lily.in.the.west
19.11.09, 23:27
Sowa sukcesywnie traci klase!!!
Nie pamietam kiedy ostatnio korzystalam tam z czystej
toalety! Wisi co prawda kartka z podpisami, ze ktos
sprawdzal i ze jest czysto, tylko ze ciagle jest brudno!;
malo tego rzadko uda sie trafic, by bylo mydlo i papier
toaletowy, zatem przed wejsciem trzeba prosic i czekac,
az ktos przyniesie....
Kiedys podawano "zupe z runa lesnego" z cieplymi swiezymi
buleczkami; od jakiegos czasu jest tylko chleb, ktory
nie kazdemu smakuje, a cena pozostala taka sama....,
a do tego zupa jest czesto tak rozwodniona, ze nie
przypomina tej, ktora mozna bylo zjesc kiedys.
Poza tym pod wieczor nie ma prawie zadnego wyboru tortow...,
bo nie ukroja kawalka z nowego (!), wiec czesto nie ma nic
do kawy czy herbaty.
Kawy u Sowy nie pije, poniewaz nie ma kawy bezkofeinowej.
A na dodatek tych wszystkich minusow jest jeszcze jeden
mankament - pianista!, ale ten mlodszy. Staszy pan grajacy
w piwnicy potrafi grac, ale pech, kiedy do pianina zasiadzie
ten mlody pseudopianista; jego gra (nie ma w tym zadnej
harmonii, ani plynnosci) jest po prostu tak denerwujaca,
ze nie da sie wysiedziec, bo drazni uszy, jest to rabanka
w klawisze bez wyczucia; ja wychodze, bo nie da sie zdzierzyc
tego amatorstwa! Lepsza cisza, niz jego gra...
Dla mnie czas najwyzszy poszukac innej kawiarni!
Czy Wy nadal jestescie zachwyceni Sowa?
Mozecie polecic jakas inna kawiarnie?