unsatisfied6
09.04.04, 08:26
że tania siła robocza , to może być niezły biznes .
ale pewnego czasu zobaczyłem jak pracuje pracownik
budowy za 40$/h . nie uwierzylibyście - w osiem
godzin wykonał całą robotę w drzewie w dużym domu
jednorodzinnym ( koszt klienta za robociznę- 320 $ ).
był taki jednakże fagas ( nie lubiany i utrzymujący
się na granicy bankructwa ) zatrudniający na czarno
Meksykanów . nie dlatego nie lubiano tego fagasa ,
że zatrudniał nielegalnie , ale dlatego że odwalał
tandetę i żal było patrzeć na tych niedożywionych
Meksykanów zarabiających poniżej 3$ . był ich z 10 .
na lunch wcinali tanie owoce - nie stać ich było
na noramlne żarcie potrzebne pracownikowi na budowie .
żałośnie wyglądało , jak brali w trójkę worek - spoceni ,
brudni , niedokarmieni i bojący się , że to ostania
godzina ich pracy . robili jeden dom kilkakrotnie
dłużej od załogi normalnego pracowdawcy .
wiecie ile takich worków 50 kg trzeba wrzucić na dach ,
ile dachówek przerzucić ? jak się pracownikowi zapłaci
to zrobi - nawet w jeden dzień jeden dach i tak
że dach nie bedzie przeciekał i nikt nie wejdzie
w jakiś pozostawiony na budowie syf - wszystko
posprząta .
wyda wam się to dziwne , że o tym piszę . w stanach tym się
szczyciłem , że pracowałem na budowie - tu mam wrażnie
że to nie powód do chluby .