Dodaj do ulubionych

Gripen's love-story...

08.04.09, 20:25
www.altair.com.pl/start-2755
Czy ten wielozadaniowy myśliwiec ma jeszcze jakiekolwiek szanse na wygranie
poważnego przetargu na WSB? Oczywiście, mam na myśli duży i poważny kontrakt,
na -dziesiąt samolotów. Dla ważnego odbiorcy, a nie jakiejś rep.bananowej czy
azjatyckiej dyktatury. Wiem, że tematyka drażliwa, bo na tym forum jest wielu
gripenofilskich uczestników;)
Obserwuj wątek
    • bmc3i Re: Gripen's love-story... 08.04.09, 21:54
      dirloff napisał:


      > azjatyckiej dyktatury. Wiem, że tematyka drażliwa, bo na tym forum jest wielu
      > gripenofilskich uczestników;)

      Juz chyba nie tak wielu
    • grogreg Re: Gripen's love-story... 08.04.09, 22:13
      Indyjski przetarg.
      Swoja droga Grippen to najlepiej się sprzedający samolot bojowy Saab'a. Viggen w
      ogóle nie nie wydostał się poza Szwecję, a Draken trafił do trzech krajów.
      Gripen jest w siłach powietrznych trzej krajów i ciągle ma szanse.
      • dirloff Re: Gripen's love-story... 08.04.09, 22:50
        W Indiach Gripen nie ma żadnych szans, będzie tzw.wypełniaczem przetargu. Za
        krótki zasieg, za mały udżwig. A ta wersja NG zaczyna sprawiać wrażenie
        składaka. Do tego względy polityczne, a raczej geopolityczne. Samolot jest
        uzależniony od amerykańskich części i podzespołów, w tym strategiczne, jak
        silnik. W przypadku konfliktu indyjsko-amerykańskiego samoloty są w kłopotach.
        Szwecja jest natomiast za słabym państwem w roli promotora i opiekuna takiego
        kontraktu.

        W takim przypadku lepiej już wybrać F-16 z radarem AESA. Wersję E/F Block 60 lub
        jeszcze bardziej rozwiniętą. Przynajmniej za tym pójdzie możliwość
        implementowania w przyszłości rozwiązań z F-35, jak i samego samolotu. Do tego
        możliwość serwisowania, upgrade'owania i grzebania w eFach z całego świata, jak
        Izraelczycy.
        Nie mówiąc juz o powiązaniu sojuszniczym i gosp.z USA.

        Czarnym koniem, moim zdaniem, jest francuski Rafale. W wersji ostatecznej(F.3?)
        w pełni wielozadaniowy. Z naprawdę rozbudowanym wachlarzem uzbrojenia.
        Nowoczesny samolot, przyszłościowy, z możliwością modernizacji. Zapowiadane są
        potężniejsze silniki i radar AESA. Myślę, że go dostanie o wiele szybciej niż
        Eurofighter.
        Do tego silne wsparcie polityczne, w pełnie niezależnego państwa, prowadzącego
        kompletnie autonomiczą politykę względem tzw.wielkich (USA, Rosja i Chiny). To
        zapowiada brak problemów z częściami i uzbrojeniem. To dla Indii może być
        decydujące - niezależność. Problemem wydaje mi się wyłącznie cena, Francuzi mogą
        przeszarżować.

        A zapewne i tak wygra tani, toporny, dobry i rozwinięty MiG-29SMT2 (MiG-35).
        Będzie miał radar AESA. Jest to naprawdę dobry samolot, i wpisałby się w
        indyjską zbrojeniową. Do tego posiadana juz infrastruktura, uzbrojenie, niektóre
        części zamienne, wyszkolona kadra pilotów i mechaników.

        • bmc3i Re: Gripen's love-story... 08.04.09, 22:55
          dirloff napisał:

          > W Indiach Gripen nie ma żadnych szans, będzie tzw.wypełniaczem przetargu. Za
          > krótki zasieg, za mały udżwig. A ta wersja NG zaczyna sprawiać wrażenie
          > składaka. Do tego względy polityczne, a raczej geopolityczne. Samolot jest
          > uzależniony od amerykańskich części i podzespołów, w tym strategiczne, jak
          > silnik. W przypadku konfliktu indyjsko-amerykańskiego samoloty są w kłopotach.



          Tak kosmicznej teorii jeszcz enie slyszalem. Mysle ze juz bardziej prawdopodony jest konflikt indyjsko-rosyjki, ze nie wspomne o indyjko-chinskim


          > Szwecja jest natomiast za słabym państwem w roli promotora i opiekuna takiego
          > kontraktu.
          >
          > W takim przypadku lepiej już wybrać F-16 z radarem AESA. Wersję E/F Block 60 lu
          > b
          > jeszcze bardziej rozwiniętą. Przynajmniej za tym pójdzie możliwość
          > implementowania w przyszłości rozwiązań z F-35, jak i samego samolotu. Do tego
          > możliwość serwisowania, upgrade'owania i grzebania w eFach z całego świata, jak
          > Izraelczycy.
          > Nie mówiąc juz o powiązaniu sojuszniczym i gosp.z USA.
          >
          > Czarnym koniem, moim zdaniem, jest francuski Rafale. W wersji ostatecznej(F.3?)
          > w pełni wielozadaniowy.


          Rafale na eksport jest drozszy w detalu niz Raptor



          Z naprawdę rozbudowanym wachlarzem uzbrojenia.
          > Nowoczesny samolot, przyszłościowy, z możliwością modernizacji. Zapowiadane są
          > potężniejsze silniki i radar AESA. Myślę, że go dostanie o wiele szybciej niż
          > Eurofighter.
          > Do tego silne wsparcie polityczne, w pełnie niezależnego państwa, prowadzącego
          > kompletnie autonomiczą politykę względem tzw.wielkich (USA, Rosja i Chiny). To
          > zapowiada brak problemów z częściami i uzbrojeniem. To dla Indii może być
          > decydujące - niezależność.


          Chyba ze Chiny postawia francji warunek - albo my, albo indie....

          • dirloff Re: Gripen's love-story... 08.04.09, 23:24
            > Tak kosmicznej teorii jeszcz enie slyszalem. Mysle ze juz bardziej prawdopodony
            > jest konflikt indyjsko-rosyjki, ze nie wspomne o indyjko-chinskim

            Doskonale wiesz, ze nie miałem na myśli wojny Indii ze Stanami. To byłoby
            absurdalne. Nie nadinterpretuj moich wypowiedzi, proszę. Chodziło mi o konflikty
            wielostronne, np.: Indie-Paksitan a USA, Izrael-Iran-Pakistan-Indie a USA, etc,
            etc. Konflikt nie oznacza wyłącznie wojnę, lecz również rywalizację, spory
            dyplomatyczne, konflikty sojuszników badz krajów nad którymi ktoś stanowi
            protektorat(vide USA i Izrael czy USA i Pakistan), konflikty gospodarcze,
            ekonomiczno-walutowe, religino-kulturowe. USA tkwią po uszy na Bliskoim
            Wschodzie i w świecie arabskich lub muzułmańskim. To już ogromny problem dla
            Indii, vide Pakistan, Afganistan, Kaszmir, i własni muzułmanie...

            > Rafale na eksport jest drozszy w detalu niz Raptor

            Napisałem w swoim poście, że Francuzi mogą przerzarżować z ceną. Nie zauważyłeś?
            Lecz w tym przypadku to Ty przeszarżowałeś matrek, i to znacznie. Po pierwsze,
            Raptor nie jest i już prawdopodobnie nigdy nie będzie na eksport(nie licząc
            Izraela, w przyszłości, choć tu raczej jest brany pod uwagę F-35). Po drugie,
            jak narazie nie ma jednej, ustalonej ceny Raptora. Po trzecie, mówimy o F-16.
            Tylko i wyłącznie. Po czwarte, samoloty będą brane, jak sądzę, pod uwagę z
            pełnymi pakietami uzbrojenoa. To atut Rafale.


            > Chyba ze Chiny postawia francji warunek - albo my, albo indie....


            To możliwe, pełna zgoda. Choć z drugiej strony, mamy casus Tajwanu i franc.,
            nowoczesnych fregat. Również Mirage. Jakoś wybrnęli i sporo zarobili. Nie
            pam.dokładnie, jaką liczbę wsb zapowiedzieli Hindusi. Chyba jakieś 120 sztuk, z
            pakietami uzbrojenia, części zamiennych, a także infrastruktura i szkolenia. To
            będą dziesiatki mld euro. Kontrakt na przynajmniej 2-3 dekady. Gruba ryba dla
            Dassault, jak Arabia Saudyjska dla BAe Systems.



            • bmc3i Re: Gripen's love-story... 08.04.09, 23:33
              dirloff napisał:

              > > Rafale na eksport jest drozszy w detalu niz Raptor
              >
              > Napisałem w swoim poście, że Francuzi mogą przerzarżować z ceną. Nie zauważyłeś
              > ?
              > Lecz w tym przypadku to Ty przeszarżowałeś matrek, i to znacznie. Po pierwsze,
              > Raptor nie jest i już prawdopodobnie nigdy nie będzie na eksport(nie licząc
              > Izraela, w przyszłości, choć tu raczej jest brany pod uwagę F-35). Po drugie,
              > jak narazie nie ma jednej, ustalonej ceny Raptora.


              Nie jest, ale jednak V generacji Raptor kosztuje 150 mln, a IV generacji Rafale
              140 - 160 mln. To swiadczy o "konkurencyjnosci" francuskiej maszyny.


              Po trzecie, mówimy o F-16.
              > Tylko i wyłącznie. Po czwarte, samoloty będą brane, jak sądzę, pod uwagę z
              > pełnymi pakietami uzbrojenoa. To atut Rafale.
              >
              >
              > > Chyba ze Chiny postawia francji warunek - albo my, albo indie....
              >
              >
              > To możliwe, pełna zgoda. Choć z drugiej strony, mamy casus Tajwanu i franc.,
              > nowoczesnych fregat. Również Mirage. Jakoś wybrnęli i sporo zarobili.


              Tylko ze czasy sie zmieniaja. Chiny caly czas sie rozwijaja i maja coraz wyzsze
              wymagania.

              • dirloff Re: Gripen's love-story... 08.04.09, 23:46
                > Nie jest, ale jednak V generacji Raptor kosztuje 150 mln, a IV generacji Rafale
                > 140 - 160 mln. To swiadczy o "konkurencyjnosci" francuskiej maszyny.

                Powtarzam, Raptor nie jest i dłuuugo nie będzie na eksport, włącznie z Izraelem.
                Pradopodobnie nigdy. Te 150 mln to cena wirtualna. Dla Amerykanów. Po uprzednim
                opłaceniu całego programu w postaci kilkadziesieciu mld dollarów. Jakby liczyć
                rzetelnie, to cena mogła by i osiągnąć 300 mln. Koszt dla odbiorcy zagranicznego
                byłby prawdopodobnie zbliżony. Do tego ciągle zapominasz o pakiecie uzbrojenia.
                USAF ma pełme magazyny, regularnie opróżniane i zapełniane.


                > Tylko ze czasy sie zmieniaja. Chiny caly czas sie rozwijaja i maja coraz wyzsze
                > wymagania.


                To prawda. Lecz pecunia non olet. A za Rafale tych pecuni mogą być mld euro;)
                Chiny natomiast w ogóle nie są odbiorcą franc.uzbrojenia. O ile się orientuje,
                to żadnego.
                • bmc3i Re: Gripen's love-story... 08.04.09, 23:55
                  dirloff napisał:

                  > > Nie jest, ale jednak V generacji Raptor kosztuje 150 mln, a IV generacji
                  > Rafale
                  > > 140 - 160 mln. To swiadczy o "konkurencyjnosci" francuskiej maszyny.
                  >
                  > Powtarzam, Raptor nie jest i dłuuugo nie będzie na eksport, włącznie z Izraelem
                  > .

                  ja nie pisze zeby Rafale mial konkurowac bezpisrednio z Raotorem, lecz piję do
                  wzietej z sufitu ceny Rafale, a raptora wspomnialem jedytnie jako dowod, ze
                  cena Rafale to pijany sen francuskiej pomrocznosci.
                  .


                  > Pradopodobnie nigdy. Te 150 mln to cena wirtualna. Dla Amerykanów. Po uprzednim
                  > opłaceniu całego programu w postaci kilkadziesieciu mld dollarów.

                  Klodzt programu zostal oplacny na biezaco przez lata jego trwania. Taki system.
                  To nie Lockheed wylozyl dzisiatki mld dol na program raptora, lecz amerykanski
                  podatnik go lockheedowi via gov skredytowal. Nikt nie bedzie placil za R&D po
                  raz drugi.



                  Jakby liczyć
                  > rzetelnie, to cena mogła by i osiągnąć 300 mln.

                  W ten sam sposob nalezaloby "rzetelnie" liczyc cene Rafale, i wowczas takze
                  wyjdzie 400 mln za sztuke....



                  Koszt dla odbiorcy zagraniczneg
                  > o
                  > byłby prawdopodobnie zbliżony. Do tego ciągle zapominasz o pakiecie uzbrojenia.
                  > USAF ma pełme magazyny, regularnie opróżniane i zapełniane.
                  >
                  >
                  > > Tylko ze czasy sie zmieniaja. Chiny caly czas sie rozwijaja i maja coraz
                  > wyzsze
                  > > wymagania.
                  >
                  >
                  > To prawda. Lecz pecunia non olet. A za Rafale tych pecuni mogą być mld euro;)
                  > Chiny natomiast w ogóle nie są odbiorcą franc.uzbrojenia. O ile się orientuje,
                  > to żadnego.
                  • dirloff Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 00:13
                    > ja nie pisze zeby Rafale mial konkurowac bezpisrednio z Raotorem, lecz piję do
                    > wzietej z sufitu ceny Rafale, a raptora wspomnialem jedytnie jako dowod, ze
                    > cena Rafale to pijany sen francuskiej pomrocznosci.

                    Jednak tak napisałeś, wyżej, sprawdz sobie.
                    A i sumka za franc.samolot z uzbrojeniem nie powinna przekraczać 100mln euro.
                    Myślę, że wyjdzie jakieś 70-80. Inaczej mogą pakować zabawki... Raptor, ten
                    hipotetycznie eksportowy, bez uzbrojenia, kosztowałby o wiele więcej niż te 150
                    mln. O wiele więcej... Być może i nie 300, lecz ok.200. W tym przypadku wszyscy
                    mówią pass:)


                    > Klodzt programu zostal oplacny na biezaco przez lata jego trwania. Taki system.
                    > To nie Lockheed wylozyl dzisiatki mld dol na program raptora, lecz amerykanski
                    > podatnik go lockheedowi via gov skredytowal. Nikt nie bedzie placil za R&D po
                    > raz drugi.

                    Ok, wiem i rozumiem. Lecz te pieniądze zapłacano, płacono i kredytowano jakieś
                    dwie dekady. W którym roku wzbił się w powietrze prototyp Raptora? 1989, 1990,
                    1991r.? Hindusi nie zapłacą Francuzom za R&D. Amerykanom również by nie
                    zapłacili. Zatem ciągle mamy mniej-więcej 90 mln za Rafale i ok.200 za Raptora.
                    Nie widzisz różnicy?
                    • bmc3i Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 00:26
                      dirloff napisał:

                      > > ja nie pisze zeby Rafale mial konkurowac bezpisrednio z Raotorem, lecz pi
                      > ję do
                      > > wzietej z sufitu ceny Rafale, a raptora wspomnialem jedytnie jako dowod,
                      > ze
                      > > cena Rafale to pijany sen francuskiej pomrocznosci.
                      >
                      > Jednak tak napisałeś, wyżej, sprawdz sobie.


                      Nieprawda. Nasalem odnosnie ceny Rafale, ktory jakoby mialby byc "czarnym
                      koniem". Nie bedzie, bo jego cena jest kosmiczna, porownywalna z Raptorem, mimo
                      ze to samolot z zupelnie innej polki jakosciowej niz F-22


                      > A i sumka za franc.samolot z uzbrojeniem nie powinna przekraczać 100mln euro.
                      > Myślę, że wyjdzie jakieś 70-80. Inaczej mogą pakować zabawki... Raptor, ten
                      > hipotetycznie eksportowy, bez uzbrojenia, kosztowałby o wiele więcej niż te 150
                      > mln. O wiele więcej... Być może i nie 300, lecz ok.200.


                      To czyste spekulacje bez oparcia w danych. Dowolnie rzucasz sobie kwotami, tak
                      jednego jak i drugiego samolotu, jak ci akurat pasuje. ("Myslę").


                      >




                      >
                      > > Klodzt programu zostal oplacny na biezaco przez lata jego trwania. Taki s
                      > ystem.
                      > > To nie Lockheed wylozyl dzisiatki mld dol na program raptora, lecz ameryk
                      > anski
                      > > podatnik go lockheedowi via gov skredytowal. Nikt nie bedzie placil za R&
                      > D po
                      > > raz drugi.
                      >
                      > Ok, wiem i rozumiem. Lecz te pieniądze zapłacano, płacono i kredytowano jakieś
                      > dwie dekady. W którym roku wzbił się w powietrze prototyp Raptora? 1989, 1990,
                      > 1991r.?

                      F-22 oblatano w roku 90-tym, a Rafale w 86, i co z tego?


                      Hindusi nie zapłacą Francuzom za R&D. Amerykanom również by nie
                      > zapłacili. Zatem ciągle mamy mniej-więcej 90 mln za Rafale i ok.200 za Raptora.
                      > Nie widzisz różnicy?


                      Nie, bo manipulujesz danymi. Cena Rafale to nie 90 mln, lecz 140 - 160. Podawana
                      w taki sam sposob, jak podaje sie cene Raptora - 150 mln. To po pierwsze. Po
                      drugie - francuski rad nic nie kosztowal? Francuzi mieli program Rafale za
                      darmo? Czy tez wlasnie zostal sfinansowany z kieszeni podatnika?



                      • dirloff Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 01:06
                        > Nieprawda. Nasalem odnosnie ceny Rafale, ktory jakoby mialby byc "czarnym
                        > koniem". Nie bedzie, bo jego cena jest kosmiczna, porownywalna z Raptorem, mimo
                        > ze to samolot z zupelnie innej polki jakosciowej niz F-22

                        Doskonale wiem i rozumiem, że to zupełnie inne półki. Cena nie jest kosmiczna,
                        bo nie jest jeszcze w ogóle ustalona. To będzie strategiczny kontrakt
                        międzyrządowy, Francji z Indiami, a nie Dassault z IAF. A sama cena jednostkowa
                        będzie uzalżniona od ilości sztuk(tylko np.90, czy 120 plus opcja na kolejne 60
                        samolotów)? Wachlarz całego francuskiego uzbrojenia czy wybrane wzory?
                        Współprodukcja w Indiach, czy nie? Przyszłościowa współprodukcja i
                        współfinansowanie opracowania silniejszych silników i radaru AESA, czy nie? To
                        wszystko będzie miało zasadniczy wpływ na cenę pojedynczego egzemplarza. W
                        przypadku tak wielkiego kontraktu, wręcz strateg.zarówno dla Indii jak i
                        Francji, cena może oscylować w przedziale 20-30 mln euro za sztukę. Skąd wziąłeś
                        te ponad 100 mln?
                        Z oficjalnej strony Dassault? Czy wysłałeś maila do Sarkozy'ego?

                        Raptora sam żeś wyciągnął, niczym asa z rękawa, choć gramy w szachy;)
                        Do tego znaczonego, z punktacją +150 mln. Ta cena, hipotetycznego eksp.Raptora
                        jest nierealna. Nie mówię o Izraelu, pamiętaj.

                        > To czyste spekulacje bez oparcia w danych. Dowolnie rzucasz sobie kwotami, tak
                        > jednego jak i drugiego samolotu, jak ci akurat pasuje. ("Myslę").

                        Mam prawo myśleć i szacować. Jestem całkiem rozsądnym człowiekiem, pasjonatem
                        militariów. Tak jak i Ty. Nie odbieraj mi tych praw, skoro ja tego nie robię
                        Tobie. Ok? Oboje szacujemy, mając swoją wiedzę i żródła, poglądy i opinie. Ani
                        ja nie jestem Mitterand'em/Sarkozy'm, ani Ty Bush'em/Obamą. To będą kwoty w
                        ostateczności ustanawianie przez rządy zaint.państw.

                        Rafale jest "czarnym koniem" wyłącznie z dwóch powodów, co opisalem w
                        poprzednich postach. Wielozadaniowość i pakiet uzbrojenia oraz... niezależność i
                        franc.mocarstwowość. Choć ta druga już schyłkowa i wielce przez żabojadów
                        wydumana. To może być decydujące dla Indii, ta niezależność dajaca poczucie bezp.

                        > F-22 oblatano w roku 90-tym, a Rafale w 86, i co z tego?

                        To, że to mi/nam powie, ile lat i mld dollarów wpakowali w program Raptora
                        Amerykanie. O ile -dziesiat lub -set mln'ów dollarów więcej można szacunkowo
                        dołożyć do tej kwoty 150 mln za jedną sztukę F-22A

                        > Nie, bo manipulujesz danymi. Cena Rafale to nie 90 mln, lecz 140 - 160. Podawan
                        > a
                        > w taki sam sposob, jak podaje sie cene Raptora - 150 mln. To po pierwsze. Po
                        > drugie - francuski rad nic nie kosztowal? Francuzi mieli program Rafale za
                        > darmo? Czy tez wlasnie zostal sfinansowany z kieszeni podatnika?

                        Jak wyżej. A dodając. Indyjczycy(Indusi, Hindusi), nie dadzą więcej niż te
                        ok.90-100 mln euro za samolot. Nie pokryją franc.kosztów r&d. Lecz i
                        Amerykańskich by nie pokryli, natomiast już te 200 mln za Raptora musieli by
                        zapłacić. Być może i 250-300 mln. Rozumiesz? Za jednego Raptora miałbyś, będąc
                        Indiami, 2-3 Rafale. Mając klucz 3 franc.samolotów z podwieszonymi Meteorami
                        przeciw jednemu F-22 nie stawiał bym już tak pewnie na wygraną Raptora. Tym
                        bardziej przy gradiacji. 9 przeciw 3. 30 przeciw 10. I tak dalej, i tak dalej...

                        Na koniec, proszę, nie zarzucaj mi manipulacji. Oboje szacujemy koszta. Czytam
                        Twoje posty od kilku lat, cenię twoją wiedzę i zaangażowanie w BMD,
                        amer.lotnictwo i marynarkę, a teraz jako pasjonat militariów cieszę się, że mogę
                        z Tobą się spierać. Lecz róbmy to fair:)
                        • matrek Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 01:18
                          Wszystko ok, masz prawo szacowac, tylko kiedy swoje szacvunki przedstawiasz jako
                          jakąś teze, to musisz napisac przynajmniej na czxym je oparles, a nie bierzesz
                          jakies kwoty z sufitu, bez przedstwienia jakichs przeslanek takich szacunkow. W
                          ten spsob moglbyzs napisac, ze Rafale bedzie kosztowal tyle co F-16, i rowniez
                          trzeba by Ci wierzyc....

                          tak samo z Twoimi szacunkami ceny Raptora.

                          Cena Rafale pojawia sie tu i owdzie w brnzowych mediach, podobnie jak cena
                          EF200, odpowienio ≤160 i 120 mln, podobnie jak cena Raptora.

                          Mozna oczywiscie is za Altairem i pisac "nie liczac kosztów R&D", tylko ten sam
                          altair ani sie zajaknie o kosztach R&D, gdy pisze o kosztach Rafale czy EF2000.
                          • dirloff Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 01:56
                            W
                            > ten spsob moglbyzs napisac, ze Rafale bedzie kosztowal tyle co F-16, i rowniez
                            > trzeba by Ci wierzyc....

                            A jeżeli tak będzie? Ja biorę pod uwagę wyłącznie F-16E/F Block 60 dla Z.E.A.
                            Wyśrubowana werjsa, a dla Indii być może i jeszcze lepsza, np. Block 70 czy 80,
                            jak go tam nazwą. Mocniejsze silniki, radar AESA, mocniejsza elektronika i pody,
                            duży pakiet uzbrojenia, etc, etc. Ile kosztował pojedyńczy egzemplarz dla
                            Arabów? 80 mln? 100?

                            > Cena Rafale pojawia sie tu i owdzie w brnzowych mediach, podobnie jak cena
                            > EF200, odpowienio ≤160 i 120 mln, podobnie jak cena Raptora.

                            Oczywiście, znam te opracowania, są szacunkowe. Jak te nasze. Jak i w przypadku
                            Raptora. Kurs euro/dollar, koszt dodawania, implementacji kolejnych
                            funkcji(Rafale F.3), rózne pakiety uzbrojenia. To się zmienia z roku na rok,
                            zależnie od kolejnych upgrade'ów maszyn i nast.przetargów na wsb na świecie. Do
                            tego skoki euro, w skali roku kilkunastoprocentowe. Obecnie nie ma żadnej
                            oficjalnej ceny za Rafale. Ostatnią, oficajlną, zaprezentowaną światu była cena
                            przy przetargu singapurskim. Tym, który wygrało F-15SG. Francuzi proponowali
                            Singapurczykom ostateczną wersję F.3, już w pełni wielozadaniową. W tym wachlarz
                            całego franc.uzbrojenia, również np.przeciwokrętowe. Oczywiście, poza taktyczną
                            bombą atomową, hehe. Nie odnajdę teraz linka, ale jestem prawie pewien, że to
                            było poniżej 100 mln euro za sztukę, naprawdę. Jakieś 80-90... Postaram się
                            odszukać, to nam powinno rozjaśnić sprawę. Jeżeli się nie mylę, szacując
                            oczywiście, to teraz to powinna być podobna suma.
                            • gregorxix Re: Gripen's love-story... 10.04.09, 17:39
                              Aktualna cena Rafale to 64-70 mln ojro (ta druga to za wariant morski jak mniemam). Oczywiście cena dla nabywcy zagranicznego może się różnić od tej jaką płacą Francuzi.
                              • bmc3i Re: Gripen's love-story... 10.04.09, 17:41
                                gregorxix napisał:

                                > Aktualna cena Rafale to 64-70 mln ojro (ta druga to za wariant morski jak mniem
                                > am). Oczywiście cena dla nabywcy zagranicznego może się różnić od tej jaką płac
                                > ą Francuzi.


                                Caly czas wyraznie pialem o cenie eksportowej.

                                • gregorxix Re: Gripen's love-story... 10.04.09, 17:48
                                  Tej nie poznamy dopóki nie pojawi się pierwszy zagraniczny klient. Ale nie
                                  powinna się dramatycznie różnić od tej jaką płaci francuskie lotnictwo.
                                  Zakładając podobny standard wyposażenia oczywiście.
                                  • bmc3i Re: Gripen's love-story... 10.04.09, 18:03
                                    gregorxix napisał:

                                    > Tej nie poznamy dopóki nie pojawi się pierwszy zagraniczny klient. Ale nie
                                    > powinna się dramatycznie różnić od tej jaką płaci francuskie lotnictwo.
                                    > Zakładając podobny standard wyposażenia oczywiście.


                                    Owszem, nie wiem czy dramatycznie, ale znacznie roznic sie moze, biorąc pod
                                    uwage koniecznosc zwrotu czesci kosztow R&D. Panstwo francuskie je ponioslo,
                                    wiec drygi raz ich nie ponosi, w przypadku natomiast odbiorcow zagranicznych,
                                    jest bardzo prawdopodobne, a nawet niemal pewne, ze beda zmuszeni do
                                    "rekompensaty" ich w pewnym zakresie.

                                    Tu ujawnia sie polityczny aspekt sprawy, gdyz ta kwestia daje mozliwosc doboru
                                    ceny, w zaleznosci od odbiorcy. Jeden odbiorca moze refinansowac koszty R&D w
                                    znacznie wiekszym zakresie, niz inny.

                                    • gregorxix Re: Gripen's love-story... 10.04.09, 18:25
                                      Dlaczego Francuzi, którym bardzo zależy na uzyskaniu pierwszego kontraktu
                                      eksportowego, mieliby uwzględniać w cenie maszyn koszty prac
                                      badawczo-rozwojowych? Jeżeli przesadzą z ceną nikt im tego samolotu nie kupi. A
                                      przecież potencjalny nabywca i tak musi się liczyć z niewielkim
                                      rozpowszechnieniem typu (co wpłynie choćby na cenę części zamiennych czy koszta
                                      późniejszej modernizacji), oraz z koniecznością zakupu francuskiego
                                      uzbrojenia/wyposażenia dodatkowego, również niezbyt rozpowszechnionego i drogiego.
                                      Możliwość sprzedaży za granicę samolotu to nie okazja do "odzyskania" części
                                      zainwestowanych w rozwój konstrukcji pieniędzy francuskiego podatnika ale przede
                                      wszystkim zapewnienie pracy i zysku dla zakładów biorących udział w programie
                                      budowy i rozwoju Rafale, dla dostawców uzbrojenia itd.
                                  • dirloff Re: Gripen's love-story... 10.04.09, 20:02
                                    Próbuję matrkowi to wytłumaczyć od 2-3 dni. Uparł się względem ponad 100 mln
                                    euro się tego trzyma. Jak miś koala drzewa eukaliptusowego.
                                    Ok.70 mln euro, góra!, i to za wersję o wiele kosztowniejszą, morską(pokładową).
                                    Indie mogą wybrać klasyczną, tańszą. Do tego sprawa ilości samolotów - aż ok.
                                    120 sztuk plus opcja na kilkadzisiat kolejnych. Pełen wachlarz uzbrojenia i
                                    współprodukcja w Indiach. Kontrakt stricte rządowy, regulowany przez Paryż.
                                    Zarówno może być 75 mln za samolot, jak i 55 mln za sztukę. Zarobią w
                                    przyszłości więcej, dzięki upgrade'm - mocniejszy silnik, radar AESA, pociski
                                    Meteor.
                                    • bmc3i Re: Gripen's love-story... 10.04.09, 20:06
                                      dirloff napisał:

                                      > Próbuję matrkowi to wytłumaczyć od 2-3 dni. Uparł się względem ponad 100 mln
                                      > euro się tego trzyma. Jak miś koala drzewa eukaliptusowego.
                                      > Ok.70 mln euro, góra!, i to za wersję o wiele kosztowniejszą, morską(pokładową)
                                      > .
                                      > Indie mogą wybrać klasyczną, tańszą. Do tego sprawa ilości samolotów - aż ok.
                                      > 120 sztuk plus opcja na kilkadzisiat kolejnych. Pełen wachlarz uzbrojenia i
                                      > współprodukcja w Indiach. Kontrakt stricte rządowy, regulowany przez Paryż.
                                      > Zarówno może być 75 mln za samolot, jak i 55 mln za sztukę. Zarobią w
                                      > przyszłości więcej, dzięki upgrade'm - mocniejszy silnik, radar AESA, pociski
                                      > Meteor.

                                      Dobra, nie ma co sie przerzucac. Pozyjemy zobaczymy jakie beda ceny eksportowe.
                                    • gregorxix Re: Gripen's love-story... 10.04.09, 20:54
                                      Nie popadajmy w przesadę. Montaż końcowy i produkcja niektórych podzespołów w Indiach ceny nie obniży, raczej ją podniesie. W końcu koszty przygotowania drugiej linii montażowej (i produkcji podzespołów) poniosą Hindusi. Odbije się to na cenie finalnej samolotu.
                                      Ale nie o to tutaj chodzi. Praca i doświadczenie, podatki płacone na miejscu itd...

                                      Indie mają wielkie ambicje i dostrzegają korzyści jakie wspólna realizacja kontraktów zbrojeniowych może przynieść w przyszłości.
                • browiec1 Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 11:09
                  Chiny duzo skorzystaly na francuskich technologiach(i ogolnie
                  europejskich). Co do kontaktow z Tajwanem to te Mirage chyba byly od
                  kogos trzeciego odkupione.
                  A wracajac do Indii to wekszosc maszyn ma byc skaldanych w Indiach.
                  • bmc3i Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 12:28
                    browiec1 napisał:

                    > Chiny duzo skorzystaly na francuskich technologiach(i ogolnie
                    > europejskich).


                    Wbrew temu co twierdzi dirloff, Francja jest najpowazniejszym - nie wiem, poza
                    Rosją - dostawca technologii wojskowych do Chin. Nie ma okrety kraju środka,
                    ktory nie zawieralby technologi ktora przyleciala wprost od Thalesa. Tyle wiem,
                    a i w innych rodzajach sprzetu wojskowego, co drugie urzadzenie nosi
                    prawdopodobnie znaczek made in france.
                    • dirloff Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 15:45
                      No tak, Thales, tu masz rację. Myślałem bardziej o pełnych wzorach uzbrojenia i
                      sprzętu wojskowe, a nie o podzespołach, którymi Chińczycy uzupełniają sprzęt
                      swojej i rosyjskiej produkcji. Lecz to nie wyklucza skutecznej, chińskiej
                      blokady. Jakoś w przypadku dostaw dla Tajwanu udawało się Francuzom
                      wymanewrować, przemóc chińskią złość i naciski. A fregaty i myśliwce to byle co.
                      To broń która w hipotetycznym chińsko-chińskim konflikcie może zaszkodzić
                      kontynentalnym Chińczykom.

                      Do tego pytanie, czy gra dla franc.prezydenta, rządu, administracji warta jest
                      świeczki? Ok.120 samolotów, z prawdopodobną opcje na kilkadziesiąt kolejnych. To
                      były by mld euro i strategiczny kontrakt. Wieloletnia współpraca, przy
                      opracowywaniu, rozwijaniu i produkowaniu samego Rafale jak i jego upgrade'ów i
                      uzbrojenia.

                      Dla pełni obrazu powinniśmy mieć dostępny jakiś raport, opracowanie
                      dot.franc.-chińskiej wymiany handlowej, z uzględnieniem przemysłu zbrojeniowego
              • szatek100 Matrek 09.04.09, 21:01
                bmc3i napisał:


                > Nie jest, ale jednak V generacji Raptor kosztuje 150 mln, a IV
                generacji Rafale
                > 140 - 160 mln. To swiadczy o "konkurencyjnosci" francuskiej
                maszyny.
                >

                Matruś, skąd Ty wziąłeś takie kosmiczne sumy? :) Zaletą Rafale jest
                właśnie dość umiarkowana cena. "Goła" maszyna ma kosztować coś koło
                50 mln Euro. Spotkałem się nawet z opinią, że egzemplarze na eksport
                mogą być tańsze ze względu na rzekomo niższy vat dla towarów
                eksportowych we Francji. Ten samolot może jeszcze sporo zwojować na
                światowych rynkach. Jest tańszy o jakieś 20% od głównego
                europejskiego konkurenta - Eurofightera (koszt gołej maszyny - ponad
                60 mln Euro). Jest jednoczesnie jakieś 20-30 % droższy od głównego
                konkurenta amerykańskiego - F\A-18 E\F (ponoć zeszli z ceną do 50
                mln $). Nie brak jednak opinii , że jest to maszyna lepsza od SH a
                poza tym nie każdy chce (lub może :P) kupować wyroby amerykańskie.

                PS: Uważam, że mimo falstartu Gripen również ma szanse odnieść
                sukces na świecie. Wygrany przetarg w Polsce mógły być dla tej
                konstrukcji tym, samym co dla transportera Patria AMV - kamieniem
                uruchamiającym lawinę (zamówień). NIestety dla Szwedów tak się nie
                stało. Mimo to jest jeszcze światło w tunelu: konkurencja się
                wykrusza - Mirage 2000 nie jest już produkowany a Rafale jest duzo
                droższy. Ten sam los spotka pewnie niedługo F-16 a następca
                będzie...jak w przypadku Rafale :) Gripen ma szansę zdominować
                rynek tańszych maszyn, gdzie obecnie rządzą Rosjanie a i Chińczycy
                rozpychają się łokciami. Jest co prawda mikrusem w porównaniu do
                maszyn rodziny Su-27, ale z radarem AESA,silniekim GE-414, niskim
                RCS, zachodnim uzbrojeniem, systemem wymiany danych TIIDS czy
                atrakcyjnymi kosztami eksploatacji może śmiało rywalizować
                z "Flankerami" czy "Fulcrumami". NIektóre uboższe państwa mają
                zresztą prozachodnią orientację i wyrób made in UE będzie tam miał
                znacznie lepszy odbiór, niż sprzęt made in ZBiR. Pod warunkiem, że
                Amerykanie nie będą podrzucać kłód pod nogi, jak ma to mijsce np. z
                radarem do koreańskiego T-50. Wszystko zalezy od tego, kiedy LM
                zdecyduje się zakończyć produkcję Fighting Falcona.

                pozdrawiam !
                • dirloff Re: Matrek 09.04.09, 21:43
                  Cóz, wcześniej matrek wyśmiewał moje wpisy o możliwości amerykańskiej blokady na
                  produkcję bądż eksport samolotów posiadający części i podzespoły rodem z USA.
                  Przykład koreańskiego T-50 wiele mówi. Niby ścisły sojusznik, wręcz objęty
                  amer.protektoratem obronnym, lecz jednak obserwowany i w niektórych przypadkach
                  kontrolowany. Biznes to biznes...
                  • bmc3i Re: Matrek 09.04.09, 22:46
                    dirloff napisał:

                    > Cóz, wcześniej matrek wyśmiewał moje wpisy o możliwości amerykańskiej blokady n
                    > a
                    > produkcję bądż eksport samolotów posiadający części i podzespoły rodem z USA.


                    Co Ty wygadujesz? Kiedy wysmiewalem informacje o samej mozlwiosci blokady?
                    A'propos, kto pisal o zablokowaniu przez Amerykanow eksportu EF2000?

                    > Przykład koreańskiego T-50 wiele mówi. Niby ścisły sojusznik, wręcz objęty
                    > amer.protektoratem obronnym, lecz jednak obserwowany i w niektórych przypadkach
                    > kontrolowany. Biznes to biznes...

                    Tu nie chodzilo o zadnych sojusznikow, lecz o fakt wspolnej konstrukcji.
                    Amerykanie sa udzialowcem programu tego samolotu, ktory bez ich udzialu
                    prawdopodobnie w ogole by nie powstal. Udzialowcem majacym co najmniej takie
                    samo prawo do decyzji, jak koreanczycy.


                    • dirloff Re: Matrek 09.04.09, 23:54
                      Najpierw pisales o karach dla BAe i mozliwosciach blokady eksportu wzgledem
                      Eurofightera, a pozniej wysmiewales tozsamy scenariusz - lecz ze wzgledow
                      geopolitycznych - wzgledem Gripena. Choc to Eurpfighter jest na lepszej
                      pozycji, poniewaz nie zawiera tak wazkiej czesci produkcji amerykanskiej, jak
                      silnik. Natomiast Gripen tak. Nie widzisz roznicy, kolosalnej wrecz?
                      • bmc3i Re: Matrek 09.04.09, 23:57
                        dirloff napisał:

                        > Najpierw pisales o karach dla BAe i mozliwosciach blokady eksportu wzgledem
                        > Eurofightera, a pozniej wysmiewales tozsamy scenariusz - lecz ze wzgledow
                        > geopolitycznych - wzgledem Gripena.


                        Prosze o cytat z linkiem

                        • dirloff Re: Matrek 10.04.09, 02:11
                          Wybacz, lecz nie mam na to juz sil. Walkowalismy to w Twoim watku o AMRAAMach i
                          Eurofighterze. Walkujemy i w moim watku o Gripenie. Taka byla wymowa: 20-30
                          proc.amer.technologii w Eurofighterze i blokada biznesu BAe przez amer.wymiar
                          sprawiedliwosci bylo powaznym problemem(wedle Ciebie), natomiast podstawowa
                          czesc Gripena - jak silnik - produkcji stricte amer.i hipotetyczna mozliwosc
                          blokady jego montazu w samolotach produkcji szwedzko-brytyjskiej, juz nie
                          problemem(wedle Ciebie i browca1). Ba! Jest wrecz niemozliwe! :)
                          • bmc3i Re: Matrek 10.04.09, 02:19
                            dirloff napisał:

                            > Wybacz, lecz nie mam na to juz sil. Walkowalismy to w Twoim watku o AMRAAMach i
                            > Eurofighterze. Walkujemy i w moim watku o Gripenie.

                            No jasne.
                            - twierdziełes A
                            - udowodnij ze tak twierdzilem
                            - nie chce mi sie.



                            Taka byla wymowa: 20-30
                            > proc.amer.technologii w Eurofighterze i blokada biznesu BAe przez amer.wymiar
                            > sprawiedliwosci bylo powaznym problemem(wedle Ciebie), natomiast podstawowa
                            > czesc Gripena - jak silnik - produkcji stricte amer.i hipotetyczna mozliwosc
                            > blokady jego montazu w samolotach produkcji szwedzko-brytyjskiej, juz nie
                            > problemem(wedle Ciebie i browca1). Ba! Jest wrecz niemozliwe! :)


                            Bo jest roznica pomiedzy blokada wynikajaca z przyczyn prawnych - z powodu
                            ciezkiego przestepstwa, a ewentualnościa blokady ze wzgledow - jak to okresliles
                            - geopolitycznych.

                            • dirloff Re: Matrek 10.04.09, 03:41
                              > No jasne.
                              > - twierdziełes A
                              > - udowodnij ze tak twierdzilem
                              > - nie chce mi sie.

                              Niepotrzebnie sie irytujesz w tym przypadku, matrek. Walkujemy ten motyw w dwoch
                              naszych watkach. Po kilkadziesiat wpisow. Jestem, jak narazie, jeszcze nowym
                              forumowiczem. Dopiero zaczynam. Trudno jest mi odpowiadac Ci w tej manierze
                              wycinania dwoch, trzech linijek wyrwanych z kontekstu. To juz nie merytoryka,
                              lecz retoryka. Odnioslem sie do naszej alternatywnej dyskusji o Arabii
                              Saudyjskiej. Merytorycznych powodow wybrania Eurofightera. Ty natomiast
                              zredukowales to do... lapowki. Doskonale wiesz, ze to bledne uproszczenie.
                              Spiskowo-teoryjne wrecz. Pobocznym watkiem byly amer. restrykcje wzgledem BAe i
                              ich biznesow. Europejskiego z eksportem EF2000 i amerykanskiego.

                              > Bo jest roznica pomiedzy blokada wynikajaca z przyczyn prawnych - z powodu
                              > ciezkiego przestepstwa, a ewentualnościa blokady ze wzgledow - jak to okreslile
                              > s
                              > - geopolitycznych.

                              Tak, lecz roznica wylacznie werbalna, wizerunkowa, medialna. W rzeczywistosci
                              nie ma zadnej. Wystarczy decyzja/podpis amer. prezydenta badz kroregos z
                              sekretarzy mu podleglych i w przieciagu 24 lub 48 godz. Indie pozostaja na
                              lodzie, bez dedykowanych Gripenowi silnikow. Nie wiem, czy Szwedzi/Brytyjczycy
                              je skladaja badz produkuja na licencji. Przypuszczam, ze nie. Importuja raczej
                              ze Stanow. Jezeli nawet Gripen wygralby indyjski przetarg i z czasem doszloby do
                              jego licencyjnej produkcji/montazu na terytorium Hindusow, to i tak owe silniki
                              musialyby byc importowane.
                              W tym przypadku mozliwy jest wspominany przeze mnie scenariusz:
                              Wybucha pelna wojna lub jakis ogr., lecz ostry, krwawy militarny konflikt miedzy
                              Indiami i Pakistanem. Obie strony rzucaja na granice kolejne wojska, podrywaja
                              samoloty. Jak dotad bez wymieniania razow nuklearnych. Sytuacja jednak sie
                              rozwija, jest bardzo dynamiczna. USA, UE, Rosja, Chiny naciskaja na oba panstwa.
                              Probuja przerwac konflikt i jego eskalacje. Dochodzi do pierwszych, lotniczych
                              pojedynow, spadaja wraki pakist.F-16 i indyj.Gripenow. Amerykanie wzmagaja
                              naciski i...blokuja sprzedaz/produkcje/montaz silnikow!
                              Ta blokada moze byc uruchomiona w kazdym stadium konfliktu. Ba! Nawet i
                              przednim. Czy teraz rozumiesz...?

                              Uff, musialem lopatologicznie, zebys nie odwracal kota ogonem:P
                              • bmc3i Re: Matrek 10.04.09, 04:04
                                dirloff napisał:

                                > > No jasne.
                                > > - twierdziełes A
                                > > - udowodnij ze tak twierdzilem
                                > > - nie chce mi sie.
                                >
                                > Niepotrzebnie sie irytujesz w tym przypadku, matrek. Walkujemy ten motyw w dwoc
                                > h
                                > naszych watkach. Po kilkadziesiat wpisow. Jestem, jak narazie, jeszcze nowym
                                > forumowiczem. Dopiero zaczynam. Trudno jest mi odpowiadac Ci w tej manierze
                                > wycinania dwoch, trzech linijek wyrwanych z kontekstu. To juz nie merytoryka,
                                > lecz retoryka. Odnioslem sie do naszej alternatywnej dyskusji o Arabii
                                > Saudyjskiej. Merytorycznych powodow wybrania Eurofightera. Ty natomiast
                                > zredukowales to do... lapowki. Doskonale wiesz, ze to bledne uproszczenie.
                                > Spiskowo-teoryjne wrecz. Pobocznym watkiem byly amer. restrykcje wzgledem BAe i
                                > ich biznesow. Europejskiego z eksportem EF2000 i amerykanskiego.
                                >


                                Napisales - jak pamietam - ze "o czyms swiadczy" fakt wybrania Eurofigtera przes
                                Saudów. Tymczasem o niczym nie swiadczy, jesli za tym wyborem stoi wielki
                                miedzynarodowy skandal korupcyjny. Jesli juz o czyms to swiadczy, to raczej
                                przeciwko EF2000 - dobrej skadinad maszynie - ze jej producent musi poslugiwac
                                sie "koperta" aby wygrac.



                                > > Bo jest roznica pomiedzy blokada wynikajaca z przyczyn prawnych - z powod
                                > u
                                > > ciezkiego przestepstwa, a ewentualnościa blokady ze wzgledow - jak to okr
                                > eslile
                                > > s
                                > > - geopolitycznych.
                                >
                                > Tak, lecz roznica wylacznie werbalna, wizerunkowa, medialna. W rzeczywistosci
                                > nie ma zadnej. Wystarczy decyzja/podpis amer. prezydenta badz kroregos z
                                > sekretarzy mu podleglych i w przieciagu 24 lub 48 godz. Indie pozostaja na
                                > lodzie, bez dedykowanych Gripenowi silnikow. Nie wiem, czy Szwedzi/Brytyjczycy
                                > je skladaja badz produkuja na licencji.

                                I oczywiscie nikt inny nie moze zablokowac dostaw do indi czy innego kraju -
                                tylko USA. Rzad szwedzki nie moze postapic z Gripenem jak amerykanski prezydent,
                                zostawiajac w ten sposob Hindusow na lodzie...




                                Przypuszczam, ze nie. Importuja raczej
                                > ze Stanow. Jezeli nawet Gripen wygralby indyjski przetarg i z czasem doszloby d
                                > o
                                > jego licencyjnej produkcji/montazu na terytorium Hindusow, to i tak owe silniki
                                > musialyby byc importowane.
                                > W tym przypadku mozliwy jest wspominany przeze mnie scenariusz:
                                > Wybucha pelna wojna lub jakis ogr., lecz ostry, krwawy militarny konflikt miedz
                                > y
                                > Indiami i Pakistanem. Obie strony rzucaja na granice kolejne wojska, podrywaja
                                > samoloty. Jak dotad bez wymieniania razow nuklearnych. Sytuacja jednak sie
                                > rozwija, jest bardzo dynamiczna. USA, UE, Rosja, Chiny naciskaja na oba panstwa
                                > .
                                > Probuja przerwac konflikt i jego eskalacje. Dochodzi do pierwszych, lotniczych
                                > pojedynow, spadaja wraki pakist.F-16 i indyj.Gripenow. Amerykanie wzmagaja
                                > naciski i...blokuja sprzedaz/produkcje/montaz silnikow!
                                > Ta blokada moze byc uruchomiona w kazdym stadium konfliktu. Ba! Nawet i
                                > przednim. Czy teraz rozumiesz...?
                                >
                                > Uff, musialem lopatologicznie, zebys nie odwracal kota ogonem:P


                                Od samego poczatku rozumiem co chcesz powiedziec, nie wiem tylko dlaczego
                                twierdzisz, ze jedynie amerykanie moga blokowac, a juz rzad Szwecji, czy tez
                                Prezydent Francji nie...


                                • dirloff Re: Matrek 10.04.09, 05:17
                                  > Napisales - jak pamietam - ze "o czyms swiadczy" fakt wybrania Eurofigtera prze
                                  > s
                                  > Saudów. Tymczasem o niczym nie swiadczy, jesli za tym wyborem stoi wielki
                                  > miedzynarodowy skandal korupcyjny. Jesli juz o czyms to swiadczy, to raczej
                                  > przeciwko EF2000 - dobrej skadinad maszynie - ze jej producent musi poslugiwac
                                  > sie "koperta" aby wygrac.

                                  O tym juz rozmawialismy. To o niczym nie swiadczy, poza regionalna
                                  obyczajowoscia(bakszysz) i o tym, ze swiat jest brutalny, cyniczny, i podatny na
                                  korupcje. Lecz to byla sprawa marginalna. Przypuszczam, ze Boeing oferujac
                                  kolejne wersje F-15 rowniez dal w lape komu bylo trzeba, lub przynajmniej
                                  probowal, lecz mu grzecznie odmowiono. Saudoie wybrafi EFa wymienanych przeze
                                  mnie powodow.

                                  > I oczywiscie nikt inny nie moze zablokowac dostaw do indi czy innego kraju -
                                  > tylko USA. Rzad szwedzki nie moze postapic z Gripenem jak amerykanski prezydent
                                  > ,
                                  > zostawiajac w ten sposob Hindusow na lodzie...

                                  Rzad Szwecji jest za slaby i gra swoja karta neutralnosci. Do tego rzad Indii
                                  nie bedzie w palecie swiat.mocarstw robiaych naciski na Indie i Pakistan. Nie
                                  beda mogli niczego zablokowac, bo samolot-zwyciezca w przetargu ma byc
                                  produkowany z czasem w Indiach. Silniki sa amerykanskie...

                                  A nawet gdyby, co jest nierealne, rzad Szwecji podjal probe, to... byloby to
                                  jeszcze gorzej! Hahaha. Dwa kraje blokujace rozwoj Gripena. Dwa rzady, szwedzki
                                  i amer.! Widzisz w tym ironie losu? Sam wyszukales dla mnie mocniejszy argument...:P
                                  To juz wole amer.F-16. Bede przynajmniej uzeral sie z 1 rzadem, a nie dwoma!
                                  Matrek, matrek:)))

                                  Prawdziwa niezaleznosc, we wszystkich aspektach, daje rzad Francji. Politycznie
                                  zdystansowany wzgledem i USA, i Rosji. Pomimo niedawnego przystapienia do NATO.
                                  Technologicznie jeszcze bardziej. Rafale i jego uzbrojenie w 100proc. made in
                                  France. Najdrobniejsza srubeczka nawet. Zartujac sobie, to i w 110proc.!:P


                                  > Od samego poczatku rozumiem co chcesz powiedziec, nie wiem tylko dlaczego
                                  > twierdzisz, ze jedynie amerykanie moga blokowac, a juz rzad Szwecji, czy tez
                                  > Prezydent Francji nie...


                                  Jak wyzej.
                                  • bmc3i Re: Matrek 10.04.09, 05:32
                                    dirloff napisał:

                                    > > Napisales - jak pamietam - ze "o czyms swiadczy" fakt wybrania Eurofigter
                                    > a prze
                                    > > s
                                    > > Saudów. Tymczasem o niczym nie swiadczy, jesli za tym wyborem stoi wielki
                                    > > miedzynarodowy skandal korupcyjny. Jesli juz o czyms to swiadczy, to racz
                                    > ej
                                    > > przeciwko EF2000 - dobrej skadinad maszynie - ze jej producent musi poslu
                                    > giwac
                                    > > sie "koperta" aby wygrac.
                                    >
                                    > O tym juz rozmawialismy. To o niczym nie swiadczy, poza regionalna
                                    > obyczajowoscia(bakszysz) i o tym, ze swiat jest brutalny, cyniczny, i podatny n
                                    > a
                                    > korupcje. Lecz to byla sprawa marginalna. Przypuszczam, ze Boeing oferujac
                                    > kolejne wersje F-15 rowniez dal w lape komu bylo trzeba, lub przynajmniej
                                    > probowal, lecz mu grzecznie odmowiono. Saudoie wybrafi EFa wymienanych przeze
                                    > mnie powodow.




                                    Zbyt duzo w Twojej argumentacji przypuszczen i "original research".


                                    >
                                    > > I oczywiscie nikt inny nie moze zablokowac dostaw do indi czy innego kraj
                                    > u -
                                    > > tylko USA. Rzad szwedzki nie moze postapic z Gripenem jak amerykanski pre
                                    > zydent
                                    > > ,
                                    > > zostawiajac w ten sposob Hindusow na lodzie...
                                    >
                                    > Rzad Szwecji jest za slaby i gra swoja karta neutralnosci. Do tego rzad Indii
                                    > nie bedzie w palecie swiat.mocarstw robiaych naciski na Indie i Pakistan. Nie
                                    > beda mogli niczego zablokowac, bo samolot-zwyciezca w przetargu ma byc
                                    > produkowany z czasem w Indiach. Silniki sa amerykanskie...



                                    Do czasu, Hindusi przygotowuja wlasny silnik - czytales o tym w art. ze zdejciem
                                    kilku typow samolotow na stanie indyjskich sil powietrznych.


                                    >
                                    > A nawet gdyby, co jest nierealne, rzad Szwecji podjal probe, to... byloby to
                                    > jeszcze gorzej! Hahaha. Dwa kraje blokujace rozwoj Gripena. Dwa rzady, szwedzki
                                    > i amer.! Widzisz w tym ironie losu? Sam wyszukales dla mnie mocniejszy argument
                                    > ...:P

                                    Nie wyszkoukalem, lecz ty pominales jeden "drobny" elemencik mojego argumentu -
                                    prezydenta Francji, ktory rowniez moze zablokowac dostawy czesci i wszystkiego
                                    innego dla Rafale, podobnie Riosja i kazdy inny kraj...



                                    > To juz wole amer.F-16. Bede przynajmniej uzeral sie z 1 rzadem, a nie dwoma!
                                    > Matrek, matrek:)))
                                    >
                                    > Prawdziwa niezaleznosc, we wszystkich aspektach, daje rzad Francji.



                                    Buuu ha ha ha...



                                    Politycznie
                                    > zdystansowany wzgledem i USA, i Rosji. Pomimo niedawnego przystapienia do NATO.

                                    I nie ma wlasnych iteresow, zwlaszcza w Azji poludniowo-wschodniej....





                                    > Technologicznie jeszcze bardziej. Rafale i jego uzbrojenie w 100proc. made in
                                    > France. Najdrobniejsza srubeczka nawet. Zartujac sobie, to i w 110proc.!:P


                                    Jaaasne... zapewne tak jak w Eurofighterze.


                                    >
                                    >
                                    > > Od samego poczatku rozumiem co chcesz powiedziec, nie wiem tylko dlaczego
                                    > > twierdzisz, ze jedynie amerykanie moga blokowac, a juz rzad Szwecji, czy
                                    > tez
                                    > > Prezydent Francji nie...
                                    >
                                    >
                                    > Jak wyzej.
                                    • dirloff Re: Matrek 10.04.09, 14:33
                                      > Zbyt duzo w Twojej argumentacji przypuszczen i "original research".

                                      Taka forma tego miejsca. To forum, nie targi zbrojeniowe. Opieramy się na
                                      "original research" w postaci różnych żródeł(internet,prasa,media) i własnych
                                      poglądach, opiniach, wnioskach. Nie jesteśmy przecież profesjonalistami,
                                      marketingowcami lub przedst. handlowymi tych firm zbrojeniowych. Ja nie pracuję
                                      w Dassault, a Ty nie pracujesz w BAe. Chyba że się mylę...? Lockheed-Martin...?:)

                                      > Do czasu, Hindusi przygotowuja wlasny silnik - czytales o tym w art. ze zdejcie
                                      > m
                                      > kilku typow samolotow na stanie indyjskich sil powietrznych.

                                      Ok, lecz nie wiem czy to im się uda. Sporo własnych projektów porzucili, nie
                                      mogąc właśnie opracować jakiegoś podzespołu/części lub ich zintegrować. A i tak
                                      to potrwa, a może i być anulowane...

                                      > > Prawdziwa niezaleznosc, we wszystkich aspektach, daje rzad Francji.
                                      >
                                      >
                                      >
                                      > Buuu ha ha ha...

                                      Nie buu'hahaha'j, lecz pokaż mi bardziej lub przynajmniej równie niezależny
                                      kraj, który jest w pełni autonomicznym i niezależnym producentem uzbrojenia. W
                                      tym wypadku WSB, całego systemu, z wachlarzem uzbrojenia. Poza globalnymi
                                      graczami, vide USA i Rosja, nie ma takowych... Jest tylko Francja, z Rafale'm.

                                      • bmc3i Re: Matrek 10.04.09, 14:46
                                        dirloff napisał:

                                        > > Zbyt duzo w Twojej argumentacji przypuszczen i "original research".
                                        >
                                        > Taka forma tego miejsca. To forum, nie targi zbrojeniowe. Opieramy się na
                                        > "original research" w postaci różnych żródeł(internet,prasa,media) i własnych
                                        > poglądach, opiniach, wnioskach. Nie jesteśmy przecież profesjonalistami,
                                        > marketingowcami lub przedst. handlowymi tych firm zbrojeniowych. Ja nie pracuję
                                        > w Dassault, a Ty nie pracujesz w BAe. Chyba że się mylę...? Lockheed-Martin...?
                                        > :)



                                        Original reaseach oznacza tworczosc wlasna, a nie przeszkiwanie zrodel.....


                                        >
                                        > > > Prawdziwa niezaleznosc, we wszystkich aspektach, daje rzad Francji.
                                        > >
                                        > >
                                        > >
                                        > > Buuu ha ha ha...
                                        >
                                        > Nie buu'hahaha'j, lecz pokaż mi bardziej lub przynajmniej równie niezależny
                                        > kraj, który jest w pełni autonomicznym i niezależnym producentem uzbrojenia. W
                                        > tym wypadku WSB, całego systemu, z wachlarzem uzbrojenia. Poza globalnymi
                                        > graczami, vide USA i Rosja, nie ma takowych... Jest tylko Francja, z Rafale'm.
                                        >


                                        Tylko ze Ty pioszesz o niezaleznosci odbiorcy, a nie dostawcy. O niezaleznosci
                                        Inddi od Francji po przyjeciu francuskiego sprzetu od Francji, a nie o
                                        niezaleznosci Francji. Bezpieczenstwie indii w zakresie dostaw, a nie o tym czy
                                        Francuzi sa zalezni czy nie. Bezpieczenstwo Hindusow w ytym zakresie, nie jest
                                        ani odrobine wieksze w przypadku dostaw z Francji, niz w przypadku dostaw z USA.
                                        Zwlaszcza dleatego, ze Indie leza w poludniowo-wschodniej aZJI. Rejonie ktory
                                        Francja poczytuje sobie za obszar swoich szczegolnych interesow.
                                        • dirloff Re: Matrek 10.04.09, 15:30
                                          > Original reaseach oznacza tworczosc wlasna, a nie przeszkiwanie zrodel.....

                                          Ok, rozumiem, lecz to niczego nie zmienia. Przecież produkujemy tu się
                                          piśmiennie, na bazie naszej wiedzy i poglądów. A te, wiedza i poglądy, opierają
                                          się na żródłach. Bo jakże by inaczej...? Deus ex machina, transcendencja,
                                          psionizm? Matrek, znowuż wszedłeś na tor retoryczny, proszę, nie rób tego, to
                                          nie fair.


                                          > Tylko ze Ty pioszesz o niezaleznosci odbiorcy, a nie dostawcy. O niezaleznosci
                                          > Inddi od Francji po przyjeciu francuskiego sprzetu od Francji, a nie o
                                          > niezaleznosci Francji. Bezpieczenstwie indii w zakresie dostaw, a nie o tym czy
                                          > Francuzi sa zalezni czy nie. Bezpieczenstwo Hindusow w ytym zakresie, nie jest
                                          > ani odrobine wieksze w przypadku dostaw z Francji, niz w przypadku dostaw z USA
                                          > .
                                          > Zwlaszcza dleatego, ze Indie leza w poludniowo-wschodniej aZJI. Rejonie ktory
                                          > Francja poczytuje sobie za obszar swoich szczegolnych interesow.


                                          Ok, rozumiem Twoją argumentację, lecz jej nie podzielam. Z jakich powodów?
                                          Wyjaśniam już, choć pisałem wielokrotnie:
                                          Rafale, wygrywając przetarg, po dostarczeniu pewnej partii samolotów, byłby
                                          montowany w Indiach. Być może i produkowany(prod.części i podzespołów). Pózniej,
                                          wspólnie juz rozwijany, przez oba kraje. Tożsamo byłoby w przypadku Brazylii.
                                          W tym przypadku Indie będą miały samolot w pełni(sam samolo jak i jego
                                          uzbrojenie), naprawdę w pełni pochodzący z jednego żródła. Od silnika i radaru
                                          po najmniejszą śrubkę, śrubeczkę. Nowoczesny i podatny na rozwój, modernizację.
                                          Przyszłościowy. Żródła najbardziej niezaleznego i atonomicznego, w ogóle nie
                                          podatnego na międzynarodowe naciski(vide próby atomowe sprzed kilku lat).Żródła,
                                          które prowadzi polityki divide et impera na Bliskim Wschodzie, nie jest
                                          protektorem Izraela i Pakistanu, nie prowadzi globalnej rozgrywki z Rosją i
                                          Chinami. To Indiom daje Rafale. Aspekt i geopolityczny, i technologiczny. F-16 i
                                          Gripen tego nie dają.


                                          Francja, będąc mocarstwem, choć już raczej wyblakłym, prowadzi najbardziej
                                          niezależną politykę. Często wręcz przesadnie, ucierając nosa Amerykanom,
                                          Rosjanom, reszcie Europejczyków z UE. Pomimo powotu do NATO i międzynarodowego
                                          zaangażowania Sarkozy'ego to się nie zmienia i nie zmieni. Ciągle akcentują
                                          swoją niezależność, autonomię, franc.punkt widzenia. Nie tylko wizerunkowo, lecz
                                          również pragmatycznie. Cynicznie rozgrywając swoje interesy - polityczne, a
                                          zwłaszcza, gospo., eksportowe. Pam.głośną sprawę sprzed lat, kupna przez jakiś
                                          kraj 3-świata pakiety radarów cywilnej kontroli przestrzeni powietrznej? Nie
                                          pamiętam kto to był. Brazylia, Argentyna, Indie, Tajlandie, nie ważne. Łeb w łeb
                                          szły oferty amer.(Raytheon) z franc.(Thales/Thompson). Wygrali Amerykanie, co
                                          rozjuszyło Paryż. Zażądali powtórzenia przetargu, wszczęcia śledztwa, jawnego
                                          ukazania konkurenc.ofert. Do tego zarzucili USA szpiegostwo gosp., w ramach
                                          systemu Echelon. Tą sprawą zajęła się UE. Były naciski na W.Brytanię, jako na
                                          jeden z współ.org.tego systemu, stricte anglosaskiego systemu(USA, UK, Australia
                                          i Kanada). To wiele mówi...
                                          • dirloff Re: Matrek 10.04.09, 15:33
                                            Errata: NIE prowadzi polityki divide et impera na Bliskim Wschodzie, ...
                                            • bmc3i Re: Matrek 10.04.09, 15:43
                                              dirloff napisał:

                                              > Errata: NIE prowadzi polityki divide et impera na Bliskim Wschodzie, ...


                                              Fakt, bliski wschod ma wiele wspolnego z Indiami.

                                              A'propos, o wojnie sueskiej coś slyszales?
                                              • dirloff Re: Matrek 10.04.09, 19:53
                                                > Fakt, bliski wschod ma wiele wspolnego z Indiami.

                                                Ma wiele wspólnego, relacje wielostrone. Konflikty etniczne, religijne,
                                                geopolityczne. Bliskość wrażliwego, zapalnego regionu i możliwość
                                                kilkupaństwowej, atomowej rozruby. Izrael, Irak, Iran Afganistan, Pakistan, Indie.

                                                Masz manierę wycinania krótkich, dwuzdaniowych fragmentów, bez kontekstu, i na
                                                ich bazie szafowania zwrotami retorycznymi. Doskonale wiesz, ze nie zapowiadałem
                                                wojny Izraela z Indiami. Nie wracaj juz do wyjaśnionych wątków. W ten sposób
                                                możemy i natłuc 200-300 wpisów:P
                                                > A'propos, o wojnie sueskiej coś slyszales?

                                                Tak, oczywiście, i słyszałem o całej północnej, zachodniej, środkowej,
                                                francuskojęzycznej Afryce. To była i ciągle jest, przyn.w ogr. sposób, franc.
                                                stefa wpłypów. Mocarstwo kolonialne i jego postkolonialne problemy. Uprzedzając,
                                                o Indochinach równiez słyszałem. Lecz to tylko potwierdza autonomiczność
                                                Francji. Jakiś czas po Kanale Sueskim de Gaulle wyprowadził Francję z NATO.
                                                Pełna niezależność, franc.zosia-samosia. Punkt dla esportu uzbrojenia.
                                                • bmc3i Re: Matrek 10.04.09, 20:02
                                                  dirloff napisał:

                                                  > > Fakt, bliski wschod ma wiele wspolnego z Indiami.
                                                  >
                                                  > Ma wiele wspólnego, relacje wielostrone. Konflikty etniczne, religijne,
                                                  > geopolityczne. Bliskość wrażliwego, zapalnego regionu i możliwość
                                                  > kilkupaństwowej, atomowej rozruby. Izrael, Irak, Iran Afganistan, Pakistan, Ind
                                                  > ie.
                                                  >
                                                  > Masz manierę wycinania krótkich, dwuzdaniowych fragmentów, bez kontekstu, i na
                                                  > ich bazie szafowania zwrotami retorycznymi. Doskonale wiesz, ze nie zapowiadałe
                                                  > m
                                                  > wojny Izraela z Indiami. Nie wracaj juz do wyjaśnionych wątków. W ten sposób
                                                  > możemy i natłuc 200-300 wpisów:P

                                                  Nie msam maniery. EWrecz przeciwnie, niemla zawsz cytuje caly post na ktory
                                                  odpowiadam - ucinam jego fragmenty jedynie wowczas, gdy serwer gazety nie chce
                                                  mi zapisac postu bez usuniecia czesci cytowaneggo tektu. W przeciwienstwie co co
                                                  najmniej kilku forumowiczo, ktorzy nawet nigdy nie korzystaja z opcji odpowiedz
                                                  cytujac.

                                                  Merytorycznie podpowiadma na dole postu


                                                  > > A'propos, o wojnie sueskiej coś slyszales?
                                                  >
                                                  > Tak, oczywiście, i słyszałem o całej północnej, zachodniej, środkowej,
                                                  > francuskojęzycznej Afryce. To była i ciągle jest, przyn.w ogr. sposób, franc.
                                                  > stefa wpłypów. Mocarstwo kolonialne i jego postkolonialne problemy. Uprzedzając
                                                  > ,
                                                  > o Indochinach równiez słyszałem. Lecz to tylko potwierdza autonomiczność
                                                  > Francji. Jakiś czas po Kanale Sueskim de Gaulle wyprowadził Francję z NATO.
                                                  > Pełna niezależność, franc.zosia-samosia. Punkt dla esportu uzbrojenia.


                                                  Co niezaleznosc francji ma do ewentualnego kontraktu indyjskiego?
                                                  Wojna sueska swiadczy o tym, ze Francja rowniez nie przebiera w srodkach, i
                                                  rowniez moze pewnego dnia zablokowac jakiekolwiek dostawy uslug lub produktow do
                                                  indii, jak kazde inne panstwo.;

                                          • bmc3i Re: Matrek 10.04.09, 15:38
                                            dirloff napisał:

                                            > > Original reaseach oznacza tworczosc wlasna, a nie przeszkiwanie zrodel...
                                            > ..
                                            >
                                            > Ok, rozumiem, lecz to niczego nie zmienia. Przecież produkujemy tu się
                                            > piśmiennie, na bazie naszej wiedzy i poglądów. A te, wiedza i poglądy, opierają
                                            > się na żródłach. Bo jakże by inaczej...? Deus ex machina, transcendencja,
                                            > psionizm? Matrek, znowuż wszedłeś na tor retoryczny, proszę, nie rób tego, to
                                            > nie fair.
                                            >


                                            Zmienia zmienia. Mozesz przedstawiac swoje opinie na forum, ale nie jako
                                            argumenty w dyskusji. Tymi moga byc tylko informacje pozyskane ze źródeł. Bo
                                            prywatne opinie, to tylko i wylacznie radosna tworczosc.



                                            >
                                            > > Tylko ze Ty pioszesz o niezaleznosci odbiorcy, a nie dostawcy. O niezalez
                                            > nosci
                                            > > Inddi od Francji po przyjeciu francuskiego sprzetu od Francji, a nie o
                                            > > niezaleznosci Francji. Bezpieczenstwie indii w zakresie dostaw, a nie o t
                                            > ym czy
                                            > > Francuzi sa zalezni czy nie. Bezpieczenstwo Hindusow w ytym zakresie, nie
                                            > jest
                                            > > ani odrobine wieksze w przypadku dostaw z Francji, niz w przypadku dostaw
                                            > z USA
                                            > > .
                                            > > Zwlaszcza dleatego, ze Indie leza w poludniowo-wschodniej aZJI. Rejonie k
                                            > tory
                                            > > Francja poczytuje sobie za obszar swoich szczegolnych interesow.
                                            >
                                            >
                                            > Ok, rozumiem Twoją argumentację, lecz jej nie podzielam. Z jakich powodów?
                                            > Wyjaśniam już, choć pisałem wielokrotnie:
                                            > Rafale, wygrywając przetarg, po dostarczeniu pewnej partii samolotów, byłby
                                            > montowany w Indiach. Być może i produkowany(prod.części i podzespołów). Pózniej
                                            > ,
                                            > wspólnie juz rozwijany, przez oba kraje. Tożsamo byłoby w przypadku Brazylii.
                                            > W tym przypadku Indie będą miały samolot w pełni(sam samolo jak i jego
                                            > uzbrojenie), naprawdę w pełni pochodzący z jednego żródła. Od silnika i radaru
                                            > po najmniejszą śrubkę, śrubeczkę. Nowoczesny i podatny na rozwój, modernizację.
                                            > Przyszłościowy. Żródła najbardziej niezaleznego i atonomicznego, w ogóle nie
                                            > podatnego na międzynarodowe naciski(vide próby atomowe sprzed kilku lat).Żródła
                                            > ,
                                            > które prowadzi polityki divide et impera na Bliskim Wschodzie, nie jest
                                            > protektorem Izraela i Pakistanu, nie prowadzi globalnej rozgrywki z Rosją i
                                            > Chinami. To Indiom daje Rafale. Aspekt i geopolityczny, i technologiczny. F-16
                                            > i
                                            > Gripen tego nie dają.
                                            >
                                            >
                                            > Francja, będąc mocarstwem, choć już raczej wyblakłym, prowadzi najbardziej
                                            > niezależną politykę. Często wręcz przesadnie, ucierając nosa Amerykanom,
                                            > Rosjanom, reszcie Europejczyków z UE. Pomimo powotu do NATO i międzynarodowego
                                            > zaangażowania Sarkozy'ego to się nie zmienia i nie zmieni. Ciągle akcentują
                                            > swoją niezależność, autonomię, franc.punkt widzenia. Nie tylko wizerunkowo, lec



                                            Stany tez "akcentuja swoja niezaleznosc i autonomie", w niczycm nie sa w tym
                                            zakresie gorsze od Francji....

                                            Krotko mowiac, piszesz nie na temat. Twoje opinie, twoj original research, w
                                            duzej mieze podyktowane sa Twoja widoczna w stylu Twojej retoryki niechecia do
                                            USA, i stad wynikaja Twoje "argumenty".

                                            Indie sa bezpieczne kupujac od Francji, bo Francja jest niezalezna. Indie nie sa
                                            bezpieczne kupujac od USA, bo USA sa niezalencze, a zwlaszcza dlatego ze ja nie
                                            lubie USA.



                                            • dirloff Re: Matrek 10.04.09, 19:33
                                              > Zmienia zmienia. Mozesz przedstawiac swoje opinie na forum, ale nie jako
                                              > argumenty w dyskusji. Tymi moga byc tylko informacje pozyskane ze źródeł. Bo
                                              > prywatne opinie, to tylko i wylacznie radosna tworczosc.

                                              Vice versa, matrek:)


                                              > Stany tez "akcentuja swoja niezaleznosc i autonomie", w niczycm nie sa w tym
                                              > zakresie gorsze od Francji....
                                              >
                                              > Krotko mowiac, piszesz nie na temat. Twoje opinie, twoj original research, w
                                              > duzej mieze podyktowane sa Twoja widoczna w stylu Twojej retoryki niechecia do
                                              > USA, i stad wynikaja Twoje "argumenty".
                                              >
                                              > Indie sa bezpieczne kupujac od Francji, bo Francja jest niezalezna. Indie nie s
                                              > a
                                              > bezpieczne kupujac od USA, bo USA sa niezalencze, a zwlaszcza dlatego ze ja nie
                                              > lubie USA.

                                              A Twoje uprzedzenia do Francji świadome żawyżanie ceny jednostkowej Rafale? A
                                              udawanie że uzytkowanie samolotu składanego przez dwa kraje jest bezp.niz
                                              skladanego przez jeden, działający na przekrór wszystkim, kraj(Gripen/Rafale)?
                                              Nie zarzucaj mi postępowania tożsamego twojemu. Sam w innym wątku napisałeś
                                              ofranc.próbach nuklearnych.
                                              Napisałem w innym wątku, że lubię USA, nie lubię natomiast Francji. Lecz to nie
                                              zmienia atutów Rafale i wad Gripena.
                                              • bmc3i Re: Matrek 10.04.09, 20:05
                                                dirloff napisał:


                                                > A Twoje uprzedzenia do Francji świadome żawyżanie ceny jednostkowej Rafale?


                                                Nie wymyslilem jej sobie.

                                                A
                                                > udawanie że uzytkowanie samolotu składanego przez dwa kraje jest bezp.niz
                                                > skladanego przez jeden, działający na przekrór wszystkim, kraj(Gripen/Rafale)?
                                                > Nie zarzucaj mi postępowania tożsamego twojemu. Sam w innym wątku napisałeś
                                                > ofranc.próbach nuklearnych.
                                                > Napisałem w innym wątku, że lubię USA, nie lubię natomiast Francji. Lecz to nie
                                                > zmienia atutów Rafale i wad Gripena.


                                                Ja zyje we francji, wiec trudno mowic o moich uprzedzeniach do tego kraju.

                          • browiec1 Re: Matrek 10.04.09, 09:00
                            Dla mnie niemozliwe jest tylko helm na lewa strone zalozyc.Choc i tu
                            jakby sie postarac i zaprzec...
                    • dirloff Re: Matrek 10.04.09, 19:55
                      Ty. Możliwa kara dla BAe, za saudyjską korupcję. Te Twoje juz mityczne
                      30proc.technologii.
                  • browiec1 Re: Matrek 10.04.09, 08:45
                    Porownywanie Koreii(majacej rovic samolot bedacy konkurencja dla F-
                    16) z Indiami jest troszke niepowazne i nie na miejscu.
                    • dirloff Re: Matrek 10.04.09, 14:22
                      Dlaczego? To tylko przykład do argumentacji. Pokazuje, że Amerykanie mogą z
                      partykalrnych interesów coś zablokować. Rownież ze względów politycznych,
                      geopolitycznych. Mogą, i mają prawo. Nie neguję tego. Lecz i Indie mają prawo
                      wybrać maszynę, której rozwoju nikt nie będzie blokował. W tym przypadku
                      największe szanse ma Rafale(jeden outsiderski rząd), a najmniejsze Gripen(aż dwa
                      rządy, jeden niby-neutralny i drugi imperialny, rozgrywający globalnie).
                      • bmc3i Re: Matrek 10.04.09, 14:29
                        dirloff napisał:

                        > Dlaczego? To tylko przykład do argumentacji. Pokazuje, że Amerykanie mogą z
                        > partykalrnych interesów coś zablokować. Rownież ze względów politycznych,
                        > geopolitycznych. Mogą, i mają prawo. Nie neguję tego. Lecz i Indie mają prawo
                        > wybrać maszynę, której rozwoju nikt nie będzie blokował. W tym przypadku
                        > największe szanse ma Rafale(jeden outsiderski rząd), a najmniejsze Gripen(aż dw
                        > a
                        > rządy, jeden niby-neutralny i drugi imperialny, rozgrywający globalnie).


                        Jak chcesz rozmawaiac merytorycznie, a nie jak kazak, to zmien styl retoryki.

                        • dirloff Re: Matrek 10.04.09, 19:41
                          Nie jestem rusofilem, nie jestem Rosjaninem, nie piszę w jego manierze. Jestem
                          merytoryczny. Czy w tej wypowiedzi jest coś nieprawdziwego? Nie opisuję tym
                          geopolitycznych uwarunkowań obu ofert, franc.i szwedzko-bryt.? Czy Ameryka nie
                          jest imperium? Jest jedynym obecnie supermocarstwem, dzisiejszym imperium. Czy
                          nie prowadzi polityki na skalę globalną? Czy nie posiada pasmo sojusznikow
                          militarnych, mniej lub bardziej od nich zaleznych? Czy nie posiada
                          protektoratow? A całe NATO, Japonia i Korea Płd., Australia, Kanada i Meksyk,
                          szejkanaty arabskie, Turcja, dawniej Filipiny, Pakistan, casus Izraela? Nie
                          prowadzą obecnie dwóch wojen na świecie(można to nazwać okupacją). Czy nie
                          posiadają całej sieci baz wojskowych rozlokowanych po globie?
                          • bmc3i Re: Matrek 10.04.09, 20:08
                            dirloff napisał:

                            > Nie jestem rusofilem, nie jestem Rosjaninem, nie piszę w jego manierze. Jestem
                            > merytoryczny. Czy w tej wypowiedzi jest coś nieprawdziwego? Nie opisuję tym
                            > geopolitycznych uwarunkowań obu ofert, franc.i szwedzko-bryt.? Czy Ameryka nie
                            > jest imperium? Jest jedynym obecnie supermocarstwem, dzisiejszym imperium. Czy
                            > nie prowadzi polityki na skalę globalną? Czy nie posiada pasmo sojusznikow
                            > militarnych, mniej lub bardziej od nich zaleznych? Czy nie posiada
                            > protektoratow? A całe NATO, Japonia i Korea Płd., Australia, Kanada i Meksyk,
                            > szejkanaty arabskie, Turcja, dawniej Filipiny, Pakistan, casus Izraela? Nie
                            > prowadzą obecnie dwóch wojen na świecie(można to nazwać okupacją). Czy nie
                            > posiadają całej sieci baz wojskowych rozlokowanych po globie?


                            No, napisz jeszcze ze usa to wielki szatan, co tam bedziesz sie ograniczal do
                            imperialnej polityki jedynie.
                            • dirloff Re: Matrek 10.04.09, 20:34
                              Cytując ajatollahów: "...wielki b-i-a-ł-y szatan..." :P
                • bmc3i Re: Matrek 09.04.09, 22:52
                  szatek100 napisał:

                  > Matruś, skąd Ty wziąłeś takie kosmiczne sumy? :) Zaletą Rafale jest
                  > właśnie dość umiarkowana cena. "Goła" maszyna ma kosztować coś koło
                  > 50 mln Euro. Spotkałem się nawet z opinią, że egzemplarze na eksport
                  > mogą być tańsze ze względu na rzekomo niższy vat dla towarów
                  > eksportowych we Francji. Ten samolot może jeszcze sporo zwojować na
                  > światowych rynkach. Jest tańszy o jakieś 20% od głównego
                  > europejskiego konkurenta - Eurofightera (koszt gołej maszyny - ponad
                  > 60 mln Euro).


                  To pewno z cena tego samolotu, jest jak z cena Raptora i F-35. W zaleznosci od
                  zrodla, ceny skacza o 300% to w dół, to w góre.

        • browiec1 Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 11:07
          No tak,w przypadku konfliktu z USA (jakiegokolwiek) to wybor
          amerykanskiej maszyny jest bezpieczniejszy niz szwedzkiej.Dobre:)
          Swoja droga dla Indii miala byc jakas wypasna wersja F-16.
          Tu o samych szestnastkach.
          www.altair.com.pl/start-2449
          A swoja droga jakby ktos w Indiach przemowal sie jakims
          wyimaginowanym konfliktem z USA toStany nie podpisywalyby ostatnio
          tak duzych umow (w tym zbrojenowych) z Indiami.To bardzo dobrzy
          sojusznicy.
          • bmc3i Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 12:35
            browiec1 napisał:

            > No tak,w przypadku konfliktu z USA (jakiegokolwiek) to wybor
            > amerykanskiej maszyny jest bezpieczniejszy niz szwedzkiej.Dobre:)
            > Swoja droga dla Indii miala byc jakas wypasna wersja F-16.
            > Tu o samych szestnastkach.
            > www.altair.com.pl/start-2449
            > A swoja droga jakby ktos w Indiach przemowal sie jakims
            > wyimaginowanym konfliktem z USA toStany nie podpisywalyby ostatnio
            > tak duzych umow (w tym zbrojenowych) z Indiami.To bardzo dobrzy
            > sojusznicy.


            Na kontynencie azjatyckim nie ma drugiego kraju tak zwiazanego z USA (moze poza
            Japonia) jak Indie, a juz pod wzgledem zwiazkow spolecznych, to chyba tylko
            żydzi jako jedyni na swiecie sa bardziej zwiazani z USA niz Hindusi. Co innego
            przefarbowani na socjalistow ciazacy ku Rosji indyjscy komunisci w parlamencie
            Indii, a co spoleczenstwo. Z racji historii Hindusi nie lubia anglikow, ale USA
            darza ogromna sympatia, stad tez np. olbrzymia imigracja Hindfusow do USA,
            wieksza niz do Wielkiej Brytani - mimo ze w UK moga sie swobodnie osiedlac, a w
            przypadku USA musza czekac w wieloletniej kolejce.

          • dirloff Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 15:57
            Wymieniłem hipotetyczny konflikt w relacjach wielostronnych, w których po
            przeciwnych stronach sporu stały by Indie i USA, i to jako bezpośrednie strony
            spory, sojusznicy lub partnery skonfliktowanych stron. A poza tym, konflikt nie
            równa się wojnie, a jak już, to i nie wyłącznie wojnie militarnej. Są wojny
            dyplomatyczne, handlowe, walutowe. Są konflikty i spory o różnych aspektach i
            natężeniu. A problemy geopolitycznego regionu rozciągajacego się miedzy Turcją i
            Izraelem, a Pakistanem i Afganistanem dotyczą również Indii.

            Doskonale wiecie i rozumiecie co mam na myśli, zatem proszę, nie wciskajcie w
            moje usta wojny amer.-indyjskiej. To rzeczywiście byłoby absurdalne. Zwłaszcza
            teraz, kiedy oba kraje zacieśniają współpracę pol.i wojskową. Wspólne ćwiczenia,
            kontrakty(vide te zapowiadane amer.AWACSy dla Hindusów), próba współpracy przy
            energetyce atomowej, indyjski outsourcing dla amer.gosp., etc, etc. Indie stają
            siędla USA wygodną regionalną dla chińskich ambicji i mocasrtwowości.
            • dirloff Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 21:45
              Errata: NIE jako bezpośrednie strony sporu...
          • dirloff Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 16:07
            To oczywiste, browiec1. Przeczytaj moje poprzednie wpisy, sam o tym napisałem.
            Nielogiczne z punktu widzenia Indii jest pakowanie się w Gripena ze względów
            politycznych i technologicznych, skoro partnerstwo ze Szwecją dla mocarstowych
            Indii nic nie daje, a produkcja samego samolotu i tak jest uzależniona od Stanów
            i ich technologii(np.silniki dla Gripena, część uzbrojenia).

            W takim wypadku lepiej być już konsekwentnym, wzmóc partnerstwo z USA i w pełni
            świadomie wybrać F-16.
      • bmc3i Re: Gripen's love-story... 08.04.09, 22:50
        grogreg napisał:

        > Indyjski przetarg.
        > Swoja droga Grippen to najlepiej się sprzedający samolot bojowy Saab'a. Viggen
        > w
        > ogóle nie nie wydostał się poza Szwecję, a Draken trafił do trzech krajów.
        > Gripen jest w siłach powietrznych trzej krajów i ciągle ma szanse.


        Na czechy i Wegry sie nie sprzedal. Jest tylko wydzierzawiony, wiec zostaja
        tylko dwa kraje, ktore go kupily - Szwecja i RPA.

        • dirloff Re: Gripen's love-story... 08.04.09, 23:03
          Owszem. Szwecję zostawmy, to pierwotny konstruktor, producent i użytkownik tego
          samolotu. Oczywista oczywistość;)

          RPA to niszowy kontrakt. Prawdopodobnie zadecydowały cena oraz problemy
          polityczne tego kraju.

          Czechy i Węgry z czasem zapewne w końcu przejmą(odkupując) swoje maszyny. Lecz
          to wynik sytuacji wewnętrznych tych państw, rozgrywek politycznych, relacji
          koalicja rządowa a opozycja, i niechęc do amerykańskiego samolotu. Patrząc na
          mapę Europy, to niezbyt znaczące kraje. Takie wschodnioeuropejskie Belgia i
          Portugalia.

          Na koniec zapowiadany azjatycki odbiorca. Nie pam.dokładnie, Birma czy
          Tajlandia? Kilkanaście sztuk, poniżej 20... Również sprawa ceny i problemów
          politycznych. Poza tym, chyba w ogóle ów kontrakt został odwołany? Mięli kupić
          partię Gripenów z tym szwedzkim miniAWACSem...
          • bmc3i Re: Gripen's love-story... 08.04.09, 23:12
            dirloff napisał:

            > Owszem. Szwecję zostawmy, to pierwotny konstruktor, producent i użytkownik tego
            > samolotu. Oczywista oczywistość;)
            >
            > RPA to niszowy kontrakt. Prawdopodobnie zadecydowały cena oraz problemy
            > polityczne tego kraju.
            >
            > Czechy i Węgry z czasem zapewne w końcu przejmą(odkupując) swoje maszyny.


            Nie sadze. Zwlaszcza jesli zaklady Gripena zbankrutują.




            Lecz
            > to wynik sytuacji wewnętrznych tych państw, rozgrywek politycznych, relacji
            > koalicja rządowa a opozycja, i niechęc do amerykańskiego samolotu. Patrząc na
            > mapę Europy, to niezbyt znaczące kraje. Takie wschodnioeuropejskie Belgia i
            > Portugalia.
            >
            > Na koniec zapowiadany azjatycki odbiorca. Nie pam.dokładnie, Birma czy
            > Tajlandia? Kilkanaście sztuk, poniżej 20... Również sprawa ceny i problemów
            > politycznych. Poza tym, chyba w ogóle ów kontrakt został odwołany?

            Z powodu [praw czlowieka zdaje sie


            Mięli kupić
            > partię Gripenów z tym szwedzkim miniAWACSem...
            • browiec1 Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 11:04
              I Czesi i Wegrzy odkupia Gripeny,Czesi juz to oficjalnie
              zapowiedzieli.jak i to ze maja dokupic jeszcze kolejne.Moze i Wegrzy
              to zrobia.szczegolnie ze maja wspolpracowac z Saabem
              A Tajlandia zdja sie juz finalizuje ta umowe.
              www.altair.com.pl/start-2608
              Tu o Indiach,swiadczy to moim zdaniem o tym ze tugripen ma racje
              bytu,szczegolnie ze chodzi o zastapienie Migow 21.
              www.altair.com.pl/start-2462
              O Brazylii
              www.altair.com.pl/start-2606
              Nie zapominajmy o Szwajcarii,dla nich to by byla maszyna w sam raz
              www.altair.com.pl/start-2702Tajlandia
              www.altair.com.pl/start-780
              • bmc3i Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 12:37
                browiec1 napisał:

                > I Czesi i Wegrzy odkupia Gripeny,Czesi juz to oficjalnie
                > zapowiedzieli.jak i to ze maja dokupic jeszcze kolejne.Moze i Wegrzy
                > to zrobia.szczegolnie ze maja wspolpracowac z Saabem
                > A Tajlandia zdja sie juz finalizuje ta umowe.
                > www.altair.com.pl/start-2608
                > Tu o Indiach,swiadczy to moim zdaniem o tym ze tugripen ma racje
                > bytu,szczegolnie ze chodzi o zastapienie Migow 21.
                > www.altair.com.pl/start-2462
                > O Brazylii
                > www.altair.com.pl/start-2606
                > Nie zapominajmy o Szwajcarii,dla nich to by byla maszyna w sam raz
                > www.altair.com.pl/start-2702Tajlandia
                > www.altair.com.pl/start-780

                Ten sam altair bardzo zachaalal Gripen-shit przed polskim , przetargiem, a
                krytykowal wybor F-16, twierdzac jako to doskonaly samolot polska odrzuciola....

                • browiec1 Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 12:42
                  Ale tu nie chodzi o zachwalanie a o decyzje,ktore sie raczej
                  zgadzaja. Tu sympatie ludzi z Altair nic do rzeczy nie maja. A co do
                  twoich dwoch poprzednich postow to mnie przekonywac nie
                  musisz,przeciez mniej wiecej to samo napisalem:)
                  • bmc3i Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 12:43
                    browiec1 napisał:

                    > Ale tu nie chodzi o zachwalanie a o decyzje,ktore sie raczej
                    > zgadzaja. Tu sympatie ludzi z Altair nic do rzeczy nie maja.

                    Owszem, chodiz o opinie altaira i jego sympatie do Gripena, a wyraznie widoczne
                    antypatie do Amerykanow, co implikuje cala ich publicystyke



                    A co do
                    > twoich dwoch poprzednich postow to mnie przekonywac nie
                    > musisz,przeciez mniej wiecej to samo napisalem:)
                    • browiec1 Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 12:58
                      Zgoda,sam wiem ze pisza dziwne artykuly(te w ktorych zamieszczaja
                      swoje opinie) ale tu chodzi o konkretne sprawy,i ich sympatie badz
                      antypatie nic tu a szczegolnie faktow nie zmienia.
                      • bmc3i Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 13:12
                        browiec1 napisał:

                        > Zgoda,sam wiem ze pisza dziwne artykuly(te w ktorych zamieszczaja
                        > swoje opinie) ale tu chodzi o konkretne sprawy,i ich sympatie badz
                        > antypatie nic tu a szczegolnie faktow nie zmienia.


                        Jak moga nie zmieniac, skoro wyraznie promowali Gripena w wersji zaproponowanej Polsce, przeciwko proponowanej naszemu krajowi wersji F-16? Promowali Gripena wiedzac o jego niewielkich mozliwosciach jako WSB, czy nie zdajac sobie z tego sprawy? I ktory przypadek jest gorszy?

                        Jak wobec tego jest wiarygodnosc Altaira w innych opiniach na temat innych przetargow lotniczych?

                        • browiec1 Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 13:43
                          Ale my tu przeciez nie o ich opiniach rozmawiamy tylko o tym co sie
                          dzieje: ze jest bajzel wprzetargu brazylijskim,ze tajlandia
                          podpisala umowe,ze w Szwajcarii program zawieszono,ze Indie szukaja
                          nastepcow dla Migow 21.Tu ich antyamerykanizm nic do rzeczy nie
                          ma,to sa suche fakty. Tak przy okazji Gripena i jego ceny,to ponoc
                          tak wygladala oferta dla Holandii
                          www.altair.com.pl/start-2534
                          Wtliczyli ze ich samolot przy zamowieniu 85 sztuk bedzie kosztowal
                          56 mln euro a F-35 przynajmniej 80. Wiec mysle ze dla Indii gdzie
                          glownie liczy sie cena "szwed" wypada lepiej.
                          • dirloff Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 16:17
                            Nikt tutaj nie pisał o realnym indyjskim antyamerykanizmie. Czymś zupełnie innym
                            jest natomiast niezależność produkcyjna od USA i Rosji. Przypuszczam, iż
                            operacyjne możliwości F-35 będą o wiele więieksze niż ta róznica cenowa między
                            tymi 2 propozycjami dla Niderlandów.
                • bmc3i A'propos Czechow i Węgrów 09.04.09, 12:56
                  bmc3i napisał:

                  > browiec1 napisał:
                  >
                  > > I Czesi i Wegrzy odkupia Gripeny,Czesi juz to oficjalnie
                  > > zapowiedzieli.jak i to ze maja dokupic jeszcze kolejne.Moze i Wegrzy
                  > > to zrobia.szczegolnie ze maja wspolpracowac z Saabem


                  W tej chwili Gripen startuje w 3 przetargach, ktore sa byc albo nie byc zakladow
                  gripena. Z tych trzech przetertgow, dwa juz praktycznie przegral jeszcze przed
                  ogloszeniem wynikow. Jesli wiec Gripen NG nie wygra trzeciego, wydzierzawione
                  przezx czechow i Węgrów maszyny beda nalezec do masy upadlosciowej, jako takie
                  byc moze beda musieli je zwrocic w trybie niemal natychmiastowym. Bardziej
                  prawdopodobna jest taka sytuacja, niz dokupienie przez te dwa kraje samolotow od
                  Gripena.

                  Ciekawe zresztaa, co Wegrzy i czesi robili by ze swoimi maszynami, bez czesci
                  zamiennych i serwisu....

                  • browiec1 Re: A'propos Czechow i Węgrów 09.04.09, 13:01
                    raczej watpie bo jakies problemy z brakiem serwisu dla czechow i
                    Wegrow oznaczaloby koniec lotnictwa szwedzkiego.A w to chyba nie
                    wierzysz?Zawsze znajdzie sie ktos kto to bedzie utrzymywal w stanie
                    zdatnym do lotu.
                    • bmc3i Re: A'propos Czechow i Węgrów 09.04.09, 13:17
                      browiec1 napisał:

                      > raczej watpie bo jakies problemy z brakiem serwisu dla czechow i
                      > Wegrow oznaczaloby koniec lotnictwa szwedzkiego.A w to chyba nie
                      > wierzysz?Zawsze znajdzie sie ktos kto to bedzie utrzymywal w stanie
                      > zdatnym do lotu.


                      HGW co w wypadku bankructwa Gripena zrobia sily powietrzne szwecji, ale
                      bankructwo firmy mniejwiecej wszedzie wyglada tak samo, wszedzie tez najczestrza
                      pczynyna jest brak lub niewystarczajacy dla pokrycia kosztow, poziom zamowien. A
                      Szwecja nie jest dluzej w stanie samodzielnie utrzymac firme produkująca
                      nowoczesne samoloty bojowe.

                      Cokolwiek jednak zrobia z tym fantem szwedzi, nikt rozsadny nie kupi samolotow
                      bojowych od upadajacej firmy.



                      • browiec1 Re: A'propos Czechow i Węgrów 09.04.09, 13:46
                        Zeby skaly sraly to szwedzi nie odstawia ponad setki maszyn na zlom
                        i nie rozwiaza lotnictwa.Wiec nawet jesli oglosiliby upadlosc i
                        przestali produkowac Gripena powstanie firma zajmujaca sie
                        serwisem,to nie problem.Podobnie jak sadze w gre nie wchodziloby
                        jakies zwracanie maszyn czeskich lecz np. ich odkupienie od syndyka.
                        • bmc3i Re: A'propos Czechow i Węgrów 09.04.09, 13:50
                          browiec1 napisał:

                          > Zeby skaly sraly to szwedzi nie odstawia ponad setki maszyn na zlom
                          > i nie rozwiaza lotnictwa.Wiec nawet jesli oglosiliby upadlosc i
                          > przestali produkowac Gripena powstanie firma zajmujaca sie
                          > serwisem,to nie problem.


                          A produkcja czesci zamiennych?


                          Podobnie jak sadze w gre nie wchodziloby
                          > jakies zwracanie maszyn czeskich lecz np. ich odkupienie od syndyka.

                          Owszem, tym by sie pewnie skonczylo, tylko ze pozniej byloby to samo co z
                          naszymi MiG-29 - kanibalizowanie maszyn dla czesci zamiennych.

                          • browiec1 Re: A'propos Czechow i Węgrów 09.04.09, 14:09
                            No jakby ktos serwisowal to i by czesci albo mial,albo by zakupiono
                            wczesniej ich zapasy,bo te na pewno sa.
                          • marek_boa Re: A'propos Czechow i Węgrów 09.04.09, 14:15
                            Matruś sorry ale byka Strzeliłeś! Polskie MiGi-29 są kanibalizowane nie dla
                            tego ,że MiG MAPO upadło tylko dla tego ,że jest/był problem z dogadaniem się z
                            Rosjanami a pro po części to raz a dwa ,że te części do tanich nie należą a
                            Polska Armia jak zwykle forsą nie śmierdzi!
                            -Pozdrawiam!
                            • bmc3i Re: A'propos Czechow i Węgrów 09.04.09, 14:45
                              marek_boa napisał:

                              > Matruś sorry ale byka Strzeliłeś! Polskie MiGi-29 są kanibalizowane nie dla
                              > tego ,że MiG MAPO upadło tylko dla tego ,że jest/był problem z dogadaniem się z
                              > Rosjanami a pro po części to raz a dwa ,że te części do tanich nie należą a
                              > Polska Armia jak zwykle forsą nie śmierdzi!
                              > -Pozdrawiam!


                              Jakiego byka? przeciez nie napisalem ze zaklad produkujacy je upadl. Nie wnikam
                              tez w przyczyny braku czesci zamiennych.
                              • marek_boa Re: A'propos Czechow i Węgrów 10.04.09, 08:33
                                Matrek znowu Chcesz się kłócić?! Przecież wymowa Twojej odpowiedzi do Browca
                                jest prostsza od metra sznurka w kieszeni?! Napisałeś ,że gdyby zakłady
                                produkujące Gripena padły to użytkownicy tego samolotu mieli by problemy z
                                częściami zamiennymi tak samo jak Polska Użytkująca MiGi-29! To do
                                jasnej-ciasnej jak można inaczej zrozumieć Twój post?!
                                -Pozdrawiam!
                                • bmc3i Re: A'propos Czechow i Węgrów 10.04.09, 13:56
                                  marek_boa napisał:

                                  > Matrek znowu Chcesz się kłócić?! Przecież wymowa Twojej odpowiedzi do Browca
                                  > jest prostsza od metra sznurka w kieszeni?! Napisałeś ,że gdyby zakłady
                                  > produkujące Gripena padły to użytkownicy tego samolotu mieli by problemy z
                                  > częściami zamiennymi tak samo jak Polska Użytkująca MiGi-29! To do
                                  > jasnej-ciasnej jak można inaczej zrozumieć Twój post?!
                                  > -Pozdrawiam!

                                  Nie, napisalem ze gdyby gripen upadl to czesi musieliby kanibalizowac jak
                                  polska., Kurcze, dobrze ze ja nie jestem zadnym podmiotem prowadzonego przez
                                  ciebie postepowania, po podejrzany mowi jedno, ty slyszysz drugie.



                                  \
                                  • marek_boa Re: A'propos Czechow i Węgrów 10.04.09, 19:56
                                    Ba!:) Ale jaka wykrywalność!:)
                                    -Pozdrawiam!
                                    • bmc3i Re: A'propos Czechow i Węgrów 10.04.09, 20:10
                                      marek_boa napisał:

                                      > Ba!:) Ale jaka wykrywalność!:)
                                      > -Pozdrawiam!


                                      Nie ma niewinnych, sa tylko zle przesluchiwani :))

                                      • marek_boa Re: A'propos Czechow i Węgrów 10.04.09, 20:21
                                        Matrek a czy lepiej by było gdyby nie było winnych?!:) Jak Byś tego nie
                                        Powiedział to winni być muszą,gdy są przestępstwa! Środki siłowe zmieniły się na
                                        psychologiczne - efekt końcowy powinien być ten sam!:)
                                        -Pozdrawiam!
                                        • dirloff Re: A'propos Czechow i Węgrów 10.04.09, 20:24
                                          Ladies and gen tlemans, 100 postów!:) Otwieram szampana, Dom Perignon. Polewam
                                          również alternatywnie Martella, Chivasa, bourbona, Żywca. Smacznego...:P
                                          • marek_boa Re: A'propos Czechow i Węgrów 10.04.09, 20:38
                                            Przykro mnie ale pozostanę nieutulony w żalu po "Sowietskoje Szampanskoje" (Pół
                                            wytrawny) a jeśli chodzi o piwo to "Grolsh" ! Z innych trunków to tylko
                                            Napoleon i rum!
                                            -Pozdrawiam!
                                            • dirloff Re: A'propos Czechow i Węgrów 10.04.09, 20:49
                                              W takim razie, rumu nalewam. Bacardi Black:)
                                              • bmc3i Re: A'propos Czechow i Węgrów 10.04.09, 20:58
                                                dirloff napisał:

                                                > W takim razie, rumu nalewam. Bacardi Black:)

                                                bardzo dobry. Potwierdzam, jak kazde Baccardi.
                                                • dirloff Re: A'propos Czechow i Węgrów 10.04.09, 22:24
                                                  Wiem, gustuję w "czarnych" rumach. Zatem i Tobie matrek, z okazji 100nego postu!
                                                  Cheers! :P
                                              • marek_boa Re: A'propos Czechow i Węgrów 10.04.09, 21:07
                                                Ino wytrawny poproszę!:_)
                                                - Salute!:)
                                                • marek_boa Re: A'propos Czechow i Węgrów 10.04.09, 21:10
                                                  Sorki za złośliwość ale właśnie sobie nalałem Baccardi Black w szklaneczkę i
                                                  piję Wasze zdrowie chłopaki!:)
                                                  -Pozdrawiam!:)
                                                  • dirloff Re: A'propos Czechow i Węgrów 10.04.09, 22:26
                                                    Dzieki, i wzajemnie, marku__boa:)
                                            • browiec1 Re: A'propos Czechow i Węgrów 14.04.09, 13:56
                                              A nie Igristoje przypadkiem?
                                              nonsensopedia.wikia.com/wiki/Igristoje
                                              Nie wiem wlasnie czy to dokladnie to bylo(ale chyba tak) ale chyba
                                              to wlasnie czasem loilismy w akademiku.Nie bylo w sumie takie
                                              zle.Popularnie nazwyane bylo w towarzystwie winskoje grinskoje;))
                                              Dokladnie to bylo chyba to cudo:)
                                              webtrunki.pl/?k=p&id=1243&kat=sp&pid=70
                                              • marek_boa Re: A'propos Czechow i Węgrów 14.04.09, 18:08
                                                Browiec "Sowietskoje Igristoje" to wino musujące produkowane od lat w Polsce!
                                                Kiedyś był taki szampan ,który nazywał się "Sowietskoje Szampanskoje" i był
                                                sprowadzany z ZSRR!
                                                -Pozdrawiam!
                                                P.S. Z piwa lubię też markę "Tuborg"!
                                      • dirloff Re: A'propos Czechow i Węgrów 10.04.09, 20:32
                                        Dzierżyński...? ;)
                                        • marek_boa Re: A'propos Czechow i Węgrów 10.04.09, 20:48
                                          Feliks Edmundowicz wolał "czystą"!:)
                                          -Pozdrawiam!
                  • dirloff Re: A'propos Czechow i Węgrów 09.04.09, 21:38
                    Prawdę mówiąc, to realną szansę BAe/Saab mają wyłącznie w przetargu
                    szwajcarskim. Wymagania stricte obronne, zatem wyłącznie rakiety p-p.
                    Europejskie jak i amerykańskie. Niewielkie, górzyste terytorium - w sam raz dla
                    Gripena. Nie będę zaskoczony, jeżeli tam ta maszyna wygra. To było by całkiem
                    logiczne. Co innego Indie i Brazylia...
                  • dirloff Re: A'propos Czechow i Węgrów 09.04.09, 21:54
                    Ej, nie przesadzaj matrek. Zwrócić zajechane(zalatane), samoloty odrzutowę
                    będące na wyposażeniu sił lotniczych Czech i Węgier? To dopiero był by kabaret:)
                    Nawet przyjumując najczarniejszy scenariusz, to sprawa zakończyłaby się w jakimś
                    unijnym sądzie/trybunale, i zostałaby załatwiona polubownie. Po prostu, te dwa
                    państwa zapłaciłyby wynegocjonowaną sumę za samoloty. Ważniejszym wydaje się być
                    pytanie, co dalej? Co z serwisem, możliwymi upgrade'ami, nabywaniem i
                    implementacją uzbrojenia? Czesi oraz Węgrzy naprawdę by wtopili...
                    • bmc3i Re: A'propos Czechow i Węgrów 09.04.09, 22:50
                      dirloff napisał:

                      > Ej, nie przesadzaj matrek. Zwrócić zajechane(zalatane), samoloty odrzutowę
                      > będące na wyposażeniu sił lotniczych Czech i Węgier?


                      Z punktu widzenia prawa, sprawa moglaby przyjac taki obrot. Syndyk jest syndykiem.


                      To dopiero był by kabaret:
                      > )
                      > Nawet przyjumując najczarniejszy scenariusz, to sprawa zakończyłaby się w jakim
                      > ś
                      > unijnym sądzie/trybunale, i zostałaby załatwiona polubownie.


                      Zle dle wegrow i czechow. Kazdy sad uzna, ze w razie upadlosci, najwazniejsza
                      sprawa jest takie czy inne zaspokojenie wierzycieli upadlego.


                      Po prostu, te dwa
                      > państwa zapłaciłyby wynegocjonowaną sumę za samoloty. Ważniejszym wydaje się by
                      > ć
                      > pytanie, co dalej? Co z serwisem, możliwymi upgrade'ami, nabywaniem i
                      > implementacją uzbrojenia? Czesi oraz Węgrzy naprawdę by wtopili...


                      Toc przeciez pisalem to samo w kilku postach....


              • dirloff Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 16:13
                Tak, dla Szwajcarów, ze względu na ich uwarunkowania terytorialne i wymóg
                stricte obronno-myśliwski Gripen wydaje się być w sam raz. Tak jak i w przypadku
                Czech oraz Węgier. Pamiętajmy jednak o tym, że przetargu szwajcarskiego(jakieś
                od 20 do 40 sztuk) nie można porównywać z WSB dla Indii i Brazylii(ok.120 z
                opcjami na kilkadziesiąt kolejnych samolotów)

                Z drugiej jednak strony, czy dla tak bogatego państwa jak ten kraj wybór
                kilkunastu Eurofighterów przenoszących w przyszłości po kilka Meteorów, nie był
                by lepszym rozwiązaniem?
                • browiec1 Re: Gripen's love-story... 10.04.09, 08:37
                  Ponoc wlasnie Szwajcarzy graja ta karta bo Francja i Niemcy cisna
                  ich w sprawie tajnosci kont bankowych.A Austria wlasnie wybrala
                  Eurofightery ale tez cos to opornie szlo.
          • grogreg Re: Gripen's love-story... 08.04.09, 23:18
            Może i niszowe, ale czy Rafale może się chociaż tym pochwalić?
            • dirloff Re: Gripen's love-story... 08.04.09, 23:36
              Właśnie nie, dlatego teraz Francuzi cisną i cisną... Popełnili wcześniej
              naprawdę sporo błędów. Najpierw traktując Rafale niczym Amerykanie Raptora -
              pretiż i bezp.narodowe. Pózniej wciskanie na siłę wszystkim ost.wersji Mirage. W
              tym Polsce, pamiętacie? Do tego sprawa ceny, większość uważa że zawyżonej. Tu
              muszą się ograniczyć i oferować samolot z całym wachlarzem uzbrojenia.
              Przebogatym wręcz. To ostatni dzwonek dla Francji. 2 znaczne przetargi na WSB,
              dla Indii właśnie i dla Brazyli. Po sto kilkadziesiąt sztuk. To są mld euro.
              Póżniej już będzie po ptakach. Większość przetargów przejmie F-35,
              prawdopodobnie zdominujac światowy rynek na wsb.
              • browiec1 Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 10:57
                Teraz Francuzi to ponoc finalizuja umowe na te maszyny dla Libii,ale
                to cos kolo 20 maszyn chyba.
                Wbrew pozorom francuzi przejechali sie wlasnie na zbyt szybkim
                zaprzestaniu produkcji Mirage a postawieniu na Rafale.
                Ze to ostatni dzwonek sie zgadza,ale mimo wszystko F-35 nie bedzie
                dla wszystkich.
                Z Brazylia to nic nie wiadomo,tam zdaje sie od nowa sie to wszystko
                zaczyna,szczegolnie ze cale zmiany robiono chyba pod Rosja mimo ze
                wczesniej odpadli.
            • browiec1 Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 11:11
              szczegolnie ze ostatnio nawet w Afryce Amerykanie wyruchali Francje
              i opchenli F-16.
              • dirloff Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 16:29
                Otóż to, o tym wysałem wyżej, o zauważalnej juz irytacji Francuzów. Przegrywają
                poprzez swoją poprzednią błędną politykę kolejne przetargi. Na rzecz Amerykanów
                i Rosjan. Tracą w ten sposób kolejne kontrakty na setki mln'ów euro. A eksport
                uzbrojenia do ich duma, konik wręcz. Nie mówiąc o prestiżu mocartwowym. To
                nienajlepiej wygląda... Korea, Singapur, Maroko, w Szwajcarii prawdopodobnie
                również(kosztem właśnie Gripena lub Eurofightera). Zamówienie libijskie, które
                prawdę mówiąc będzie marne(kilkanaście sztuk) tego nie zmienia. O ile w ogóle do
                niego dojdzie, bo Kadafi coś przedłuża sprawę i może jednak zwrócić się do
                Rosjan po np.Su-35. Dla Francji Indie i Brazylia do ost.dzwonek. Po ok.120 sztuk
                plus opcje na kolejne. To rzeczywista, odczuwalna ilość, i samych samolotów,
                pieniądza, jak i współpracy. Póżniej będzie już po sprawie. F-35 zdominuje
                rynek. Dla reszty będą kolejne upgrade'y F-16, Su-35 lub zubożona, eksportowa
                wersja PAK-FA.
                • dirloff Re: Gripen's love-story... 09.04.09, 23:47
                  Ok, post na końcu dyskusji aby dojść do jakichś wniosków.
                  Próbowałem odszukać jakichś danych dostępnych via internet o szacunkowych
                  kosztach wyprodukowania pojedyńczego egzemplarza Rafale. Nie znalazłem niczego,
                  być może z własnej winy - ograniczony czas. Zatem, z braku laku, skierowałem się
                  ku Wikipedii. Z całą świadomością uwarunkowań open-source'owego projektu:

                  1. fr.wikipedia.org/wiki/Dassault_Rafale

                  a) entre 64 et 70 millions d'euros(za sztuke, zależnie od wersji)
                  b) 39,6 milliards d'euros pour la totalité du programme(koszt całego programu)

                  2. en.wikipedia.org/wiki/Dassault_Rafale#cite_note-29

                  a) Unit cost
                  Rafale C: €64 million, US$82.3 million (flyaway cost, 2008)
                  Rafale M: €70 million, US$90.5 million (flyaway cost, 2008)
                  b) Program cost:
                  €27.82 billion (2006)

                  Wnioski. Zauważamy znaczną róznicę w kosztach programu między franc. a
                  ang.wersją Wikipedii. Różnica ok.12 mld euro. To wiele. Być może chodzi o
                  kwestie podatkowe oraz tą datę-2006r. Prawdopodobnie wyliczenie na stronie
                  franc.zawiera zakupione już sztuki dla marynarki i sił lotniczych, stan na 2009r.
                  Jednak jak by nie liczyć, obie strony są zgodne względem ceny pojedyńczego
                  samolotu - ok.70 mln euro(ok.90 mln dollarów), i to za morską wersję.
                  Charakteryzuje się ona wzmocnionym kadłubem, systemami umożliwiającymi starty i
                  lądowania na lotniskowcu oraz integracją uzbrojenia przeciwokrętowego.
                  Nie wiem jak to napisać, lecz pomyliłeś się matrek. Niezależnie od waluty(euro
                  lub dollary), cena kształtuje się poniżej 100 mln. Tak jak szacowałem.
                  Pamiętając o franc.ofercie dla Korei i Singapuru wymieniałem te kilkadziesiat
                  mln'ów euro/dollarów, góra 90. Nie więcej niż 100. Ty natomiast upierałeś się
                  przy sumie grubo przekraczającej setkę.
                  Zdaję sobie sprawę, ze Rafale nie jest doskonały. Ma wiele wad i wymaga
                  dopracowania. Nowocześniejszy kokpit i elektronika, potężniejsze silniki, radar
                  AESA. Do tego dostępny w końcu Meteor, ponieważ franc.pociski p-p budzą
                  wątpliwości. Biorąc to jednak po uwagę ciągle uważam iż Rafale jest czarnym
                  koniem w tym wyścigu. Co wcale nie oznacza wygranej.
                  Prawdopodobnie wygra MiG-35(MiG-29SMT2,OVT?) lub wypasiona wersja F-16(E/F Block
                  60,70,80?). Dla Indii rosyjska propozycja to czego potrzebują. Znany wzór
                  samolotów, rozwiązania, części i uzbrojenia, przeszkoleni piloci i mechanicy,
                  gotowa infrastruktura. Technicznie również jest dobrze. Dobry 2-silnikowy
                  myśliwiec, radar AESA, rakiety R-77, wektorowanie ciągu. A także ta
                  radziecka/rosyjska toporność, odporność na trudne warunki klimatyczne i niską
                  sprawność mechaniczną. No i cena, chyba jest najkorzystniejsza. Amerykańska
                  oferta jest równie pociągająca. F-16E/F Block 60 lub jego ulepszona wersja to
                  wspaniała maszyna. Dopracowama. Tylko zazdroscic Arabom z ZEA. Uzbrojenie, radar
                  AESA, elektronika. Prawdziwy high-end. Do tego strategiczne partnerstwo z USA i
                  wspolpraca przy upgrade'ach floty Falconow/Viperow.
                  Reasumujac. Liderem jest, moim zdaniem, MiG-35. Po nim F-16 i Rafale.

                  PS. Ciagle nie odp.mi na pytanie dot.ceny pojedynczego egzemplarza F-16E/F Bloc
                  60 dla ZEA. Zatem je powtarzam i dopelniam. Jaki pakiet uzbrojenia towarzyszyl
                  samolotom? Pam. o Amraamach i Sidewinderach. Byly takze bomby JDAM. Do tego
                  integracja europejskich Asraamow i StormShadow.
                  • bmc3i Re: Gripen's love-story... 10.04.09, 00:01
                    dirloff napisał:

                    > Ok, post na końcu dyskusji aby dojść do jakichś wniosków.
                    > Próbowałem odszukać jakichś danych dostępnych via internet o szacunkowych
                    > kosztach wyprodukowania pojedyńczego egzemplarza Rafale. Nie znalazłem niczego,
                    > być może z własnej winy - ograniczony czas. Zatem, z braku laku, skierowałem si
                    > ę
                    > ku Wikipedii. Z całą świadomością uwarunkowań open-source'owego projektu:
                    >
                    > 1. fr.wikipedia.org/wiki/Dassault_Rafale
                    >
                    > a) entre 64 et 70 millions d'euros(za sztuke, zależnie od wersji)
                    > b) 39,6 milliards d'euros pour la totalité du programme(koszt całego programu)
                    >
                    > 2. en.wikipedia.org/wiki/Dassault_Rafale#cite_note-29
                    >
                    > a) Unit cost
                    > Rafale C: €64 million, US$82.3 million (flyaway cost, 2008)
                    > Rafale M: €70 million, US$90.5 million (flyaway cost, 2008)
                    > b) Program cost:
                    > €27.82 billion (2006)

                    > Jednak jak by nie liczyć, obie strony są zgodne względem ceny pojedyńczego
                    > samolotu - ok.70 mln euro(ok.90 mln dollarów), i to za morską wersję.


                    Mylisz "koszt wyprodukowania" - jak sam napisales - z ceną.

                    • dirloff Re: Gripen's love-story... 10.04.09, 01:56
                      Nie myle, lecz podaje jako jedyny obecnie rzetelny wyznacznik bazowy do
                      oszacowania ceny. Pomimo tego, dorzucajac hipotetyczna marze(np.10 proc.),
                      ciagle miescimy sie ponizej tych 100 mln'ow. Pamietajac, ze to wersja morska
                      samolotu, drozsza. Wzmocniona i wzbogacowan o mozliwosci przeciwokr. Indie
                      prawdopodobnir wybraly by model klasyczny, poniewaz mysliwskie misje
                      przeciwokr.obecnie maja pelnic ich Su-30MKI(plus BrahMos), a w przyszlosci
                      pokladowe wersje MiG-29K.
                      Ciagle musze Ci przypominac, ze bedzie to kontrakt miedzyrzadowy, z regulowana
                      cena. Wzgledy polityczno-prestizowe, duza ilosc samolotow(120 sztuk plus opcja
                      na kilkadziesiat kolejnych), pelen pakiet uzbrojenia, wspolprodujca w Indiach.
                      Spojrz np.na Eurofightera, BAe i rzad W.Brytanii. Od 2 lat brytyjskie media
                      pisza o zanizonych cenach. Z premedytacja, ze wzgledu na brytyjski przemysl,
                      miejsca pracy, wieloletnie gosp.powiazanie z Arabia Saudyjska.
                      Niestety, nie jest juz dostepny artykul z 2006r.ze strony Altaira o
                      franc.ofercie dla Singapuru. Pamietam go doskonale. Morska wersja, Rafale M,
                      wachlarz uzbrojenia, w tym przeciwokr.Exocet. Z kwota sporo ponizej 100 mln
                      dollarow, nie euro. Okolo 60, 70, 80, 90, jakos tak.
                      PS.Pamietam rowniez dokument, w formie pliku PDF, krazacy jakies 2-3 lata temu
                      po polskich forach militarnych. Tu takze byl chyba komentowany. Autorstwa Jane's
                      czy jakiegos innego prestizowego wydawnictwa lub portalu. Dotyczyl on
                      calosciowych kosztow programow roznych mysliwcow, jak i miejscowych(dla wlasnych
                      sil zbrojnych) oraz eksportowych cen. Rzeczywiscie, Rafale zostal tam
                      umieszczony bardzo wysoko, chyba na rowni z Eurofighterem. Jakos nad
                      SuperHornetem. Lecz uprzedzano, ze samolot nie jest jeszcze dopracowany i nie
                      oferowany na eksport. Partie poczatkowe, dla Francji. Dokument sporzadzono przed
                      finalna, wielozadaniowa wersja F-3(mowi sie rowniez o F.4/F.5) oferowana po
                      dwoch latach juz z pelnym poparciem franc.rzadu Korei i Singapurowi. Pozniej
                      Maroki i Libia. A teraz Indie. Przypuszczam, ze stad bierze sie twoje cenowe
                      uprzedzenie...;)
                  • marek_boa Re: Gripen's love-story... 10.04.09, 08:45
                    RSK MiG może mieć jeszcze tą przewagę ,że cały czas samoloty konstruowane w tej
                    firmie są obecne na Indyjskim niebie! Kontrakt na 16 sztuk MiG-29K/KUB został
                    uzupełniony o kolejne 29 samolotów z opcji wynegocjowanej w 2004 roku no i rusza
                    modernizacja 62 MiG-29/UB do standardu MiG-29UPG!
                    -Pozdrawiam!
                    • browiec1 Re: Gripen's love-story... 10.04.09, 08:46
                      A co nowego jest w tym standardzie,co wymienia?
                      • marek_boa Re: Gripen's love-story... 10.04.09, 09:20
                        Całkowicie wymieniony system celowniczy z radarem "Żuk-M2E" i stacją
                        optoelektroniczną OLS-UE,nowe uzbrojenie p-p,p-z! Po za tym nowa elektronika z
                        komponentami Francuskimi,Izraelskimi i Indyjskimi!
                        - 6 samolotów jest już w Moskwie gdzie dokonana zostanie modernizacja wzorcowa
                        a następne 56 sztuk zmodernizują już sami Hindusi z pakietów dostarczonych z
                        Rosji! Kontrakt opiewa na 850 mln zielonych!
                        -Pozdrawiam!
                        • dirloff Re: Gripen's love-story... 10.04.09, 14:39
                          Czy RSK MiG zobowiązał się w swojej ofercie do przeniesienia na subkontynent
                          indyjski produkcji lub przynajmniej jakiejś znaczączej współprodukcji owych
                          MiGów-35? Mam na myśli coś poważnego, jak silnik, radar, kokpit z awioniką,
                          elektroniką, płatowiec, niektóre wzory uzbrojenia(np.R-77)?
                          • marek_boa Re: Gripen's love-story... 10.04.09, 19:59
                            RSK MiG w przyszłym kontrakcie na 126 WSB zobowiązał się do przekazania
                            kompletnej produkcji samolotu MiG-35 do Indii! Chyba tylko uzbrojenie będą
                            musieli kupować - RSK MiG dostarczy zwyczajowo po trzy jednostki ognia na
                            samolot w ramach kontraktu! Reszta to już inny kontrakt i nie z RSK MiG!
                            -Pozdrawiam!
                        • misza_kazak Troche szczegolow... 10.04.09, 22:48
                          W RSK Mig znajduja sie 4 Mig-29 i 2 Mig29UB.
                          Pozostale 56 Migow beda remontowane i modernizowane na 11 bazie remontowej IAF w Indiach (ktora zostala przygotowana dla takich robot przez RSK Mig). Z Miga przekazano cala nizbedna dokumantacje techniczna. Czesc awioniki bedzie dostarczana z Rosji, czesc z indyjskiej "Hindustan Aeronautics Ltd."

                          A tutaj informacja dla "wrozek smierci" RSK Mig :)

                          www.rian.ru/defense_safety/20090212/161887617.html

                          Portfel zamowiem RSK MIG wynosi ponad 110 mlrd rubli (okolo 3,3 mlrd USD) i w najblizszym czasie zwiekszy sie o kolejne 50 mlrd rubli (1,5 mlrd USD).

                          RSK MIG _mial_ dlugi okolo 44 mlrd USD (1,35 mlrd USD) wynikajace w wiekszej mierzy na skutek zerwania terminu wyslanie samolotow do Algerii.

                          Dyrektor holdingu Michail Pogosjan jest pewien ze sytuacja bedzie stabilizirowana po otrzymaniu pomocy rzadu i zamowien MON Rosji.

                          "Nawet bez zamowien na Mig-35 portfel zamowien Miga moze wyniesc gdzies 8 mlrd USD. Oprocz tego za ostatnie 2 miesiaca znaczaco zmniejszylismy dlug wynoszacy wczesniej 44 miliardy rubli" - powiedzial Pogosjan
    • tornson W pierwszej kolejności decyduje nie jakość lecz 10.04.09, 21:00
      polityka. Szwecja politycznie niewiele znaczy toteż i na sprzedaż swojej broni
      ma niewielkie szanse. Dyplomacja Amerykańska, Francuska czy Niemiecka ma dużo
      więcej do zaoferowania niż Szwedzka.
      • dirloff Re: W pierwszej kolejności decyduje nie jakość le 10.04.09, 22:25
        Owszem. Pisałem o tym wielokroetnie, w poprzednich postach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka