Dodaj do ulubionych

Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii

15.02.09, 17:20
Cala ta wojna domowa, byla zwykla rozróba wykorzystywaną do swoich celow przez Stalina z jednej strony i Hitlera z drugiej.

Cele stalina byly dwa - element wiekszej calosci niesienia żagwi rewolucji proletariackiej, oraz fizyczna likwidacja przeciwnikow politycznych w ramach Kominternu. Pierwszy cel jest oczywisty i nie wymaga wyjasnienia, cel drugi natomiast, mial byc zrealizowany przez skupienie w jednym miejscu wszystkich komuszych krytykow Stalina, zebranie ich wszystkich w saku i ich zbiorowe wyrżnięcie za jednym zamachem. O ile ten pierwszy cdel, dzięki Bogu, nie udal sie Stalinowi, o tyle cel drugi zostal osiagniety niemal w calosci. NKWD udalo sie zebrac w Hiszpanii olbrzymia wiekszosc europejskich komunistycznych przeciwnikow, ba zebrac ich nawet w jednym miejscu i niemal w komplecie wyrżnąć ich jednej nocy w Barcelonie, Trockistów i spektrum różnej innej kominternowskiej swołoczy.


O prqawdziwym charakterze wojny domowej w Hiszpanii, świadczą akty mkasowego ludobójstwam z obu stron, przy czym ze strony frankistó rozpoczeły sie dopiero w odpowiedzi na masowe mordy dokonywane przez komunistów. Co światlejsze jednostki z calego świata - jak Hemingwam czy Orwall - które poczatkowo przylaczyły się do frontu antyfrankistowskiego, pod wplywem tego co zobaczyly, szybko zmienily zdanie na temat tej wojny, i opuściły Hiszpanię lub tez zmienily front.

Z drugiej strony Hitler. Panuje przekonanie, ze Hitler wykorzystywal tę wojne domową w celu treningu, eksperymentów wojskowych i zbierania doswiadczen. Czesciowo to prawda. Ale tylko czesciowo - slynny Legion Kondor, wykonał raptem jedno powazne uderzenie - na Guernic'e
Obserwuj wątek
    • billy.the.kid [...] 15.02.09, 17:39
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • bmc3i Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 15.02.09, 17:47
        billy.the.kid napisał:

        > łojezuniu-tylko jedno.
        > to CHYBA O JEDNO ZA DUŻO.
        >
        > jakoś tak śmiesznie hemingway nigdy nie napisał/a pisywał sporo/ ze stawał w
        > niesłusznej sprawie.
        >

        Tak jakos smiesznie, po uczestnictwie w tej rozróbie po stronie republikanskiej,
        Orwell napisal o tym sporo.
      • bmc3i Hemingway natomiast 15.02.09, 17:53
        billy.the.kid napisał:

        >
        > jakoś tak śmiesznie hemingway nigdy nie napisał/a pisywał sporo/ ze stawał w
        > niesłusznej sprawie.


        ...do konca zycia zalowal ze tam pojechal.
        • vandermerwe Prosze o wyjasnienie 15.02.09, 18:07
          Jaki jest ten lewicowy mit?

          Pozdrawiam
          • bmc3i Re: Prosze o wyjasnienie 15.02.09, 18:16
            vandermerwe napisała:

            > Jaki jest ten lewicowy mit?
            >
            > Pozdrawiam

            Dzielny hiszpanski narod, w szlachetnym odruchu walczyl o demkracje.
            • maxikasek Re: Prosze o wyjasnienie 15.02.09, 19:10
              Ja jednak nie podjąłbym się stwierdzenia, że terror falangistów był odpowiedzią na terror republikanów. Obie strony jednocześnie zaczęły swe mordy.
              CO do Stalina, bo szerzenie rewolucji możemy włożyć między bajki. Wtedy dostarczałby broń za darmo, a nie kazał sobie drogo płacić. Za to eliminacja "odłamowców" wyszła mu idealnie.
              CO do Hemingwaya, to diabli wiedzą kiedy ten alkoholik odkochał się od komunizmu. Podobno zapałał tam sympatią do Świerczewskiego- swój swego pozna ;-).
              • bmc3i Re: Prosze o wyjasnienie 15.02.09, 20:55
                maxikasek napisał:

                > Ja jednak nie podjąłbym się stwierdzenia, że terror falangistów był odpowiedzią
                > na terror republikanów. Obie strony jednocześnie zaczęły swe mordy.
                > CO do Stalina, bo szerzenie rewolucji możemy włożyć między bajki. Wtedy dostarc
                > załby broń za darmo, a nie kazał sobie drogo płacić.


                A Republikanie nie poskapili mu calego zlota hiszpanskiego Skarbu.
            • vandermerwe Re: Prosze o wyjasnienie 16.02.09, 08:51
              "Dzielny hiszpanski narod, w szlachetnym odruchu walczyl o demkracje"

              Nie rozumiem. Czy mitem jest "dzielny hiszpanski narod", czy
              tez "szlachetny odruch", czy tez "walka o demokracje"?

              Ktos jednak walczyl po jednej i drugiej stronie, wiec
              okreslenie "narod" mozna uznac za czesciowe odzwierciedlenie
              rzeczywistosci. Mozna rowniez przyznac racje tym, ktorzy twierdza,
              ze walka o idealy lub w ich obronie( niezaleznie od ich oceny)
              jest "szlachetnym odruchem". Pozostaje nam jako lewicowy mit
              tylko "demokracja".

              Pozdrawiam
        • marek_boa Re: Hemingway natomiast 16.02.09, 09:51
          Z tego też powodu do końca życia inwigilowany był przez Amerykański wywiad i
          kontrwywiad?!:)
          -Pozdrawiam!
          • bmc3i Re: Hemingway natomiast 16.02.09, 10:35
            marek_boa napisał:

            > Z tego też powodu do końca życia inwigilowany był przez Amerykański wywiad i
            > kontrwywiad?!:)
            > -Pozdrawiam!

            Nie wiem z jakiego powodu. W muzeum Hemingwaya w jego domu Key West, sa jednak
            wystawiane jego listy do przyjaciol, w ktorych pisal co mysli o swoim wyjezdzie
            doi Hiszpanii
            • marek_boa Re: Hemingway natomiast 16.02.09, 10:48
              Powód inwigilacji podali swego czasu Amerykanie i było to "sympatyzowanie z
              komunizmem"! Był inwigilowany przez całą II Wojnę światową jak i prawie cały
              okres powojenny aż do swojej śmierci!
              -Pozdrawiam!
              • bmc3i Re: Hemingway natomiast 16.02.09, 11:03
                marek_boa napisał:

                > Powód inwigilacji podali swego czasu Amerykanie i było to "sympatyzowanie z
                > komunizmem"! Był inwigilowany przez całą II Wojnę światową jak i prawie cały
                > okres powojenny aż do swojej śmierci!
                > -Pozdrawiam!


                To mieli duzo dop inwigilowania - faceta ktoy cale dnie spedzal w Sloppy Joe w
                Key Wescie, jednekj z najbarziej znanych knajp w Stanach
              • habeas_corpus Re: Hemingway natomiast 16.02.09, 11:07
                Boa, wstydziłbyś się wyciągać takie rzeczy. Straszna sprawa, że był INWIGILOWANY
                przez FBI.

                Czy ktoś wyrywał mu paznokcie? Czy ktoś go przesłuchiwał metodą konwejera? Czy
                pozbawiono go snu? Czy sadzano na "amerykańskim" stołku? Takie metody
                zastosowano by w ramach "inwigilacji" w innym ówczesnym kraju gdyby sympatyzował
                z ustrojem uznanym za wrogi.

                Jeśli takich metod nie zastosowano, to nie skarż się światu, że Hemingway był
                inwigilowany. Znaj proporcją, mocium Panie...

                Od tego jest kontrwywiad w każdym państwie, żeby inwigilować osoby zdradzające
                sympatie wobec ideologii uznanych za nieprzyjazne. Dzisiejsze kontrwywiady z
                pewnością inwigilują sympatyków wojującego islamu. Coś w tym widzisz niewłaściwego?

                • vandermerwe He, he 16.02.09, 11:26
                  Paznokci moze mu nie wyrywano ale byl w USA taki malo chwalebny czas
                  polowan na czarownice sprokurowany przez pewnego senatora, kiedy
                  wielu ludziom zlamano zycie.
                  To sie zaczyna wlasnie od drobnych rzeczy, gdy w imie
                  bezpieczenstwa "oblupujemy" podstawy wolnosci. W efekcie nie
                  zaslugujemy ani na bezpieczenstwo ani na wolnosc.

                  Pozdrawiam
                  • bmc3i Re: He, he 16.02.09, 11:30
                    vandermerwe napisała:

                    > Paznokci moze mu nie wyrywano ale byl w USA taki malo chwalebny czas
                    > polowan na czarownice sprokurowany przez pewnego senatora, kiedy
                    > wielu ludziom zlamano zycie.

                    No wlasnie - byl taki czas w USA, i dlatego wlasnie sam Ernset byl inwigilowany.
                    Tymczasem marek boa chce wyciagac z faktu tego inwigilowania jakies wnioski.
                    • marek_boa Re: He, he 16.02.09, 11:45
                      Ależ Drogi Matrku wnioski się same "wyciągają"!:) Albo się kogoś uważa za
                      przeciwnika i inwigiluje albo nie!
                      -Pozdrawiam!
                      • bmc3i Re: He, he 16.02.09, 11:48
                        marek_boa napisał:

                        > Ależ Drogi Matrku wnioski się same "wyciągają"!:) Albo się kogoś uważa za
                        > przeciwnika i inwigiluje albo nie!
                        > -Pozdrawiam!


                        My nie rozmawiamy teraz o tym, za kogo go uwazala FBI, tylko kim byl i co uwazal
                        o sobie samy, Ernest Hemingway, Rozumiem, ze jesli FBI uwazala go za komuniste z
                        powodu udzialu w hiszpanksiej rozrubie, to wg Ciebie znaczy ze Hemmingway chcac
                        nie chcac musial wziac na siebnie tą role, bo inaczej sprawil by zawod sluzbom
                        federalnym
                        \
                        • marek_boa Re: He, he 16.02.09, 12:11
                          Znaczy się okazuje się ,że komunista Hemingway był krypto antykomunistą i bał
                          się z tym zdradzić przed FBI????!
                          -Pozdrawiam!
                          • bmc3i Re: He, he 16.02.09, 12:14
                            marek_boa napisał:

                            > Znaczy się okazuje się ,że komunista Hemingway był krypto antykomunistą i bał
                            > się z tym zdradzić przed FBI????!
                            > -Pozdrawiam!

                            Marek, prosze odstaw prochy - szkoda Cie.
                • marek_boa Re: Hemingway natomiast 16.02.09, 11:43
                  H_C niewłaściwe jest według mnie przypisywanie innym cech ,które uważa się za
                  swoje! Jakim ,że to cudownym sposobem Hemingway z jednej strony po pobycie na
                  froncie w Hiszpanii stał się antykomunistom a własny rząd i służby do tego
                  przeznaczone do końca jego życia uważały go za "zatwardziałego komucha"?! Coś tu
                  po prostu nie gra!
                  - No Popatrz wymieniłeś wszystkie metody uznawane i używane powszechnie przez
                  CIA w Ameryce Łacińskiej - dodaj jeszcze przypiekanie ogniem,rażenie prądem
                  genitaliów przesłuchiwanych i wypisz wymaluj wszystko to do czego Amerykanie się
                  w końcu przyznali! Sorry ale tym razem żaden kraj na takie przesłuchania nie
                  miał monopolu!
                  - Niewłaściwość według mnie stanowi tu sprzeczność tego co Twierdzi Matrek ze
                  stanowiskiem oficjalnym USA!
                  -Pozdrawiam!
                  • bmc3i Re: Hemingway natomiast 16.02.09, 11:45
                    marek_boa napisał:

                    > H_C niewłaściwe jest według mnie przypisywanie innym cech ,które uważa się za
                    > swoje! Jakim ,że to cudownym sposobem Hemingway z jednej strony po pobycie na
                    > froncie w Hiszpanii stał się antykomunistom a własny rząd i służby do tego
                    > przeznaczone do końca jego życia uważały go za "zatwardziałego komucha"?! Coś t
                    > u
                    > po prostu nie gra!
                    > - No Popatrz wymieniłeś wszystkie metody uznawane i używane powszechnie przez
                    > CIA w Ameryce Łacińskiej - dodaj jeszcze przypiekanie ogniem,rażenie prądem
                    > genitaliów przesłuchiwanych i wypisz wymaluj wszystko to do czego Amerykanie si
                    > ę
                    > w końcu przyznali! Sorry ale tym razem żaden kraj na takie przesłuchania nie
                    > miał monopolu!
                    > - Niewłaściwość według mnie stanowi tu sprzeczność tego co Twierdzi Matrek ze
                    > stanowiskiem oficjalnym USA!
                    > -Pozdrawiam!



                    Przeczytaj sobie post vandermerwe tuz powyzej, jesli sam nie znasz powodu.
    • odyn06 Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 15.02.09, 19:06
      Po zwycięstwie Obamy w USA nasi tamtejsi rodacy na forach zgłupieli ździebko, a
      nasze forum tez jest tego dowodem.:-))
      Idź Matrek do pobliskiej biblioteki i wypożycz książkę o Hiszpanii w latach
      1930-36. Przeczytaj ją to zrozumiesz, skąd ta domowa wojna. Hitler, Stalin i
      Mussolini, to żaby, które podstawiły nogę, gdy madrycki rząd i Franco wzięli się
      za łby.Pzdr.
      • jorl Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 15.02.09, 19:17
        odyn06 napisał:

        > Po zwycięstwie Obamy w USA nasi tamtejsi rodacy na forach zgłupieli ździebko, a
        > nasze forum tez jest tego dowodem.:-))
        > Idź Matrek do pobliskiej biblioteki i wypożycz książkę o Hiszpanii w latach
        > 1930-36. Przeczytaj ją to zrozumiesz, skąd ta domowa wojna. Hitler, Stalin i
        > Mussolini, to żaby, które podstawiły nogę, gdy madrycki rząd i Franco wzięli si
        > ę
        > za łby.Pzdr.

        Odyn to TY? naprawde? Czy Ci nick ukradli?
        Nareszcie rozsadnie!

        Pozdrowienia
      • bmc3i Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 15.02.09, 19:25
        odyn06 napisał:

        > Po zwycięstwie Obamy w USA nasi tamtejsi rodacy na forach zgłupieli ździebko, a
        > nasze forum tez jest tego dowodem.:-))
        > Idź Matrek do pobliskiej biblioteki i wypożycz książkę o Hiszpanii w latach
        > 1930-36. Przeczytaj ją to zrozumiesz, skąd ta domowa wojna. Hitler, Stalin i
        > Mussolini, to żaby, które podstawiły nogę, gdy madrycki rząd i Franco wzięli si
        > ę
        > za łby.Pzdr.


        Ktora ksiazke? Jedna z tych wspieranych przez "projekt lewicowy", czy jedna z
        tych z "indeksu ksiag zakazanych lewicowego projektu", jak "W hołdzie Kataloni"?
        • odyn06 Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 16.02.09, 11:00
          www.historia.org.pl/index.php?id=espaniawar
          Strzeż się jednostronnego postrzegania świata. Nie jest ani czarny ani biały.
          Jest różnoszary:-))
          Pzdr.
          • panzerviii Kiedy Matrek pokazał obraz szary 17.02.09, 21:10
            i repulikanie i frankisci to gnidy warte siebie. Rozpatrywanie,
            ktore gorsze nie ma sensu, w kazdym razie to nie była walka dobra ze
            złem, tylko walka dwóch potowrów.

            Zresztą z dwojga złego to wole faszystów. Choc to tez gó... tylko
            mniej smierdzi.
            • habeas_corpus Re: Kiedy Matrek pokazał obraz szary 18.02.09, 08:10
              panzerviii napisał:

              > Zresztą z dwojga złego to wole faszystów. Choc to tez gó... tylko
              > mniej smierdzi.

              Ja tam nie podejmuję się oceniać, których wolę. To by było jak odpowiadanie czy
              wolę zachorować na dżumę, czy na cholerę, kiedy ja wolę być po prostu zdrowy.

              Używając łagodniejszych słów niż Pancer napiszę, że faszyzm był bardziej
              przewidywalny i nie wymagał aż takiego utożsamiania się z nim jak komunizm.
              Jeśli nie byłeś otwartym przeciwnikiem to mogłeś żyć i nikt nie zmuszał cię do
              codziennego całowania portretu wodza.
              Mam oczywiście na myśli faszyzm w wydaniu włoskim i hiszpańskim.

              Nazizm był znacznie bardziej podobny do komunizmu, bo w obu ustrojach były grupy
              ludzi, które choćby nie wiem co robiły to i tak były skazane na zagładę. Nawet
              codzienne modły do Hitlera-Stalina nic by nie zmieniły. Żydzi - burżuje;
              Słowianie - kułacy; Cyganie - kontrrewolucjoniści, to przykładowe zestawienie
              przeznaczonych do całkowitego wyniszczenia.
              Różnica polegała jedynie na kryteriach doboru. Hitler kierował się względami
              etnicznymi, a Stalin klasowymi.

              No i, dla porządku dodam, że zmienić przynależności etnicznej w żaden sposób nie
              było można, klasową się dało, chociaż nie było to wcale łatwe. Istnienie
              kategorii "Член семйи врага народа" pokazuje, że przejście z klasy do klasy nie
              było tylko kwestią zmiany zawodu.
          • bmc3i Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 17.02.09, 21:38
            odyn06 napisał:

            > www.historia.org.pl/index.php?id=espaniawar
            > Strzeż się jednostronnego postrzegania świata. Nie jest ani czarny ani biały.
            > Jest różnoszary:-))
            > Pzdr.

            Ja pisze o lewicowym micie gloryfikujacym republikanów, jako walczacych przeciwko tym czarnym charakterom, frankistom. Ty zas stawiajac sprawe w taki sposob jak wyzej, udowadniasz ze sam patrzysz na ta sprawe w sposob czarno-bialy. I oczywiscie wiadomo kto robi w tej sprawie za bad boyów...
    • jorl Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 15.02.09, 19:26
      Wspominalem ze bylem niedawno na Kubie i mialem 2 wycieczki. Zorganizowane.
      Jedna wlasnie sladami Hemingwaya. Jego dom, knajpy hotel gdzie mal na stale
      pokoj (jak nie mial jeszcze na Kubie domu) za 2$/dobe. bylem w nim tez, muzemum.
      Sa pogloski ze byl pedalem. I (a to juz ja jorl) dlatego siedzial na Kubie bo w
      USA pedalstwo bylo karane. A na Kubie mogl miec chlopcow do woli. Kase mial
      duza. Dla zmylki mial zony.
      Jak Castro doszedl do wladzy to sie do niego przymilal i Castro go tam na Kubie
      chetnie chcial. Ale rzad USA nadal prawo zabraniajace Amerykanom pod kara
      wiezienia byc na Kubie i wrocil Hemingwey z placzem do swojego kraju. No i
      (znowu ja, jorl) palnal sobie w leb bo pedalowanie mu sie skonczylo.

      Pozdrowienia
      • bmc3i Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 15.02.09, 19:42
        jorl napisał:

        > Wspominalem ze bylem niedawno na Kubie i mialem 2 wycieczki. Zorganizowane.
        > Jedna wlasnie sladami Hemingwaya. Jego dom, knajpy hotel gdzie mal na stale
        > pokoj (jak nie mial jeszcze na Kubie domu) za 2$/dobe. bylem w nim tez, muzemum
        > .
        > Sa pogloski ze byl pedalem. I (a to juz ja jorl) dlatego siedzial na Kubie bo w
        > USA pedalstwo bylo karane. A na Kubie mogl miec chlopcow do woli. Kase mial
        > duza. Dla zmylki mial zony.
        > Jak Castro doszedl do wladzy to sie do niego przymilal i Castro go tam na Kubie
        > chetnie chcial. Ale rzad USA nadal prawo zabraniajace Amerykanom pod kara
        > wiezienia byc na Kubie i wrocil Hemingwey z placzem do swojego kraju. No i
        > (znowu ja, jorl) palnal sobie w leb bo pedalowanie mu sie skonczylo.
        >
        > Pozdrowienia



        A ja jestem z Key West Jorl, w ktorym Hemmingway mial swoj najbardziej tworczy
        okres, w ktorym powstala wiekszosc jego najbardziej znanych dziel. Jeden z jego
        dwoch domow na wyspie, najwieksze dzis jego muzeum - w ktorym spedzil wiekszosc
        swojego zycia po powrocie z Hiszpanii; mijalem co drugi dzien - dom w ktorym zyl
        dopoki mu nie odbilo kompletnie i nie wyjechal 90 mil na druga strone ciesniny
        florydzkiej. W knajpie w ktorej powstal i znaleziono rekopis Mieć i nie mieć
        spedzilem nie jedna noc.. I ja wiem, ze Key West to amerykanska mekka i stolica
        teczowej flagi....
        • jorl Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 15.02.09, 19:57
          OK ale na Kubie siedzial duzo. Bylem w jego domu widzialem jego zdjecia z Castro
          i opowiadali ze musial wyjechac a nie chcial.
          Z tym ze faktycznie po rewolucji moglby i swoich chlopcow stracic. Takie sprawy
          sa najlepsze w kapitalizmie. A jeszcze lepsze mieszkac w wyzej rozwinietym
          kapitalistycznym kraju, dobrze zarabiac a miec tuz pod bokiem inny
          kapitalistyczny ale biedny.
          Wlasnie dzisiaj bylem w takim kraju. Znam do tego dobrze jego jezyk.
          Ale nie dla chlopcow! Dla dziewczyn oczywiscie.
          Pozdrowieni
    • grogreg Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 15.02.09, 19:51
      Wojny domowe zawsze należały do najbrutalniejszych.
      • axx611 Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 15.02.09, 20:26
        Podobno Fidel wraz ze swoim bratem Raulem bardzo lubia ten sport
        zatem chyba Hemingway jako partner nie odpowiadal jemu.
        Hemingway mial takze drugi dom ktory znajduje sie w miejscowosci
        Petoskey (MI)nad jeziorem.Bylem tam. Jest male muzeum i mozna je
        zwiedzic ,Wlascicielem domu jest jeden z czkonkow rodziny.
        Hemingway przebywal tam latem a zima na Florydzie. "Komu bije dzwon"
        bylo moja pierwsza ksiazka ktora dostalem w prezencie od jednego
        krypto gaja w Polsce.
        Wracajacm do tematu to udzial polakow w tej wojnie moze stanowic
        powod do chwaly w walce przeciwko faszyzmowi. Zdumiewac moze
        natomiast fakt ze nie tak dawno obecny rzad wystapil z wnioskiem o
        pozbawienie uprawnien kombatanckich dla uczestnikow wojny. W sprawe
        zamieszal sie rzad hiszpanski i zaprotestowal. Nie wiem jak ta
        sprawa sie zakonczyla ale chyba jako ze rzad jest zdominowany przez
        KK to chyba zabrano.
        Z punktu widzenia historii uczestnicy wojny w obronie wolnosci i
        demokracji w Hiszpanii mieli racje. Te same sily reakcji juz w dwa
        lata pozniej formowaly koalicje z udzialem sovietow pod kierunkiem
        tego samego Stalina i wtedy byli dobrzy.
        • bmc3i Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 15.02.09, 20:37
          axx611 napisał:

          > Podobno Fidel wraz ze swoim bratem Raulem bardzo lubia ten sport
          > zatem chyba Hemingway jako partner nie odpowiadal jemu.
          > Hemingway mial takze drugi dom ktory znajduje sie w miejscowosci
          > Petoskey (MI)nad jeziorem.Bylem tam. Jest male muzeum i mozna je
          > zwiedzic ,Wlascicielem domu jest jeden z czkonkow rodziny.
          > Hemingway przebywal tam latem a zima na Florydzie.


          Chciales chyba napisac "reszte roku na Florydzie" :p W porownaniu z DC, to w Key
          West lato trwa 10 miesiecy, pozostale dwa to jesien :p


          "Komu bije dzwon"
          > bylo moja pierwsza ksiazka ktora dostalem w prezencie od jednego
          > krypto gaja w Polsce.
          > Wracajacm do tematu to udzial polakow w tej wojnie moze stanowic
          > powod do chwaly w walce przeciwko faszyzmowi. Zdumiewac moze
          > natomiast fakt ze nie tak dawno obecny rzad wystapil z wnioskiem o
          > pozbawienie uprawnien kombatanckich dla uczestnikow wojny. W sprawe
          > zamieszal sie rzad hiszpanski i zaprotestowal.


          To niech ich wciagna kominternowskich najemnikow na wlasna liste kombatantow i
          sami placa im dodatki kombatanckie.
          • axx611 Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 16.02.09, 00:42
            Ja pisalem o nim gdy dzielil czas na Michigan (lato w Michiganie) a
            zime w Michiganie zamienial na zime na Florydzie.(piekna pogoda i
            cieplo)
            Jak dobrze pojdzie to i naszym chlopcom co sie wykazuja w tych
            okupacjach poza Polska takze moze nastapic podobne rozliczenie bo
            wiadomo ze w Polsce takie rozliczenia dokonywane sa systematycznie.
            • billy.the.kid Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 16.02.09, 08:20
              hemingway niewątpliwie kumplował z pedałem/pózniuejszym prez./reaganem,
              no i kumpelą jego byłą niejaka madelaine albright-lesba.
          • marek_boa Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 16.02.09, 09:59
            Wyobraź sobie Matrek ,że Hiszpanie chcą tak zrobić!:) No toż przecie oburzające
            co nie?! Jak sami Hiszpanie śmią mieć własne zdanie na temat wojny domowej we
            własnym kraju?!:)
            -Pozdrawiam!
            • bmc3i Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 16.02.09, 10:06
              marek_boa napisał:

              > Wyobraź sobie Matrek ,że Hiszpanie chcą tak zrobić!:) No toż przecie oburzając
              > e
              > co nie?! Jak sami Hiszpanie śmią mieć własne zdanie na temat wojny domowej we
              > własnym kraju?!:)
              > -Pozdrawiam!

              Alez dlaczego oburzajace? Kto tak twierdzi? Zdaje sie ze nawet politycy LPR-u im
              to proponowali.
            • grogreg Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 16.02.09, 11:36
              A kto im broni. Mieli jedno zdanie na temat tej wojny, a po śmierci Franko mają
              drugie.
              Historię piszą aktualnie rządzący.
              Pamiętasz swoje podręczniki do historii z podstawówki?
          • maxikasek Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 16.02.09, 10:04
            To nie TEN, tylko poprzedni rząd. Co ciekawe USA cały czas honorowało żołnierzy z Batalionu Lincolna. II RP też o wiele chętniej sprzedawała broń republikanom niz nacjonalistom.
            • axx611 Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 16.02.09, 23:00
              W uzupelnieniu;
              www.odkrywca.pl/pokaz_watek.php?id=438855
              Podobno istnial rowniez projekt pozbawienia uprawnien kombatackich
              zolnierzy komuszego tzw Ludowego WP (Lenino)
              • bmc3i Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 16.02.09, 23:05
                axx611 napisał:

                > W uzupelnieniu;
                > www.odkrywca.pl/pokaz_watek.php?id=438855
                > Podobno istnial rowniez projekt pozbawienia uprawnien kombatackich
                > zolnierzy komuszego tzw Ludowego WP (Lenino)

                Bardzo "podobno".
    • tornson Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 15.02.09, 21:47
      bmc3i napisał:

      > Hitler tez wygral demokratyczne wybory.
      Prawica miała wtedy 2/3 miejsc w Parlamencie, a to najprostsza droga od
      demokracji do dyktatury.
      • bmc3i Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 15.02.09, 21:53
        tornson napisał:

        > bmc3i napisał:
        >
        > > Hitler tez wygral demokratyczne wybory.
        > Prawica miała wtedy 2/3 miejsc w Parlamencie, a to najprostsza droga od
        > demokracji do dyktatury.

        To jak wygral wybory, skoro to prawica miala 2/3 ?
      • habeas_corpus Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 16.02.09, 08:25
        tornson napisał:

        > Prawica miała wtedy 2/3 miejsc w Parlamencie, a to najprostsza droga od
        > demokracji do dyktatury.

        Jak powszechnie wiadomo, w krajach w których lewica miała 100% miejsc w
        parlamencie, nigdy nie było żadnej dyktatury.
        Stalin, Bierut, Żiwkow, Castro, Kim Dzong Il, Causescu - to są podręcznikowe
        przykłady najdemokratyczniejszych demokratów.

        Matrek, do ciężkiej cholery!
        Po co Ty się wdajesz w dyskusje z biuletynem Kominformu?
    • cossack Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 16.02.09, 23:17
      bmc3i napisał:
      > slynny Legion Kondor, wykonał raptem jedno
      > powazne uderzenie - na Guernic'e
      Proponuję poszerzyć swoją "wiedzę" z zakresu działania Legionu Kondor w Hiszpanii.
      • bmc3i Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 16.02.09, 23:19
        cossack napisał:

        > bmc3i napisał:
        > > slynny Legion Kondor, wykonał raptem jedno
        > > powazne uderzenie - na Guernic'e
        > Proponuję poszerzyć swoją "wiedzę" z zakresu działania Legionu Kondor w Hiszpan
        > ii.


        Proponuje zmienc styl swojego pisarstwa na forum.
        • axx611 [...] 17.02.09, 02:16
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • odyn06 Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 17.02.09, 07:40
          Nie zauważasz Matrek, że w retoryce coraz bardziej przypominasz Miszę Kozaka?
          Masz braki w wiedzy i zamiast się poduczyć, to forumowo obsrywasz ludzi.
          Nieładnie...
          • bmc3i Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 17.02.09, 08:14
            odyn06 napisał:

            > Nie zauważasz Matrek, że w retoryce coraz bardziej przypominasz Miszę Kozaka?
            > Masz braki w wiedzy i zamiast się poduczyć, to forumowo obsrywasz ludzi.
            > Nieładnie...


            Ja obsrywam? Czy Tobie byloby milo, gduby ktos w arogancki sposob wydawal ci
            polecenia - jak cossac? Dziwne, ze kilka osob to juz zauwazylo, tylko nie Ty.
            • o333 Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 17.02.09, 10:49
              bmc3i napisał:

              > odyn06 napisał:
              >
              > > Nie zauważasz Matrek, że w retoryce coraz bardziej przypominasz Miszę Koz
              > aka?
              > > Masz braki w wiedzy i zamiast się poduczyć, to forumowo obsrywasz ludzi.
              > > Nieładnie...
              >
              >
              > Ja obsrywam? Czy Tobie byloby milo, gduby ktos w arogancki sposob wydawal ci
              > polecenia - jak cossac? Dziwne, ze kilka osob to juz zauwazylo, tylko nie Ty.
              >
              >
              Tylko że matrek on ma rację idź poczytaj a nie walisz swoje własne bzdurne
              przemyślenia jak prawdę objawioną , za ignorancję trzeba dostawać po łbie
              • bmc3i Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 17.02.09, 11:22
                o333 napisał:

                > bmc3i napisał:
                >
                > > odyn06 napisał:
                > >
                > > > Nie zauważasz Matrek, że w retoryce coraz bardziej przypominasz Mis
                > zę Koz
                > > aka?
                > > > Masz braki w wiedzy i zamiast się poduczyć, to forumowo obsrywasz l
                > udzi.
                > > > Nieładnie...
                > >
                > >
                > > Ja obsrywam? Czy Tobie byloby milo, gduby ktos w arogancki sposob wydawal
                > ci
                > > polecenia - jak cossac? Dziwne, ze kilka osob to juz zauwazylo, tylko nie
                > Ty.
                > >
                > >
                > Tylko że matrek on ma rację idź poczytaj


                Tak jak mialem poczytac o "szesnastu udokomentowanych kolizji radzieckich i
                amerykanskich okretow podwodnych"...?

                Ma racje czy nie, takim tonem to sobie moze rozmawiac ze swoja mamusią.

                a nie walisz swoje własne bzdurne
                > przemyślenia jak prawdę objawioną , za ignorancję trzeba dostawać po łbie


                To co powinmno sie zrobic z Toba, za te "szesnascie udokomentowanych kolizji"...?
                • o333 Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 17.02.09, 11:25
                  matrek znajdź sobie :) jak będę miał czas to znajdę ale mam średnią ochotę na to
                  • bmc3i Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 17.02.09, 11:47
                    o333 napisał:

                    > matrek znajdź sobie :) jak będę miał czas to znajdę ale mam średnią ochotę na t
                    > o

                    Jasne. Znajdz sobie... Wyobraz sobie ze dysponuje wieloma amerykanskimi zrodlami
                    o atomoweych op i kilkoma rosyjskimi. Zadne z nich nie zblioza sie nawet do
                    polowy podanych przez ciebie liczby kolizji, nie wspominajac nawet o przypadkach
                    "udokumentowanych". Sobie znajdz...
        • habeas_corpus Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 17.02.09, 12:21
          bmc3i napisał:

          > Proponuje zmienc styl swojego pisarstwa na forum.

          Styl stylem, ale naprawdę strzeliłeś babola z tymi działaniami lotniczego
          Legionu Condor. Akurat Guernica nie była ani jedynym, ani najlepszym osiągnięciem.

          Na przykład, nie każdym siłom lotniczym udało się zbombardować i porządnie
          uszkodzić pancernik, mimo że wielu próbowało. A Condorom się udało.
          • bmc3i Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 17.02.09, 13:30
            habeas_corpus napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            > > Proponuje zmienc styl swojego pisarstwa na forum.
            >
            > Styl stylem, ale naprawdę strzeliłeś babola z tymi działaniami lotniczego
            > Legionu Condor. Akurat Guernica nie była ani jedynym, ani najlepszym osiągnięci
            > em.
            >
            > Na przykład, nie każdym siłom lotniczym udało się zbombardować i porządnie
            > uszkodzić pancernik, mimo że wielu próbowało. A Condorom się udało.
            >

            Napisalem ze bombardowanie tego miasta bylo najwierksza operacją kondora. I nie
            styl stylem, bo jak gosc ma cos do tego co napisalem to niech napisze, a niepo
            raz kolejny udowandnia wszystkim jakim jest przemadrzalym bufonem
            • patmate Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 17.02.09, 21:51
              bmc3i napisał:


              > Napisalem ze bombardowanie tego miasta bylo najwierksza operacją
              kondora.
              >

              Uściślijmy: największą operacją komponentu powietrznego LC była
              akcja na korzyść ofensywy gen. Franco w Aragonii 9 marca 1938.
              Tego dnia zrzucono podobno 210 ton bomb.
              Guernica była symbolem (Picasso namalował obraz na zamówienie rządu
              republikańskliego) zręcznie wykorzystanym propagandowo. A należy
              pamietać też o bombardowaniach Madrytu.
              Znanymi akcjami były też zniszczecine fabryki amunicji w Reinosa,
              czy wspomniane bombardowanie "Jaime I"
              Pzdr
              • bmc3i Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 17.02.09, 21:58
                patmate napisał:

                > bmc3i napisał:
                >
                >
                > > Napisalem ze bombardowanie tego miasta bylo najwierksza operacją
                > kondora.
                > >
                >
                > Uściślijmy: największą operacją komponentu powietrznego LC była
                > akcja na korzyść ofensywy gen. Franco w Aragonii 9 marca 1938.
                > Tego dnia zrzucono podobno 210 ton bomb.
                > Guernica była symbolem (Picasso namalował obraz na zamówienie rządu
                > republikańskliego) zręcznie wykorzystanym propagandowo. A należy
                > pamietać też o bombardowaniach Madrytu.
                > Znanymi akcjami były też zniszczecine fabryki amunicji w Reinosa,
                > czy wspomniane bombardowanie "Jaime I"
                > Pzdr
                >
                >

                Ok, moge sie pomylic, czy popelnic naduzycie, ale ja nie jestem pierwszy, ktory
                temu tam u gory, zwraca uwage na sposob odzywania sie do innych na tym forum,
          • maxikasek Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 18.02.09, 15:29
            > Na przykład, nie każdym siłom lotniczym udało się zbombardować i porządnie
            > uszkodzić pancernik, mimo że wielu próbowało. A Condorom się udało.

            Republikanom, tez się udało. Dwa SB-2 zaatakowały "Deutschland", trafiły dwie bomby, pożar doprowadził do eksplozji amunicji 15cm. 31 zabitych, 101 rannych (71 cięzko). Remont trwał 10 dni.
            "Jaime I", wysłano dwa Ju-52, jeden odnalazł cel i trafił 250kg bombą. 47 ofiar (ale nie wiem czy tylko zabitych czy ogółem).
            • habeas_corpus Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 18.02.09, 15:39
              A w odwecie inne okręty niemieckie przeprowadziły bombardowanie Almerii.
              • patmate Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 18.02.09, 21:16
                habeas_corpus napisał:

                > A w odwecie inne okręty niemieckie przeprowadziły bombardowanie
                Almerii.

                DKM "Admiral Scheer"

                Generalnie jednak LC miał mało okazji do działań nad morzem, np
                eskadra rozpoznania morskiego AS/88 wyposażona w wodnopłatowce (He
                59, He 60) wykonywała głównie zadania na korzyść wojsk lądowych...

                Jak juz drążymy temat: "Jaime I" oberwał 1 x 250kg bombą z Ju-52.
                Dużo później (24.05.37) w Levante był bombardowany przez Włochów
                (samoloty SM-79), trafiony 2 x 250 kg.
                A "popisy" anarchistycznej załogi okrętu zasługują na oddielny
                wątek ;)).

                Pzdr
                • odyn06 Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 18.02.09, 21:36
                  Ogółem, w 9-miesięcznych turach Hitler "przepuścił" przez Hiszpanię ok. 25 000
                  żołnierzy Wehrmachtu i Luftwaffe. O ile mnie pamięć nie myli, to "stalinowców"
                  było ok. 3000, a wśród nich "Walter".
                  • patmate Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 18.02.09, 22:13
                    Wymownym przykładem jest udział 400 pilotów myśliwskich Luftwaffe,
                    dla porównania w Polsce było wtedy około 100 pilotów myśliwskich...

                    Z drugiej strony np. "Jaime I" miał dwóch rosyjskich dowódców...

                    Pzdr
    • szatek100 Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 18.02.09, 22:15
      W Hiszpanii biły się dwa szerokie fronty - z lewej komuniści,
      anarchiści, trockiści i republikanie a z prawej faszyści,
      monarchiści, konserwatyści i klerykałowie. Jak już wspominaliście,
      duzy wpływ na dzisiejszą percepcję tej wojny ma "Komu bije dzwon"
      Hemingwaya. Pamiętajmy jednak, że w "lewicowym" froncie obok
      stalinistów mieściły się również siły postulujące taki kształt
      państwa hiszpańskiego, który dzisiaj wydaje się oczywisty -
      demokratyczny i egalitarny. Franco chciał czegoś zupełnie innego -
      panstwa wyznaniowego, autorytarnego i skrajnie elitarystycznego, co
      też zresztą później zrealizował. Jeśli nie liczyć okresu Bieruta,
      dyktatura Franco była znacznie brutalniejsza, niż ZSRR. NIe dawała
      też perspektyw awansu szerokim warstwom społeczeństwa.

      Mimo wszystko lepiej się stało, że wygrała Falanga. W wypadku jej
      porażki do władzy doszedłby blok, którego patronem był Stalin i
      liderom "niekomunistom" zaczęłyby przytrafiać się straszne wypadki.
      Przytrafiałyby się tak długo, aż na placu boju nie pozostaliby
      wyłącznie bolszewicy. Mozliwe, że zastosowany zostałby wariant
      przećwiczony później w Europie Wschodniej - rząd koalicyjny z
      komunistami trzymającymi resorty siłowe a potem powolna eliminacja
      przeciwników. Tak czy inaczej Europa Zachodnia znalazłaby się w
      czerwonych kleszczach. Ciekawi mnie, jak wyglądałby hiszpanski
      komunizm. Czy upadłby szybciej odcięty od "metropolii" , czy też
      Hiszpania stałby się "perłą w koronie" i niezatapialnym lotniskowcem
      ZSRR w Europie Zachodniej ?

      Reasumując wychodzi na to, że Hiszpanie nie mieli wyboru. Tak czy
      inaczej skazani byli na brutalną dyktaturę i postępujące zacofanie
      bez względu na to, kto wygrałby wojnę...

      pzdr
      • bmc3i Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 18.02.09, 22:21
        szatek100 napisał:


        > też zresztą później zrealizował. Jeśli nie liczyć okresu Bieruta,
        > dyktatura Franco była znacznie brutalniejsza, niż ZSRR.

        Sugerujesz ze byla brutalniejsza niz dyktatura Stalina, z milionami
        wymordowanych wlasnych obywateli?
        • szatek100 Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 18.02.09, 23:59
          bmc3i napisał:

          > Sugerujesz ze byla brutalniejsza niz dyktatura Stalina, z milionami
          > wymordowanych wlasnych obywateli?

          Miało być: "znacznie brutalniejsza, niż PRL" - nie licząc okresu do
          1956 oczywiście. Mój błąd...

          pzdr
          • axx611 Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 19.02.09, 03:47
            A jakie plusy miala dyktatura gaudillo? Bo i takowe miala. Chyba
            najwiekszym plusem byla neutralnosc w czasie II WS. Spoleczenstwo
            zylo niezle. Swobody obywatelskie zostaly ograniczone ale za to
            scisle umocnil sie sojusz z KK. No i dobrze zostala rozbudowana
            przybudowka KK jaka jest organizacja "Opus Dei" mieszanka kosciola
            z businessem w imie Boga.Czyli wzorzec zastosowany rowniez i w
            Polsce. Hiszpanie a zwlaszcza KK i Opus Dei wczesnie dostrzegli
            korzysci z integracji z UE. To ze byla tam pierwszorzedna
            dyktatura wodza zupelnie nie przeszkadzalo USA w utrzymywaniu
            wzorowych relacji z Franco. USA bogato zaplacily za zgode na
            stacjonowanie bombowcow z bronia atomowa. O ile sobie przypominam
            to nawet sfinansowaly zakup samolotow dla lotnictwa.
            Wracajac do tematu co by bylo gdyby doszla komuna do wladzy? Nic
            by nie bylo bo komuna doszla do wladzy we Francji i Wloszech gdzie
            partie komunistyczne swoja wiekszoscia przewyzszaly nawet nasza
            przodowniczke. Sa zreszta do dzisiaj. Natomiast spustoszenia w
            Europie dokonala partia NSDAP. O Rosji nie wspominam bo z Europa
            Zachodnia niewiele miala wspolnego chyba tylko tworzenie jaczejek.
            www.opusdei.pl/sec.php?s=531
      • odyn06 Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 19.02.09, 08:31
        Masz rację. Patrzenie na wojnę domową w Hiszpanii oczami Hemingwaya wypacza jej
        istotę. Hiszpania ku wojnie domowej staczała się już od 1930-1931 roku. Słabły
        struktury państwa, rosła bieda i niezadowolenie społeczne, umiejętnie podsycane
        przez WSZYSTKIE skrajne siły polityczne. Wybuch każdej wojny domowej powoduje
        polaryzację poglądów politycznych zwaśnionych stron. Anarchiści (silni w
        Hiszpanii jak cholera) zupełnie negowali pojęcie państwa, komuniści stali się
        bardziej komunistyczni, a na prawej flance było podobnie. Antagonizmy polityczne
        podsycane biedą i iberyjskim temperamentem stały się takim zapalnikiem, że
        "bunt" Franco jedynie skanalizował wybuch społeczny i wszechobecne walki
        wszystkich ze wszystkimi.
        Na tej wojnie próbowali zarobić wszyscy, z Polską włącznie, bo dostarczaliśmy
        broń obydwu stronom. W innych krajach było podobnie.
        • axx611 Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 21.02.09, 23:41
          A tak na marginesie,
          kolumber.pl/g/2613-Sladami%20Ernesta%20Hemingwaya...
          • jorl Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 22.02.09, 09:06
            axx zalaczyl link do kogos kto po polsku pisal o Hemingwayu. Nawet w takim
            krotkim tekscie sa klamstwa.
            Tutaj ten zaklamany cytat z tego tekstu:

            " Hemingway mial swoj dom na Kubie przez ponad 20 lat a kiedy wybuchla tam
            rewolucja i wszyscy zamozni Amerykanie uciekali w pospiechu on...pozostal. Byl
            nawet bliskim znajomym Fidela Castro co spowodowalo umieszczenie go "pod lupa"
            przez rzad USA, kiedy po nieporozumieniu z Fidelem zapakowal walizke i
            postanowil wrocic do rodzinnego kraju."


            Rzad USA zakazal pobytu na Kubie obywatelom amerykanskim. Po grozba wiezienia.
            To zreszta jest do dzisiaj. I wlasnie to byl ten powod wyjazdu Hemingwaya z
            Kuby. A ten propagadista o tym ani slowa.
            Tak wlasnie przekreca sie rzeczywistosc. Po kropelce tworzy sie inny Swiat.
            Do tego, ale to juz mniej wazne, ani slowa o tym ze byl ochlapusem. I ze wlasnie
            alkohol poniszczyl mu wewnetrzne organy.
            Wystarczy popatrzec na jego zdjecia. Tlusty, niewysportowany czlowiek. A
            dokladnie wrak czlowieka. No ale jak sie siedzi coddziennie w barze i sie
            drinkuje to przeciez tak musi byc

            Pozdrowienia

            • billy.the.kid Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 22.02.09, 09:47
              taka jakaś smieszna ta usańska WOLNOŚC.
              zakazac człowiekowi jechac gdzie chce.
              a tak poza tym czepta się chłopaki tramwaja a nie hemingwaya-facio zył se jak
              chciał. tylko jego zmarwteienie jak zszedł był ze tego swiata.
              jedni w młodym wieku odchcodzą bo zachciało im sie wojenki.
              inni od gorzałeczki.i to jest ich wybór.
              • jorl Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 22.02.09, 10:44
                billy.the.kid napisał:

                > a tak poza tym czepta się chłopaki tramwaja a nie hemingwaya-facio zył se jak
                > chciał. tylko jego zmarwteienie jak zszedł był ze tego swiata.
                > jedni w młodym wieku odchcodzą bo zachciało im sie wojenki.
                > inni od gorzałeczki.i to jest ich wybór.

                Oczywiscie ich wybor. Ale od takiego ktory o nim pisze to wymagam juz pisania
                prawdy. A koloryzowal mocno w tym linku. Dokladnie klamal. Bo ze byl Hemingway
                alkoholikiem ani slowa. A mi pokazywano knajpy i stolki barowe gdzie
                przesiadywal. Robiac swoja ture dzienna w Havannie.
                Nawet na "jego" stolku siedzialem. I mam zdjecie. Mnie na tym stolku, nie
                Hemingwaya.

                Pozdrowienia



                Pozdrowienia

                • axx611 Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 23.02.09, 04:33
                  W publikacjach o Hemingwayu pojawia sie informacja ze
                  homoseksualista zostal za sprawa swojej matki. Otoz jego mamusia
                  miala przedziwne hobby polegajace na przebieraniu Ernesta w szatki
                  dziewczece bo po prostu chciala miec i widziec w nim dziewczynke.
                  Co zreszta jej sie udalo i Ernest jak podrosl to zasmakowal w tej
                  grze z tym ze sie nie przebieral za kobiete a wrecz przeciwnie
                  rozbieral sie. Za to jego brat przebieral sie za kobiete cale
                  zycie jako rasowy transwesyta.
                  Przedziwne sa zainteresowania rodzicow.
                  • billy.the.kid Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 23.02.09, 08:42
                    jakby pisał tzw.literaturę faktu-można by mu kłam zadac.
                    boli tych jego nielubców ze kolesiował się tam gdzieś z wspaniałym walterem
                    świerczewskim???
                    • axx611 Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 23.02.09, 13:40
                      Podobno nasz general Golz co to sie ku...m nie klanial spedzil
                      niejedna noc z Ernestem dobrze dajac w gardlo. Panowie lubili
                      siebie.Hemingway zostawil sporo niezlych ksiazek (Nick Adams) a Golc
                      jak sam pseudonim wskazuje zostal uwienczony na banknocie i
                      monecie.Banknot tylko 50 zlotowy(kolor zielony) co wydaje sie chyba
                      zlekcewazeniem jego zaslug a przeciez strzelal celnie i nigdy nie
                      byl trzezwy podobnie jak i Ernest.
                      • billy.the.kid Re: Lewicowy mit wojny domowej w Hiszpanii 23.02.09, 15:39
                        co do trzeźwości tych ludków może najlepiej wypowiedzieliby się ci którzy z nimi
                        walili te nafte.
                        ineczej sa to inf.na poziomie wolnej europy lub magla.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka