nagroda ministra finansów

21.03.04, 10:28
nagroda ministra finansów na najlepszą klasę szóstą z matematyki.

minister pewnie ufundował specjalną nagrodę
dla tych co rozwiążą zadanie nr 2.

oto zadanie:

jak z trzech zapełek zrobić sześć nie łamiąc ich .
--------------------------------------------------
i kto mówi , że niczego praktycznego w szkole nie uczą ?
przecież to wyśmienity przykład na kreatywną matematykę
którą można zastosować w przyszłosci w finansach i kreatywnej
księgowości .

autor zadania wyśmienicie zrozumiał ideę łączenia przedmiotów ze sobą .
połączył religię z matematyką .
----------------------------------------------------
zadanie nr jeden jest typu "co autor ma na myśli" i brzmi:

z 1,2,3,4,5,6,7,8,9,0 należy zbudować dwa ułamki , których
suma będzie równa jednosci . każda cyfra powinna być użyta
raz i tylko raz .

-------------------------------------------------------
zadanie nr 3 to połączenie wychowania seksualnego z matematyką

zad.
wypisz cyfry w miejsca gwiazdek tak , aby otrzymać równość
***+**=*** , która będzie prawdziwa po odwróceniu "do góry
nogami" tzn. o 180 stopni .
---------------------------------------------------------
w zadaniu 4 i 5 autorzy się szczególnie nie wysilili .
zwyczajne trywiały .

zadania szóste i siódme typu "kto odrobił pracę domową
z kółka matematycznego " - zadania sprzed 50 lat .

zadnie 8 - Przedstaw sylwetkę znanego matematyka .
Jego życie i dokonania ( klasa nie wspomniała o
Banachu , Iwańcu ani o żadnym polskim matematyku ) .
    • unsatisfied6 jak już tak stosuje się matematykę 21.03.04, 10:40
      jak już tak stosuje się matematykę w innych dziedzinach ,
      warto może pomysleć o wzór na nauczanie przedmitów humanistycznych
      ( w tym szczególnie języków obcych - bo jakby ktoś nie
      wiedział , to też przedmioty humanistyczne ) .

      Humanistyczny = Gramatyka + Ortografia + Daty - Analiza - Pragmatyzm +
      "co autor pytania ma na mysli?" (*)

      (*) to ostatnie bywa często zastępowane "z jakiego
      podręcznika robi sprawdziany?".
      • unsatisfied6 wzory w języku angielskim 21.03.04, 11:37
        w mowie zależnej przekształcamy jak nastepuje:

        this -> that
        today->that day
        here->there

        i inne pierdoły .

        pewien uczeń dał mi ćwiczenia do sprawdzenia - kompletne bzdury .
        wyjaśniłem i poprawiłem - co się nie robi dla znajomości. nauczycielka
        zakreśliła błędy więc uczeń wdał się z nią w dyskusję . nuaczycielka
        na potwierdzenie słuszności pokazuje mu popularny podręcznki
        "korepetytorium" . tam są te wzory . uczeń pokazuje z kolei mi
        te wzory w ksiązce . ja znajduję tam zdanie "w zależności
        od sytuacji " . uczeń znowu dyskutuje z nauczycielem , który
        przynaje mu rację a jednoczesnie podkreśla , że dla potrzeb
        maturalnych mają pisać wg wzoru bez uwzględnienia "w zależności
        od sytuacji " .

        z innej strony zastanawiam się dla kogo jest podręcznik ten
        podręcznik . dla ucznia czy osoby , która wysmienicie
        wie co znaczy " w zależnosci od sytuacji" i z pewnoscią
        w angielskim takich wzorów nie zastosuje .
        • unsatisfied6 matura pisemna z angielskiego 21.03.04, 11:45
          uczyłem chłopaka sześć lat . biegle mowi po angielsku , FC
          zdał na A po czterach latach i uwziął się , że weźmie
          pisemną maturę z angieskiego . tłumaczyłem mu , że
          w z tego testu nie mogę mu nic gwarantować - nie posłuchał .
          ja znałem nauczyciela ( brat kuratora ) i wiedziałem
          że potrafi srogo ocenić ( może tym chciał kamuflować
          swoje poważne braki w przedmiocie ?) .

          uczeń dostał cztery . poszedł by sprawdzić pracę .
          okazało się ( werbalna relacja ucznia , gdyż nie
          pozowlono mu zrobic ksero z pracy ) , że nauczyciel
          potraktował zadnie zależne pytające jako zdanie czasowe
          i podkreślił jako błąd i zadnie typu "jeżeli byłeś
          wczoraj w domu , dlaczego nie odebrałeś telefonu "
          jako III tryb warunkowy .
          • unsatisfied6 zastanwiam się ilu? 21.03.04, 11:58
            ilu jest w Bydgoszczy matematyków , którzy studiowali
            matematykę w języku angielskim . zapewne nie jeden ,
            bo nie tak łatwo dostać pracę jako nauczyciel matematyki
            w szkole z nauczaniem przedmiotów w języku angielskim .
            ( kto by chciał takiego nielojalnego wobec kolegów
            i koleżanek pracownika )

            gdy tam zadzwoniłem , zaproponowano mi to co w innych
            szkołach - złożyć ofertę i czekać .

            w innym mieście bilogii w angielskim nauczał ktoś kto
            ledwo bełkotał po angielsku . jego praca z uczniami
            polegała na cytowaniu tekstów i odpytywaniu ze słówek .
            co za mordęga i dla nauczyciela i dla uczniów !!!
    • unsatisfied6 ale jesteśmy genialni 21.03.04, 10:46
      niegdyś mówiono o wielkich osiągnięciach inforamtyków
      szkół polskich w olimpiadach za granicami kraju .
      o jednym z takich wielkich inforamtyków przypadkowo się dowiedziałem ,
      że wcale nie chodzi do szkoły ( zwyczajny wagarowicz -
      w jego przypadku to mu nie zaszkodziło ) .

      jak się przedstawiała sprawa , gdy Niemcy zgłosili ofertę
      pracy dla 10 000 informatyków spoza granic Niemiec -
      tylko 300 Polaków szkorzystało ( 3%) .
      • Gość: [B]B Re: ale jesteśmy genialni IP: *.polkomtel.com.pl 22.03.04, 18:53
        > jak się przedstawiała sprawa , gdy Niemcy zgłosili ofertę
        > pracy dla 10 000 informatyków spoza granic Niemiec -
        > tylko 300 Polaków szkorzystało ( 3%) .

        Nie jest to tylko kwestia slabosci polskich informatykow.
        W Warszawie czlowiek z IT zarobi wiecej niz w Niemczech.
        BzT
        • unsatisfied6 Re: ale jesteśmy genialni 22.03.04, 20:17
          Gość portalu: [B]B napisał(a):

          > > jak się przedstawiała sprawa , gdy Niemcy zgłosili ofertę
          > > pracy dla 10 000 informatyków spoza granic Niemiec -
          > > tylko 300 Polaków szkorzystało ( 3%) .
          >
          > Nie jest to tylko kwestia slabosci polskich informatykow.
          > W Warszawie czlowiek z IT zarobi wiecej niz w Niemczech.
          > BzT

          skąd takie dane ?

          niegdyś faktycznie informatyk w Warszawie zarabiał sporo .

          teraz podejrzewam ta średnia dla inforamtyków w Warszawie nie przekracza
          6 tys zł ( ok 1,5 tys euro - to żadna pensja ) . bywa
          że informatycy po studiach nie mogą znaleźć pracy .

          poza tym zapominasz , że piszę o polskich informatykach ,
          a nie warszwskich i nie każdy informatyk jest po IT .
          • Gość: [B]B Re: ale jesteśmy genialni IP: *.polkomtel.com.pl 22.03.04, 21:06
            > skąd takie dane ?
            z praktyki
            a doklanie: nestle.de - koszty utrzymania samemu, kontrakt na rok i w obowiazku
            ambitne pilnowanie poprawnosci wykonywania backupow(!)Kwoty nie znam, ale nie
            musiala byc atrakcyjna skoro czlowiek nie przedluzyl kontraktu.

            Naprawde poszukiwani sa dobrzy programisci. I oni potrafia duzo zarobic.

            Mit warszawskich zarobkow pryska, to fakt.Jednak caly czas rynek ten jest
            rownie atrakcyjny, jak wyjazd do Niemiec
            • unsatisfied6 Re: ale jesteśmy genialni 22.03.04, 21:17
              Gość portalu: [B]B napisał(a):

              > > skąd takie dane ?
              > z praktyki
              > a doklanie: nestle.de - koszty utrzymania samemu, kontrakt na rok i w
              obowiazku
              >
              > ambitne pilnowanie poprawnosci wykonywania backupow(!)Kwoty nie znam, ale nie
              > musiala byc atrakcyjna skoro czlowiek nie przedluzyl kontraktu.
              >

              nie wiem jakie są zarobki programistów w Niemczech . w stanach po
              praktyce minimum powyżej 4 tys $ , na początek ok 3 ( dane sprzed
              10 lat ) .
              > Naprawde poszukiwani sa dobrzy programisci. I oni potrafia duzo zarobic.
              >
              > Mit warszawskich zarobkow pryska, to fakt.Jednak caly czas rynek ten jest
              > rownie atrakcyjny, jak wyjazd do Niemiec

              coś mi to dziwnie brzmi ( pryskajacy mit vs równie atrakcyjny jak
              wyjazd do niemiec )- jakoś nie przekonywująco .

              a ile to programistów jest w ogole bez pracy - zobacz do gazety
              w rubryce "szukam pracy" .
              • Gość: [B]B Re: ale jesteśmy genialni IP: *.polkomtel.com.pl 23.03.04, 08:36
                > coś mi to dziwnie brzmi ( pryskajacy mit vs równie atrakcyjny jak
                > wyjazd do niemiec )- jakoś nie przekonywująco .

                A co tu dziwnego?
                • Gość: [B]B Re: ale jesteśmy genialni IP: *.polkomtel.com.pl 23.03.04, 08:43
                  Jeszcze kilka lat temu mozna bylo w Warszawie wybierajac prace pomarudzic,
                  przebierac, poczekac na lepsza okazje.
                  Teraz rynek sie zawezyl i rowniez pensje skurczyly.
                  Jednak w dalszym ciagu, jest on atrakcyjny i potrafi konkurowac z ofertami firm
                  niemieckich.

                  Dotyczy to oczywiscie, zachodnich korporacji, ktore prowadza biznes w Polsce a
                  siedziby maja w Wawie.Polskie firmy oferuja mierne zarobki i praktycznie zadna
                  mozliwosc rozwoju.
                  • unsatisfied6 Re: ale jesteśmy genialni 23.03.04, 09:14
                    Gość portalu: [B]B napisał(a):

                    > Jeszcze kilka lat temu mozna bylo w Warszawie wybierajac prace pomarudzic,
                    > przebierac, poczekac na lepsza okazje.
                    > Teraz rynek sie zawezyl i rowniez pensje skurczyly.
                    > Jednak w dalszym ciagu, jest on atrakcyjny i potrafi konkurowac z ofertami
                    firm
                    >
                    > niemieckich.
                    >
                    > Dotyczy to oczywiscie, zachodnich korporacji, ktore prowadza biznes w Polsce
                    a
                    > siedziby maja w Wawie.Polskie firmy oferuja mierne zarobki i praktycznie
                    zadna
                    > mozliwosc rozwoju.
                    • unsatisfied6 Re: ale jesteśmy genialni 23.03.04, 09:23
                      Gość portalu: [B]B napisał(a):

                      > Jeszcze kilka lat temu mozna bylo w Warszawie wybierajac prace pomarudzic,
                      > przebierac, poczekac na lepsza okazje.
                      > Teraz rynek sie zawezyl i rowniez pensje skurczyly.
                      > Jednak w dalszym ciagu, jest on atrakcyjny i potrafi konkurowac z ofertami
                      firm
                      >
                      > niemieckich.
                      >
                      > Dotyczy to oczywiscie, zachodnich korporacji, ktore prowadza biznes w Polsce
                      a
                      > siedziby maja w Wawie.Polskie firmy oferuja mierne zarobki i praktycznie
                      zadna
                      > mozliwosc rozwoju.
                      zdarzyło się , ze mieszkałem w W-wie 3 lata . uczyłem tam angielskiego
                      wielu ludzi . byli ci co zrabiali ponad 3 tys $ i głownie zajmowali
                      się polityką , ubazpieczeniami i sprzedażą . wśród nich jeden
                      inforamtyk który też zajmował się sprzedażą produktu amerykańskiego
                      na polskim rynku .
                      inni mieli znacznie niższe zarobki . wydaje mi się , ze może
                      ta róznica z innymi miastami jest ok 20-30% , co nie stanowi
                      wielkiej dysproporcji przy uwzględnieniu wyższych wydatków
                      na mieszkanie i transport . przykładowo profesor medycyny
                      powiedział , że zarabia 4 tys zł . miał skromne dwópokojowe
                      mieszkanko bez wiekszych luksusów , uczelnienego laptopa,
                      Lanosa i możliwość wyjazdów za granicę na wykłady .
    • unsatisfied6 i co promują media? 21.03.04, 10:57
      dać złotówkę na biednych dzieci - to chętnie promują .
      ------------------------------------------------------
      dzieci to nie niechciane zwierzątka , które należy tylko utrzymać
      przy życiu dla swojego dobrego samopoczucia .
      dzieciom trzeba dać dobrą edukację , by stanowili i partnerów
      konkurencję dla mieszkańców Europy .
      ------------------------------------------------------
      media trąbią o patologiach w szkole , a słowem nie wspomną
      o źródle . nie dziwię się , że w ewidentnych sprawach ,
      o których wielokrotnie pisałem , gazeta nie podjęła żadnych kroków .
      oni wolą robić "szkołę z klasą" wg własnych kryteriów .
      • unsatisfied6 a co na to instytucje koordynujące 21.03.04, 20:02
        nic . zajęci są masą papierków , mianowaniem i ewenetualną promocją
        w mediach tego co robią .

        może by tak następną reformę ? ile to by zwiększyło etacików ?
        może by tak zrobić sześć dwuletnich szkół . teraz
        mamy tylko trzy szkoły przed wykształceniem wyższym i zaledwie
        trzy poważne egzaminy selekcjonujące na studia . gdybyśmy mieli
        szęść dwuletnich szkół to by było takich egzaminków siedem .
    • Gość: :) Re: nagroda ministra finansów IP: 208.188.159.* 22.03.04, 21:29
      :))
    • unsatisfied6 interesuje mnie 23.03.04, 22:23
      czy ktoś już rozwiązał zadanie z trzema zapałkami . nie?
      nie będzie następcy dla ministra finansów ?
      • Gość: [B]B Re: interesuje mnie IP: *.polkomtel.com.pl 24.03.04, 09:01
        > czy ktoś już rozwiązał zadanie z trzema zapałkami . nie?
        > nie będzie następcy dla ministra finansów ?

        myslisz, ze jego corka zna odpowiedz?
        • unsatisfied6 nie w tym problem , że jedna osoba wie 24.03.04, 13:13
          Gość portalu: [B]B napisał(a):

          > > czy ktoś już rozwiązał zadanie z trzema zapałkami . nie?
          > > nie będzie następcy dla ministra finansów ?
          >
          > myslisz, ze jego corka zna odpowiedz?

          ja podejrzewam , że ponad 50% uczniów polskich szkół zna odpowiedź i
          w tym jest problem . tylko przez wrodzoną skormność nikt się nie wychyla .
Pełna wersja