Gość: wuj-a 17
IP: *.pools.arcor-ip.net
29.12.10, 13:23
Nigdy w życiu nie lubiłem mleka i chamstwa.Po przeczytaniu tego wywiadu zajmę się tym
drugim.Henryk Glucklich bezdyskusyjna postać w historii "Polonii" chcąc mieć żal do władz
klubu musi mówić prawdę.Zacznijmy od tego,że każdy jeden z byłych żużlowców otrzymywał
bilet na Grand Prix,które potwierdzał własnoręcznym podpisem.Kiedy był w Niemczech bilet
odbierał jego syn.To pierwsze.Drugie to,że Henryk Glucklich otrzymywał kilkakrotnie propozycję
pracy w klubie z czego skorzystał w trudnej sytuacji.Był przez moment i trenerem.Jak to się
skończyło, to wiedzą młodzi adepci zdawanej wtedy licencji oraz On sam i jego kolega trener.
Chcąc mieć żal do klubu trzeba najpierw zacząć od siebie Panie Henryku !.Nigdy nasz klub
nie zostawiał swojego byłego zawodnika na tzw.lodzie.Wszyscy,którzy skończyli karierę mogli
dalej pracować w policji i wielu z tego przywileju skorzystało.Jeżeli ten wywiad miał
przybliżyć sylwetkę wspaniałego sportowca i Polonisty to muszę przyznać z przykrością,że nie