Dodaj do ulubionych

Zazdrość...

19.02.04, 01:05
Mąż mojej znajomej zazdrosny bardzo, no krzywdy jej niby nie robi (czasem
awanturę) ale ta atmosfera, niech się kobieta uśmiechnie do listonosza on już
cierpi...
Napisali w "Polityce" :
"Zazdrość jest nieodłączną bliźniaczą siostrą miłości.Don Shrapstee,
psycholog z Uniwersytetu Missouri w Rolla, ustalił, że człowiek, którego
zżera zazdrość o ukochaną osobę, doznaje 86 emocji, m.in.: zranienia,
samotności, rozpaczy, zagrożenia, niepokoju, niepewności, odrzucenia, złości,
przygnębienia, przerażenia, upokorzenia, strachu. O ile stan miłości
przyrównuje się do stanu odurzenia, o tyle zazdrość graniczy z utratą
zmysłów...."

Kilka tygodni takiego stanu psychicznie wykańcza. A oni są już ze sobą ponad
dwadzieścia lat! Ale mi się go żal zrobiło... jak on się musi z tym męczyć!?
Ona oczywiście też nie ma lekko... Aaaach życie...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka