Gość: okradziony
IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl
20.01.04, 20:08
Fordon to duża dzielnica i zdarzają się w niej nie tylko włamania do piwnic.
Jak straciłem radio w samochodzie to osobiście musiałem jechać na komisariat
bo policja nie miała czym do mnie przyjechać. Na posterunku zostałem
potraktowany jakbym to ja dokonał jakiegoś przestępstwa a nie padł jego
ofiarą. I nie ma się później co dziwić,że ludzie nie zgłaszają zdarzeń
policji skoro i tak wiedzą,że nie ma szans na jakiekolwiek skuteczne
działanie a do tego mogą się narazić na nieprzyjemne zachowania ze strony
stróżów prawa.