pzdr
              • matrek Re: Moim zdaniem (dyletanta) 16.07.07, 10:31
                azyata napisał:


                > stalinowskiego ZSRR i oczywiście potencjału wojennego USA. Przeceniali przy tym
                >
                > sprzeczności między zachodnimi demokracjami a sowietami, antykomunizm UK i USA.
                >


                Jak na ironie, przedwojenna Wielka Brytania byla panstwem bardzo komunizujacym i
                co wazniejsze, w duzej mierze w warstwie elit. To komunizowanie trwalo wlasciwie
                do "upadku" Partii Pracy (choc nie ograniczalo sie tylko do niej) po pierwszej
                wygranej Torrysow wynoszacej do wladzy Zelazna Dame i doprowadzilo brytyjska
                upanstwowiona gospodarke do ruiny lat 70-tych.
                • axx611 Re: Moim zdaniem (dyletanta) 16.07.07, 23:55
                  Pisze sie ze Churchil podal projekt ladowania w Grecji zamiast w Normandii.
                  Powiedzial wprost ze w ten sposob przetnie sie postep wojk sovieckich.
                  Niestety koalicja bez sovietow byla zbyt slaba zeby to zrobic i tak jego pomysl
                  upadl ale to tego wrocil Truman i kilka lat pozniej gloszac ze" zelazna kurtyna
                  zawisla miedzy Baltykiem a Morzem Czarnym" Byc moze ze podobna kurtyna znowu
                  przetnie Europe.
                  • matrek Re: Moim zdaniem (dyletanta) 17.07.07, 00:05
                    axx611 napisał:

                    > Pisze sie ze Churchil podal projekt ladowania w Grecji zamiast w Normandii.
                    > Powiedzial wprost ze w ten sposob przetnie sie postep wojk sovieckich.
                    > Niestety koalicja bez sovietow byla zbyt slaba zeby to zrobic i tak jego pomysl
                    >
                    > upadl ale to tego wrocil Truman i kilka lat pozniej gloszac ze" zelazna kurtyna
                    >
                    > zawisla miedzy Baltykiem a Morzem Czarnym" Byc moze ze podobna kurtyna znowu
                    > przetnie Europe.



                    To nie tak, ze koalicja bez Rosji byla zbyt slaba. Amerykanie nawet wowczas nie
                    wykorzystywali calego spwojego potencjalu gospodarczego, problem polegal na
                    rusofilii Roosevelta i sovieckim agencie w jego najblizszym otoczeniu, ktory
                    mial olbrzymi wplyw na poglady kaleki z kocykiem i jego polityke. Doszlo do
                    tego, ze - jak pisze Norman Davies - gdy Churchil pofatygowal sie do Waszyngtonu
                    m.in. specjalnie po to aby rozmawiac o pomocy dla Powstania Warszawkiego,
                    Roosevelt go olal, nawet nie chcial o tym z nim rozmaiwac.


                    Zachodni alianci z cala pewnoscia mieli wystarczajacy potencjal do otworzenia
                    drugiego fronu na Balkanach, w wyniku politycznej decyzji Roosevelta jedynie,
                    przy czym Churchil mial tu niewiele do gadania - aby nie wchodzic w parade
                    rosjanom - nie doszlo do tego.
                    • axx611 Re: Moim zdaniem (dyletanta) 17.07.07, 00:23
                      Napisz jeszcze ze oprocz agenta rosjanie ukradli amerykanom ...bombe atomowa.
                      Po prostu wyniesli ja w teczce. A zona Roosevelta lubila chlopcow podobno bo
                      maz chyba nic juz nie mogl. Oczywiscie agenci sovietccy byli w tym sporcie
                      najlepsi.
                      • matrek Re: Moim zdaniem (dyletanta) 17.07.07, 00:36
                        axx611 napisał:

                        > Napisz jeszcze ze oprocz agenta rosjanie ukradli amerykanom ...bombe atomowa.
                        > Po prostu wyniesli ja w teczce. A zona Roosevelta lubila chlopcow podobno bo
                        > maz chyba nic juz nie mogl. Oczywiscie agenci sovietccy byli w tym sporcie
                        > najlepsi.

                        Slyszales o "projekcie Venona"? Jesli nie, to przeczytaj gdziekolwiek. Poczytaj
                        takze Normana Daviesa.
                    • marek_boa Re: Moim zdaniem (dyletanta) 17.07.07, 00:38
                      Matrek już Ci pisałem ,że Davies NIE JEST jedynym miarodajnym źródłem w tym
                      temacie a na pewno NIE JEST OBIEKTYWNY! W pamiętnikach Churchilla jak byk stoi
                      napisane,że na wieść o wybuchu Powstania Warszawskiego imć pan Winston
                      się ...wściekł na NIEKOMPETENCJĘ Polaków!Zadrażnienia z Rosjanami w 1944 roku
                      były mu tak potrzebne jak ząb w du..ie!O ile sobie dobrze przypominam to loty
                      ze zrzutami dla powstańców prowadzili TYLKO ochotnicy jeśli chodzi o dywizjony
                      RAFu a bodaj jedyny masowy zrzut odbył się właśnie z samolotów Amerykańskich!
                      -Pozdrawiam!
                      P.S. Ta informacja o "zabiegach" Churchilla w USA o udzielenie pomocy
                      Powstańcom jest tak samo prawdziwa jak próby skontaktowania się Stalina z
                      Niemcami pod Moskwą!:)
                      • funnypunch Re: Moim zdaniem (dyletanta) 17.07.07, 00:54
                        EEEEEEEEch

                        Z tego co wiem w tym wypadku prawda leży po środku. Churchill kazał jednemu ze
                        swoich ministrów (Eden?) parę miesięcy przed powstaniem założyć siatkę
                        kontaktową w Warszawie, która usprawniłaby kontakt między Polakami, a Wielką
                        Brytanią. Kazał również wyszukać najlepsze możliwe trasy do zrzutów dla
                        samolotów. Kiedy powstanie się rozpoczęło, Churchill zapytał owego ministra,
                        czemu nie pomaga powstańcom, dzięki czemu dowiedział się, że ten minister olał
                        jego polecenie. W każym razie minister (chyba jednak Eden), Polaków bardzo nie
                        lubił i robił wszystko, żeby zapomnieć o tym poleceniu.
                        • matrek Eden 17.07.07, 01:23
                          funnypunch napisał:


                          > samolotów. Kiedy powstanie się rozpoczęło, Churchill zapytał owego ministra,
                          > czemu nie pomaga powstańcom, dzięki czemu dowiedział się, że ten minister olał
                          > jego polecenie. W każym razie minister (chyba jednak Eden), Polaków bardzo nie
                          > lubił i robił wszystko, żeby zapomnieć o tym poleceniu.

                          Tak, to prawda. Zapytal go o to jakis czas po wydaniu mu polecenia zajecia sie
                          ta sprawa. Fakt, Eden nie porzepadal za Polakami, ale przede wszystkim byl
                          komunista w rzadzie Churchila i wspieral Stalina. Sam Churchil go nie cierpial -
                          utzymywal go w swoim rzadzie jedynie z uwagi na uklad sil w Izbie Gmin. Poza
                          tym, Eden byl kretynem - takie zadnie mial o nim Churchil i cala brytyjska
                          dyplomacja. Do historii porzeszly jego numery w ambasadzie w Moskwie, a jego
                          wyczyny do dzis sa tewmatem anegdot w Foreing Affair Office.
                          • marek_boa Re: Eden 17.07.07, 02:12
                            Sorki Matrek ale chyba jednak "coś" Poplątałeś! "Ten" Eden ,który w czasie
                            konfliktu Suezkiego był premierem Wielkiej Brytanii był komunistą?:) I
                            największy antykomunista na zachodzie Churchill go trzymał przy sobie?:)
                            -Pozdrawiam!
                            • ignorant11 Re: Eden 17.07.07, 02:16
                              marek_boa napisał:

                              > Sorki Matrek ale chyba jednak "coś" Poplątałeś! "Ten" Eden ,który w czasie
                              > konfliktu Suezkiego był premierem Wielkiej Brytanii był komunistą?:) I
                              > największy antykomunista na zachodzie Churchill go trzymał przy sobie?:)
                              > -Pozdrawiam!


                              Sława!

                              Miedzy komunista, faszysta, socjalista sa naprawde b małe róznice.

                              Dla mnie kazdy, kto nie kocha Reagana i Tatcher jest komuchem.

                              Forum Słowiańskie
                              gg 1728585
                            • matrek Re: Eden 17.07.07, 02:27
                              marek_boa napisał:

                              > Sorki Matrek ale chyba jednak "coś" Poplątałeś! "Ten" Eden ,który w czasie
                              > konfliktu Suezkiego był premierem Wielkiej Brytanii był komunistą?:) I
                              > największy antykomunista na zachodzie Churchill go trzymał przy sobie?:)
                              > -Pozdrawiam!

                              Tak, pisze o sir Anthony Edenie, ktory w rzadzie Churchila byl Ministrem Spraw
                              Zagranicznych.
                              Byl sympatyzujacym ze Stalinem komunista i dyletantem w dyplomacji.
                              Tak, Churchil trzymal go w swoim rzadzie wylacznie z powodu ukladu sil w
                              Parlamencie, w praktyce byl odsuniety przez Churchila od jakiegokolwiek
                              podejmowania decyzji.

                              Robert Anthony Eden, 1st Earl of Avon, KG, MC, PC (12 June 1897 – 14 January
                              1977) was a British politician who was Foreign Secretary for three periods
                              between 1935 and 1955, including World War II and Prime Minister of the United
                              Kingdom from 1955 to 1957. He is mainly remembered for his role in the Suez
                              Crisis of 1956, which was politically disastrous from a British perspective. He
                              is generally ranked among the least successful British Prime Ministers of the
                              20th century.[1][2]
                              • marek_boa Re: Eden 17.07.07, 02:35
                                Więc skoro jak sam Piszesz Eden nie mógł podejmować jakiejkolwiek decyzji to w
                                jaki sposób był w stanie zablokować polecenie Churchilla o pomocy Powstaniu
                                Warszawskiemu? Jakoś to dla mnie nie logiczne!
                                -Pozdrawiam!
                                • matrek Re: Eden 17.07.07, 02:39
                                  marek_boa napisał:

                                  > Więc skoro jak sam Piszesz Eden nie mógł podejmować jakiejkolwiek decyzji to w
                                  > jaki sposób był w stanie zablokować polecenie Churchilla o pomocy Powstaniu
                                  > Warszawskiemu? Jakoś to dla mnie nie logiczne!
                                  > -Pozdrawiam!


                                  Po prostu go nie wykonal. Zwyczajnie nie wykonal zadania powierzonego mu przez
                                  Premiera, ktory podjal decyzje. Wbrew poleceniu szefa.
                                  • marek_boa Re: Eden 17.07.07, 02:53
                                    Matrek na litość Boską JAK można czegoś nie wykonać(albo wykonać) skoro jest
                                    się odsuniętym od podejmowania wszelkich decyzji???Kto przy zdrowych zmysłach
                                    (albo na trzeźwo!) wyda polecenie osobie ,której nikt nie słucha bo im nie
                                    wolno? To po prostu nie ma sensu! Jedynym wytłumaczeniem takiej sytuacji
                                    jest...specjalnie wydane polecenie przez Churchilla Edenowi bo Winston
                                    wiedział ,że tamten nie jest w stanie go wykonać i w razie co zawsze można
                                    będzie zgonić,że"chciałem ale nie wykonali polecenia"!
                                    -Pozdrawiam!
                                    • matrek Re: Eden 17.07.07, 03:01
                                      marek_boa napisał:

                                      > Matrek na litość Boską JAK można czegoś nie wykonać(albo wykonać) skoro jest
                                      > się odsuniętym od podejmowania wszelkich decyzji???


                                      Tak jak mozna zignorowac decyzje podjeta przez swojego szefa w kazdej firmie.


                                      Kto przy zdrowych zmysłach
                                      > (albo na trzeźwo!) wyda polecenie osobie ,której nikt nie słucha bo im nie
                                      > wolno? To po prostu nie ma sensu! Jedynym wytłumaczeniem takiej sytuacji
                                      > jest...specjalnie wydane polecenie przez Churchilla Edenowi bo Winston
                                      > wiedział ,że tamten nie jest w stanie go wykonać i w razie co zawsze można
                                      > będzie zgonić,że"chciałem ale nie wykonali polecenia"!



                                      I z tym samym zamierzeniem Churchil wyslal go do moskwy gdzie w trakcie
                                      przyjecia w Ambasadzie JKM, skompromitowal cala brytyjska dyplomacje. To byla
                                      zapewne tez tajna gra Churchila.


                                      > -Pozdrawiam!
                                      • funnypunch Re: Eden 17.07.07, 06:36
                                        Eden był odsunięty od podejmowania decyzji, ale nie od wykonywania poleceń.
                                        Rozumiesz marku_boa? :) To tak jakby major wydał polecenie kilku sierżantom, że
                                        by przekazali rozkazy swoim podwładnym. Oficer przekazał sierżantom rozkazy, a
                                        jeśli do jakiegoś oddziału to nie dotarło to wina leży po stronie sierżanta.
                                        • matrek Re: Eden 17.07.07, 16:40
                                          On to doskonale rozumie (bo czego tu nie rozumiec?), tylko przyznac nie chce.
                              • vandermerwe Eden + Wilson 17.07.07, 07:13
                                Kol. matrek ma wyrazna obsesje. W ten sposob mozna wysjasnic wszystko. Jako
                                ciekawostke podam fakt, ze premier Wilson byl w BBC ( pod koniec lat 60-tych)
                                przedstawiany jako agent rosyjski, ktorego tajne biuro bylo w publicznej
                                toalecie. Rzecz w tym, ze byly to programy satyryczne. Choc oczywiscie mozna je
                                odczytac jako tajne przeslanie.

                                Pozdrawiam
                      • matrek Re: Moim zdaniem (dyletanta) 17.07.07, 00:57
                        marek_boa napisał:

                        > Matrek już Ci pisałem ,że Davies NIE JEST jedynym miarodajnym źródłem w tym
                        > temacie a na pewno NIE JEST OBIEKTYWNY!



                        Jasne, powszechnie uznawany na calym swiecie najwybitniejszy wspolczesny
                        historyk brytyjski, ktorego ksiazki rozchodza sie na calym swiecie w olbrzymich
                        jak na tego typu publikacje nakladach, jest z cala pewnoscia mniej obiektywny
                        niz historycy rosyjscy....

                        Reke dam sobie odciac marek, ze nawet nie sprobowales przeczytac Europy, czy
                        Bozego Igrzyska (no tak, to nie broszurki stukartkowe), ale z cala pewnoscia
                        wiesz, ze Davies nie jest obiektywny. Gdybys zadal sobie troche trudu
                        porzeczytania ktorejkolwiek z jego najwazniejszycvh ksiazek, zobaczylbys co
                        Davies robi z polska historiografia, jak przewraca do gory nogami niektore
                        elementy powszechnie uznane przez polskich historykow spaczonych mysleniem
                        patriotycznym.

                        W pamiętnikach Churchilla jak byk stoi
                        > napisane,że na wieść o wybuchu Powstania Warszawskiego imć pan Winston
                        > się ...wściekł na NIEKOMPETENCJĘ Polaków!

                        Co jeszcze o nimczym nie swiadczy. Moze sie i wsciekl.
                        A ja Ci juz tez pisalem, ze wydal polecenie sluzbowe Edenowi przygotowania
                        pomocy dla Warszawy - i jedno z drugim sie nie kloci.


                        Zadrażnienia z Rosjanami w 1944 roku
                        > były mu tak potrzebne jak ząb w du..ie!O ile sobie dobrze przypominam to loty
                        > ze zrzutami dla powstańców prowadzili TYLKO ochotnicy jeśli chodzi o dywizjony
                        > RAFu a bodaj jedyny masowy zrzut odbył się właśnie z samolotów Amerykańskich!
                        > -Pozdrawiam!
                        > P.S. Ta informacja o "zabiegach" Churchilla w USA o udzielenie pomocy
                        > Powstańcom jest tak samo prawdziwa jak próby skontaktowania się Stalina z
                        > Niemcami pod Moskwą!:)


                        Jasne, bo nie zgadzaja sie z Twoja i rosyjska historiografia.
                        • marek_boa Re: Moim zdaniem (dyletanta) 17.07.07, 02:27
                          Sorry wielkie ale gdzie po za Polską Davies uznawany jest za "wybitnego
                          historyka"?Co się niby nie zgadza? Był rozkaz Churchilla o lotach z
                          zaopatrzeniem dla Powstańców czy nie?Bo wszystkie znaki na niebie i ziemi
                          wskazują(znaczy się właśnie wspomnienia Churchilla i wspomnienia lotników
                          Polskich!),że sam Churchill zapowiedział Polskiej delegacji,która przybyła do
                          niego aby prosić o polecenie dokonywania zrzutów przez RAF,że polecenia takiego
                          NIE WYDA! Mogą lecieć TYLKO ochotnicy,i to tylko w tedy jeśli nie będzie to
                          kolidowało z planami bombardowania Niemców!To Amerykanie prosili Stalina o
                          udostępnienie lotnisk w Połtawie by dokonywać zrzutów w lotach wachadłowych a
                          nie Anglicy!Czyli kto pisze prawdę?Jeden Davies czy kilkunastu historyków
                          zajmujących się tym tematem od kilkudziesięcou lat?Historycy nie tyle Rosyjscy
                          co właśnie Angielscy i Amerykańscy i oczywiście Polscy,a zwłaszcza jeśli chodzi
                          o ludzi zajmujących się historią działań Polskich Dywizjonów lotniczych w
                          Wielkiej Brytanii!
                          - Matrek nie obraź się ale Twoja fascynacja Daviesem przypomina czerpanie
                          wiedzu z książek Clancy'ego!
                          -Pozdrawiam!
                          • matrek Re: Moim zdaniem (dyletanta) 17.07.07, 02:37
                            W takim razie rowniez wladze Columbia University w Nowym Jorku i The British
                            Academy w Londynie zafascynowane sa dyletantem historycznym.


                            Wpisz sobie God's Playground w jakakolwiek wyszukiwarke internetowa i znajdz
                            choc jedna powazna ksiegarnie na swiecie, ktora nie sprzedaje tej i innych jego
                            ksiazek.



                            Co z tego ze powiedzial to czy tamto o zrzutach - nikt temu nie przeczy. Czy ja
                            kiedykowliek pisalem cos o zrzutach dla Warszawy? Pokaz mi to.

                            Pisalem o pomocy stricto wojskowej.
                            • marek_boa Re: Moim zdaniem (dyletanta) 17.07.07, 02:43
                              A zrzuty to jaką pomocą są???Cywilną?! Matrek To bądź tak Miły i Poszukaj mi na
                              świecie takiej księgarni ,gdzie nie sprzedają np.książek Stevena Kinga!:)To ,że
                              te książki są sprzedawane ma znaczyć ,że facet ma rację???Bo jak dla mnie to
                              tylko znaczy ,że nieźle pisze!
                              -Pozdrawiam!
                              • ignorant11 Re: Moim zdaniem (ignoranta:)))) 17.07.07, 02:46
                                marek_boa napisał:

                                To ,że
                                >
                                > te książki są sprzedawane ma znaczyć ,że facet ma rację???Bo jak dla mnie to
                                > tylko znaczy ,że nieźle pisze!
                                > -Pozdrawiam!



                                Sława!

                                Jeszcze sie taki nie narodził i swiatu nie objawił, co miałby racje we wszystkim.

                                Davies to nie Łysenko, wiec nie zawsze musi miec racje.

                                Forum Słowiańskie
                                gg 1728585
                              • matrek Re: Moim zdaniem (dyletanta) 17.07.07, 02:55
                                marek_boa napisał:

                                > A zrzuty to jaką pomocą są???Cywilną?!


                                Dobra inaczej, chodzilo mi nie tyle o zrzuty ile o przeprowadzenie prac nad
                                planem bezposredniej interwencji w Warszawie. Zreszta, jaesli dasz mi troche
                                czasu, to poszukam w samej ksiazce, zeby nie pomieszac szczegolow, co moze zajac
                                troche czasu, bo kobyla


                                Matrek To bądź tak Miły i Poszukaj mi na
                                >
                                > świecie takiej księgarni ,gdzie nie sprzedają np.książek Stevena Kinga!:)To ,że
                                >
                                > te książki są sprzedawane ma znaczyć ,że facet ma rację???


                                To znaczy, ze jest uznanym na swiecie historykiem, co raczyles podwazac w jednym
                                z wczesniejszych postow.



                                Bo jak dla mnie to
                                > tylko znaczy ,że nieźle pisze!
                                > -Pozdrawiam!


                                Owszem niezle, New York Times Book Review dal najwyzsza z mozliwych not jego
                                ksiazkom.
                              • funnypunch Re: Moim zdaniem (dyletanta) 17.07.07, 06:46
                                > te książki są sprzedawane ma znaczyć ,że facet ma rację???Bo jak dla mnie to
                                > tylko znaczy ,że nieźle pisze!

                                No tak. Kolesiowi się udało sprzedać więcej niż parę tysięcy egzemplarzy jednej
                                z książek to trzeba gouwalić, bo to historykowi nie przystoi. Gdyby sprzedał
                                powiedzmy 3000 egzemplarzy, to jeszcze by to przeżyli. Ale jak się tyle
                                sprzedaje to się nie jest historykiem.
                                • marek_boa Re: Moim zdaniem (dyletanta) 17.07.07, 09:00
                                  Funny czy aby być dobrym historykiem to trzeba sprzedawać dużo książek???
                                  Cholera to najlepszym historykiem był ...Mao-Tse-Tung bo jego "Czerwona
                                  Książeczka"została wydana a bodaj w 6 MILIARDACH egzemplarzy!:)
                                  -Pozdrawiam!
                                  • misza_kazak Na drugim miejscu chyba Breznew :))) 17.07.07, 09:56
                                    Na drugim miejscu chyba Breznew :)))
                                    Jego "Malaja zemlja" zostala wydana w ponad 15 milionach egzemplarzy :)
                                  • matrek Re: Moim zdaniem (dyletanta) 17.07.07, 16:45
                                    marek_boa napisał:

                                    > Funny czy aby być dobrym historykiem to trzeba sprzedawać dużo książek???
                                    > Cholera to najlepszym historykiem był ...Mao-Tse-Tung bo jego "Czerwona
                                    > Książeczka"została wydana a bodaj w 6 MILIARDACH egzemplarzy!:)
                                    > -Pozdrawiam!

                                    Ale nie sprzedana.


                                    Oczywiscie, fakt sprzedazy sam w sobie jeszcze nie o wszystklim swiadczy,
                                    badziej znaminny jest fakt, ze sprzedaja jego ksiazki najbardziej powazane
                                    ksiegarnie nnaukowe, ktore z uwagi na wlasny prestiz nie sprzedaja Danikena....

                                    Poza tym, o czym my rozmawiamy? O tym czy gosc bedacy stalym czlonkiem The
                                    British Academy, Szefem londynskiej Katedry Europy wschodniej, i profesorem
                                    stalym Columbia University jest wystarczajacym autorytetem naukowym?
                      • axx611 Re: Moim zdaniem (dyletanta) 17.07.07, 00:59
                        Churchil niekompetencje polakow widzial zawsze. To przeciez On a nie kto inny
                        na pytanie gen Sikorskiego "Co by pan panie premierze zrobil w tej sprawie? a
                        chodzilo o zerwanie stosunkow za sprawa katynska odpowiedzial. "No wie pan
                        anglik by tego nie zauwazyl ale by przypomnial gdyby tylko taka okazja sie
                        trafila" Sikorskiego to zamurowalo. To wlasnie mocarstwa zachodnie obchodzily
                        sie ze Stalinem jak z jajkiem i nikt nie zawracal mu glowy sprawa
                        polska.Czytalem w rosyjskiej prasie emigracyjnej o Teheranie. Wszyscy mysla ze
                        oni tam radzili,dumali i starali sie naprawic ten swiat. Wszystko bylo juz
                        przygotowane. Ale Churchil podczas sniadania zapytal Stalina. Panie marszalku
                        moj londynski przyjaciel rosjanin mial bardzo ladna zastawe stolowa. Ta
                        zastawa jest w Ermitazu . Czy moglbym prosic Pana o wyslanie mu tej zastawy.
                        To moj przyjaciel. Chodzilo o jakiegos znanego bialego przeciwnika sovietow.Nie
                        ma sprawy. Poprosze tylko tego pana z KGB. Zastawa znalazla sie za 3 dni w
                        Londynie.
                        • ignorant11 Re: Moim zdaniem (dyletanta) 17.07.07, 01:15
                          axx611 napisał:

                          Zastawa znalazla sie za 3 dni w
                          > Londynie.

                          +++Bez polonu???????????????


                          Sława!
                          Forum Słowiańskie
                          gg 1728585
                  • ignorant11 Raczej nie zdaniem ignoranta:))) 17.07.07, 01:09
                    axx611 napisał:

                    > Pisze sie ze Churchil podal projekt ladowania w Grecji zamiast w Normandii.
                    > Powiedzial wprost ze w ten sposob przetnie sie postep wojk sovieckich.
                    > Niestety koalicja bez sovietow byla zbyt slaba zeby to zrobic i tak jego pomysl
                    >
                    > upadl ale to tego wrocil Truman i kilka lat pozniej gloszac ze" zelazna kurtyna
                    >
                    > zawisla miedzy Baltykiem a Morzem Czarnym" Byc moze ze podobna kurtyna znowu
                    > przetnie Europe.


                    Sława!

                    Za słabi to raczej nie byli. PO prostu przez Francje prowadziła najkrótsza droga
                    do Niemiec. I chyba jednak inwazja Francji była najpewniejsza.


                    Nowa zelazna kurtyna?

                    Marzy Ci sie?

                    NIc z tego zadnych złudzeń nowego imperium zła nie bedzie. Putin potupie swoimi
                    krzywymi nozkami i odejdzie.

                    Nie wiem jak biznes rosyjski, ale moze on nie jest tak dobry jak chiński i boi
                    sie otwarcia na zachodnioa konkurencje.

                    Raczej FR pozostanie zadupiem jakim jest teraz bez otwarcia na wspólprace ze
                    Swiatem Cywilizowanym.



                    Forum Słowiańskie
                    gg 1728585
                    • axx611 Re: Raczej nie zdaniem ignoranta:))) 17.07.07, 01:42
                      Wracajac do Teheranu. Churchil jak wiadomo lubil dobrze zjesc a wisniowke pil
                      zawsze o dziesiatej rano kiedy wstawal. Podano do stolu miedzy innymi slynny
                      kawior. Churchil zapytal Stalina wskazujac na stol. Dobrze sie odzywiamy nie
                      to co my w Londynie. Mam dla was niespodzianke. Jutro kaze zapakowac wam
                      jesiotra astrachanskiego do samolotu. Jest nawet zdjecie jak 2 sovieckich
                      zolnierzy niesie na dragu ogromnego jesiotra do samolotu. Nie tylko
                      jesiotra,kawior no troche wodeczki. No nie tyle co zaladowano do samolotu
                      Sikorskiego ze ulegl katastrofie na skutek przesuwu.
                      Przy okazji Stalin w zamian otrzymal czesc Polski i Niemiec. Z rosjanami trzeba
                      umiec rozmawiac i nie o suchym pysku.
                      • matrek Re: Raczej nie zdaniem ignoranta:))) 17.07.07, 01:52
                        W God's Playground Davies zastanawia sie miedzy innymi, nad postacia stalina.
                        Pisze ze na zachodzie jest wiele glosow, przypisujacych Stalinowi ponadludzka
                        niemal inteligencje, ktora pozwolila mu tak wymanewrowac Churchila i Roosevelta.
                        Stalina ktory oprzewidywal bieg wydarzen na kilka lat na przod. Davies odrzuca
                        te poglady o rzekomym machiawelizmie Stalina - zdaje sie uznawac, ze panowie R i
                        Ch popelnili mnostwo bledow. Zwlaszcza ten pierwszy, zafascynowany Stalinem z
                        jednej strony, z drugiej zas nie majacy zielonego pojecia czym jest Rosja
                        Soviecka, uznawal ze to normalne panstwo, jak kazde inne. Stad oddal Polske
                        stalinowi, biorac za dobra monete jego obietnice przeprowadzenia w Polsce
                        wolnych wyborow.
                        • ignorant11 Re: Raczej nie zdaniem ignoranta:))) 17.07.07, 02:08
                          matrek napisał:

                          > W God's Playground Davies zastanawia sie miedzy innymi, nad postacia stalina.
                          > Pisze ze na zachodzie jest wiele glosow, przypisujacych Stalinowi ponadludzka
                          > niemal inteligencje, ktora pozwolila mu tak wymanewrowac Churchila i Roosevelta
                          > .
                          > Stalina ktory oprzewidywal bieg wydarzen na kilka lat na przod. Davies odrzuca
                          > te poglady o rzekomym machiawelizmie Stalina - zdaje sie uznawac, ze panowie R
                          > i
                          > Ch popelnili mnostwo bledow. Zwlaszcza ten pierwszy, zafascynowany Stalinem z
                          > jednej strony, z drugiej zas nie majacy zielonego pojecia czym jest Rosja
                          > Soviecka, uznawal ze to normalne panstwo, jak kazde inne. Stad oddal Polske
                          > stalinowi, biorac za dobra monete jego obietnice przeprowadzenia w Polsce
                          > wolnych wyborow.



                          Sława!

                          Lata 30 to były podłe czasu. Zle dla wolnosci. Z jednej strony Hitler i
                          Musolini, z drugiej Roosevelt, który lokował sie gdzie pomiedzy Stalinem i Hitlerem.


                          Zniszczenia dokonane przez Roosevelta usunał dopiero Reagan. Szczególnie w
                          samych USA, które w zgodnej opinii w wyniku new dealu stały krajem na wpól
                          faszystowsko-komunistycznym przy zachowanej demokracji.


                          Forum Słowiańskie
                          gg 1728585
                          • matrek Re: Raczej nie zdaniem ignoranta:))) 17.07.07, 02:18
                            ignorant11 napisał:

                            >
                            >
                            > Zniszczenia dokonane przez Roosevelta usunał dopiero Reagan. Szczególnie w
                            > samych USA, które w zgodnej opinii w wyniku new dealu stały krajem na wpól
                            > faszystowsko-komunistycznym przy zachowanej demokracji.


                            Czy ty przypadkiem sam sobie nie przeczysz? Jak mozna laczyc demokracje z
                            mieszanina faszyzmu z komunizmem?
                            • ignorant11 Re: Raczej nie zdaniem ignoranta:))) 17.07.07, 02:28
                              matrek napisał:

                              > ignorant11 napisał:
                              >
                              > >
                              > >
                              > > Zniszczenia dokonane przez Roosevelta usunał dopiero Reagan. Szczególnie
                              > w
                              > > samych USA, które w zgodnej opinii w wyniku new dealu stały krajem na wpó
                              > l
                              > > faszystowsko-komunistycznym przy zachowanej demokracji.
                              >
                              >
                              > Czy ty przypadkiem sam sobie nie przeczysz? Jak mozna laczyc demokracje z
                              > mieszanina faszyzmu z komunizmem?
                              >


                              Sława!

                              Bardzo prosto: w sensie gospdarczym i społecznycm robi to wszelka lewica, a
                              faszym jest przeciez tak lewicowy...

                              Forum Słowiańskie
                              gg 1728585
                              • matrek Re: Raczej nie zdaniem ignoranta:))) 17.07.07, 03:16
                                To juz filozofia. Trudno posadzic mnie o lewicowosc i sam poniekad uwazam nazizm
                                za forme lewactwa, ale nie mozna utozsamiac New Dealu z lewicowoscia. Tak
                                uwazam, mimo calej mojej niecheci do Roosevelta.
                                • ignorant11 Re: Raczej nie zdaniem ignoranta:))) 17.07.07, 03:23
                                  matrek napisał:

                                  > To juz filozofia. Trudno posadzic mnie o lewicowosc i sam poniekad uwazam naziz
                                  > m
                                  > za forme lewactwa, ale nie mozna utozsamiac New Dealu z lewicowoscia. Tak
                                  > uwazam, mimo calej mojej niecheci do Roosevelta.
                                  >
                                  >


                                  Sława!

                                  Trudno mi o systematyczny wykład. Ale wielu myslicieli
                                  liberalnych/konserwatywnych wskazywalo na zbieznosc wielu rozwiązań z IIRZeszy i
                                  new dealu.

                                  Forum Słowiańskie
                                  gg 1728585
                                  • matrek Re: Raczej nie zdaniem ignoranta:))) 17.07.07, 03:26
                                    ignorant11 napisał:


                                    >
                                    > Sława!
                                    >
                                    > Trudno mi o systematyczny wykład. Ale wielu myslicieli
                                    > liberalnych/konserwatywnych wskazywalo na zbieznosc wielu rozwiązań z IIRZeszy
                                    > i
                                    > new dealu.



                                    Tak czy inaczej, jego celem bylo wyprowadzenie USA z najwiekszego krachu
                                    gospodarczego w historii i to zadanie ten pakiet spelnil.
                                    • ignorant11 Re: Raczej nie zdaniem ignoranta:))) 17.07.07, 03:45
                                      matrek napisał:


                                      > Tak czy inaczej, jego celem bylo wyprowadzenie USA z najwiekszego krachu
                                      > gospodarczego w historii i to zadanie ten pakiet spelnil.
                                      >
                                      >


                                      Sława!

                                      Własnie wielu twierdzi,ze USA i swiat i tak wyszłyby z kryzysu, a nawet,że
                                      kryzys skończył sie przed ND czy równiez że interwencjonizm tylko przdłużył
                                      kryzys...

                                      Forum Słowiańskie
                                      gg 1728585
                                      • matrek Re: Raczej nie zdaniem ignoranta:))) 17.07.07, 03:57
                                        ignorant11 napisał:

                                        > matrek napisał:
                                        >
                                        >
                                        > > Tak czy inaczej, jego celem bylo wyprowadzenie USA z najwiekszego krachu
                                        > > gospodarczego w historii i to zadanie ten pakiet spelnil.
                                        > >
                                        > >
                                        >
                                        >
                                        > Sława!
                                        >
                                        > Własnie wielu twierdzi,ze USA i swiat i tak wyszłyby z kryzysu, a nawet,że
                                        > kryzys skończył sie przed ND czy równiez że interwencjonizm tylko przdłużył
                                        > kryzys...
                                        >



                                        Byc moze, ale tego nigdy nie sprawdzimy.
                                        • ignorant11 Re: Raczej nie zdaniem ignoranta:))) 17.07.07, 03:59
                                          matrek napisał:


                                          > Byc moze, ale tego nigdy nie sprawdzimy.
                                          >



                                          Sława!

                                          Jednym z najwiekszych krytyków ND i FED był zmarły Milton Friedman. Chyba tez
                                          widziałem gdzies wypowiedź jego syna...

                                          Forum Słowiańskie
                                          gg 1728585
                                          • matrek Re: Raczej nie zdaniem ignoranta:))) 17.07.07, 04:28
                                            Friedman czasami sie myli - ostatnio przyznal sie do pomylki w sprawie polskiej
                                            terapi szokowej. Uznal, ze byla zbyt szokowa.
                                            • ignorant11 Re: Raczej nie zdaniem ignoranta:))) 17.07.07, 12:58
                                              matrek napisał:

                                              > Friedman czasami sie myli - ostatnio przyznal sie do pomylki w sprawie polskiej
                                              > terapi szokowej. Uznal, ze byla zbyt szokowa.
                                              >
                                              >


                                              Sława!

                                              On komentował poslka transformacje podbnie jak np ja,że trzeba dobrze zarzadzac
                                              masa spadkowa po komunixmie skoro innego majatku nie ma.
                                              MF miał calowicie inne podejscie niz Leszek Balcerowicz, który zadnym liberalem
                                              ani monetarysta nie jest ale zwykłym etatysta...

                                              Forum Słowiańskie
                                              gg 1728585
                                              • matrek Re: Raczej nie zdaniem ignoranta:))) 17.07.07, 18:50
                                                Obawiam sie, ze niewielu na tym forum wie z czym sie je etatyzm.
                                                • funnypunch Re: Raczej nie zdaniem ignoranta:))) 18.07.07, 04:24
                                                  Moim prywatnym zdaniem Balcerowicz jest bohaterem i to w jaki sposób
                                                  przeprowadził tą reformę było naprawde genialne. Oczywiście można było kisić
                                                  się w komunie przez cąłe lata jeszcze, ale tak było lepiej. A nie jest winą
                                                  balcerowicza, że ludzie zaczęli hurra-kredytować i bankrutować. Taka jest
                                                  czasem cena. Oczywiście można byłoby to zrobić lepiej, ale ciekaw jestem komu
                                                  by się udało wystrzec jakichkolwiek błędów.

                                                  Zaraz sobie przypomnę o czym chciałem pisać.

                                                  Już wiem. O Faszyźmie jako lewicy. Otóż owszem zgadzam się z tym stwierdzeniem,
                                                  tak jak zgadzam się ze stwierdzeniem, że komunizm jest prawicowy (czy idea
                                                  panslawizmu, nie przypomina ci międzynarodowej idei komunizmu ignorancie?).

                                                  Prawda jest taka, że jeśli chcemy zobaczyć prawdziwe oblicze Faszyzmu i
                                                  Komuzimu, to półkole parlamentarne należy rozbudować do koła i zobaczyć, że
                                                  skrajna prawica, siedzi koło skrajnej lewicy. I teraz już pakt R-M jest jasny
                                                  jak słońce.
                                                  • axx611 Re: Raczej nie zdaniem ignoranta:))) 18.07.07, 04:54
                                                    Faszyzm i komunizm oceniane sa jedynie przez pryzmat zbrodni. Mowi sie o
                                                    rasizmie niemieckim. Ale nie jest to prawda do konca bo USA kraj wolnosci i
                                                    demokracji do 1965 roku mial dyskryminacje nie tylko fizyczna ale i prawna.
                                                    Niemcy hitlerowskie takze byly wzorem dla wielu krajow w tym i Polski. Polski
                                                    oboz koncentracyjny utworzony w 1932 r w Berezie Kartuskiej udal sie jak malo
                                                    co. To byl taki odzew na podobne poczynania Hitlera. Rosja zachwycal sie slynny
                                                    pisarz polski a nawet opozycjonista Melchior Wankowicz. (Nie opierzona
                                                    rewolucja) USA byly pierwszym krajem ktory uznal Rosje Lenina.A na marginesie
                                                    brutalna uwaga. Dyktatury panstwowe potrafia zapewnic szybki wzrost
                                                    gospodarczy. To jest fakt potwierdzony nie tylko na przykladzie Niemiec i
                                                    Rosji ale takze na przykladzie powiedzmy Koreii czy Chin tych na wyspie i
                                                    kontynentalnych.
                                                    Dobry rezim jest w Arabii Saudyjskiej i wiadomo ze prawa czlowieka tam
                                                    przestrzegane nie sa ale USA lubia ten kraj.
                                                  • matrek Re: Raczej nie zdaniem ignoranta:))) 18.07.07, 05:26
                                                    Wiesz, tak naprawde jakie sa elementy wspolne faszyzmu i skrajnej prawicy?
                                                    W rzeczywistosci, przypieto te latkę - choc nie wiadomo, czy faszyzmowi skrajnej
                                                    prawicy, czy tez skrajnej prawicy - faszyzmu. Pogarde dla slabych, chorych,
                                                    innokolorowych, antysyjonizm? To nie sa cechy konstytutywne dla skrajnej
                                                    prawicy. Obozy koncentracyjne? - Na lewicy rowniez byly. Chec zawojowania
                                                    swiata? - To nie jest cecha prawicy. Wiec gdzie w faszyzmie, czy narodowym
                                                    socjalizmie ta skrajna prawica?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka