kicior99
14.11.02, 11:09
Mozecie sieze mna nie zgodzic, ale ile razy slysze slowo "dyskont" trafia
mnie szlag. Rozumiem, ze to slowo(pochodzace zapewne od "discount") ma
okreslone znaczenie - "sklep sprzedajacy towary firm rezygnujacych z wlasnej
marki, ale za to po obnizonej cenie". Jednak boje sie, ze za kilka lat
dialogi "Marysiu, skocz dso dyskontu po bulki i makaron" stana sie
powszechne. Obym sie mylil. A co wy na to?