Dodaj do ulubionych

Nowy watek ad powstanie, ale inaczej

04.08.08, 17:14
Tamten jest juz zbyt dlugi wiec zaczynam nowy.

Znam osobisicie dwie osoby ktore walczyly w powstaniu - w obu przypadkach
kobiety. jedna stracila w walce meza, druga nie wiem. Pierwsza zawsze pogodna
i usmiechnieta, przesympatyczna starsza pani ok. 90 lat, druga - moja sasiadka
w czasch gdy mieszkalem w Warszawie - autorka ksiazek o powstaniu.

Obydwie wspominaja powstanie bardzo dobrze, i sa bardzo dume ze swojego
udzialu w nim, dla obu Armia Krajowa to swietosc.
Obserwuj wątek
    • psychomaszyna Re: Nowy watek ad powstanie, ale inaczej 04.08.08, 17:57
      Jaka konkluzja?
      • matrek Re: Nowy watek ad powstanie, ale inaczej 04.08.08, 18:00
        psychomaszyna napisał:

        > Jaka konkluzja?


        taka, ze cokolwiek zlego powie jeden z drugim na tym forum o powstaniu, dla
        ludzi ktorzy w nim walczyli, bez cienia przesady to wydarzenie zycia, ktore
        wspominaja z rozrzewnieniem.
        • j-k prosze, ja chetnie inaczej 09.08.08, 13:19
          matrek napisał:
          > taka, ze cokolwiek zlego powie jeden z drugim na tym forum o
          powstaniu, dla
          > ludzi ktorzy w nim walczyli, bez cienia przesady to wydarzenie
          zycia, ktore
          > wspominaja z rozrzewnieniem.


          Wiec ja powiem cos zlego...:)))
          Ojciec przelezal 3 dni w barykadzie na Woli, pod ostrzelem ,
          BEZ BRONI - liczac na tej broni zdobycie...

          4.go sierpnia udalo mu sie uciec noca z Warszawy - tuz przed masakra
          wolskiej ludnosci przez katow Reinefahrta..

          Powstanie od 1.go dnia wspominal jako BEZSENS nie do wygrania.
          • matrek Re: prosze, ja chetnie inaczej 09.08.08, 23:48
            j-k napisał:


            > Ojciec przelezal 3 dni w barykadzie na Woli, pod ostrzelem ,
            > BEZ BRONI - liczac na tej broni zdobycie...

            [...]

            > Powstanie od 1.go dnia wspominal jako BEZSENS nie do wygrania.


            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=82989431&a=83210583
          • stefan.siudalski Re: prosze, ja chetnie inaczej 10.08.08, 08:38
            > Ojciec przelezal 3 dni w barykadzie na Woli, pod ostrzelem ,
            > BEZ BRONI - liczac na tej broni zdobycie...

            "Przemywam oliwą każdy zakamarek, gwoździem ze szczelin wydłubuję drobiny brudu,
            pucuję ścierką na glans, że i sam wielki książę Konstanty by przyklasnął. Potem,
            wciąż gawędząc z kolegami, którzy robią to samo, bez pośpiechu składam
            wypolerowane części i znów mam w ręku karabin. Bez niego jestem niczym."

            poczytaj www.kurdwanowski.pl/
            tylko czy po tej lekturze będziesz nadal chwalił sie ojcem?
            • marek_boa Re: prosze, ja chetnie inaczej 10.08.08, 09:42
              Kurza stopa Matrek ze Stefkiem! Czy tak przez przypadek nie Dostrzegacie
              różnicy między uczestnikami powstania z AK,którzy dostali rozkaz a mieszkańcami
              Warszawy ,których NIKT o zdanie nie pytał?! Jest li jakaś różnica według Was
              między CYWILAMI a ŻOŁNIERZAMI?!
              - Stefek ja rozumiem(a przynajmniej się staram!),że Ty Masz hopla z przerzutką
              w temacie "Polacy to bohaterowie bez skazy i zmazy,rycerze na białych koniach i
              lelyje dziewice a kto się z tym nie zgadza to jest zdrajca,sprzedawczyk i ucho
              Radziwiłłowskie" ale Zejdź Ty w końcu na ziemię bo z tego pułapu ,z jakiego
              Polskę i Polaków Postrzegasz toć pewnie realnie kuli ziemskiej już nie widać!
              - Nie ma ,nie było i pewnie nigdy nie będzie takiego narodu co by kryteria
              jakimi się Kierujesz spełniał!Toż samo w Polsce jak i w powstaniu! Jedni rwali
              się by zabijać Niemców i na dnie z honorem lec...(sorry nie ten tekst) a inni
              mieli to po prostu w du..e i chcieli przeżyć! Jedni wspominają powstanie jako
              super frajdę(można było do Szkopów postrzelać) a drudzy (szczególnie cywile)
              najchętniej za całe to powstanie Bora-Komorowskiego powiesili by za...(wpisz
              dowolną część ciała) bo CHCIELI PRZEŻYĆ!!! Proponuję Ci Stefek po polemizować z
              profesorem Ciechanowskim,który nie dawno wydał książkę na ten temat! Dosłowny
              cytat opinii Warszawiaków na temat powstania :"Zachciało się powstania
              gó..arzerii"!
              -Pozdrawiam!
              • mac_card Re: prosze, ja chetnie inaczej 10.08.08, 10:09
                marek_boa napisał:

                > Kurza stopa Matrek ze Stefkiem! Czy tak przez przypadek nie
                Dostrzegacie
                > różnicy między uczestnikami powstania z AK,którzy dostali rozkaz a
                mieszkańcami
                > Warszawy ,których NIKT o zdanie nie pytał?! Jest li jakaś różnica
                według Was
                > między CYWILAMI a ŻOŁNIERZAMI?!

                Powstanie było operacją o charakterze wojskowym. A od kiedy wojskowe
                działania odbywają się wg zgody cywilnej ludności? Czy we wrześniu
                1939 robiono jakiś plebiscyt, z którego wyszło, że mamy się bronić?
                • marek_boa Re: prosze, ja chetnie inaczej 10.08.08, 11:45
                  Rozumiem przez to M.C. ,że Uważasz ,iż w 1939 roku wszyscy Polacy jak jeden mąż
                  i jedna żona chcieli wojny i o niczym tak nie marzyli jak zginąć bohatersko pod
                  bombami Stukasów na szosach w czasie ucieczki?!~Ciekawa teza zaiste! No i
                  oczywiście MUSIELI być z takiej sytuacji zadowoleni boć to przecie nikt
                  plebiscytu nie zrobił! Myślałem M.C. ,że choć Ty Zrozumiesz o co mnie biegało w
                  tamtym poście bo na zrozumienie Stefka to ni chu chu nie liczyłem!:(
                  -Pozdrawiam!
              • j-k zwrocilem tylko uwage 10.08.08, 13:07
                na opinie mojego ojca, o powstaniu. wielokrotnie z nim rozmawialem
                pytajac, czy wiekszosc warszawiakow chciala powstania...

                - tak - wiekszosc chciala.

                byla jednak i ta mniejszosc, jak moj ojciec, ktora juz od 1.go
                sierpnia zdawala sobie sprawe, ze powstanie jest przedwczesne
                i w zaistnialych warunkach udac sie nie moze.
            • j-k Re: prosze, ja chetnie inaczej 10.08.08, 13:02
              owszem. gdyby probowal ucieczki 2 dni pozniej, to juz by nie zdazyl,
              a ja nie moglbym sie soba chwalic, gdyz mnie by nie bylo :)))

              Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
    • stefan.siudalski powstanie, normalnie 05.08.08, 07:48
      Spotkałem wielu powstańców, kobiety, mężczyźni
      Wszystkich ich pytałem czy wiedząc to co wiedzą dziś i co przeżyli poszliby by
      do Powstania?
      Wszyscy odpowiedzieli - TAK
      Dlatego jak czytam szczekanie starokomunnych oraz tych co się podszywają, że są
      z rodzin akowskich a opluwają Powstanie to wiem rzecz najważniejszą - sami
      zainteresowani, tak ciężko doświadczeni ludzie, uczestnicy Powstania oceniają
      tamte wybory, tamte decyzje i udział w nich pozytywnie - i to tak naprawdę
      zamyka wszelkie dyskusje
      • billy.the.kid Re: powstanie, normalnie 05.08.08, 09:32
        spotkałem wielu powstańców,kobiety mężczyzni itd...
        jedni odpowiedzieli- TAK. inni odpowiedzieli- NIE.
        natomiast WSZYSCY mówią że będąc w onym czasie w warszawie- nie mieli INNEJ
        DROGI. nie mieli innego wyboru.

        dwóch znanych mi SYNóW PUłKU z onego czasu wspominając przy flaszeczce one
        czasy, jakoś nie uważało się za powstańców.ot,byli po prostu w tym czasie w
        warszawie,rodzice zginęli pod bombami, plątali sie przy oddziałach powstańczych,
        była to dla nich ZABAWA. ale ooni mieli 8-12 lat.

        w warszawie,oprócz powstańców, byli również ZWYKLI MIESZKAńCY- i oni na równi z
        powstańcami- są w tym temacie ZAINTERESOWANI. jakoś nie zauważyłęm żeby któryś
        od boga,honoru itd powoływał się na ich zdanie. a najciężej doświadczenie byli
        właśnie ci ludzie.

        dlatego jak czytam szczekanie bogoojczyznianych oraz tych co się podszywają że
        są z rodzin akowskich, pierwszy raz w-wę zobaczyli na wycieczce szkolnej w 1993
        roczku to wiem rzecz najważniejszą- sami zainteresowani tro wszystko oceniają
        BARDZO RóżNIE- i to tak naprawdę zamyka wszelkie dyskusje.
        • matrek Re: powstanie, normalnie 05.08.08, 10:12
          billy.the.kid napisał:

          > spotkałem wielu powstańców,kobiety mężczyzni itd...
          > jedni odpowiedzieli- TAK. inni odpowiedzieli- NIE.
          > natomiast WSZYSCY mówią że będąc w onym czasie w warszawie- nie mieli INNEJ
          > DROGI. nie mieli innego wyboru.
          >
          > dwóch znanych mi SYNóW PUłKU z onego czasu wspominając przy flaszeczce one
          > czasy, jakoś nie uważało się za powstańców.ot,byli po prostu w tym czasie w
          > warszawie,rodzice zginęli pod bombami, plątali sie przy oddziałach powstańczych
          > ,
          > była to dla nich ZABAWA. ale ooni mieli 8-12 lat.
          >
          > w warszawie,oprócz powstańców, byli również ZWYKLI MIESZKAńCY- i oni na równi z
          > powstańcami- są w tym temacie ZAINTERESOWANI. jakoś nie zauważyłęm żeby któryś
          > od boga,honoru itd powoływał się na ich zdanie. a najciężej doświadczenie byli
          > właśnie ci ludzie.
          >
          > dlatego jak czytam szczekanie bogoojczyznianych oraz tych co się podszywają że
          > są z rodzin akowskich, pierwszy raz w-wę zobaczyli na wycieczce szkolnej w 1993
          > roczku to wiem rzecz najważniejszą- sami zainteresowani tro wszystko oceniają
          > BARDZO RóżNIE- i to tak naprawdę zamyka wszelkie dyskusje.



          dzwony bija, fanfary graja, chóry anielskie spiewają - billy wypowiedział sie
          merytorycznie.

          Moze nie czytałem zbyt dokladnie, ale nie rzucil mi sie w oczy post z którego
          wynikałoby ze ktos jest powstancem, ma tatusia powstańca, lub chocby przyszywana
          ciotke.
          • billy.the.kid Re: powstanie, normalnie 05.08.08, 10:27
            matruś tak może poza wypisywaniem głupot-napisałbyś w któtrym miejscu napisałem
            nieprawdę. śmiało, nie wstydz się.

            a to co zapodałes na końcu- to był CYTAT Z POPRZEDNIKA.
            • matrek Re: powstanie, normalnie 05.08.08, 10:32
              billy.the.kid napisał:

              > matruś tak może poza wypisywaniem głupot-napisałbyś w któtrym miejscu napisałem
              > nieprawdę. śmiało, nie wstydz się.
              >
              > a to co zapodałes na końcu- to był CYTAT Z POPRZEDNIKA.


              Nie wnikam w meritum tego co napisałes, jestem jedynie milo zaskoczony ze w
              końcu napisałes cos merytorycznie.
              • billy.the.kid Re: powstanie, normalnie 05.08.08, 10:47
                byłoby niezmiernie miło gdybyś ppotrafił czytac zdjąwszy z ucz/oczu/ takie
                śmieszne ignorantowe klapki.docztał byś się sporo więcej.
              • odyn06 Re: powstanie, normalnie 05.08.08, 11:05
                Jak merytorycznie, to merytorycznie. Do kłótni w poprzednim powstaniowym wątku
                dołączać mi się nie chciało.
                Słowo "Powstanie Warszawskie" odmieniono już przez wszystkie przypadki i nie
                jeden las został zrąbany, aby opinie na jego temat wydrukować.
                1.Jak ognia unika się jednak odpowiedzi na następujące pytania:
                Jakie polityczne względy decydowały o tym, aby powstanie wywołać, skoro już od
                lipca 1943 roku wiadomym było, że Roosevelt nie będzie miał "nic przeciw"
                oddania nas w jakże czułe stalinowskie łapska.
                2. Dlaczego polskie czynniki polityczne w Londynie unikały jednoznacznych
                decyzji co do powstania, a decyzję o jego wybuchu podjęto w Warszawie na
                relatywnie niskim szczeblu, opierając się na wątpliwych przesłankach i wbrew
                opinii szefów wywiadu AK.
                3. Dlaczego nie przeprowadzono elementarnej kalkulacji, oceny położenia, oceny
                stosunku sił i środków, następstw ew. porażki w politycznym i militarnym
                zakresie zamiaru zainicjowania powstania?
                4. Dlaczego w procesie decyzyjnym nie uwzględniono faktu, że w mieście pozostały
                setki tysięcy ludzi, którzy w działaniach powstańczych byli stroną
                "zawadzającą", a w jego trakcie cywile stali się obiektem rzezi.
                5. Czyje sumienie po stronie polskiej obciąża ponad 200 000 ludzi zamordowanych
                w trakcie powstania warszawskiego. Derlivanger to nie wszystko.
                6. Powstanie zaskoczyło aliantów. Prowadzili wojnę z Hitlerem, grę między sobą,
                a klęska powstania umocniła pozycję Stalina w tej grze. Powstanie pozbawiło
                powojenną Polską całego pokolenia "Kolumbów rocznik 21". Smętne lata powojenne
                mogłyby wyglądać inaczej gdybyśmy mieli kilkanaście tysięcy profesorów
                Bartoszewskich (to tylko przykład.
                7 Pozostaję w ogromnym szacunku do wszystkich powstańców. Chylę czoło przed ich
                odwagą, determinacją za udział w z góry przegranej walce o Warszawę, doceniam
                ich opinie o "nieuchronności" wybuchu powstania, ale nic nie zwalnia mnie od
                stawiania pytań jak wyżej.
                8. W przyszłym roku minie 65 lat od tego tragicznego wątku w naszej historii.
                Znowu coraz młodsi powstańcy dostaną ordery, a nasz prezydent ogłosi, żeśmy to
                powstanie wygrali..
                • billy.the.kid Re: powstanie, normalnie 05.08.08, 11:13
                  tak jakoś smiesznie mało z dyskutantów zauważyło co pisał o powstaniu iwan
                  waszenko. facio wcale, ale to wcalutko nie zainteresowany dobrem czy złem tego
                  wydarzenia.
                  • vandermerwe Powstania - zupelnie inaczej 05.08.08, 12:01
                    Kol."odyn" zadal pytania warta szerszej dyskusji. Chce zwrocic uwage
                    Kolegow na ciekawy artykul, ktory ukazal sie kilka miesiecy temu w
                    Tygodniku Powszechnym. Byl to przedruk artykulu prof. Stommy
                    opublikowany w 1963 roku z okazji 100 lecia Powstania Styczniowego.
                    Jedna z ciekawszych tez artykulu to , ze w naszych zrywach
                    powstanczych walczylismy z niewlasciwym przeciwnikiem. Nie twierdze,
                    ze tak sie ma sprawa z owstaniam Warszawskim ale wiele rzeczy warto
                    przemyslec od nowa. Tyle ja. Teraz dyskusja!!!

                    Pozdrawiam
                    • billy.the.kid Re: Powstania - zupelnie inaczej 05.08.08, 12:23
                      Romantyzm skończył się tak deczko przed styczniowym. a w wolsce trwa nadal. a
                      pozytywizmu ani widu ani słychu.
                • wojciech6j Re: powstanie, normalnie 05.08.08, 13:20
                  Powstanie mimo klęski militarnej miało dwie pozytywne strony.
                  Pokazało Stalinowi i komunistom z PPR, że z nami łatwo nie będzie.
                  Stało sie też jednym z symboli, dzięki któremu przetrwała
                  świadomość narodowa. Sowiectyzacja dotknęła Polskę w najmniejszym
                  stopniu spośród wszystkich demoludów.
                  • matrek Re: powstanie, normalnie 05.08.08, 13:58
                    wojciech6j napisał:

                    > Powstanie mimo klęski militarnej miało dwie pozytywne strony.
                    > Pokazało Stalinowi i komunistom z PPR, że z nami łatwo nie będzie.
                    > Stało sie też jednym z symboli, dzięki któremu przetrwała
                    > świadomość narodowa. Sowiectyzacja dotknęła Polskę w najmniejszym
                    > stopniu spośród wszystkich demoludów.


                    Pisze o tym wiekszosc historyków, ale dla uczestnikow tego forum, to nie ma
                    znaczenia.
                    • wojciech6j Re: powstanie, normalnie 05.08.08, 14:12
                      No nie przesatdzaj. Dla niektórych tylko.
                      • billy.the.kid Re: powstanie, normalnie 05.08.08, 15:43
                        własnie pokazało stalinowi że BęDZIE łATWO.
                        ociupinkę wolaków podpuścic-i ma ich jak na widelcu.
                        poza tym patrzxąc na umiejętności wojskowe,pożal sie boziu, dowódców powstania,
                        wiedział że nie będzie nigdy jakiegokolwiek problemu.
                        budapeszt 56 ,praga 68-konieczna byłą aż interwencja ruskich zeby tam
                        pozamiatac. w wolsce zanim cokolwiek się zaczęło-własną śmiercią zdychało. ale
                        megalomania widziała samych siebie na czele przemian.
                        za waszą i naszą.ot takie ciut śmieszne pajacowanie.
                        • zarat.hustra Re: powstanie, normalnie 05.08.08, 15:54
                          billy.the.kid napisał:


                          > poza tym patrzxąc na umiejętności wojskowe,pożal sie boziu, dowódców powstania,
                          > wiedział że nie będzie nigdy jakiegokolwiek problemu.
                          > budapeszt 56 ,praga 68-konieczna byłą aż interwencja ruskich zeby tam
                          > pozamiatac.


                          jakos tak smiesznie drogi billuniu, Rosjanie z 2-milionowa armia, trzema
                          frontami, z artyleria, czolgami i lotnictwem bawili sie pol roku zeby
                          "pozamiatać" w Stalingradzie.

                          Pozamiatanie z powstaniem w ktorym walczylo 45.000 cywilów, w tym polowa to
                          kobiety i dzieci, z ktorych pisolet mial co dwudziesty, zajęło wspieranym przez
                          lotnictwo i dywizje pancerna zajeło Niemcom az 2 miesiące, a pozamiatanie w
                          Budapeszczie w 1956 roku, zajeło Rosjanom 6 dni.
                        • wojciech6j Re: powstanie, normalnie 05.08.08, 16:05
                          O co ci chodzi bo sie gubię.
                          O to ze powstanie warszawskie umarło śmiercią naturalną zanim się
                          zaczęło bez interwencji Stalina, która była potrzebna w Budapeszcie?
                          • vandermerwe Re: powstanie, normalnie 05.08.08, 16:25
                            "Powstanie mimo klęski militarnej miało dwie pozytywne strony.
                            Pokazało Stalinowi i komunistom z PPR, że z nami łatwo nie będzie.
                            Stało sie też jednym z symboli, dzięki któremu przetrwała
                            świadomość narodowa. Sowiectyzacja dotknęła Polskę w najmniejszym
                            stopniu spośród wszystkich demoludów."

                            Mam watpliwosci co do pierwszej jak i drugiej pozytywnej strony.
                            Stalin byl na tyle wytrawnym "politykiem", ze raczej dobrze wiedzial
                            jacy jestesmy.
                            Powstanie stalo sie symbolem, takich bolesnych symboli mamy w
                            historii duzo - nie ma sprawy. Ale czy nie jest uproszczeniem,
                            bardzo duzym uproszczeniem, ze za przyczyna symbolu czy tez symboli
                            przetrwala swiadomosc narodowa. To chyba o wiele za malo dla
                            przetrwania swiadomosci czy tez narodu. Ktos wczesniej wspomnial o
                            pracy od podstaw.

                            Pozdrawiam


                            • billy.the.kid Re: powstanie, normalnie 05.08.08, 16:45
                              ano widzisz -niejaki billy the kid cały czas pisze o pozytywizmie- no i orły co
                              to boso ale w ostrogach go tu [prześladują.

                              KIRCHMAJER- tak se zuważył ze powstanie-gdyby było na głównej linii działań
                              niemców i kierunku ofensywy ruskich-trwałoby 2-3 dni. wermacht rozjechał by je
                              piorunem.
                              natomiast w sytauacji, gdzie kierunki były inne, niemcy po załątwieniu sporawy
                              woli-arterii przelotowej do kierbedzia, i arterii jerozolimskiej do likwidacji
                              powstania pozostawili głównie policyjny korpus bacha-wspierany doraznie przez
                              dywizje pancerne i lotnictwo.
                              wszak na froncie mieli ważniejsze sprawy-i tak se
                              systematycznie,powolutku-dzielnica po dzielnicy-wykańcxzali powstanie,które
                              biernie przyglądało sie tym działaniom.
                              wykańczanie woli-inne dzielnice nawet się nie ruszyły
                              starówka-pobliskie śródmieście- spokój,trochę przrzutów broni i amunicji z
                              puszczy kanałami przez zoliborz.
                              działania powstańców-tak jak by sobie von dem bach zamówił.

                              tak więc to 63 dni to nie było 63 dni.
                              • wladca_pierscienii Powstanie Warszawskie 4 sierpnia 1944 r. 06.08.08, 08:17
                                billy.the.kid napisał:

                                > wszak na froncie mieli ważniejsze sprawy-i tak se
                                > systematycznie,powolutku-dzielnica po dzielnicy-wykańcxzali
                                powstanie,które
                                > biernie przyglądało sie tym działaniom.
                                > wykańczanie woli-inne dzielnice nawet się nie ruszyły
                                > starówka-pobliskie śródmieście- spokój,

                                4 sierpnia 1944 r.
                                dowództwo AK ze względu na brak amunicji
                                wydało zakaz atakowania pozycji niemieckich
                                i rozkaz przejścia do obrony
                            • wojciech6j Re: powstanie, normalnie 05.08.08, 17:41
                              Praca od podstaw, tylko gdzie? W niewoli? W ramach 17 republiki?
                              To była próba wywalczenia niepodległości. Rozwój wypadków pokazał ze desperacka.
                              Ale czy było inne wyjście?
                              • vandermerwe Re: powstanie, normalnie 05.08.08, 19:17
                                Najpierw nalezaloby wykazac, ze bez Powstania Polska by sie stala 17
                                republika. Dzsiaj wiemy dokladnie, co sie stalo. Co do reszty mozna
                                gdybac. Jesli jednak zauwazyc, ze przez ponad 100 lat zaborow nie
                                zniknal narod ani jego tozsamosc to nie wszystko jest takie proste i
                                oczywiste.
                                Aktualnym pozostaje czy bylo inne wyjscie.

                                Pozdrawiam
                                • matrek Re: powstanie, normalnie 05.08.08, 22:35
                                  vandermerwe napisała:

                                  > Najpierw nalezaloby wykazac, ze bez Powstania Polska by sie stala 17
                                  > republika. Dzsiaj wiemy dokladnie, co sie stalo. Co do reszty mozna
                                  > gdybac. Jesli jednak zauwazyc, ze przez ponad 100 lat zaborow nie
                                  > zniknal narod ani jego tozsamosc to nie wszystko jest takie proste i
                                  > oczywiste.
                                  > Aktualnym pozostaje czy bylo inne wyjscie.
                                  >
                                  > Pozdrawiam

                                  rzecz w tym, ze wowczas wehikulu czasu nie wymyslono jeszcze, wiec nikt nie
                                  wiedzial na pewno co stanie sie po opanowaniu Polski przez Sowietow. A z
                                  minionego 25-lecia doswiadczenia z nimi byly jedynie koszmarne.
                                  • rzewuski1 Re: powstanie, normalnie 05.08.08, 22:59
                                    wiadomosci.onet.pl/1500584,1292,1,niech_to_bedzie_przestroga,kioskart.html

                                    za mało mowi sie obecnie o dezyzji powstania
                                    mało jest jest krytyków tej dezyzji
                                    to zle bo jednak powstanie to wielka kleska
                                    i rzez ludnosci
                                    • wladca_pierscienii Re: powstanie, normalnie 06.08.08, 08:14
                                      rzewuski1 napisał:

                                      > wiadomosci.onet.pl/1500584,1292,1,niech_to_bedzie_przestroga,kioskart.html
                                      >
                                      > za mało mowi sie obecnie o dezyzji powstania
                                      > mało jest jest krytyków tej dezyzji
                                      > to zle bo jednak powstanie to wielka kleska
                                      > i rzez ludnosci
                                      >

                                      ale należy w tym artykule zauważyć i ten fragment:
                                      "Będąc jednak krytycznym wobec tej decyzji kierownictwa AK nie wolno
                                      zapominać, że główne potępienie należy kierować pod adresem Stalina,
                                      bo co innego popełnić błąd, a co innego ze zbrodniczą premedytacją
                                      skazać miasto na wymordowanie. Niektóre radzieckie, czy lewicowe
                                      argumenty, że Rosjanie zatrzymali się, bo byli wyczerpani i nie
                                      mogli wtedy sforsować Wisły, nie wytrzymują krytyki, bo przecież
                                      Stalin dysponował ogromnymi, świeżymi rezerwami. Gdyby zdecydował
                                      się wtedy na ofensywę, zdobyłby Berlin już jesienią 1944 r., ale
                                      zostawiłby za sobą wolną Warszawę, a to nie było mu na rękę, bo
                                      musiałby ją później spacyfikować wielkim dla niego kosztem
                                      politycznym. Wolał więc poczekać, aż Niemcy zamordują powstanie.
                                      Tego nie da się moralnie usprawiedliwić. "
                                      • vandermerwe Re: powstanie, normalnie 06.08.08, 09:39
                                        Nie wiem czy krytykowani lub tez potepianie owczesnych decyzji ma
                                        sens. Historycy moga dokonac analiz i dokonac swoistego oszacowania
                                        strat i zyzskow. Poza tym konsekwencje mniej lub bardziej slusznych
                                        decyzji politykow czy tez dowodcow ponosza cale pokolenia - nic sie
                                        nie zmienilo.
                                        A moze do rozwazenia:

                                        1. A jaka bylaby ocena Powstania i decyzji dowodctwa gdyby sie
                                        powiodlo militarnie? Czy wtedy bylibysmy tak krytyczni mimo
                                        ogromnych strat poniesionych przez ludnosc cywilna?

                                        2. Czy militarna "victoria" automatycznie zostalaby przekuta w
                                        zwyciestwo polityczne? Jakie byly realne szanse na cos takiego?

                                        3. Czy plany ukladane w Londynie i w okupowanej Polsce, opracowywane
                                        w oparciu o koncepcje z poczatkow XX w mialy jakakolwiek szanse
                                        realizacji w zupelnie innej sytuacji 40 lat pozniej? Moze w tym
                                        tkwi "grzech pierworodny" calego II wojennego dramatu?

                                        Pozdrawiam


                                        2
                                        • matrek Re: powstanie, normalnie 06.08.08, 09:53
                                          vandermerwe napisała:

                                          >
                                          > 2. Czy militarna "victoria" automatycznie zostalaby przekuta w
                                          > zwyciestwo polityczne? Jakie byly realne szanse na cos takiego?
                                          >
                                          >


                                          Oczywiscie nie, nie automatycznie. Stalin wowczas miałby na tyłach wolną
                                          Warszawę i rzecz jasna moglby ja spacyfikowac, ale koszt polityczny tego byłby
                                          znacznie dla niego wiekszy
                                          • vandermerwe Re: powstanie, normalnie 06.08.08, 10:44
                                            Moze tak a moze nie. Warto zwrocic uwage, ze w momencie wybuchu
                                            Powstania istnialy juz tzw. koszty polityczne, ktorych nie placili
                                            Rosjanie, Anglicy czy tez Amerykanie lecz Polska i Polacy.
                                            Moim skromnym zdanie Powstanie bylo nieunikniona konswkwencja
                                            poczatkowych zalozen. Niezaleznie od biegu zdarzen koszty polityczne
                                            dla kazdego z czlonkow Wielkiej Trojki byly minimalne lub zadne.

                                            Pozdrawiam
                                            • wladca_pierscienii Re: powstanie AK czy GL ? 06.08.08, 11:40
                                              jak już udowadniałem na wątkach
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=47285829
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=22423603&v=2&s=0
                                              sytuacja była taka
                                              że albo AK robi powstanie
                                              albo GL robi komunistyczne powstanie
                                        • odyn06 Re: powstanie, normalnie 06.08.08, 12:08
                                          Jezeli celem politycznym wywołania powstania było przejęcie władzy w warszawie
                                          przez Londyn pod nosem ACZ na wschodnim brzegu Wisły, to było to zbrodnicze
                                          frajerstwo. Jezeli też takim samym celem było zademonstrowanie aliantom
                                          zachodnim zdolność Państwa Podziemnego do samodzielnego wpływu na bieg dziejów,
                                          to należy to ocenić jako zupełne oderwanie od realiów i sarmackie tamtadractwo.
                                          Jeżeli zaś celem było myslenie kategoriami " wywołajmy powstanie, a potem się
                                          zobaczy", to ocenic to nalezy jako zbrodnię na ludności Warszawy. Ku tej
                                          trzeciej werski się skłaniam-niestety:-((

                                          odpowiadając na pytania:
                                          Ad1. Nie było żadnych realnych przesłanek, aby twierdzić, że z militarnego
                                          punktu widzenia mogłoby się powieść. Warszawa była na granicy frontu. Wprawdzie
                                          trwała ewakuacja urzędów, ale wzdłuż Wisły stacjonował frontowe, ostrzelane
                                          jednostki niemieckie. Aparat represyjny był jeszcze na tyle silny, że na rozkaz
                                          Hitlera mógł wymordować i zrównać z ziemia nie jedna Warszawę. Pozostaje
                                          otwartym pytanie-dlaczego ludność cywilna nie uciekała z rejonu objętego
                                          walkami. A jeżeli nie miała gdzie uciekać, albo czekała na "wyzwolenie" idące ze
                                          wschodu?
                                          2. Teoretyczna "victory" nie zostałaby przekuta na zwycięstwo polityczne, bo
                                          porządek powojenny został już ustalony w Jałcie. Polski (pożal się Boże) rząd
                                          emigracyjny znał tegoż porządku założenia, a politycy brytyjscy i amerykańscy po
                                          prostu dla polskich heroldów zwycięstwa nie znaleźliby czasu, aż do momentu, gdy
                                          do miasta nie weszłaby ACZ i wszystkich wczorajszych zwycięzców NKWD wywiozłaby
                                          na dalekie i długie wczasy na Kołymie.
                                          3. Jestem zdania, że polscy politykierzy w Londynie nie mieli wizji Polski po
                                          wojnie. W zależności od ugrupowania chcieli Polski przedmajowej lub
                                          przedwrzewśniowej, witosowej lub ciołkoszowej
                                          (w ostateczności). Dzieląc w Londynie stanowiska ministrów i wojewodów w wolnej
                                          (powojennej) Polsce nie przyjmowali do wiadomości prostej maksymy, że powojenny
                                          tort został już podzielony bez ich udziału. Moje słowa potwierdzają karesy wokół
                                          udziału delegacji polskiej w konferencji poczdamskiej.
                                          • axx611 Re: powstanie, normalnie 06.08.08, 21:32
                                            Oczywista jest rzecza ze caklowita odpowiedzialnosc za podjecie
                                            decyzji o wybuchu powstania ponosi soldateska londynska.
                                            Byla to naprawde fantastyczna fanaberia bez calkowitego rozeznania
                                            spraw i sytuacji politycnzej. W ogole to powinna poniesc za to
                                            konkretna kare.
                                            Takze i dzisiaj obecna polska soldateska buja w oblokach sniac o
                                            rakietach,imperialnej flocie i angazujac sie za swoje pieniadze w
                                            karne ekspedycje w krajach nie majacych zadnego zwiazku z obrona
                                            granic Polski.Degeneracja i demoralizacja szefostwa i zolnierzy a
                                            takze kapelanow twierdzacych ze "sa to wojny sprawiedliwe" jezeli
                                            polski zonierz katolik strzela do biedoty a szef rozdaje cukierki
                                            biednym dzieciom uprzednio zabijajac matki.Czyli ostatni lot
                                            szczygla nad kukulczym gniazdem.
                                      • zinn2 Re: powstanie, normalnie 06.08.08, 12:37
                                        > "Będąc jednak krytycznym wobec tej decyzji kierownictwa AK nie wolno
                                        > zapominać, że główne potępienie należy kierować pod adresem Stalina,
                                        > bo co innego popełnić błąd, a co innego ze zbrodniczą premedytacją
                                        > skazać miasto na wymordowanie.

                                        Ale powiedzcie mi jaki interes miał Stalin w pomaganiu powstaniu ? Wtedy już
                                        chyba zdawano sobie sprawę, że nie jest altruistą ? Powstanie z jego punktu
                                        widzenia było wydarzeniem o tyle korzystnym, że "kwiat polskiego społeczeństwa"
                                        postanowiono poświęcić w imię może i romantycznych , ale zupełnie oderwanych od
                                        rzeczywistości decyzji - Stalin bez babrania się w krwi załatwił sobie w ten
                                        sposób sprawę tysięcy świadomych Polaków, którzy w przyszłości mogli by mu
                                        "bruździć".
                                        • odyn06 Re: powstanie, normalnie 06.08.08, 12:40
                                          Chyba masz rację-niestety.
                                  • marek_boa Re: powstanie, normalnie 09.08.08, 20:03
                                    Matruś już to kiedyś "przerabialiśmy"! Ani z Finlandii,ani z Rumunii,ani z
                                    Bułgarii tudzież Iranu jakoś nie chcieli Rosjanie robić
                                    18,19,20,21....republiki!A wszystkie te kraje ZSRR się poddały PRZED wybuchem
                                    powstania! To jak niby na Boga Ojca powstania miało im to uniemożliwić gdyby tak
                                    na prawdę chcieli???! Sorry wielkie ale przekonywanie na siłę o politycznym
                                    JAKIMKOLWIEK zwycięstwie powstania to już chyba po prostu...megalomania!
                                    -Pozdrawiam!
                                    • wladca_pierscienii Re: 1944 rok i kolejna "republika" ZSRR 11.08.08, 08:19
                                      marek_boa napisał:

                                      > Matruś już to kiedyś "przerabialiśmy"! Ani z Finlandii,ani z
                                      Rumunii,ani z
                                      > Bułgarii tudzież Iranu jakoś nie chcieli Rosjanie robić
                                      > 18,19,20,21....republiki!A wszystkie te kraje ZSRR się poddały
                                      PRZED wybuchem
                                      > powstania! To jak niby na Boga Ojca powstania miało im to
                                      uniemożliwić gdyby ta
                                      > k
                                      > na prawdę chcieli???!

                                      fakt historyczny:
                                      Wanda Wasilewska - zwolenniczka przyłączenia Polski do ZSRR
                                      zostałą odwołana przez Stalina w czasie Powstania Warszawskiego

                                      po drugie:
                                      zauważ, że przed I W. Św. część etnicznej Polski ( w tym Warszawa)
                                      należały do imperium rosyjskiego

                                      w pakcie Ribbentrop-Mołotow, ZSRR przypadły właśnie takie kraje
                                      które wcześniej należały do Rosji

                                      Stalin nie był etnicznym Rosjaninem
                                      ale najwyraźniej czuł się Rosjaninem-obywatelem
      • viking2 Re: powstanie, normalnie 10.08.08, 05:35
        stefan.siudalski napisał:

        > Spotkałem wielu powstańców, kobiety, mężczyźni
        > Wszystkich ich pytałem czy wiedząc to co wiedzą dziś i co przeżyli poszliby by
        > do Powstania?
        > Wszyscy odpowiedzieli - TAK

        Zgoda, Powstancy, zolnierze AK - poszliby do Powstania, bo taki jest zolnierski
        obowiazek. Oficerski zreszta tez, bo oficer liniowy tez dostaje rozkazy i ma je
        wykonac, a nie dyskutowac (sam fakt, ze rozkazodawcow wielu chetnie widzialoby
        przed plutonem egzekucyjnym to juz zupelnie inna sprawa).
        Ale ja pytalem CYWILOW strszej generacji, w rodzinie i posrod znajomych, czy
        probowaliby wszelkimi mozliwymi srodkami opuscic Warszawe przed 01.08, gdyby
        wiedzieli naprzod o Powstaniu. Wiesz, co mi odpowiedzieli bez wyjatku wszyscy?
        "O Jezu, gdybysmy tylko wiedzieli..."
        • stefan.siudalski Re: powstanie, normalnie 10.08.08, 08:51
          > Ale ja pytalem CYWILOW strszej generacji, w rodzinie i posrod znajomych, czy
          > probowaliby wszelkimi mozliwymi srodkami opuscic Warszawe przed 01.08, gdyby
          > wiedzieli naprzod o Powstaniu. Wiesz, co mi odpowiedzieli bez wyjatku wszyscy?
          > "O Jezu, gdybysmy tylko wiedzieli..."

          jest zdecydowana różnica miedzy odbiorem Powstania przez uczestników w
          zależności od tego czy walczyli z bronią czy siedzieli w piwnicach
          ci co walczyli ginęli częściej niż ci z piwnic ale mogli przynajmniej solidnie
          odgryzać się Niemcom i nawet sanitariuszki które broni nie miały i były
          bezbronne bardziej niż pies na łańcuchu swoje zadania wykonywały z
          niewiarygodnym wręcz poświęceniem, były potrzebne, czuły to i ryzykowały tak, że
          tak naprawdę to każda z nich zasłużyła na Virtuti Militari
          wyobraź sobie taką sytuację
          Powstanie zwycięża, matołki z zachodu umiały i chciały wywrzeć presję na
          Stalinie, kaleka miał tyle rozumu - chociaż mu już życia niewiele zostało aby
          postawić się Józiowi,
          to Warszawa jest oazą spokoju a na zewnątrz sowieci robią co chcą i wtedy ci co
          zostali w Warszawie by byli w lepszej sytuacji
          ale cóż wyszło inaczej i nie ma się co dziwić bezbronnym, że nie podobała im sie
          rola zwierzyny
          • viking2 Re: powstanie, normalnie 11.08.08, 03:56
            stefan.siudalski napisał:
            > jest zdecydowana różnica miedzy odbiorem Powstania przez uczestników w
            > zależności od tego czy walczyli z bronią czy siedzieli w piwnicach
            > ci co walczyli ginęli częściej niż ci z piwnic

            Nie ryzykowalbym takiego stwierdzenia: w zaleznosci od zrodel (bardziej czy
            mniej wiarygodnych, bo wypowiadali sie niemal wszyscy: Ruscy, komuna, Zachod,
            historycy, politycy, statystycy i chyba tylko krol Ubu w Afryce nic nie mowil),
            straty ludnosci cywilnej wahaly sie od 120 do 250 tysiecy zabitych. Nawet
            przyjmujac te najnizsza liczbe, 120 tysiecy, to i tak prawie 10-krotnie tyle,
            ile liczyla sobie cala armia powstancza, oceniana (znow w zaleznosci od zrodel)
            na od 11 do 15 tysiecy zolnierzy i oficerow. A nie wszyscy powstancy w koncu
            zgineli, bo ktos jednak do niewoli poszedl, prawda?
            Wynikaloby z tego, ze ci, co walczyli gineli nie czesciej, a przynajmniej
            10-krotnie rzadziej, niz ci z piwnic.

            > wyobraź sobie taką sytuację
            > Powstanie zwycięża, matołki z zachodu umiały i chciały wywrzeć presję na
            > Stalinie, kaleka miał tyle rozumu - chociaż mu już życia niewiele zostało aby
            > postawić się Józiowi,
            > to Warszawa jest oazą spokoju a na zewnątrz sowieci robią co chcą i wtedy ci c
            > o
            > zostali w Warszawie by byli w lepszej sytuacji

            Czyli masz na mysli, ze powstaje cos w rodzaju "polskiego Berlina Zachodniego",
            albo "Wolnego Miasta Warszawy"? Z "mostem lotniczym" z Zachodem? Z takich w
            miare ustabilizowanych krajow wchodzilyby w gre chyba Francja i Anglia, bo
            Niemcy zaraz po wojnie to 4 strefy okupacyjne.
            Wydaje mi sie malo prawdopodobne, zeby Stalin zagarnal wszystko dookola, a
            pozwolil jednemu miastu, otoczonemu "czerwonym morzem", egzystowac poza swoim
            zasiegiem. Pewnie nawet by nie zdobywal, tylko zaglodzil na smierc - mial
            wprawe, w 1922 zaglodzil na smierc pol Ukrainy, w odwecie za kilka sotni kozackich.
            Nie wiem, czy taka rzecz bylaby mozliwa - nie zarzekam sie, ze na pewno nie, bo
            historia widziala juz wiecej, niz sie komukolwiek moglo przysnic - ale IMHO malo
            to prawdopodobne.
            • stefan.siudalski Re: powstanie, normalnie 11.08.08, 07:45
              Przyjmując liczbę około 50 tysięcy powstańców przez cały okres Powstania to
              zginęło około 1/3, przyjmując liczbę poległych cywili 150 tysięcy a ludność
              przed walkami to około 600 tysięcy wychodzą jednak większe straty wśród powstańców.
              • viking2 Re: powstanie, normalnie 12.08.08, 02:41
                stefan.siudalski napisał:

                > Przyjmując liczbę około 50 tysięcy powstańców przez cały okres Powstania to
                > zginęło około 1/3, przyjmując liczbę poległych cywili 150 tysięcy a ludność

                A, masz na mysli procentowo? Bo ja liczylem w liczbach absolutnych i jakbym nie
                probowal, 150 tysiecy zawsze mi wychodzilo wiecej, niz 15 tysiecy...
                Wieksze liczby absolutne wynikaja z tego, ze na barykadzie bedzie moze z 10-15
                Powstancow, pod ostrzalem zginie kilku z nich, kilku innych zostanie rannych, w
                koncu sie wycofaja - kilku bedzie nawet nie drasnietych - ale nawet gdyby
                zgineli co do jednego, to zginelo 15 Powstancow. Ale barykada byla pomiedzy
                dwiema kamienicami, ktorych mieszkancy schronili sie w piwnicach. Ile to moglo
                byc cywilow? 40 osob? 60? No i tak sie zlozylo, ze akurat 2 Stukasy te kamienice
                wziely na cel - to ilu zywych cywilow wyciagniesz spod gruzow? Moze byc, ze ani
                jednego...

                Ale chodzilo mi o co innego: w koncu, jesli wstepowales do AK to, z definicji,
                zostawales zolnierzem Polski Podziemnej. Z wlasnej woli podejmowales zolnierskie
                ryzyko, a jakie ono jest to kazdy wie.
                Ale w przypadku cywilow, jesli miales na utrzymaniu zone i trojke dzieciakow, to
                nie szedles "do podziemia", bo kto da jesc rodzinie? I z wlasnej woli nie
                szedles walczyc, bo ktos musial zapracowac na chleb. A tu nagle okazalo sie, ze
                przyszlo powstanie i bomby leca na wszystkich: i na tych, co zdecydowali sie
                walczyc, i na tych, co po prostu chcieli utrzymac przy zyciu kilkoro dzieciakow,
                matke, zone i jej siostre. Czy ci ludzie ponownie chcieliby znalezc sie w takiej
                sytuacji? Wiekszosc chyba nie...
    • al9 i krasnoarmiejcy i esesmani też 05.08.08, 16:43
      Obydwie wspominaja powstanie bardzo dobrze, i sa bardzo dume ze
      swojego
      udzialu w nim, dla obu Armia Krajowa to swietosc.
      -----------
      a wiesz, że moja Babcia wspominała jako najpiękniejsze lata
      stalinowskie? a moi rodzice do dzis tęsknią za latami
      siedemdziesiątymi?

      Niestety - taka jest natura człowieka...
      Kiedy jesteś młody, ideowy, stoisz przed wyzwaniami... świat jest
      piękny... I nigdy przenigdy nawet po latach nie zmienisz zdania...
      Popatrz na rosyjskich dziadków opsypanych orderami.. I powiedz im,
      że przynieśli nam na bagnetach krew i łzy.. NIGDY tego nie
      zrozumieją...
      Podobnie jak weterania waffen ss..
      Oni też - wspominają tylko najpiękniejsze chwile...
      pozdr
      al
      • p08 Re: i krasnoarmiejcy i esesmani też 05.08.08, 17:39
        krasnoarmiejcy i esesmani byli w powstaniu warszawskim jedenej
        narodowosci , co za pardoks
        • billy.the.kid Re: i krasnoarmiejcy i esesmani też 05.08.08, 19:24
          iwan waszenko na ten przykład był białorusinem.
          no a przyjaiół ukraińców też chiba było coniemiara.
          • mac_card Re: i krasnoarmiejcy i esesmani też 06.08.08, 10:24

            Jak Sowieci uzasadniali swoje imperialne podboje to podkreślali
            wspólną panstwową przynależność "człowieka sowieckiego". Poczytaj
            jak to wyjaśniał Misza, który najwyraźniej jest dla ciebie
            autorytetem. Dla niego określenie "Ruskij" jest uniwersalnym
            pojęciem obejmującym wszystkich obywateli ZSRS/Rosji.

            • billy.the.kid Re: i krasnoarmiejcy i esesmani też 06.08.08, 20:00
              tak jakoś smiesznie gdybym miqał do wyboru autorytet z wyboru
              tow.ignorant-misza- wybrałbym miszę.
              a tu wyobraz se że dorosłem już do tego wieku w którym człenio mówi
              se- AYTORYTETÓW NIE MA.

              może młodzioeż lubi autorytety- z wiekiem jednak dochodzxi do tego
              ze jednego autoryteta zastąpic może inny o całkiem przeciwnych
              poglądach.
              • billy.the.kid Re: i krasnoarmiejcy i esesmani też 06.08.08, 20:16
                może któryś z "fachowców" wypowie się jak wyobraża sobie to pomoicne
                działanie ruskich dla powstania.może taki frontalny desant przez
                wisłę.? rokossowki potrafił dwodzic i swoich żołnierzy nie pchnąłby
                na pweną śmierc. i mimo że klęska powstania była na rąsię stalinowi-
                praktycznie nie było możliwości zrealizowania takiego manewru.
                no ,mogli ruskie zostawic przyczółki na południe od warszawy dobrze
                już opanowane i leciec pomagac borowi? przyczólki które kosztowały
                ich już sporo krwi i sprzętu? to była operacja FRONTU który dla
                widzimisię bora,niedzwiadka i montera miał całokowicie zmieniac
                plany?

                jakoś nie mogę se wyobrazic dowódcy który- nawet sprzyhjając
                powstaniu mógłby się na cos takiego zdecydowac.
              • mac_card Re: i krasnoarmiejcy i esesmani też 06.08.08, 20:42
                Odpowiedź jak zwykle nie na temat.
            • maxikasek re 06.08.08, 20:39
              "Niektóre radzieckie, czy lewicowe
              argumenty, że Rosjanie zatrzymali się, bo byli wyczerpani i nie
              mogli wtedy sforsować Wisły, nie wytrzymują krytyki, bo przecież
              Stalin dysponował ogromnymi, świeżymi rezerwami. Gdyby zdecydował
              się wtedy na ofensywę, zdobyłby Berlin już jesienią 1944 r., ale
              zostawiłby za sobą wolną Warszawę, a to nie było mu na rękę, bo
              musiałby ją później spacyfikować wielkim dla niego kosztem
              politycznym. Wolał więc poczekać, aż Niemcy zamordują powstanie.
              Tego nie da się moralnie usprawiedliwić. "
              Czy Stalin mógł zająć jeszcze W-wę. Oczywiście, kosztem 50-100 tys. bojców, gdyby chciał. Czy ruszyłby dalej? Nie. 29 sierpnia 1944 roku front stał u granic Rumuni, Węgier, w Polsce pod W-wą a na północy za Rygą. Pchanie się dalej to jak dobrowolne przejście między szpalerami zomowców na ścieżce zdrowia. Podobnie zrobił w 1945 wstzymując na Odrze ofensywę aby zlikwidować nawis na Pomorzu. Decyzja o wybuchu powstania padła w momencie kiedy pod W-wą wyładowywały sie oddziały 39. KPanc i 4. KPanc SS, które w bitwie pod W-wą (głównie pod Okuniewem) zatrzymały 2. APanc i zadały jej 50% straty. ROsjanie im bliżej Berlina tym bardziej sypała się logistyka. Poczytaj wspomnienia polskich żołnierzy z ofensywy styczniowej jak to jednostki artylerii zbierały paliwo dla pojedynczych baterii, aby mogły towarzyszyć piechocie (lali jakieś mieszanki na bazie spirytusu). Jednostki przesiadały się z samochodów na konie itd.
              Czy STalin świadomie skazał powstanie na zagładę? Tak. Większego prezentu dowództwo AK nie mogło mu zrobić.
              Podobnie Amerykanie chcieli "poświęcić" powstanie komunistyczne w PAryżu w 1944. Dopiero dwudniowe prośby i grożby de Gaulee (łącznie z groźbą buntu podległych mu oddziałów) spowodowały ze zmienili rozkazy i pozwolili mu "wyzwolić" PAryż.
              • odyn06 Re: re 07.08.08, 08:50
                Maxi. Dzięki za info o sytuacji strategicznej w czasie, gdy podejmowano w
                Warszawie decyzję o wybuchu powstania. To tylko potwierdza tezę o sarmackim
                frajerstwie (ze zbrodniczymi następstwami) osób, które ową decyzję podjęły.
                Dzisiejszy patriotyczny sos na uroczystościach i kupczenie pamięcią poległych i
                pomordowanych warszawiaków przez prezydenta budzi niesmak. Za rok okaże się
                żeśmy to powstanie wygrali...
                • vandermerwe Re: re 07.08.08, 09:41
                  Warto zachowac odrobine "skromnosci" w wypowiadaniu ocen o ludziach
                  podejmujacych decyzje w tamtych czasach.
                  Dzisiaj wiele spraw jest latwych i oczywistych. My, tu dyskutujacy,
                  nie podlegamy presji zdarzen czy czasu. A to zupelnie zmienia skale
                  ocen.
                  Dzisiejsi politycy sa oddzielnym zagadnieniem.

                  Pozdrawiam
                  • odyn06 Re: re 07.08.08, 10:02
                    Zgoda, ale okropieństwo następstw tamtych decyzji boli do dzisiaj.Pzdr
                    • mac_card Re: re 07.08.08, 10:13
                      Boli...

                      Czasami zazdroszczę Rosjanom, że oni potrafią tak fatalistycznie
                      podchodzić do podobnych sytuacji. Przecież np. wstrzymanie ewakuacji
                      Leningradu miało jeszcze gorsze skutki, a rzadko który mieszkaniec
                      Rosji wspomina to inaczej niż jako "dziejowa konieczność".
                  • viking2 Re: re 12.08.08, 02:55
                    vandermerwe napisała:

                    > Warto zachowac odrobine "skromnosci" w wypowiadaniu ocen o ludziach
                    > podejmujacych decyzje w tamtych czasach.
                    > Dzisiaj wiele spraw jest latwych i oczywistych. My, tu dyskutujacy,
                    > nie podlegamy presji zdarzen czy czasu. A to zupelnie zmienia skale
                    > ocen.

                    Masz racje, ze z pewnoscia warto jest okazac wstrzemiezliwosc w ocenach postaw
                    politycznych, hurrapatriotyzmu, czy porywania sie z motyka na slonce. Ale, z
                    drugiej strony, mozna tez dokonac oceny (niestety miazdzacej) stanu
                    przygotowania. Dowodcy, decydenci (by tak rzec) Powstania, to w koncu oficerowie
                    sztabowi, a nie krawcy, czy roznosiciele mleka. Decyzja podjecia walki w obliczu
                    stanow uzbrojenia na poziomie "jeden pistolet na 20, jeden karabin na 50" i
                    stanow amunicji na poziomie 15 sztuka amunicji na jednostke jest - z czysto
                    militarnego punktu idzenia - calkowicie chybiona. Tu nie ma cudow, bo liczby sa
                    jednoznaczne i nie podlegaja interpretacjom politycznym czy emocjonalnym. Albo
                    mam tyle karabinow, ilu zolnierzy, albo nie mam. Jesli 10% Powstancow pojdzie do
                    walki bez broni, to mozna realistycznie spodziewac sie, ze pozostale - uzbrojone
                    - 90% jednak zabije jakichs wrogow, na ktorych mozna bedzie zdobyc brakujaca
                    bron. Ale jesli proporcje sa odwrotne, to zaczynamy oddalac sie od realistycznej
                    strategii z zawrotna szybkoscia...
                    • stefan.siudalski Re: re 12.08.08, 06:13
                      > Decyzja podjecia walki w oblicz
                      > u
                      > stanow uzbrojenia na poziomie "jeden pistolet na 20, jeden karabin na 50" i
                      > stanow amunicji na poziomie 15 sztuka amunicji na jednostke jest - z czysto
                      > militarnego punktu idzenia - calkowicie chybiona. Tu nie ma cudow, bo liczby sa
                      > jednoznaczne i nie podlegaja interpretacjom politycznym czy emocjonalnym. Albo
                      > mam tyle karabinow, ilu zolnierzy, albo nie mam.

                      w tym mieście 26 lat wcześniej sytuacja Niemców wyglądała znacznie korzystniej a
                      jednak w ciągu kilku dni ich rozbrojono nie tylko w Warszawie ale prawie na
                      całym terytorium dawnej Polski
                      a przecież Niemcy trzymali mocno front o setki kilometrów na wschód od Warszawy
                      Było tak? Było. Czy obserwując paniczną ucieczkę Niemców, wiedząc o zamachu na
                      Hitlera, wiedzą o postępach Aliantów można było zakładać, że III Rzesza pada?
                      tak
                • wladca_pierscienii "mądry Polak po szkodzie" 07.08.08, 10:14
                  odyn06 napisał:

                  > Maxi. Dzięki za info o sytuacji strategicznej w czasie, gdy
                  podejmowano w
                  > Warszawie decyzję o wybuchu powstania. To tylko potwierdza tezę o
                  sarmackim
                  > frajerstwie (ze zbrodniczymi następstwami) osób, które ową decyzję
                  podjęły.

                  TY TERAZ wiesz, jaka wtedy była sytuacja polityczna i strategiczna

                  ale WTEDY dowódcy Armii Krajowej tak pełnej wiedzy
                  NIE mieli i mieć nie mogli

                  > Dzisiejszy patriotyczny sos na uroczystościach i kupczenie
                  pamięcią poległych i
                  > pomordowanych warszawiaków przez prezydenta budzi niesmak.

                  a u mnie budzi niesmak twoje dowartościowywanie się
                  kosztem oficerów AK
                  • wladca_pierscienii Re: "mądry Polak po szkodzie" 07.08.08, 10:24
                    od 3 lat !!!

                    jest tutaj wałkowany temat,
                    że jakby nie było AKowskiego powstania
                    toby było powstanie komunistyczne
                    i cic sami, c oteraz narzekają na AK,
                    że zrobiło powstanie
                    wtedy narzekaliby na AK,
                    że NIE zrobiło powstania

                    mimo upływu tych trzech lat !!!
                    niektórzy tutejsi "geniusze" polityczno-militarni
                    nie potrafię przyjąć do swoich mózgów
                    tego prostego faktu i jego konsekwencji

                    i ja mam uwieżyć, że ci forumowi "geniusze"
                    gdyby wtedy dowodzili AK w Warszawie
                    toby (przy niepełnych informacjach, stresie wynikającym
                    z ogromniej odpowiedzialności za los stolicy i całego kraju, stresie
                    z powodu "presji czasu")
                    to wtedy forumowi "mądrale" podjęliby prawidłową decyzję ????
                  • odyn06 Re: "mądry Polak po szkodzie" 07.08.08, 11:08
                    Coś mi się władco wydaje, że próbujesz mi wcisnąć w pysk słowa, których nie
                    napisałem, albo opacznie interpretujesz moje intencje.
                    AL było za cienkie na wywołanie powstania w Opocznie i ty o tym wiesz. To nie AK
                    powinno wywoływać powstania, ale wykonywać decyzje polityczne podjęte przez rząd
                    po głębokiej analizie. Wywiad AK miał prawie pełna wiedzę o ruchach niemieckich
                    wojsk i ich ugrupowaniu. WYWIAD AK BYŁ PRZECIWNY WYWOŁYWANIU POWSTANIA. Takie są
                    fakty i dzisiejsze hurrapatriotyczne "ściemy" faktów nie zagłuszą.Pzdr
                    • vandermerwe Re: "mądry Polak po szkodzie" 07.08.08, 11:28
                      Jesli przejrzec zapisy historyczne jedni byli za, inni przeciw a
                      jeszcze inni siedzieli "okrakiem na plocie"
                      Ktos kiedys powiedzial, ze dowodcy szykuja sie do minionych wojen
                      (cos w tym stylu). W 1944 roku Rzad RP by w politycznej defensywie,
                      z ktorej nie potrafil i chyba nie mial mozliwosci wybrnac.
                      Politycznie kazda decyzja dotyczaca powstania byla zla: nie ma
                      powstania - chor oskarzen o "stanie z bronia u nogi" by jeszcze
                      narosl znajdujac wdzecznych sluchaczy na Zachodzie, bylo powstanie i
                      tez padaja oskarzenia. Wiec jak? Mysle, ze to wtedy trwala
                      najdramatyczniejsza walka o Panstwo Polskie, wlasnie na scenie
                      politycznej a nie na polach bitewnych. Polski zolnierz, tak jak
                      kazdy zolnierz swiata wiedzial co ma robi - najwyzsze wladze chyba
                      juz nie i zdawano sobie z tego srawe.
                      Ale jest jeszcze jeden aspekt ( ten od minionych wojen). Wszyscy
                      ludzie zaangazowani w najwazniesze decyzje byli pokoleniem
                      odzyskiwania niepodleglosci w 1918 roku i wedlug tamtych doswiadczen
                      planowano i tamte szablony przykladano do sytuacji biezacych. Mozna
                      to oceniac roznie ale nikt nie jest wolny od wplywu przeszlosci -
                      trzeba byc absolutnym ignorantem lub geniuszem by sie spod tego
                      wplywu uwolnic.
                      No wiec kiedys rozbrajano oddzialy niemiecki i wlasnymi rekami
                      przywracano niepodleglosc ( w duzym uproszczeniu) no i tak mialo sie
                      odbyc 20 kilka lat pozniej. Niestety, "niektore czlony rakiety nie
                      odpalily" ( miedzy innymi nie bylo rozpadu i demoralizacji
                      niemieckiej armii)a powstanie, zwieczenie tamtego misternego planu
                      okazalo sie tragicznym fajerwerkiem.

                      Pozdrawiam
                      • odyn06 Re: "mądry Polak po szkodzie" 07.08.08, 12:22
                        Racja. Ostatnią wojną, w której czynnik militarny decydował o "być, albo nie
                        być" Polski była wojna z Bolszewikami w 1920 roku. W trakcie 2.WŚ Wojsko Polskie
                        nie decydowało o istocie państwa i jego granicach. Zrobili to politycy i to nie
                        polscy.
                        • billy.the.kid Re: "mądry Polak po szkodzie" 07.08.08, 14:36
                          łojezuniu- komuchi zrobili by powstanie.
                          tak jakoś smiesznie pod koniec lipca 44 w WARSZAWIE
                          • billy.the.kid Re: "mądry Polak po szkodzie" 07.08.08, 14:40
                            przebywało coś tak poniżej 1 ts.żołnierzy al.
                            no i ten SPONTANICZNY WYBUCH.
                            spontanicznego wybuchu nie było ok.22-23 lipca-kiedy była NJAKRZYSTNIEJSZA
                            SYTUACJA do powstania. lud w-wy jakoś nie tłukł szwabów. i miałby to robic gdy
                            sytuacja niemców w mieście się ustabilizowała.? ot takie sobie idiotyczne
                            tłumaczenie dla naiwnych.
                            • wladca_pierscienii Re: powstanie AL / GL 07.08.08, 15:26
                              billy.the.kid napisał:

                              > przebywało coś tak poniżej 1 ts.żołnierzy al.

                              Wolf34 wyjaśniał, że mieli w planach zdobyć:
                              - 1 most
                              - 2 budynki

                              a później propaganda radziecka by to rozdmuchała
                              do większych rozmiarów

                              liczył się efekt polityczny, a nie militarny
                              • billy.the.kid Re: powstanie AL / GL 07.08.08, 17:24
                                z tego wynikałoby ze d-cy al byliby o nie wiem ile głupsi od d-dztwa ak.
                                a to juz jest niemożliwe.
                                • wladca_pierscienii Re: powstanie AL / GL 08.08.08, 09:06
                                  billy.the.kid napisał:

                                  > z tego wynikałoby ze d-cy al byliby o nie wiem ile głupsi od d-
                                  dztwa ak.
                                  > a to juz jest niemożliwe.

                                  wtedy Armia Czerwona NIE dostałaby "zadyszki"
                                  i zdobyłaby Warszawę w tempie ekspresowym

                                  o to chodziło Stalinowi
                                  że Powstanie Warszawskie to "awantura" nie uzgodniona z nim

                                  bo uzgodnione było, że to komuniści mają robić powstanie
                                  • stefan.siudalski Re: powstanie AL / GL 09.08.08, 10:25
                                    > o to chodziło Stalinowi
                                    > że Powstanie Warszawskie to "awantura" nie uzgodniona z nim
                                    >
                                    > bo uzgodnione było, że to komuniści mają robić powstanie

                                    nie mogło być takich uzgodnień, Komuniści w Warszawie stanowili mniejszy procent
                                    ludności niż było w tym mieście jednorękich - to tak obrazowo
                                    to po wojnie w propagandzie ich ilość wzrosła
                                    liczebność oddziałów komunistycznych znacznie wzrosła po tym jak w ich szeregi
                                    wstąpili Żydzi uwolnieni przez AK
                • jaski Re: re 09.08.08, 02:11
                  Czesc Odyn. Maxi co prawda wyjasnil, ale nie do konca. Ja tam sobie
                  mysle, ze kol. stalin mogl spokojnie warszawe wyzwolis w gora dwa
                  dni, oczywisce, jezeli przyjmiemy pare zalozen:

                  -ruskie czolgi sa niezniszczalne, nie potrzebuja amunicji i spoko
                  poruszaja sie napedzane h2o.
                  -ruski soldat nie potrzebuje nie tylko jesc, pic i miec jakis
                  waciak, ale wystarczy jak sobie w lesie kija znajdzie i bedzie nim,
                  tym kijem tlukl niemiszkow jak milo. No bo odwaznych kulki sie nie
                  imaja, przez to gieroje sa niesmiertelni, ergo uzupelnianie
                  jednostek nie znajduje potrzeby.
                  -ruskie samoloty sa tak wysmienite, ze iwan musi sie tylko znizyc i
                  wystarczy jak bedzie niemcow paskiem od waciaka nap...lal.
                  Oczywiscie sa tez tak samo niezniszczalne tankowanie w fabryce
                  starcza na cala wojne.

                  -niemieckie czolgi sa zbudowane z tektury, a niemieccy zolnierze
                  ochoczo spieprzja na sam widok red star.
                  - aha, no i kol. stalin to oczywiscie nowe wcielenie sw. mikolaja,
                  albo tego drugiego co to polowke plaszcza oddal biedakowi.


                  Tak samo jak Ty, chyle pokornie czolo przed powstancami. Czesc Im i
                  Wieczna Chwala. Tylko moze potrafisz mi wytlumaczyc, jakim kwa cudem
                  oficerowie, kadrowi i to w stopniach mogli wydac tak idiotyczny
                  rozkaz? Co oni czolgu z bliska nie widzieli? Czy moze stosowali
                  jedno z praw murphiego- nie licz na cuda, opieraj sie na nich(don't
                  count on miracles, relay on them
                  • billy.the.kid Re: re 09.08.08, 10:28
                    stefanie - a skądż to ak tak uwalniało tych żydów.
                    paru uwolnili od życia.
                    • stefan.siudalski Re: re 09.08.08, 10:49
                      Baon "Zośka" uwolnił z Gęsiówki 348 więźniów Żydów (324 mężczyzn i 24 kobiety),
                      w tym 89 obywateli polskich. Wśród zachowanych do dziś fotografii z 5 VIII 1944
                      1944 r., po zdobyciu Gęsiówki, jest również fotografia 23 uwolnionych Żydówek i
                      dwóch Żydów w towarzystwie żołnierzy baonu "Zośka".
                  • stefan.siudalski Re: re 09.08.08, 10:36
                    > -ruskie czolgi sa niezniszczalne, nie potrzebuja amunicji i spoko
                    > poruszaja sie napedzane h2o.
                    i wszystko co dalej wymieniasz jest kompletną bzdurą ponieważ w tym samym czasie
                    wojska sowieckie pokonywały bez problemów z zaopatrzeniem odległości 1500 km
                    siudalski.republika.pl/lipiec%201944%20front.jpg
                    >Ty, chyle pokornie czolo przed powstancami. Czesc Im i
                    > Wieczna Chwala. Tylko moze potrafisz mi wytlumaczyc, jakim kwa cudem
                    > oficerowie, kadrowi i to w stopniach mogli wydac tak idiotyczny
                    > rozkaz?

                    powtarzasz dokładnie komunistyczne kłamstwa i oszczerstwa
                    w tym mieście do sierpnia 1944 roku zginęło, zmarło, zamordowano ponad 550
                    tysięcy ludzi i ginęli co dzień, ginęli by także wtedy gdyby Niemcom udało się
                    zamienić miasto w twierdzę - są dokumenty potwierdzające taką możliwość -
                    ginęli by z głodu tak jak ludzie w Leningradzie /ponad 400 tysięcy zmarło tam w
                    pierwszych miesiącach blokady/
                    • billy.the.kid Re: re 09.08.08, 10:46
                      jakoś tak śmiesznie-nie ma śladów w temacie warszawa-twierdza.
                      • stefan.siudalski Re: re 09.08.08, 11:10
                        w bibliotece w Moskwie jak widać nawet dziś są wyraźne braki ułatwiające
                        utrzymywanie kłamstw
                    • p08 Re: re 09.08.08, 10:54
                      a tak moze zrodelko to liczb z warszawy?Czy z gettem wlacznie czy
                      bez niego?
                      • billy.the.kid Re: re 09.08.08, 10:56
                        at, zrobili se te powstanie- a dziś wnuki szukają uzasadnienia dla decyzji
                        dziadków.i dalej znalezc nie mogą.
                        • stefan.siudalski Re: re 09.08.08, 11:07
                          błąd w sztuce
                          to wy szukacie uzasadnienie dla opluwania akowców
                          gdy wybuchło powstanie w Paryżu amerykanie natychmiast udzielili wsparcia
                          wy sowieci - patrzyliście jak miasto umiera już po Powstaniu i nie zrobiliście
                          nic, po powstaniu to 35% strat - dziś amerykanie w Paryżu są mile widziani
                          dziś spadkobiercy sowietów nie są mile widziani prawie w każdym zakątku świata
                      • stefan.siudalski Re: re 09.08.08, 11:02
                        źródełko co do strat/
                        a proszę wiele źródełek
                        ------
                        Zanim wybuchło Powstanie Warszawskie:
                        We wrześniu 1939 roku w Warszawie mieszkało około 1,3 mln ludności
                        Straty wrześniowe to
                        10 tysięcy zabitych cywili i 50 tys rannych
                        żołnierzy zginęło 6 tys i 16 tys było rannych

                        do marca 1943 ludność zmniejszyła się do 1.009 mln

                        Straty w zabudowie
                        wrzesień 39 12-15%
                        powstanie w Gettcie 15% - zabitych 17 Niemców
                        Powstanie Warszawskie 25% - zabitych 20 tys Niemców
                        Burzenie po Powstaniu 35%


                        Różne źródła podają rozbieżne dane lecz aby ocenić Powstanie trzeba sięgnąć
                        do tego co się działo w tym mieście przed Powstaniem.
                        Jak wyglądały całe wojenne straty Warszawy? pisałem już o tym kilkakrotnie
                        wg Biura Odszkodowań Wojennych - zaraz po wojnie
                        - straty w wyniku działań wojennych 160 tys
                        - straty w wyniku morderstw i eksterminacji 430 tys
                        - zgony w więzieniach i obozach 45 tys
                        - zgony podczas pracy przymusowej 52 tys
                        - inne 13 tys
                        Razem 700 tys

                        wg Adama Lipowskiego
                        -straty w wyniku wojny i terroru 450 tys
                        - zgony wojenne 108
                        tys
                        - spadek urodzin 40
                        tys
                        Razem
                        598 tys

                        wg Krzysztofa Dunin - Wąsowicza "Warszawa w latach 39-45
                        - straty wrzesień 39 20 tys - nie podał strat wojska
                        - egzekucje i mordy 32 tys
                        - eksterminacja Żydów lato 42 310 tys
                        - eksterminacja Żydów wiosna 43 60 tys
                        - Powstanie Warszawskie - wojsko 16 tys
                        -Powstanie Warszawskie - ludność cywilna 150 tys
                        - zgony w obozach koncentracyjnych 45 tys
                        - zgony podczas pracy przymusowej w Rzeszy 52 tys
                        Razem
                        685 tys

                        do tego zgony w Warszawie
                        1938 - 10. tys
                        1939 - 22 tys
                        1940 - 17 tys
                        1941 - 19 tys
                        1942 - 19 tys
                        1943 - 16 tys
                        czyli na skutek pogorszenia się warunków życia tylko w latach 39 -43 umarło
                        więcej o 43 tys warszawiaków /nie licząc tych wyznania mojżeszowego bo tam
                        zmarło z powody fatalnych warunków w Getcie ponad 88 tysięcy więcej niż by
                        wynikało ze zwykłej, przedwojennej śmiertelności/
                        SJS

                        • p08 Re: re 09.08.08, 11:19
                          fajna statystyka , tylko jakim cudem dochodzisz do strat rzedu
                          550tys do sierpnia 44 roku ?
                          • stefan.siudalski Re: re 09.08.08, 11:38
                            trudności w samodzielnym myśleniu?
                            mogę jeden raz wspomóc ale nie więcej
                            Żydzi zgromadzeni w Gettcie a następnie unicestwieni w Treblince to tez byli
                            Polacy, Polacy wyznania mojżeszowego i jeśli nie zauważyłeś mieszkańcami Warszawy
                            policz z tego co podałem straty wywiezionych do obozów i na roboty przymusowe,
                            rozstrzelanych przed Powstaniem także w Palmirach i na ulicach Warszawy w
                            publicznych egzekucjach, zamęczonych przez Gestapo, zmarłych na skutek
                            pogorszenia się warunków życia,
                            i wyjdzie więcej niż 550 tysięcy
                        • billy.the.kid Re: re 09.08.08, 11:22
                          550-wyliczyłeś do powstania- dane które zappodajesz- po powstaniu.
                          i cały czas uparcie powtarzacie bzdety ze ruski powinien wszystko zostawic i
                          leciec w sukurs powstaniu. strqacic ze 100tys podczas przeprawy przez
                          wisłę.jescze ciut podczas walk z 9 armią przy walkach o przedmoście praskie- i
                          tylko po to żeby jankowski mógł ich powitac hasełkiem -to my tu jesteśmy
                          prawowitą władzą.
                          • matrek Re: re 09.08.08, 11:29
                            billy.the.kid napisał:

                            > 550-wyliczyłeś do powstania- dane które zappodajesz- po powstaniu.
                            > i cały czas uparcie powtarzacie bzdety ze ruski powinien wszystko zostawic i
                            > leciec w sukurs powstaniu. strqacic ze 100tys podczas przeprawy przez
                            > wisłę.jescze ciut podczas walk z 9 armią przy walkach o przedmoście praskie- i
                            > tylko po to żeby jankowski mógł ich powitac hasełkiem -to my tu jesteśmy
                            > prawowitą władzą.



                            Wychodzac z tego założenia, Amerykanie w ogole nie powinni wyzwalać Zachodniej
                            Europy. Tylko po to aby zaraz oddać władze narodom wyzwolonych państw.
                          • stefan.siudalski Re: re 09.08.08, 11:42
                            > i cały czas uparcie powtarzacie bzdety ze ruski powinien wszystko zostawic i
                            > leciec w sukurs powstaniu. strqacic ze 100tys podczas przeprawy przez
                            > wisłę.jescze ciut podczas walk z 9 armią przy walkach o przedmoście praskie- i
                            > tylko po to żeby jankowski mógł ich powitac hasełkiem -to my tu jesteśmy
                            > prawowitą władzą.

                            nie ruskie a sowiety
                            na linii frontu od Warszawy do Puław Niemcy mieli 30 tysięcy żołnierzy
                            jakoś nisko cenisz zdolności bojowe swoich żołnierzy sugerując, że te 30 tysięcy
                            Niemców rozciągniętych na ponad 100 km froncie mogło zabić waszych 100 tysięcy
                        • p08 Re: re 10.08.08, 15:43
                          Najlepsze to te zgony wojenne i spadek urodzin, zaden z uczestnikow
                          IIws tak swoich strat nie liczy, no ale znamy to od tych "dwoch ,
                          ktorzy ukradli ksiezyc"
                          Przjmujac ta argumentacje mozna by stwierdzic ze europa mialaby juz
                          ponad miliard mieszkancow gdyby nie bylo dzumy w XIV wieku.
                          Nie wiem czemu to ma sluzyc.
                          Niestety przytoczone liczby sa nici warte skoro sa wsrod nich
                          jaskrawe niedokladnosci-np skad wzilaes 20 tys zabitych niemcow w
                          czasie powstania?Wliczyles tych nieurodzonych wskutaek smierci ojcow
                          czy jak?
                          20 tys to cala dywizja piechoty albo prawie 1,5 pancernej!
                          "W innym miejcu piszesz(ponizej ) ze niemcy mieli tylko 30 tys
                          zolnierzy po lewej stonie wisly-z tego stracili 20tys w warszawie?
                          Sorry ale liczby sie ani kupy ani d..y trzymaja.
                          • marek_boa Re: re 10.08.08, 17:22
                            Bo to są takie same wyliczenia P08 jak to kiedyś "Amerykancki" ekonomista
                            wyliczył,że 30 procent PKB w USA jest dziełem...niepracujących gospodyń
                            domowych! Uzasadniał to tym ,że przecież wychowują dzieci,które gdy dorosną to
                            będą pracować i właśnie tyle PKB wypracują!:)
                            -Pozdrawiam!
                            P.S. Zero-Ziobro też uzasadniał ,że na pewno popełniono przestępstwo bo nie ma
                            żadnego dowodu na jego popełnienie a w biurze była...niszczarka do dokumentów!:)
                    • jaski Re: re 09.08.08, 12:57
                      stefan.siudalski napisał:

                      Drogi Stefanie, ja generalem nie jestem, ot kapral podchorazy i to
                      rezerwy ale nawet kapral moze sobie zadac pare pytan:
                      - fajnie, robimy powstanie i jak w 1918 rozbrjamy niemcow. A jak nie?
                      - ok, przylatuje brygada sosaba, tylko gdzie ma sie desantowac?
                      Oczywiscie przylatyje z nieskonczona iloscia broni i amunicji dla
                      moich gowniarzy. A jak nie przyleci?
                      -Mam broni i amunicji tyle co kot naszczal.oni maja czolgi i
                      samoloty. na co moge liczyc?
                      -czy jestem kompletnym debilem? za wisla stoi krasna armia, jedyna
                      realna sila mogaca mi pomoc w ocaleniu tysiecy warszawiakow. Ja tam
                      bym osobiscie na detce od rowera przeplyna i prosil ruskich o
                      militarna pomoc, bo kwa mam tych pareset tysiecy ludzi w tym
                      miescie. sa sytuacje, kiedy polityka sie nie liczy, wazne jest
                      przetrwanie.wiec bronie lini wisly, nie starowki czy mokotowa.
                      -komunistyczne czy inne, .. pies, mi sie po prostu logiczne
                      wydaja.
                      • billy.the.kid Re: re 09.08.08, 15:12
                        nie sowiety a związek radziecki.
                        no ta. ot orły- 30tys.broni rzeki, 100tys.atakuje. niby cóś tam wiecie jak się
                        rzeki przepływa- ale nie do końca.wiecie, wiecie ale jak tu przyjąc tę prawdę
                        że to niezbyt łatwo. i raczej wybiera się miejsce gdzie mniej problemów z
                        przepłynięciem.

                        moich żołnierzy było tam cóś chyba mniej. berling z marszu rzucił desant na
                        czerniaków i zoliborz. jakoś niechętnie przyjmowali tę pomoc "wodzowie"
                        powstania.vide desant na żoliborz. coś tam żywiciel nie bardzo rwał się do
                        współpracy.

                        i tak jakoś śmiesznie dalej szukacie chłopaki usprawiedliwienia dla "wodzów".

                        chyba najśmieszniejszy to ten że ruskie wzywali do powstania-jakieś ulotki i
                        audycja radiowa,czy jakos tak. i że "wodzowie" natychmiast spełnili tę porośbę
                        ruskich i zrobili se te powstania.
                        • mac_card Re: re 09.08.08, 19:13
                          Wiesz co billy? Kiedyś napisałem, że uznaję iż masz wiedzę na temat
                          Powstania. Że możemy się różnić w ocenach i wnioskach, ale wiedzę
                          masz.

                          No to teraz odwołuję to stwierdzenie. Twoje posty na temat to czyste
                          brednie.

                          Wiem, że to olewasz i nie zależy mi na twoim zdaniu. Musiałem, to
                          jednak napisać, aby inni nie podejrzewali mnie, że akceptuję twoje
                          bzdury.
                          • billy.the.kid Re: re 09.08.08, 20:10
                            WIDAC NIE ZROZUMIAłEś. BYłO PISANE MAłYMI LITERKAMI.
                            • jaski Re: re 09.08.08, 23:36
                              To moze tak juz na koniec, bo fakt, temat walkowany od lat-jest
                              lipiec ad.1944, czy czegos nie widac? Rosjanie juz za bugiem i
                              wiadomo, ze to oni 'wyzwola' nas od niemcow a nie brytole czy amis.
                              czyli z kims sie trzeba dogadac. i nie na szczeblu pulku czy dywizi
                              ale trzeba uknuc jakis polityczny deal. oni dotrzymaja, albo i nie,
                              ale sprobowac mysle warto bylo.ja bym przynajmnej probowal.polityka
                              to sztuka kompromisu.
                              • matrek Re: re 09.08.08, 23:45
                                jaski napisał:

                                > To moze tak juz na koniec, bo fakt, temat walkowany od lat-jest
                                > lipiec ad.1944, czy czegos nie widac? Rosjanie juz za bugiem i
                                > wiadomo, ze to oni 'wyzwola' nas od niemcow a nie brytole czy amis.
                                > czyli z kims sie trzeba dogadac. i nie na szczeblu pulku czy dywizi
                                > ale trzeba uknuc jakis polityczny deal. oni dotrzymaja, albo i nie,
                                > ale sprobowac mysle warto bylo.ja bym przynajmnej probowal.polityka
                                > to sztuka kompromisu.



                                A jaki stalin mial powod do pójscia na kompromis?

                                Mial juz wszystko. Byl 550 km od berlina z najwieksza na swiecie armia lądową,
                                mial juz pół Europy dana mu konferencji w teheranie i marionetkową klikę polską
                                na swoich usługach,polski Rzad w Londynie mial coraz slabsza pozycje wsrod
                                zachodnich aliantow. Co mialoby spowodować, ze w ogole rrozwazalby jakakolwiek
                                opcję pójscia na jakikolwiek kompromis?

                                W tej sytuacji Rzad RP nie mial innego wyjscia niz grac Vabanque
                                • jaski Re: re 10.08.08, 00:05
                                  Nie rozumiemy sie (jak zwykle).zalozmy, za to ja jestem d-ca ak-
                                  widze co sie dzieje i jestem w miare logicznie nastawiony. i mam
                                  ponad 100 k. zolnierzy w kraju, przez ktory twoje wojsko ma przejsc,
                                  wiec sam szukam z Toba kontaktu i melduje-tow. Matrek, dogadajmy sie.
                                  Ja osobiscie pierdzi....le ten rzad co jest gdzies tam, bo fakty sa
                                  proste,mam zolnierzy o ktorych musze dbac, a bo to jest moj, jako
                                  dowdcy piprzony obowiazek.
                                  Czytales 'nie trzeba bohatera" Normana S.?
                                  • matrek Re: re 10.08.08, 00:18
                                    jaski napisał:

                                    > Nie rozumiemy sie (jak zwykle).zalozmy, za to ja jestem d-ca ak-
                                    > widze co sie dzieje i jestem w miare logicznie nastawiony. i mam
                                    > ponad 100 k. zolnierzy w kraju, przez ktory twoje wojsko ma przejsc,
                                    > wiec sam szukam z Toba kontaktu i melduje-tow. Matrek, dogadajmy sie.
                                    > Ja osobiscie pierdzi....le ten rzad co jest gdzies tam, bo fakty sa
                                    > proste,mam zolnierzy o ktorych musze dbac, a bo to jest moj, jako
                                    > dowdcy piprzony obowiazek.
                                    > Czytales 'nie trzeba bohatera" Normana S.?



                                    1. Zapomniales o tym ze AK nie byla banda kiboli na Żylecie Legii, lecz
                                    zdyscyplinowaną organizacja wojskową, której podstawowym zadaniem jest
                                    wykonywanie rozkazów, a nie prowadzenie polityki ("pierdziele rząd");
                                    2. Skoro piszesz obrazowo, to ja równiez w tej samej konwencji: Jako ze mam w
                                    reku wszystkie karty - mam w nosie Twoje "dogadajmy sie" i ciesz sie, ze nie
                                    pośle Cie tu i teraz polowac na biale niedzwiedzie.
                                    • jaski Re: re 10.08.08, 00:38
                                      >
                                      > 1. Zapomniales o tym ze AK nie byla banda kiboli na Żylecie Legii,
                                      lecz
                                      > zdyscyplinowaną organizacja wojskową,
                                      fakt, mysle, ze nawet kibole cwks byliby bardziej rosadni.jak widza
                                      duzo policji ze sprzetem to spirdz...ja

                                      której podstawowym zadaniem jest
                                      > wykonywanie rozkazów, a nie prowadzenie polityki ("pierdziele
                                      rząd");

                                      dobra, ale ja tam wcale nie uwazam, ze to powinnien komendat ak
                                      robic. przeciez jakis przedstawiciel londynu byl. i byl az tak
                                      glupi, ze nie kumal co sie dzieje, czy mial konskie klapki na oczach?

                                      > 2. Skoro piszesz obrazowo, to ja równiez w tej samej konwencji:
                                      Jako ze mam w
                                      > reku wszystkie karty - mam w nosie Twoje "dogadajmy sie" i ciesz
                                      sie, ze nie
                                      > pośle Cie tu i teraz polowac na biale niedzwiedzie.
                                      >
                                      Martek, spoko jak juz sie spowiadalem generalem nie jestem. ale
                                      zobacz jakie to duze kuku moge Ci zrobic. Albo sie dogadamy, albo
                                      zapomnij o koleji, drogach, slupach telegraficznych i malych
                                      patrolach. zreszta nie masz jeszcze wszystkich kart. zakladajac, ze
                                      powstanie nie wybuchlo.zaplecze Twojej armi jest do duuuuupy. ja tam
                                      wiem, ze i tak bym sie na niedzwiadki udal, razem z towarzystwem ale
                                      tysiace by to przezylo. mysle, ze warto.
                                      • staruch Re: re 10.08.08, 01:23
                                        jaski napisał:

                                        > zobacz jakie to duze kuku moge Ci zrobic. Albo sie dogadamy, albo
                                        > zapomnij o koleji, drogach, slupach telegraficznych i malych
                                        > patrolach. zreszta nie masz jeszcze wszystkich kart. zakladajac,
                                        ze
                                        > powstanie nie wybuchlo.zaplecze Twojej armi jest do duuuuupy. ja
                                        tam
                                        > wiem, ze i tak bym sie na niedzwiadki udal, razem z towarzystwem
                                        ale
                                        > tysiace by to przezylo. mysle, ze warto.

                                        Nuuu, haraszo, haraszo tawariszcz. Dogadalis, wsjo budiet w
                                        pariatkie. Znajesz szto? Dawaj, wstrieczimsja! Waszi kamandiri i
                                        naszi kamandiri, pagawarim, papjom, pokuszajem, szczegóły dagawarim.
                                        Nu, zawtra? Haraszo, paka morda. (Halo, Beria? Nie uwierzysz.
                                        Bandyty, faszisty z AK sami pchają się nam w łapy... Nie, słowo,
                                        trzeźwy jestem... Ty się nie dziw, ty szykuj jeszcze jakiś wolny
                                        skrawek Sybiru... Nie marudź, wiem, że mało już miejsca, coś
                                        wykroisz... Ty nie pytaj, kakże eta, ty nie pytaj: paczemu. Ty się
                                        ciesz, że ch.. budiet z wrogami ludu!)
                                        • marek_boa Re: re 10.08.08, 12:00
                                          No tak zawsze przecie Stalin mógł wziąć za telefon pokręcić korbką i zadzwonić
                                          do Berlina : Cześć Adolf mam małą prośbę,zrobimy sobie przerwę w wojnie bo wiesz
                                          mam problem z wyłapaniem 100000 Polaków na zapleczu i jak tylko sobie poradzę to
                                          wrócimy do zabawy dobrze?! - Nie no oczywiście Józiu nie ma sprawy ,poczekam ,no
                                          przecie bez ciebie nie zaczniemy?! Tylko nie marudź za długo bo mi się wojsko
                                          rozłazi i nie będzie zabawy! A pro po nie masz coś na pchły? Blondi się
                                          strasznie drapie i będę musiał coś z tym zrobić?!
                                          -Pozdrawiam!
                                          • matrek Re: re 10.08.08, 14:32
                                            marek_boa napisał:

                                            > No tak zawsze przecie Stalin mógł wziąć za telefon pokręcić korbką i zadzwonić
                                            > do Berlina : Cześć Adolf mam małą prośbę,zrobimy sobie przerwę w wojnie bo wies
                                            > z
                                            > mam problem z wyłapaniem 100000 Polaków na zapleczu i jak tylko sobie poradzę t
                                            > o
                                            > wrócimy do zabawy dobrze?! - Nie no oczywiście Józiu nie ma sprawy ,poczekam ,n
                                            > o
                                            > przecie bez ciebie nie zaczniemy?! Tylko nie marudź za długo bo mi się wojsko
                                            > rozłazi i nie będzie zabawy! A pro po nie masz coś na pchły? Blondi się
                                            > strasznie drapie i będę musiał coś z tym zrobić?!
                                            > -Pozdrawiam!


                                            Zwyczajnie powiesz wszystko aby bylo ze powstancy to samobojcy i, idioci, ktorzy
                                            mieli milony popcji do wyboru. przypuszam ze doskonale wiesz co sie stalo z tymi
                                            akowcami ktoryz ujawniali sie na teranach zajetych przez RKK, tylko bredzisz
                                            najwieksze glupoty, bye by tylko obronic Stalina i dokopac AK
                                            • marek_boa Re: re 10.08.08, 15:45
                                              Matruś znaczy się Zrobisz i Napiszesz wszystko aby pokazać,że powstanie było
                                              niezbędną koniecznością bo... no właśnie bo co?! Bo Chcieli pokazali Stalinowi
                                              "faka"?! I co to dało?! No napisz w końcu co się na świecie albo chociaż w
                                              Polsce zmieniło poprzez wybuch powstania?! Przestraszył się Stalin ?! Czy po
                                              prostu olał i dalej robił swoje?!
                                              - Nie Matruś powstańcy to byli porządni ludzie i należy im się szacunek! Nie
                                              walczyli o politykę tylko o Polskę! To pie...one kierownictwo powstania powinno
                                              w całości pójść pod sąd wojenny i to tylko z jednym ,jedynym słusznym wyrokiem!
                                              - Już tak tylko na koniec - złośliwość jedyna - z szeregowych powstańców mało
                                              kto powstanie przeżył - z kierownictwa wszyscy!!!
                                              -Pozdrawiam!
                                              • matrek Re: re 13.08.08, 19:07
                                                marek_boa napisał:


                                                > - Nie Matruś powstańcy to byli porządni ludzie i należy im się szacunek! Nie
                                                > walczyli o politykę tylko o Polskę! To pie...one kierownictwo powstania powinno
                                                > w całości pójść pod sąd wojenny i to tylko z jednym ,jedynym słusznym wyrokiem!


                                                Tak walczylui Marek o Polske - ale nie o ta, ktora w 1946 roku zakazala
                                                publicznych obchodów Konstytucji 3-go Maja.
                                                • jaski Re: re 14.08.08, 03:48


                                                  >
                                                  > Tak walczylui Marek o Polske - ale nie o ta, ktora w 1946 roku
                                                  zakazala
                                                  > publicznych obchodów Konstytucji 3-go Maja.
                                                  >
                                                  No i co, i to wg. Ciebie wystarczylo, zeby dac sie zabic? Rozne
                                                  kraje maja rozne swieta, swieta sie zmienaja, ale jakos nikt sie o
                                                  nie nie zabija.
                                          • wladca_pierscienii Re: zróbmy sobie przerwę w wojnie 11.08.08, 08:36
                                            marek_boa napisał:

                                            > No tak zawsze przecie Stalin mógł wziąć za telefon pokręcić
                                            korbką i zadzwonić
                                            > do Berlina : Cześć Adolf mam małą prośbę,zrobimy sobie przerwę w
                                            wojnie bo wies
                                            > z
                                            > mam problem z wyłapaniem 100000 Polaków na zapleczu i jak tylko
                                            sobie poradzę t
                                            > o
                                            > wrócimy do zabawy dobrze?! - Nie no oczywiście Józiu nie ma
                                            sprawy ,poczekam ,n
                                            > o
                                            > przecie bez ciebie nie zaczniemy?! Tylko nie marudź za długo bo mi
                                            się wojsko
                                            > rozłazi i nie będzie zabawy!

                                            historia wojskowości ZNA taki przypadek :-)))

                                            w czasie wojny polsko-bolszewickiej
                                            "biały" generał Denikin miał realne szanse
                                            rozbić "czerwonych"
                                            ale miałjedną wadę - chiał Rosji koniecznie w granicach
                                            z 1913 roku

                                            więc nasz Piłsudski zrobił przerwę w działąniach wojennych
                                            a bolszewicy uwierzyli mu na słowo
                                            i przerzucili kilkadziesiąt tysięcy krasnoamiejców
                                            do orzbicia wojsk gen. Denikina
                                      • mac_card Re: re 10.08.08, 06:12
                                        Wymyślasz jakieś dziwaczne przykłady.

                                        jaski napisał:

                                        > >
                                        > > 1. Zapomniales o tym ze AK nie byla banda kiboli na Żylecie
                                        Legii,
                                        > lecz
                                        > > zdyscyplinowaną organizacja wojskową,
                                        > fakt, mysle, ze nawet kibole cwks byliby bardziej rosadni.jak
                                        widza
                                        > duzo policji ze sprzetem to spirdz...ja

                                        To znaczy, że Polacy wogóle nie powinni walczyć w podziemiu? Niemcy
                                        to przecież też "dużo policji ze sprzętem", więc lepiej było
                                        spier...ć?
                                        • jaski Re: re 10.08.08, 14:19
                                          Walczyc bylo trzeba. BTW, Staruch-fajny text. Ale chyba kazdy
                                          wojskowy wie, ze vis i sten to kiepska bron ppanc. I jak Norman S.
                                          napisal- nie potrzeba bohatera, zeby wyslac swoich zolnierzy na
                                          smierc, trzeba zrobic tak, zeby wygrali i przezyli. A ja tam sie
                                          zgadzam z ta teeza.walczyc trzeba, kiedy mozna. znacie wszyscy
                                          peteina(jakos tak sie to mowi). Pewnie uwazacie go za zdrajce, ja
                                          mysle, ze to bohater, bo potrafi na koniec wziac na siebie ciezar
                                          kapitulacji, kiedy juz nie bylo o co walczyc.
                      • odyn06 Re: re 11.08.08, 08:11
                        Nie jesteś debilem, bo debil nie może być podchorążym, ale generał może
                        podejmować debilne decyzje:-))
                        Ale do rzeczy. Emocje nie sa dobrym doradca i dletego tez twój tok rozumowania
                        podoba mi się bardziej niz pełne emocji, półprawd i patriotycznego sosu
                        wypowiedzi na forum o powstaniu.
                        Straciliśmy miasto, pokolenie Kolumbów, 200 000 cywilów, a w Londynie wiele lat
                        po wojnie obwieszali sie za to medalami... Ot, qwa los..
                        • stefan.siudalski Re: re 11.08.08, 08:52
                          > Ale do rzeczy. Emocje nie sa dobrym doradca i dletego tez twój tok rozumowania
                          > podoba mi się bardziej niz pełne emocji, półprawd i patriotycznego sosu
                          > wypowiedzi na forum o powstaniu.

                          aby zabierać głos na temat powstania, to tak dla przyzwoitości, trzeba mieć
                          chociaż podstawowa wiedzę na ten temat a nie powtarzać kłamstwa, przeinaczenia
                          starokomunnych
                          > Straciliśmy miasto, pokolenie Kolumbów, 200 000 cywilów, a w Londynie wiele lat
                          > po wojnie obwieszali sie za to medalami... Ot, qwa los..

                          traciliśmy to miasto
                          we wrześniu 1939 - 12-15% zabudowy
                          podczas i po powstaniu w Gettcie - 15%
                          podczas Powstania - 25 %
                          i większość strat po zakończeniu Powstania bo aż 35%
                          nie było już w mieście znienawidzonych przez prymitywnego Józia akowców a
                          miasto rabowano, palono, niszczono
                          coś tłumaczy takie postępowanie Józia?
                          tak, jego ociężałość umysłowa
                          w Powstaniu co jasno wynika z pamiętników walczyła młodzież reprezentując
                          procentowo każde ze środowisk, robotnicy, kupcy, mieszczanie, inteligencja -
                          wszyscy byli
                          ale po wojnie i w jej trakcie obaj okupanci szczególnie wybijali inteligencję
                          najpierw w porozumieniu i współdziałając w latach 39 -41 a później każdy na swój
                          sposób
                          jak wyglądały działania sowietów przed Powstaniem? a każdy wie
                          a jak później? a tak samo
                          tylko w okolicach Garwolina aresztowali i wywieźli ludzi którzy przeżyli
                          okupacje niemiecką a co dziesiąty z tych wywiezionych do sowietów już nie
                          wrócił, a tych co wracali to własne żony i matki nie poznawały
                          warto poczytać www.rebkow.za.pl/prl.htm
                          na biało nazwiska tych co zmarli lub zostali zamordowani przez sowiety
                          Piszesz, że obwieszali się medalami?
                          A obwieszali - bo mieli za co, brali udział w walkach we wrześniu 1939, brali
                          udział w wojnie we Francji, brali udział w Bitwie o Anglię - tak na marginesie
                          to czołgi wjeżdżające do Francji i samoloty niemieckie atakujące WB korzystały z
                          paliwa sowieckiego
                          brali ci żołnierze udział w inwazji na kontynent i wyzwalaniu - wyzwalaniu a nie
                          zajmowaniu - krajów podbitych przez Niemców to niby dlaczego mieli nie dostawać
                          medali
                          tyle lat w walkach i to także wtedy gdy Józio z Adolkiem kumple byli
                          jakoś sowieci nie wstydzą się medali za dwie okupacje Polski
                          • odyn06 Re: re 11.08.08, 09:03
                            aby zabierać głos na temat powstania, to tak dla przyzwoitości, trzeba mieć
                            > chociaż podstawowa wiedzę na ten temat a nie powtarzać kłamstwa, przeinaczenia
                            starokomunnych

                            Ciekawe stwierdzenie, ale z Tobą Stefanie dyskutował nie będę. Szkoda czasu.
                            Jednostronne postrzeganie rzeczywistości wylewa sie z twoich postów.
                            • wladca_pierscienii Re: oczyszczanie siebie przez oskarżanie innego 11.08.08, 09:16
                              odyn06 napisał:


                              > Ciekawe stwierdzenie, ale z Tobą Stefanie dyskutował nie będę.
                              > Jednostronne postrzeganie rzeczywistości wylewa sie z twoich
                              > postów.

                              oskarżanie kogoś, że ma wadę "X"
                              wcale NIE oznacza, że się samemu
                              takiej wady nie posiada


                              1 Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.
                              2 Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą;
                              i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą.
                              3 Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata,
                              a belki we własnym oku nie dostrzegasz?
                              4 Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z
                              twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku?
                              5 Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz,
                              ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata.
                              /Ewangelia według św. Mateusza rozdział 7/
                              • odyn06 Re: oczyszczanie siebie przez oskarżanie innego 11.08.08, 10:09
                                WLadco. Najpierw przeczytaj, zrozum, a potem wal uniwersalne cytaty:-))
                        • jaski Re: re/Odyn. Czesc, sorry ,ze opoznieniem 13.08.08, 02:05

                          Ale praca, coz, wartto czasem czyms chlebek posmarowac. Wiesz,
                          rzadko rozmawiamy(pisujemy) ale odnosze dosc ciekawe wrazenie, ze na
                          wiele rzeczy mamy dosc podobne poglady. Moze dlatego, ze jestes
                          jednym z niewielu ludzi tutaj, co o wojsku maja nieco wiecej do
                          powiedzenia niz przeczytane ksiazki, ogladniete filmy i artykuly w
                          wikipedi? Mnie uczyli, raz oficjalnie, raz mniej oficjalnie, ze
                          pierwszym obowiazkiem jest odpowiedzialnosc za powierzonych zlonierzy
                          (nigdy wiecej jak druzyna nie udalo mi sie dowodzic). I wytracic
                          ludzi, to najlatwiejsze, nawet jeszcze jakis dupek medal Ci przypnie
                          za bohaterstwo. Ale czy o to chodzi?Patton powiedzial, ze wojny
                          wygrywa sie zywymi, nie martwymi zolnierzami. I tylko ostatni,
                          zaklamany duren moze sie nie zgodzic.
                          Wracajac do naszych baranow. Gdybym w sierpniu 44. mial 30 ludzi, 7
                          pistoletow, 2 kb. i pare butelek z benzyna i jakis palant kazal mi
                          atakowac budynek w ktorym jes 100+ niemcow z ckm, to bym go tak
                          jeeebnal w pysk i pare kopow jeszcze dolozyl, a potem prawdopodobnie
                          zastrzelil podczas proby uczieczki.Kaftanow wtedy chyba juz nie bylo?
                          • vandermerwe Re: re/Odyn. Czesc, sorry ,ze opoznieniem 13.08.08, 06:06
                            Jest taka dobra ksiazka o wojskowowsci "Przygody Dobrego Wojaka
                            Szwejka" - dobra lektura, duzo sie mozna nauczyc o wojsku i
                            dowodzeniu. Rowniez mozna tam znalezc postac powiatowego
                            nauczyciela, ktory wcielony do wojska chodzi i oowiada wszystkim jak
                            to juz przed wojna, wspolnie z innym lokalnym aparatczykiem wszystko
                            wiedzial i przewidzial. Ale on wiedzial przed a my dyskutujacy juz
                            po - niewielka subtelna roznica, stawiajaca w lepszym swietle owego
                            nauczyciela.

                            Pozdrawiam
                            • odyn06 Re: re/Odyn. Czesc, sorry ,ze opoznieniem 13.08.08, 08:15
                              Podporucznik Dub, bo o nim mowa, służy do dzisiaj we wszystkich armiach świata,
                              a miewa zazwyczaj więcej na pagonach, niż dwie kajzerowskie średnie gwiazdki:-))
                          • odyn06 Re: re/Odyn. Czesc, sorry ,ze opoznieniem 13.08.08, 08:11
                            Rzeczywiście:-)) Na wojsku się trochę znam, bo spędziłem w nim kilkadziesiąt (!)
                            lat. Proszę, abyś prześledził jeden tylko powstańczy epizod, a mianowicie
                            natarcie powstańców na lotnisko Okęcie, albo walki w rejonie toru na Służewcu.
                            Tam znajdziesz potwierdzenie własnych poglądów. Pzdr.
                            • jaski Re: re/Odyn. Czesc, sorry ,ze opoznieniem 14.08.08, 04:39
                              Odyn, jako mlody(nawet bardzij niz) i oczywiscie zarazony idea
                              powstania warszawiak zareczam Ci, ze kilka nocy zarwalem
                              gowniarskimi analizami, czujac jakas tam inklinacje do zawodu, ktora
                              mi zreszta skutecznie pozniej wybito z glowy. nanosilem na ' plan
                              warszawy i okolic' pozycje wojsk, siedzialem w ksiazkach, roznych,
                              od seri, pamietasz, zoltego tygryska po wspomiena. 'Kamienie na
                              szaniec' i Zoska i Parasol' juz nie pamietam ile razy czytalem. Ale
                              czytalem tez wspomienia Edwina Rozlubirskiego. Dla rownowagi. Ja tam
                              nie lubie ludzi, co mnie chwala, lubie ludzi, co mowia-ok, dobra
                              robota, ale mozna bylo zrobic cos wiecej. Wtedy sie rozwijasz.
                              Jasne, latwo jest cos osadzac wiedzac juz jaki byl wynik. Tylko
                              oficer sztabowy ma, a pzryjamniej powinnien miec cos z kiegowego.
                              Zaczynamy od bilansu, co mamy a co nie. Ukladamy sprytny i
                              przemyslny plan, szukamy slabosci npla i to jest nasz oddcinek
                              przelamania. Ja tego w dzialalnosci kgak nie widze. Kazdy z Nas, nie
                              tylko mundurowy, podejmujac jakas decyzje stara sie miec 'plan B',
                              ot tak, nawszelki wypadek. Jak jade z 'a' do 'b' to licze sie, ze
                              objazd moze byc, albo inna cholera. Proste?
                              A dla Was, moi drodzy Bezmysli Patrioci ma dwie uwagi. Nie
                              wystarczy zaspiewac' jeszcze polska' albo 'boze cos polske'. I po
                              ptakach. I druga-naczytaliscie sie napuszonych glupot pisanych przez
                              nie do konca trzezwych pajacow. Wierzcie mi, jak ktos zdycha, to nie
                              pisze krwia na scianie-polska, jak milo za ciebie umierac.
                              Najczejsciej jest w glebokim szoku i zdycha sam nie wie kiedy.
                              Jedyne co mozesz zobaczyc(albo ci sie zdaje) to wyrzut- ja ci kwa
                              wierzylem, a teraz pieol sie.
                              • vandermerwe Re: re/Odyn. Czesc, sorry ,ze opoznieniem 14.08.08, 06:08
                                "A dla Was, moi drodzy Bezmysli Patrioci ma dwie uwagi. Nie
                                wystarczy zaspiewac' jeszcze polska' albo 'boze cos polske'. I po
                                ptakach. I druga-naczytaliscie sie napuszonych glupot pisanych przez
                                nie do konca trzezwych pajacow. Wierzcie mi, jak ktos zdycha, to nie
                                pisze krwia na scianie-polska, jak milo za ciebie umierac.
                                Najczejsciej jest w glebokim szoku i zdycha sam nie wie kiedy.
                                Jedyne co mozesz zobaczyc(albo ci sie zdaje) to wyrzut- ja ci kwa
                                wierzylem, a teraz pieol sie."

                                No,no Kol."jaski" doprawdy doglebna analiza. Dlaczego "Patrioci" sa
                                bezmyslni? Czy to znaczy, ze ludzie, ktorzy mysla nie sa patriotami?
                                Dobre jesto slowko "kwa" takie naprawde polskie i patriotyczna.

                                Pozdrawiam

                                • jaski Re: re/Odyn. Czesc, sorry ,ze opoznieniem 15.08.08, 00:17
                                  Dogi Vander, nie pieprz. Mysla, wiec tym bardziej sa,'bezmyslni
                                  patrioci' jako synonim pewnej grupy. Tak, jak kibole. Ibac....(tu
                                  wstaw dowolny klub, misto, region lub panstwo) i my som pany. Oprocz
                                  nich sa jeszcze przeciez calkiem normalni kibice, nie?
                                  • vandermerwe Re: re/Odyn. Czesc, sorry ,ze opoznieniem 15.08.08, 07:26
                                    "Dogi Vander, nie pieprz"
                                    Nie jestem specjalista od tych spraw. Ale widze, ze Kolega lubi
                                    oslugiwac sie pojeciami "kibole", "barany", "kwa" itd...
                                    W tym wszystkim trudno sie polapac, kogo Kolega ma na mysli
                                    piszac "sa jeszcze przeciez calkiem normalni...".

                                    A wracjajc do meritum sprawy. AK mimo szumnej nazwy nie byla
                                    regularna armia lecz w sumie ruchem, mniej lub wiecej, partyzanckim.
                                    Przykladanie wszelkich miar klasycznej sztuki wojskowej do takiego
                                    wlanie ruchu jest chyba bledem. Jesli popatrzec na dzilania ruchow
                                    partyzanckich to sa one obarczone wysokim stopniem ryzyka, spora
                                    doza improwizacji i wysokimi stratami. Czy to zmienia dziejsza
                                    ocene decyzji o wybuchu powstania - i tak i nie. O tyle tak, ze
                                    niektorzy wojskowi najwyzszego szczebla mieli swiadomosc wadliwosci
                                    decyzji i byli powstaniu przeciwni. O tyle nie, ze punktu widzenia
                                    klasycznej teorii wojskowej sytuacja nikty dla AK nie byla dogodna i
                                    nie mogla byc. Sprawe gmatwa czynnik polityczny. Ciechanowski w swej
                                    analizie zwraca uwage na fakt, ze w momencie podejmowania decyzji
                                    Warszaw i Londyn byly juz oddzielnymi osrodkami politycznymi (
                                    Londyn chyba tracil na znaczeniu utraciwszy wczesniej inicjatywe
                                    polityczna na Zachodzie - moje stwierdzenie). Znajac wyniki II
                                    wojny swiatowej i polityczne uwarunkowania rownie bezsensowna byla
                                    kampania wrzesniowa, wysilek polskiego zolnierza na frontach wojny,
                                    ofiery ruchu oporu na wschodnich terenach IIRP itd. Czy jednak
                                    rzeczywiscie bylo to bez sensu? Warto pomyslec i o tym rozwazajac
                                    historie Powstania.

                                    Pozdrawiam
                                    • jaski Re: re/Odyn. Czesc, sorry ,ze opoznieniem 16.08.08, 00:58
                                      vandermerwe napisała:

                                      > "Dogi Vander, nie pieprz"
                                      Na gotowaniu sie nie znasz:). Ja jestem inzynierem, nie poeta i
                                      lubie proste slowa. I proste sytuacje. Normalni- tacy co nie
                                      oczadzieli ani z jednej ani drugiej strony i sa jesszcze w stanie
                                      samodzielnie myslec i dostrzegac argumenty przeczace ich
                                      przekonaniom.
                                      Nie chodzi o akademie sztabu generalnego, ale zwykla logike, wiedze
                                      ktora kazdy maturzysta powinnien swobodnie wchlonac.Wojsko polityka
                                      sie nie zajmuje, komendant ak byl zonierzem, nie politykiem, jesli
                                      cos innego mu sie wydawalo, to tylko jeszcze jeden dowod, ze
                                      zolnierz z niego byl do dpy.
                                      Kampania wzresniowa absolutnie bezsensowna nie byla, reguralne
                                      wojsko walczylo w obronie kraju, czyli w sumie robili to, za co im
                                      placono. Bezsensowne i tragiczne bylo zachowanie naczelnego
                                      dowodctwa, kiedy spierlio szosa na zaleszczyki. A co mieli zrobic-
                                      spytasz? Na poczatek przeprosic narod, skapitulowac i grzecznie isc
                                      do niemieckiej niewoli albo strzelic sobie w leb. Wyjscie o niebo
                                      bardziej honorowe niz pierdzenie w rumunii o zdradliwej napasci.
                                      Ja uwazam, ze powstanie sens BY mialo, nawet moglo BY byc jedna z
                                      jasniejszych kart naszej histori. gyby BY bylo nalezycie
                                      przygotowane i dowodzone. I to nawet przy srodkach, ktorymi wtedy
                                      dysponowano.
                                      • vandermerwe Re: re/Odyn. Czesc, sorry ,ze opoznieniem 16.08.08, 06:28
                                        Dobrze sie sklada Kol."jaski", tez jestem inzynierem.
                                        Wojsko polityka sie nie zajmuje ale tez nie dziala w prozni
                                        politycznej - chociaz jest wiele odstepstw od reguly, chocby na
                                        przykladzie Polski I polowy XX wieku. Z cala zas pewnoscia linia
                                        miedzy polityka i wojskiem w Polsce czasow okupacji byla mocno
                                        zamazana - Panstwo Podziemne bylo tylko namiastka normalnie
                                        funkcjonujacych struktur panstwowych. Czy minione wydarzenia byly
                                        bez sensu? Wlasnie. Zawsze jest alternatywa. Spojrzmy na
                                        poludniowych sasiadow. Nie probowali walczyc w 1938 roku, przez
                                        wojne jakos tam przeszli a rzad emigracyjny wrocil do kraju po
                                        wojnie. Dokladni wszytko odwrotnie niz w Polsce. Przyjmujac, ze
                                        polityka a przez przedluzenie rowniez wojskowsc, sluza
                                        osignieciu "maksymalnych zyskow", mozna powiedziec, ze czysta logika
                                        wskazuje na bezsensownosc polskiego postepowania. Dopiero
                                        dokladniejsza analiza pokazuje niuanse i roznice sytuacji obu
                                        krajow. To samo dotyczy Powstania - stad, wiele dziesiecioleci po
                                        fakcie, tyle analiz i opracowan historycznych. Nic nie jest proste,
                                        a logika i wiedza maturzysty nie zawsze pomaga i nie zawsze jest
                                        dobrym narzedziem analiz.

                                        Pozdrawiam



                              • wladca_pierscienii Re: planowanie Powstania Warszawskiego 14.08.08, 08:52
                                jaski napisał:

                                > Jasne, latwo jest cos osadzac wiedzac juz jaki byl wynik. Tylko
                                > oficer sztabowy ma, a pzryjamniej powinnien miec cos z kiegowego.
                                > Zaczynamy od bilansu, co mamy a co nie. Ukladamy sprytny i
                                > przemyslny plan, szukamy slabosci npla i to jest nasz oddcinek
                                > przelamania. Ja tego w dzialalnosci kgak nie widze. Kazdy z Nas,
                                nie
                                > tylko mundurowy, podejmujac jakas decyzje stara sie miec 'plan B',
                                > ot tak, nawszelki wypadek.

                                z jednej strony:
                                krytycznie oceniam dowództwo AK, że "przeinwestowali" - czyli za
                                dużo budynków i dzielnic chcieli zdobyć za jednym zamachem

                                z drugiej strony:
                                "zrobić Powstanie Warszawskie"
                                to WTEDY nazywało się
                                "przyłączyć Warszawę do Planu Burza"

                                "Plan Burza" był robiony po to,
                                żeby pokazać że AK jest "gospodarzem" na tych terytoriach

                                mimo to
                                radziecka Armia Czerwona walczzyła przeciwko Niemcom
                                a nawet (poprzez oficerów łącznikowych)
                                współdziałała wtedy z AK

                                dowódcy AK mieli prawo oczekiwać, że i tym razem będzie tak samo
                                NA PODSTAWIE TEGO, JAK BYŁO OSTATNIO
                                PRZEWIDUJE SIĘ TO, CO BĘDZIE W NAJBLIŻSZYM CZASIE

                                tak się np. robi prognozy pogody czy ruchy cen akcji na giełdzie
                                papierów wartościowych

                                tyle, że dowództwo AK wydało rozkaz, by po przepędzeniu Niemców
                                (w obawie przed aresztowaniem)
                                oficerowie AK NIE jeździli w odwiedziny do Sowietów
                                tylko przyjmowali Sowietów u siebie
                                • jaski Re: planowanie Powstania Warszawskiego 15.08.08, 00:31
                                  > mimo to
                                  > radziecka Armia Czerwona walczzyła przeciwko Niemcom
                                  > a nawet (poprzez oficerów łącznikowych)
                                  > współdziałała wtedy z AK
                                  >
                                  > dowódcy AK mieli prawo oczekiwać, że i tym razem będzie tak samo
                                  > NA PODSTAWIE TEGO, JAK BYŁO OSTATNIO
                                  > PRZEWIDUJE SIĘ TO, CO BĘDZIE W NAJBLIŻSZYM CZASIE

                                  Tym bardziej nie rozumiem. Jezeli kgak liczylo na 'mimowolna'
                                  wspolprace, czemu nie skoncenrowalo sie na mostach i obronie lini
                                  wisly?Czemu nalepsze jednoski kedywu praly sie z niemcami na woli ?
                                  nie lepiej bylo ich na most jakis rzucic? po co bylo tluc sie na
                                  ochocie, i mokotowie? Nie lepij by bylo skoncentrowac to co sie ma
                                  na srodmiesciu i powislu?

                                  Przypomnij mi, bo juz nie pamietam, kiedy to wlaczono warszawe do
                                  planu burza? serio nie pamietam, ale chyba ddcy wiedzieli ile mniej
                                  wiecej ludzi maja a ile broni?wiem, wiem magazyny broni ak wpadly
                                  przed powstaniem, to co moze tzreba bylo wyslac chlopakow do lasu,
                                  niech se przynajmniej jakies kije utna. Jak moje czolgi utkna, to
                                  mam w odwodzie jeszcze brygade zmot. i pulk artyleri co jeszcze raz
                                  przjedzie po pozycji npla.- to taki plan 'b'. Wojna to nie prognoza
                                  pogody czy spekulacje na gieldzie.
                  • odyn06 Re: re 11.08.08, 08:01
                    Jaski. Jeżeli przejrzysz pobieżnie nawet życiorysy przedstawicieli rządu
                    londyńskiego na Kraj oraz dowódców, to zobaczysz, że wybitnych osobowości wśród
                    nich nie było. Pozostając (podobnie jak Ty) w ogromnym szacunku do powstańców
                    stwierdzić trzeba, że konspiracją w okupowanej Polsce kierowali kawalerzyści,
                    piechurzy i artylerzyści z ich wojskowymi nawykami, umiejętnościami i wiedzą. Ci
                    dzielni oficerowie nie mieli pojęcia o działalności konspiracyjnej, a uczyli się
                    na krwawych błędach.
                    Dr Hahn z warszawskiego gestapo kpiąc z naszych konspiracyjnych umiejętności
                    mówił, że Polacy najpierw założą organizację konspiracyjną, potem spiszą
                    konspiratorów na jednej liście, potem ta lista dostanie się w ręce gestapo, a na
                    końcu konspiratorzy zostaną rozwaleni w ruinach getta. Czy on kłamał?
                    A jak przebiegał proces decyzyjny w sprawie wybuchu powstania? Mozna współczuć
                    Borowi Komorowskiemu, że był osamotniony w decydowaniu o godzinie "W". Politycy
                    w Londynie umyli ręce jak Judasz Iskariota, Anders był przeciw, Sosnkowski
                    "hamletyzował" w Afryce, a artylerzyści, kawalerzyści i piechociarze w Warszawie
                    poddani presji chwili zdecydowali, jak zdecydowali.
                    Te rosyjskie 3 czołgi na Pradze były dla nich "wybawieniem". Mogli spokojnie
                    podejmować decyzje wojskowe. Jak to wyszło-wszyscy wiemy...
                    • stefan.siudalski Re: re 11.08.08, 08:11
                      > Jaski. Jeżeli przejrzysz pobieżnie nawet życiorysy przedstawicieli rządu
                      > londyńskiego na Kraj oraz dowódców, to zobaczysz, że wybitnych osobowości wśród
                      > nich nie było
                      Amerykanie i Anglicy mieli wybitne osobistości i co?
                      "Dali" prymitywnemu Józiowi pół Europy aby przez pół wieku mieć później kłopoty
                      a tak na marginesie desantu na grupie wyszkolonych w Moskwie to:
                      27 lipca 1944 Mikołajczyk przybył do Moskwy. Dopiero 31 lipca został łaskawie
                      przyjęty przez Mołotowa, a 3 sierpnia przez Stalina,
                      19 sierpnia Churchill i Roosevelt wysłali do Stalina telegram, w którym domagali
                      się udzielenia pomocy powstańcom. "Ojciec narodu sowieckiego" zgodził się co
                      prawda, ale pod warunkiem, że dowódca AK zostanie aresztowany przez Sowietów
                      to ze strony warszawa.naszemiasto.pl/wydarzenia/754127.html



                      27 lipca 1944 Mikołajczyk pojawił się w Moskwie. Dopiero 31 lipca został
                      łaskawie przyjęty przez Mołotowa, a 3 sierpnia przez Stalina,
                      • rzewuski1 Re: re 11.08.08, 08:50
                        Dali" prymitywnemu Józiowi pół Europy aby przez pół wieku mieć
                        później kłopoty


                        kto mu dał?
                        sam sobie wział
                        to ze Anglicy i Amerykanie nie mieli ochoty ginac za Polske to mozna
                        zrozumiec,ciekaw jestem czy Ty na ich miejscu byłbys gotów
                        • stefan.siudalski Re: re 11.08.08, 09:00
                          > Dali" prymitywnemu Józiowi pół Europy aby przez pół wieku mieć
                          > później kłopoty
                          >
                          >
                          > kto mu dał?
                          > sam sobie wział

                          ejże, zdecyduj się w końcu, podzielili strefy wpływów czy nie?

                          > to ze Anglicy i Amerykanie nie mieli ochoty ginac za Polske to mozna
                          > zrozumiec,ciekaw jestem czy Ty na ich miejscu byłbys gotó

                          ale ginęli bez protestów za francuzów, belgów ,holendrów itd / z dużej litery/
                          kiedyś, wiele lat temu znalazłem dziwne dane o stratach amerykanów w Europie
                          ponoć około 20% strat to byli amerykanie polskiego pochodzenia

                          SJS
                          • rzewuski1 Re: re 11.08.08, 09:34
                            ejże, zdecyduj się w końcu, podzielili strefy wpływów czy nie?

                            wzieli głownie to co zajela armia czewona
                            siła ogromna która pobiła glówne siły niemieckie
                            zeby stamtad sie grzecznie wycofali trzeba było ich zmusic
                            ale nie politycznie,podstawa podziału strefów wpływów to ogólna
                            sytuacja w 1945,ZSRR stanowił ogromna siłe i dałoby sie go tak łatwo
                            sprowadzic do panstwa wykonujacego polecenia Anglii i USA, zwłaszca
                            ze USA potrzebowały jeszcze Rosjan do wojny z Japonią

                            ale ginęli bez protestów za francuzów, belgów ,holendrów itd / z
                            dużej litery/
                            > kiedyś, wiele lat temu znalazłem dziwne dane o stratach amerykanów
                            w Europie
                            > ponoć około 20% strat to byli amerykanie polskiego pochodzenia

                            bo walczyli z krajem który wypowiedział im wojne
                            do ZSRR spoleczenstwo tych krajów miało przychylny stosunek,widzac w
                            nim wielkiego sojusznika który walnie przyczynił sie do pokonania
                            nazistowskich Niemiec i Japonii
                            • stefan.siudalski Re: re 11.08.08, 13:25
                              >spoleczenstwo tych krajów miało przychylny stosunek,widzac w
                              > nim wielkiego sojusznika który walnie przyczynił sie do pokonania
                              > nazistowskich Niemiec i Japonii

                              tak częściowo nawet było
                              częściowo bo od sierpnia 44 ten stosunek znacznie się zmienił a dość solidnie
                              uległ zmianie od stycznia 45 do maja
                              nie mówiąc o tym, że cenzura i interesy wycinały niezwykle nieprzychylne wieści
                              o sowietach
    • billy.the.kid Re: Nowy watek ad powstanie, ale inaczej 10.08.08, 20:17
      Znam jeszce paru zyjących uczestników. znałem kilkunastu których już nie ma na
      świecie, na biały.

      jakoś tak smiesznie- nikt ich nie prześladował, nie zsyłał na białe miśki, żyli,
      płodzili dzieci, uczyli się,pracowali.

      opcja takiego na ten przykład ignoranta z rozkoszą widziała by ich na kołymą-
      dopiero można byłoby se pozachwycac się bohaterstwem tych co to z ruskimi walczyli.
      • stefan.siudalski ad powstanie i ci co nie wiedzą a głos zabierają 10.08.08, 21:04
        > Znam jeszce paru zyjących uczestników. znałem kilkunastu których już nie ma na
        > świecie, na biały.
        Dużo tu miejsca na forum zajmujesz, przy takich brakach w wiedzy powinieneś być
        wśród tych co pytają a nie wygłaszają opinie ponieważ nie wiedziałeś o:
        - zarządzeniu władz niemieckich aby wszyscy mężczyźni stawili się do kopania
        umocnień tuż przed wybuchem Powstania,
        - stratach niemieckich chociaż o tym wiedzą wszyscy którzy interesują sie historią,
        - o tym, że zachowały się niemieckie dokumenty potwierdzające że od Warszawy do
        Puław było około 30 tysięcy niemieckich i to takich starszwych wiekiem,
        - nie wiesz jak wyglądało lądowanie berlingowców i kto ich ostrzeliwał,
        - o tym, że próbowano ze Stalinem rozmawiać przed i w trakcie Powstania,
        - o stratach Warszawy przed wybuchem Powstania,
        - o zachowywaniu się mieszkańców podczas Powstania,
        ja rozumiem, internet daje anonimowość
        ale taka mała prośba, szanuj naszą cierpliwość, opluwając naszych przodków i ich
        decyzje wystawiasz sobie świadectwo
        nie podejmę w żadnym temacie już dyskusji z tobą
        masz zbyt dziwne braki w wiedzy
        • billy.the.kid Re: ad powstanie i ci co nie wiedzą a głos zabier 10.08.08, 21:34
          najbardziej rożśmieszyłeś mnie tymi próbami rozmów ze staline. napisz jeszvcze
          coś smiesznego.
          deruga depesza wysłana przez bora w dniu 2.08 brzmiała mniej więcej tak- żądamy
          aby swoieci przyszli nam z pomocą....
          drugi raz usiłował skontaktowa się z rokosswoskim monter- przy okazji9 sprawy
          kaługina.
          przestań więc pieprzyc bzdety.

          interesują się historią - to już świetny żart. historia na poziomie muzem
          powstania- doskonały żart.
          • staruch Re: ad powstanie i ci co nie wiedzą a głos zabier 11.08.08, 00:43
            billy.the.kid napisał:

            > najbardziej rożśmieszyłeś mnie tymi próbami rozmów ze staline.
            napisz jeszvcze
            > coś smiesznego.
            > deruga depesza wysłana przez bora w dniu 2.08 brzmiała mniej
            więcej tak- żądamy
            > aby swoieci przyszli nam z pomocą....
            > drugi raz usiłował skontaktowa się z rokosswoskim monter- przy
            okazji9 sprawy
            > kaługina.
            > przestań więc pieprzyc bzdety.

            Jak to miło poczytać rzeczowe argumenty. Od razu poznać inteligenta.
            A tak przy okazji, to jak tam Monterowi poszło z tym skontaktowaniem
            się z sowietami przy okazji sprawy Kaługina? Nie widzę bez okularów,
            ale chyba cuś nie najlepiej?
        • p08 Re: ad powstanie i ci co nie wiedzą a głos zabier 11.08.08, 16:23

          > - stratach niemieckich chociaż o tym wiedzą wszyscy którzy
          interesują sie histo
          > rią,

          No wlasnie, jakie to one byly ? bo w czasie kampani wrzesniowej
          zginelo okolo 16 ts zolnierzy niemieckich w walkach z regularna
          armia-a tu 20tys przeciw slabo uzbrojonym powstancom?
          Mysle ze te liczby maja cos z wiara do czynienia ale nie z wiedza.

          > - o tym, że zachowały się niemieckie dokumenty potwierdzające że
          od Warszawy do
          > Puław było około 30 tysięcy niemieckich i to takich starszwych
          wiekiem,
          Aha, specjalne odzdzialy niemieckie zlozone z mieszkancow domow
          starca?
          Bo rozkaz o utworzeniu Volksturmu wydano dopiero pod koniec wrzesnia
          44 roku i dotyczyl tylko mezczyzn w wieku od 16-60 lat.
          A skoro istnieja dokumenty to:
          a) gdzie?
          b) jakie to byly jednostki, moze Kolega by tak nazwe i numerek
          rzucil?

          • stefan.siudalski Re: nie wiedzą a głos zabierają 11.08.08, 18:00
            > A skoro istnieja dokumenty to:
            > a) gdzie?
            > b) jakie to byly jednostki, moze Kolega by tak nazwe i numerek
            > rzucil?

            a sam umie szukać? Kirchamyera nie czytał?
            tu umieściłem skan dwóch stron
            www.rebkow.za.pl/linia_wisly1.jpg
            i www.rebkow.za.pl/linia_wisly2.jpg

            Parabellum
            nie chce mi się więcej dla ciebie czasu poświęać
            może tak sam wrzucisz hasło
            "straty niemców powstaniu warszawskim"?
            znajdziesz naprawdę wiele pozycji
            • p08 Re: nie wiedzą a głos zabierają 11.08.08, 19:46
              stefan.siudalski napisał:

              > > A skoro istnieja dokumenty to:
              > > a) gdzie?
              > > b) jakie to byly jednostki, moze Kolega by tak nazwe i numerek
              > > rzucil?
              >
              > a sam umie szukać? Kirchamyera nie czytał?
              > tu umieściłem skan dwóch stron
              > www.rebkow.za.pl/linia_wisly1.jpg
              > i www.rebkow.za.pl/linia_wisly2.jpg
              >
              > Parabellum
              > nie chce mi się więcej dla ciebie czasu poświęać
              > może tak sam wrzucisz hasło
              > "straty niemców powstaniu warszawskim"?
              > znajdziesz naprawdę wiele pozycji
              >
              Ano prosze link do juz bylej dyskusji , ktora Kolega wymazal z
              pamieci
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=49071013&a=49805666
              Niestety linki podane przez kolege nie dzialaja, wiec nadal
              argumentow nie ma, poza tym gdzie te oddzialy niemieckich starcow?
              • stefan.siudalski Re: nie wiedzą a głos zabierają 12.08.08, 06:06
                > Niestety linki podane przez kolege nie dzialaja, wiec nadal
                > argumentow nie ma, poza tym gdzie te oddzialy niemieckich starcow?

                jeśli nie umiesz korzystać z komputera to nie siadaj do internetu
                • p08 Re: nie wiedzą a głos zabierają 13.08.08, 19:33
                  stefan.siudalski napisał:

                  > > Niestety linki podane przez kolege nie dzialaja, wiec nadal
                  > > argumentow nie ma, poza tym gdzie te oddzialy niemieckich
                  starcow?
                  >
                  > jeśli nie umiesz korzystać z komputera to nie siadaj do internetu
                  Na szczescie mamy Ciebie MIstrzu, bialy Bwana-wielki Bwana
    • wladca_pierscienii kurier z Londynu - Jan Nowak Jeziorański 11.08.08, 08:48
      co do decyzji o powstaniu
      widziałem w telewizji Jana Nowaka Jeziorańskiego
      legendarnego kuriera między krajem a Londynem

      powiedział, że: rząd w Londynie wiedział co się dzieje w polityce na
      świecie
      a nie wiedział, co się dzieje w kraju
      dowództwo AK wiedział oco się dzieje w kraju
      ale nie wiedziało, co się dzieje na świecie

      dowództwo AK nie wiedziało, że Sowieci mają "wolną rękę"
      na terenie Polski

      jak dotarł do Warszawy, to dotarcie do dowództwa AK
      z powodu konspiracji zajęło mu kilka dni

      decyzja o powstaniu już zapadła
      i miał za mało czasu, by przekonać dowódcę AK
      do odwołania tej decyzji
      • odyn06 Re: kurier z Londynu - Jan Nowak Jeziorański 11.08.08, 10:12
        Moje poglądy na temat powstania kształtowane były m.innymi poprzez OSOBISTE
        kontakty z JNJ i możliwość wysłuchiwania jego jakże mądrych opinii.
        • billy.the.kid Re: kurier z Londynu - Jan Nowak Jeziorański 12.08.08, 08:42
          wow.łał. uau. LEGENDARNY KURIER.-jeziorański.

          legendarnym kurierrem był JAN KARSKI.

          jeziorański tak jakoś smiesznie został się za tego "legendarnego" gdy robił za
          szefa tej w.e. czy jakos tak.

          decyzję o wybuchu podjął JANKOWSKI. w dniu 31.07. o godz.17.30 na ostatecznej
          odprawie zapodał do bora-niech pan zaczyna. i dopiero bór do montera- JUTRO O
          GODZ.17.00 ITD...
          inna sprawa że podjęł tę decyzję w efekcie olbrzymiego nacisku wojskowychi
          przedewszystkim informacji/pewnej/ montera że ruskie już na pradze.


          a z okazji kaługina napisałem ze USIłOWAł. depesza-adresowana do rokosowskiego
          i tak szła przez londyn.
    • wladca_pierscienii Re: Nowy watek ad powstanie, ale inaczej 28.08.08, 14:43
      matrek napisał:

      > Tamten jest juz zbyt dlugi wiec zaczynam nowy.
      >
      >
      dlaczego za długi ???

      wystarczy ustawić opcję "sortuj: od najnowszego"
      i ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka