sharon_stone1
06.04.04, 20:52
"Niektórzy mężczyźni po czterdziestce rozpaczliwie próbują złagodzić kryzys,
podejmując radykalne decyzje, które mają odmienić ich dotychczasowe życie.
Rzucają dom i rodzinę, by z pięknością u boku (zwykle młodszą o kilkanaście
lat) rozpocząć wszystko od nowa. Dranie? Nie, niewolnicy hormonów. Z powodu
braku testosteronu panów zaczynają dręczyć nieprzyjemne myśli, coraz gorzej
oceniają samych siebie. Istnieje jednak możliwość łagodzenia lub opóźniania
tych procesów poprzez zażywanie odpowiednich leków, psychoterapię lub zmianę
stylu życia."
:)))
serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2009090.html