unsatisfied6
18.03.04, 08:28
wejdziesz do ich pokoju a tam postery ich idoli . wisi
Wisniewski , gdzie indziej Gołota gdzie indziej jakiś
mitrz "strong man" .
lata temu odbył się zjadzd absolwentów technikum mechanicznego .
dyrektor mówi - zaprosiliśmy wojewodę , biskupa itd itd czy
o kimś zapomnielismy ?
pytam czy zaproszono pana Iwańca , a dyrektor pyta się
kto to . odpowiadam , że jeden z największych matematyków w świecie
i absolwent tej szkoły . o nim się wie w stanach
a w jego rodzimym miescie nic , a w szkole do której uczęszczła pytają
się , kto to .
pytam , czy zaproszono sprzedawcę ziemniaków na rynku,
który pracował w szkole jako matematyk i zwolniono
go ( może mu brakło kursów pedagogicznych ) . jakby
nie było spośród jego uczniów pięciu zostało profesorami
matematyki . nie wiem czy to prawda , czy tylko pogłoski.
usłyszałem , że Iwaniec mial w podstawówce 3 i nie interesował
się matematyką . jest dwóch Iwańców ( jak Kaczyńscy ) i
dwóch wielkich u nas jednak nic o nich nie wiemy .