jerryone1
11.11.09, 13:26
Miałem dziś wątpliwą przyjemność "korzystania" z usług tej pseudo apteczki.
Jako, że dziś ta właśnie pseudo apteczka ma dyżur udałem się do niej... "pan",
który raczył zjawić się w okienku w szlafroku po licznych dzwonkach (było to
koło południa)był niemiły wręcz chamski odmówił obsłużenia mojej żony bo
uznał, że sprawa nie jest pilna. Poszedłem więc ja i również zostałem
potraktowany jak intruz, pewnie chamskiemu "przedsiębiorcy" przeszkodziliśmy w
pośniadaniowej drzemce (wnioskuję po niekompletnym stroju tego "pana"). Jestem
pewien, że nawet umierający nie zjawię się tam po raz drugi.
Swoją drogą to dyżur świąteczny do czegoś zobowiązuje. Jestem ciekaw, czy nie
powinien się taką sytuacją zainteresować ktoś więcej...np UOKiK.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i ostrzegam przed tą apteczką...