Dodaj do ulubionych

F-35: drogo, głośno, ciasno

02.11.08, 12:38
www.altair.com.pl/start-1977
W sumie to lekki LOL. Maszyna za 200 mln (na marginesie - ile za F35
będą płacić zagraniczni klienci, a ile US Air Force ? Czy może
docelowa cena wciąż nie jest ustalona, bo cały czas rośnie ?), a ma
problemy z głośnościa silników czy wielkością kabiny (BTW - czy po
prostu nie można selekcjonować pilotów do niej z tych nieco
niższych, odfiltrowując tych wyższych ?)
BTW jak wygląda teraz program F35 w kontekście dostosowania do
zagranicznego uzbrojenia ? Bo jeszcze niedawno były z tym duże
problemy i niektórzy partnerzy z Europy / Izraela byli tym "mocno
poirytowani".
Obserwuj wątek
    • marcin-17 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 02.11.08, 13:30
      no za 2 dni będzie tragedia w USA. Bedzie prezydent Obama i mozna
      sie spodziewać cieć w budżecie Pentagonu Co wbrew pozorą jest
      zjawiskiem całkiem naturalnym w USA Tak było w latch w latch 70 w
      czasie kryzsu i tak było po zakończeniu zimnej wojny za Clintona
      I tak bedzie teraz gdy rządy Busha sie skończyły i jest kryzys
      gospodarczy Oczywiście kwestią otwarta jest wielkosć cieć
      Mówi sie o 25 %
      No ale USAF chce F-35 i chce więcej F-22 i tankowce i chce mieć
      kosmiczny transport....
      Ida złe czasy co dla niektórch tutaj forumowiczów :)
      PS
      Zobaczym jak długo ABL będzie sie bronić :)
      • bmc3i Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 02.11.08, 13:38
        marcin-17 napisał:

        > no za 2 dni będzie tragedia w USA. Bedzie prezydent Obama i mozna
        > sie spodziewać cieć w budżecie Pentagonu Co wbrew pozorą jest
        > zjawiskiem całkiem naturalnym w USA Tak było w latch w latch 70 w
        > czasie kryzsu i tak było po zakończeniu zimnej wojny za Clintona
        > I tak bedzie teraz gdy rządy Busha sie skończyły i jest kryzys
        > gospodarczy Oczywiście kwestią otwarta jest wielkosć cieć
        > Mówi sie o 25 %

        Zeby bylo smieszniej, budzet pentagonu wlasnie zostal zatwierdzony przez Kongres
        i podpisany przez aktualnego Prezydenta, a prezydent chocby chciual - nie moze
        nic z tym zrobic. Ustalanie budzetu to prerogatywa kongresu.




        > No ale USAF chce F-35 i chce więcej F-22 i tankowce i chce mieć
        > kosmiczny transport....
        > Ida złe czasy co dla niektórch tutaj forumowiczów :)
        > PS
        > Zobaczym jak długo ABL będzie sie bronić :)
        • marcin-17 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 02.11.08, 13:48
          bmc3i napisał:

          > marcin-17 napisał:
          >
          > > no za 2 dni będzie tragedia w USA. Bedzie prezydent Obama i
          mozna
          > > sie spodziewać cieć w budżecie Pentagonu Co wbrew pozorą jest
          > > zjawiskiem całkiem naturalnym w USA Tak było w latch w latch 70
          w
          > > czasie kryzsu i tak było po zakończeniu zimnej wojny za Clintona
          > > I tak bedzie teraz gdy rządy Busha sie skończyły i jest kryzys
          > > gospodarczy Oczywiście kwestią otwarta jest wielkosć cieć
          > > Mówi sie o 25 %
          >
          > Zeby bylo smieszniej, budzet pentagonu wlasnie zostal zatwierdzony
          przez Kongre
          > s
          > i podpisany przez aktualnego Prezydenta, a prezydent chocby
          chciual - nie moze
          > nic z tym zrobic. Ustalanie budzetu to prerogatywa kongresu.

          I jeszcze mi powiesz że administracja nie ma wpłuwu na co sa
          wydawne pieniądze :) A co do ostniego budżetu to trzeba sie bawić
          dopóki mozna.
          Bush robi co moze aby przejść do historii jako najgoszy prezydent
          USA I robi to do ostatni dni Zawlił USA na polu polityki, ekonomi a
          nawet na polu militarnym... Brakuje mi tylko inwazji na Iran :)
      • gregorxix Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 02.11.08, 13:55
        Żadnych większych cięć nie będzie. Także żadnych większych zmian w polityce zagranicznej. Bo niby z czego? Z Albright i Brzezińskim w ekipie? Po wyborach najbardziej rozczarowani będą co najwyżej niektórzy zwolennicy Obamy...
        Ci co jakiejś rewolucji oczekują, tudzież innych cudów.
        A ABL? masz na myśli eksperymentalny laser lotniczy? Czy może pijesz do obrony przeciwrakietowej? Ta ma się dobrze i tu też nic się nie zmieni. Szczególnie przy poparciu zdecydowanej większości Amerykanów (i kongresmenów też). Trza odróżnić przedwyborcze harce od długofalowej polityki.
        • bmc3i Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 02.11.08, 14:20
          gregorxix napisał:

          > Żadnych większych cięć nie będzie. Także żadnych większych zmian w polityce zag
          > ranicznej. Bo niby z czego? Z Albright i Brzezińskim w ekipie? Po wyborach najb
          > ardziej rozczarowani będą co najwyżej niektórzy zwolennicy Obamy...
          > Ci co jakiejś rewolucji oczekują, tudzież innych cudów.
          > A ABL? masz na myśli eksperymentalny laser lotniczy? Czy może pijesz do obrony
          > przeciwrakietowej? Ta ma się dobrze i tu też nic się nie zmieni. Szczególnie pr
          > zy poparciu zdecydowanej większości Amerykanów (i kongresmenów też). Trza odróż
          > nić przedwyborcze harce od długofalowej polityki.


          Nawet zadnych przedwyborczych harcow nie ma w zakresie ciec. Te slynne ciecia
          budzetowe, to tylko w glowach europejskich amerykanofobow.
          • gregorxix Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 02.11.08, 15:20
            Miałem na myśli zamrożenie części środków przeznaczonych na polską i czeską część tarczy antyrakietowej, do momentu osiągnięcia porozumienia z tymi państwami (choć to dotyczy poprzedniego budżetu). Zdaje się że Kongres okroił o 2 czy 4 mld $ projekt kolejnego budżetu przygotowanego przez obecną administrację ale takie zmiany oczywiście większego znaczenia nie mają (poza propagandowym jak ktoś się uprze).
          • browiec1 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 04.11.08, 00:11
            Szczegolnie ze nawet Obama jakichs planow szybkiego wycofania z
            Afganu i Iraku nie posiada.
        • marek_ogarek Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 02.11.08, 16:10
          > Żadnych większych cięć nie będzie. Także żadnych większych zmian w
          polityce zag
          > ranicznej. Bo niby z czego? Z Albright i Brzezińskim w ekipie? Po

          Dobra, dobra. "Z pustego i salamon nie naleje ...". Ciecia beda, mam
          tylko nadzieje ze utnie sie to co trzeba. Ja osobiscie bylbym
          sklonny poprzec Obame tylko z jednego powodu. Mysle ze nie da sie
          wpuscic w kolejna wojne, co byloby ostatnia rzecza jakiej potrzebuje
          dzis USA. Gospodarczo facet nie jest zbyt rozgarniety, jak zreszta
          kazady socjalista, i niestety za te 4 lata potencjalnego spokoju
          mieszkancy usa slono zaplaca. Typowe haselka w stylu zabrac bogatym
          dac biednym. Ale coz takie czasy. Jakos trzeba bedzie przezyc :(.
          Wczoraj slyszalem jak jeden przedsiebiorca opwiadal iz wyliczyl ze
          po reformach podatkowych Obamy bedzie musial zwolnic kilka osob ze
          swojej firmy. Ze firma nie jest duza i wszyscy sie znaja i sa ze
          soba zzyci ciezko mu bylo z ta swiadomoscia. Przynajmniej do czasu
          az przechodzac przez parking swojej fabryczki zauwazyl ze czesc z
          paracownikow na samochodach ma naklejki "Obama 08" itp ;)
          • bmc3i Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 02.11.08, 22:45
            marek_ogarek napisał:

            > swojej firmy. Ze firma nie jest duza i wszyscy sie znaja i sa ze
            > soba zzyci ciezko mu bylo z ta swiadomoscia. Przynajmniej do czasu
            > az przechodzac przez parking swojej fabryczki zauwazyl ze czesc z
            > paracownikow na samochodach ma naklejki "Obama 08" itp ;)


            :)))


            O kurcze, anegdota kampanii :))
          • browiec1 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 04.11.08, 00:16
            No gospodarczo chlop pomyka:)
            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5879081,Amerykanska_prawica_atakuje__Obama_chce_doprowadzic.html
            • marek_ogarek Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 04.11.08, 05:00
              > No gospodarczo chlop pomyka:)
              > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5879081,Amerykanska_prawica_atakuje__Obama_chce_doprowadzic.html

              To takie pieprzenie. Jak juz bedzie tym prezydentem to madrzy ludzie
              mu wszystko wytlumacza. Oczywiscie ze emisje gazow bedzie sie
              zmniejszac ale nie tak radykalnie i nie kosztem wielkiego przemyslu.
              Predzej zaczna od przesadzania ludzi z 4.5 litrowych pickupow do
              malych elektrycznych samochodow. Zreszta do jeseni tego roku szlo to
              calkiem dobrze. Jak benzyna byla po 4.5$ dawalo sie odczuc luz na
              drogach. Teraz spadla grubo ponizej 3 i znowu wszystkie gruchoty
              wyjechaly i jezdza w kolko bez celu. No przynajmniej takie ma sie
              wrazenie (:
              • browiec1 Prezydent Wietnamu:) 04.11.08, 14:39

                Ciekawy reportaz lecial wczoraj w Faktach.Robili korespondencje z
                Wietnamu.Okazalo sie ze gdyby prezydenta USA wybierali Wietnamczycy
                w cuglach wygralby McCain.NIkt tam nie pamieta o tym ze kiedys to
                byl bombardujacy ich wrog,ale wszyscy uwazaja ze po jego zwyciestwie
                i dla Stanow i przede wszystkim Wietnamu byloby lepiej,ze Wietnam by
                na jego wygranej duzo zyskal.Pokazywali i pielegniarke ktora MCCaina
                leczyla,zolnierza Vietcongu ktory go wyciagnal z samolotu i
                dyrektora wiezienia w ktorym siedzial.I wszysyc jak jeden maz mowili
                ze zaglosowaliby bez wahania na J.McCaina.Dyrektor wiezienia
                powiedzial ze na czas kryzysu potrzebny jest silny
                czlowiek,zolnierz,potrafiacy wszystko trzymac silna reka.Ze silne
                USA z prezydentem McCainem to oplywajacy w dobrobyt Wietnam:)
                Pokazali tez chlopaka grajacego w pilke pod pomnikiem
                Lenina.Stwierdzil ze Lenin to przywodca ich dawnych przyjaciol
                radzieckich,ale dzis maja duzo nowych przyjaciol:) Historia lubi
                sobie zarty robic.Kto by kiedys pomyslal ze kraj w ktorym Stany
                poniosly kleske - Wietnam i np. Albania bedaca kiedys jedna z
                najgorszych satrapii komuszych beda dzis tak proamerykanskie.Mozna
                by rzec nawet ze Stany ostatecznie wojne wietnamska wygraly:)

                I para wyborczych linkow:)
                deser.pl/deser/1,83454,5881451,Wpadka___Hydraulik_Joe__zatrzymany_za_szybka_jazde.html
                wiadomosci.onet.pl/1856414,477,item.html - ten to jest asior
                dopiero:)
                • hitlerowiec_molotow Rownie ciekawy jest zyrynowski 04.11.08, 16:17
                  browiec1 napisał:

                  > na jego wygranej duzo zyskal.Pokazywali i pielegniarke ktora MCCaina
                  > leczyla,zolnierza Vietcongu ktory go wyciagnal z samolotu i
                  > dyrektora wiezienia w ktorym siedzial.I wszysyc jak jeden maz mowili
                  > ze zaglosowaliby bez wahania na J.McCaina.Dyrektor wiezienia
                  > powiedzial ze na czas kryzysu potrzebny jest silny
                  > czlowiek,zolnierz,potrafiacy wszystko trzymac silna reka.Ze silne
                  > USA z prezydentem McCainem to oplywajacy w dobrobyt Wietnam:)
                  > Pokazali tez chlopaka grajacego w pilke pod pomnikiem
                  > Lenina.Stwierdzil ze Lenin to przywodca ich dawnych przyjaciol
                  > radzieckich,ale dzis maja duzo nowych przyjaciol:) Historia lubi
                  > sobie zarty robic.Kto by kiedys pomyslal ze kraj w ktorym Stany
                  > poniosly kleske - Wietnam i np. Albania bedaca kiedys jedna z
                  > najgorszych satrapii komuszych beda dzis tak proamerykanskie.Mozna
                  > by rzec nawet ze Stany ostatecznie wojne wietnamska wygraly:)
                  >
                  > I para wyborczych linkow:)
                  > deser.pl/deser/1,83454,5881451,Wpadka___Hydraulik_Joe__zatrzymany_za_szybka_jazde.html
                  > wiadomosci.onet.pl/1856414,477,item.html - ten to jest asior
                  > dopiero:)


                  :)

                  Zyrynowski natomiast calym sercem popiera Obame, i w pewnych aspektach trudno
                  nie przyznac mu racji
                  • bmc3i Wszystkie męty piperaja obame :) 04.11.08, 22:54
                    Od Zyrynowskiego po SLD
    • gregorxix Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 02.11.08, 13:40
      Żaden tam LOL. Polska płaci za swoje Jaszczompki ok 75 mln/szt. Oczywiście razem z pakietem logistycznym, szkoleniowym, wyposażeniem dodatkowym i uzbrojeniem. Współczesne samoloty wymagają coraz większej (i droższej) "otoczki" pozwalającej na pełne wykorzystanie ich możliwości. Same samoloty nie są aż tak drogie. Ostatnia, tegoroczna oferta dla Norwegii to 56,5 mln $ za samolot. Ale oczywiście to dopiero początek wydatków związanych z wdrożeniem nowego typu.
      Brytyjczycy dostali zielone światło dla integracji własnego uzbrojenia: ASRAAM, Brimstone i Stormshadow (i na razie tylko oni, plus jeszcze norwesko-amerykańki NSM), ale mają status partnera 1 poziomu (wiąże się to ze znacznie większym zaangażowaniem finansowym), Izraelczycy zaś 4. Więc "poirytowanie" tych drugich ma znacznie mniejszy ciężar gatunkowy :).
      Docelową cenę poznamy jak rozkręci się produkcja seryjna.

      PS Z coraz większym dystansem podchodzę do notek informacyjnych na stronie Altaira. Coraz więcej błędów i nieścisłości. Ja rozumiem że panowie z Altiaru nie pałają wielka miłością do amerykańskich samolotów ale bez przesady...
      • szatek100 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 02.11.08, 14:23
        Antyamerykańskość Hołdanowicza i spółki powoli staje się
        groteskowa. Rozumiem, że można być krytycznym ,ale to już obłęd !
        Pisarstwem autorów "Raportu" powinna się zająć służba kontrwywiadu,
        bo być może ta gazetka ma jakies ukryte źródła finansowania.
        Szczególnie sprawdziłbym kierunek wschodni...


        pzdr
        • gregorxix Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 02.11.08, 14:58
          Akurat G. Hołdanowicza zostawiłbym w spokoju, jak znam jego poglądy (z NFoW) to ma on znacznie bardziej wyważone podejście do kierunków pozyskiwania sprzętu dla WP niż guru polskiego i europejskiego przemysłu zbrojeniowego T. Hypki.
        • bmc3i Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 02.11.08, 22:49
          szatek100 napisał:

          > Antyamerykańskość Hołdanowicza i spółki powoli staje się
          > groteskowa. Rozumiem, że można być krytycznym ,ale to już obłęd !
          > Pisarstwem autorów "Raportu" powinna się zająć służba kontrwywiadu,
          > bo być może ta gazetka ma jakies ukryte źródła finansowania.
          > Szczególnie sprawdziłbym kierunek wschodni...



          "Celem bazy rakietowej w Polsce, ma byc ochrona radaru w Czechach"
          Copyright by Altair.
        • browiec1 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 04.11.08, 00:23
          Tez zauwazylem ze cos ostatnio leca z niepelnymi badz blednymi
          informacjami,ze juz o duzej ilosci literowek nie wspomne. No i coraz
          czesciej te teksty sa rzeczywiscie ogolnie antyamerykanskie.
          • matrek Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 04.11.08, 08:27
            browiec1 napisał:

            > Tez zauwazylem ze cos ostatnio leca z niepelnymi badz blednymi
            > informacjami,ze juz o duzej ilosci literowek nie wspomne. No i coraz
            > czesciej te teksty sa rzeczywiscie ogolnie antyamerykanskie.


            "Ogolnie antyamerykanskie"? To z to czasami zastanawiam sie czy to przypadkiem
            nie pisze tornson albo inny misza36
      • bmc3i Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 02.11.08, 22:47
        gregorxix napisał:

        > Żaden tam LOL. Polska płaci za swoje Jaszczompki ok 75 mln/szt. Oczywiście raze
        > m z pakietem logistycznym, szkoleniowym, wyposażeniem dodatkowym i uzbrojeniem.
        > Współczesne samoloty wymagają coraz większej (i droższej) "otoczki" pozwalając
        > ej na pełne wykorzystanie ich możliwości. Same samoloty nie są aż tak drogie. O
        > statnia, tegoroczna oferta dla Norwegii to 56,5 mln $ za samolot. Ale oczywiści
        > e to dopiero początek wydatków związanych z wdrożeniem nowego typu.
        > Brytyjczycy dostali zielone światło dla integracji własnego uzbrojenia: ASRAAM,
        > Brimstone i Stormshadow (i na razie tylko oni, plus jeszcze norwesko-amerykańk
        > i NSM), ale mają status partnera 1 poziomu (wiąże się to ze znacznie większym z
        > aangażowaniem finansowym), Izraelczycy zaś 4. Więc "poirytowanie" tych drugich
        > ma znacznie mniejszy ciężar gatunkowy :).
        > Docelową cenę poznamy jak rozkręci się produkcja seryjna.
        >
        > PS Z coraz większym dystansem podchodzę do notek informacyjnych na stronie Alta
        > ira. Coraz więcej błędów i nieścisłości. Ja rozumiem że panowie z Altiaru nie p
        > ałają wielka miłością do amerykańskich samolotów ale bez przesady...


        Panowie z Altaira bardzo czesto sa na bakier nie tylko podstawowa wiedza
        techniczną, gospodarczą i militarna, ale takze z polityczna bezstronnoscia.
        Czasem znajduja sie tam artykluly, ktorych nie powstydziloby sie NIE, ani nawet
        lewica.pl
      • tornson Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 02.11.08, 23:35
        gregorxix napisał:

        > Żaden tam LOL. Polska płaci za swoje Jaszczompki ok 75 mln/szt.
        Polska dostała pakiet dla frajerów, poważni kontrahenci trochę inaczej liczą.
    • marek_ogarek Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 02.11.08, 15:58
      Daj sobie spokoj z czytaniem altaira. Informacje niescisle, pelno
      bledow i do tego totalnie stronnicze. Mozna w sumie uznac to
      czasopismo za populistyczne.
      • bmc3i Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 02.11.08, 22:49
        marek_ogarek napisał:

        > Daj sobie spokoj z czytaniem altaira. Informacje niescisle, pelno
        > bledow i do tego totalnie stronnicze. Mozna w sumie uznac to
        > czasopismo za populistyczne.


        Podobnie jak te wszystkie "Raporty".
        • marek_boa Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 02.11.08, 23:16
          Znaczy się informacje ścisłe czyli Good Blesju USA są tylko wiarygodne?!:)
          -Pozdrawiam!
          • bmc3i Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 02.11.08, 23:23
            marek_boa napisał:

            > Znaczy się informacje ścisłe czyli Good Blesju USA są tylko wiarygodne?!:)
            > -Pozdrawiam!


            Jesli raport podaje inne wymiary pocisku GBI niz podaja amerykanie, to kto jest
            niewiarygodny?
            • marek_boa Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 08.11.08, 10:19
              Rozumiem ,ze dotyczy to też pewnego pana o nazwisku Michał Fisher piszącego z
              Dallas?!:) No to ja wymiękam!:) Tak antyRosyjskich tekstów jak jego to nawet
              chyba w "Naszym Dzienniku" nie drukują!:)
              - Co by byc zgodnym z prawda to kupuję "Raport WTO" od momentu gdy zaczął się
              ukazywac - na początku trzymał formę dośc wyważoną ale od kilku lat jest
              maksymalnie "przegięty" w stronę Amerykanofilii!
              -Pozdrawiam!
              • bmc3i Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 08.11.08, 10:31
                marek_boa napisał:

                > Rozumiem ,ze dotyczy to też pewnego pana o nazwisku Michał Fisher piszącego z
                > Dallas?!:) No to ja wymiękam!:) Tak antyRosyjskich tekstów jak jego to nawet
                > chyba w "Naszym Dzienniku" nie drukują!:)


                Ze co? A co maja GBI czy ich wymiary do do jakiegos pana fiszera, dallas, czy
                tym bardziej Rosji?

                > - Co by byc zgodnym z prawda to kupuję "Raport WTO" od momentu gdy zaczął się
                > ukazywac - na początku trzymał formę dośc wyważoną ale od kilku lat jest
                > maksymalnie "przegięty" w stronę Amerykanofilii!
                > -Pozdrawiam!



                Ja nie wylozylbym swoich pieniedzy w cos w oparciu o techniczne dane podawane
                przez Raport, ani jakiekolekiwek inne ;polskie czasopismo militarne.
                • marek_boa Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 08.11.08, 14:55
                  Uważasz,ze tylko "Raport WTO" ma monopol na błędy?! Poczytaj "Global Security"
                  tam to dopiero można się pośmiac!
                  - Co ma piernik do wiatraka?! Się mnie wydaje ,że ŻADNA gazeta pisząca o
                  militariach nie może byc podstawą jakichkolwiek "zapędów" finansowych! Do tego
                  są gazety specjalizujące się w podpowiadaniu w co włożyc pieniądze a nie ile
                  broni kto gdzie kupił i jakie "łaty" będą miały nowe mundury!
                  -Pozdrawiam!
                  • marek_ogarek Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 09.11.08, 08:48
                    > Uważasz,ze tylko "Raport WTO" ma monopol na błędy?!
                    Poczytaj "Global Security"
                    > tam to dopiero można się pośmiac!

                    tu nawet nie chodzi o bledy a o porazajaca stronniczosc. uwazam ze
                    dobre magazyny fachowe powinny obiektywnie przedstawiac rzeczwistosc
                    a emocjonalne prywatne wywody polityczne pozostawiac bulwarowym
                    dziennikom.
                    • marek_boa Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 09.11.08, 11:20
                      Czytając to co Piszesz Marku to niestety dochodzę do wniosku,że bladego pojęcia
                      nie Masz o artykułach ukazujących się w "Raport WTO"! Tak "przegiętego"
                      czasopisma militarnego na Amerykańską stronę to już w Polsce nie ma!
                      -Pozdrawiam!
                      • marek_ogarek Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 09.11.08, 16:01
                        marek_boa napisał:

                        > Czytając to co Piszesz Marku to niestety dochodzę do wniosku,że
                        bladego pojęci
                        > a
                        > nie Masz o artykułach ukazujących się w "Raport WTO"!
                        Tak "przegiętego"
                        > czasopisma militarnego na Amerykańską stronę to już w Polsce nie
                        ma!

                        Ostatni numer jaki czytalem byl z zeszlego roku. I czytajac go
                        odniosle totalnie inne wrazenie.
          • marek_ogarek Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 03.11.08, 00:44
            > Znaczy się informacje ścisłe czyli Good Blesju USA są tylko
            wiarygodne?!:)

            Od wiarygodnego portalu mozna by wymagac np. zeby dziennikarze
            wiedzieli gdzie lezy san antonio. I sformuowania w
            stylu "amerykanski imperializm" tez nie przystoja. Jesli ktos pisze
            cos za kase to stanowczo powinien schowac swoje prywatne uprzedzenia
            do szuflady. Tak to sobie moze pisac na jakims drugorzednym forum.
            • marek_boa Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 08.11.08, 10:14
              Znaczy sie chyba "nie zczaiłeś bazy" panie Marek!:) Piszemy o miesięczniku
              "Raport WTO" a nie o "Altair"!:)
              -Pozdrawiam!
              • bmc3i Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 08.11.08, 10:32
                marek_boa napisał:

                > Znaczy sie chyba "nie zczaiłeś bazy" panie Marek!:) Piszemy o miesięczniku
                > "Raport WTO" a nie o "Altair"!:)
                > -Pozdrawiam!

                To ten sam wlasciciel, wydawwca Raportu
                • marek_boa Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 08.11.08, 14:49
                  Co z tego ,że ten sam wydawca jak treśc inna?! Strona Altair w necie to w
                  większości ciekawostki a w czasopiśmie są dośc ciekawe artykuły!
                  -Pozdrawiam!
                  • marek_ogarek Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 09.11.08, 09:31
                    marek_boa napisał:

                    > Co z tego ,że ten sam wydawca jak treśc inna?! Strona Altair w
                    necie to w
                    > większości ciekawostki a w czasopiśmie są dośc ciekawe artykuły!
                    > -Pozdrawiam!

                    Nie nazywajmy bzdur ciekawostkami. Przepisali za australijska prasa
                    codzienna (sic!) ze cwiczenia na pacyfiku udowodnily ze f-35 nie ma
                    szans z su-30. Co ciekawe zaden z tych samolotow nie bral udzialu w
                    tych cwiczeniach. Same cwiczenia nie dotyczyly tez walki a byly
                    symulacja operacji logistycznych.
                    Podobne bzdury dotycza uwag odnosnie malego zasiegu ktory jest
                    znacznie wiekszy niz zasieg np. F-16. Pisza o malej ilosci
                    przenoszonego uzbrojenia. nie dodaja tylko ze dotyczy to wylacznie
                    komor wewnetrznych. Przeciez nikt nie spodziewal sie za do srodka
                    malego badz co badz samolotu da sie zapakowac 8 ton bomb ! no moze
                    poza panami z altair. podaja cene 200mln ale nic nie mowia o tym ze
                    roznica w cenie za maszyny przedseryjne i seryjne jest dwukrotna.
                    zreszta z pakietem logistycznym 200mln$ to za f-18e tez trzeba dac.
                    Czytalem kilka krytycznych artykulow o f-35 w zachodnich magazynach,
                    to co przedstawia altair to wylacznie wjete z kontekstu zdania z
                    tych artykulow upstrzone sensacjami z codziennej prasy.
                    • marek_boa Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 09.11.08, 09:57
                      No a czego się Spodziewałeś po stronie dla laików?! Że będą mieli informacje od
                      "wiewiórek" z pod biurka Busha???! Porównując to co dają na swojej stronie z tym
                      co piszą w czasopiśmie to strona strasznie blado wygląda!
                      -Pozdrawiam!
                      • gregorxix Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 09.11.08, 12:13
                        Że jak? Znaczy chcą zachęcić do kupna miesięcznika umieszczając na stronie internetowej informację w wersji "dla ciemnego ludu"? Przecież tam piszą totalne głupoty...
                        Ot chociażby to:
                        www.altair.com.pl/start-2013
                        Gość który popełnił tę notkę pomylił plany rozmieszczenia w Kaliningradzie wyrzutni rakiet taktycznych Iskander z rezygnacją (najpewniej czasową) z planów rozformowania 28 dywizji rakiet (strategicznych) z Kozielska wyposażonej w UR100NUTTH (bazujące w silosach, żeby było śmieszniej).
                        Autor powołuje się wypowiedź Prezydenta Miedwiediewa, której najpewniej nie czytał...
                        Dla zainteresowanych:
                        kremlin.ru/appears/2008/11/05/1349_type63372type63374type63381type82634_208749.shtml
                        I to nie pierwszy taki przypadek.
                        • marek_boa Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 09.11.08, 12:23
                          No to przecie pisałem ,że to tylko zbór "ciekawostek" dla laików a nie
                          informacje dla "profesjonałów"! Takich bzdur można wyczytać i "wyogladać" w
                          każdej prasie jak i w każdej telewizji!
                          -Pozdrawiam!
                          P.S. Ostatnio strasznie mnie ubawiło jak to pani "politolog" Staniszkis
                          strasznie się zcieszyła z informacji,że w Rosyjskich rakietach jest Amerykańska
                          elektronika tak spreparowana,że gdyby co to Amerykanie przekręcą pstryczek i
                          rakiety zawrócą w stronę Rosji! Ponoć nawet Amerykanie takie rakiety sobie
                          przetestowali w Iraku i ona ogólnie bardzo się z tego cieszy!:)
                          • ramyus Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 09.11.08, 15:39
                            marek_boa napisał:

                            > No to przecie pisałem ,że to tylko zbór "ciekawostek" dla laików a nie
                            > informacje dla "profesjonałów"! Takich bzdur można wyczytać i "wyogladać" w
                            > każdej prasie jak i w każdej telewizji!
                            > -Pozdrawiam!
                            > P.S. Ostatnio strasznie mnie ubawiło jak to pani "politolog" Staniszkis
                            > strasznie się zcieszyła z informacji,że w Rosyjskich rakietach jest Amerykańska
                            > elektronika tak spreparowana,że gdyby co to Amerykanie przekręcą pstryczek i
                            > rakiety zawrócą w stronę Rosji! Ponoć nawet Amerykanie takie rakiety sobie
                            > przetestowali w Iraku i ona ogólnie bardzo się z tego cieszy!:)


                            Pani Staniszkis jako politolog na temat uzbrojenia moze sobie mowic cokolwiek -
                            kazdy wie ze nie jest specjalistka od broni, i informacje od niej pochodzace
                            kazdy traktuje z rezerwa, Altairr natomiast robi w Polsce za militarne guru
                            wsrod ciemnoty laickiej.

                        • browiec1 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 16.11.08, 15:34
                          No ja z tego wyczytalem ze ze wstrzymano rozformowanie dywizji w
                          ogole(nie moge sprawdzic z komunikatem rosyjskim z wiadomnych
                          przyczyn:), a jej czesc (czyli pododdzialy Iskanderow) meliby
                          przeniesc do kaliningradu. Tylko pytanie podstawowe - czy takie
                          dywizje sa mieszane,znaczy Iskandery i pociski strategiczne? To
                          najbardziej dziwne mi sie wydaje.
    • jorl m_o 02.11.08, 22:41
      marek_ogarek napisał:

      > Dobra, dobra. "Z pustego i salamon nie naleje ...". Ciecia beda, mam
      > tylko nadzieje ze utnie sie to co trzeba. Ja osobiscie bylbym
      > sklonny poprzec Obame tylko z jednego powodu. Mysle ze nie da sie
      > wpuscic w kolejna wojne, co byloby ostatnia rzecza jakiej potrzebuje
      > dzis USA.

      A szkoda ze moze wygra Obama i wtedy wojna z Iraniem sie nie odbedzie.
      Ale jak tak to cos trzeba bedzie zrobic z Izraelem. Wyprowadzic go z BW? Ma sie
      Iran stac mocarstwem atomowym rownowazacym izraelskie sily nuklearne? Jak sie
      mowi A to trzeba B i C. Co najmniej oczekuje tego od wladz poteznego kraju jakim
      jest USA.

      Zmiany czyli cofniecie sie USA w strefie wojskowej jak i zaprzestania okradania
      Swiata sa nieuchronne. Ale Maccain moze probowac to odsunac.
      Chetnie to zobacze. Slychac ze Obama ma za malo przewagi i moze przegrac.
      Chociaz kto wie nieuchronnosc zmian w USA jest obiektywnie konieczna a wiec moze
      i McCain do tego dojdzie? Ma doradcow w koncu.


      >Gospodarczo facet nie jest zbyt rozgarniety, jak zreszta
      > kazady socjalista, i niestety za te 4 lata potencjalnego spokoju
      > mieszkancy usa slono zaplaca. Typowe haselka w stylu zabrac bogatym
      > dac biednym. Ale coz takie czasy. Jakos trzeba bedzie przezyc :(.

      Przebudowa gospodarki polegajacej poprzez pakowanie cegielek z napisami
      AAAAAAAAAAAAAA+++++++ i sprzedawaniu tego swinstwa Swiatu sie konczy.
      Nieuchronnie. I wtedy napeqwno zbiedniejecie. A jak sobie to mniej podzielicie
      to wasza sprawa. Jak bedziecie dawac dalej bogatym to pod mostami bedziecie
      mieli ogromne rzesze emerytow trzymajacych papierki ktore kazano im kupowac jako
      zabezpieczenie emerytalne. Przedtem nazywaly sie jeszcze akcjami. Jak troche
      inaczej podzielicie mosty nie beda tak zatloczone. Zreszta macie tyle ich
      zmurszalych ze lepiej moze w lesie mieszkac. Bo galaz jak na leb spadnie to nie
      tak zle. Niedawno jakis most w USA ze starosci sie rozlecial.


      > Wczoraj slyszalem jak jeden przedsiebiorca opwiadal iz wyliczyl ze
      > po reformach podatkowych Obamy bedzie musial zwolnic kilka osob ze
      > swojej firmy. Ze firma nie jest duza i wszyscy sie znaja i sa ze
      > soba zzyci ciezko mu bylo z ta swiadomoscia. Przynajmniej do czasu
      > az przechodzac przez parking swojej fabryczki zauwazyl ze czesc z
      > paracownikow na samochodach ma naklejki "Obama 08" itp ;)

      Niezla metoda przymuszania ludzi do wypelnienia demokratycznego podobno u was w
      USA obowiazku!
      Przeciez nic sobie tam nie wyliczyl ze podatki zmusza go do wyrzucania ludzi. To
      niemozliwe moc to zrobic. A powinien jak taki madry dobrze pomyslec jak rozwinac
      dzialalnosc. Zamiast liczyc przyszle obamowskie podatki. Bo nie podatki niszcza
      przedsiebiorstwa a slabe myslenie wlascicieli. Bo podatki maja WSZYSCY czyli
      warunki sa dalej po ewentualnej podwyzce rowne.
      Ale jakos gadanie takiego prawodawcy zastraszajacego ludzi nie jest przez
      komisje OBWE czy jak im tam zakwalifikowane ze lamanie standartow demokratycznych!



      Pozdrowienia
      • maxikasek Re: 03.11.08, 00:23
        "Hałas wytwarzany przez silnik F-35 jest średnio dwa razy większy (83 dB) niż dźwięk dwóch silników F-15. Przy starcie osiąga on poziom 90 dB. Przy lądowaniu F-35 jest aż cztery razy głośniejszy niż F-15. Takie wyniki uzyskano podczas testów w bazie USAF Eglin."
        Przeciętny odkurzacz- 90dB. Motocyklista "na ścigaczu"- 100-110 dB. Hałas w dzień w centrum miasta- 80-120 dB.
      • marek_ogarek Re: m_o 05.11.08, 08:17
        > A szkoda ze moze wygra Obama i wtedy wojna z Iraniem sie nie
        odbedzie.
        > Ale jak tak to cos trzeba bedzie zrobic z Izraelem.

        Malo mnie to obchodzi. Moze szwaby im pomoga maja w koncu wobec nich
        jakies poczucie winy. USA dosc juz im pomoglo.

        > Zmiany czyli cofniecie sie USA w strefie wojskowej jak i
        zaprzestania okradania
        > Swiata sa nieuchronne.

        Czy ja ci jorl cos ukradlem ??? Czy usa okradaja niemcy ??? Wez
        sobie gosciu i zobacz jaki jest outsourcing z usa. Ty to nazywasz
        okradaniem ??? Amerykanskie firmy w niektorych krajach stworzyly
        wiecej miejsc pracy niz icch wlasne rzady. Zreszta ciekawe gdzie
        bylaby dzis zachodnia europa gdyby nie pomoc usa w swoim czasie.
        A co wy europejczycy robicie np. dla afryki ? Koncerty rockowe na
        walke z glodem a rownolegle embargo na import zywnosci...

        > Nieuchronnie. I wtedy napeqwno zbiedniejecie. A jak sobie to mniej
        podzielicie

        Ciekawe kto wtedy od was te wszystkie wielgasne auta bedzie
        kupowal ? Nie ciesz sie jorl bo naczynia gospodarcze sa polaczone a
        usa przy niemczech jest jak wanna przy garnku. Zanim u nas poziom
        spadnie o polowe to wy juz dno bedziecie lizac.

        > to wasza sprawa. Jak bedziecie dawac dalej bogatym to pod mostami
        bedziecie
        > mieli ogromne rzesze emerytow trzymajacych papierki ktore kazano
        im kupowac jak
        > o
        > zabezpieczenie emerytalne. Przedtem nazywaly sie jeszcze akcjami.
        Jak troche
        > inaczej podzielicie mosty nie beda tak zatloczone.

        A ty jorl myslisz ze w czym ci sie emeryturka odklada. Ano dokladnie
        w akcjach. tylko ze w waszym systemie dla przyglupow rzad ci mowi
        ile musisz odlozyc i jeszcze z 1/3 wezmie za obsluge. Ja przymusu
        nie mam jak nie chce moge nie odkladac wcale. Jak chce to sam
        decyduje w co i za ile lokuje. I wcale nie musza byc to akcje.
        Poza tym mieszkancy usa maja znacznie lepsze zabezpieczenie tj.
        dzieci. Tu przyrost demograficzny jest wysoki u was wkrotce to same
        takie stare pierniki jak ty zostana. I kto bedzie na was robil ???
        Turcy ???

        > zmurszalych ze lepiej moze w lesie mieszkac.

        My przynajmniej te lasy jeszcze mamy.

        > Niezla metoda przymuszania ludzi do wypelnienia demokratycznego
        podobno u was w
        > USA obowiazku!

        ten czlowiek nie mowil tego do swoich pracownikow ale do postronnej
        osoby. wiec o przymusie nie ma mowy.

        > dzialalnosc. Zamiast liczyc przyszle obamowskie podatki. Bo nie
        podatki niszcza
        > przedsiebiorstwa a slabe myslenie wlascicieli. Bo podatki maja
        WSZYSCY czyli
        > warunki sa dalej po ewentualnej podwyzce rowne.

        tak to moze jest w rzeszy ale tu podatek korporacyjny to okolo 40% a
        podatku federalnego duza czesc biedniejszych amerykanow wcale nie
        placi. Przy zwiekszaniu podatku od przeciebiorstw jeszcze wiecej
        porodukcji przeniesie sie do innych krajow. Pan obama planuje
        podniesc podatki tylko lepiej zarabiajacym, reszta ma dostac ulgi.
        Tylko po co komu ulga jak nie bedzie mial pracy.

        • bmc3i Re: m_o 05.11.08, 09:19
          marek_ogarek napisał:


          > tak to moze jest w rzeszy ale tu podatek korporacyjny to okolo 40% a
          > podatku federalnego duza czesc biedniejszych amerykanow wcale nie
          > placi. Przy zwiekszaniu podatku od przeciebiorstw jeszcze wiecej
          > porodukcji przeniesie sie do innych krajow. Pan obama planuje
          > podniesc podatki tylko lepiej zarabiajacym, reszta ma dostac ulgi.
          > Tylko po co komu ulga jak nie bedzie mial pracy.
          >

          Daruj sobie rozmowe z guru kapitalizmu wychowanym na wzorcach ekonomii
          politycznej socjalizmu.
          • hitlerowiec_molotow Re: m_o 05.11.08, 09:26
            bmc3i napisał:

            > marek_ogarek napisał:
            >
            >
            > > tak to moze jest w rzeszy ale tu podatek korporacyjny to okolo 40% a
            > > podatku federalnego duza czesc biedniejszych amerykanow wcale nie
            > > placi. Przy zwiekszaniu podatku od przeciebiorstw jeszcze wiecej
            > > porodukcji przeniesie sie do innych krajow. Pan obama planuje
            > > podniesc podatki tylko lepiej zarabiajacym, reszta ma dostac ulgi.
            > > Tylko po co komu ulga jak nie bedzie mial pracy.
            > >
            >
            > Daruj sobie rozmowe z guru kapitalizmu wychowanym na wzorcach ekonomii
            > politycznej socjalizmu.

            Dla ktorego najzdrowsza gospodarka swiata, to rosyjska.
        • browiec1 Re: m_o 05.11.08, 12:40
          Z tm przyrostem ludnosci to bym nie przesadzal,zwiekszanie liczby
          ludnosci USA to w duzej mierzeciagle zwiekszajaca sie emigracja.I to
          nie taka jak dawniej gdzie przyjmowano elite europejska(czy tez
          ogolnie swiatowa wnoszaca cos wartosciowego dla calego narodu
          amwerykanskiego) tylko w dyuzej mierze takie chlopki-roztropki.
          • bmc3i Re: m_o 05.11.08, 12:47
            browiec1 napisał:

            > Z tm przyrostem ludnosci to bym nie przesadzal,zwiekszanie liczby
            > ludnosci USA to w duzej mierzeciagle zwiekszajaca sie emigracja.I to
            > nie taka jak dawniej gdzie przyjmowano elite europejska(czy tez
            > ogolnie swiatowa wnoszaca cos wartosciowego dla calego narodu
            > amwerykanskiego) tylko w dyuzej mierze takie chlopki-roztropki.



            No niestety. marek w nowym jorku ma tylko portorykanczykow, ale niech przejedzie
            sie do stamnow poludniowych. To naprawde zaczyna byc probeleme. Spora czesc
            imigrantow z poludnia, ledwo podpisac sie potrafi.
            • marek_ogarek Re: m_o 05.11.08, 15:16
              > > Z tm przyrostem ludnosci to bym nie przesadzal,zwiekszanie
              liczby
              > > ludnosci USA to w duzej mierzeciagle zwiekszajaca sie
              emigracja.I to
              > > nie taka jak dawniej gdzie przyjmowano elite europejska(czy tez
              > > ogolnie swiatowa wnoszaca cos wartosciowego dla calego narodu
              > > amwerykanskiego) tylko w dyuzej mierze takie chlopki-roztropki.

              I tak i nie. Emigracja wnosi duzo. Ale tez wbrew pozorom amerykanie
              nie jezdza tymi wielkimi venami i suv wylacznie bo sa modne. Bardzo
              czesto w samochod z dwoma rzedami siedzen nie sa juz w stanie
              zapakowac rodziny. I generalnie z tego co widze po swoich znajomych
              im komu lepiej sie powodzi to wiecej ma dzieci.
              Poza tym te chlopiki roztropki emigruja do usa bo maja tu jakas
              prace za darmo nic tu nie dostana. A ich dzieci, ktorych maja zwykle
              nie malo, beda juz zyc i pracowac jak starzy amerykanie.
              • browiec1 Re: m_o 05.11.08, 15:22
                No w przypadku czarnych amerykanow,czy krocej "Obamow":), sie to nie
                sprawdzilo - mlode pokolenie czarnych jest chyba gorsze od tego
                starego,i zamiast ciagnac w gore,duza czesc czarnej spolecznosci
                ciagnie w dol.
                • marek_ogarek Re: m_o 06.11.08, 03:17
                  > starego,i zamiast ciagnac w gore,duza czesc czarnej spolecznosci
                  > ciagnie w dol.

                  I z tad sie wzial czarny prezydent ???
                  • browiec1 Re: m_o 06.11.08, 03:53
                    A na co to ma byc dowod? Czy przez to ze Kopernik byl
                    geniuszem,wszyscy Polacy sa genialnymi astronomami?
    • browiec1 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 04.11.08, 14:42
      Mnie tak w zwiazku z tym artykulem naszla inna mysl.Czesto (takze na
      tym naszym forum) mozna sie spotkac z opiniami ze nalezaloby w ogole
      pozamykac wszystki "zimnowojenne" programy bo nie przystaja ona do
      czasow wspolczesnych.Oprocz takich programow jak Seawolf,Crusader
      czy RAH-66 czesto na FM pojawiala sie teza ze podobna glupota jest
      budowa/kupowanie Raptora,ze lepiej byloby ich nie kupowc a skupic
      sie na F-35. I teraz oto co ja pomyslalem - czy nie lepiej byloby
      wlasnie nie bawic sie w F-35? W przypadku Raptora nikt nie
      kwestionuje jego mozliwosc,osiagow,manewrowosci itd.Natomiast F-35
      zarzuca sie ze jego stealth jest nie taki jak trzeba,nie wiadomo ile
      i jakich wersji robic,ze niezgrabny,malo zworotny,ze inne samoloty
      go wymanewruja itd. Ze ogolnie nie mozna od niego wymagac bog wie
      czgo bo to tylko platforma,ciezarowka przenoszaca uzbrojenie.O ile w
      przypadku okretu takiego jak LCS to ujdzie,o tyle w przypadku
      samolotu bjowego powoduje to pewne zastanowienie. Moze lepiej byloby
      srodki z F-35 przeznaczyc na Raptory wlasnie(osiagajac liczbe tak z
      500-600 sztuk) zapewniajac sobie na najblizsze 20-30 lat calkowita
      supremacje w powietrzu,reszte lotnictwa i GN wyposazyc w najnowsze
      wersje F-16(Marynarke w F-18) rownoczesnie do zadan
      szturmowych/przelamywania obrony powietrznej wprowadzajac coraz
      wiecej bezpilotowcow,ostatecznie zastepujac nimi samoloty
      uderzeniowe.Bo maszyna nawet juz dzis moze spokojnie bombardowac
      cele,ale przewage w powietrzu jeszcze dlugo bedzie musial wywalczyc
      czlowiek,a do tego potrzebna mu jest jak najlpesza maszyna,ktora nie
      wystepuje w mikroskopijnych ilosciach,a jak czesto sie powtarza,F-35
      to pelnokrwistym mysliwcem przewagi powietrznej raczej nie jest.
      • marek_ogarek Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 04.11.08, 15:25
        > wlasnie nie bawic sie w F-35? W przypadku Raptora nikt nie
        > kwestionuje jego mozliwosc

        Czyzby ??? Jest cala masa zarzutow wobec raptora. Jak juz sie tej
        walki manewrowej uczepiles to chocby brak integracji aim-9x i
        celownika nahelowego. A w czasach wczesnego rozwoju tej konstrukcji
        pomyje byly tak samo wylewane jak dzis na F-35. Tylko fora
        internetowe nie istnialy a jak juz istnialy to byly mniej powszechne.
        Ja pamietam cala mase artykolow z wczesnych lat 90 w ktorych
        udowadniano ze raptor jest bez sensu, ze lepiej upgredowac F-15C itp.

        > czlowiek,a do tego potrzebna mu jest jak najlpesza maszyna,ktora
        nie
        > wystepuje w mikroskopijnych ilosciach,a jak czesto sie powtarza,F-
        35
        > to pelnokrwistym mysliwcem przewagi powietrznej raczej nie jest.

        Opinia rozpowszechniana przez tych samych ludzi ktorzy twierdza ze
        idealnym mysliwcem przewagi powietrznej jest Su-35. Ktory ma
        rozmiary (i manewrowosc) sredniego bombowca.
        Poza tym to wlasnie te cech ktore F-35 ma wyostrzone sa na
        dzisiejszym polu walki najistotniejsze. Czyli przewaga informacyjna,
        bron precyzyjna, walka elektroniczna itd. Manewrowosc, predkosc
        maksymalna czy udzwig uzbrojenia choc wciaz wazne to jednak juz nie
        pierwszoplanowe.
        • browiec1 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 04.11.08, 22:55
          Ok,ale czy jest sens w produkcji takiego F-35? gdyby postawic na
          pelna dominacje w powietrzu przy uzyciu kilkuset raptorow,to pozniej
          dzialania uderzeniowe moga prowadzic spokojnie maszyny klasy F-16
          (przez nastepne 10-20 lat),stopniowo(ale w dosc duzym tempie)
          zastepowane bezpilotowcami. Bo wydaje mi sie(moze blednie) ze F-35
          np. w spotkaniu z o.plot jakos szczegolnie zywotnijeszy od
          najnowszych F-16 nie bedzie. A Raptor to juz dojrzala
          konstrukcja,ciagle ulepszana,a przy wpompowaniu w nia kasy z F-35
          bedaca dlugo nie do pobicia.Przyspieszono by tez prace nad
          najlepszymi srodkami uderzen na cele naziemne i o.plot przeciwnika
          czyli BSLami.
          • maxikasek Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 04.11.08, 23:38
            A co z Korpusem? Ich Harriery wiecznie nie mogą być modernizowane.
          • gregorxix Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 05.11.08, 00:00
            Zdecydowanie przeceniasz możliwości BSLi. One jeszcze długo będą jedynie dopełnieniem samolotów załogowych wbrew bajkom opowiadanym przez fantastów w rodzaju Kozieja. Raptor (co za durna nazwa...) to samolot myśliwski, nawet jak zrobisz z niego maszynę myśliwsko-bombową nie starczy Ci samolotów dla wypełnienia i zadań i myśliwskich i uderzeniowych. Bo w sumie co to jest 200-400 maszyn? A tylko część z nich będziesz mógł użyć w przypadku konfliktu (nie zakładam jakiejś wojny totalnej z Chinami czy Rosją). Będziesz więc potrzebował maszyny która weźmie na siebie ciężar atakowania celów naziemnych. I owszem F35 będzie miał tutaj znaczną przewagę nad F16, wynikającą z obniżonej sygnatury radarowej (i termicznej), rozbudowanego wyposażenia elektronicznego, (Aso kiedyś podał zapotrzebowanie na energię maszyn 4 i 5 generacji, i wynikające stąd ograniczenia dla dalszego modernizowania samolotów obecnej generacji), pamiętaj że F35 ma ponad dwukrotnie większy zapas paliwa w wewnętrznych zbiornikach, wew. komory na uzbrojenie i zintegrowany EOTS, bez podwieszeń zewnętrznych będzie go naprawdę trudno wykryć w porównaniu do F16 z bagażem w postaci kompletu podwieszonych zbiorników na paliwo, zasobnika nawigacyjno-celowniczego, i uzbrojenia.
            • bmc3i Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 05.11.08, 00:15
              gregorxix napisał:

              > szego modernizowania samolotów obecnej generacji), pamiętaj że F35 ma ponad dwu
              > krotnie większy zapas paliwa w wewnętrznych zbiornikach, wew. komory na uzbroje
              > nie i zintegrowany EOTS, bez podwieszeń zewnętrznych będzie go naprawdę trudno
              > wykryć w porównaniu do F16 z bagażem


              Eee tam. Marek boa z planktonem ma na ten temat inne zdanie. Nie dla rosyjskich
              systemow.
            • browiec1 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 05.11.08, 00:41
              No pomijajac bezowocne dyskusje to jest lepsze/gorsze bo
              amerykanskie zobaczymy czy F-35 bedzie tak dobry jak si go
              opisuje.Pytanie kiedy tez wejdzie do sluzby(szczegolnie co z tym
              stealth).
              Sprawa druga - zamkniecie programu F-35 daloby baaardzo duzo
              pieniedzy i raptorow mozna by zakupic co najmniej 600.Oczywiscie nie
              tylko te maszyny,rozniez tansze F-16 najnowszych wersji jako
              zabezpiecznie terytorium USA,wyposazenie GN,maszyny uzywane jako
              ciezarowki do zrzutu bomb(o wiele tansze od F-35 przeznaczanego do
              tej samej roli). Po wywalczeniu przewagi w powietrzu i zlikwidowaniu
              o.plot wroga w przestrzeni powioetrznej moglby sobie latac i
              bombardowac nawet Orlik:) A obezwladnienie O.plot mozna wyonac
              najbezpieczniej wlasnie przy pomocy BSL. Oczywoiscie wiadomo ze maja
              one swoje ogranczenia,ale jak pisalem wczesniej obecnie ewnetulanie
              zakupine F-16 zamiast F-35 posluzylyby ze 20 lat,a w tym czasie BSL
              to juz bedzie pelnowartosciowa,jesli nawet nie dominujaca maszyna. I
              jednak taki BSL jest tanszy niz F-35 i jego utrata mniej boli niz
              jak spadnie F-35:) Co do Korpusu - jak czesrto ostatnio jego
              lotnictwo "samolotowe" jest wykorzystywane? Nie mowiac juz o tym ze
              nie stanowi ono jakiejs wielkiej potegi.Bojowe BSLe razem ze
              smiglowcami szturmowymi spokojnie by im wystarczyly(oczywiscie
              pomijam kwestie "dumy" poszczegolnych rodzajow wojsk:)
              • marek_ogarek Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 05.11.08, 06:03
                > Sprawa druga - zamkniecie programu F-35 daloby baaardzo duzo
                > pieniedzy i raptorow mozna by zakupic co najmniej 600.Oczywiscie
                nie
                > tylko te maszyny

                Zamkniecie tego programu to likiwidacja wielu miejsc pracy. Do tego
                takich, ktore pozniej moze byc trudno odtworzyc. Nie ma na to szans.
                Dzis w reutersie pisali wlasnie o Obamie i przemysle zbrojeniowym.
                Konkluzja byla ze przemysl zbrojeniowy nie powinien raczej ucierpiec
                wlasnie ze wzgledu na to ze gosc jako demokrata bedzie chronil
                miejsca pracy.

                > tej samej roli). Po wywalczeniu przewagi w powietrzu i
                zlikwidowaniu
                > o.plot wroga w przestrzeni powioetrznej moglby sobie latac i
                > bombardowac nawet Orlik:)

                Orlik to moglby moze zbombardowac kurnik w psiej wolce. Ale gdy cel
                jest polozony 2000km od bazy, wymaga bomby ciezszej niz 100kg i do
                tego trzeba zminimalizowac skutki uboczne to juz tak niebardzo.

                > jak spadnie F-35:) Co do Korpusu - jak czesrto ostatnio jego
                > lotnictwo "samolotowe" jest wykorzystywane? Nie mowiac juz o tym
                ze
                > nie stanowi ono jakiejs wielkiej potegi.

                Smiala teoria. To ile krajow ma silniejsze cale swoje lotnictwo niz
                USMC ? Tak na oko to moze z 5 ? Przeciez samych eskadr na AV-8B i F-
                18 jest grubo ponad 20. Smiglowcow jeszcze wiecej. Oj zeby tak
                polska 1/3 z tego miala.
                • browiec1 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 05.11.08, 12:35
                  Oj czepiasz sie,wiadomo ze z tym Orlikiem to zartowalem,natomiast
                  chodzilo mi o to ze przy wyeliminowaniu wszelkich zagrozen dla
                  samolotu nie robi roznicy(poza funansowa) z czefgo sie GBU zrzuci i
                  nie musi byc to F-35.Co do Korpusu,to jesgo samoloty nie sa juz
                  najnowsze,a sama ilosc to nie wszystko.Wystarczyloby wymienic je jak
                  w przypadku US NAVy na F-18 i rowniez wprowadac BSLe na wieksza
                  skale,oczywiscie wzmacniajac Marines nowymi smiglowcami.
              • gregorxix Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 05.11.08, 12:30
                Po pierwsze przystosowanie F22 do zadań uderzeniowych jest nieco bardziej
                skomplikowane niż Ci się wydaje. Będzie kosztowało, same zaś samoloty są droższe
                (nie tylko przy zakupie ale przede wszystkim w eksploatacji). Oznaczałoby to
                znaczne zmniejszenie liczebności amerykańskiego lotnictwa. BSL mają na razie b.
                ograniczone możliwości, głównie jeśli chodzi o udźwig i prędkość. Bojowe BSL (o
                zdolnościach zbliżonych do samolotów bojowych) to pieśń przyszłości. I
                najpewniej nie będą tańsze od samolotów załogowych. F35 jest już na etapie
                prototypu, wkrótce dojdą maszyny przedseryjne, od F16 nie będzie wiele droższy
                (kilkadziesiąt %, nie kilkaset) szczególnie jeśli porównamy go z najbardziej
                wypasionym wariantem F16 (radar AESA, zintegrowana elektrooptyka) za to stosunek
                możliwości/ceny będzie miał o wiele korzystniejszy. Na dzień dzisiejszy nie ma
                żadnych przesłanek by ten program udupić, a cała ta wrzawa podnoszona w Europie
                bierze się z tego że gdy do seryjnej produkcji wejdzie F35 to tymi wszystkim
                Eurocanradami pies z kulawą nogą się nie zainteresuje...
                • browiec1 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 05.11.08, 12:49
                  To ja wcale nie chcialem robic z Raptora szturmowca,tylko
                  wykorzystac go w roli takiej do jakiej sie nadaje - wywalczania
                  przewgi powietrznej(i ewnetualnie niszczenia,np. nowymi lekkimi
                  bombami,najwazniejszych punktow o.plot,reszte konczylyby BSLe) w
                  ktorej poznej spokojnie latac moga mniej zaawansowane samoloty. Co
                  do BSLi to pisalem wyraznie ze przy wprowadzaniu F-22 i nowych
                  szesnastek,reszte kasy mozna by przeznaczyc na rozwoj
                  bezpilotowcow,aby za 20 lat te F-16 zastapily w msjach uderzeniowych
                  bo walki powietrzne jeszcze dluga beda domena ludzka. Zastanawia
                  mnie tez czy program F-35 nie bedzie sie przeciagal i jakie beda
                  ostateczne jego koszty.A pisze to w zwiazku omawiana tu niedawna
                  sytuacja USAF.Zeby sie pozniej nie ojkazalo tak,jak z Raptorem,ze
                  przez duze koszty zamowienie spadnie do 200 sztuk z kilkuset w
                  przypadku F-22. A wtedy USAF lezy i kwiczy,bo ma tylko po troche
                  nowoczesnych samolotow i...nic wiecej. I jeszcze jedno - jesli po
                  wyprodukowaniu 200 F-22 zamkna linie produkcyjna,to pozniej okaze
                  sie ze nie ma czym zastepiowac wyekspoloatowanych/utraconych
                  Raptorow,bo ewentualnie produkowane F-35 sie do tego nie beda
                  nadawaly,a jak pisalem wczesniej BSLe jeszcze dlugo nie beda
                  skuteczne w bardziej skomplikowanych zadaniach niz nieszczenie celow
                  ladowych(wentualnie morskich).
                  • bmc3i Chlopaki, istnieje przeciez zdoktryna uzycia F22 05.11.08, 12:55
                    Oficjalna.

                    Zgonie z ta doktryną, Raptor ma byc używany wylacznie jako samolot wywalczania
                    przewagi powietrznej. Dopiero po jej uzyskaniu, po uzyskaniu panowania w
                    powietrzu, Raptory moga uzywac uzbrojenia i innego wyposazenia podwieszanego, a
                    wiec pogarszajacego paramery stealth.
                    • browiec1 Re: Chlopaki, istnieje przeciez zdoktryna uzycia 05.11.08, 13:11
                      No czyli zgadza sie to z tym co napisalem.
                  • aso62 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 05.11.08, 20:11
                    browiec1 napisał:

                    > Zastanawia mnie tez czy program F-35 nie bedzie sie przeciagal i
                    > jakie beda ostateczne jego koszty.

                    A dlaczego miałby się jakoś szczególnie przeciągać? Program jest już
                    mocno zaawansowany - oddawane są maszyny przedseryjne, rozpoczęto
                    też produkcję seryjnych. Na takim etapie mogą wystąpić problemy, ale
                    raczej nie krytyczne.

                    > Zeby sie pozniej nie ojkazalo tak,jak z Raptorem,ze przez duze
                    > koszty zamowienie spadnie do 200 sztuk z kilkuset w przypadku
                    > F-22. A wtedy USAF lezy i kwiczy,bo ma tylko po troche
                    > nowoczesnych samolotow i...nic wiecej.

                    Większość tych dużych kosztów już została poniesiona bo to były
                    koszty R&D. Koszty samej produkcji seryjnej to inna bajka, co więcej
                    są one mało zależne od skali produkcji. Czy F-35 będą robić 100
                    rocznie czy 250, koszt wyprodukowania 1 egzemplarza będzie
                    praktycznie ten sam.

                    O ile się nie mylę, na dziś USAF/USN/MC zamówiły 2,443 F-35. Mawet
                    gbyby to obcięli o 2/3, łącznie USA będą miały co najmniej 183 (F-
                    22) + 480 (F-18E/F/G) + c.800 (F-35). Razem jakieś 1,500
                    nowoczesnych samolotów taktycznych. Jaki kraj ma szansę się do tego
                    zbliżyć?

                    > I jeszcze jedno - jesli po wyprodukowaniu 200 F-22 zamkna linie
                    > produkcyjna,to pozniej okaze sie ze nie ma czym zastepiowac
                    > wyekspoloatowanych/utraconych Raptorow

                    Samoloty rezerwowe już są uwzględnione w tych 183 obecnie
                    zamówionych. Na Zachodzie nie kupuje się takiego sprzętu na styk.
                    • browiec1 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 05.11.08, 20:55
                      A jak wyjdzie cena jednego F-35 w porownaniu do F-22? No i jak
                      obetna np. o 2/3 to i linia produkcyjna szybciej zostanie zamknieta
                      i potem bedzie bieda. A 1500 samolotow na supermocarstwo to nie jest
                      duzo.MOze nie potrzebuja z 5000 ale ze 3000 nowoczesnych WSB to
                      minimum,jesli uwzgledniamy wszystkie rodzaje sil zbrojnych. I jesli
                      prawda jest to co piszesz,ze z tych 183 tez nie wszystkie sa
                      przewidziane do normalnej sluzby a czesc ma byc "rezerwowa" to
                      jeszcze "weselej".A poza tym zeby moc zastepowac wyekspoatowane
                      maszyny w stosunku 1;1 juz dzis polowe Raptorow musieliby
                      zakonserwowac i trzymac w hangarach,bo nie bedzie takich cudow zeby
                      np. ze 150 uzywanych maszyn starzalo sie tylko 20%.
                      • aso62 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 05.11.08, 22:34
                        browiec1 napisał:

                        > A jak wyjdzie cena jednego F-35 w porownaniu do F-22?

                        Koszt produkcji F-35 to jakieś 50% kosztu F-22. To średnia dla
                        wszystkich wersji F-35, wersja dla USAF jest trochę tańsza.

                        > No i jak obetna np. o 2/3 to i linia produkcyjna szybciej zostanie
                        > zamknieta i potem bedzie bieda.

                        Nie zostanie szybciej zamknięta tylko nie zostanie rozbudowana do
                        takiej mocy produkcyjnej jaka jest obecnie przewidywana. Czyli, tak
                        jak pisałem wcześniej, zamiast 250 będą robić np. 100 rocznie.

                        > A 1500 samolotow na supermocarstwo to nie jest
                        > duzo.MOze nie potrzebuja z 5000 ale ze 3000 nowoczesnych WSB to
                        > minimum,jesli uwzgledniamy wszystkie rodzaje sil zbrojnych.

                        Tylko jeżeli czytasz wyłącznie materiały przygotowane przez te
                        rodzaje sił zbrojnych. Głównym celem tych materiałów jest wyrwanie z
                        budżetu jak najwięcej $$, żeby mieć jak najwięcej dywizjonów,
                        skrzydeł, etc., żeby mieć jak najwięcej fajnych etatów. W końcu etat
                        dowódcy dywizjonu F-22 to generał, więc nie trzeba być Einsteinem
                        żeby się zorientować dlaczego woleliby mieć tych dywizjonów np. 15
                        zamiast 7. Podejrzewam, że dowódcy dywizjonów F-35 to też będą
                        generałowie. Ale oficjalnie tego nie napiszą, będą
                        wysmażać "analizy" z których "wynika", że w razie gdyby do czegoś
                        doszło, z tych siedmiu dywizjonów F-22 "za morze" będą w stanie
                        wysłać tylko dwa.:)

                        A odchodząc od amerykańskiej perspektywy, patrzę na to co zamawiają
                        inne kraje i widzę, że, poza bliskimi sojusznikami USA, prawie nic
                        się nie dzieje. Chińczycy klepią w śladowych ilościach jakieś
                        wynalazki wątpliwej jakości. Rosjanie dużo krzyczą a, jak zwykle,
                        prawie nic nie robią. Hindusi działają trochę energiczniej, ale też
                        nie są to jakieś oszałamiające liczby, no i ryzyko konfliktu USA-
                        Indie jest znikome.

                        Więc nie dziwi mnie, że wiele osób widząc tę liczbę 2,443 zadaje
                        pytanie "po co?".

                        > I jesli prawda jest to co piszesz,ze z tych 183 tez nie wszystkie
                        > sa przewidziane do normalnej sluzby a czesc ma byc "rezerwowa" to
                        > jeszcze "weselej".

                        Zależy komu. Te 183 samoloty mają wyposażyć 7 dywizjonów w linii po
                        18 maszyn. Pozostałe 57 F-22 to rezerwa mająca m.in. zapewnić, że te
                        7 dywizjonów będzie rzeczywiście miało 126 maszyn "w linii" a nie w
                        remoncie, w wiecznym oczekiwaniu na remont czy na złomie.

                        Niektórzy w takiej sytuacji kupują po prostu 126 samolotów, też dla
                        siedmiu dywizjonów, i udają mocarzy. Jak przychodzi co do czego, nie
                        są w stanie podnieść w powietrze nawet połowy. I komu jest wtedy
                        wesoło?

                        Są pewne "facts of life". Jednym z nich jest to, że nie można mieć
                        100% gotowości bojowej całej posiadanej floty samolotów. Można do
                        tego podejść "po zachodniemu", od razu kierując część zakupionych
                        samolotów do rezerwy, a można "po wschodniemu" - dawać praktycznie
                        wszystko do jednostek. Drugie podejście daje wrażenie większej
                        potęgi. Ale tylko wrażenie bo te 183 F-22 to dokładnie to samo co
                        np. 183 samoloty kupione przez Rosję czy Chiny, niezależnie od tego
                        jak dany kraj to podzieli między jednostki a rezerwę.

                        > A poza tym zeby moc zastepowac wyekspoatowane maszyny w stosunku
                        > 1;1 juz dzis polowe Raptorow musieliby zakonserwowac i trzymac w
                        > hangarach,bo nie bedzie takich cudow zeby np. ze 150 uzywanych
                        > maszyn starzalo sie tylko 20%.

                        Rezerwa nie jest po to, żeby zastępować samoloty wyeksploatowane.
                        Normatywny okres eksploatacji współczesnego samolotu to 20-30 lat, F-
                        22 zapewne posłużą 40. Po takim czasie zastępujesz go czymś nowym, a
                        nie kolejnym starociem wyciągniętym z zamrażarki.

                        Rezerwa służy:

                        - zastępowaniu samolotów straconych przed wypracowaniem pełnego
                        resursu (np. wypadek). Po angielsku to się nazywa "attrition
                        reserve", po polsku kiedyś mówiono "rezerwa centralna".

                        - zastępowaniu w jednostkach samolotów skierowanych do
                        poważniejszego remontu/naprawy. "Poważniejszy" znaczy taki, którego
                        nie da się wykonać siłami samej jednostki. Amerykanie na to
                        mówią "operational reserve" lub "operational float", po polsku jest
                        to rezerwa "obiegowa" lub "parkowa".

                        - dostarczaniu samolotów wykorzystywanych do różnych celów
                        badawczych, eksperymentalnych, itp.
                        • bmc3i Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 05.11.08, 23:19
                          Fajny tekst, dzieki.
                        • browiec1 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 06.11.08, 01:13
                          Przyznaje,ladnie to wyjasniles,ale:
                          1. Wynijka z tego ze Raptorow w linni jest tylko 126.To mniej niz
                          malo.
                          2.Zalozmy jakis intensywny konflikt.Raptory wylataja swoje resursy
                          nie w 40 lat,a w 25.Co wtedy?
                          3.Jak kiedys pisalem - to ze jeden Raptor moze walczyc np. z 4
                          samolotami przciwnika(czy tez jest wart tyle co 4 F-16) nie
                          spowoduje tego,ze jak musisz wyslac maszyny w rozne rejony
                          swiata,jeden samolot da sie podzielic,fizycznie to niemozliwe,mniej
                          samolotow - mniejsza mozliwosc ich rozlokowania na duzym obszarze
                          globu.
                          4.To ze inne panstwa nie kupuja nowych maszyn o niczym nie
                          swiadczy,Raptory moga ustrzelic maszyny przeciwnika a potem zostac
                          zestrzelone przez o.plot. Czym innym jest strata nawet 1 dywizjonyu
                          z 15 dostepnych,a co innego 1 z siedmiu.A zastapic tych strat
                          pozniej nie bedze czym,albo sie wykorzysta te wspomniane przez
                          Ciebie rezerwy do konca.I pozamiatane.
                          • aso62 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 06.11.08, 02:10
                            browiec1 napisał:

                            > 1. Wynijka z tego ze Raptorow w linni jest tylko 126.To mniej niz
                            > malo.

                            I jeszcze parę tysięcy F-15/16/18, AV-8 i A-10. Może są już stare,
                            ale jeszcze ciągle jare. Zwłaszcza na tle tego czym dysponuje
                            potencjalna opozycja. W przyszłości to może być parę tysięcy F-35.

                            Nie jestem przekonany czy proporcje 183:2443 są właściwe, a także
                            czy 2443 to właściwa liczba. Ale dopóki nie pojawi się na świecie
                            coś rzeczywiście zagrażającego F-22, dyskusja jest lekko teoretyczna.

                            Dla mnie jedynym obecnie argumentem przemawiającym za zamówieniem
                            dodatkowych F-22 jest kwestia utrzymania ciągłości produkcji.

                            > 2.Zalozmy jakis intensywny konflikt.Raptory wylataja swoje resursy
                            > nie w 40 lat,a w 25.Co wtedy?

                            Wtedy mamy rok co najmniej 2030, grom go wie co wtedy będzie. Pewnie
                            jakiś F-44.

                            > 3.Jak kiedys pisalem - to ze jeden Raptor moze walczyc np. z 4
                            > samolotami przciwnika(czy tez jest wart tyle co 4 F-16) nie
                            > spowoduje tego,ze jak musisz wyslac maszyny w rozne rejony
                            > swiata,jeden samolot da sie podzielic,fizycznie to
                            > niemozliwe,mniej samolotow - mniejsza mozliwosc ich rozlokowania
                            > na duzym obszarze globu.

                            Rysujesz scenariusz w którym cała hołota tego świata jednocześnie
                            rzuca się na USA. Problem w tym, że, pomijając broń jądrową, ta
                            hołota nie ma nawet czym porządnie dosięgnąć USA. Więc jeśli już, to
                            zaatakują sojuszników - Europę, Izrael, Koreę Płd, Japonię, itd.
                            Życzę szczęścia hołocie, bo będzie go potrzebowała dużo jeszcze
                            zanim pierwszy F-22 pojawi się w pobliżu.

                            > 4.To ze inne panstwa nie kupuja nowych maszyn o niczym nie
                            > swiadczy,Raptory moga ustrzelic maszyny przeciwnika a potem zostac
                            > zestrzelone przez o.plot. Czym innym jest strata nawet 1
                            > dywizjonyu z 15 dostepnych,a co innego 1 z siedmiu.A zastapic tych
                            > strat pozniej nie bedze czym,albo sie wykorzysta te wspomniane
                            > przez Ciebie rezerwy do konca.I pozamiatane.

                            Mała szansa żeby doszło do takiej sytuacji. Wystarczy, że stracą
                            parę F-22 bez zadowalających efektów, i zrobią sobie przerwę na
                            wykombinowanie skuteczniejszej taktyki. Nie będą bezsensownie walić
                            głową w mur.
                            • browiec1 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 06.11.08, 04:03
                              1. Ja caly czas mowie o tym co bedzie,nie interesuja mnie
                              obecne,bardzo wyeksploatowane maszyny,ktore znowu strasznie dlugo to
                              nie pociagna.
                              2. Bedzie albo i nie bedzie.Dlatego lepiej miec wiecej maszyn z
                              mozliwoscia ich modernizacji,niz wykruszajaca sie flote,ktorej nie
                              ma czym zastapic,a do ewentualnej modernizacji bedzie nadawac sie
                              1/3 stanu.
                              3.Scenariusz USA vs. holota swiata jhest bardziej prawdopodobny niz
                              wojna jadrowa,czy konflikt pelnoskalowy.I takie panstwa bandyckie
                              nie musza wysylac OP z rakietami balistycznymi zeby uderzyc
                              bolesnie,wystarczy ze wysla samobiojcow jak 11 wrzesnia.A na to
                              trzeba bedzie odpowiedziec,uderzajac juz w organizm pantwa-
                              sponsora.A to panstwo moze byc silniejsze niz taki Afganistan pod
                              wzgledem uzbrojenia.
                              4. Jak straca pare F-22 i wyjdzie na to ze nie jest tak rozowo jak
                              mialo byc to wlasnie bedzie lipa. Bo sie okaze ze samolot nie jest
                              taki "niezniszczalny" jaki byl w zalozeniach,a nie ma go w takich
                              ilosciach jak F-16(a przy owczesnej technice mozna go z podobnym
                              prawdopodobienstwem ubic jak Falcona dzis) wiec kazda pojedyncza
                              strata to powazny cios.
                              • bmc3i USAF wlasnie przyspiesza wycofanie 300 maszyn 06.11.08, 11:53
                                browiec1 napisał:

                                > 1. Ja caly czas mowie o tym co bedzie,nie interesuja mnie
                                > obecne,bardzo wyeksploatowane maszyny,ktore znowu strasznie dlugo to
                                > nie pociagna.

                                Wlasnie USAF podjela decyzje o wycofaniu z linii 300 wyeksplatowanych F-15, 16,
                                i A-10.

                                "Without accelerating these retirements, we are left with a larger, less-capable
                                force unable to penetrate anti-access environments,"

                                Bez przyspieszenia ich wycofania, pozostalibysmy z wiekszym baażem maszyn
                                niezdolnych do penetracji środowiska "Anti-access".

                                "Anti-access" w zargonie USAF oznacza tereny nasycone nowoczesna bronią ziemia
                                powietrze - isniejaca bądż planowaną.


                                > 2. Bedzie albo i nie bedzie.Dlatego lepiej miec wiecej maszyn z
                                > mozliwoscia ich modernizacji,niz wykruszajaca sie flote,ktorej nie
                                > ma czym zastapic,a do ewentualnej modernizacji bedzie nadawac sie
                                > 1/3 stanu.
                                > 3.Scenariusz USA vs. holota swiata jhest bardziej prawdopodobny niz
                                > wojna jadrowa,czy konflikt pelnoskalowy.I takie panstwa bandyckie
                                > nie musza wysylac OP z rakietami balistycznymi zeby uderzyc
                                > bolesnie,wystarczy ze wysla samobiojcow jak 11 wrzesnia.A na to
                                > trzeba bedzie odpowiedziec,uderzajac juz w organizm pantwa-
                                > sponsora.A to panstwo moze byc silniejsze niz taki Afganistan pod
                                > wzgledem uzbrojenia.

                                > 4. Jak straca pare F-22 i wyjdzie na to ze nie jest tak rozowo jak
                                > mialo byc to wlasnie bedzie lipa. Bo sie okaze ze samolot nie jest
                                > taki "niezniszczalny" jaki byl w zalozeniach,a nie ma go w takich
                                > ilosciach jak F-16(a przy owczesnej technice mozna go z podobnym
                                > prawdopodobienstwem ubic jak Falcona dzis) wiec kazda pojedyncza
                                > strata to powazny cios.

                                Powtarzasz retoryke USAF. Tyle ze Sily powitrzne nie mowia o odpowiedzi na jakis
                                atak terrorystyczny, lecz o potrzebie posiadania mozliwosci penetracji
                                przestrzni powietrznej Chin, na wypadek np. inwazji Tajwanu. Skonfliktowany z
                                DoD szef USAF wprost twierdzi, ze 200 czy 300 tych samolotow rozczlonkowanych po
                                calym swiecie nie wystarczy na Chiny. W tej chwili USA ma w tym rejonie jedna
                                eskadre F-22 w Japonii.
                                • browiec1 Re: USAF wlasnie przyspiesza wycofanie 300 maszyn 06.11.08, 15:10
                                  No czyli w punkcie 1. jest dokladnie to co ja pisze,a w ostatnim z
                                  tym rozrzuceniem po swiecie szef USAF mowi dokladnie to co ja:) Moze
                                  przesada z tym atakowaniem Chin,ale samo rozrzceie po calym swiecie
                                  malej ilosci samolotow jest niebezpieczne(i po czesci bezcelowe). I
                                  skoro on pisze ze nawet 300 to za malo(choc juz od bidy dobrze by
                                  bylo jakby bylo tych maszyn rzynajmniej 381) to trzeba wracac do
                                  liczby 700,nie ma bolca:)
                                  • aso62 Re: USAF wlasnie przyspiesza wycofanie 300 maszyn 06.11.08, 21:31
                                    browiec1 napisał:

                                    > No czyli w punkcie 1. jest dokladnie to co ja pisze,a w ostatnim z
                                    > tym rozrzuceniem po swiecie szef USAF mowi dokladnie to co ja:)
                                    > Moze przesada z tym atakowaniem Chin,ale samo rozrzceie po calym
                                    > swiecie malej ilosci samolotow jest niebezpieczne(i po czesci
                                    > bezcelowe).

                                    Zapewniam Cię, że obecnie USAF jest dużo mniej rozrzucone po świecie
                                    niż było 20 lat temu. Problem tkwi w czym innym.

                                    Na przestrzeni ostatnich 10 lat siły zbrojne USA uległy dość
                                    radykalnej reorganizacji z sił, powiedzmy, "zimnowojennych" na
                                    siły "ekspedycyjne". W szczególności dotyczy to Armii i USAF, bo
                                    Navy i MC właściwie przez całą swoją historię miały ekspedycyjny
                                    charakter. To zupełnie inna organizacja i tryb życia jednostek
                                    wojskowych. I optymalizacja na zagrożenia o innym charakterze.

                                    Dzisiejsze siły zbrojne USA nie są w stanie wysłać takiej liczby
                                    ludzi i sprzętu np. do Europy jak kiedyś. Dlatego większość
                                    scenariuszy zakłądających toczenie przez dziejsze siły zbrojne USA
                                    jakiejś III wś wz.1985 rzeczywiście wypada dla USA blado.

                                    Tylko, że ci którzy takie wizje snują nie zauważają, że potencjalny
                                    przeciwnik w jeszcze mniejszym stopniu jest w stanie toczyć taką
                                    wojnę. I długo nie będzie. UW już nie istnieje, a jedyni jego
                                    potencjalni następcy (Rosja + Białoruś) do kupy nie mają nawet
                                    pięciu dywizji na zachód od Uralu, nie mówiąc już o dywizjach
                                    zdolnych do prowadzenia współczesnej wojny.

                                    Że Chiny zaatakują Tajwan? To nie będzie wojna lądowa, jak w
                                    Europie, tylko powietrzno-morska. A co te Chiny mają w powietrzu i
                                    na morzu? Wystarczy, że USA wyśle tam ze dwie CVBG i dwie AEF, jedną
                                    dywizję Marines i będzie po wojnie. A tyle mogą wysłać bardzo
                                    szybko. Jak długo Chiny wytrzymają jak im USA zablokują dostawy
                                    żywności i ropy? Ilu się w Chinach pojawi bezrobotnych jak nałożą
                                    embargo na ten chłam co od nich kupują? Co się stanie z chińskimi
                                    finansami jak jakiś Paulson powie, że te wszystkie obligacje mogą
                                    sobie w kiblu na gwoździu powiesić, bo właśnie zostały unieważnione
                                    jako majątek wroga? Chińczycy nie są samobójcami. Tajwan będzie
                                    kiedyś częścią Chin, ale nastąpi to w wyniku dealu polityczno-
                                    ekonomicznego między Chinami i USA, a nie wojny.

                                    > I skoro on pisze ze nawet 300 to za malo(choc juz od bidy dobrze
                                    > by bylo jakby bylo tych maszyn rzynajmniej 381) to trzeba wracac
                                    > do liczby 700,nie ma bolca:)

                                    Tak naprawdę potrzeba 10 dywizjonów do AEF, może jeszcze parę
                                    luźnych. 300 - 381 sztuk to rozsądna liczba.
                                    • bmc3i Re: USAF wlasnie przyspiesza wycofanie 300 maszyn 06.11.08, 22:09
                                      aso62 napisał:

                                      > Że Chiny zaatakują Tajwan? To nie będzie wojna lądowa, jak w
                                      > Europie, tylko powietrzno-morska. A co te Chiny mają w powietrzu i
                                      > na morzu? Wystarczy, że USA wyśle tam ze dwie CVBG i dwie AEF, jedną
                                      > dywizję Marines i będzie po wojnie. A tyle mogą wysłać bardzo
                                      > szybko. Jak długo Chiny wytrzymają jak im USA zablokują dostawy
                                      > żywności i ropy? Ilu się w Chinach pojawi bezrobotnych jak nałożą
                                      > embargo na ten chłam co od nich kupują? Co się stanie z chińskimi
                                      > finansami jak jakiś Paulson powie, że te wszystkie obligacje mogą
                                      > sobie w kiblu na gwoździu powiesić, bo właśnie zostały unieważnione
                                      > jako majątek wroga? Chińczycy nie są samobójcami. Tajwan będzie
                                      > kiedyś częścią Chin, ale nastąpi to w wyniku dealu polityczno-
                                      > ekonomicznego między Chinami i USA, a nie wojny.
                                      >


                                      Siedzisz sobie w cieplym pokoju, zona donosi ci kawe, a dzieciak spi za sciana.
                                      Bardzo komfortowa sytuacja - a w razie czego powiesz: No cóż, mylic sie jest
                                      rzecza ludzką. Tajwan, ani US Navy/USAF nie ma takiego konfortu. Dlatego nie
                                      moga opierac sie na przekonaniu ze nie bedzie takiej wojny, a tajwan zostanie
                                      wchloniety droga pokpojowa. Zwlaszcza ze caly chinski program zbrojeniowy
                                      rozwija sie tak, aby umozliwic nie Atyak na Rosje czy na Indie, czy Koree Płd
                                      lecz sforsowanie ciesniny, a nastepnie utrzymanie jej przeciwko VII flocie USA.

                                      tego Ameryka nie moze zignorowac. Mozna snuc teorie roznorakie, ale ale Stany
                                      ejsli chca miec mozliwosc obrony Tajpei, musza zakladac ze inwazja nastapi, a
                                      nie ze nienastapi.



                                      > > I skoro on pisze ze nawet 300 to za malo(choc juz od bidy dobrze
                                      > > by bylo jakby bylo tych maszyn rzynajmniej 381) to trzeba wracac
                                      > > do liczby 700,nie ma bolca:)
                                      >
                                      > Tak naprawdę potrzeba 10 dywizjonów do AEF, może jeszcze parę
                                      > luźnych. 300 - 381 sztuk to rozsądna liczba.


                                      Wyglada na to, ze USA zakladaja, iz w razie chinskiej inwazji na Tajpei, bedzie
                                      konieczna penetracja chinskiej przestrzeni powietrznej. Amerykanski gen wprost
                                      mowi, ze to bedzie niewykonalne przy takiej licznie Raptorow.
                                      • aso62 Re: USAF wlasnie przyspiesza wycofanie 300 maszyn 07.11.08, 00:15
                                        bmc3i napisał:

                                        > Dlatego nie moga opierac sie na przekonaniu ze nie bedzie takiej
                                        > wojny

                                        Tylko, że Chińczycy w takiej wojnie nie mają żadnych szans na
                                        sukces, niezależnie czy USA będą miały 183 F-22 czy 1830. Chińczycy
                                        nie mają fizycznej możliwości przetransportowania na Tajwan
                                        odpowiedniej ilości żołnierzy, nie mają fizycznej możliwości
                                        zapewnienia wsparcia logistycznego armii niezbędnej do podbicia
                                        Tajwanu. I nie jest to kwestia dołożenia parudziesięciu % zdolności
                                        transportowych tylko setek %. Widziałeś amerykańskie okręty
                                        desantowe, te wszystkie LPH, LPD i inne? Ile takich okrętów
                                        potrzeba, żeby zorganizować desant choćby jednej dywizji? Gdzie są
                                        te chińskie LPH czy LPD? A może sądzisz, że skoro Chińczycy są
                                        generalnie mniejsi od Marines, wystarczą im motorówki i kajaki?

                                        Realia są takie, że chińska flota może obecnie jednorazowo przewieźć
                                        10,000 ludzi (dość lekko wyposażonych) a lotnictwo 5,000 (bez
                                        sprzętu). To przy optymistycznym założeniu, że wszystkie samoloty i
                                        okrety będą dostępne, realnie chiński D-Day to max 10,000 ludzi z
                                        niewielką ilością ciężkiego uzbrojenia. Jeszcze długa droga przed
                                        nimi.

                                        Chińczycy mogą spróbować zniszczyć Tajwan np. ostrzelać rakietami.
                                        Ale na to F-22 niewiele poradzą. I nie wiem czy taka akcja coś
                                        Chińczykom da - będą oczywistym agresorem co zrodzi przykre
                                        konsekwencje, a zdobycie zniszczonego Tajwanu, bez najbogatszych
                                        Tajwańczyków, to wątpliwy sukces.

                                        > Zwlaszcza ze caly chinski program zbrojeniowy rozwija sie tak, aby
                                        > umozliwic nie Atyak na Rosje czy na Indie, czy Koree Płd
                                        > lecz sforsowanie ciesniny, a nastepnie utrzymanie jej przeciwko
                                        > VII flocie USA.

                                        Chiński program zbrojeniowy rozwija się wielu kierunkach. I bardzo
                                        dobrze, bo dzięki temu nie stanowią krytycznego zagrożenia ani dla
                                        Rosji, ani dla Indii, a tym bardziej Tajwanu/USA.

                                        Ale oczywiście, już widać jak się nakręca nowa spirala wyścigu
                                        zbrojeń. Chińczycy kupują parę niszczycieli czy op, jakiś
                                        jełop "analityk" mnoży to przez 10% wzrostu gospodarczego przez 20
                                        lat, jeszcze raz mnoży przez współczynnik K(omuchy!) i wychodzi mu,
                                        że niedługo chińska flota zaleje cały Pacyfik. Oczywiście nie możemy
                                        dać się złapać ze spuszczonymi portkami, trzeba odgrzebać stary plan
                                        Reagana piętnastu CVBG, już, zaraz. I tak to pójdzie, może
                                        rzeczywiście Chińczycy, chcąc niechcąc, dorobią się wielkiej floty.
                                        Ale na razie to odległa przyszłość.

                                        > tego Ameryka nie moze zignorowac. Mozna snuc teorie roznorakie,
                                        > ale ale Stany ejsli chca miec mozliwosc obrony Tajpei, musza
                                        > zakladac ze inwazja nastapi, a nie ze nienastapi.

                                        Muszą, ale wypadało by też realnie oceniać skalę zagrożenia.

                                        > Wyglada na to, ze USA zakladaja, iz w razie chinskiej inwazji na
                                        > Tajpei, bedzie konieczna penetracja chinskiej przestrzeni
                                        > powietrznej. Amerykanski gen wprost mowi, ze to bedzie
                                        > niewykonalne przy takiej licznie Raptorow.

                                        Ale ten amerykański generał nie mówi wcale o tym przy jakich
                                        założeniach będzie to niemożliwe. U podstaw wszystkich tych
                                        generalskich jęków, że przeciw Chinom będą mogli wysłać najwyżej dwa
                                        dywizjony F-22 leży założenie, że Chińczycy zaatakują Tajwan a w USA
                                        nie będzie żadnej mobilizacji. Siły zbrojne będą dalej funkcjonować
                                        tak jak to robią dzisiaj, na wojnę pojadą tylko ci którzy są akurat
                                        w stanie natychmiastowej gotowości do wylotu. To oczywiste, że w
                                        takich warunkach trudno mówić o systematycznej, długotrwałej
                                        penetracji chińskiej przestrzeni powietrznej.

                                        Natomiast czego pan generał nie powiedział to, że w razie czego USAF
                                        może zrobić "surge" i w ciagu 15 dni na Tajwanie znajdzie się tyle
                                        samolotów, że zabraknie dla nich lotnisk. I że taki "surge" może
                                        trwać nawet pół roku zanim nie pojawią się poważne napięcia w
                                        bieżącym funkcjonowaniu USAF.
                                        • bmc3i Re: USAF wlasnie przyspiesza wycofanie 300 maszyn 07.11.08, 00:39
                                          aso62 napisał:

                                          > bmc3i napisał:
                                          >
                                          > > Dlatego nie moga opierac sie na przekonaniu ze nie bedzie takiej
                                          > > wojny
                                          >
                                          > Tylko, że Chińczycy w takiej wojnie nie mają żadnych szans na
                                          > sukces, niezależnie czy USA będą miały 183 F-22 czy 1830. Chińczycy
                                          > nie mają fizycznej możliwości przetransportowania na Tajwan
                                          > odpowiedniej ilości żołnierzy, nie mają fizycznej możliwości
                                          > zapewnienia wsparcia logistycznego armii niezbędnej do podbicia
                                          > Tajwanu. I nie jest to kwestia dołożenia parudziesięciu % zdolności
                                          > transportowych tylko setek %. Widziałeś amerykańskie okręty
                                          > desantowe, te wszystkie LPH, LPD i inne? Ile takich okrętów
                                          > potrzeba, żeby zorganizować desant choćby jednej dywizji? Gdzie są
                                          > te chińskie LPH czy LPD? A może sądzisz, że skoro Chińczycy są
                                          > generalnie mniejsi od Marines, wystarczą im motorówki i kajaki?
                                          >

                                          Zapominasz o tym, ze tajwan to jednak mala wyspa, a dzis nie prowadzi sie operacji na skale D-day. Chonczycy nie musza wprowadzac na wyspe kilkuset tysiecy wojakow - wystarczy kilka uderzen rakietowych (wcale nie jadrowych) w kluczowe punkty polityczne i obrony oraz kilka chinskich dywizji wysadzonych drogą morska i powietrzno-desantowych.

                                          To tylko waska ciesnina - transportowac mozna mozna wszystkim co tylko utrzymuje sie na wodzie, podobnie jak w trakcie ewakuacji Dunkierki, nie trzeba wcale okretow LPD. Mineły tez czasy, kiedy tajwanskie lotnictwo dysponowalo przygniatajaca przewaga jakosciową naf lotnictwem komunistów, a a dzisiejsze porownanie sytuacji ilosciowej wypada wybitnie niekorzystnie dla Republiki Chińskiej. tak niekorzystne, ze nie wystarczy wsparcie skrzydla jednego amerykanskiego lotniskowca operujacego z Yokosuki, a w juz w czasach Clintonowskiej rozwalki floty Whiteberger pisal ze US Navy z najwyzszym trudem jedynie jest w stanie operwac na dwoch niezaleznych od siebie akwenach w warunkach bojowych


                                          >
                                          > Chińczycy mogą spróbować zniszczyć Tajwan np. ostrzelać rakietami.
                                          > Ale na to F-22 niewiele poradzą.



                                          F-22 mogą byc potrzebne do wyczyszczenia nieba nad ciesnina, zeby lotnictwo moglo zwalczac trwajaca inwazje morska i a amerynarka odblokowac Ciesnine. Nie mowiac juz o "wymiataniu" nad kontynentalnymi Chinami, w celu umozliwienia atakow lotniczych na choinskie miejsca koncentracji drugiego rzutu i wyrzutnie rakietowe.



                                          I nie wiem czy taka akcja coś
                                          > Chińczykom da - będą oczywistym agresorem co zrodzi przykre
                                          > konsekwencje, a zdobycie zniszczonego Tajwanu, bez najbogatszych
                                          > Tajwańczyków, to wątpliwy sukces.
                                          >
                                          > > Zwlaszcza ze caly chinski program zbrojeniowy rozwija sie tak, aby
                                          > > umozliwic nie Atyak na Rosje czy na Indie, czy Koree Płd
                                          > > lecz sforsowanie ciesniny, a nastepnie utrzymanie jej przeciwko
                                          > > VII flocie USA.
                                          >
                                          > Chiński program zbrojeniowy rozwija się wielu kierunkach. I bardzo
                                          > dobrze, bo dzięki temu nie stanowią krytycznego zagrożenia ani dla
                                          > Rosji, ani dla Indii, a tym bardziej Tajwanu/USA.
                                          >
                                          > Ale oczywiście, już widać jak się nakręca nowa spirala wyścigu
                                          > zbrojeń. Chińczycy kupują parę niszczycieli czy op, jakiś
                                          > jełop "analityk" mnoży to przez 10% wzrostu gospodarczego przez 20
                                          > lat, jeszcze raz mnoży przez współczynnik K(omuchy!) i wychodzi mu,
                                          > że niedługo chińska flota zaleje cały Pacyfik. Oczywiście nie możemy


                                          W przeliczneiu na akwen operacyjny morz chinskich, chinska flota jest ilosciowo silniejsza od rozrzuconej po calym swiecie US Navy


                                          > dać się złapać ze spuszczonymi portkami, trzeba odgrzebać stary plan
                                          > Reagana piętnastu CVBG, już, zaraz. I tak to pójdzie, może
                                          > rzeczywiście Chińczycy, chcąc niechcąc, dorobią się wielkiej floty.
                                          > Ale na razie to odległa przyszłość.


                                          700 raptorów równiez


                                          > > Wyglada na to, ze USA zakladaja, iz w razie chinskiej inwazji na
                                          > > Tajpei, bedzie konieczna penetracja chinskiej przestrzeni
                                          > > powietrznej. Amerykanski gen wprost mowi, ze to bedzie
                                          > > niewykonalne przy takiej licznie Raptorow.
                                          >
                                          > Ale ten amerykański generał nie mówi wcale o tym przy jakich
                                          > założeniach będzie to niemożliwe. U podstaw wszystkich tych
                                          > generalskich jęków, że przeciw Chinom będą mogli wysłać najwyżej dwa
                                          > dywizjony F-22 leży założenie, że Chińczycy zaatakują Tajwan a w USA
                                          > nie będzie żadnej mobilizacji.


                                          Nie bedzie zadnej mobilizacji w USA z powodu ataku na Taiwan. Jak nie bylo przy jakiejkowliek operacji irackiej.


                                          Siły zbrojne będą dalej funkcjonować
                                          > tak jak to robią dzisiaj, na wojnę pojadą tylko ci którzy są akurat
                                          > w stanie natychmiastowej gotowości do wylotu. To oczywiste, że w
                                          > takich warunkach trudno mówić o systematycznej, długotrwałej
                                          > penetracji chińskiej przestrzeni powietrznej.
                                          >
                                          > Natomiast czego pan generał nie powiedział to, że w razie czego USAF
                                          > może zrobić "surge" i w ciagu 15 dni na Tajwanie znajdzie się tyle
                                          > samolotów, że zabraknie dla nich lotnisk.


                                          aso, to niewykonalna mrzonka.
                                          • aso62 Re: USAF wlasnie przyspiesza wycofanie 300 maszyn 07.11.08, 20:00
                                            bmc3i napisał:

                                            bmc3i napisał:

                                            > wystarczy kilka uderzen rakietowych (wcale nie jadrowych) w
                                            > kluczowe punkty polityczne i obrony oraz kilka chinskich dywizji
                                            > wysadzonych drogą morska i powietrzno-desantowych.

                                            Chińczycy nie są w stanie jednorazowo przenieść nawet jednej
                                            prawdziwej dywizji. Szansa, że ich okręty i samoloty będą w stanie
                                            obrócić kilka razy bez strat jest żadna.

                                            Do tego sama dywizja to dopiero początek. Dywizja nie jest w stanie,
                                            autonomicznie, prowadzić intensywnych walk dłużej niż dzień-dwa,
                                            potrzebuje ciągłego zaopatrzenia, potrzebuje też wsparcia jednostek
                                            pozadywizyjnych. Dlatego w planowaniu logistycznym (a desant morski
                                            to, w pierwszym rzędzie, przedsięwzięcie logistyczne) nie operuje
                                            się pojęciem "dywizja" tylko "divisional slice" czyli dywizja + całe
                                            niezbędne tałatajstwo. Razem to, na ogół, 30-40,000 ludzi. Czasem
                                            więcej, w Marine Corps desant dywizyjny to 50,000 ludzi, brygadowy
                                            jakieś 14,000.

                                            > To tylko waska ciesnina - transportowac mozna mozna wszystkim co
                                            > tylko utrzymuje sie na wodzie, podobnie jak w trakcie ewakuacji
                                            > Dunkierki, nie trzeba wcale okretow LPD.

                                            A czołgi czy inne wozy czym przewieziesz? Tratwą? Desant
                                            ograniczający się do Chińczyk+AK+RPG ma małe szanse powodzenia.

                                            > Mineły tez czasy, kiedy tajwanskie lotnictwo dysponowalo przygniata
                                            > jaca przewaga jakosciową nad lotnictwem komunistów, a a dzisiejsze
                                            > porownanie sytuacji ilosciowej wypada wybitnie niekorzystnie dla
                                            > Republiki Chińskiej.tak niekorzystne, ze nie wystarczy wsparcie
                                            > skrzydla jednego amerykanskiego lotniskowca operujacego z
                                            > Yokosuki, a w juz w czasach Clintonowskiej rozwalki floty Whi
                                            > teberger pisal ze US Navy z najwyzszym trudem jedynie jest w
                                            > stanie operwac na dwoch niezaleznych od siebie akwenach w
                                            > warunkach bojowych

                                            To są jakieś stare bzdety. Na ostatniej sesji planowania
                                            strategicznego (w 2006) Navy powiedziało, że jest generalnie
                                            zadowolone ze swego obecnego stanu i jest w stanie wywiązać się z
                                            zadań wynikających z doktryny 1+4+2+1. USAF z kolei powiedział, że
                                            jemu do tego wystarczy 2,250 myśliwców taktycznych a ma obecnie ok.
                                            2,400. Więc w czym problem? Na pewno nie w stanie obecnym, najwyżej
                                            w przyszłości, mocno zresztą niepewnej.

                                            > W przeliczneiu na akwen operacyjny morz chinskich, chinska flota
                                            > jest ilosciowo silniejsza od rozrzuconej po calym swiecie US Navy

                                            W 1991 też byli rozrzuceni po całym świecie, ale jakoś szybko 7 CVBG
                                            znalazło się w jednym regionie.

                                            > Nie bedzie zadnej mobilizacji w USA z powodu ataku na Taiwan. Jak
                                            > nie bylo przy jakiejkowliek operacji irackiej.

                                            Nie chodzi mi o powszechną mobilizację 10 czy 15 mln ludzi tylko o
                                            zwykłe podniesienie CAŁYCH sił zbrojny w stan gotowości bojowej.

                                            > aso, to niewykonalna mrzonka.

                                            Gdyby wierzyć medialnym wypowiedziom generałów to nic nie mogą. Ale
                                            gdy przychodzi do poważnych rozmów bez dziennikarzy, ci sami
                                            generałowie szybko przechodzą na język Obamy - yes we can.
                                            • browiec1 Re: USAF wlasnie przyspiesza wycofanie 300 maszyn 16.11.08, 13:46
                                              Desant Chinczykow z Ak I RPG moglby miec wbrew pozorom wiekszy sens
                                              niz przerzucanie sprzetu ciezkiego. Bo jak tu do pojedynczych ludzi
                                              walic z F-16? A masowo by ich zalali i jeszcze zabawkami,ciuchami i
                                              podrobami markowych produktow podusili Tajwanczykow:) I pytanko -
                                              slyszalem o doktrynie ze USA musi miec mozliwosc prowadzenia jednego
                                              duzego konfliktu i dwoch mniejszych,ale co to jest ta doktryna
                                              1+4+2+1?
                                              • aso62 Re: USAF wlasnie przyspiesza wycofanie 300 maszyn 16.11.08, 16:07
                                                browiec1 napisał:

                                                > Desant Chinczykow z Ak I RPG moglby miec wbrew pozorom wiekszy
                                                > sens niz przerzucanie sprzetu ciezkiego. Bo jak tu do pojedynczych
                                                > ludzi walic z F-16?

                                                Kombinacja bomb kasetowych i napalmu jest zwykle skuteczna przeciw
                                                takim celom.
                                    • browiec1 Re: USAF wlasnie przyspiesza wycofanie 300 maszyn 07.11.08, 00:08
                                      Wlasnie chodzi o to ze moze byc duzo malych punktow zapalnych,na
                                      calym swiecie. A samolotow nie da sie pociac na kawalki bo tu trzeba
                                      50% ich mozliwosci a gdzie indziej tylko 25. I po prostu moze
                                      braknac maszyn bo cos domu tez musi bronic. Ale konczmy te
                                      rozwazania bo mozna by tak dlugo:) W kazdym razie co do tego co
                                      napisales na koncu w pelni se zgadzam - jesli nie da sie kupic tych
                                      700,to powinni chocaz kupic te 381.To juz cos,bo 183 to stanowczo za
                                      malo.Pozdro.
                                      • aso62 Re: USAF wlasnie przyspiesza wycofanie 300 maszyn 08.11.08, 14:46
                                        browiec1 napisał:

                                        > Wlasnie chodzi o to ze moze byc duzo malych punktow zapalnych,na
                                        > calym swiecie. A samolotow nie da sie pociac na kawalki bo tu
                                        > trzeba 50% ich mozliwosci a gdzie indziej tylko 25. I po prostu
                                        > moze braknac maszyn bo cos domu tez musi bronic.

                                        Tu dotknąłeś sedna problemu - do czego mają być zdolne siły zbrojne
                                        USA, ile rzeczy na raz mają, potencjalnie, robić. Z tego wynika ile
                                        potrzebują samolotów.

                                        Obecnie obowiązuje doktryna 1+4+2+1 co tłumaczy się, że USA muszą
                                        być w stanie:

                                        1 - bronić własne terytorium,

                                        4 - wysłać RÓWNOCZEŚNIE w 4 regionalne punkty zapalne siły
                                        odstraszania,

                                        2 - gdyby powyższe odstraszanie zawiodło, toczyć RÓWNOCZEŚNIE
                                        dwie "poważne" wojny regionalne,

                                        1 - jedna z tych wojen musi wymagać totalnej anihilacji przeciwnika
                                        i długotrwałej okupacji jego terytorium.

                                        Powyższe nie jest rozłączne, tzn. efektywnie siły zbrojne USA muszą
                                        być w stanie RÓWNOCZEŚNIE toczyć dwie wojny, w dwóch innych
                                        miejscach skutecznie odstraszać i zapewnić obronę własnego
                                        terytorium.

                                        I do takiego scenariusza USAF twierdzi, że potrzebuje co najmniej
                                        2,250 myśliwców taktycznych, Navy 10 CVBG a Armia 70 brygad
                                        manewrowych.

                                        > W kazdym razie co do tego co napisales na koncu w pelni se
                                        > zgadzam - jesli nie da sie kupic tych 700,to powinni chocaz kupic
                                        > te 381.To juz cos,bo 183 to stanowczo za malo.Pozdro.

                                        Policzmy:

                                        F-22 183-381 (zależy od analizy)
                                        F-35 1763

                                        Razem 1946 - 2144, czyli do pełnych potrzeb brakuje 100 - 300
                                        maszyn. Moim zdaniem tę lukę może zapełnić np. 90-100 dodatkowych F-
                                        22 i ze 200 czegoś na zastępstwo F-15E, bo tu za 10-15 lat zrodzi
                                        się luka.
                                        • browiec1 Re: USAF wlasnie przyspiesza wycofanie 300 maszyn 16.11.08, 14:05
                                          Oki,cofam poprzednie pytanie bo dopiero teraz zauwazylem
                                          wyjasnienie. Tylko mam inne pytanie dotyczace tej doktryny - obrona
                                          rozumiem,dwie wojny rozumiem,tylko chodzi mi o te 4 punkty do
                                          odstraszania - czyli chodzi o to ze w sumie USA moga prowadzic jakby
                                          4 konflikty z czego 2 duze(bo z tych 4 punktow zapalnych dwa moga
                                          sie przerodzic w wieksze wojny,tak?).Czyli w sumie dzialanie na 4 a
                                          nie 6 friontach? No i juz nie obowiazuje ta doktryna(chyba z zimnej
                                          wojny) jednej dyzej wojny i 2 maluch?
                                          Co do samych samolotow - tych 100 maszyn brakuje przy zalozeniu ze
                                          utrzymane bylyby zakupy F-35 na takim samym poziomi i Raptorow
                                          byloby jednak 381(to ostatnie nie jest pewne wiec luka moze byc
                                          wieksza o te 200 brakujacych Raptorow a i pierwsza liczba nie jest
                                          pewna wiec moze nie by wesolo,bo np. okaze sie ze brakuje 500
                                          maszyn), a NAWET wtedy brakuje jeszcze co najmniej 100(choc zeby nie
                                          bylo "na styk" lepiej 200) nowoczesnych maszyn,czyli powiedzmy 100
                                          Raptorow i 100 F-35.I wychodzi w kazdym razie z tego ze F-35 jest za
                                          malo zamowionych a raptorow obecnie to juz w ogole,bo ze 300 za malo.
                                          • aso62 Re: USAF wlasnie przyspiesza wycofanie 300 maszyn 16.11.08, 16:16
                                            browiec1 napisał:

                                            > czyli chodzi o to ze w sumie USA moga prowadzic jakby
                                            > 4 konflikty z czego 2 duze(bo z tych 4 punktow zapalnych dwa moga
                                            > sie przerodzic w wieksze wojny,tak?).Czyli w sumie dzialanie na 4
                                            > a nie 6 friontach?

                                            Tak.

                                            > No i juz nie obowiazuje ta doktryna(chyba z zimnej wojny) jednej
                                            > dyzej wojny i 2 maluch?

                                            Nie, zresztą to były 2 duże + 1 mała.

                                            > Co do samych samolotow - tych 100 maszyn brakuje przy zalozeniu ze
                                            > utrzymane bylyby zakupy F-35 na takim samym poziomi i Raptorow
                                            > byloby jednak 381(to ostatnie nie jest pewne wiec luka moze byc
                                            > wieksza o te 200 brakujacych Raptorow a i pierwsza liczba nie jest
                                            > pewna wiec moze nie by wesolo,bo np. okaze sie ze brakuje 500
                                            > maszyn), a NAWET wtedy brakuje jeszcze co najmniej 100(choc zeby
                                            > nie bylo "na styk" lepiej 200) nowoczesnych maszyn,czyli powiedzmy
                                            > 100 Raptorow i 100 F-35.I wychodzi w kazdym razie z tego ze F-35
                                            > jest za malo zamowionych a raptorow obecnie to juz w ogole,bo ze
                                            > 300 za malo.

                                            Zakładając 183 F-22 + 1763 F-35, do 2250 brakuje 300 sztuk. Pytanie,
                                            czym to wypełnić?

                                            F-35 - moim zdaniem nie, bo te 1763 wystarczy. Brakuje za to
                                            następcy dla F-15E. Nie jest to super pilne bo te samoloty nie są
                                            tak stare, ale jakiś cięższy samolot uderzeniowy za 10-15 lat by się
                                            przydał. Więc te 300 dodatkowych powinno być jakąś kombinacją F-22 i
                                            neo-F-15E, jaką to już pytanie do USAF.
                                            • browiec1 Re: USAF wlasnie przyspiesza wycofanie 300 maszyn 16.11.08, 21:29
                                              No ja pisalem ze brakuje 100 przyjmujac maksymalne podane przez
                                              Ciebie liczby,przy obecnych zamowieniach owszem brakuje 300. I w
                                              pelni zgadzam sie rowniez z Twoja koncepcja ze to powinno buc soc
                                              innego niz F-35,moze 100 normalnych F-22 plus ze 200 takich wlasnie
                                              jak piszesz "uderzeniowych".Brzmi niezle,oby w USAF tez ktos o tym
                                              pomyslal:)Pozdro
                                • marek_ogarek Re: USAF wlasnie przyspiesza wycofanie 300 maszyn 06.11.08, 15:24
                                  > calym swiecie nie wystarczy na Chiny. W tej chwili USA ma w tym
                                  rejonie jedna
                                  > eskadre F-22 w Japonii.

                                  Byla na okinawie ale juz jej ta nie ma.
                              • aso62 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 06.11.08, 20:50
                                browiec1 napisał:

                                > 1. Ja caly czas mowie o tym co bedzie,nie interesuja mnie
                                > obecne,bardzo wyeksploatowane maszyny,ktore znowu strasznie dlugo
                                > to nie pociagna.

                                Ale przecież jest program F-35. No i te stare samoloty nie są aż tak
                                bardzo wyeksploatowane żeby za chwilę miały się wszystkie rozsypać.

                                > 2. Bedzie albo i nie bedzie.Dlatego lepiej miec wiecej maszyn z
                                > mozliwoscia ich modernizacji,niz wykruszajaca sie flote,ktorej nie
                                > ma czym zastapic,a do ewentualnej modernizacji bedzie nadawac sie
                                > 1/3 stanu.

                                Będzie na pewno bo jego specyfikacja już powstaje i trwają
                                intensywne prace rozwojowe nad jego krytycznymi komponentami np.
                                uzbrojeniem. Niestety, raczej nie będzie możliwości zmodernizowania
                                F-22 do standardu tego przyszłego myśliwca, tak jak nie jest
                                fizycznie możliwe zmodernizowanie F-15 do standardu zbliżonego do F-
                                22.

                                > 3.Scenariusz USA vs. holota swiata jhest bardziej prawdopodobny
                                > niz wojna jadrowa,czy konflikt pelnoskalowy.I takie panstwa
                                > bandyckie nie musza wysylac OP z rakietami balistycznymi zeby
                                > uderzyc bolesnie,wystarczy ze wysla samobiojcow jak 11 wrzesnia.A
                                > na to trzeba bedzie odpowiedziec,uderzajac juz w organizm pantwa-
                                > sponsora.A to panstwo moze byc silniejsze niz taki Afganistan pod
                                > wzgledem uzbrojenia.

                                Ani Rosja ani Chiny nigdy nie wyślą jakichś samobójców przeciwko
                                USA. Efekt militarny takich ataków jest żaden, za to stopień
                                wku...enia u zaatakowanego olbrzymi. Wojen o rozszerzanie wpływów
                                czy "lebensraum" nie toczy się atakując na starcie najsilniejszego
                                przeciwnika. Z definicji, to rozszerzanie wpływów polega na
                                stopniowym podporządkowywaniu sobie słabszych państw.

                                > 4. Jak straca pare F-22 i wyjdzie na to ze nie jest tak rozowo jak
                                > mialo byc to wlasnie bedzie lipa. Bo sie okaze ze samolot nie jest
                                > taki "niezniszczalny" jaki byl w zalozeniach,a nie ma go w takich
                                > ilosciach jak F-16 (a przy owczesnej technice mozna go z podobnym
                                > prawdopodobienstwem ubic jak Falcona dzis) wiec kazda pojedyncza
                                > strata to powazny cios.

                                Ale znowu zakładasz, że F-22 będą robić wszystko naraz - wywalczać
                                dominację w powietrzu, zwalczać opl, może jeszcze niszczyć jakieś
                                ogólne cele naziemne, ganiać za czołgami, itd. Nie tak wygląda
                                taktyka działania USAF. F-22 ma swoją rolę, swoją rolę mają F-15E, F-
                                16, B-2, itd. Niedługo F-16 i A-10 będą zastępować F-35, ale ogólny
                                podział zadań się nie zmieni. F-22 to tylko jeden element z większej
                                całości. Jedną z jego najważniejszych zalet jest to, że te stare F-
                                15 i F-16 z F-22 są o wiele skuteczniejsze niż bez niego.
                                • browiec1 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 07.11.08, 00:05
                                  1.No tylko nie wiadomo jak szybko beda zastepowane i czy niebedzie
                                  jakichs duzych ciec w liczbie zamowionych samolotow.
                                  2.Taaaa,RAH-66 tez juz latal.
                                  3.Ja nie pisalem o samobojcach rosyjskich czy chinskich:)
                                  Najwiekszym zagrozeniem sa terrorysci i panstwa ich
                                  sponsorujace/udzielajace schronienia. A takich moze byc w
                                  przyszlosci wiecej,beda tez silniejsze. A dyktatorzy/terrorysci maja
                                  tak daleko do racjonalizmu jak ja na Ksiezyc.
                                  4.Chodzilo mi o to ze po wyelimonowaniu samolotw,pewnie jako
                                  najnowoczesniejszy i o najwiekszych mozliwosciach bedzie uzywany do
                                  niszczenia najwazniejszych,najtrudniejszych celow.Poza tym przy
                                  ograniczonej licznboe maszyn USAF pewnie kazdy bedzie musial robic
                                  na okraglo,a nie ze zrobil swoje, to odpoczywa:)
                                  To ze poszczegolne maszyny m,ajka swoje role jest oczywiste,ale
                                  niedlugo tych wszystkich typow nie bedzie. I nie mozna wszystkiego
                                  postawic jedynie na F-35,ktory bombardowac moze bedzie dobrze,ale
                                  przewagi w powietrzu nie wywalczy a do tego zdania 183 raptory to za
                                  malo.F-35 przenikac z latwosica linii wroga tez pewnie nie bedzie.
                                  I owszem,F-22 moze powodowac ze starsze maszyny sa
                                  efektywniejsze,ale one nie sa wieczne a i F-22 bedzie skuteczniejszy
                                  dzialajac razem z ...innym F-22:)
                                • marek_ogarek Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 07.11.08, 03:31
                                  > podział zadań się nie zmieni. F-22 to tylko jeden element z
                                  większej
                                  > całości. Jedną z jego najważniejszych zalet jest to, że te stare F-
                                  > 15 i F-16 z F-22 są o wiele skuteczniejsze niż bez niego.

                                  W zasadzie to bylyby gdyby system wymiany dancyh f-22 zaczal
                                  dogadywac sie rowniez z maszynami innych typow.
                                  • aso62 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 07.11.08, 20:20
                                    marek_ogarek napisał:

                                    > W zasadzie to bylyby gdyby system wymiany dancyh f-22 zaczal
                                    > dogadywac sie rowniez z maszynami innych typow.

                                    Ponoć niedługo ma się zacząć. Ale nawet bez tego F-22 mocno pomaga.
                                  • bmc3i Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 07.11.08, 20:26
                                    marek_ogarek napisał:

                                    > > podział zadań się nie zmieni. F-22 to tylko jeden element z
                                    > większej
                                    > > całości. Jedną z jego najważniejszych zalet jest to, że te stare F-
                                    > > 15 i F-16 z F-22 są o wiele skuteczniejsze niż bez niego.
                                    >
                                    > W zasadzie to bylyby gdyby system wymiany dancyh f-22 zaczal
                                    > dogadywac sie rowniez z maszynami innych typow.

                                    Chyba nie rozumiem - system sieciocentryczny f-22 nie jestem pewny szesnastki,
                                    ale dziala rowniez z F-15.
                                    • aso62 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 07.11.08, 21:10
                                      bmc3i napisał:

                                      > Chyba nie rozumiem - system sieciocentryczny f-22 nie jestem
                                      > pewny szesnastki, ale dziala rowniez z F-15.

                                      System F-22 nie linkuje się z żadnym innym samolotem poza F-22, F-35
                                      i może niektórymi, najnowszymi samolotami C3I (np. E-8). Starsze
                                      samoloty mają Link-16, problem w tym, że Link-16 to przeciwieństwo
                                      stealth. Więc F-22 nie ma Link-16 tylko zupełnie inny datalink,
                                      niewykrywalny dla przeciwnika i niekompatybilny z Link-16. Inna
                                      sprawa, że czujniki F-22 generują taką ilość informacji, że Link-16
                                      by nie wydolił, to tak jakby ktoś spróbował spiąć nowego peceta ze
                                      starym Atari czy Commodore.

                                      USAF ma na to rozwiązanie - oprogramowanie tłumaczące emisje F-22 na
                                      język Link-16. Tego oprogramowania nie instaluje się na F-22 czy F-
                                      15, tylko na serwerze komunikacyjnym wpiętym w całą sieć USAF w
                                      danym rejonie. Na razie nie jest to powszechnie stosowane, ale
                                      niedługo ma być.
                                      • bmc3i Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 07.11.08, 22:51
                                        aso62 napisał:

                                        > bmc3i napisał:
                                        >
                                        > > Chyba nie rozumiem - system sieciocentryczny f-22 nie jestem
                                        > > pewny szesnastki, ale dziala rowniez z F-15.
                                        >
                                        > System F-22 nie linkuje się z żadnym innym samolotem poza F-22, F-35
                                        > i może niektórymi, najnowszymi samolotami C3I (np. E-8). Starsze
                                        > samoloty mają Link-16, problem w tym, że Link-16 to przeciwieństwo
                                        > stealth. Więc F-22 nie ma Link-16 tylko zupełnie inny datalink,
                                        > niewykrywalny dla przeciwnika i niekompatybilny z Link-16. Inna
                                        > sprawa, że czujniki F-22 generują taką ilość informacji, że Link-16
                                        > by nie wydolił, to tak jakby ktoś spróbował spiąć nowego peceta ze
                                        > starym Atari czy Commodore.
                                        >
                                        > USAF ma na to rozwiązanie - oprogramowanie tłumaczące emisje F-22 na
                                        > język Link-16. Tego oprogramowania nie instaluje się na F-22 czy F-
                                        > 15, tylko na serwerze komunikacyjnym wpiętym w całą sieć USAF w
                                        > danym rejonie. Na razie nie jest to powszechnie stosowane, ale
                                        > niedługo ma być.


                                        Moze, ja w kazdym razie widzialem film na ktorym 2 F-15 byly "prowadzone" przez
                                        jeden F-22.
                                        • bmc3i P.S. 07.11.08, 22:52
                                          bmc3i napisał:


                                          > > USAF ma na to rozwiązanie - oprogramowanie tłumaczące emisje F-22 na
                                          > > język Link-16. Tego oprogramowania nie instaluje się na F-22 czy F-
                                          > > 15, tylko na serwerze komunikacyjnym wpiętym w całą sieć USAF w
                                          > > danym rejonie. Na razie nie jest to powszechnie stosowane, ale
                                          > > niedługo ma być.
                                          >
                                          >
                                          > Moze, ja w kazdym razie widzialem film na ktorym 2 F-15 byly "prowadzone" przez
                                          > jeden F-22.
                                          >
                                          >

                                          Co wiecej, z komentarza do filmu wynikalo, ze dzieki takiemu rozwiazaniu,
                                          mozliwosci bojowe F-15 znacznie wzrastaja.
                                          • aso62 Re: P.S. 07.11.08, 23:22
                                            bmc3i napisał:

                                            > Moze, ja w kazdym razie widzialem film na ktorym 2 F-15
                                            > byly "prowadzone" przez jeden F-22.

                                            Tak, głosowo. Radia mają kompatybilne.:)

                                            > Co wiecej, z komentarza do filmu wynikalo, ze dzieki takiemu
                                            > rozwiazaniu, mozliwosci bojowe F-15 znacznie wzrastaja.

                                            Oczywiście, że wzrastają. Przecież AWACS na początku też był tylko
                                            głosowy, co nie przeszkadzało mu istotnie zwiększać możliwości
                                            bojowych innych samolotów.
                                            • bmc3i Re: P.S. 07.11.08, 23:44
                                              aso62 napisał:

                                              > bmc3i napisał:
                                              >
                                              > > Moze, ja w kazdym razie widzialem film na ktorym 2 F-15
                                              > > byly "prowadzone" przez jeden F-22.
                                              >
                                              > Tak, głosowo. Radia mają kompatybilne.:)
                                              >
                                              > > Co wiecej, z komentarza do filmu wynikalo, ze dzieki takiemu
                                              > > rozwiazaniu, mozliwosci bojowe F-15 znacznie wzrastaja.
                                              >
                                              > Oczywiście, że wzrastają. Przecież AWACS na początku też był tylko
                                              > głosowy, co nie przeszkadzało mu istotnie zwiększać możliwości
                                              > bojowych innych samolotów.


                                              Raptor glosowo wydaje komendy systemowi namierzania?
                                              • aso62 Re: P.S. 07.11.08, 23:55
                                                bmc3i napisał:

                                                > Raptor glosowo wydaje komendy systemowi namierzania?

                                                Jakiemy systemowi namierzania? Chodzi ci o radar F-15? Oczywiście,
                                                że nie. Pilot F-22 wydaje komendy pilotowi F-15.

                                                Zresztą datalink też nie służy do przesyłania komend do urządzeń
                                                innych samolotów tylko danych (jak sama nazwa wskazuje). Nie należy
                                                mylić datalinków do wymiany informacji taktycznej (jak Link-16) z
                                                systemami zdalnego sterowania.
                                            • hitlerowiec_molotow Re: P.S. 07.11.08, 23:50
                                              aso62 napisał:

                                              > bmc3i napisał:
                                              >
                                              > > Moze, ja w kazdym razie widzialem film na ktorym 2 F-15
                                              > > byly "prowadzone" przez jeden F-22.
                                              >
                                              > Tak, głosowo. Radia mają kompatybilne.:)


                                              Dobre i to. Juz za Clintona Pentagon narzekał, ze w systemach łącznosci
                                              pozostali czlonkowie NATO tak bardzo odstaja technologicznie od Stanów, ze są
                                              niemal niekompatybilni. Clontin nawet zrobiol z tego powodu awanture na szczycie
                                              NATO, domagajac sie od europejskich soujsznikow podniesienia nakladów na
                                              technikę militarną, bo za chwile europejczycy nie beda w stanie wspolpracowac z
                                              amerykanskimi silami zbrojnymi.

                                              Ironia calej sytuacji polegala na tym, ze sztorcowal europejczyklow facen, ktory
                                              sam byl w stanach krytykowany, za doporowadzenie sil zbrojnych do ruiny.

                                              • bmc3i Re: P.S. 08.11.08, 00:08
                                                hitlerowiec_molotow napisał:

                                                > Dobre i to. Juz za Clintona Pentagon narzekał, ze w systemach łącznosci
                                                > pozostali czlonkowie NATO tak bardzo odstaja technologicznie od Stanów, ze są
                                                > niemal niekompatybilni. Clontin nawet zrobiol z tego powodu awanture na szczyci
                                                > e
                                                > NATO, domagajac sie od europejskich soujsznikow podniesienia nakladów na
                                                > technikę militarną, bo za chwile europejczycy nie beda w stanie wspolpracowac z
                                                > amerykanskimi silami zbrojnymi.
                                                >
                                                > Ironia calej sytuacji polegala na tym, ze sztorcowal europejczyklow facen, ktor
                                                > y
                                                > sam byl w stanach krytykowany, za doporowadzenie sil zbrojnych do ruiny.
                                                >



                                                To znana sprawa. W powietrzu lataly opinie o nawet dwóch generacjach zapóźnienia
                                                w systemach łącznosci.
                        • marek_ogarek Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 06.11.08, 15:32
                          > skrzydeł, etc., żeby mieć jak najwięcej fajnych etatów. W końcu
                          etat
                          > dowódcy dywizjonu F-22 to generał,

                          Czyzby ? Ostatnio czytalem wywiad z Lt Col Kevinem Feslerem dowodca
                          94tego dywizjonu. A to jeszcze nie general. Jego jednostka ma 18
                          raptorow PAA (primary aircraft assigned) ale fizycznie to maja 20
                          maszyn.
                          • aso62 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 06.11.08, 20:19
                            marek_ogarek napisał:

                            > Czyzby ? Ostatnio czytalem wywiad z Lt Col Kevinem Feslerem
                            > dowodca 94tego dywizjonu. A to jeszcze nie general.

                            Masz rację, trochę przesadziłem z generałem jako dowódcą dywizjonu,
                            ale eskalacja etatów nastąpiła. Etatowo generałem jest dowódca
                            skrzydła (dawniej pułkownik) a dowódca dywizjonu to etatowo
                            pułkownik (dawniej ppłk). W praktyce wojskowej różnie bywa, czasem
                            dowodzi ktoś o jeden szczebel niżej niż przewiduje etat. 1 FW
                            dowodzi generał a 49 FW pułkownik.

                            > Jego jednostka ma 18 raptorow PAA (primary aircraft assigned) ale
                            > fizycznie to maja 20 maszyn.

                            Te dwa nadetatowe to właśnie rezerwa.
                          • browiec1 Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 06.11.08, 23:36
                            czyli dywizjon Raptorow bedzie liczyl ostatecznie 20 maszyn?
                  • bmc3i F--22 poki co jest bez kontraktu poza r. 2009 06.11.08, 01:01
                    browiec1 napisał:

                    > To ja wcale nie chcialem robic z Raptora szturmowca,tylko
                    > wykorzystac go w roli takiej do jakiej sie nadaje - wywalczania
                    > przewgi powietrznej


                    Poki co jednak, nie wiadomo, czy Raptor bedzie produkowany po roku 2009. W tej
                    chwili kongres wstrzymal sie z przyznaniem kwoty 140 mln na dlugotermiowy
                    kontrakt, ktorego domaga sie Lockheed. Jak twierdzi LM, tytanowe przegrody i
                    radary F-22 sa zbyt drogie, aby koncern mogł prowadzic przygotowania do ich
                    produkcji po roku 2009 bez gwarancji w postaci dlugoterminowego kotraktu.

                    Z jeszcze innej strony, urzednicy Pentagonu obawiaja sie, ze pompowanie piniedzy
                    w Raptora moze utrudnic program JSF.


                    Kongres, wstrzymuje sie z decyzja w tej sprawie, chcac dac nowemu prezydentowi
                    mozliwosc manewru. USAF tymczasem twierdzi, ze zakontraktowana do tej pory
                    liczba 183 maszyn, nie zapewnia panowania w powietrzu, w ewentualnym konflikcie
                    z takimi panstwami jak Rosja czy Chiny. R. Gates - Sekrtarz Obrony ustepujacej
                    administracji Busha twierdzi ze F-35 kosztuje o polowe mniej, a wiec mozna kupic
                    wiecej tych samolotow i rownieć zaspokojone potrzeby bojowe, na co SUAF
                    odpowiada, ze nie ma takiego samolotu na swiecie, istniejacego, ani aktualnie
                    projektowanego na przyszlosc, ktory dorownywalby mozliwosciami Raptorowi, wiec
                    F-35 w ogole nie jest porownywalny do F-22. JSF moze i powienien uzupelniac
                    flote raptorów ale nie jeste w stanie ich zastapic w walce powietrznej,


                    W tej chwili USAF chce miec minimum 381 F-22 po koszcie 142 mln za sztuke - nie
                    liczac kosztów rozwoju programu. Najnowsze studia mówią jednak, ze liczba 271
                    maszyn moglaby wystarczyc do spelnienia zadan. Kongres zapowiada, ze wyasygnuje
                    pieniadze na dodatkowe raptory, jesli prezydent zatwierdzi program ich budowy do
                    1 marca przyszlego roku.
                    • browiec1 Re: F--22 poki co jest bez kontraktu poza r. 2009 06.11.08, 01:19
                      No patrz jak pieknie,dokladnie mysla to samo co ja,szczegolnie tu:
                      "USAF tymczasem twierdzi, ze zakontraktowana do tej pory
                      > liczba 183 maszyn, nie zapewnia panowania w powietrzu, w
                      ewentualnym konflikcie
                      > z takimi panstwami jak Rosja czy Chiny"
                      I tu:
                      "na co SUAF
                      > odpowiada, ze nie ma takiego samolotu na swiecie, istniejacego,
                      ani aktualnie
                      > projektowanego na przyszlosc, ktory dorownywalby mozliwosciami
                      Raptorowi, wiec
                      > F-35 w ogole nie jest porownywalny do F-22. JSF moze i powienien
                      uzupelniac
                      > flote raptorów ale nie jeste w stanie ich zastapic w walce
                      powietrznej,W tej chwili USAF chce miec minimum 381 F-22 po koszcie
                      142 mln za sztuke". Czyli wynika z tego ze oglbym byc jednym z
                      dowodcow USAF:P
                      No te 381 to minimum,ja bym postawil bardziej na ok. 500 F-22,nawet
                      tnac o polowe zakupy F-35,bo "ciezarowki" zrzucajace bomby po
                      unieszkodliwieniu lotnictwa i o.plot przeciwnika poniosa mniejsze
                      straty niz maszyny pierwszego rzutu,czyli F-22.
                      • bmc3i Re: F--22 poki co jest bez kontraktu poza r. 2009 06.11.08, 01:32
                        browiec1 napisał:

                        >
                        > No te 381 to minimum,ja bym postawil bardziej na ok. 500 F-22,nawet
                        > tnac o polowe zakupy F-35,bo "ciezarowki" zrzucajace bomby po
                        > unieszkodliwieniu lotnictwa i o.plot przeciwnika poniosa mniejsze
                        > straty niz maszyny pierwszego rzutu,czyli F-22.

                        Broiwec, a dlaczego nie tysiąc?! ;)
                        • browiec1 Re: F--22 poki co jest bez kontraktu poza r. 2009 06.11.08, 01:40
                          No jakby sie dalo...:) A tak powaznie mysle ze ujednolicenie
                          lotnictwa pod wzgledem uzywanych typow(ale ciagnac w gore do raptora
                          a nie w dol do F-35) jest najbardziej sensowne,a jak mowi stare
                          przyslowie - tanie mieso psy jedza.I jak juz ma tych samolotow byc
                          tylko ok 2,5 tys,to polowa powinna byc klasy raptora(a najlepiej
                          wszystkie:P) No ale jak sie nia ma co sie lubi, to niech bedzie,moge
                          sie zgodzic na te 381:)))
                          • bmc3i Re: F--22 poki co jest bez kontraktu poza r. 2009 06.11.08, 01:44
                            browiec1 napisał:

                            > No jakby sie dalo...:) A tak powaznie mysle ze ujednolicenie
                            > lotnictwa pod wzgledem uzywanych typow(ale ciagnac w gore do raptora
                            > a nie w dol do F-35) jest najbardziej sensowne,a jak mowi stare
                            > przyslowie - tanie mieso psy jedza.I jak juz ma tych samolotow byc
                            > tylko ok 2,5 tys,to polowa powinna byc klasy raptora(a najlepiej
                            > wszystkie:P) No ale jak sie nia ma co sie lubi, to niech bedzie,moge
                            > sie zgodzic na te 381:)))

                            Pierwotne plany byly nawet 700 sztuk, przy ktorych cena jednostkowa oscylowalaby
                            wokoł 100 - 120 mln - jak swojego czasu twierdzil szef Lockheeda. No ale szef
                            USAF zostal przez prase oskarzony nawet o niesubordynacje z powodu prowadzonej
                            przez siebie wojny z Pentagonem, o dodatkowe zamówienia F-22.
                            • browiec1 Re: F--22 poki co jest bez kontraktu poza r. 2009 06.11.08, 03:51
                              No to juz wiem czemu w mojej glowie caly czas tluklo sie kilkaset
                              Raptorow,z liczba oscylujaca wokol 600:) To po porstu echa dawnych
                              swietnych planow:) W kazdym razie szef USAF ma moje pelne poparcie a
                              to juz cos:P Te 700 sztuk to by bylo cos pieknego,taki zrealizowany
                              sen i fanaberie soldateski amerykanskiej.I realizacji tego snu jak
                              najbardziej USAF zycze:)
                              • bmc3i Re: F--22 poki co jest bez kontraktu poza r. 2009 06.11.08, 10:32
                                browiec1 napisał:

                                > No to juz wiem czemu w mojej glowie caly czas tluklo sie kilkaset
                                > Raptorow,z liczba oscylujaca wokol 600:) To po porstu echa dawnych
                                > swietnych planow:) W kazdym razie szef USAF ma moje pelne poparcie a
                                > to juz cos:P Te 700 sztuk to by bylo cos pieknego,taki zrealizowany
                                > sen i fanaberie soldateski amerykanskiej.I realizacji tego snu jak
                                > najbardziej USAF zycze:)

                                Szef USAF omal nie wylecial ze stanowiska. New York Times nawet zastanawial sie
                                dlaczego Gates go jeszcze nie zdjal z finkcji, bo bylo naprawde ostro - dosc
                                spory skandal.
                                • browiec1 Re: F--22 poki co jest bez kontraktu poza r. 2009 06.11.08, 15:06
                                  Wiem,slyszalem o tym.Dlatego mam nadzieje ze jak juz Gates poleci a
                                  dowodca zostanie to jednak postawia na wieksza ilosc F-22 nawet
                                  kosztem F-35. Bo jesli jest on polowe tanszy od F-22,to mozna by
                                  zmniejszyc zamowienie na Lightninga o 600 sztuk kupujac za to
                                  dodatkowe 300 raptorow.
    • jorl Re: F-35: drogo, głośno, ciasno 07.11.08, 20:14
      aso62 napisał:

      > Gdyby wierzyć medialnym wypowiedziom generałów to nic nie mogą. Ale
      > gdy przychodzi do poważnych rozmów bez dziennikarzy, ci sami
      > generałowie szybko przechodzą na język Obamy - yes we can.

      Jasne, trepy sie beda zawsze darly o kase. I zabawki. Nie dac bo oni i tak
      wszystko przepuszcza.

      A Tajwan? Chinczycy z Chrl nie maja zadnych szans. Te troche wojska co tam
      przyplynie to sama armia tajwanska rozbije. W try miga.

      A nastepni sie utopia. Czy ci na statkach czy na samolotach.

      Pozdrowienia
    • jorl ram 09.11.08, 16:05
      ramyus napisał:


      > Pani Staniszkis jako politolog na temat uzbrojenia moze sobie mowic cokolwiek -
      > kazdy wie ze nie jest specjalistka od broni, i informacje od niej pochodzace
      > kazdy traktuje z rezerwa,

      Jak to? Jak sie jest powaznym czlowiekiem to sie nie mowi o sprawach na ktorych
      sie nie zna. Juz tez ja slyszalem jak to wyciagala wnioski z militarnych spraw
      do polityki.
      I jesli taka politolog tak widzi swiat jak z tym "pstryczkiem" to ma falszywy i
      to bardzo powaznie falszywy obraz Swiat w zakresie militarnym. A wiec wnioski z
      tego zakresu przeklada na swoja politologie. Czyli MUSI i tam miec falszywe wnioski.
      Czyli jest z niej nedzny politolog. Z tym ze w Polsce takich jest wiecej, fakt.
      Wystarczy?
      Pozdrowienia
      • browiec1 Re: ram 16.11.08, 15:32
        No piszesz w jakims sensie prawde ale to dotyczy kazdej dziedzin
        wyksztalcenia,wszedzie sa lepsi i gorsi.Tyle ze w Niemczech jest
        jeszcze gorzej,bo tam za politologie i prognozowanie spraw
        politycznych biora sie ludzie ktorzy juz o tym w ogole nie maja
        zielonego pojecia,wiedze do osadow czerpia z jednego,tabloidowego
        zrodelka a z wyksztalcenia sa inzynierami,jak np. Ty:) I pisze Ci to
        jako politolog:)
        • matrek Re: ram 16.11.08, 21:48
          browiec1 napisał:

          > No piszesz w jakims sensie prawde ale to dotyczy kazdej dziedzin
          > wyksztalcenia,wszedzie sa lepsi i gorsi.Tyle ze w Niemczech jest
          > jeszcze gorzej,bo tam za politologie i prognozowanie spraw
          > politycznych biora sie ludzie ktorzy juz o tym w ogole nie maja
          > zielonego pojecia,wiedze do osadow czerpia z jednego,tabloidowego
          > zrodelka a z wyksztalcenia sa inzynierami,jak np. Ty:) I pisze Ci to
          > jako politolog:)



          A, to calkiem jak naukowy "fachowiec od tarczy" politolog Kuźniar :)
          • browiec1 Re: ram 16.11.08, 21:59
            Znaczy ze jak,bo nie zrozumialem:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka