mertis
20.09.10, 15:31
Mam wrażenie ze to był konkurs na właściciela najmłodszego dziecka a nie uczestnika. Trzeba mieć tupet aby wystawić do konkursu dziecko, które ze smoczkiem w buzi, ledwo samo samo chodzi i oczywiście nie uczestniczyło aktywnie w rajdzie. Niewiele starsze dzieci, które potrafią juz jeździć na rowerze i same przejechały całą trasę, nauczyły się tego dnia że nie liczy się rywalizacja i aby wygrywać trzeba oszukiwać. Może następnym razem Pani Ania na konkurs przywiezie w wózku swoją babcię ? Wygra konkurs podwójnie.