Dodaj do ulubionych

Wybory 2010

12.11.10, 01:19
Przeanalizowalem całą listę kandydatów do toruńskiego sejmiku i jednoznacznie stwierdziłem, że nie mam na kogo głosować. Postanowiłem oddać głos nieważny. Proponuję, w proteście przeciwko polityce torunskiego marszałka, postąpić tak samo. Wiele na tym nie zyskamy, ale chociaż pokażemy co myślimy o tym dziwacznym województwie i jego władzach. Może rozpoczniemy takim działaniem proces zmian istniejącego stanu rzeczy, który, moim zdaniem, żadną miarą nie może się ostać.
Obserwuj wątek
    • kry-osk Re: Wybory 2010 12.11.10, 08:07
      Największy błąd jaki moż popełnić. Do tej pory marszałkiem zostawał ten który otrzymał najwięcej głosów ze zwycięskiej partii. Bez walki nie oddamy władze Toruniowi.
      A moze dziwny22 jest z Torunia i do tego z PO
      • irizar Re: Wybory 2010 12.11.10, 10:17
        Trochę więcej o kulisach rozgrywek o władzę wewnątrz Platformy i fotel Marszałka.

        bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,7657648,Marszalek_Calbecki__Nie_chce_lupow.html
        • irizar Re: Wybory 2010 12.11.10, 10:26
          Władza w Platformie nadal w ręku Torunia:
          www.kujawsko-pomorski.platforma.org/nasze_wladze,,,przewodniczacy_regionu.html
          Jedyną drogą do złamania toruńskiego monopolu na strumień pieniędzy płynących przez samorząd województwa jest od odsunięcie od władzy w sejmiku wojewódzkim PO. Inaczej czeka nas trzecia z kolei kadencja toruńskiego Marszałka. Dlaczego po raz kolejny władzę w PO przejął Toruń? Dlaczego bydgoska platforma nie grzmi wobec utajniania przez toruńskiego Marszałka wydatków? Dlaczego na taki styl sprawowania władzy przez Marszałka bydgoska PO nie miała żadnego wpływu? Czy na pewno liczy się Bydgoszcz?
          • szczamnapis a nie przypadkiem 4 kadencja?o ile mnie pamięć nie 12.11.10, 11:15
            myli, dwie kadencje był Achramowicz, jedną Całbecki, więc szykuje się 4 kadencja.
            • irizar Re: a nie przypadkiem 4 kadencja?o ile mnie pamię 12.11.10, 11:48
              Słuszna uwaga. Czy to SLD, czy PO zawsze potrafiły się dogadać w sprawie Marszałka z Torunia za plecami Bydgoszczy. Od początku istnienia województwa Marszałek był z rydzyklandii. Czy to jest normalne? Czy to się kiedyś skończy?
      • dziwny22 Re: Wybory 2010 12.11.10, 16:25
        do kry-osk. Jestem z Bydgoszczy, a jak poczytasz moje posty to najlepiej zrozumiesz moje poglądy na sprawy toruńsko-bydgoskie. W uproszczeniu powiem, że jestem zdecydowanym wrogiem tego co się obecnie wyprawia i postuluje zerwanie i to jak najszybsze wszelkich związków administracyjnych z Toruniem. Co do wyborów to naprawdę nie widzę wśród kandydatów osób, które będa walczyć w toruńskim sejmiku o bydgoskie sprawy. Jeżeli znasz takie osoby to spróbuj mnie i innych przekonać do nich. To co postuluję to będzie, co prawda milczący, ale jakże wymowny protest. Moim zdaniem to jedyny sposób, żeby zaprezentować swój sprzeciw do tego co się wyprawia w toruńskim sejmiku.
        • vojnik Re: Wybory 2010 12.11.10, 18:07
          dziwny22 napisał:

          > i postuluje zerwanie i to jak najszybsze wszelkich związków administracyjnych z Toruniem.

          jakie "wszelkie zwiazki administracyjne z Toruniem" masz na mysli, dziwny ?
          wymien choc jeden taki zwiazek :)
          bo chyba nie jestes za rozwiazaniem wojewodztwa kuj-pom ?

          > do tego co się wyprawia w toruńskim sejmiku.

          i potem sie bydgoszczanie dziwia ,że mieszkancy wojewodztwa ich nie lubią.
          Ani luzu , ani poczucia humoru ,ani sensu w dyskusji :)
          dziwny, sejmik mamy kujawsko-pomorski, a nie torunski, w ktorym zasiada wiecej radnych z Bydgoszczy (dokladnie 6), jak z Torunia (5) :)
    • thomas-3 Re: Wybory 2010 12.11.10, 12:31
      Uwazam ze nalezy na problem "ustawiania" przez torunska PO "swoich" kandydatow na radnych do Sejmiku odpowiednio zareagowac. To jest szczyt bezczelnosci, ze Lenz wybiera sobie wedlug wlasnego uznania kandydatow na radnych, ktorzy znani sa spoleczenstwu Bydgoszczy jako klakierzy torunskich politykow. Niestety nic nie wskazuje, ze w obsadzie marszalka cokolwiek sie zmieni i nadal Calbecki bedzie marginalizowal Bydgoszcz a faworyzowal Torun. Jest nie do pomyslenia, ze najwieksza liczebnie bydgoska PO nie ma nic do powiedzenia i jest systematycznie od wielu lat dzieki "dzialaniom" Lenza z innymi miejskimi PO tego wojewodztwa nieustannie rolowana i nie moze reagowac i miec wplyw na wybor marszalka wojewodztwa. Uwazam, ze trzeba w koncu PO pokazac czerwona kartke i nie wybierac zadnych przedstawicieli PO do Sejmiku wojewodztwa. Moze w koncu sie Tusk obudzi z letargu i przywroci jakis porzadek w tym chorym wojewodztwie, we wlasnym i PO interesie. Innej formy protestu przeciwko temu co sie w tym wojewodztwie dzieje, niestety nie widze.
      • irizar Re: Wybory 2010 12.11.10, 13:04
        Popieram przedmówcę. Blisko mi do Platformy, ale działania PO w województwie kujawsko-pomorskim to dramat. Należy się czerwona kartka dla PO od Bydgoszczy, przynajmniej w zakresie sejmiku województwa. Niestety ludzie mają nikłą świadomość tej misternej gierki w jaką gra toruńska PO i nie sądzę, żeby się połapali. Taki przekaz do społeczeństwa nie wynika bynajmniej nawet z kampanii konkurencyjnych komitetów. Uważam, że te wybory nie zmienią niestety układu sił w sejmiku województwa i marszałkiem pozostanie pan Całbecki i nadal nikt poza toruńską PO nie dowie się w co ładowane są pieniądze z województwa. Jeden kolega ma taki trafny chyba podpis: Bydgoszcz - miasto skazane na zagładę.
        • andy_ko popieram czerwona kartka dla PO 12.11.10, 14:19
          całkowite poparcie czas na czerwoną kartkę dla PO
          • frych47 Re: popieram czerwona kartka dla PO 12.11.10, 14:29
            To, że marszałek wychodzi zawsze z Torunia to nie jest sprawa PO bo wybory wygrywało SLD czy PiS i też wychodziło na marszałka z Torunia.
            • irizar Re: popieram czerwona kartka dla PO 12.11.10, 14:49
              Jeżeli nikt do tej pory nie wyciągał wniosków, nie oznacza, że w przyszłości nie zacznie wyciągać. Co można innego zrobić oprócz dania czerwonej kartki dla regionalnej PO? Masz jakiś inny pomysł?
    • zdrajca1 Re: Wybory 2010 12.11.10, 15:32
      Prościej dyskutować z Marszałkiem z tej samej partii niż z folklorystyczną grupą koalicyjną w nowym sejmiku typu Kaczyński-Lepper-Giertych.Nie dla Dombrowicza i jego wasali.
      • irizar Re: Wybory 2010 12.11.10, 15:43
        Proszę zdrajco. Zdradź nam przykłady z historii pozytywnych dla Bydgoszczy dyskusji z Marszałkiem Całbeckim. W sejmiku wojewódzkim mieliśmy przecież kilku radnych z Bydgoszczy. Pozytywnych efektów tych dyskusji jednak nie widzę. Może wynika to polityki informacyjnej Marszałka(raczej polityki dezinformacyjnej). Przekonaj mnie. Jeszcze się nie zdecydowałem. Z ostatnim zdaniem zgadzam się w 100%. Nie dla Dombrowicza.
        • zdrajca1 Re: Wybory 2010 12.11.10, 15:51
          Dombrowicz był przeciwnikiem a nie partnerem.PO to nie tylko Całbecki i Lenz.PO to Warszawa.Jak Marszałkiem był brat Grażyny Ciemniak to z Jasiakiewicz(wtedy też SLD) potrafił dla Bydgoszczy wywalczyć kasę.W następnej kadencji Achramowicz był tylko wrogiem Dombrowicza(podobnie jak Całbecki).Najlepiej wybierzmy ponownie Sapalskiego wtedy bedzie zajebiście i nam drugiego Geanta postawią na Wyspie Młyńskiej.
          • irizar Re: Wybory 2010 12.11.10, 16:19
            OK.
            Jeżeli Dombrowicz był przeciwnikiem to czy kierując się dobrem regionu nie można było współpracować także z przeciwnikiem? Jaki jest dzisiaj pomysł PO na województwo? Będzie współpraca między Marszałkiem a tylko wybranymi prezydentami miast gdzie wygra Platforma? To nie jest myślenie o rozwoju regionu. Być może ty odpowiesz mi na jedno nurtujące mnie pytanie, dlaczego Marszałek usiłuje ukryć podział środków finansowych pomiędzy regiony. Czy wynika to faktu, że otworzyłby puszkę Pandory? Czy uważasz, że taki "nieprzejrzysty" sposób zarządzania wspólnymi pieniędzmi jest godny pochwały, czy raczej wzbudza nieufność?
            • zdrajca1 Re: Wybory 2010 12.11.10, 20:40
              Tam gdzie polityka tam śmierdzi gównem.Można wybrać tylko mniejszy albo przyjemniejszy dla Ciebie smród.Zostań politykiem(to taki zawód żeby nic nie robić i zarobić bez ryzyka własnych pieniedzy).Mi wystarcza,że politycy niewpie..... się w moje życie a podwładni rządzących nie tłumaczą,że mam sobie kupić węższy rower bo ściezkę za wąską zbudowali.A mosty,tramwaje ulice,baseny to ich zasrany obowiązek.To ich praca.Przez ostatnie 8 lat w tym mieście zawiele się nienapracowali.8 lat to szmat czasu.
              • irizar Re: Wybory 2010 12.11.10, 21:43
                Zdrajco. Zawiodłem się na tobie. Myślałem, że właśnie trafiłem na polityka z PO, który będzie w stanie w logiczny sposób uzasadnić "konieczność" prowadzenia niejawnej polityki dystrybuowania środków finansowych w różne inwestycje wojewódzkie. Być może nie istnieje logiczne uzasadnienie dla prowadzenia takiej polityki. Dziwi mnie jednak, że jedna z poważniejszych partii politycznych w Polsce idzie do wyborów samorządowych w województwie kujawsko-pomorskim nie odpowiadając wyborcom na podstawowe pytanie, na co została wydana ich wspólna kasa. Podobnie Dombrowicz usiłuje skrzętnie uciec od odpowiedzi na wiele pytań np dotyczących szczegółów finansowania inwestycji "wodociągowych". Gdzie polityka tam faktycznie śmierdzi gównem, w naszym regionie jest to aż nadto widoczne. Ale czy można się później dziwić, że frekwencja wyborcza pokazuje zupełny spadek zaufania ludzi do władzy? Czy liderzy PO w naszym regionie nie powinni zastanowić się nad sposobem dialogu ze społeczeństwem. Czy to nie jest czysta arogancja, że władza w województwie przez PO i w mieście Bydgoszczy przez Dombrowicza sprawowana jest w taki sposób, że usiłuje później przed wyborcami ukrywać swoje działania? Myślę, że potrafiłbym się pogodzić z błędami popełnionymi przez jakiś urzędników, ale nie potrafię pogodzić się z tym, że jesteśmy po prostu oszukiwani przez polityków z uśmiechem na ustach.
                • zdrajca1 Re: Wybory 2010 12.11.10, 22:00
                  Zostań politykiem.Inaczej niczego nie zmienisz.Głosowałem na Wałęsę,na UD,UW,PO nie dlatego że oczekiwałem uczciwych polityków.Jak już napisałem niewpie..... się w moje życie( no może poza Gowinem ostatnio).Odpowiedzialność za powierzone pieniadze u polityka? To chyba utopia.
                  • irizar Re: Wybory 2010 13.11.10, 01:06
                    Masz na myśli, że to utopia w naszym mieście i kraju, czy w ogóle na świecie? Ja myślę, że taki "pazerny" styl sprawowania władzy to taki gen recesywny i będzie karany przez społeczeństwo utratą poparcia. Myślę, że to wymaga jeszcze wielu lat, ale ludzie zaczną kiedyś więcej uwagi poświęcać na ocenę działalności polityków czy samorządowców, których wybiorą. Zaczną kiedyś zastanawiać się, jaki to ma realny wpływ na ich życie. Uważam, że taki ordynarny styl sprawowania władzy jest możliwy jedynie w tak niedojrzałej, raczkującej wręcz demokracji jak nasza. Ale to się będzie zmieniać. Kłamstwa wyborcze zaczną być rozliczane jak kłamstwa. Nieudolność jak nieudolność. Mimo setek tysięcy złotych wydawanych na oszukanie wyborców po raz wtóry. Nie mam ambicji bycia politykiem, ale uważam, że warto poświęcić trochę czasu, żeby przynajmniej podczas kampanii wyborczej zastanowić się czy jest ktoś z pomysłem na rozwój miasta, czy jest ktoś wart ryzyka - jak to często pisze i słusznie jeden z użytkowników tego forum.
                    • zdrajca1 Re: Wybory 2010 13.11.10, 11:37
                      Kłamstwo to chyba norma u polityków na całym świecie.Blar,Bush,Tyminski czy Lepper doskonale bajerowali(bez wiekszych późniejszych konsekwencji zresztą).Ludzie kochają populistów i obiecanki-cacanki bo niewielu samodzielnie kształtuje swe życie(bez kierowników,korporacji i całego gówna układów zawodowych).Niewybieram mniejszego zła bo nie ma mniejszej połowy.Wybieram święty spokój.Ludzie to zwierzęta(ja też).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka