Dodaj do ulubionych

Henryk Glücklich: Żużlowy as, który kładł kafelki

IP: *.pools.arcor-ip.net 29.12.10, 13:23
Nigdy w życiu nie lubiłem mleka i chamstwa.Po przeczytaniu tego wywiadu zajmę się tym
drugim.Henryk Glucklich bezdyskusyjna postać w historii "Polonii" chcąc mieć żal do władz
klubu musi mówić prawdę.Zacznijmy od tego,że każdy jeden z byłych żużlowców otrzymywał
bilet na Grand Prix,które potwierdzał własnoręcznym podpisem.Kiedy był w Niemczech bilet
odbierał jego syn.To pierwsze.Drugie to,że Henryk Glucklich otrzymywał kilkakrotnie propozycję
pracy w klubie z czego skorzystał w trudnej sytuacji.Był przez moment i trenerem.Jak to się
skończyło, to wiedzą młodzi adepci zdawanej wtedy licencji oraz On sam i jego kolega trener.
Chcąc mieć żal do klubu trzeba najpierw zacząć od siebie Panie Henryku !.Nigdy nasz klub
nie zostawiał swojego byłego zawodnika na tzw.lodzie.Wszyscy,którzy skończyli karierę mogli
dalej pracować w policji i wielu z tego przywileju skorzystało.Jeżeli ten wywiad miał
przybliżyć sylwetkę wspaniałego sportowca i Polonisty to muszę przyznać z przykrością,że nie
Obserwuj wątek
    • Gość: adam frąckowiak Re: Henryk Glücklich: Żużlowy as, który kładł kaf IP: 46.134.236.* 29.12.10, 14:36
      ale należy również napisać o tym że Tyllinger nienawidził Pana Henryka z powodów osobistych i przez to Pan Henryk miał problemy. Chociażby z biletami, wejściem na parking, różnymi spotkaniami na które nikt go nie zapraszał. Jeżeli juz wspominamy przeszłość to może mój poprzednik co pisał post pamięta jak skończyła się historia na żużlu syna Henryka. Kto go dożywotnio zdyskwalifikował i za co. Mam 60parę lat i znam temat doskonale. Prawda jest taka że Polonia ołała Pana Henryka tak samo jak olała np Pana Kamińskiego który na torze w Bydgoszczy miał poważny wypadek. Olał go cały zarząd Polonii oraz Pan Tyllinger. Stare pokolenie Polonii to pamięta, młodzi niekoniecznie. Pan Henryk to legenda, nigdy nie opuścił Polonii. A np Protasiewicz, Jacek i Tomek G się sprzedali. I taka jest prawda.
      • wchodzi Re: Henryk Glücklich: Żużlowy as, który kładł kaf 29.12.10, 18:21
        Pozdrawiam Pana Henia i pamiętam też jak w końcówce lat osiemdziesiątych Pan Henryk dorabiał by utrzymać rodzinę uprawiając warzywnictwo. Miał naprawdę bardzo dobre ogórki.Dla mojego pokolenia to wspaniała postać bydgoskiego żużla
    • Gość: marcin r Re: Henryk Glücklich: Żużlowy as, który kładł kaf IP: 188.33.39.* 29.12.10, 20:17
      Panie Henryku. Prawdziwi kibice pamiętają ile Pan dobrego zrobił dla Polonii Bydgoszcz. Wstyd nam za to jak zarząd i stare kierownictwo Pana potraktowało. Jest Pan legendą i zawsze nią Pan będzie gdziekolwiek by Pan nie mieszkał. Zawsze bronił Pan barw Polonii Bydgoszcz i nigdy Pan z niej nie odszedł. To jest w sporcie najważniejsze. I za to jest Pan szanowany przez kibiców którzy Pana pamiętają. A niech Pan mi uwierzy jest ich sporo. Wszystkiego dobrego Panie Heniu. Zdrówka, pieniędzy i może powrotu kiedyś do Bydgoszczy. Zarząd się zmienił w 100%, są inni ludzie, kto wie, może zostanie Pan jeszcze kiedys trenerem albo managerem. Trzymam za to kciuki.
      • Gość: kazik Re: Henryk Glücklich: Żużlowy as, który kładł kaf IP: 96.18.162.* 29.12.10, 20:36
        a czy jest jeszcze gdzies ten p.Tyllinger? porozmawiac z nim,tylko szczerze,i niech mowi prawde.jak przystalo na osobe wierzaca.
        i niech teraz z okazji 90 lecia,Polonia zaprosi wszystkich zyjacych z dawnych lat,by przy jednym stole wszystko szczerze sobie powiedzieli w obecnosci bezstronnych dziennikarzy.
        • Gość: Wiesław Sauer Re: Henryk Glücklich: Żużlowy as, który kładł kaf IP: *.pools.arcor-ip.net 29.12.10, 21:12
          Do Kazika !
          Jestem tego samego zdania,że "Polonijny Okragły Stół" wyjaśniłby wszystkie niuanse
          i związane z tym nieporozumienia.Nie robi się kupy we własne gniazdo nie przyznając
          się do swoich błędów.Tylko jest pytanie,czy do takiego stołu usiedli by wszyscy.I Pan
          Dombrowicz i Pan Chyliński i byłi Prezesi naszego klubu.Kto stał za nieorganizacją
          obchodów 90-lecia.Szanujmy każdego zdanie i polemizujmy,ale mówmy prawdę a tego
          czasami nam brakuje,obojętnie czy nazywa się ktoś X czy Y .
          Szczęśliwego Nowego Polonijnego Roku 2011
          życzy.Wiesław Sauer
          • zs17byd Bajania Henryka 29.12.10, 22:17
            O sporcie nic o bajkach za to trochę.
            Takie bajania o miłości klubowej w czasach komuny to można wpajać "czerwonemu proletariatowi" z Korei Północnej. Gość jeździł w milicyjnym, esbeckim klubie, nie tyle jeździł co służył, był nas posterunku jak żołnierz, ormowiec czy milicjant, w służbie narodu. Wskażcie mi polonistę z czasów komuny, który byłby liderem drużyny lub ważnym jego ogniwem i odszedł z Polonii? Piłkarz Henryk "Burza" Szczepański wojskową furtką czmychnął do cywila, kto jeszcze? Hokeista Andrzej Tkacz, gdy był małolatem, SB nie miało jeszcze na niego kwitów, bo nikt się nie spodziewał, że zrobi taką karierę. Puścili go po prostu. Kto jeszcze?
            Glucklich w czasach komuny żył jak każdy uprzywilejowany sportowiec tamtej epoki , szczególnie klubów mundurowych (zwiedzał broniąc barw Polski całą Europę, gdy ludzie w PRL mogli raz na kilka lat pojechać na wczasy zakładowe nad polskie morze, o profitach mundurowych, z racji przynależności do milicyjnego klubu nie wspomnę), był niewolnikiem, a nie kochającym klub i wiernym wobec niego sportowcem. Dziś z tego musu facet robi wierność, a czmychnąłby szybciej niż Protasiewicz.

            Gdzie jest teraz ów zawodnik, dlaczego nie wspiera bydgoskiej Polonii, Tilingera już nie ma w klubie, nic nie zostało z 20 letniej wierności? Typowy gwardzista, sika w gniazdo, dzięki któremu onegdaj dobrze sobie żył i ludziom opowiada bzdury o wierności. O tym jak roztrwonił się jego chłopak Piotr - talent ogromy w żużlu szkoda pisać, alkohol, kobiety i po utalentowanym juniorze.
            • Gość: kazik Re: Bajania Henryka IP: 96.18.162.* 30.12.10, 00:56
              wszystko opiera sie na osobowosci ludzkiej.Heniu ma swoja,Telinger i inni tez i nie zawsze one
              ida ze soba w parze.dlatego taki "okragly stol"jednak by sie przydal,przy ktorym to mozna by na
              swiatlo dzienne, w szczerosci i bez wzajemnej niecheci,wylozyc dawna przeszlosc na temat:co,kto,kiedy i dlaczego? teraz sa inne czasy,inny duch calego sportu.kiedys,nawet w tzw.
              wolnych krajach tez nie bylo tego skakania z klubu w klub.nawet posrod pilkarzy[wyjatki dopiero sie rodzily].to wszystko sie porobilo przez Unijne przepisy,ktorych nawet obecnie wielu
              nie chce zaakceptowac[bardziej w sporcie tesknia za przepisami sprzed lat,ktore juz nie powroca,trabiac wszem i wobec o jakis tradycjach,zaslugach,przywiazaniu i ilosci tzw."kibicow"].
              nadal nie podoba sie im to,ze sportowcy nie tyle za slawa gonia,co za,jak to powinno byc i jest
              w kapitalizmie,za kasa jak najwieksza i ulozeniem sobie w przyszlosci godnego zycia sobie i
              rodzinie."kibice"chcac miec tu i uwdzie od czasu do czasu dobrych sportowcow w "swych"
              klubach musza sie z tym pogodzic i prucz tego,pozostalo im tylko przychodzic na imprezy z
              kupionym biletem.bo tego i klub i sportowcy potrzebuja.wszyscy w sporcie mysla o swym
              lepszym jutrze.i z tym tez trzeba sie pogodzic.takie jest zycie.
            • Gość: Przemek Szula Re: Bajania Henryka IP: 46.134.236.* 30.12.10, 09:07
              zs17byd napisał:

              "Gość jeździł w milicyjnym, esbeckim klubie, nie tyle jeździł co służył, był nas posterunku jak żołnierz, ormowiec czy milicjant, w służbie narodu. Wskażcie mi polonistę z czasów komuny, który byłby liderem drużyny lub ważnym jego ogniwem i odszedł z Polonii? "

              BUAHAHAHAHAHAHAHAHA

              TO POPATRZ NA INNYCH ZNANYCH POLAKÓW ZMIENIAJĄCYCH KLUBY:

              Florian Kapała 5KLUBÓW
              Stanisław Tkocz 2KLUBY
              Zenon Plech 2KLUBY
              Bolesław Proch 3KLUBY
              Jan Krzystyniak 5KLUBÓW
              Zygfryd Friedek 4KLUBY

              ITP ITD....

              A Pan Heniu jeździł od początku do końca w Polonii. A renty musiał sie dorobić za granicą bo klub go olał ciepłym moczem. A znając jego charakter mógł odejść bez problemu. Tyle że wtedy go w klubie ubóstwiali. A jak skończył karierę to stał się niepotrzebnym wydatkiem...

              Nie pierwszy i ostatni tak potraktowany zawodnik w Polsce.
              Agata Wróbel musiała pracować w Anglii w sortowni śmieci żeby zarobić na chleb. A zdobyła 2 medale na Olimpiadzie i 3 w mistrzostwach świata...
              • zs17byd Re: Bajania Henryka 30.12.10, 12:16
                Wymień te 5 klubów, w których startował Kapała? Ja Wikipedii znalazłem 3 - Rawicz Ostrów i Rzeszów - co ma wspólnego z gwardyjskim więzieniem w Polonii?

                Stanisław Tkocz z Rybnika przeszedł do Opola co ma wspólnego z Polonią, że go wymieniasz, czy pisałem, że Rybnik był więzieniem dla sportowców? Nie!!!

                Zenon Plech - jak trafił z Gorzowa (tam tez nie było więzienia) do milicji w Gdańsku, barw juz nie zmieniał.

                Bolesław Proch - tu zaszalałeś - przypomnieć ci w jaki sposób w 1987 r. Bolek w siódmym roku reprezentowania esbeckiej Polonii uwolnił się z bydgoskiego Alkatraz?

                Jan Krzystyniak - kolejny strzał kulą w plot, nigdy nie związany z klubem resortu milicyjnego czy tez wojskowego, w cywilnych klubach nie było problemów ze zmianą barw. Nie było mowy o wierności, już w PRL liczyła się kasa.

                Zygfryd Friedek - w milicyjnej Polonii nie trzymano go bo był zawodnikiem drugiej linii. Sukcesy odniósł później gdy odszedł.

                Powtórzę - Henryk Glucklich jako lider Polonii nie miał żadnych szans by zostawić Matkę Polonię, szybciej karierę mógł zakończyć, ale i wtedy musiałby szybko liczyć się z utrata przywilejów, jak chociażby odcięcie telefonu. Jeździł bo taki był NAKAZ, POWINNOŚĆ a nie wola związana z miłością do klubu.
                • Gość: Adi Re: Bajania Henryka IP: 46.134.217.* 30.12.10, 15:15
                  zs17byd

                  CHYBA JESTEŚ STARYM KOMUCHEM :)

                  Tak czy inaczej jeździł on do końca w Poloni czy chciał czy nie i za to należy sie mu szacunek.

                  Golloby, Protasiewicz, Jonsson to ludzie którzy za kase zrobią wszystko.

                  Nie wiesz tego, ja również tego nie wiem, i może nawet sam Pan Henryk nie wie, co by było gdyby były inne czasy i możliwość zmiany barw klubowych.

                  Jest zawodnikiem któremu należy sie szacunek i należy to uszanować.
                  • Gość: Adi Re: Bajania Henryka IP: 46.134.217.* 30.12.10, 15:29
                    Już nie pamiętasz jak Gollob zwodził działaczy do ostatniego dnia że zostanie? i odszedł zostawiając klub na lodzie. jak potraktował kibiców? swoją bydgoszcz? nawet jak był u Kuby Wojewódzkiego miesiąc temu w TV to miał na sobie szalik STALI GORZÓW!!!!
                    Jak odszedł Protasiewicz? Jak odszedł Jacek Gollob? Jak Jonsson?
                    Zapytaj Michała Robackiego jak pomaga mu klub obecnie.
                    zejdz na ziemie chłopie i weź zimny prysznic.
                    • zs17byd Re: Bajania Henryka 30.12.10, 17:54
                      Michał Robacki za praktycznie free u Tilingera miał reklamy na stadionie, podwiózł od czasu do czasu pizze gdy Leszek z Andrzejem zgłodnieli, jak przyszedł Wojciechowski i pozdejmowali mu reklamy to nagle się zdziwił i zszedł na ziemię i poszedł wsiąść prysznic.
                      Polonia to nie jest jakaś instytucja charytatywna, dom ociemniałego sportowca czy ch..j wiec co jeszcze, gdzie się prowadzi ewidencję wszystkich byłych sportowców klubu, analizuje czy wiedzie im się czy nie i leci z pomocą. Polonia sama dziś potrzebuje pomocy. Może spójrzmy na to inaczej, kim byłby Robacki, kto by go znał gdyby nie żużel, a może to on jest coś winien klubowi?
                      Glucklich w Szwabi pierd...li o tym że Polonia go olała, a on taki wierny był, nawet gdyby nie pech zdobyłby 6 razy Mistrza Polski gdyby nie te kutasy Kosek i Kasa ( jak czują się rodziny tych żużlowców - akie oskarżenia - sprawa nadaje się do sądu z powództwa cywilnego), ale czy wykonał telefon do NOWEGO PREZESA z zapytaniem i informacją "Panie Wojciechowski, słyszałem, że pan po tym ch..u Tilingerze stawia klub na nogi, w czym panu pomóc, bo wie pan ja 20 lat tak kochałem ten klub, kocham go nadal, chce pomagać. Zadzwonił, zadeklarował się w swojej wierności w czymkolwiek? Sam się wykąp chłopie - Polonia jest dziś tu i teraz. Glucklicha nie ma i jak na jubileusz kibice o nim sobie przypomnieli, a dziennikarz zadzwonił by pogadać, to ten zaczął opowiadać mity, że gdyby nie to i owo to on by wyciągać brudy opluwać ludzi (Kosek, Kasa, Tillinger, Koselski) i pluć na klub w którym tyle lat jeździł i dzięki któremu dwie dekady żył jak lord. Straciłem szacunek dla "małego wojownika".
    • Gość: Arti Henryk Glücklich: Żużlowy as, który kładł kafelki IP: 46.112.180.* 30.12.10, 07:34
      "O tym jak roztrwonił się jego chłopak Piotr - talent ogromy w żużlu szkoda pisać, alkohol, kobiety i po utalentowanym juniorze. "

      dopóki jeździł na żużlu to było ok. ale jak wszystkie dobre motocykle szły dla Dołomisiewicza to co się dziwić że chłopak poszedł do kierownika i powiedział jasno: że albo on też dostanie w końcu po kilku latach nowy motor albo odchodzi. no i zdyskwalifikowali go dożywotnio.

      a to że po karierze popijał alkohol i miał kobiety... coż może był przystojny. kto dziś nie pije alkoholu... :)))
    • Gość: Sluzomir Henryk Glücklich: Żużlowy as, który kładł kafelki IP: *.rybnik.vectranet.pl 30.12.10, 09:03
      To byly inne czasy ,klubu nie zmienialo sie ot tak.W dodatku klub milicyjny to byl wypasik :)
      No i z tymi tytuami IMP przesadzil.
      No i na koniec kladzenie kafelek to tez fach tak jak hydraulik czy mechanik wiec bez przesady...
      • Gość: kazik Re: Henryk Glücklich: Żużlowy as, który kładł kaf IP: 96.18.162.* 31.12.10, 02:09
        no i jeszcze ta polska zawisc i zazdrosc,ktora przyszla po zakonczeniu wojny.to samo teraz
        widzimy w Poznaniu,gdzie Kolumbijczyk jest najlepiej oplacanym graczem w kraju i gdzie reszta,co jeszcze cos znaczy,wyjezdza do Niemiec,by se starosc w cieple i wytworne gniazdko
        uwic.brawo myslacy kapitalistycznie,na zlosc zywym.
    • bontone Henryk Glücklich: Żużlowy as, który kładł kafelki 01.01.11, 14:33
      Podczas dyskusji z przyjaciółmi , często wypływał temat Henryka Glucklich a. Zastanawialiśmy się co się z nim dzieje? Z szedł z firmamentu w zapomnienie. A przecież był liderem zespołu Polonii . Jeszcze jako młody chłopak chodziłem z ojcem na stadion, i jeśli ktokolwiek utkwił mi w pamięci to właśnie on. Mały, powiedziałbym niepozorny żużlowiec, którego kibice kochali, hołubili. Był bez sprzecznym liderem zespołu, który w dzisiejszych czasach jeździłby spokojnie w dowolnym zachodnim klubie. Dlatego moje podziękowania dla p. dziennikarza , który go odnalazł i przeprowadził z nim wywiad.
    • alfred_prawdomowny Henryk Glücklich: Żużlowy as, który kładł kafelki 01.01.11, 23:58
      Zapewne prawda leży po środku. Pamietam jak w latach 70 doskonały duet Kasa i Pan Henryk wprawiali w zachwyt kibiców Polonii. Stare dobre czasy kiedy mieliśmy polskie składy z naszymi zawodnikami. Ilu kibiców było na żużlu? Rewelacja. dzisiaj to tylko i wyłacznie zacięzni za grubą kasę. Komercja na pełnych obrotach.
      • Gość: wuj-a 17 Re: Henryk Glücklich: Żużlowy as, który kładł kaf IP: *.pools.arcor-ip.net 02.01.11, 09:50
        I to było to,co nigdzie w Polsce nie można było zobaczyć.Śp. Stasiu Kasa i Józef Jarmuła.
        Gorączka 30 stopni a Oni rozebrani do połowy wychodzili sprawdzać tor.Już wtedy 10 tyś
        ludzi wstawało z miejsc, a co dopiero jak wyjeżdżali na motorach do biegu
        Piękne i niezapomniane chwile na stadionie Polonii.
        • Gość: tez henryk Re: Henryk Glücklich: Żużlowy as, który kładł kaf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.11, 20:09
          Teraz tez bedzie super jak wejdziemy do E ligii,a jak nie, to bedzie po zuzlu w Bydgoszczy. Nikt juz nie pomoże, stadion sie sprzeda i ch*j !Zostaną wspomnienia.
          • Gość: kazik Re: Henryk Glücklich: Żużlowy as, który kładł kaf IP: 96.18.162.* 02.01.11, 22:21
            czy to Polonia czy SPZawisza.kibolstwo nie zadowolone i marzy tylko o "dobrych dawnych czasach",ktore juz nigdy nie powroca.w jednym tylko sa jednoscia,pomimo wzajemnej animozji.
            laczy ich tylko NOSTALGIA.
            a czy to ten czy inny sport-to tylko to jest to zabawa.i nie wazne w jakiej lidze.pasja jest w
            kazdej grze i nalezy sie cieszyc tym co sie ma,bo i tego moze zabraknac.sport jest tez luksusem,i
            nie wszystkich na ten luksus stac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Piotr Re: Henryk Glücklich: Żużlowy as, który kładł kaf IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.11, 10:12
      Kibice piszą, iż mają zastrzeżenia do klubu żużlowego Polonia, że nie zorganizował obchodów 90-lecia, ale gdy prezes Wojciechowski obejmował schedę po p.Leszku Tillingerze, ów były prezes przekazał władzę bez jakiegokolwiek zainicjowania obchodów. Obchodów rocznicowych nie da się zorganizować w roku, którym przejmuję się władzę bo po prostu nie ma na to czasu. Także drodzy kibice o brak obchodów 90-lecia klubu miejcie pretensję do Tillingera.
      Klub żużlowy wkrótce pokarze wiele cennych inicjatyw.
      Z żużlowym pozdrowieniem.
    • Gość: rabkaz Henryk Glücklich: Żużlowy as, który kładł kafelki IP: 83.238.158.* 08.01.11, 12:09
      Piotr wydaje mi się,że jesteś tym cienkim marketingowcem w Polonii ale jak zabierasz głos to najpierw zorientuj się kto jest kontynuatorem tradycji klubu wg. mojego rozeznania to B.T.Z.POLONIA, która przejęła od poprzedniego klubu sekcję żużlową i nie opowiadaj bajek,że to powinien zrobić Tylinger. Z.K.S.Polonia Bydgoszcz jest odrębnym podmiotem Spólką Akcyjną którego akcjonariuszem jest B.T.Ż.POLONIA. Żeby jeszcze ciebie uświadomić to po likwidacji Ż.K.S. żużel przechodzi do stowarzyszenia jakim jest B.T.Ż. Tylinger na spotkaniu z SPP wyraził zgodę na udział w przygotowaniach obchodów 90-lecia. Następnym razem zasięgnij informacji a nie obwiniaj tych co już nie pracują w klubie.
    • Gość: mariusz k Henryk Glücklich: Żużlowy as, który kładł kafelki IP: *.olsztyn.mm.pl 11.01.11, 19:33
      Za czasów jakiego managera upadł żużel w Bydgoszczy? Odszedł Tomek Gollob, Jacek Gollob i Protas? Za jakiego panowania Polonia spadła 1 raz w historii do 1ligi?

      Już nie pamiętacie???
      • Gość: kibic 1980 Re: Henryk Glücklich: Żużlowy as, który kładł kaf IP: *.adsl.inetia.pl 11.01.11, 21:07
        mariusz k a kto był menagerem jak zdobywaliśmy mistrzostwo Polski w 1992,1997,1998,2000 roku bo nie przypominam sobie aby ta sama osoba była menagerem jak Protasiewicz odchodził do Torunia i jak bracia Gollobowie odchodzili do Tarnowa. Jak pamiętam to od połowy 2001 roku do 2003 roku ten pan o kim myślisz nie pracował w klubie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka