Dodaj do ulubionych

misja w Iraku

06.12.07, 22:42
Nie wiem czy to właściwe forum,ale ciekawi mnie jedna rzecz.Mianowicie czy
żołnierze zawodowi(nie oficerowie po szkole,tylko tacy co zostali po zsw i
doszli do jakiegoś stopnia) są na misje wysyłani czy sami sie
zgłaszają??Napisze może jeszcze,ze chcę to wiedzieć ponieważ mój wujek już 2
raz powiedział żonie,że "go wysyłają" a ja słyszałam już kilka razy,że żeby
się dostać na misje trzeba mieć plecy...
Obserwuj wątek
    • axx611 Re: misja w Iraku 07.12.07, 02:05
      Oczywistym jest ze trzeba "miec plecy" lub inna czesc ciala. Efekt
      zawsze bedzie ten sam a ostatnie slowo nalezy do ..kapelana i
      gwarantowany powrot w plastykowym worku. Po prostu do samolotu
      mozna zaladowac wiecej pelnych workow.
      • browiec1 Re: misja w Iraku 07.12.07, 02:28
        Axx nie zniechecaj do forum kogos kto zdaje sie nieczesto tu bywa bo
        jeszcze sobie pomysli ze wszyscy tu tak maja. Twoje genialne uwagi
        sa zrozumiale tylko dla wtajemniczonych:)
        • axx611 Re: misja w Iraku 07.12.07, 03:30
          Dziekuje za zwrocenie uwagi,chyba troche przesadzilem.
          Zatem droga Niesiu nie jest tak zle.
          Trzeba miec "plecy" Najlepsze plecy to..kapelan i jego
          wstawiennictwo u szfa jednostki. Oczywiscie wujaszek mowi zonie
          prawde jest po prostu dobry,zna sie na robocie i chcialby troche
          zarobic. Byl juz zreszta dwa razy a wiadomo ze "do trzech razy
          sztuka". Zycze wujaszkowi wszystkiego najlepszego z okazji Swiat i
          Szczesliwego Nowego Roku a takze powrotu samolotem w pozycji
          siedzacej z drinkiem w reku. Chyba wolno troche sie napic w drodze
          powrotnej.Powodzenia.
    • azyata To zależy 07.12.07, 12:42
      Jeśli się służy w jednostce, która obsadza większość stanowisk w
      danej zmianie, to jest duże prawdopodobieństwo, że dostanie się
      propozycję wyjazdu. Formalnie zapewne wymagana jest zgoda
      wytypowanego żołnierza, ale "wicie, rozumicie" to jest wojsko, nie
      ma obowiązku służby jako zawodowy, przydatność na stanowisku, itp.

      Oczywiście - to spojrzenie laika.

      pzdr
    • niesia19 Re: misja w Iraku 07.12.07, 14:36
      Nie ma to jak sie przyczepić do słownictwa.Pisząc mieć plecy miałam na myśli
      mieć odpowiednie kontakty.Jestem ciekawa jak to na prawde jest,bo z jednej
      strony słysze, że żeby w ogóle sie dostać na listę do wyjazdu trzeba mieć
      znajomości,a z drugiej strony mój wujek za 1 razem powiedział cioci,że musi
      jechać bo postawili mu warunek-Irak albo nie przedłuża kontraktu,a tym razem
      mówi,ze dali mu wybór-Irak albo Afganistan....Nie wiem ile jest w tym prawdy
      • browiec1 Re: misja w Iraku 07.12.07, 17:44
        No zdaje sie jest tak jak Kolega wczesniej wspomnial: teoretycznie
        nikogo nie zmuszaja ale nie bedzie dobrze jak nie pojedzie.
        Z 'czystymi" zawodowcami to zdaje sie w ogole nie ma gadania: rzad
        postanawia (abstrahujac od tego czy madrze czy nie) ze wysyla, wojak
        sie pakuje i tyle. Tak jest w Stanach ale wydaje mi sie ze i u nas
        ta zasada "zawodowcow" obejmuje. Tak swoja droga dzis podali ze w
        Iraku teoretycznie zostajemy do pazdziernika przyszlego roku.
      • axx611 Re: misja w Iraku 07.12.07, 20:44
        Droga Niesiu. Rzeczywiscie wujkowi postawiono trudny wybor.
        Postawmy sprawe jasno co jest lepsze syfilis czy tryper a moze AIDS
        ale tylko w Czadzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka